• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Jak facet pisze:"Ok, nie przeszkadzam,pa"

  • 12.12.08, 18:43
    podczas gdy ja chce z nim pisac, itd, nie chce konczyc rozmowy, a on czesto
    konczy ją pierwszy, tzn ze mu nie zalezy?? Czasem napisalam "nie
    przeszkadzasz" ale czy to nie jest zlewka faceta?? Czy zwyczajnie on nie chce
    byc nachalny??
    Edytor zaawansowany
    • 12.12.08, 18:48
      tzn ze on jest zajęty i nie ma czasu gadać o pierdołach
      --
      brak
    • 12.12.08, 18:49
      Chyba nie olewka.
      • 12.12.08, 18:57
        w moim przypadku była to zawsze manifestacja pt. nie zwracasz na
        mnie wystarczającej uwagi :) tekst urażonego małego misia ;)
        A jak jest w Twoim przypadku, to nie wiem.
        • 12.12.08, 19:01
          la.bruja napisała:

          > w moim przypadku była to zawsze manifestacja pt. nie zwracasz na
          > mnie wystarczającej uwagi :) tekst urażonego małego misia ;)
          > A jak jest w Twoim przypadku, to nie wiem.



          fakt, strzela focha gdy dłużej nie odpisuję i wtedy pada" nie przeszkadzam, pa".
          Zależy od kontekstu.
          --
          brak
          • 12.12.08, 19:06
            moj tez tak robi ale on po prostu nie cierpi
            pisac.

            ♥ Macius 10.05.2002
          • 12.12.08, 19:09
            czasem ja pierwsza zagadam ([poczatek znajomosci_) nie olewam, odpsiuje na sms,
            to on mnie chyba zlewa;( wcalenie vbylam zajeta i mialam ochote z nim wlasnie
            pisac, on ucina rozmowy:(
            chyba trzyma mnie na dystans;( czyli olewa delikatnie...
            • 12.12.08, 19:19
              delikatnie olewa a może naprawę jest zajęty swoimi sprawami
              --
              brak
              • 12.12.08, 19:23
                ...olewa:( ....dotarlo do mnie:(
                • 12.12.08, 19:24
                  Dzis odpisalam "Nie przeszkadzasz" i dodalam "nie chcesz juz pisac ze mna"?? a
                  on odpisal "Chce ale moze jestes zmęczona po pracy"??
                  Kurcze, gdybym byla to bym nie pisala.....to logiczne:(
                  • 13.12.08, 16:52
                    Miałam podobnie z moim facetem na początku. W końcu powiedziałam: "No ok, jeśli
                    oszczędzasz na mnie sms-y, to w porządku :p " - zrobiło mu się tak głupio, że od
                    tamtej pory nie używa tego "tekstu" ;)
                    • 13.12.08, 16:58
                      ale olewalas go??
                      • 13.12.08, 17:29
                        Nie :) Po prostu któryś raz mi napisał: "Dobrze, to nie przeszkadzam.", to
                        odpisałam: "Nie przeszkadzasz, ale jeśli oszczędzasz sms-y, to w porządku, nie
                        musimy dalej pisać." ;)
                        Poskutkowało :P Po prostu wlazłam mu na dumę :P
                        • 13.12.08, 17:30
                          Sorry :D
                        • 13.12.08, 17:32
                          ok to ja napisze tak samo następnym razem. Zawsze to on konczył pisanie. Ja
                          nigdy pierwsza, moze to byl moj błąd. Jeden jedyny raz nie odpisalam mu po
                          kwadransie wiec napisal mi kolejnego "Czemu nie odpisujesz"??? A tak, to sie
                          niogdy nie narzucał. a Aszkoda
        • 14.12.08, 13:38
          dokładnie... jak rozmawiasz w tym czasie w trzech okienkach albo tłuczesz
          schabowe na obiad, to może poczuc się zaniedbany ;)
      • 13.12.08, 10:48
        moze nie ma kasy na koncie, a niestety sms nie sa za darmo! Lub nie wie co dalej pisac, wiec konczy zeby nie pisac trzy po trzy, bez sensu.
        • 13.12.08, 13:14
          ze mna pisac, nie konczylby, zwlaszcza ze wymiana byla tylko kilku smsow, mialam
          niedosyt.....:(
          I chyba sama juz sobie odpowiedzialam na pytanie:(
          • 13.12.08, 14:02
            i tu się mylisz bardzo. nie zalecam wnioskowania na takiej podstawie, bo faceci, inaczej niż my, nie mają potrzeby nawijania o niczym tylko po to, żeby było sympatycznie.
      • 26.12.08, 10:35
        Sorry że nie w temacie , ale jak się zakłada nowy wątek? jestem tu
        nowa i nie wiem :( dzięki
        • 26.12.08, 10:49
          damka9 napisała:

