Dodaj do ulubionych

Mama odradza mi małżeństwo co robić?

17.12.08, 09:40
Mówi, że jak mi się związek rozleci, a będą dzieci, a ja bym
byłby np kiedyś bez pracy to była żona może spowodować, że
alimenty na dziecko zamiast mnei bedzie musiała płacić moja matko
dlatego na wszelki wypadek odradza mi się żenić,
bo syn jej koleżanki ożenił się z córką pani prokurator a potem
stracił pracę był rozwód i ta koleżanka mojej mamy musi placic
alimenty na wnuka,
poz tym mama mowi że ona już wie że nie opłaca się posiadać
dzieci.
Edytor zaawansowany
  • arsmenik 17.12.08, 09:45
    mama tak Ci powiedziała??

    SERIO??
    Toz ty mususz być syn marnotrawny skoro nie opłacało jej sie Ciebie mieć.

    Oj biednys biednyś.

    I nie żeń sie bo tylko ukochana skrzywdzisz

    --
    http://www.renar.cal.pl/xsara.jpg
    Oddział Specjalny
    Niezastąpiony_smak_porannej
  • pensioner63 18.12.08, 02:51
    Faktycznie! Nie możesz się żenić. Musiałbyś najpierw rozwieźć się z
    mamusią. A polskie prawo nie przewiduje takich rozwodów. Może ktoś
    zna psychoterapeutę, który mógłby Cię wyleczyć z emocjonalnego
    uzależnienia od mamusi?
  • singielka-1 18.12.08, 14:28
    pensioner63 napisał:

    > Faktycznie! Nie możesz się żenić. Musiałbyś najpierw rozwieźć się z
    > mamusią. A polskie prawo nie przewiduje takich rozwodów. Może ktoś
    > zna psychoterapeutę, który mógłby Cię wyleczyć z emocjonalnego
    > uzależnienia od mamusi?

    Zgadzam się z Tobą potrzebna PILNIE kuracja :)
  • sabriel 17.12.08, 09:48
    Jeszcze się nie ożeniłeś, a już zakładasz rozwód i martwisz się, że twoja mama
    będzie musiała płacić alimenty? Alimenty to powinien płacić ojciec dziecka, a
    nie babcia.
  • powiewlata 17.12.08, 09:50
    ale masz mamusię!! szok!! aż mnie zatkało.. wyrazy współczucia..
  • norka84 17.12.08, 09:56
    Napiszę tylko tyle, że mam nadzieję że to jest jakiś żart. Z tego co piszesz to
    Twoja mama jest straszną egoistką, odradza Tobie się żenić... :-| Przypomina mi
    to postać z serialu Na Wspólnej która ma chorą na główkę mamusia i synek zaczyna
    jej dorównywać, niszcząc sobie życie... ;-)
    Najlepiej mieszkać z mamusią do końca życia. Wyglądasz mi na strasznego
    mamisynka. Sorry.
  • tomme1 17.12.08, 11:11
    wez jaaaaaaaaaaaaaa! twoja mamusia tez musi byc nie zla jak cie
    wychowuje tvn i serial na wspolnej i wiedze o zyciu czerpiesz z
    telewizoraa, heheh smiech na sali
  • sajder86 17.12.08, 13:53
    matki sie nie wybiera.
    niektore juz tak maja
  • anaisanais 17.12.08, 09:56
    tak dziecko sluchaj mamusi, bo mamusia zawsze lepiej wie i dla
    ciebie tez chce najlepiej

    zenada chlopie
  • magiczna_marta 17.12.08, 10:00
    a później wielkie zdziwienie na forach wszelakich że dziewczyny na
    swoje teściowe nadają...

    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/522cb93d1a.png
    Największym urokiem świata jest urok drugiego człowieka
  • nie.mam.tipsow 17.12.08, 09:59
    hahaha, świetne:-)) I jak to co robić? Słuchaj się mamy:-)
    --
    "Krytykować - to znaczy dowieść autorowi, że nie robi tego tak, jak
    ja bym to zrobił, gdybym potrafił" (K. Capek)
  • kadfael 17.12.08, 10:00
    A koledzy z piaskownicy co mówia? :P

    PS. Normalnie chłopie jeśli to prawda, co piszesz, to faktycznie
    lepiej sie nie żeń, bo twoja kobita bedzie żona mamusi.
    --
    VIDE
  • arsmenik 17.12.08, 10:12
    kadfael napisała:

    > A koledzy z piaskownicy co mówia? :P
    >
    >

    KUŹWA Kadfeal przez Ciebie monitor z kawy muszę oczyścić.

    Klient aż sie wystraszył z biurka obok.

