Dodaj do ulubionych

Dlaczego stary facet MUSI lecieć na starą babę?

04.08.08, 08:06
Mam znajomego który ożenił się z kobieta młodsza od niego o 24 lata
i pomimo że są ze sobą szczęśliwi to wszyscy "życzliwi" nie moga się
nagadać jaki to skandal i nietakt i że powinien był szukać miłości w
swoim przedziale wiekowym.
A ja pytam DLACZEGO???
Dlaczego mamy się szufladkować i na siłe wymyślac sobie jakieś
głupie ramy i kryteria, mam trzydzieści kilka lat i jak zakocham się
z wzajemnościa w osiemnalstolatce to jakis wielki grzech? Mam to na
siłę zabić? Czy "starego" faceta MUSZĄ interesowac tylko i wyłacznie
stare przechodzone baby i na odwrót?
Jestem ciekaw co wy kobiety o tym sądzicie
Pzdr.
Edytor zaawansowany
  • 04.08.08, 08:20
    Tak szczerze mówiąc to sam jesteś stary i ,,przechodzony''.Ja sobie
    wypraszam....Niekiedy ta młodsza jest bardziej przechodzona od starszej.Jeżeli
    starego przechodzonego(twoje określenie) faceta zainteresuje młodsza kobieta to
    krzyżyk mu na drogę...Taki facet chce się poczuc młodszym niż jest.Jeżeli się
    zakocha ,to życzę szczęścia,cierpliwości i forsy.Pozdrawiam.
  • 04.08.08, 22:43
    malgosia403 napisała:

    .Jeżeli się
    > zakocha ,to życzę szczęścia,cierpliwości i forsy.Pozdrawiam.

    Kicia, mowa o zakochaniu, nie wizytach w burdelu.
  • Nic nie muszą :) Moje 'wiekowe' koleżanki też bardzo lubią takie
    młode męskie ciałka w wieku studenckim :D

    A facetów interesują praktycznie TYLKO młodsze kobiety, a z
    kobietami bywa różnie ;)
  • Ach, zapomniałam dodać, że lubią takie młode, męskie NIEPRZECHODZONE
    ciałka w wieku studenckim.
  • 04.08.08, 12:10
    bardzo.grzeczna.dziewczynka napisała:

    > Ach, zapomniałam dodać, że lubią takie młode, męskie
    NIEPRZECHODZONE
    > ciałka w wieku studenckim.