          > Sorry że nie w temacie , ale jak się zakłada nowy wątek? jestem tu
          > nowa i nie wiem :( dzięki

          Nad tematami wątków zielony krzyzyk i "załóż nowy wątek", kliknij to
          Ależ sierota z Ciebie:)))
    • 12.12.08, 19:25
      Z mojego doświadczenia wynika, że jest to foch. Na który bardzo źle reaguję, bo
      to, czego nie znoszę, to próby wywoływania we mnie poczucia winy.
      W twoim to oznacza raczej "nie chce mi się z tobą gadać".
      • 12.12.08, 19:27
        ok, czyli mam sobie go darowac? mam mnie w dupie?
        • 12.12.08, 19:29
          Tego do końca nie wiadomo. Może nie inicjuj kontaktów przez jakiś czas? Wtedy
          będziesz miała pewność.
          • 12.12.08, 19:32
            Ok, tak zrobie. teraz żaluje tych wyslanych smsow, ale nie narzucalam mu sie .
            Kiedys jak znowu napisal"Ok, niie przeszkadzam, pa" to odpisalam "Ok, to pa pa"
            to wiecej nie odpisal...:( A ja chcialam zeby odpisal cos w stylu, że moze chce
            pisac ze mna ale boi sie ze mi sie narzuca...a on nic:( zero odzewu, pa i
            koniec. Potem w pracy bylo mi glupio:( Choc rozmawial ze mna zwyczajnie i
            chętnie. Nie rozumiem go:(
            • 12.12.08, 19:37
              A czego nie rozumiesz? Wydaje mu się, że w ten sposób "kulturalnie" skończy
              rozmowę. A wychodzi głupio. Tak czy owak, nie pisz do niego więcej, dobrze ci radzę.
            • 14.12.08, 01:56
              frequ-ency napisała:

              > Ok, tak zrobie. teraz żaluje tych wyslanych smsow, ale nie
              narzucalam mu sie .
              > Kiedys jak znowu napisal"Ok, niie przeszkadzam, pa" to
              odpisalam "Ok, to pa pa"
              > to wiecej nie odpisal...:( A ja chcialam zeby odpisal cos w stylu,
              że moze chce
              > pisac ze mna ale boi sie ze mi sie narzuca...a on nic:( zero
              odzewu, pa i
              > koniec. Potem w pracy bylo mi glupio:( Choc rozmawial ze mna
              zwyczajnie i
              > chętnie. Nie rozumiem go:(
              Ja swojego też nie rozumiem. Spaceruję z nim po mieście, jest
              cudownie. Wieczorem sobie rozmawiamy, on nawet zaczął opowiadać o
              bolesnych, bardzo osobistych przeżyciach, a tu nagle klops i zastój
              na drugi dzień. Nic się nie odzywa praktycznie. Ale przez weekend z
              bólem, bo z bólem, ale stwierdziłam, że mnie po prostu olewa i tyle.
              To nie jest jego pierwsza taka akcja.
        • 12.12.08, 19:34
          opcje sa 2:
          1. ma Cie w dupie
          2. nie ma Cie w dupie, to taka jego taktyka, nie chce sie narzucac a
          jednoczesnie pewnie tam sie gryzie w srodku i 'cierpi' ze nie
          rozmawiacie normalnie; chcialby bardzo, ale upiera sie i powtarza
          akcje bo nie chce pokazac, ze moze mu zalezec na kontakcie bardziej
          niz Tobie

          krotka pilka! spytaj wprost o co chodzi - czy Cie olewa czy chce z
          Toba utrzymywac normalny kontakt, bo to co teraz sie dzieje nie
          podoba sie Tobie (jemu mozliwe ze tez).