    Zajebisty teskt - szacuneczek !!!!

    --
    http://www.renar.cal.pl/xsara.jpg
    Oddział Specjalny
    Niezastąpiony_smak_porannej
  • eti.gda 17.12.08, 16:50
    kadfael napisała:

    > A koledzy z piaskownicy co mówia? :P
    >
    > PS. Normalnie chłopie jeśli to prawda, co piszesz, to faktycznie
    > lepiej sie nie żeń, bo twoja kobita bedzie żona mamusi.

    Ależ ożeń się, ożeń. Nie musicie wcale mieć dzieci, ale przynajmniej
    ci ręka odpocznie!
  • pe.le 17.12.08, 10:02
    Jeśli Ty umrzesz pierwszy to Twoja żona będzie musiała zaopiekować się Twoją matką.

    Co za samolubna matka, przepraszam, ale jak można ukochanemu synowi ustawiać
    małżeństwo pod kątem swojej własnej przyszłości materialnej. To jest chore i
    nieetyczne. Powinieneś szybko zerwać pępowinę i nie słuchać mamusi absolutnie w
    żadnej sprawie życiowej. Jeśli Twoje małżeństwo się kiedyś rozpadnie to będzie
    jedynie Twoja sprawa co z tym zrobisz, oraz to czy będziesz je ratować, czy
    zaczniesz coś od nowa.

    Każdy ma swoje własne życie.
  • artur.2 17.12.08, 10:04
    Niestety to nie żart,
    problem w tym, że "mamusia" jest chora trochę na serce
    i jak się ożenię, a ona z tego powodu umrze, to będę mieć
    jednak wyrzuty sumienia.
  • norka84 17.12.08, 10:10
    To naprawdę historia jak z serialu, tam mamusia też ma chore serce. ;-) Hehehehe
    Człowieku nie niszcz sobie życia, zeń się i przestań się tak przejmować mamą. W
    końcu po ślubie i tak będziesz musiał się usamodzielnić, no chyba że planujecie
    mieszkać z Twoją mamą... W takim razie przyłączam się do osób piszących żebyś
    dziewczynie nie niszczył życia... W końcu ona chce się żenić z Tobą a nie z
    Twoją mamą.
  • eti.gda 17.12.08, 16:55
    norka84 napisała:
    ... W takim razie przyłączam się do osób piszących żebyś
    > dziewczynie nie niszczył życia... W końcu ona chce się żenić z
    Tobą a nie z
    > Twoją mamą.

    Niestety, tak juz jest, że wraz z żoną (mężem) poślubia się również
    rodzinę współmałżonka, jej radości i problemy, chyba przede
    wszystkim problemy. Od tego nie ma ucieczki, chyba, że gdzies do
    dżungli amazońskiej, jak to zrobił pewien Niemiec. Kiedy miał dość
    swego "życia rodzinnego", uciekł do Brazylii i został wodzem pewnego
    plemienia indiańskiego. Ale rodzinka i tak go dopadła po 20 latach.
    (To czytałem w prasie jakieś 30 lat temu)
  • tylna.szyba 17.12.08, 10:10
    To sie nie zen i po krzyku.
    --
    To be or not to be. -- Shakespeare
    To do is to be. -- Nietzsche
    Do be do be do. -- Sinatra
  • orxor 17.12.08, 16:19
    Bardzo polecam książkę "Toksyczni rodzice".
    Podejrzewam że to jej strach przed "zerwaniem pępowiny". Musisz dać
    jej do zrozumienia że małżeństwo nie spowoduje całkowitego zerwania
    Twojej wiezi z nią. Ewentualnie poradź sie jakiegoś psychologa (nie
    w kwestii małżeństwa oczywiście, tylko poradzenia sobie z relacjami
    z matką).