    He he ostatnio na dyskotece miałam okazję obserwować tajka jedną
    panią, na ok koło 40 parę lat, no i najpierw obracała pana
    ochroniarza, który szybko skapitulował, a pani się wzięła za
    studenciaka :)
    Takiej ekspresji, wczucia się w taniec oraz teatralnego wyczucia
    roli podczas tańca nie widziałam u żadnej dwodziestolatki :)
    Owszem, wyglądało to lekko groteskowo, gdyz niestety po tej pani
    było widac że do młodszego pokolenia nie nalezy, dodatkowo ilośc
    promili w sobie miała wymalowana na twarzy, ale widowisko było I
    klasa!! :)))
  • 04.08.08, 21:00
    to widowisko czy klasa ?
  • 04.08.08, 08:29
    tyle opinii, ile kobiet. sama mam przyjaciolke, ktore zwaizala sie
    ze starszym facetem o 26 lat.. no i mowia ze wielka milosc.
    aczkolwiek mi sie nie wydaje, zeby facet pod 50tke mogl sie tak
    szalenczo zakochac i ze tu chodiz TYLKO o te milosc.. to jest juz z
    jego strony jakies wyrachowanie, dowartosciowanie, znalezienie
    mlodej, fajnej zdrowej istoty, ktora da mu zdrowe, fajne dziecko
    itepe... z jej strony to tez jakastam wygoda (facet oczywiscie juz
    dorobiony), dowartosciowanie, laska mysli ze pana boga za nogi
    zlapala... ehhh..
    chociaz co do samego zakochania, to wiem ze mozna, bez wzgledu na
    wiek i okolicznosci :)
  • 04.08.08, 08:29
    Młode kobiety często czują zaintersowanie starszych facetów i je to
    wkurza, bo wolałyby żeby kręcili sie za nimi rówieśnicy a nie stare
    pryki, więc przenoszą niechęć na adoratorów. Zresztą jest to w ogóle
    kwestia rozumienia przez młodszych ludzi, a właściwie braku
    zrozumienia, ze życie nie kończy się na ich wieku...:), że np. w
    wieku 40 lat nadal można mieć uczucia, potrzebowac bliskości i mieć
    całkiem niezły temperament erotyczny, być ciekawym świata i chętnie
    uczyć się nowych umiejętności :). Że w ciele, które nosi w sobie lata
    może być ktoś młody duchem :). Patrzymy na kogoś starszego jak na
    mniej wartościowego, nienadążającego i "wzorajszego" :).
  • różnie patrzymy. Nie uogólniaj. Ale takie związki są dla kobiet
    znacznie trudniejsze niż z rówieśnikami, a brak akceptacji otoczenia
    też sprawy nie ułatwia.
  • Chyba zapominasz, że z wiekiem faceci mają już zazwyczaj rodziny,
    zobowiązania. A takie zainteresowanie faceta, który nie może z
    kobietą być, to takie średnio atrakcyjne, prawda?
  • 04.08.08, 08:51
    Tak, średnio atrakcyjne, ale starter wątku nie wspominał o sytuacji,
    że facet jest w związku...:) To już inna bajka :).
  • Wtedy to ulubiona bajka z FK - pracujemy razem, jestem w związku, on
    jest w związku, ja mam w brzuchu latających obcych i niepokojącą
    pustkę we łbie. On śle sms-y. Ja ślę sms-y. Co robić???????
  • 04.08.08, 09:19
    Najfajniejsze jest to , że nikt nic nie musi. Przykładem jest ta
    historyjka o Twoim znajomym.
    Człowiek sam sobie nakłada kajdany obyczajowe.;)
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • 04.08.08, 09:21
    to wlasnie chciałam rzec. A jak już jest stary, to tym bardziej powinien sobie
    zdawać z tego sprawę :) I mieć w czterech literach, co ludzie gadają...
  • 04.08.08, 09:27
    Mój facet jest ode mnie 26 lat starszy i zapewniam, ze jest to
    WIELKA MIŁOŚĆ, jestesmy od dziewięciu lat szczęśliwi ze soba,
    niestety, otoczenie pomijając przyjaciół i znajomych, nie potrafi
    dac sobie z tym rady. A może to poprostu zazdrość?
    --
    Nie ma przeciętnych kotów - Colette
  • 04.08.08, 09:41
    Nie, to nie zazdrość. Po prostu nieszablonowe zachowanie zawsze
    spotyka się ze zdziwieniem i 'niezrozumieniem'.;)
    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • 04.08.08, 09:41
    Stereotypy i uprzedzenia. najlepiej to olać.
  • 04.08.08, 09:47
    najczesciej mlode kobiety wiazac sie z duzo starszym mezczyzna widza
    w nim, nawet podswiadomie, swojego ojca, ktore je otoczy opieka,
    posiada bagaz doswiadczen i pieniadze, ktore sa dobre na wszystko :)
    niewykluczam czystego i pieknego uczucia jakim jest milosc,chociaz
    to rzadkosc...

    a teraz bardziej racjonalnie

    zwiazek dwoch osob rozniacych sie miedzy soba tak bardzo wiekiem (20-
    30 lat) jest wbrew naturze. mezczyzna chce potomka ze zdrowa mloda
    kobieta i pewnie je dostanie.ale jak dziecko dorosnie, to on bedzie
    dziadkiem poruszajacym sie o lasce albo na wozku albo juz go wogole
    nie bedzie na tym swiecie i kto bedzie z dzieckiem w pilke gral?? no
    tak, zapomnielismy o tym panu,ktory najprawdopodobnie zastapi meza
    predzej czy pozniej, bo nie dosc ze zwinniejszy w lozku to ma sile
    bawic sie z dzieckiem

    ku przestrodze
  • 04.08.08, 09:52
    racjonalistka od siedmiu boleści
    --
    Nie ma przeciętnych kotów - Colette
  • 04.08.08, 09:53
    Stereotyp. facet w wieku lat 40 wciąż może mieć wiecej fantazji, energii i
    temperamentu od 20-latków. Pieniądze też nie muszą grać zadnej roli.

