Dodaj do ulubionych

dlaczego On mnie nie chce:(??

28.07.08, 21:59
no wiec jestem po uszy zakochana w pewnym chłopaku, niestety nieszczesliwie
dokładnie od 2lat to straszne:(( wyznałam co do niego czuje prawie od razu
nigdy razem nie byliśmy kiedy mu o tym powiedziałam był z dziewczyną po
miesiącu z nią zerwał być moze zbieg okolicznosci z nikim od tamtego czasu nie
jest w sensie jakis stały zwiazek ale mnie nie chce no;(;( wiem zachowuje sie
jak małe dziecko ale o co mu chodzi co ze mnaa est nie tak?! podobno jestem
atrakcyjna studiuje bardzo dobry kierunek mam powodzenie a tu taka porazka:(
jak z X rozmawiałam to on mi na to że ze mna nie bedzie ze powinnam sobie
porzadnego faceta znalesc ze on nie chce teraz stałości ze potrzebuje sie
wyszalesc ja ze ok moge byc na takiej zasadzie ze taki wolny zwiazek moze i on
tez sie nie zgodził ze mnie zna i wie ze tylko cierpiec bede no i co? co ja
moge w takiej sytuacji zrobić o co mu chodzi czemu mnie nawet na wolny zwiazek
nie chce;(??! co o tym sądzicie?
Edytor zaawansowany
  • 28.07.08, 22:02
    polonistyki to ty nie studiujesz:)
    ludzie piszcie jakos zeby dało sie czytac a nie fundujecie jakąś droge przez mękę:)
    --
    "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł" - Szpaku
  • 28.07.08, 22:07
    nie studiuje polonistyki ale stome:P a z polskim zawsze miałam problemy;)ale
    jakby ktos mogł sie wypowiedziec co o tym mysli byłabym wdzięczna:) bo sama juz
    nie wiem o co chodzi co ze mna nie tak:/
  • 28.07.08, 22:09
    stokrotka_malenka napisała:

    > nie studiuje polonistyki ale stome:P a z polskim zawsze miałam problemy;)ale
    > jakby ktos mogł sie wypowiedziec co o tym mysli byłabym wdzięczna:) bo sama juz
    > nie wiem o co chodzi co ze mna nie tak:/

    to nie jest forum zgaduj -zgadula to jest poważne forum z powaznym moderatorem
    na czele;)
    jak ludzie mogą powiedziec co z tobą jest nie tak na podstawie
    jakiejs notki?

    --
    "Po przerwie mróz nie zelżał, a wręcz przeciwnie, wiatr nie osłabł" - Szpaku
  • 28.07.08, 22:12
    Studia nie mają znaczenia. Umiejętność jasnego wyrażania myśli powinnaś opanować
    już w podstawówce, a w liceum doszlifować.
    Jeżeli nie potrafisz przekazać tego co myślisz w formie tekstowej to może na
    żywo jesteś równie chaotyczna i mówisz niejasno?
  • 29.07.08, 08:49
    A może mają.. może facet nie lubi zadawać się z kobietą, która innym do paszczy
    zagląda?? ;))

