Re: Dlaczego stary facet MUSI lecieć na starą bab

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam znajomego który ożenił się z kobieta młodsza od niego o 24 lata
    i pomimo że są ze sobą szczęśliwi to wszyscy "życzliwi" nie moga się
    nagadać jaki to skandal i nietakt i że powinien był szukać miłości w
    swoim przedziale wiekowym.
    A ja pytam DLACZEGO???
    Dlaczego mamy się szufladkować i na siłe wymyślac sobie jakieś
    głupie ramy i kryteria, mam trzydzieści kilka lat i jak zakocham się
    z wzajemnościa w osiemnalstolatce to jakis wielki grzech? Mam to na
    siłę zabić? Czy "starego" faceta MUSZĄ interesowac tylko i wyłacznie
    stare przechodzone baby i na odwrót?
    Jestem ciekaw co wy kobiety o tym sądzicie
    Pzdr.
    • 04.08.08, 08:20 Odpowiedz
      Tak szczerze mówiąc to sam jesteś stary i ,,przechodzony''.Ja sobie
      wypraszam....Niekiedy ta młodsza jest bardziej przechodzona od starszej.Jeżeli
      starego przechodzonego(twoje określenie) faceta zainteresuje młodsza kobieta to
      krzyżyk mu na drogę...Taki facet chce się poczuc młodszym niż jest.Jeżeli się
      zakocha ,to życzę szczęścia,cierpliwości i forsy.Pozdrawiam.
    • Nic nie muszą :) Moje 'wiekowe' koleżanki też bardzo lubią takie
      młode męskie ciałka w wieku studenckim :D

      A facetów interesują praktycznie TYLKO młodsze kobiety, a z
      kobietami bywa różnie ;)
    • 04.08.08, 08:29 Odpowiedz
      tyle opinii, ile kobiet. sama mam przyjaciolke, ktore zwaizala sie
      ze starszym facetem o 26 lat.. no i mowia ze wielka milosc.
      aczkolwiek mi sie nie wydaje, zeby facet pod 50tke mogl sie tak
      szalenczo zakochac i ze tu chodiz TYLKO o te milosc.. to jest juz z
      jego strony jakies wyrachowanie, dowartosciowanie, znalezienie
      mlodej, fajnej zdrowej istoty, ktora da mu zdrowe, fajne dziecko
      itepe... z jej strony to tez jakastam wygoda (facet oczywiscie juz
      dorobiony), dowartosciowanie, laska mysli ze pana boga za nogi
      zlapala... ehhh..
      chociaz co do samego zakochania, to wiem ze mozna, bez wzgledu na
      wiek i okolicznosci :)
    • 04.08.08, 08:29 Odpowiedz
      Młode kobiety często czują zaintersowanie starszych facetów i je to
      wkurza, bo wolałyby żeby kręcili sie za nimi rówieśnicy a nie stare
      pryki, więc przenoszą niechęć na adoratorów. Zresztą jest to w ogóle
      kwestia rozumienia przez młodszych ludzi, a właściwie braku
      zrozumienia, ze życie nie kończy się na ich wieku...:), że np. w
      wieku 40 lat nadal można mieć uczucia, potrzebowac bliskości i mieć
      całkiem niezły temperament erotyczny, być ciekawym świata i chętnie
      uczyć się nowych umiejętności :). Że w ciele, które nosi w sobie lata
      może być ktoś młody duchem :). Patrzymy na kogoś starszego jak na
      mniej wartościowego, nienadążającego i "wzorajszego" :).
    • 04.08.08, 09:19 Odpowiedz
      Najfajniejsze jest to , że nikt nic nie musi. Przykładem jest ta
      historyjka o Twoim znajomym.
      Człowiek sam sobie nakłada kajdany obyczajowe.;)
      --
      opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
      • 04.08.08, 09:21 Odpowiedz
        to wlasnie chciałam rzec. A jak już jest stary, to tym bardziej powinien sobie
        zdawać z tego sprawę :) I mieć w czterech literach, co ludzie gadają...
        • 04.08.08, 09:27 Odpowiedz
          Mój facet jest ode mnie 26 lat starszy i zapewniam, ze jest to
          WIELKA MIŁOŚĆ, jestesmy od dziewięciu lat szczęśliwi ze soba,
          niestety, otoczenie pomijając przyjaciół i znajomych, nie potrafi
          dac sobie z tym rady. A może to poprostu zazdrość?
          --
          Nie ma przeciętnych kotów - Colette
          • 04.08.08, 09:41 Odpowiedz
            Nie, to nie zazdrość. Po prostu nieszablonowe zachowanie zawsze
            spotyka się ze zdziwieniem i 'niezrozumieniem'.;)
            --
            opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
          • 04.08.08, 09:41 Odpowiedz
            Stereotypy i uprzedzenia. najlepiej to olać.
          • 04.08.08, 09:47 Odpowiedz
            najczesciej mlode kobiety wiazac sie z duzo starszym mezczyzna widza
            w nim, nawet podswiadomie, swojego ojca, ktore je otoczy opieka,
            posiada bagaz doswiadczen i pieniadze, ktore sa dobre na wszystko :)
            niewykluczam czystego i pieknego uczucia jakim jest milosc,chociaz
            to rzadkosc...

            a teraz bardziej racjonalnie

            zwiazek dwoch osob rozniacych sie miedzy soba tak bardzo wiekiem (20-
            30 lat) jest wbrew naturze. mezczyzna chce potomka ze zdrowa mloda
            kobieta i pewnie je dostanie.ale jak dziecko dorosnie, to on bedzie
            dziadkiem poruszajacym sie o lasce albo na wozku albo juz go wogole
            nie bedzie na tym swiecie i kto bedzie z dzieckiem w pilke gral?? no
            tak, zapomnielismy o tym panu,ktory najprawdopodobnie zastapi meza
            predzej czy pozniej, bo nie dosc ze zwinniejszy w lozku to ma sile
            bawic sie z dzieckiem

            ku przestrodze
            • 04.08.08, 09:52 Odpowiedz
              racjonalistka od siedmiu boleści
              --
              Nie ma przeciętnych kotów - Colette
            • 04.08.08, 09:53 Odpowiedz
              Stereotyp. facet w wieku lat 40 wciąż może mieć wiecej fantazji, energii i
              temperamentu od 20-latków. Pieniądze też nie muszą grać zadnej roli.

              A argument z dzieckiem? Po pierwsze - nie przesadzajmy, że 60-latek to juz o
              lasce chodzi i sie sypie. 60-latek może w cyrku występować, albo dac radę z
              rockową trasa koncertową po całym kontynencie ;) Po drugie - 40-latek tez moze w
              piłke nie grac i kontaktu nie nawiązać, bo wybierze piwo i tv (milion przypadków
              w przyrodzie). Kwestia osobowości, a nie wieku.
    • 04.08.08, 10:04 Odpowiedz
      Nikt nie mowi, ze musi...Natomiast faktem jest, ze wiekszosc panow mysli, ze sa
      rownie atrakcyjni jesli nie atrakcyjniejsi niz za mlodu...A tymczasem niestety
      czas leci nieublaganie takze dla nich...Z duzo mlodsza kobieta moga czuc sie
      madrzejsi, bardziej doswiadczeni, taka kobieta moze miec mniejsze wymagania
      seksualne a zarazem byc wdzieczna za opieke...bo nie ukrywajmy- nie kazda mloda
      jest w stanie zaakceptowac zmarszczki, siwizne, zakola czy lysine, czasem
      brzuszek...jesli juz to musi miec cos w zamian, co skompensuje te wady- chocby
      bezpieczenstwo materialne...Nie kazdy szuka w zwiazku glebokiego porozumienia
      dusz... niektorzy szukaja wrecz zapomnienia, odciecia sie od przeszlosci,
      powrotu do tego co stracili...nie wszyscy tez chca zwiazku partnerskiego...
      Mysle, ze tak dlugo jak obie strony sa zadowolone i maja zaspokojone wlasne
      potrzeby moga byc ze soba szczesliwi bez spogladania na metryke...Zwykle
      problemy zaczynaja sie, gdy ktoras ze stron zauwaza, ze jej oczekiwania
      rozminely sie z rzeczywistoscia...
    • 04.08.08, 10:59 Odpowiedz
      A po co nastolatka miałaby się interesować takim starym prykiem jak
      ty,przecież ma do wyboru dużo młodszych.
      • 04.08.08, 11:11 Odpowiedz
        ojciec mojego dziecka ma w tej chwili 47 lat-i uwierzcie mi,ze nie mogłabym
        sobie lepszego ojca dla niego wymarzyc, ma dla niego czas, cierpliwość,
        wychowuje go z pasją :) aha, gara z z nimw piłkę, jezdzi na rowerze itp. jak
        20-30 latek. I nie wyglada na to zeby sie mial na wozek inwalidzki w krotce
        pozresiaść
        --
        turnus mija a ja niczyja...
    • 04.08.08, 11:35 Odpowiedz
      Ludzie tak mają, że gadają, zawsze się znajdzie coś co nie
      przypasuje. Zwyczajnie nie należy się tym przejmować. Amor w metrykę
      nie patrzy. Ważne by być szczęśliwym samemu, bo reszcie i tak się
      nie dogodzi.