          A tak oboje sie czaicie pewnie;) ja to tez przerabialam - w wieku
          16lat:D


          --
          "Niebezpiecznie jest wierzyc w to, ze cos trwa wiecznie..."
        • 12.12.08, 19:39
          dokładnie:)
      • 12.12.08, 19:37
        qw994 napisała:

        > Z mojego doświadczenia wynika, że jest to foch. Na który bardzo
        źle reaguję, bo
        > to, czego nie znoszę, to próby wywoływania we mnie poczucia winy.
        > W twoim to oznacza raczej "nie chce mi się z tobą gadać".


        Mam tak samo :D Nienawidzę wzbudzania we mnie poczucia winy takimi
        prymitywnymi metodami, które zamiast wyrzutów wzbudzają agresję :)
    • 12.12.08, 19:38
      łomatko...
      czemu uważasz, że ktoś z nas będzie wiedział, co ma na myśli obcy nam zupełnie facet? ;)
      • 12.12.08, 19:39
        sumire napisała:

        > łomatko...
        > czemu uważasz, że ktoś z nas będzie wiedział, co ma na myśli obcy
        nam zupełnie
        > facet? ;)


        :) Bo my wróżki jestesmy przeciez!

        --
        "Niebezpiecznie jest wierzyc w to, ze cos trwa wiecznie..."
    • 12.12.08, 20:22
      Jeżeli ktoś kończy z Tobą rozmowę jako pierwszy oznacza to brak zainteresowania
      Tobą, to niedopuszczalne!
      --
      DOM WARIATÓW
      • 12.12.08, 20:47
        .....
      • 15.12.08, 21:10
        Cóż za bzdura wierutna, ile masz lat?
    • 12.12.08, 22:43
      urażone EGO za zbyt długie oczekiwanie na kontakt z Tobą.

      Jak długo nie odpisujesz to w taki sposób chce pokazac że ma focha, ale za kilka
      chwil mu to przechodzi. Napewno chce abys zwracaa na niego nieprzerwaną uwagę i
      oczekuje wręcz ciągłej adoracji.

      Czas na wychowanie sobie faceta.
      :)

      --
      http://www.renar.cal.pl/xsara.jpg
      Oddział Specjalny
      Niezastąpiony smakporannej
      • 12.12.08, 22:52
        szybko i nie olewam:( Wiec to chyba nie to, choć chcialabym żeby to bylo to.
        Ludzie tutaj mają racje, on ma mnie w dupie:(
        • 14.12.08, 01:59
          frequ-ency napisała:

          > szybko i nie olewam:( Wiec to chyba nie to, choć chcialabym żeby
          to bylo to.
          > Ludzie tutaj mają racje, on ma mnie w dupie:(
          Z trudem, bo z trudem, ale ja swojego olewam od czwartku. Zobaczę,
          co z tego wyniknie, ale jestem niemal na 100% pewna, że on mnie
          olewa. Oni po prostu olewają. Trudno się z tym pogodzić, ale tak
          jest...
      • 12.12.08, 22:56
        Ja napisze ze swojego punktu widzenia. Jeżeli druga osoba długo nie odpisuje to dochodze do wniosku, że nie ma ochoty na rozmowe ze mną, a druga sprawa to wykaż jakąś iniciatywe i wtedy chętniej odpisze.
        • 12.12.08, 23:04
          on wie, że mi sie podoba. rozmawialismy o tym, mały flirt itd. Ale od jakiegos
          czasu, zaczał mnie tak zbywać:( mimo iż wcale nie zlewałam go, zwyczajnie
          odpisywalam (ale tez bez narzucania sie) juz rozumiesz?
          mojej inicjatywy bylo za duzo. W pewnym momencie nie chcial mi odpowiedziec na
          pewne pytanie,odpisalam mu "No to lepiej zadzwoń i powiedz to niż pisać".
          Odpisal "Ze za duzo smsów jak na jeden dzien i nie zadzwoni". Tak mi sie glupio
          zrobilo:( Po prostu nie zadzwonił..
          Ale spieprzyłam sprawe co?
          • 12.12.08, 23:12
            W takiej sytuacji albo faktycznie dał sobie spokój albo się przestraszył i nie ma odwagi napisać/powiedzieć ci co faktycznie czuje. Moze lepiej będzie jak zapytasz wprost ;)
    • 12.12.08, 23:02
      Przestań malować tipsy bo od tej chemii mozg ci się kurczy.
      Nie masz żadnego hobby ze każde pierdniecie na części pierwsze rozkładasz? zajmij się czymś! no durna no
      --
      Jestem od ciebie lepsza w kazdej dziedzinie
    • 12.12.08, 23:28
      troszke ma cie dość. Moze troche sie zdystansuj, nie pisz do niego pierwsza i
      wlasnie nie odpisuj tak szybko, co?
      On wyczuł, ze ci na nim zalezy!!
      • 13.12.08, 10:39
        ok
      • 14.12.08, 07:24
        NIE SŁUCHAJ TYCH TUTAJ PISZĄCECH BABEK bo im więcej tych postów czytam w wykonaniu kobiet w tym wątku to się bardziej polewam ze śmiechu, faceci mają inny tok myslenia.

        Nie olewaj go!!!! żeby ci to do głowy nie przyszło
    • 13.12.08, 11:17
      Boże, uwielbiam te pytania z serii "jak facet drapie się po nosie palcem
      wskazującym to znaczy, że mu się podobam czy nie?"
    • 13.12.08, 11:39
      Zn ... po męsku strzela focha (jak zwykło się mówić o kobietach). Chce być
      adorowany, chce, by zabiegano o jego uwagę, chce być w centrum czyjejś uwagi,..;)
      --
      opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
      • 13.12.08, 11:45
        Ale nie rozumiesz, ja go nigdy nie zlewalam, nie odpisywalam na smsa po godzinie
        tylko po 5 minutach.!!! A mimo to on strzelałby focha??
        • 13.12.08, 16:19
          tzn że ma cie gdzies:( olej go i zachowaj godnosć przynajmniej:(
    • 13.12.08, 16:52
      kiedy moj strzela mi takim tekstem to znaczy ze a)"biedny misio chce zeby sie
      nim zainteresowac" (pisac dluzsze esy. czesciej) i b) tak na prawde chce pisac,
      i pokazuje ci ze ze wszystkich rzeczy ktorych teraz robisz esowanie z nim
      powinno byc najwazniejsze
      bo jak nie o on sie nie bedzie narzucal

      aaa chlopy gorsi czasem jak baby
      • 13.12.08, 16:57
        Ale podkreslam jeszcze raz: ani razu nie dalam mu odczuc ze go zlewam!!!!:(:(:(
    • 13.12.08, 17:00
      Może zwyczajnie nie jest zainteresowany kontynuowaniem rozmowy z Tobą. Możemy
      tak tu sobie gdybać, a nie prościej go zapytać?
      • 13.12.08, 17:04
        To chyba nie jest foch, interesuje sie nim, wie ze mi sie podoba. Odwzajemniam
        jego zainteresowanie. Przykro mi bylo gdy wyszlam z inicjatywą zeby ZADZWONIL.
        Nie zadzwonil i dodal "dosyc na dzis smsowalismy.Pa Do jutra"
        :(

        ...............:(
        • 13.12.08, 17:08
          No to daj mu trochę "spokoju". Nic tak nie działa jak chłód.
          • 13.12.08, 17:10
            Tak zrobilam kilka dni temu. Nie podzialalo. Spytal tylko czy sie na niego
            obrazilam, czemu taka chlodna i nie rozmawiam z nim. ale nie zaczal sie mocniej
            interesowac...Był taki jak zwykle.
        • 13.12.08, 17:08
          poczulam sie upokorzona. Nastepnego dnia w pracy bardzo sie interesował, duzo
          rozmawialismy...ale o dzwonieniu nie wspomniał. Gdy sie zakochał to zadzwonilby
          bez wahania. tez tak sądzicie??choc na chwile by uslyuszec moj glos...cokolwiek.
        • 13.12.08, 17:12
          To może przestań mu się narzucać, chyba za bardzo go osaczyłaś, daj mu
          odetchnąć. Niech chłopak wykaże inicjatywę.
          • 13.12.08, 17:19
            ok, ale on znowu to samo powie i nic nie zrobi wiecej. A raz to nawet sam zaczal
            sie mnie odzywac i zagadywac jak zastosowalam dystans i chłod. nie rozumiem go
            wogole.:(

            Co mam zrobic zeby byl zainteresowany??Bal sie ze zainteresuje sie innym?
            • 13.12.08, 17:23
              Nie jesteśmy wróżami, jak dla mnie narzucasz się mu, a zapytał dlaczego się nie
              odzywasz bo pewnie się zdziwił, że po lawinie smsów i wiadomości na gg, nagle
              się nie odezwałaś. Po prostu z nim szczerze porozmawiaj, bo nikt Ci tu na pewno
              nie da odpowiedzi, bo nie siedzimy w jego głowie. Ludzie czasami ręce na prawdę
              opadają
              • 13.12.08, 17:28
                ech! marzenie ściętej głowy. gdyby ludzie ze sobą szczerze rozmawiali, zamiast się nawzajem domyślać, o co temu drugiemu chodzi, nie byłoby nic do roboty na takich wesołych forach jak to :)
                • 13.12.08, 17:32
                  W sumie racja :)
            • 14.12.08, 02:05
              frequ-ency napisała:

              > ok, ale on znowu to samo powie i nic nie zrobi wiecej. A raz to
              nawet sam zacza
              > l
              > sie mnie odzywac i zagadywac jak zastosowalam dystans i chłod. nie
              rozumiem go
              > wogole.:(
              >
              > Co mam zrobic zeby byl zainteresowany??Bal sie ze zainteresuje sie
              innym?
              W ogóle się do niego nie odzywaj, nawet jak napisze pierwszego esa.
              To jest cholernie trudne. Ja od czwartku nie piszę ze swoim, nie
              dzwonię ani nic. Zobaczymy, czy coś do niego dotrze. Sprawdzę to w
              poniedziałek, gdy się spotkamy.
        • 13.12.08, 17:19
          przepraszam, ale ja już stara jestem i nie rozumiem - co to znaczy "wyszłam z inicjatywą, żeby zadzwonił"? nie widzę w tym śladu inicjatywy. z inicjatywą to być wyszła, gdybyś TY zadzwoniła, co swoją drogą serdecznie polecam.
          • 13.12.08, 17:21
            to będzie narzucanie i osaczenie go
            • 13.12.08, 17:26
              to zadzwoń za tydzień. tylko z jakąś konkretną sprawą, a nie pytaniem, czy się stęsknił ;)
              rety...
            • 14.12.08, 01:15
              Szczerze radzę - wróć do lekcji.
              Na mężczyzn masz jeszcze czas.

              --
              We don't believe the words,
              We just love the way they sound
    • 14.12.08, 07:19
      Ja to widzę z męskiego punktu widzenia w ten sposób że facet pisząć z tobą codziennie już wykazuje nie małe zainteresowanie tobą, w przeciwnym razie nawet by nie zaczynał rozmowy, tylko że chodzi o to że koleś do końca nie wie czy ty jestes zdecydowana, czy czasem nie chcesz kończyć rozmowy. Wiem napisałaś że odpisujesz mu że on "nie przeszkadza" ale wiadomo jemu się najprawdopodobniej wydaje że ty to piszesz tylko przez grzeczność względem niego.
      Wygląda na to że koleś leci na ciebie tylko ma spore kompleksy względem ciebie i nie jest pewny czy chciała byś z nim być.

