Dodaj do ulubionych

Czy ta kobieta jest gruba ?

  • weekenda 10.02.09, 22:52
    dla anorektyków/czek ona zawsze będzie gruba

    dla zdrowych - nie

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • ten.typ.tak.ma 10.02.09, 23:12
    czy ten chamski post ma oznaczać że osoba która założyła wątek jest chora?
    Uważasz że ja też jestem chory?
    Bo tak panna jest otyła. Ma tłuszcz wszędzie, na udach, ramionach, plecach i
    brzuchu. Dla Amerykanek dla których wieloryb jest chudy, panienka mogłaby
    zapewne grać w filmach o Oświęcimiu
  • dvt 10.02.09, 23:24
    Ale osoby komentujace zalinkowany artykul maja chyba taki tryb myslenia "ona
    jest taka jak ja, wiec nie moge przyznac, ze jest gruba, bo wtedy wyjdzie, ze
    sama jestem gruba". Takie samooszukiwanie dla poprawy samooceny. Tylko po co ?
  • c_n 11.02.09, 03:53
    dvt napisała:

    > Ale osoby komentujace zalinkowany artykul maja chyba taki tryb myslenia "ona
    > jest taka jak ja, wiec nie moge przyznac, ze jest gruba, bo wtedy wyjdzie, ze
    > sama jestem gruba". Takie samooszukiwanie dla poprawy samooceny. Tylko po co ?

    po to, by aż nazbyt nie denerwować się i nie szukać kolejnego pretekstu do
    zaglądnięcia do lodówki..
  • malwan 11.02.09, 11:15
    Moim zdaniem jest gruba. I fatalnie ubrana.
  • weekenda 10.02.09, 23:30
    Ludzie często nie wiedzą, że mają zaburzenia. Dopiero ich
    specyficzne postrzeganie świata może to wykazać.

    Ta pani nie jest gruba. Nie jest również otyła. Nie znamy jej
    wzrostu czyli proporcji ciała ani rodzaju kośćca. A mięśnie powinny
    mieć otoczkę tłuszczową. Bo to zdrowe.

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • dvt 10.02.09, 23:36
    Sluszna uwaga, nie znamy wzrostu ani wagi. Tym niemniej, otoczki tluszczowej ma
    az nadto - czy to takie zdrowy wygladac jak przewiazany na pol balon ?
  • weekenda 10.02.09, 23:43
    przewiązany wpół balon jednak wygląda inaczej... ja balona nie
    widzę. Widzę zdrową, usmiechniętą o fantastycznych, kobiecych
    kształtach dziewczynę.

    Naprawdę... fajnie by było gdyby większość tak wyglądała... ni mniej
    ni więcej! Jak widzę na ulicach te zasuszone pajęczyce to słyszę
    klekot kości... nie wiem czy już się rozsypuje czy może za chwilę...

    I odwrotnie! te tłuste, bezkrytyczne młode dziewczęta, z trzęsącymi
    i obwisłymi, obleśnymi brzuchami w biodrówkach i z kolczykami w
    pępkach to robi mi się niedobrze... i tu słyszę chlupot mieszanego
    kiślu... to ich tłuszcz tak chlupocze...

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • erillzw 10.02.09, 23:45
    Ona jest po prostu jak zdrowa górolska baba, która może urodzic z 5 dzieci.
    A że jest lans na chudość bo już nawet nie szczupłość to wpada natychmiast w
    pudełko z etykietą gruba.

    --
    Home Is Where UR Heart Is.
  • weekenda 10.02.09, 23:49
    dokładnie tak! :)
    A że od wielu już lat, o tym jak ciało kobiety ma wyglądać mówią nam
    homoseksualiści to jest jak jest! Nienawidzą kobiet i robią z nich
    maszkarony! wieszaki! a kobieta to kobieta :)

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • dvt 11.02.09, 00:25
    Hmm..a nie pomyslalas nigdy, ze wspolczesny lans chudosci to moze odwet tych
    pajeczyc, ktore przez nieomal cale stulecia musialy wysluchiwac, jakies sa
    niekobiece, nieladne, nie nadajace sie do rodzenia dzieci..No ale pojawily sie
    chlopczyce w latach XX. Twiggy w latach 60. Wlasciwie od tamtej pory obowiazuje
    szczuply wyglad.

    Kobieta dawniej miala byc rozlozysta w biodrach, bo to dawalo gwarancje, ze
    bedzie latwo rodzic. Miala byc otluszczona, bo swiadczylo o plodnosci. Jak
    ktoras nie miala tych zalet, byla zapewne tak dyskryminowana, jak dzisiaj grube
    kobiety. Dzis priorytety sie odwrocily, ludzie gonia za przyjemnoscia,
    posiadanie dzieci przestalo byc obowiazkiem. Niektorzy faceci moze podswiadomie
    unikaja co grubszych kobiet, bo te kojarza im sie z macierzynstwem, a oni nie
    chca dzieci. Inni leca na wychudzone, bo te wlasnie wygladaja troche jak dzieci
    - wole sie nie wglebiac w motywacje. A reszta po prostu jak barany idzie za
    trendem.

