Dodaj do ulubionych

Jak rozbudzić kobietę

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.01, 09:41
Witam,
Jestem ze swoja dziwczyną od 3 lat, kochamy się jednak mamy problemy z sexem
brzydko mówiac jeszcze nigdy nie udało mi się doprowadzić dziwczyny do orgazmu.
Proszę poradźcie co robić?
  • Gość: Joanna IP: *.nuph.us.edu.pl 04.07.01, 10:27
    Sprobuj oddac inicjatywe w jej rece i nie popedzaj
    za bardzo - czesto kobiety potrzebuja nieco
    wolniejszego tempa. Mozesz sprobowac tez jakiejs
    pozycji w ktorej ona jest na gorze, albo siedzi ci na
    kolanach - jak to nie pomoze, to juz nie wiem co mozna
    zrobic - moze warto szczerze porozmawiac o jej
    potrzebach i oczekiwaniach.
  • Gość: Troll IP: 194.23.88.* 05.07.01, 09:25
    Podpowiedz Joanny bardzo czesto bywa genialna w swojej prostocie i jej efekty
    niejednokrotnie potrafia przejsc oczekiwania. Z tym, ze pod warunkiem, ze
    partnerka nie ma jakiej psychicznej "blokady" na temat seksu. Oprocz tego
    rzeczywiscie jest najlepiej porozmawiac na temat jej preferencji, czyli co
    wlasciwie ja podnieca. Tylko uwaga: nie rozmawiac o tym podczas igraszek (wtedy
    juz jest za pozno), ale przed.
  • kuku 05.07.01, 13:18
    Widzisz Macku, nie ma jednoznaczej recepty... to co podpowiada Joanna ma rece i
    nogi, ale tez nie zawsze sie sprawdza. Natomiast nie powinienes brac winy na
    siebie, przynajmniej od razu.
    Kiedys bylem w podobnej sytuacji, probowalismy rozmow, zmian, wszystkiego, co
    przyszlo nam do glowy. Orgazmu u niej byl jedak nadal marzeniem spelnajacym sie
    nieczesto....
    Wiec moze "to ja" pomyslalem?
    ale nie... potem z roznymi Kobietami bylo.... wlasnie, roznie,
    jedne "eksplodowaly" a dla innych bylo po porstu "przyjemnie".

    A ona? Coz , mezatka od trzech chyba lat, i szczesliwa w lozku (romawialismy
    szeczerze po jej slubie, rozstalismy sie jak ludzie...)

    wiec, to co moge powiedziec to:
    1. nie frustruj sie niepotrzebnie...
    2. chciej Jej to dac szczerze...
    3. niech Ona chce tego (i to od Ciebie).

    pozdro,
    kuku
  • Gość: kuba IP: 10.1.11.* / 193.41.231.* 05.07.01, 13:31
    żadnego pośpiechu, żadnego "teraz musi się udać". Przecież i tak jest
    przyjemnie, nie? A co ma przyjść, przyjdzie samo.
    Poza tym, jest dużo różnych sposobów pobudzenia kobiety. Próbujcie,
    eksperymentujcie. Ja byłem w podobnej sytuacji. Zapewniam, że duuuuużo czasu i
    cierpliwości, w końcu przyniesie efekty. Tylko nie pytaj się: "kiedy?".
    Nie wiem, nie wiesz, nie wie nikt. Jak nie będziecie cały czas patrzyli, czy
    "już", czy "jeszcze nie", to przyjdzie samoooo...
    Powodzenia!
  • Gość: EdWar IP: 157.25.130.* 05.07.01, 18:29
    Tak, żadnego pośpiechu, spokojnie to prawda.
    Ja do tego używam jeszcze języka od uszu i szyi zaczynając na ... kończąc.
    Uwielbiam obserwować, jak na końcu się wije na wszystkie strony
    I ten zapach ......
    Pozdro
  • Gość: DrPsycho IP: *.anonymizer.com 06.07.01, 09:42
    Gość portalu: Maciej napisał(a):

    > jeszcze nigdy nie udało mi się doprowadzić dziwczyny
    > do orgazmu.Proszę poradźcie co robić?