      To co napisałem jest zamotane ale jestem na 100% pewny jego toku myslenia, oczywiście jeśli on inicjuje rozmowę. A i jeszcze jedno napisałaś że pisze tak gdy dłuższy czas mu nie odpisujesz..... heh na 100% moja teza jest pewna.
      A mam do ciebie pytanie czy gdy z tobą pisze to nie wychwala cię lub nie sypie ci komplementów? Bo jeśli tak to kobieto on na Ciebie leci w 100% (koleś ma prawdopodobnie kompleksy i niską samoocenę).

      A jeszcze jedno jeśli ci pisze że powinnas odpocząść czy coś po pracy i takie tam bzdety wykazuje troskę o ciebie!!

      może jeszcze coś mi się przypomni:)

      Pozdrawiam i daj mu jakos centralnie odczuć że zgodna jesteś:D
      • 14.12.08, 07:24
        NIE SŁUCHAJ TYCH TUTAJ PISZĄCECH BABEK bo im więcej tych postów czytam w wykonaniu kobiet w tym wątku to się bardziej polewam ze śmiechu, faceci mają inny tok myslenia.

        Nie olewaj go!!!! żeby ci to do głowy nie przyszło
        • 14.12.08, 07:26
          A czy pamięta szczegóły z rozmów które się między wami odbyły np 2 miesiące temu??:)
          • 14.12.08, 09:29
            pamieta wiele rzeczy. Ale ostatnio zapomniał czegos zrobic dla mnie. Mial
            przyniesc mi akies fajne filmy na dvd bo chcialam obejrzec cos fajnego.........i
            zapomniał. Od paru dni nie mowi o nich. ...A do tej pory [amietał o wszystkim co
            mu mowilam. Pamietał takie szczegoły ,ze glowa boli:) a teraz, o zwyklych
            plytach zapomniał.....
            :( moze mu przeszlo....:(
            Podobam mu sie bo mowil komplementy , duuuzo komplementow.
            • 15.12.08, 18:31
              :(
    • 14.12.08, 08:27
      witam wszystkich, mam nadzieję że choć jedna osoba pomoże mi
      obiektywnie ocenić ta sprawe, bo sama juz nie wiem, bardzo mi
      zalezy....a więc wyglada to tak: mam faceta, z ktorym juz jestesmy
      chwile, wszystko sie nam swietnie ukladalo mimo ze nie widywalismy
      sie jakos przesadnie czesto.zanim jednak sie spotykalismy on byl z
      dziewczyna 2 lata, ktora go zdradzala nawet ze znajomymi mu ludzi(co
      pozniej wyszlo), i tak on po byciu z nia przez 4 lata sie podnosil z
      tego hulajac i czerpiac z zycia ile wlezie (imprezy ciagle,
      dziewczyny co chwile inna..). wydawalo mi sie ze taki czlowiek jest
      wyczulony na dawanie poczucia bezpieczenstwa drugiej osobie i nie
      naruszy tego bastionu jak juz sie nam udaloby zbudowac wzajemne
      oparcie w sobie. no i sie udawalo. do wczoraj.dodam ze ostatnio
      zaczelismy sie sprzeczac o pierdoly.wcoraj mi wygarnal cos na temat
      mojego poprzedniego zwiazku(bylam z facetem rok, wiedzial ze nam sie
      ukladalo i w lozku, i w normalnym codziennym zyciu)-powiedzial mi ze
      sie mnie brzydzi pocalowac wiedzac, ze tamten facet mnie calowal
      piescil dotykal i ze bylam z nim szczesliwa a ze ten obecny nie
      potrafi mi tego dac.a to ze nie potrafi mi dac szczescia wynika
      wlasnie z tego ze np. sklamal mnie by ukryc to ze poszedl pic z
      kolegami ,dobrze wiedzial ze moze mi powiedziec nie musial
      klamac....prosze doradzcie co mam zrobic teraz, nie dociera do mnie
      tlumaczenie ze z zazdrosci mi powiedzial ze sie mna brzydzi:/to
      najgorsze co moze facet chyba swojej kobiecie powiedziec:/.....
      • 14.12.08, 13:33
        on jest chory psychicznie, olej go
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.