    --
    ------------
    Gruba goła baba..
  • 29.07.08, 13:51
    oj grzebanie w zebach to chyba nie jest taki bardzo dobry kierunek...
  • 29.07.08, 15:23
    jest bardzo dobry bo mozna miec duzo kasy:):P
  • 28.07.08, 22:13
    Reasumująć, bo rzeczywiście tak to napisałaś, że trzeba się
    domyslać - kochasz sie w jakimis facecie a on Cie nie chce?
    No więc tak odpowiedź jest pewnie taka - nie chce Cię, bo ani Cie
    nie kocha, ani go nie pociągasz fizycznie. I tyle.
    --
    VIDE
  • 29.07.08, 13:52
    a co ja mam myslec? dyrektor mnie nie kocha, ale chce ze mna seksu
    od 3 lat...
  • 28.07.08, 22:17
    widzisz,chlopak ci wyraznie powiedzial "on mi na to że ze mna nie bedzie ze
    powinnam sobie porzadnego faceta znalesc ze on nie chce teraz stałości ze
    potrzebuje sie wyszalesc" przynajmniej byl szczery i nie mydlił ci oczu i chyba
    z tej litosci,ze ty tak strasznie go chcesz on zgodzilby sie na zwiazek,uwierz
    ze nie dalabys rady dlugo byc z kims kto jest z toba bo ty tak bardzo
    chcialas,predzej czy pozniej to by sie rozsypalo i jesczze bardziej bys
    cierpiala,ze on ci dawal nadzieje
    nic na siłe,nie zmusisz go do uczucia,ktore on sam wyraznie odrzuca,prezłknij
    porazke i idz dalej,nie czekaj az on sie wyszaleje,bo to moze potrwac baaardzo
    dlugo i przez takie czekanie mozesz przegapic kogos,komu naprawde bedzie na
    tobie zalezalo
  • 28.07.08, 22:48
    dzięki za rade:) nie no bo ja się ciagle łudze wolałabym zeby juz miał jakąś
    dziewczynę wtedy dałabym spokoj a tak ciagle mysle ze jest wolny idealny...:(
    poza tym niby jasno mi powiedział ale zwodzi jednak jak długo mnie nie ma w domu
    sam dzwoni pisze sms-y czy wszystko ok czy ładnie zdałam jakieś zaliczenie w
    maju miałam sytuację ze zaczełam się spotykac z kolega z uczelni to sie na mnie
    obraził ani nie miał ochoty pogadac jak byłam w domu ani sie nie odzywał na gadu
    cisza kompletna moj przyjaciel a jego kolega uwaza ze mu na mnie zalezy na piwie
    gównym tematem rozmów miedzy nimy jestem ja....:(czasem mam naprawde wrazenie
    ze nie moge tak dalej ze wkoncu chce normalnego faceta zwiazku ze to do niczego
    nie prowadzi... ale jego zachowania nie kumam zupełnie i po co mi jakiekolwiek
    nadzieje robi;( zdaje sobie sprawe ze to jak z pamietnikaj akiejs małolatki
    wyjete ale to sie tak ciagnie dwa lata a ja nie potrafie byc z kims innym przez
    to bo mi na nimzalezy:/ a to niby kobiety sa skomplikowane...
  • 29.07.08, 16:38
    po prostu sama przeszlam to co ty z tym ze u mnie to bagno sie ciagnelo o rok
    dluzej,ja tez nie moglam sie zaangazowac w zadna znajomosc bo tamten mi stal
    przed oczami,az w koncu olsnienie kiedy zobaczylam,jak czlowiek moze sie ponizyc
    (on),powiedzialam w koncu STOP,nie wiem co ja moglam widziec w kims takim,to
    bylo jakies chore zauroczenie,jakas chora chemia ktora nas do siebie
    ciagnela,ale na szczescie wyleczylam sie z tego,w duzym stopniu tez dzieki
    pewnej osobie,ktora pomaga mi odkrywac na czym polega zdrowe,prawdziwe
    uczucie,to jeszcze nie jest "wielka love",ale kto wie
    tobie tez zycze olsnienia,bo inaczej to cie tylko psychicznie wykonczy i happy
    end'u gwarantuje ci ze nie bedzie
  • 29.07.08, 16:56
    dzięki:)) tak to jest chore:/ wolałabym zeby jednoznacznie okreslił ze mnie
    nie chce ale juz postanowiłam nie ma co tkwić tak nie prowadzi to do niczego:(a
    ja tylko cierpie a tym bardziej jak to przemyslałam to naprawde przez te dwa
    lata dawno mogłambyc w szczesliwym zwiazku dla niego rezygnowałam juz o te dwa
    lata chyba za długo koniec -odpuszczam masz rację ale teraz tak mowie jak znow
    zadzwoni pewnie zmienie zdanie:/mam nadzieje ze spotkam niedługo chłopaka co
    mnie wyleczy z tego chorego uczucia Tobie zazdroszcze:)) pozdrawiam
  • 29.07.08, 17:07
    wolałabym zeby jednoznacznie okreslił ze mnie
    > nie chce

    on ci tego nie powie wprost,bo woli sobie zostawic otwarta furtke zeby miec do
    kogo wrocic,w razie gdyby z inna nie wyszlo,albo koledzy sie znudzili,a tak
    wie,ze zawsze jest ta co go przyjmie z otwartmi ramionami,no lepiej mu nie będzie
    badz twarda,jak juz pierwszy raz go olejesz to napewno bedzie ci ciezko i nawet
    mozesz zalowac,ale jak ochloniesz to zrozumiesz ze inaczej sie nie dalo,bo nie
    warto tkwić w takich toxycznych ukladach kiedy gdzies tam ktos inny wartsciowszy
    na nas czeka
    glowa do gory:)rowniez pozdrawiam i 3mam kciuki
  • 28.07.08, 22:35
    Widocznie nie pasujecie do siebie, a w każdym razie on tak uznał.
    Nie ma raczej sensu zabiegać o niego.
    --
    Dawniej misia12347 :)
  • 28.07.08, 23:28
    Moze wlasnie dlageo Cie nie chce, ze Ty zdecydowalabys sie nawet na
    wolny zwiazek. Moze za lekko podchodzisz do zwiazkow, moze jestes w
    jego oczach "zbyt latwa"?

    Nie wiem czy tak jest, ale to mozliwe. Albo po prostu nie jestes w
    jego typie.

    Sprobuj go zupelnie poignorowac dla odmiany, moze zacznie go to
    intrygowac. :o) Jak kobieta ma na czole "potrzebuje faceta" to
    raczej ma marne szanse go znalezc. I na odwrot. :0)

    Z drugiej strony zadbaj o to, zeby zobaczyl w Tobie cos ciekawego,
    moze jakies skrywane hobby. Badz oryginalna.
  • 28.07.08, 23:52
    Rany... nie pociągasz faceta i tyle. Nic do ciebie nie czuje i zapewne już nie poczuje, chociaż wie, że jesteś chętna. Daj sobie z nim spokój i poszukaj kogoś dostępnego.
  • 29.07.08, 12:54
  • 29.07.08, 13:44
    Jesli powiedzial Ci, ze chce sie wyszalec a nie chce wolnego zwiazku, to bardzo prawdopodobne, ze wcale nie chce sie wyszalec, tylko poprostu mu sie nie podobasz. Rozważ to.
  • 29.07.08, 13:50
    tez jestem atrakcyjna, zakochana nieszczesliwie od 3 lat w
    dyrektorze, on powiedzial, ze mnie nie kocha, w miedzyczasie mial
    juz 2 dziewczyny, a ze mna tylko seks czasem, na dodatek, gdy ma
    dziewczyne, to nawet czasem seksu mi odmawia, bo mowi, ze chce miec
    porzadny zwiazek... osttanio znow chce sie umawiac, ale jakos sie
    nie udaje, wczoraj przez to, ze najadalam sie czeresni :/ juz nie
    mam sily

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.