      --
      Miłość to sztuczka natury, która ma skłonić kobietę do rozmnażania
      się
      • 04.08.08, 14:07 Odpowiedz
        sama mam 20lat i nie wyobrazam sobie miec faceta 25lat starszego:/ który dotyka
        mojego ciała i dyszy nade mna :/ zbiera mnie poprostu na wymioty:/ ale nic mi do
        tego co robia inni ich zycie ich sprawa:) ja nawet bym nie mogła byc z facetem
        30letnim...poprostu wole mniej wiecej rowiesnika:))
    • 04.08.08, 15:14 Odpowiedz
      • 04.08.08, 15:26 Odpowiedz
        Mam przyjaciol, ktorych dzieli 25 lat roznicy wieku. Sa ze soba od 7
        lat, od 2 sa malzenstwem. Ich droga do szczescia nie byla latwa -
        opinia publiczna, rodzina, zwlaszcza jej, czy chocby ludzie na
        ulicy. Przeczekali najciezsze chwile i choc oboje musieli poswiecic
        duzo dla tego zwiazku, kazde z nich musialo sie liczyc z wieloma
        ustepstwami w tej chwili sa ze soba bardzo szczesliwi. Dostaja od
        siebie cos, czego nikt inny im wczesniej nie dal i moze to jest
        tajemnica ich szczescia.

        --
        www.lattemacchiato.blog.onet.pl
    • 04.08.08, 15:37 Odpowiedz
      Nie musisz Piotrek..
      Miłość ma to do siebie, że przychodzi, kiedy ona chce, a Amor
      strzela na 'chybił trafił' :)
      Nie każdy boi się słów zazdrosnych ludzi.. Jeśli i Ty się nie boisz
      ich, zrób to, co serce Tobie podpowiada..
    • 04.08.08, 17:34 Odpowiedz
      Co by tu nie czarować, to faktycznie facet ZAWSZE spogląda maślanym wzrokiem na
      młodsze. Jeśli chodzi o inne przypadki... dobre rezultaty, ale bardzo
      krótkotrwałe, może jeszcze dać chwilowy związek dwudziestoletniego młodzieńca z
      Panią lat 35-45.

      Kobiety nie rozumieją, że po przekroczeniu trzydziestki wzajemne oczekiwania
      płci drastycznie się rozjeżdżają. Faceci 30+ , ile by nie mieli tych wiosenek na
      karku, zawsze będą nastawieni na damski target 18-30. A kobiety 30+ uważają z
      kolei, że powinni nimi interesować się równolatkowie. Tymczasem dla kobiety
      trzydziestoletniej przedział facetów -moim skromnym zdaniem- zaczyna się od 37+

      I jeszcze jedna uwaga. Starzy faceci biorący sobie młódki są jak te ćmy lecące
      do światła. Znam mnóstwo historii, kiedy takie związki zakończyły się
      porzuceniem gościa po jakimś czasie, również wtedy gdy były dzieci. To mimo
      wszystko bardzo ryzykowne związki.

