Dodaj do ulubionych

Pytanie do wynajmujących mieszkania

16.01.09, 19:15
Chcę wynająć mieszkanie i zaczynam powoli szukać interesujących
ofert. Ponieważ nigdy wcześniej nie mieszkałam w wynajmowanym
mieszkaniu zastanawiam się jak to jest z kluczami. A właściwie z
zamkiem w drzwiach wejściowych. Z tego co wiem jest tak, że po
podpisaniu umowy dostaje się klucze. I właśnie to mnie zastanawia.
Skoro dostaje klucze od właścicieli to jaką mam pewność, że nikt
inny tych kluczy nie ma? Np poprzedni lokatorowie.Rozmawiałam z
klikoma koleżankami, które wynajmują miszkania i żadna z nich nie
zmianiała zamków jak się wprowadziła. Czy jest w ogole taka
mnożliwość żeby wymienić zamek? Miałabym wtedy pewność, że tylko ja
mam klucze do tego mieszkania.Czy ktoś z Was zmieniał zamki jak
wprowadzał się do wynajętego mieszkania czy to ja przesadzam? No,
ale ostrożności nigdy za wiele :)
--
"Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
Edytor zaawansowany
  • 16.01.09, 19:18
    No teoretycznie poprzedni lokator moze miec zapasowe klucze... Moze
    spytaj wynajmujacego.
    Ja od swojego mieszkania oddalam lokatorom wszystkie klucze.
    --
    "Lolito, światłości mojego życia, ogniu moich lędźwi. Grzechu moj,
    moja duszo..."
    (by V. Nabokow "Lolita")
  • 16.01.09, 19:46
    Nie masz prawa wymienić zamków w nieswoim mieszkaniu, bez zgody
    właściciela. Poza tym właściciel też ma klucze do mieszkania, chyba
    nie myślisz, że odda ci wszystkie komplety?
  • 16.01.09, 20:03
    Kiedyś na forum "prawo w nieruchomościach" był podobny temat. W
    chwili podpisywania umowy najmu osoba, która wynajmuje Ci mieszkanie
    przenosi na Ciebie wszelkie prawa (z wyjątkiem prawa własności) do
    tego lokalu. Także właściciel nie ma prawa wejść do mieszkania bez
    Twojej zgody, chyba że w sytuacji wyższej konieczności (np będzie
    się z Twojego mieszkania ulatniał gaz), ale to też tylko w obecności
    służb mundurowych. Masz prawo zmienić zamek, ale wyprowadzając się
    musisz spowrotem zamontowac nowy zamek (chyba ze z właścicielem
    umówisz się inaczej). Raz mieszkałam w wynajmowanym mieszkaniu, nie
    pomyślałam nawet żeby zmieniać zamek, nic się nie działo pod tym
    względem.
  • 16.01.09, 20:25
    Dzieki znalazlam to forum i poszukam tam :)
    --
    "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
    o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
  • 16.01.09, 20:23
    Ale ja nie chce bez jego zgody niczego wymieniać. Oczywiście mam
    zamiar zapytać się właściciela co sądzi na temat wymiany. Jak się
    będę wyprowadzać mogę zapłacić za następną wymianę. Wtedy klucze
    będzie miał znowu tylko właściciel.
    --
    "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
    o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
  • 16.01.09, 20:21
    No właśnie poprzedni lokator mógł dorobić klucze, albo jeszcze
    poprzedni i jeżeli zamki dawno nie były wymieniane to te klucze może
    mieć sporo osób ;)


    --
    "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
    o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
  • 16.01.09, 19:57
    A może trochę zaufania do ludzi? Nie wszyscy to złodzieje, którzy tylko czyhają
    na sposobność ukradzenia Twojego komputera wartego 800 zł.