    Tak czy inaczej, kto jest chudy, ten jest chudy, kto jest gruby, ten jest gruby.
    Wzrok moze mozna oszukac, wagi i centymetra nie :-)
  • erillzw 11.02.09, 00:40
    dvt napisała:

    > Hmm..a nie pomyslalas nigdy, ze wspolczesny lans chudosci to moze odwet tych
    > pajeczyc, ktore przez nieomal cale stulecia musialy wysluchiwac, jakies sa
    > niekobiece, nieladne, nie nadajace sie do rodzenia dzieci..No ale pojawily sie
    > chlopczyce w latach XX. Twiggy w latach 60. Wlasciwie od tamtej pory obowiazuje
    > szczuply wyglad.

    Och.. Kolejny spisek? Jak nie masoni, to liberałowie.. A teraz te zasczuwane
    szczupłe kobiety? ;>
    Widzisz.. może bym się głębiej zastanowiła nad Twoimi słowami gdyby nie to, że
    tylko za czasów Rubesa był "promowany" wygląd o jakim piszesz.


    > Kobieta dawniej miala byc rozlozysta w biodrach, bo to dawalo gwarancje, ze
    > bedzie latwo rodzic. Miala byc otluszczona, bo swiadczylo o plodnosci. Jak
    > ktoras nie miala tych zalet, byla zapewne tak dyskryminowana, jak dzisiaj grube
    > kobiety.

    Z atawizami się jak najbardziej zgadzam, że są. Ale żeby robić z tego jakąś
    teorię spiskową to już niekoniecznie.


    >Dzis priorytety sie odwrocily, ludzie gonia za przyjemnoscia,
    > posiadanie dzieci przestalo byc obowiazkiem. Niektorzy faceci moze podswiadomie
    > unikaja co grubszych kobiet, bo te kojarza im sie z macierzynstwem, a oni nie
    > chca dzieci. Inni leca na wychudzone, bo te wlasnie wygladaja troche jak dzieci
    > - wole sie nie wglebiac w motywacje. A reszta po prostu jak barany idzie za
    > trendem.

    No dobra jesteśmy konsupcyjną cywylizacją, to fakt. Ale jakoś nie wydaje mi się
    by nam się biologia aż tak poodwracała, żebyśmy mieli zapomnieć, że to
    prokreacja jest nadrzędna :>

    >
    > Tak czy inaczej, kto jest chudy, ten jest chudy, kto jest gruby, ten jest gruby
    > .
    > Wzrok moze mozna oszukac, wagi i centymetra nie :-)

    Dodaj do tego jeszcze BMI ;)


    --
    Home Is Where UR Heart Is.
  • baba67 13.02.09, 09:09
    Lans jak lans Tobie wypral mozg. Prawo do wlasnego osadu ma kazdy.
    --
    Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
    Paganini (zdaje się)
  • july-july 11.02.09, 08:00
    Gdzie wy widzicie lans na chudosć? On był kilka lat temu, teraz na
    topie mamy tzw. kobiece kształty. Większosć idolek nastolatek to
    dziewczyny, które maja na czym usiąść i nie mają nóg jak patyki.
  • ten.typ.tak.ma 10.02.09, 23:42
    otoczkę a nie stadion olimpijski tłuszczu. Wiemy jak ta pani jest zbudowana.
    Co do zaburzeń, to jako lekarz polecam ci odwiedzenie psychiatry bo najwyraźniej
    masz problemy z postrzeganiem rzeczywistości.
  • weekenda 10.02.09, 23:45
    Nie pochlebiaj sobie, nie jesteś lekarzem :)

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • ten.typ.tak.ma 10.02.09, 23:56
    jestem. Przecież ona była symbolem seksu!!!!
  • weekenda 10.02.09, 23:58
    Nie jesteś lekarzem :)

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • ten.typ.tak.ma 11.02.09, 00:04
    jestem, zawsze byłem. Muszę kończyć, pójdę na obchód zobaczyć jak tam jest na
    oddziale.
  • weekenda 11.02.09, 12:00
    tia... ja w dzieciństwie też się bawiłam w lekarza ;)

    --
    W górach jest wszystko co kocham!
  • baba67 13.02.09, 09:11
    Jestes lekarzem-na oddziale dla anorektyczek. Wszystko jasne.
    --
    Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych.
    Paganini (zdaje się)
  • vickydt 11.02.09, 08:56
    >to jako lekarz polecam

    jajakobyły już były

    Masz kotku za prymitywny sposob wypowiedzi jak na kogoś, kto przestudiowal tyle
    ksiazek, co absolwenci medycyny. Pa.