    Dobrze że Twojej mamie Twoja Babcia Ciebie nie odradziła :)
  • lucusia3 17.12.08, 16:19
    Kup sobie arturku książkę o technikach manipulacyjnych. Albo poszukaj tej mamy, choć może mamusia jest talentem samorodnym i nie potrzebuje wsparcia fachowego. Ty jednak, jak podejrzewam, nie odziedziczyłeś jej talentów, więc się poucz.
  • g.r.a.f.z.e.r.o 17.12.08, 10:08
    Nie martw się - aliementy możesz płacić nawet bez ślubu i rozwodu - wystarczy
    dziecko.
  • nie.mam.tipsow 17.12.08, 10:13
    Hahahaha. Się usmiałam:-)))))
    --
    "Krytykować - to znaczy dowieść autorowi, że nie robi tego tak, jak
    ja bym to zrobił, gdybym potrafił" (K. Capek)
  • pink.pink 17.12.08, 10:22
    Jeśli kiedyś się rozwiedziesz, będziesz miał dzieci a nie będziesz
    miał pracy aby płacić alimanty to rzeczywiście obowiązek przechodzi
    na Twoją mamę. Kto przy zdrowych zmysłach zakłada taki scenariusz i
    martwi się już o alimenty jak jeszcze nie ma ślubu?? Poza tym nie
    jestem pewna czy ślub tutaj cokolwiek zmienia. Nigdy nie będziesz
    miał dzieci bo twoja matka martwi się o to że będzie musiała płacić
    alimenty? Przecież i bez ślubu jak będziecie mieli ciecko sąd
    zasądzi alimenty a jak Ty ich nie będziesz płacił to i tak chyba
    przechodzą na Twoją matkę. Po co się martwić aż tak bardzo na zapas?
    Przyjmij scenariusz, ze skoro chcesz się ożenić to z kobietą, którą
    kochasz i tak będzie zawsze. A nie już myślisz o rozwodzie i wogóle.
  • nawrocona5 17.12.08, 10:35
    artur.2 napisał:
    Niestety to nie żart,

    Niestety, nie wierzę:)

    >problem w tym, że "mamusia" jest chora trochę na serce
    i jak się ożenię, a ona z tego powodu umrze, to będę mieć
    jednak wyrzuty sumienia.


    Nigdy się nie dowiesz, czy na pewno z tego powodu:)
    To byłoby tylko domniemanie:)
    A jeśli umrze, nie grozi jej płacenie alimentów za ciebie.
    A o to przecież głównie chodzi, prawda?
    :DDD

  • artur.2 17.12.08, 10:58
    No masz prawo niewierzyć, ale to jednak prawda,
    a mówisz, że jednak mama, w razie czego, nie będzie msuiała
    płacić za mnie alimentów ? to super !!!
    Ale wiem, że nie wolno od razu zakladać najgorszego scenariusza
    to jednak trochę chore i nadmierny pesymizm.
  • lucusia3 17.12.08, 16:40
    A gdzie tatusspanie arturze? Tatus uciekł od mamusi, czy go wykończyła? Czy może, jak sie głeboko zastanowić, to wyjdzie, że też mieszka z mamą i Tobą, tylko po Twoim urodzeniu został na zawsze wyeksmitowany z łóżka - bo mamusia spała z dzieckiem. Do matury. Dziecka.
  • sandwich1 17.12.08, 10:47
    Jarek Kaczynski na forum Gazety?
  • nawrocona5 17.12.08, 10:50
    sandwich1 napisał:

    > Jarek Kaczynski na forum Gazety?

    :DDD
  • m.dawid 17.12.08, 10:53
    Jarek sie objawil. Zapomnial dopisac, ze mama mowi ze tylko koty to prawdziwi
    pryjaciele czlowieka. HAHAHAHAHAHAH
    --
    Zapraszam do Manufaktury Radości!!!
  • alpepe 17.12.08, 10:55
    Sandwich1, no tu cię jeszcze nie widziałam.
    Pozdrawiam
    dąbrowianka
    --
    fallin' in love again, never wanted to...
  • july-july 17.12.08, 11:14
    :D
  • fluxxx 17.12.08, 11:50
    sandwich1 napisał:

    > Jarek Kaczynski na forum Gazety?

    MATKOBOSKO! Post dnia! Albo i tygodnia!:D
  • partisan76 17.12.08, 20:05
    sandwich1 napisał:

    > Jarek Kaczynski na forum Gazety?

    buahahhahahaaaa :D :D :D
  • grassant 17.12.08, 10:58
    mama wie, co mówi ;)
  • qw994 17.12.08, 11:16
    Ile ty masz lat, człowieku? Mamusia ci dyktuje, jak masz żyć? Otrząśnij się, na
    litość boską.
  • ann_alice 17.12.08, 11:17
    Wiesz co chłopie, ty masz rację, nie żeń się absolutnie! Ta kobieta
    na to nie zasługuje, kimkolwiek by była :D

    Troll czy jak?
  • jurek.powiatowy 17.12.08, 11:34
    Słuszna uwaga, tak sobie myślę, że nim człowiek zdecyduje się na dzieci to powinien najpierw dobrze poznać osobę z którą chce się związać.
    Tym bardziej, że kobiety bardzo często posługuję się dzieckiem jako kartą przetargową. Nawet jeżeli chcą faceta usidlić to łapią go na dziecko. Tak więc uważaj.
    A tak profilaktycznie poczytaj sobie artykuł o tym, jak kobiety łapią facetów na dziecko: tnij.org/cjbx