    --
    Linda Perry
  • 16.01.09, 20:07
    hehe dobre :D
    ja wynajmuję mieszkanie parze, kazdy dostal po jednym komplecie
    kluczy - klucze te odebralam poprzedniemu konkubinatowi
    z tego co widze to mozna od nich ukrasc: telewizor SANYO, czajnik
    Staś i suszarkę z jysk, jakos nikt sie nie kwapi na włam

    poza tym jesli nie ma sladow wlamania i wejscie bylo przez drzwi to
    jest to juz pikus dla dochodzeniowca ;)
    --
    tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
  • 16.01.09, 20:14

    > poza tym jesli nie ma sladow wlamania i wejscie bylo przez drzwi to
    > jest to juz pikus dla dochodzeniowca ;)

    A jeśli poprzedni wynajmujący dorobili sobie klucze przed wyprowadzką? I jeszcze
    bardziej poprzedni niż ci poprzedni? Krąg podejrzanych się rozszerza... ;-)

    --
    She waited his whole damn life to take that flight
  • 16.01.09, 20:16
    mo koleszka Bond - lub w pol wersji Bąk, Jacek Bąk, sierżant - ich
    złamie ;)
    --
    tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
  • 16.01.09, 20:23

    No ale nie każdy ma takie znajomości jak Ty. ;-P

    --
    And that heaven is overrated!
  • 16.01.09, 20:29
    hehe spoko, wtedy juz zostają Bąki tradycyjne - nie znaczy ze
    gorsze ;)
    --
    tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
  • 16.01.09, 20:35
    Ale jak wymieniasz zamek to przecież sprzedawca/monter też może mieć
    zapasowe klucze :)
  • 16.01.09, 20:43

    Hmm myślę, że można temu zapobiec. I tak - kupić samemu odpowiedni zamek i
    skorzystać z usługi montera. Tudzież niektóre zamki mają plomby na opakowaniach,
    choć nie wiem na ile to jest nie do ominięcia.

    --
    It's like ten thousand spoons when all you need is a knife
  • 16.01.09, 20:44
    Taki monter pewnie wie jak to obejść...najlepiej samemu sobie zamek
    zrobić
  • 16.01.09, 20:45
    Ale sprzedawca nie wie gdzie mieszkam :) a zamek zmienie sama,
    zawsze bedzie mniej swiadkow i w razie czego podejrzanych :)
    --
    "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
    o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
  • 16.01.09, 20:43
    kitek_maly napisała:

    > > poza tym jesli nie ma sladow wlamania i wejscie bylo przez drzwi
    to
    > > jest to juz pikus dla dochodzeniowca ;)
    >
    jak nie ma śladów włamania, to nie ma włamania. Nie ma co liczyć na
    wypłatę ubezpieczenia.
  • 16.01.09, 23:01

    > poza tym jesli nie ma sladow wlamania i wejscie bylo przez drzwi to
    > jest to juz pikus dla dochodzeniowca ;)

    Tak uważasz? A na jakiej podstawie udowodni mu co wyniósł i kiedy to zrobił, gdy
    tamten ma załóżmy alibi?
    Jak mu udowodni, że sprzedał to kilka dni temu na jakimś targu, albo znajomemu i
    ma już "czyste ręce"?

    Tutaj potwierdza się teoria, że im mniej wiesz na dany temat, tym sądzisz że
    wiesz więcej...
  • 16.01.09, 23:10
    w trakcie przesluchania moj drogi (najslabszym ogniwem jest czlowiek)
    i nie kazde wlamanie odbywa sie z manimpulacja przy zamku badz przy
    drzwiach <najbardziej widoczne slady wlamania>, moze ktos miec
    zapasowe klucze a jesli mieszk bylo wynajmowane i klucze chodzily z
    rak do rak to sciezka jest juz prosta... nie wspomne juz o mozliwych
    sladach pozostawionych w mieszkaniu

    <Tutaj potwierdza się teoria, że im mniej wiesz na dany temat, tym
    sądzisz że wiesz więcej...>
    zastosuj sie wiec do niej
    --
    tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
  • 16.01.09, 22:57
    jan_hus_na_stosie napisał:

    > A może trochę zaufania do ludzi? Nie wszyscy to złodzieje, którzy tylko czyhają
    > na sposobność ukradzenia Twojego komputera wartego 800 zł.
    >

    Ufaj tak dalej, to zostaniesz w skarpetkach na zimę!
    I bardzo dobrze, że dziewczyna pomyślała o tym, ma racje.
    Na pewno będzie czuła się bezpieczniejsza wiedząc, że
    tylko ona ma klucze. I skąd wiesz co ona ma, a czego nie ma?
    Na jakiej podstawie wyceniłeś jej komputer na 800 zł?
    To było bardzo prostackie stwierdzenie, a może ma sporo
    nowych sprzętów o jakich Tobie nawet się nie śniło jeszcze?
    A może nie ma w ogóle komputera, a martwi się bo nie chce problemów?

    Nie rozumiem po co tacy ludzie jak Ty w ogóle cokolwiek piszą...
  • 16.01.09, 20:46
    wymień zamek (wkładkę) bez informowania kogokolwiek, jeśli nie jest
    to zakazane w umowie najmu.
  • 16.01.09, 23:13
    taaa dajmy na to ze pozar/zalanie itp dzwonia ze
    spoldzielni/wspolnoty do wlasciciela - ten przychodzi wklada klucz i
    nie pasuje... moje gratulacje
    --
    tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
  • 17.01.09, 13:55
    iberia.pl napisała:
    >
    > to, ze takiego zapisu w umowie nie ma nie oznacza, ze to jest
    > dozwolone

    co nie jest zabronine, jest dozwolone! nie słyszałaś?
  • 17.01.09, 17:41
    grassant napisał:

    > iberia.pl napisała:
    > >
    > > to, ze takiego zapisu w umowie nie ma nie oznacza, ze to jest
    > > dozwolone
    >
    > co nie jest zabronine, jest dozwolone! nie słyszałaś?


    proponuje zebys najpierw w praktyce zastosowa swoje "wspaniale" rady
    zanim je zaczniesz komukolwiek dawac.

    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • 16.01.09, 20:48
    Hmmm, są jeszcze zamki szyfrowe. Nie trzeba mieć klucza, wystarczy
    znać kod (chyba łatwo go zmienić, nieprawdaż?). :)
  • 16.01.09, 20:50
    au_lait napisał:

    > Hmmm, są jeszcze zamki szyfrowe. Nie trzeba mieć klucza, wystarczy
    > znać kod (chyba łatwo go zmienić, nieprawdaż?). :)

    są też zamki na karty magnetyczne.
  • 16.01.09, 20:51

    I na odcisk kciuka. ;-) Jak również skanujące siatkówkę oka. ;-)

    --
    Told a story about a man who is too afraid to fly so he never did land
  • 16.01.09, 20:52
    Dobre, Kitek! :)
  • 16.01.09, 23:15

    Kitek wie co dobre. ;-))

    --
    - wybierz najładniejszy z moich lęków -
  • 16.01.09, 20:51
    Problem, gdy prądu nie ma... :)
  • 17.01.09, 10:28
    przeważnie właściciel mieszkania od razu zmienia zamki przed wprowadzeniem się
    nowego lokatora.
  • 17.01.09, 10:43
    w czasie studiow wynajmowalam w sumie 2x mieszkanie i ani razu nie
    zdarzylo mi sie abysmy z kol. dostawali klucze do nowego zamka...

    wlascicielowi raczej namniej na tym zalezy

    jak juz pisalam teraz sama wynajmuje parze mieszk. i nie mam ochoty
    bawic sie w wymiany: jesli oni wyraziliby ochote to ok ale skoro im
    nie zalezy to mnie tym bardziej ;)
    --
    tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
  • 18.01.09, 01:04
    ja też wynajmuję i jedni wymieniają a inni nie ;) W poprzednim mieszkaniu
    właścicielka wymieniła z własnej inicjatywy wkładkę w zamku (to ta część do
    której wkłada się klucz, jej wymiana nie wymaga demontażu całego zamka) na nową,
    na wypadek gdyby poprzedni lokator zostawił sobie kopię kluczy. Tyle że drzwi w
    tym mieszkaniu można było jedną ręką bez wysiłku wyważyć, więc przesadzona
    ostrożność :D Teraz mamy w mieszkaniu podwójne drzwi-jedne oryginalne takie
    typowe dla blokowisk okresu PRLu i zaraz przed nimi dorobione drugie, mocne i
    solidne-zamek nietypowy, raczej nie do wymiany, wiec odebrałyśmy komplet kluczy
    i tak mieszkamy :)
  • 18.01.09, 21:38
    c_n napisała:

    > przeważnie właściciel mieszkania od razu zmienia zamki przed
    wprowadzeniem się
    > nowego lokatora.

    jak ma drzwi antywłamaniowe Gerdy albo inne to nie musi, bo i tak
    nikt nie dorobi klucza


    --
    Dominika 27.07.2007
  • 17.01.09, 10:46
    jesli chcesz miec pewnosc, ze klucze bedziesz miala tylko Ty to moze
    zaproponuj wlascicielowi wymiane zamka na Twoj koszt, ale pod
    warunkiem, ze wlasciciel dostanie od Ciebie 1 kpl. kluczy.

    Nie wyobrazam sobie wynajmowac komus mieszkanie i nie miec kluczy do
    swojego lokum.
    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • 18.01.09, 21:09
    iberia.pl napisała:

    > jesli chcesz miec pewnosc, ze klucze bedziesz miala tylko Ty to
    moze
    > zaproponuj wlascicielowi wymiane zamka na Twoj koszt, ale pod
    > warunkiem, ze wlasciciel dostanie od Ciebie 1 kpl. kluczy.
    >
    > Nie wyobrazam sobie wynajmowac komus mieszkanie i nie miec kluczy
    do
    > swojego lokum.

    dokładnie jak piszesz, wyobraźmy sobie sytuacje kiedy osoba która
    wynajmuje od ciebie mieszkanie pojedzie sobie na długie wakacje
    podczas kiedy w mieszkaniu peknie rura albo zdarzy sie inna sytuacja
    w której konieczne jest otwarcie mieszkania


    --
    Dominika 27.07.2007
  • 17.01.09, 10:51
    gdy wynajmowalam mieszkanie to zmienilam na swój koszt jeden z zamków w drzwiach
    (były 2).
    powiedzialam potem właścicielowi, nie miał nic przeciwko, nawet nie chciał tego
    nowego klucza ode mnie.
    gdy się wyprowadzałam to wstawiłam z powrotem tamten stary zamek a "mój" zabrałam.
  • 17.01.09, 12:37
    Ja też jak wynajęłam obecne mieszkanie zmieniłam zamek (na swój
    koszt. Oczywiście pytałam o zgodę właściciela budynku, jednak nie
    otrzymał on ode mnie nowych kluczy. Mam je tylko ja.
  • 17.01.09, 15:20
    Czyli nie tylko ja wymyślam takie rzeczy jak zmiana zamków. Po
    przeczytaniu niektórych komentarzy tutaj mysłałam, że jakas
    przewrażliwiona jestem :) Rozumiem, że własciciel nie chcial w
    ogole kluczy od Ciebie tak? Czyli jednak mozna wynajac komus
    mieszkanie i nie miec do niego kluczy.
    --
    "Pomiędzy euforią a kacem zanim noc stanie się dniem
    o w pół do piątej nad ranem najlepsza pora się przejść..."
  • 17.01.09, 17:43
    happy_time napisała:

    > Czyli jednak mozna wynajac komus
    > mieszkanie i nie miec do niego kluczy.

    jak widac mozna.A teraz sie zastanaow czy gdybys Ty byla
    wlascicielka lokum to tez bys sie na to zgodzila?
    Ja nie,zawsze mialam komplet kluczy z mojego mieszkania bez wzgledu
    na to kto je wynajmowal.Tyle tylko, ze na szczescie nie bylo ptrzeby
    zebym z nich korzystala.


    --
    Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
    www.fauna.rsl.pl/
  • 18.01.09, 20:51
    obawiam się ze bez zgody własciciela mieszkania nie mozesz sobie ot
    tak zmienic zamków, pozatym ze zazwyczaj jeden awaryjny klucz zawsze
    ma własciciel, w momencie jak Ty zmienisz zamki w drzwiach
    teoretycznie on jako własciciel nie bedzie mógł do niego wejśc,
    chyba że uzgodnisz cos z włascicielem tą zmiane zamków, a pozatym
    jak masz np. drzwi antywłamaniowe z atestem to do takich klucza nie
    dorobisz
    --
    Dominika 27.07.2007

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.