    --
    Jeżeli mijasz się z prawdą, to jej się przynajmniej ukłoń!
  • vickydt 11.02.09, 08:53
    no skoro ty widzisz jej plecy to naprawde JESTES CHORY
    --
    Jeżeli mijasz się z prawdą, to jej się przynajmniej ukłoń!
  • delayla 13.02.09, 17:06
    > Bo tak panna jest otyła

    OTYŁA XDDDDDD
    No nie mogę, przez takich ćwoków jak Ty istnieje coś takiego jak anoreksja i
    bulimia.
    Ona ma co najwyżej LEKKĄ NADWAGĘ, choć nawet niekoniecznie
  • wanilinowa 10.02.09, 22:55
    grubą bym ją nie nazwała, ale szczupłą też nie. tak gdzieś po środku

    --
    :)
  • c_n 11.02.09, 03:57
    wanilinowa napisała:

    > grubą bym ją nie nazwała, ale szczupłą też nie. tak gdzieś po środku
    >

    czyli jaką ?
  • rosa_de_vratislavia 10.02.09, 22:55
  • jane-bond007 10.02.09, 22:56
    za grubiutka i mięciutka ;)
    dla nas jest jej za duzo ale dla grubaskow z USA nie ;)
    zreszta jak nas odwiedzaja z zach Europy czy stanow to maja wrazenie
    ze my w Polsce głodujemy wiec co sie dziwic ;)
    --
    tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
  • nerri 10.02.09, 22:57
    Żeber je nie widać!!! I ma biust!!! Jak ona mogła doprowadzić sie do
    takiego stanu:P:P

    I tak...ktoś jest ślepy.Ty;)
    Tylko boję się,że to nie kwestia wzroku a psychiki niestety;)
    --
    ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec ;)

    ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...:)))
  • viviene 10.02.09, 22:59
    raczej dobrze zbudowana
    grubej kości,
    jak urodziła się z wagą 6,25,noo,mały wielkoludek :)

    nie jest gruba, nic jej nie wisi,wałeczków nie posiada:)
  • nerri 10.02.09, 23:01
    jest bardzo niekorzystnie ubrana:))


    --
    ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec ;)

    ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...:)))
  • dvt 10.02.09, 23:07
    Trudno, zeby jej bylo widac zebra spod tego czarnego podkoszulka, zastanow sie
    co piszesz. Biust jej malo nie eksploduje. Brzuch sterczy, scisniety tymi
    fatalnymi spodniami. Calosc wyglada potwornie ciezko. Ja tak to widze,
    oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnej opinii, jednakze wmawianie sobie, ze czarne
    jest biale, jest glupiutkie co najmniej...
  • black-emissary 10.02.09, 23:15
    dvt napisała:
    > wmawianie sobie, ze czarne jest biale, jest glupiutkie co najmniej...

    Dobrze, że jesteś tego świadoma.
  • erillzw 10.02.09, 23:17
    dvt napisała:

    > Trudno, zeby jej bylo widac zebra spod tego czarnego podkoszulka, zastanow sie
    > co piszesz. Biust jej malo nie eksploduje. Brzuch sterczy, scisniety tymi
    > fatalnymi spodniami. Calosc wyglada potwornie ciezko. Ja tak to widze,
    > oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnej opinii, jednakze wmawianie sobie, ze czarn
    > e
    > jest biale, jest glupiutkie co najmniej...


    Natomiast mówienie o pani w rozmiarze 40 gruba jest jak dla mnie - mocno
    subiektywnie - daleko idącą przesadą. Bo jak nazwiesz osoby 44? a 48?
    Nie, dla mnie ta pani jest najzwyczajniejw świecie przy kości i nie umie się
    ubrać. Znam kobiety, które są mniejsze a wyglądają poprzez strój na dwa razy
    obfitsze.
    Ponadto. Można miec rozmiar 38 i ścisnąc się paskiem tak, że wyjdzie, że się ma
    obwisły brzuch...

    Nie bardzo wiem o co chodzi z założeniem tego wątku. Jeśli pytasz o opinie to
    chyba nie po to by ktoś potwierdzał Twoją, a każda która się z Twoja nie zgadza
    zdyskredytować. Takie minimum asertywności byłoby mile widziane z czysto
    kulturalnego punktu widzenia.

    --
    Home Is Where UR Heart Is.
  • ten.typ.tak.ma 10.02.09, 23:25
    przy kości = gruba. 44- gruba, 48 gruba. Tak jak są rodzaje szarości są rodzaje
    otyłości. Możecie się oszukiwać i kpić z osoby która założyła wątek. Ja uważam
    że to ciekawy wątek, gdyż jak widać większość angielskojęzycznych wpisów mówi że
    gruba nie jest. A przecież jest. TO WIDAĆ
  • dvt 10.02.09, 23:34
    Wierz mi lub nie, ale przegladalam ostatnio katalog La Redute i tam dzial z
    ubraniami w rozmiarze plus zaczynaja sie od brytyjskiego 14, co odpowiada
    polskiemu 42 jesli mnie pamiec nie myli.

    Zalozylam watek zeby sprawdzic czy na polskim forum bedzie tak samo jak na
    Grazia - kobiety bronia swojego ego (i jak mniemam, swoich rozmiarow) wciskajac
    sobie i innym kit, ze Simpson to normalna, zdrowa baba. Nie znam jej BMI, ale na
    oko % zawartosc tluszczu w tkance ma niemaly, widac chocby po tlustych ramionach
    i ogolnie po sylwetce.

    Krytyka sylwetki absolutnie nie oznacza krytyki osoby, tak przy okazji.
  • nerri 10.02.09, 23:18
    Czyli tak jak napisałam wyżej..jest nie korzystnie ubrana...ale nie
    gruba! A jeśli sądzisz,że jest gruba to masz jakieś zaburzenia w
    postrzeganiu i ocenie:))

    Lepsza anorektyczna modelka?:)) Ok...każdy ma prawo...ale
    udawanie,że wychudzona panna jest ideałem kobiecości to tak samo jak
    mówienie,że kobita 130 kilo wagi nie jest gruba;)

    A ta na fotce ne jest;)
    Dobrze ubrana i pomalowana i byś jej nie poznał(poznała?)
    --
    ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec ;)

    ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...:)))
  • mareczekk77 10.02.09, 23:23
    Ale czemu zestawiasz grubaskę z anorektyczką? między nimi jest szereg możliwości
    bycia zdrowym i ładnie wyglądającym. Ma nadwagę, nie jest gruba ale otyla na pewno.
  • nerri 10.02.09, 23:28
    Otyła to jest ta która waży 130:)

    Mylisz lekką(ok...albo średnia jeśli wychodzimy od kościotrupa)
    nadwagę z otyłością...ale jakoś mnie to nie dziwi:D:D

    --
    ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec ;)

    ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...:)))
  • ten.typ.tak.ma 10.02.09, 23:40
    to otyła to nie jest gruba? A jaka?
  • erillzw 10.02.09, 23:43
    Dla mnie określenia gruba i otyła mieszczą się na skali wagi gdzieś w okolicach
    niemalże ekstremalnosci.

    Czy to bronienie ego? Oj tak.. z całą pewnościa mam je tak niskie by postrzegac
    tą panią jako przy kości nie zaś widzieć objawionej prawdy iż jest zwyczajnie
    gruba. Mam po prostu potężne kompleksy na punkcie swojego rozmiaru 36... I
    dlatego bronie podobnych sobie ;>
    --
    Home Is Where UR Heart Is.
  • ten.typ.tak.ma 10.02.09, 23:22
    uważaj bo tu są same foki, i zostaniesz zjedzona
  • dvt 10.02.09, 23:26
    Zwisa mi to, najwyzej sie posmieje.
  • allerune 10.02.09, 23:30
    oczywiście że jest GRUBA
  • brak.polskich.liter 10.02.09, 23:30
    dvt napisała:

    > Wg mnie tak.

    Moim zdaniem rowniez. Pierwsze skojarzenie - krzepka, zdrowa, wiejska dziewucha
    z XIX-wiecznych obrazow. Skojarzenie, jak widac, calkiem pozytywne. Tym niemniej
    pani JEST tlusta.

    Inna sprawa, ze powinna zamordowac styliste (zakladam, ze ta pani to jakas
    celebrytka). W wielu stylizacjach wygladalaby swietnie, ale tu zrobiono jej kuku.

    > Wg komentujacych nie. Czy ktos tu jest slepy ?

    Nie. Po prostu, komentatorzy to Brytyjczycy, glownie zreszta panie. To wiele
    wyjasnia.
    Znajomym Polkom, ktore narzekaja (na ogol bezzasadnie) na to, ze sa gruuuube,
    zawsze polecam wyjazd do Wielkiej Brytanii, zwlaszcza na polnoc Anglii.
    Obejrzenie lokalnych pieknosci wylewajacych sie z ubran bardzo skutecznie leczy
    kompleksy i poprawia samoocene.

    --
    <mka> co mówicie jak wychodzicie z łazienki?
    <aga> kooochaanie, jestem czyściutka i pachnąca
    <ania> kochanie, ładnie wyglądam?
    <darek> kochanie , narazie tam nie wchodź
  • hotally 10.02.09, 23:31
    Przytyło jej się trochę... Moim zdaniem jak zawsze wyglada kwitnąco ;]
    --
    Życie jest fajne. Ale fajniej jest, kiedy żyje się fajnie :)
    aluh.fotolog.pl
  • ten.typ.tak.ma 10.02.09, 23:43
    daj spokój, gdybyś tak wyglądała, przestałabyś jeść:)
  • hotally 11.02.09, 00:15
    Ale Ja to Ja... ;]

    --
    Życie jest fajne. Ale fajniej jest, kiedy żyje się fajnie :)
    aluh.fotolog.pl
  • brak.polskich.liter 10.02.09, 23:32
    dvt napisała:

    > Wg mnie tak.