    Niestety to co powiedziano w tej dyskusji (z jednym
    wyjatkiem) sugeruje proste zabiegi ktore nie na wiele
    sie przydadza. W temacie kobiety-orgazm obowiazuje jedna
    absolutna regula:

    W temacie Kobieta-Orgazm nie ma ZADNYCH regul

    A wiec to ze ktos doprowadza partnerke do orgazmu
    poprzez lizanie lechtaczki, albo ze jakas pani stwierdzi
    ze osiaga orgazm jezeli mocne popychanie trwa dluzej niz
    10 min. - odnosi sie TYLKO do tych indywidualnych
    przypadkow.

    Facetom trudno jest zrozumiec ze kobiety sa o wiele
    bardziej skomplikowane w tych sprawach i o wiele
    bardziej ZROZNICOWANE.

    W sprawach seksu facet jest tak skomplikwany jak mlotek
    (wali i juz:). Kobiete mozna porownac do organow
    elektronicznych ktore w duzej czesci graja swoj
    indywidualny program! A wiec sa i kobiety proste
    melodycznie, orgazm automatyczny jak u faceta,
    sa takie ktore wymagaja skomplikowanej fugi Bacha.
    Sa tez takie ktore nie sa jeszcze zaprogramowane na nic,
    albo nie wiadomo co graja. I sa tez takie na ktorych
    jeden zagra a inny nie! Czyli - nie ma tu zadnych
    USTALONYCH regul.

    Wobec tego jak zabrac sie z mlotkiem do organow jesli
    chcielibysmy cos zagrac? Przede wszystkim OSTROZNIE zeby
    nie zepsuc instrumentu!!! Nie da sie tu nic zrobic na
    sile. Podstawowe wytyczne sa takie:

    1. U wiekszosci kobiet NIE DA sie osiagnac orgazmu przez
    partnera jezeli partnerka nie jest aktywnie
    zaangazowana psychicznie i/lub fizycznie w sprawe.
    Czyli ma po prostu na to ochote.
    Z tego wynika KLUCZOWA OBSERWACJA: Kwestia orgazmu
    staje sie wazna TYLKO jezeli partnerka zglasza taka
    potrzebe. Wtedy nalezy dzialac aktywnie i wspolpraca
    partnera jest bardzo istotna.
    Jezeli partnerka nie zglasza takiej potrzeby a
    sygnalizuje ze jest zadowolona/szczesliwa wszelkie
    naciski na orgazm beda szkodliwe bo beda w istocie
    proba wpedzenia jej w kompleks nizszosci.

    Poniewaz nie ma tu jednak regul to jednak sprawa
    moze miec tzw. drugie dno, patrz nizej.

    2. Wazne jest czy partnerka w ogole osiagala uprzednio
    orgazm czy nie:
    Jesli tak to w jakich okolicznosciach?
    Z innym partnerem czy sama? Czy potrafi samodzielnie
    osiagnac orgazm, w jaki sposob? Czy to robi?
    Jesli nie, to jakie jest jej nastawienie do seksu?
    Czy sgnalizuje ozieblosc? Jakie moga byc mozliwe
    przyczyny ozieblosci?

    3. Jezeli kobieta nigdy nie osiagala orgazmu z powodu
    ozieblosci (ogolna niechec do seksu) to nalezy
    przeprowadzic terapie (sa rozliczne przyczyny - np.
    (zly obraz ojca, molestowanie, gwalt i wiele innych).