    A argument z dzieckiem? Po pierwsze - nie przesadzajmy, że 60-latek to juz o
    lasce chodzi i sie sypie. 60-latek może w cyrku występować, albo dac radę z
    rockową trasa koncertową po całym kontynencie ;) Po drugie - 40-latek tez moze w
    piłke nie grac i kontaktu nie nawiązać, bo wybierze piwo i tv (milion przypadków
    w przyrodzie). Kwestia osobowości, a nie wieku.
  • 04.08.08, 10:04
    Nikt nie mowi, ze musi...Natomiast faktem jest, ze wiekszosc panow mysli, ze sa
    rownie atrakcyjni jesli nie atrakcyjniejsi niz za mlodu...A tymczasem niestety
    czas leci nieublaganie takze dla nich...Z duzo mlodsza kobieta moga czuc sie
    madrzejsi, bardziej doswiadczeni, taka kobieta moze miec mniejsze wymagania
    seksualne a zarazem byc wdzieczna za opieke...bo nie ukrywajmy- nie kazda mloda
    jest w stanie zaakceptowac zmarszczki, siwizne, zakola czy lysine, czasem
    brzuszek...jesli juz to musi miec cos w zamian, co skompensuje te wady- chocby
    bezpieczenstwo materialne...Nie kazdy szuka w zwiazku glebokiego porozumienia
    dusz... niektorzy szukaja wrecz zapomnienia, odciecia sie od przeszlosci,
    powrotu do tego co stracili...nie wszyscy tez chca zwiazku partnerskiego...
    Mysle, ze tak dlugo jak obie strony sa zadowolone i maja zaspokojone wlasne
    potrzeby moga byc ze soba szczesliwi bez spogladania na metryke...Zwykle
    problemy zaczynaja sie, gdy ktoras ze stron zauwaza, ze jej oczekiwania
    rozminely sie z rzeczywistoscia...
  • 04.08.08, 10:59
    A po co nastolatka miałaby się interesować takim starym prykiem jak
    ty,przecież ma do wyboru dużo młodszych.
  • 04.08.08, 11:11
    ojciec mojego dziecka ma w tej chwili 47 lat-i uwierzcie mi,ze nie mogłabym
    sobie lepszego ojca dla niego wymarzyc, ma dla niego czas, cierpliwość,
    wychowuje go z pasją :) aha, gara z z nimw piłkę, jezdzi na rowerze itp. jak
    20-30 latek. I nie wyglada na to zeby sie mial na wozek inwalidzki w krotce
    pozresiaść
    --
    turnus mija a ja niczyja...
  • 04.08.08, 11:35
    Ludzie tak mają, że gadają, zawsze się znajdzie coś co nie
    przypasuje. Zwyczajnie nie należy się tym przejmować. Amor w metrykę
    nie patrzy. Ważne by być szczęśliwym samemu, bo reszcie i tak się
    nie dogodzi.


    --
    Miłość to sztuczka natury, która ma skłonić kobietę do rozmnażania
    się
  • 04.08.08, 14:07
    sama mam 20lat i nie wyobrazam sobie miec faceta 25lat starszego:/ który dotyka
    mojego ciała i dyszy nade mna :/ zbiera mnie poprostu na wymioty:/ ale nic mi do
    tego co robia inni ich zycie ich sprawa:) ja nawet bym nie mogła byc z facetem
    30letnim...poprostu wole mniej wiecej rowiesnika:))
  • 04.08.08, 15:14
  • 04.08.08, 15:26
    Mam przyjaciol, ktorych dzieli 25 lat roznicy wieku. Sa ze soba od 7
    lat, od 2 sa malzenstwem. Ich droga do szczescia nie byla latwa -
    opinia publiczna, rodzina, zwlaszcza jej, czy chocby ludzie na
    ulicy. Przeczekali najciezsze chwile i choc oboje musieli poswiecic
    duzo dla tego zwiazku, kazde z nich musialo sie liczyc z wieloma
    ustepstwami w tej chwili sa ze soba bardzo szczesliwi. Dostaja od
    siebie cos, czego nikt inny im wczesniej nie dal i moze to jest
    tajemnica ich szczescia.

    --
    www.lattemacchiato.blog.onet.pl
  • 04.08.08, 15:37
    Nie musisz Piotrek..
    Miłość ma to do siebie, że przychodzi, kiedy ona chce, a Amor
    strzela na 'chybił trafił' :)
    Nie każdy boi się słów zazdrosnych ludzi.. Jeśli i Ty się nie boisz
    ich, zrób to, co serce Tobie podpowiada..
  • 04.08.08, 17:34
    Co by tu nie czarować, to faktycznie facet ZAWSZE spogląda maślanym wzrokiem na
    młodsze. Jeśli chodzi o inne przypadki... dobre rezultaty, ale bardzo
    krótkotrwałe, może jeszcze dać chwilowy związek dwudziestoletniego młodzieńca z
    Panią lat 35-45.

    Kobiety nie rozumieją, że po przekroczeniu trzydziestki wzajemne oczekiwania
    płci drastycznie się rozjeżdżają. Faceci 30+ , ile by nie mieli tych wiosenek na
    karku, zawsze będą nastawieni na damski target 18-30. A kobiety 30+ uważają z
    kolei, że powinni nimi interesować się równolatkowie. Tymczasem dla kobiety
    trzydziestoletniej przedział facetów -moim skromnym zdaniem- zaczyna się od 37+

    I jeszcze jedna uwaga. Starzy faceci biorący sobie młódki są jak te ćmy lecące
    do światła. Znam mnóstwo historii, kiedy takie związki zakończyły się
    porzuceniem gościa po jakimś czasie, również wtedy gdy były dzieci. To mimo
    wszystko bardzo ryzykowne związki.

    Mam nadzieję, że udało mi się być obiektywnym.
  • 04.08.08, 18:12
    bo mlode sa najczesciej zajete albo zainteresowane okolo-rowiesnikami.
    --
    .,.
  • 04.08.08, 19:16
    jeśli młoda kobieta wiąże się ze starym repem tzn,że nikt normalny
    jej nie chciał. To tyle.
  • 04.08.08, 19:57
    Myślę, że taka Catherine Zeta-Jones, albo Anita Lipnicka miały całe życie
    problem z brakiem powodzenia i dlatego wybrały sobie starszych partnerów :( Z
    powodu kompleksów :(((
  • 04.08.08, 22:32
  • 04.08.08, 22:50
    Żeby młody nie był skazany na staruche.
  • 04.08.08, 22:40
    Mam faceta starszego ode mnie o 20 lat. Nie przeszkadza mi że na mnie poleciał.
  • 04.08.08, 22:49
    ja mam 26 lat, facet ktorego jestem w stanie zaakceptowac to tak do 40 (ale
    oczywiscie dobrze zakonserwowany i zgrabny, i bez zonki na karku), po 40 to juz
    troche jednak niesmaczne, facet 50 letni to jak moj dziadek lub ojciec, nie
    wyobrazam sobie w ogole seksu z takim starym chlopem. Jak bede miec 40 lat to
    moze zmienie zdanie, bo sama nie bede pierwszej mlodosci heh.
    --
    Czym dla Ciebie jest świat?
    Babie lato unoszone przez Twój podmuch, tak ot tak.
    Pokaż skrawek Twoich ust,pokaż swój mózg, a może słowa te zbyt małe są?
  • 05.08.08, 12:03
    to wszystko kwestia gustu
    mnie po prostu duzo starsi mezczyzni odstreczaja
    ja mam 25 lat, moj patner 33 i ta roznica wieku mi w zupelnosci wystarczy.nie
    szukam tatusia...
  • 05.08.08, 21:41
    jeśli pan ma lat 44, a pani lat 20, to nie wiem, o czym oni ze sobą rozmawiają,
    jakie mają wspólne tematy, priorytety itp. no i co ONA widzi w takim "dziadku"???
    jeśli natomiast pan ma lat 54, a pani 30, to jestem w stanie zrozumieć. tylko
    że kiedyś ten pan będzie miał lat 74, a pani 50. on dziadziuś, ona kobitka w
    sile wieku...
    miłość nie wybiera, ale jednak jest lepiej, jeśli partnerzy są w podobnym wieku
    lub różnica nie jest aż tak ogromna.
  • 06.08.08, 00:25
    Kobieta, ktora jest samodzielna i niezalezna nielatwo zaakceptuje
    fakt, ze jej mezczyzna ja traktuje protekcjonalnie, bo "on juz to
    widzial, przezyl, doswiadczyl". Nie bedzie jej sie podobalo, ze musi
    sama gdzies wyjechac, bo on juz tam byl, pewne rzeczy dla niej nowe,
    juz sa przez niego odkryte, moze z wczesniejsza kobieta lub samemu.
    Dlatego uwazam, ze w dlugotrwale zwiazki, malzenstwo z partnerem
    sporo starszym wchodza kobiety, ktore potrzebuja przede wszystkim
    oparcia psychicznego i/lub materialnego ze strony faceta, ktore chca
    sie wyrwac z domu, swojego srodowiska, itp. Jesli chodzi
    o "porozumienie dusz", to moze sie zdarzyc, nawet jesli jest roznica
    wieku. Raczej jednak nie bedzie to zwiazek partnerski, tylko osoba,
    ktora jest bardziej zasobna, doswiadczona bedzie miala wiecej do
    powiedzenia w takiej relacji. Niektorym kobietom widocznie takie
    zycie odpowiada. Natomiast tacy panowie sa zadowoleni, ze moga
    posiasc mlode cialo.
    Znamienne jest to, ze nie faceci typu "sredniak", czyli o mizernym
    dochodzie i statusie spolecznym znajduja najczesciej partnerke
    mlodsza, tylko raczej ci, ktorzy moga jej zaoferowac wysoki poziom
    zycia, albo ciekawe zycie, przepustke do kariery, itp.
  • 06.08.08, 00:30
    20 lat różnicy nie musi oznaczać protekcjonalnego traktowania. Ale to też zależy
    od charakteru, trybu życia i potrzeb tego starszego faceta.
  • 06.08.08, 13:35
    cartahena napisała:

    > Znamienne jest to, ze nie faceci typu "sredniak", czyli o mizernym
    > dochodzie i statusie spolecznym znajduja najczesciej partnerke
    > mlodsza, tylko raczej ci, ktorzy moga jej zaoferowac wysoki poziom
    > zycia, albo ciekawe zycie, przepustke do kariery, itp.

    Owszem, to wielka prawda. Natomiast owe młodsze partnerki z zacietrzewieniem
    temu zaprzeczają (również w wielu wątkach na forum)
  • 06.08.08, 00:38
    W jednym z odcinków seksu w wielkim mieście Samantha poderwała starego bogacza:
    jego usta nie były ustami starca, jego dłonie nie były dotykiem starca (facet
    wyszedł łyknąć wiagrę) niestety jego pośladki były pośladkami starca - coś w tym
    stylu to leciało i muszę przyznać że w życiu nie wzbudzi we mnie pożądania widok
    siwych włosów na klacie (no może jak będę mieć z 15lat więcej) i inne objawy
    "zmęczenia materiału"
    --
    - co pani umie robić?
    - wszystko
    - a wygląda panie jakby, jakby nie umiała nic
  • 06.08.08, 09:46
    Stary facet wcale nie musi lecieć na starą babę- mój stary ma 37
    lat, a ja-25, chociaż na pierwszy rzut oka tej różnicy między nami
    wcale nie widać- tak dobrze mój stary się trzyma i śliczną ma buźkę,
    w dodatku ma zainteresowania, które go bardzo odmładzają.
    Natomiast ja bym zadała inne pytanie- czy stara baba musi lecieć na
    starego faceta? Czy musimy się oburzać na widok kobiety po 40, która
    np. spotyka się z 30-latkiem?
    Moja mama ma 52 lata i spotykała się z 35 letnim facetem. I było jej
    fajnie.
  • 06.08.08, 18:31
    wiec to moze trzeba wyjasnic jedno - stary facet nawet jak sie
    zwiaze z mlodsza jego szanse splodzenia potomka sa duzo nizsze niz
    jak byl mlody. Bo jak to fajnie ujal moj ginekolog - przychodza tu
    do mnie ci dziadkowie z 20-latkami i mowia ze ona nie moze. A ja mu
    na to jak ktos z jednym plemnikiem moze dziecko zrobic. lol I prawda
    wiec jest tu taka ze spadajaca na leb i szyje plodnosc dot. nas
    obydwie plcie.

    No to co wy na to - ja jestem 9 lat starsza od mojego partnera. Mamy
    tez dziecko razem. I nikt nam nie gada o jakies tam roznicy wieku. W
    lozku - bajka. Posiadanie takiego mlodego faceta naprawde polepsza
    mi sampoczucie - bo nie jest skomplikowany, w lozku pelen wigoru,
    lepsza potencja, male wymagania i super poczucie humoru. I nie
    wyobrazam sobie miec kogos w moim wieku albo i starszego - to chyba
    jakis horror by byl...A juz takiego geriatryka 25 lat starszego-
    brrrr. straszne...

    I wiecie co jak slysze o tych rzekomo starych czy przechodzonych
    kobietach po 30-sce to padam ze smiechu. Bo wiekszosc moich eks albo
    znajomych facetow po tej 30-sce wyglada milion razy gorzej ode mnie
    czy moich kolezanek. Nikt ale to nikt kto mnie zna nie wierzy ze
    jestem przed 40-tka. Ja nie zadalabym sie juz teraz z kims w moim
    wieku - mlodszy tak ale starszym - never.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.