    Moim zdaniem rowniez. Pierwsze skojarzenie - krzepka, zdrowa, wiejska dziewucha
    z XIX-wiecznych obrazow. Skojarzenie, jak widac, calkiem pozytywne. Tym niemniej
    pani JEST tlusta.

    Inna sprawa, ze powinna zamordowac styliste (zakladam, ze ta pani to jakas
    celebrytka). W wielu stylizacjach wygladalaby swietnie, ale tu zrobiono jej kuku.

    > Wg komentujacych nie. Czy ktos tu jest slepy ?

    Nie. Po prostu, komentatorzy to Brytyjczycy, glownie zreszta panie. To wiele
    wyjasnia.
    Znajomym Polkom, ktore narzekaja (na ogol bezzasadnie) na to, ze sa gruuuube,
    zawsze polecam wyjazd do Wielkiej Brytanii, zwlaszcza na polnoc Anglii.
    Obejrzenie lokalnych pieknosci wylewajacych sie z ubran bardzo skutecznie leczy
    kompleksy i poprawia samoocene.

    --
    <mka> co mówicie jak wychodzicie z łazienki?
    <aga> kooochaanie, jestem czyściutka i pachnąca
    <ania> kochanie, ładnie wyglądam?
    <darek> kochanie , narazie tam nie wchodź
  • dvt 10.02.09, 23:41
    Akurat mieszkam w Anglii i poza slynnymi grubasami jest tu tez calkiem sporo
    bardzo szczuplutkich dziewczyn, nastolatek czy studentek. W koncu ktos kupuje
    ubrania w rozmiarach 6-8 czy petite. 6-8 to polskie 34-36.
    To cale wychodzenie z kompleksow bo inni wygladaja gorzej...bez sensu, po co
    rownac do dolu i sie do nich upodabniac ?
  • brak.polskich.liter 11.02.09, 00:02
    dvt napisała:

    > Akurat mieszkam w Anglii i poza slynnymi grubasami jest tu tez calkiem sporo
    > bardzo szczuplutkich dziewczyn, nastolatek czy studentek. W koncu ktos kupuje
    > ubrania w rozmiarach 6-8 czy petite. 6-8 to polskie 34-36.

    Zalezy, gdzie mieszkasz. Londyn faktycznie jest roznorodny wizualnie. Ja pisze
    po polnocy. To troche inna kategoria, hmmm, wagowa.
    Jeszcze w czasie roku akademickiego po ulicach chodzi calkiem sporo mlodych,
    slicznych, szczuplych dziewczyn. Jednak gdy zaczynaja sie wakacje/przerwa
    miedzysemestralna, te ladniejsze gdzies sie ulatniaja, zas to, co pozostaje,
    jest blizej kategorii ¨ratuj sie, kto moze¨, niz czegokolwiek innego.
    I w dzielnicach zamieszkiwanych przez Azjatow tez krajobraz inaczej wyglada.
    Ladniej, znaczy sie.

    > To cale wychodzenie z kompleksow bo inni wygladaja gorzej...bez sensu, po co
    > rownac do dolu i sie do nich upodabniac ?

    Nie o to chodzi. Kompleksy czesto-gesto niewiele maja wspolnego z realem -
    zdecydowanie ladna i zgrabna dziewczyna moze czuc sie, jak ostatni pasztet. W
    druga strone tez to dziala - ktos wizualnie nieatrakcyjny moze w ogole nie
    posiadac kompleksow i prezentowac totalna bezobciachowosc garderobiana.

    --
    <mka> co mówicie jak wychodzicie z łazienki?
    <aga> kooochaanie, jestem czyściutka i pachnąca
    <ania> kochanie, ładnie wyglądam?
    <darek> kochanie , narazie tam nie wchodź
  • dvt 11.02.09, 00:35
    Mieszkam na polnocy :-) Genealnie im biedniejsza okolica, tym wiecej wielorybow.
    Jedza najtansze zarcie i tyja.

    A jesli chodzi o takie wydumane kompleksy, to sie zgadzam.
  • princessjobaggy 13.02.09, 14:21
    dvt napisała:

    > Akurat mieszkam w Anglii i poza slynnymi grubasami jest tu tez
    calkiem sporo
    > bardzo szczuplutkich dziewczyn, nastolatek czy studentek. W koncu
    ktos kupuje
    > ubrania w rozmiarach 6-8 czy petite. 6-8 to polskie 34-36.

    UK6-8 to raczej polskie 32-34. UK10 to polskie 36.
  • allerune 10.02.09, 23:42
    > Inna sprawa, ze powinna zamordowac styliste (zakladam, ze ta pani to jakas
    > celebrytka).

    hehe, i Ty piszesz, że mieszkasz w jUKej ? :) proszę Cię, nie wiedzieć kto to
    jest :)

    "celebrytka" słowo zalatuje warsiawką :P (od tego komentarza nie mogłem się
    powstrzymać, sorry)
  • dvt 10.02.09, 23:50
    Ups, komentarz do nieodpowiedniej osoby :-)

  • coach_potato 10.02.09, 23:57
    co to znaczy "warsiawką"?
  • allerune 11.02.09, 01:51
    > co to znaczy "warsiawką"?

    warsiawka, bycie "trendi" poprzez stosowanie odpowiedniego slangu, dziś już
    nikogo nie dziwi "piar", słowo "celebryci" niedługo pewnie trafi do słownika
  • brak.polskich.liter 11.02.09, 14:44
    allerune napisał:

    > warsiawka, bycie "trendi" poprzez stosowanie odpowiedniego slangu, dziś już
    > nikogo nie dziwi "piar", słowo "celebryci" niedługo pewnie trafi do słownika

    Juz trafilo. I - o zgrozo - do literatury.
    Pytanie za sto punktow - czy prof. Godzic (medioznawca, ten od ¨Znani z tego, ze
    sa znani...¨) jest trendi, tredi wzglednie trendy?
    ;P

    --
    <mka> co mówicie jak wychodzicie z łazienki?
    <aga> kooochaanie, jestem czyściutka i pachnąca
    <ania> kochanie, ładnie wyglądam?
    <darek> kochanie , narazie tam nie wchodź
  • coach_potato 12.02.09, 10:32
    I co, tylko w "Warsiawce" tak mówią? jakoś nie widzę związku...
  • brak.polskich.liter 11.02.09, 00:10
    allerune napisał:

    > hehe, i Ty piszesz, że mieszkasz w jUKej ? :) proszę Cię, nie wiedzieć kto to
    > jest :)

    A niby skad? :) Prasa kolorowa odpada (nie jadam), tzw. czasopisma kobiece
    rowniez, tiwi nie ogladam, zas kontakt z ludem pracujacym mam dosc ograniczony.
    Studentow zas, jesli akurat posiadam, pytam o nieco inne rzeczy, niz aktualnosci
    z zycia celebrities - inna tematyka badan.
    Ogolnie - dupa mokra.

    --
    <mka> co mówicie jak wychodzicie z łazienki?
    <aga> kooochaanie, jestem czyściutka i pachnąca
    <ania> kochanie, ładnie wyglądam?
    <darek> kochanie , narazie tam nie wchodź
  • dvt 11.02.09, 00:39
    Ja tyle wiem, ze jest piosenkarka(?) i w jakims filmie tez grala. Ot, "gwiazda",
    jakich wiele wyplula Ameryka. Aha, zoperowala sobie oczodoly, zeby oczy wydawaly
    sie wieksze. Obrzydliwosc :-)
  • brak.polskich.liter 11.02.09, 00:15
    allerune napisał:

    > "celebrytka" słowo zalatuje warsiawką :P (od tego komentarza nie mogłem się
    > powstrzymać, sorry)

    Czyzby jakies zastrzezenia do miasta stolecznego? Mnie tam sie ono podoba...

    --
    <mka> co mówicie jak wychodzicie z łazienki?
    <aga> kooochaanie, jestem czyściutka i pachnąca
    <ania> kochanie, ładnie wyglądam?
    <darek> kochanie , narazie tam nie wchodź
  • erillzw 11.02.09, 00:21
    brak.polskich.liter napisała:

    > allerune napisał:
    >
    > > "celebrytka" słowo zalatuje warsiawką :P (od tego komentarza nie mogłem s
    > ię
    > > powstrzymać, sorry)
    >
    > Czyzby jakies zastrzezenia do miasta stolecznego? Mnie tam sie ono podoba...
    >

    A ja znam lepsze i mniej bure na codzień ;)
    --
    Home Is Where UR Heart Is.
  • allerune 11.02.09, 01:43
    > > "celebrytka" słowo zalatuje warsiawką :P (od tego komentarza nie mogłem s
    > ię
    > > powstrzymać, sorry)
    >
    > Czyzby jakies zastrzezenia do miasta stolecznego? Mnie tam sie ono podoba...

    zastrzeżeń jako takich nie mam, niemniej jednak od krainy lansu i baunsu
    wolałbym chociażby... Nairobi :D
  • kochanica-francuza 12.02.09, 18:31
    Mam na takich ludzi mówić "gwiazda"? A może "Gwiazda"? No luuudzieeee...
  • anulenka7 13.02.09, 12:04
    ta "warsiawka" to zlepek ludzi z całej Polski.. slangiem o którym mówisz
    posługują się pewne kręgi w całym kraju


    --
    Jeśli nie grzeszysz jako mi powiadasz - czemu się Miła tak często spowiadasz?
  • bertrada 10.02.09, 23:45
    Pewnie większość tych komentujących to Amerykanie. A dla przeciętnego
    Amerykanina, to ona pewnie jest chuda. ;D

    --
    69 i pół (Protest FK)
  • dvt 10.02.09, 23:51
    Angielki. Ale sadzac po reakcji tutaj, narodowosc nie ma znaczenia.
  • jamesonwhiskey 10.02.09, 23:57
    spasiona jest
    wygladala duzo lepiej
  • zawszezabulinka 11.02.09, 00:07
    tak jak ja - brzuszek ;)


    zaby sa obrzydliwe,ochydne i obslizgle
    ale zabulinki wspaniale i kochane i milusie :)
  • erillzw 11.02.09, 00:14
    ten.typ.tak.ma napisał:

    > www.kinomaniak.pl/osoby/2jessica_simpson/zdjecia_duze.php?zdj=1
    > Bo jak tu jest chuda to jaka jest na tym pierwszym zdjęciu z wątku, jeśli tam
    > nie jest gruba?