      Mam nadzieję, że udało mi się być obiektywnym.
    • 04.08.08, 18:12 Odpowiedz
      bo mlode sa najczesciej zajete albo zainteresowane okolo-rowiesnikami.
      --
      .,.
    • 04.08.08, 19:16 Odpowiedz
      jeśli młoda kobieta wiąże się ze starym repem tzn,że nikt normalny
      jej nie chciał. To tyle.
    • 04.08.08, 22:32 Odpowiedz
    • 04.08.08, 22:40 Odpowiedz
      Mam faceta starszego ode mnie o 20 lat. Nie przeszkadza mi że na mnie poleciał.
      • 04.08.08, 22:49 Odpowiedz
        ja mam 26 lat, facet ktorego jestem w stanie zaakceptowac to tak do 40 (ale
        oczywiscie dobrze zakonserwowany i zgrabny, i bez zonki na karku), po 40 to juz
        troche jednak niesmaczne, facet 50 letni to jak moj dziadek lub ojciec, nie
        wyobrazam sobie w ogole seksu z takim starym chlopem. Jak bede miec 40 lat to
        moze zmienie zdanie, bo sama nie bede pierwszej mlodosci heh.
        --
        Czym dla Ciebie jest świat?
        Babie lato unoszone przez Twój podmuch, tak ot tak.
        Pokaż skrawek Twoich ust,pokaż swój mózg, a może słowa te zbyt małe są?
        • 05.08.08, 12:03 Odpowiedz
          to wszystko kwestia gustu
          mnie po prostu duzo starsi mezczyzni odstreczaja
          ja mam 25 lat, moj patner 33 i ta roznica wieku mi w zupelnosci wystarczy.nie
          szukam tatusia...
          • 05.08.08, 21:41 Odpowiedz
            jeśli pan ma lat 44, a pani lat 20, to nie wiem, o czym oni ze sobą rozmawiają,
            jakie mają wspólne tematy, priorytety itp. no i co ONA widzi w takim "dziadku"???
            jeśli natomiast pan ma lat 54, a pani 30, to jestem w stanie zrozumieć. tylko
            że kiedyś ten pan będzie miał lat 74, a pani 50. on dziadziuś, ona kobitka w
            sile wieku...
            miłość nie wybiera, ale jednak jest lepiej, jeśli partnerzy są w podobnym wieku
            lub różnica nie jest aż tak ogromna.
    • 06.08.08, 00:25 Odpowiedz
      Kobieta, ktora jest samodzielna i niezalezna nielatwo zaakceptuje
      fakt, ze jej mezczyzna ja traktuje protekcjonalnie, bo "on juz to
      widzial, przezyl, doswiadczyl". Nie bedzie jej sie podobalo, ze musi
      sama gdzies wyjechac, bo on juz tam byl, pewne rzeczy dla niej nowe,
      juz sa przez niego odkryte, moze z wczesniejsza kobieta lub samemu.
      Dlatego uwazam, ze w dlugotrwale zwiazki, malzenstwo z partnerem
      sporo starszym wchodza kobiety, ktore potrzebuja przede wszystkim
      oparcia psychicznego i/lub materialnego ze strony faceta, ktore chca
      sie wyrwac z domu, swojego srodowiska, itp. Jesli chodzi
      o "porozumienie dusz", to moze sie zdarzyc, nawet jesli jest roznica
      wieku. Raczej jednak nie bedzie to zwiazek partnerski, tylko osoba,
      ktora jest bardziej zasobna, doswiadczona bedzie miala wiecej do
      powiedzenia w takiej relacji. Niektorym kobietom widocznie takie
      zycie odpowiada. Natomiast tacy panowie sa zadowoleni, ze moga
      posiasc mlode cialo.
      Znamienne jest to, ze nie faceci typu "sredniak", czyli o mizernym
      dochodzie i statusie spolecznym znajduja najczesciej partnerke
      mlodsza, tylko raczej ci, ktorzy moga jej zaoferowac wysoki poziom
      zycia, albo ciekawe zycie, przepustke do kariery, itp.
      • 06.08.08, 00:30 Odpowiedz
        20 lat różnicy nie musi oznaczać protekcjonalnego traktowania. Ale to też zależy
        od charakteru, trybu życia i potrzeb tego starszego faceta.
      • 06.08.08, 13:35 Odpowiedz
        cartahena napisała:

        > Znamienne jest to, ze nie faceci typu "sredniak", czyli o mizernym
        > dochodzie i statusie spolecznym znajduja najczesciej partnerke
        > mlodsza, tylko raczej ci, ktorzy moga jej zaoferowac wysoki poziom
        > zycia, albo ciekawe zycie, przepustke do kariery, itp.

        Owszem, to wielka prawda. Natomiast owe młodsze partnerki z zacietrzewieniem
        temu zaprzeczają (również w wielu wątkach na forum)
    • 06.08.08, 00:38 Odpowiedz
      W jednym z odcinków seksu w wielkim mieście Samantha poderwała starego bogacza:
      jego usta nie były ustami starca, jego dłonie nie były dotykiem starca (facet
      wyszedł łyknąć wiagrę) niestety jego pośladki były pośladkami starca - coś w tym
      stylu to leciało i muszę przyznać że w życiu nie wzbudzi we mnie pożądania widok
      siwych włosów na klacie (no może jak będę mieć z 15lat więcej) i inne objawy
      "zmęczenia materiału"
      --
      - co pani umie robić?
      - wszystko
      - a wygląda panie jakby, jakby nie umiała nic
      • 06.08.08, 09:46 Odpowiedz
        Stary facet wcale nie musi lecieć na starą babę- mój stary ma 37
        lat, a ja-25, chociaż na pierwszy rzut oka tej różnicy między nami
        wcale nie widać- tak dobrze mój stary się trzyma i śliczną ma buźkę,
        w dodatku ma zainteresowania, które go bardzo odmładzają.
        Natomiast ja bym zadała inne pytanie- czy stara baba musi lecieć na
        starego faceta? Czy musimy się oburzać na widok kobiety po 40, która
        np. spotyka się z 30-latkiem?
        Moja mama ma 52 lata i spotykała się z 35 letnim facetem. I było jej
        fajnie.
    • 06.08.08, 18:31 Odpowiedz
      wiec to moze trzeba wyjasnic jedno - stary facet nawet jak sie
      zwiaze z mlodsza jego szanse splodzenia potomka sa duzo nizsze niz
      jak byl mlody. Bo jak to fajnie ujal moj ginekolog - przychodza tu
      do mnie ci dziadkowie z 20-latkami i mowia ze ona nie moze. A ja mu
      na to jak ktos z jednym plemnikiem moze dziecko zrobic. lol I prawda
      wiec jest tu taka ze spadajaca na leb i szyje plodnosc dot. nas
      obydwie plcie.

      No to co wy na to - ja jestem 9 lat starsza od mojego partnera. Mamy
      tez dziecko razem. I nikt nam nie gada o jakies tam roznicy wieku. W
      lozku - bajka. Posiadanie takiego mlodego faceta naprawde polepsza
      mi sampoczucie - bo nie jest skomplikowany, w lozku pelen wigoru,
      lepsza potencja, male wymagania i super poczucie humoru. I nie
      wyobrazam sobie miec kogos w moim wieku albo i starszego - to chyba
      jakis horror by byl...A juz takiego geriatryka 25 lat starszego-
      brrrr. straszne...

      I wiecie co jak slysze o tych rzekomo starych czy przechodzonych
      kobietach po 30-sce to padam ze smiechu. Bo wiekszosc moich eks albo
      znajomych facetow po tej 30-sce wyglada milion razy gorzej ode mnie
      czy moich kolezanek. Nikt ale to nikt kto mnie zna nie wierzy ze
      jestem przed 40-tka. Ja nie zadalabym sie juz teraz z kims w moim
      wieku - mlodszy tak ale starszym - never.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.