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie?
  • oka_vango 17.12.08, 11:38
    Nie żeń się! zmartwisz mamusię i będzie mamusi przykro!!
    Tak, nie opłaca się mieć dzieci bo one potem się żenią i opuszczają rodziców!
    --
    ona.czyli.ja
  • lucusia3 17.12.08, 16:34
    oka_vango napisała:

    > Nie żeń się! zmartwisz mamusię i będzie mamusi przykro!!
    > Tak, nie opłaca się mieć dzieci bo one potem się żenią i opuszczają rodziców!
    Co Ty opowiadasz! Mamusi sie opłaca, bo ma świtę do końca życia, wystarczy troszke posumulować, rzucic w widocznym miejscu jakieś EKG (a któż sie tam na tym zna), gdy świta zaczyna rejterowac trzeba się złapać za coś (serce jest nabardziej spektakularne, bo zasugeruje, jakieś uczucia, bez precyzowania kto jest ich obiektem - więc nie trzeba kłamać) na i sie ma opiekę i pensje dzieciaka do śmierci. Aha, warto jeszcze przy obiedzie niedzielnym (bo w tygodniu dziecko ma pracowac na wspaniałą niespodziankę dla mamusi, której oczywiście mamusia wogóle nigdy nie chciała) zasapać się, żeby pociecha była świadoma wielkości naszego poświęcenia.
    Mam dwójkę dzieci, będę mogła, jak podrosnąć, poćwiczyć stary jak świat scenariusz, powielać ograne, choc zawsze skuteczne, numery.
  • pentaprism 17.12.08, 11:51
    Generalnie nasze prawo dopuszcza taką sytuację, że babcia lub dziadek będą
    płacić alimenty na swojego wnuka.
    Nie trzeba nawet w tym celu być córką pani prokurator.
  • gobi05 17.12.08, 12:01
    dawno minęły czasy, gdy łatwiej było
    iść przez życie we dwoje, niż samemu.

    Teraz samotna matka dostanie zasiłek,
    samotny mężczyzna łatwiej znajdzie
    pracę, wesela kosztują (rozwody również),
    żyjąc na kocią łapę nie witasz księdza
    po kolędzie co roku co łaska, pogrzeb
    taniej wyjdzie (i też na cmentarzu..),
    a i dziecko taniej wychodzi, bo nieraz
    jest to jedyne dziecko dla dwóch par
    czyli czworga dorosłych.

    Popatrz na Zachód - tam wiedzą, co się opłaca.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • titta 17.12.08, 12:34
    Tylko ludzie sie dziwia, ze sa wrakami emocjonalnymi...
  • tapatik 18.12.08, 13:04
    titta napisała:

    > Tylko ludzie sie dziwia, ze sa wrakami emocjonalnymi...

    Możesz rozwinąć?
  • katgraf 17.12.08, 12:19
    To co masz robić zależy od tego ile masz lat?
    Jeśli 12-15 to słuchaj Mamusi, jeśli więcej to rób to co Twój umysł
    Ci doradza. I Jeszcze jedna uwaga NIGDY nie żałuj tego co zrobiłeś
    (oczywiście mam na myśli wszystko co pozytywne w życiu), nie
    rozczulaj się nad sobą - to podstawa.
    Powodzenia
  • artur.2 17.12.08, 12:37
    Dzięki za wspaniałe rady.
  • erba 17.12.08, 12:20
    Myśle, że twoja mama ma rację. Po co ryzykować, teraz dużo ludzi się rozwodzi, a
    matka w końcu chce najlepiej dla swojego dziecka, dłużej je zna i kocha, zawsze
    jest bezinteresowna, a wiesz, jakaś obca baba może polecieć niekoniecznie na
    twoja osobowosc.
    --
    kupuj odpowiedzialnie
    --
    Gdyby się nie dyskutowało o gustach, forum umarłoby śmiercią naturalną :P
  • rastalioness 17.12.08, 14:40
    No myslisz? Bezinteresowna? Matka ktora boi sie, ze bedzie musiala
    placic alimenty za syna, ktory nawet jeszcze nie ma planow
    malzenskich bezinteresowna? A z ktorej strony?
  • erba 18.12.08, 08:00
    heh to był żart, bo nie da się traktować poważnie tego wątku, zresztą większość
    tu jaja sobie robi
    --
    kupuj odpowiedzialnie
    --
    Gdyby się nie dyskutowało o gustach, forum umarłoby śmiercią naturalną :P
  • ch3heg 17.12.08, 12:25
    Kochasz ją?
    Ona Cię kocha?
  • artur.2 17.12.08, 12:35
    A co to jest miłosć ?
    Tego nigdy nie mozna być pewnym do końca:)
    Można beczkę soli zjeść a drugiego człowieka nie poznać do końca:)
    a nuż się sobie znudzimy ,proza codziennego życia i każde zna s
    spotka kogoś innego który będzie się wydawał atrakcyjniejszy:)
    Strach przed upadkiem związku jest zawsze podświadomie obecny:)

    Bo potem często ludzie są ze sobą z przyzwyczjenia lub ze wzgledów
    ekonomiczno mieszkaniowych.