    Jezeli kobieta nigdy wczesniej nie osiagala orgazmu
    bo nie wie dokladnie co to jest nalezy pamietac ze
    wiekszosc kobiet musi NAUCZYC sie orgazmu. Partner
    moze wiec sprobowac *rozbudzenia* zainteresowania
    tematem bez nacisku. Moga byc to rozmowy, lektury,
    filmy itd. W przypadku braku zainteresowania nie
    nalezy naciskac na ten temat na sile bo efekt bedzie
    odwrotny.
    W przypadku zainteresowania tematem mozna
    przejsc do poglebiania zainteresowania:)
    Nalezy pamietac ze BARDZO czesto warunkiem wstepnym
    sa sprawy emocjonalne i uczuciowe oraz warunki
    zewnetrzne. Kobieta musi sie czuc bezpieczna,
    zadowolona, zaangazowana uczuciowo.
    Dopiero WTEDY mozna przejsc do uczenia sie
    manipulacji fizycznych zwiazanych z orgazmem. W tej
    dziedzinie rowniez nie ma regul. Badania podkreslaja
    role palcow kobiety, wibratorow i *aparatow do
    masazu* w nauce orgazmu. Jednak kazda kobieta musi
    odkryc swoje cialo i psychike indywidualnie - jakich
    bodzcow fizycznych i *psychicznych* potrzebuje.
    Ogolnie bedzie to oczywiscie zwiazane z tzw. dobrymi
    nastrojami (np. udane zakupy, chec na seks,
    fantazje erotyczne:).
    A fizycznie z pobudzaniem biustu lechtaczki, pochwy,
    okolic odbytu itd. Ale jak dokladnie to juz jest
    sprawa indywidualna, wystarczy objerzec np. rozmiary
    wibratorow lub aparatow do masazu. Czesc kobiet
    potrzebuje bardzo delikatnej stymulacji (np.
    wibrator wielkosci szminki) a czesc przecwinie,
    bardzo silnej (np. duzy aparat do masazu).
    Czesc robi to sama, u czesci partner albo oboje.

    4. Jezeli kobieta osiagala uprzednio orgazm to sytuacja
    jest o tyle prosta ze sa jakies czynniki *psychiczne*
    lub *hormonalne* ktore powoduja blokade obecnie. Nie
    znaczy to jednak ze LATWO ALBO W OGOLE mozna to
    zmienic.

    Wiadomo ze sa kobiety kotre wymagaja niezwykle silnego
    pobudzenia emocjonalnego i wtedy latwo osiagaja orgazm
    a poza tym w ogole nic. A wiec wakacyjna milostka
    powoduje ze kobieta zamienia sie w dzika amazonke
    a w normalnym zwiazku jest zimna jak kamien.

    Wiadomo ze sa kobiety *uczulone* na okreslonego
    partnera, sa bliskie orgazmu juz gdy go zobacza.

    Wiadomo ze sa kobiety ktore wymagaja okreslonej
    scenerii (wyjazdy zagraniczne, bogactwo, pieniadze)
    zeby sie podniecic.

    Wiadomo ze sa kobiety ktore np. po ciazy, pod wplywem
    tabletek antykoncepcyjnych lub bardzo negatywnych
    przezyc traca chec na seks a orgazm znika kompletnie.

    Wszystkie te przypadki sa nielatwe. Jezeli ktos traci
    ochote na seks to trudno cos robic na sile. Jezeli
    kobieta wymaga extra warunkow do orgazmu mozna
    ewentualnie probowac namawiac ja do aktywnej roli
    w orgazmie (np. samodzielnie przy uzyciu wibratora).
    Ale nie ma tu regul wiec trudno o rady.

    5. I wreszcie problem 'drugiego dna'. Otoz u wielu
    kobiet brak ograzmu odbija sie na psychice, pomimo tego
    ze stwierdzaja ze SA ogolnie szczesliwe i nie zglaszaja
    potrzeby orgazmu. Np. nerwowosc, szybkie zmiany
    nastroju, placzliwosc, brak pozytywnych sygnalow do
    partnera, stwierdzanie ze czegos im brakuje.
    Dlatego orgazm JEST potencjalnie bardzo wazny dla kobiet.
    Problem w tym ze nie ma tu jasnych i prostych regul
    jak do tej sprawy podchodzic. Jest to czesciowo zwiazane
    z wychowaniem. W dawnych pokoloniach orgazm u kobiet byl
    o wiele rzadszy niz obecnie. Teraz mlode dziewczyny moga
    oczywiscie o wiele latwiej dowiedziec sie do czego sluzy
    lechtaczka.

    Dla panow uwagi: pamietac ze kobieta to jak organy
    elektroniczne, uczyc sie SLUCHAC. Zrozumiec ze kazdy
    instrument moze grac inna melodie. Oraz grac tak zeby
    wychodzily ladne melodie, czyli do rytmu i dostosowac
    sie do tego co instrument sam gra - nie grac metalu pod
    symfonie i na odwrot. Nie walic mlotkiem w klawisze, nie
    grzebac w elektronice. Mozna grac glosno (z orgazmem)
    lub ciszej (bez), byle nie bylo falszu a bedzie fajnie!




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka