Dodaj do ulubionych

seks - jak często????

  • 25.10.08, 22:24
    W tym, że to mąż czy w tym,że tak rzadko?
  • 25.10.08, 23:11
    lulil napisała:
    > Mam problem: mój mąż chce się kochać ze mną codziennie, a najlepiej i rano i
    > wieczorem. Jeśli nie kocha się ze mną (wyjątkowo), po 3-4 dniach robi to sam

    AŻ po trzech dniach???? Twardziel jakiś... :P

    Ale faktycznie słusznie napisałaś - to ty masz problem a nie on :)
  • 26.10.08, 00:11
    Byłam kiedyś z facetem, który miał podobne potrzeby seksualne do
    tych Twojego męża. Różniliśmy się pod tym względem. Ja lubię seks,
    ale 2-3 razy w tygodniu, a nie dziennie! Wytrzymałama 2 lata i się
    poddałam, choc było nam super w łóżku! Czasem czułam się jak królik
    i worek na jego spermę. Często robiłam to, dla "świętego spokoju",
    ale czasami odmawiałam, co oznaczało kłótnię, obrażanie itp.
    Ja czasami też lubie 2-3 razy dziennie, ale pózniej lubię miec
    przerwę i trochę poczekac na podniecenie.
  • 26.10.08, 01:32
    no ja właśnie tak mam....
  • 26.10.08, 00:59
    2 razy dziennie? Marzę o tym! Albo jeszcze więcej, czemu nie? :))))
    --
    75/109 --> 30JJ/65P
    My się tu chyba nie rozumiemy :) ja się czuję TAK lub TAK a wszyscy myślą, że TAK
  • 26.10.08, 01:33
    ale marzysz, a nie wiesz jak to jest :(((((
  • 26.10.08, 14:29
    Oczywiście, że wiem! Mało to razy się nasłuchałam "nie teraz, głowa
    mnie boli... zmęczony jestem blablabla". Jedyne wyjście to zamienić
    na lepszy model :)
    --
    75/109 --> 30JJ/65P
    My się tu chyba nie rozumiemy :) ja się czuję TAK lub TAK a wszyscy myślą, że TAK
  • 26.10.08, 01:45
    bardzo cym chcicłała przeczytać odpowiedź od osobboy, która wie o czym piszę
    :((( przepraszam, ale informacje, że też bbym tak chciała.... nie interesują
    mnie. Mamy dziekkko, wiele czasu jestesmy ze sobą i ..... ja poprostu jesem
    czasem zmęczonea. Tak normaaalie: pracuję , robie kanapki, obiady , odrabiam
    lekcje z dzieckiem... i poprostu czasem chce pójśc spać. LLubię skes. Nie mam z
    tym żadnego problemu, ale......
  • 26.10.08, 08:37
    Jestem facetem z podobnymi potrzebami. Moja żona też lubi seks, ale rzadziej niż
    ja. 2-3 razy w tygodniu jej w zupełności wystarcza. Najważniejsze to szczerze o
    tym porozmawiać, bo nie wyobrażam sobie, żeby żona zmuszała się do seksu. Ale z
    drugiej strony wieczne wymówki typu jestem zmęczona, boli mnie głowa, miałam
    ciężki dzień itp. są taki samym przegięciem jak seks 20 razy tygodniowo, jeśli
    jedna osoba ma ochotę na 3 razy.

    Jeśli twój mąż wali konia zamiast bzykać się np. z sąsiadką albo szlajać się po
    burdelach, to moim zdaniem jest ok. Pytanie tylko, czy mu się taki sposób
    zaspokajania nie znudzi.
  • 26.10.08, 03:37
    To nie są zbyt wygórowane potrzeby,jak dla mnie,to 3 razy w nocy i
    raz w ciągu dnia,wygląda na to , że nie uważasz swojego partnera za
    atrakcyjnego seksualnie,bądź masz za duże opory w uprawianiu
    seksu,miłość polega na dopełnieniu,nie na szukaniu problemu,jeżeli
    go nie kochasz,zostaw,z następnym kochankiem będziesz robiła to
    częściej i z większym zaangażowaniem,pozdrawiam,Adam
  • 26.10.08, 07:35
    Brednie samotnego onanisty
  • 26.10.08, 04:28
    a mój może i chce jeszcze więcej-JESTEM B. ZADOWOLONA
  • 26.10.08, 05:10
    lulil napisała:
    Powiedzcie, czy to jest ok?

    ok. chodzi Ci o to, że robi samemu? A z kim ma robić?