    Mama twierdzi, że rzekomo jestem zbyt luzacki na małżeństwo.
  • rastalioness 17.12.08, 14:37
    Wiesz Arturze, mialam kiedys sasiadke, ktory mial dziewczyne i
    chcial sie zenic, ale wlasnie jego mamusia "zabronila" mu malzenstwa
    twierdzac, ze wszystkie jego siostry wyszly juz za maz i od
    niej "uciekly", wiec przynajmniej on musi zostac z nia, zeby ona nie
    byla na starosc samotna. Kurcze, po co ty tej mamy sie tak strasznie
    sluchasz? Malzenstwo i dzieci to niejako naturalna kolej rzeczy. No
    zeby jeszcze tu byly jakies kontretne plany malzenskie z jakas
    konkretna osoba, ktorej mama by bardzo nie lubila na ten przyklad,
    ale tutaj jest tylko takie sobie gdybanie! I mama wmawia Ci, ze
    jestes zbyt luzacki na malzenstwo? To tylko od Ciebie zalezy, czy
    bedziesz wystarczajaco odpowiedzialny, jak sie chce to mozna. Ona
    toba wyraznie manipuluje, chce, zebys jej uwierzyl i zaczal myslec,
    ze rzeczywiscie taki jestes i nie podolasz w malzenstwie.
  • owocoskala 17.12.08, 17:26
    Ty chyba jesteś z tej wsi x gdzie kiedyś często bywałam. Tam bardzo
    dużo było przypadków że mamusie odradzały synkom małżeństwo, bo a
    to rączki za małe do pracy a to co innego. Panom kawalerom zostało
    picie przed sklepem. Generalnie dobrze twojemu małżeństwu nie wróżę,
    bo ja teraz słuchasz takich głupot, będziesz słuchal i po ślubie że
    żona jest nie taka, że nie tak dzieci wychowuje. Lepiej zostaw
    dziewczynę w spokoju, nie miej żony, dzieci, najwyżej mamusia da ci
    od czasu do czasu pare złotych na panie do towarzysta i jakos to
    będzie.
  • marlenex 18.12.08, 09:08
    Boze Ty moj , mam za soba malzenstwo z synkiem i mamusia!
    Nie zen sie na litosc boiska!!!!!!!Najpierw idz do psychiatry
    (/najlepiej z mamusia), bo ci pomoc potrzebna(mamusi chyba bardziej)
    natychmiast.
  • artur.2 18.12.08, 09:39
    Lecz niestety to wszystko tutaj co opsiałem to prawda ,żadna
    prowakcja
    mógłbym to przysiąść Wam przed Bogiem i przed każdym sądem.
  • titta 17.12.08, 12:32
    Masz racje, nie zan sie. chcialbys zeby biedna kobieta miala taka
    tesciowa? A dzieci babcie?
    Ostatnio doszlam do wniosku, ze duzy wplyw syna na matke nie jest
    taki zly. Jak kobieta jest egoistka i nie toleruje innych kobiet w
    swoim otoczeniu, to po prostu wyperswaduje synalkowi malzenstwo i
    uchroni nieszczesna niewiaste od klopotow.
  • nawrocona5 17.12.08, 12:47
    titta napisała:


    > Ostatnio doszlam do wniosku, ze duzy wplyw syna na matke nie jest
    > taki zly. Jak kobieta jest egoistka i nie toleruje innych kobiet w
    > swoim otoczeniu, to po prostu wyperswaduje synalkowi malzenstwo i
    > uchroni nieszczesna niewiaste od klopotow.

    Racja! W końcu matka zna go dobrze - skoro uważa, że jest pierdołą, jego
    małżeństwo na pewno się rozpadnie a on nie będzie w stanie zarobić na alimenty -
    to istnieje podejrzenie, że ma trochę racji.:)

    Bo gdyby pierdołą nie był, to by rozumiał - i to bez zakładania wątku na forum -
    że mamuśkę trzeba ignorować i życ własnym życiem.
  • titta 17.12.08, 13:06
    "matki na syna" mialo byc :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.