    Może do 3 razy sztuka...
  • 26.10.08, 07:21
    Jak się ma fajną kobitkę w łóżku - to już po spanku. Zaś fajna
    kobtka to rzecz względna, zwłaszcza po ciemku. Dwa razy dziennie to
    i tak niewiele. Jak byłem młodszy, to mogłem przez parę dni męczyć
    kobitę nie wychodząc z wyrka. Nie martw się - to się zaczyna
    uspokajać po 40 - ale tylko z żoną lub inną stałą partnerką. Każda
    nowość zaś powoduje kolejne napady szału seksualnego. To dlatego
    przed wiekami wymyślono burdele, gdzie nikt się z nikim nie wiąże i
    nie ma pretensji, a w razie czego "zastępstwo" jest w każdej chwili
    możliwe.
    Chyba znacznie większy jest problem z kobitami, które lubią to
    całymi godzinami - a takie bywają. Dotkniesz ją "nieopatrznie" - a
    ta już wyje i oczka przewraca!
  • 26.10.08, 08:07
    Masz zatem wielkie szczęście, że nie masz mnie przy sobie.
  • 26.10.08, 09:29
    moim zdaniem kilka razy rozmawialiście już o tym i żadna z tych rozmów nie
    przyniosła efektu oczekiwanego przez Ciebie. z tego, co zrozumiałem, to wyszłaś
    za mąż za zawodowego onanistę, a teraz on się onanizuje za pomocą Twojego ciała.
    musi to robić, ponieważ jest uzależniony, to zwyczajny auto-erotoman. sytuacja
    między wami nadaje się na leczenie, ponieważ facet zaślepiony przez swoje
    doznania nei jest w stanie zobaczyć sytuacji drugiej osoby.
  • 26.10.08, 09:57
    lulil napisała:

    > Mam problem: mój mąż chce się kochać ze mną codziennie, a
    najlepiej i rano i
    > wieczorem. Jeśli nie kocha się ze mną (wyjątkowo), po 3-4 dniach
    robi to sam
    > :/ Mówi, że gdy nie był w stałym związku robił to sam co najmniej
    raz
    > dziennie, a zazwyczaj 3 razy dziennie właściwie od kiedy był
    nastolatkiem, od
    > kiedy odkrył, że tak można. Powiedzcie, czy to jest ok?

    Jestem dzisiaj po 2 numerach :))
  • 26.10.08, 10:06
    kogo to interesuje???? Napisz może bloga o tym.
  • 26.10.08, 11:40
    lulil napisała:

    > kogo to interesuje???? Napisz może bloga o tym.

    uważasz, ze jesteś interesująca? Żenująca.
  • 26.10.08, 12:47
    TGwoja ocena nie ma zadnego znqaczenie. Postawilam problem, chce poznac opinie
    innych osob, a nie ile razy dzisiaj TObie sie udalo. Podejrzewam z reszta, ze sa
    to czcze przechwalanki. Gdybys robil - nie pisalbys o tym.
  • 26.10.08, 14:09
    Jestes tak głupia ze nie chce mi sie Tobie odpowiadac, trollu:)
  • 26.10.08, 14:32
    zdrowe świnki lubią pieprzenie :)
  • 26.10.08, 15:59
    Zupełnie ok! Wieczorem na miłe zakończenie dnia, a rano na takie
    jego rozpoczęcie:)!
  • 26.10.08, 16:46
    lumaria napisała:

    > Zupełnie ok! Wieczorem na miłe zakończenie dnia, a rano na takie
    > jego rozpoczęcie:)!

    i w nocy. żeby wysikać się i/lub ułożyć na drugim boku
  • 26.10.08, 17:40
    to jest klasyczny przyklad seksoholizmu - jezeli musi to robic z kims codziennie
    (kilk razy na dzien), a jak nie ma okazji to sam musi sobie ulzyc to znaczy po
    prostu, ze jest od tego uzalezniony, to sie leczy,
    Mozliwe tez, ze ma nerwice natrectw...
  • 28.10.08, 15:39
    ...hmmm....

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.