    Rozmiar większa. ;>


    --
    Home Is Where UR Heart Is.
  • jj1978 11.02.09, 00:30
    chyba troche wiecej niz rozmiar:) zdaje sie dobila do rozmiaru 16 albo cos kolo
    tego a to juz nadwaga - i rowniez najbardziej popularny rozmiar w UK.
    rozmiar 16 to nie zbrodnia oczywiscie ale w przypadku celebrities a owszem.
    zdjecie jest fatalne i mozna podejrzewac ze prasa przesadza wiec pewnie rozmiar
    zostal 'podrasowany' zeby naglowki dobrze wygladaly.
    to samo sie przydarzylo Tarze Banks jakis czas temu - okazalo sie ze w naturze
    daleko jej do hipopotama ktory pojawil sie na zdjeciach w magazynach:)))
  • < eader class="thread-comment__header">
    sheep2 11.02.09, 00:38
    juz sie dowartosciowalas?
    --
    The grass was greener
    The light was brighter
    The taste was sweeter
    The nights of wonder
  • dvt 11.02.09, 00:43
    Wole siebie w lustrze, niz ja, wiec na wartosc wlasna nie narzekam, za troske
    dziekuje :-)
  • sheep2 11.02.09, 01:04
    wiec pozostan przy patrzeniu na swoje odbicie w lustrze i daruj sobie zenujace
    komentarze nt figury innych ludzi.
    --
    The grass was greener
    The light was brighter
    The taste was sweeter
    The nights of wonder
  • hotally 11.02.09, 00:46
    Zyczę jej , aby szybko wrociła do dobrej kondycji psychicznej...

    --
    Życie jest fajne. Ale fajniej jest, kiedy żyje się fajnie :)
    aluh.fotolog.pl
  • zdzisiamisia 11.02.09, 01:38
    Tak.
    A taka wiotka była...
  • july-july 11.02.09, 08:05
    Gdy była o kilka kilo szczuplejsza wyglądała dużo lepiej.
  • malutka_kropka82 11.02.09, 11:16
    Pierwsze dwa zdjęcia - bez sensu porównywać photoshopa do zdjęcia z reala :)
  • dvt 11.02.09, 18:54
    Mniejsza o zdjecie zfotoszopowane, chodzi o reszte. Wielgachna pupe i walki
    tluszczu wokol tulowia. Czyzby nikt tego nie widzial ?
  • aquira 11.02.09, 03:01
    Gruba na pewno nie jest!! BMI ma pewnie w normie :) Nie zwisają jej fałdy
    tłuszczu, chociaż ubranie nie podkreśla zalet jej figury.
  • durneip 11.02.09, 05:02
    nie jest gruba, jest NORMALNA (to takie słowo, o którym świat zapomniał).
    stylistę powinna wywalić rzecz jasna na zbity pysk, to inna sprawa. ale szczerze
    wątpię, czy ona ma większy rozmiar niż 12-14.

    dla podkopania teorii przewodniej dodam, że noszę 6-8, więc nie usprawiedliwiam
    niniejszym postem swojej tuszy.
  • grassant 11.02.09, 07:17
    dvt napisała:
    > Wg mnie tak. Wg komentujacych nie. Czy ktos tu jest slepy ?

    przekroczyła granicę oddzielającą tych w normie od grubych :((
  • cus27 11.02.09, 07:41
    Jest bardzo atrakcyjna kobieta z wielkim wdziekiem i piekna...pupa!
  • grassant 11.02.09, 18:33
    cus27 napisała:

    > Jest bardzo atrakcyjna kobieta z wielkim wdziekiem i piekna...pupa!

    pupę chyba widzisz oczyma wyobraźni ;)))
  • july-july 11.02.09, 07:58
    Imo ona nie jest gruba, ale jest o krok od bycia grubą.
  • cus27 11.02.09, 08:06
    july-july napisała:

    > Imo ona nie jest gruba, ale jest o krok od bycia grubą.
    Na ulicach do wyboru:mamuty albo "klekoczace"chude...a ona jest w
    zlotym srodku.
  • july-july 11.02.09, 08:08
    Minus 5 kg i byłaby w złotym środku w sensie - miałaby fajną
    figurę.:)
  • cus27 11.02.09, 08:41
    Twoj problem,Twoje kilogramy? Wyglada na szczesliwa i promieniuje
    kobiecoscia-a, to najwazniejsze.
  • july-july 11.02.09, 08:44
    Zaczyna się...
    A gdzie niby wyczytałaś, że mam z tym problem? Wyluzuj.
    Jak wygląda i czym promieniuje to już subiektywna ocena.
  • cus27 11.02.09, 08:51
    Nic sie nie zaczyna! Widzialam Ja w filmach (dwa lata w tyl,byla
    chuda i okropna).
  • july-july 11.02.09, 09:03
    Kwesia gustu. Według mnie była szczupła i zgrabna.
  • filemona32 11.02.09, 11:08
    Ja myślę że ona wygląda super, rzeczywiście na tym pierwszym zdjęciu
    jest lekko zaokrąglona, ale na miłość boską nie gruba. Zawsze się
    zastanawiałam kim są kobiety tak łatwo wydające negatywne opienie o
    innych kobietach i doszłam do wniosku że to pewnie jakieś kaszaloty
    w dodatku zakompleksione. Przecież gdyby ta Simpson (nawet ta wersja
    z pierwszego zdjęcia) pojawiła się na jakimś disko czy nawet w pubie
    u nas w Polsce (oczywiście nie była by gwiazdą) to zrobiłaby taką
    sensację że nasze suche Polki to mogłyby schować się pod stół.
    Tak się skłąda że mężczyźni wolą laski z dużym biustem i zgrabną ,
    okrągłą pupą a do tego jeszcze ta jej śliczna twarz. Zawsze lepsza
    dziewczyna o zaokrąglonych kształtach a ze śliczną buzią, niż chuda
    paskuda.
  • july-july 11.02.09, 11:10
    Czekałam na teorie o kompleksach i druga o woleniu zaokrąglonych.
    Tego mi w tym wątku brakowało.;)
  • malutka_kropka82 11.02.09, 11:37
    Nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba. Dziewczyny, wyluzujcie trochę.
    Jak kobieta jest przy kości, to spodoba się facetowi, lubiącemu bujne kształty i
    dla niego będzie najpiękniejsza. Jak kobieta jest chuda, to spodoba się
    lubiącemu chude i dla niego będzie najpiękniejsza. Po co takie dyskusje w stylu:
    "czy ta kobieta jest gruba/wychudzona, bo dla mnie jest". Łatwo jest oceniać i
    krytykować innych. Nie czuję zawiści do szczupłych dziewczyn, ani nie wyśmiewam
    się z grubszych. Podobam się sobie i dobrze się ze sobą czuję, a to moim zdaniem
    najważniejsze.
  • dvt 11.02.09, 12:49
    Po to, zeby sie przekonac, jak inni postrzegaja rzeczywistosc.
  • malutka_kropka82 11.02.09, 13:42
    Postrzegają rzeczywistość przez pryzmat swoich własnych doświadczeń, kompleksów,
    upodobań i wielu różnych czynników. Każdy postrzega rzeczywistość inaczej -
    subiektywnie. IMO nie istnieje coś takiego jak "obiektywizm".
    Z mojego punktu widzenia (ja mam 75G) dziewczyna z rozmiarem biustu 75B będzie
    miała małe piersi, a z punktu widzenia dziewczyny z rozmiarem 65A będzie miała
    przeogromne. Różnorodność jest fajna, tylko po co od razu obrzucać się błotem?
    Zauważ, że jakbym zamieściła wątek ze zdjęciem wielkiego biustu, zaraz
    odezwałyby się głosy typu - "ale wielkie cyce, po ciąży to jej dopiero zwisną,
    normalnie o kolana jej się będą obijały". Dopóki wyrażamy swoje opinie: "podoba
    mi się - nie podoba mi się" jest ok, ale w momencie gdy jedna strona zaczyna
    udowadniać drugiej, że jej kanon piękna jest jedyny oraz obowiązujący i zaczyna
    dyskredytować drugą stonę, to już nie bardzo...
  • sheep2 11.02.09, 16:28
    hehehehh:D
    tym postrzeganiem rzeczywistosci to sie dowalilas heheheh:D:D
    przepraszam, gdzie tu masz reczywistosc? - to zdjecie, o ktorym nawet nie
    wiadomo czy nie jest przerobione w jakims programie graficznym..

    --
    The grass was greener
    The light was brighter
    The taste was sweeter
    The nights of wonder
  • dvt 11.02.09, 18:48
    Jakby byly przerobione w PS, to raczej na korzysc, niz niekorzysc - te zdjecia
    wygladaja na bolesnie realistyczne.
  • cus27 11.02.09, 12:57
    Bardzo fajnie napisalas.
  • winogroneczka 11.02.09, 13:20
    malutka_kropka82 napisała:
    > Nie to ładne, co ładne, tylko co się komu podoba

    ale tu nie chodzi o to, co się komu osobiście podoba tylko co odpowiada ogólnie przyjętej koncepcji atrakcyjności.

    Wiadomo, że są również amatorzy otyłych kobiet jednak takie preferencje nie mieszczą się w mainstreamowym rozumieniu atrakcyjności.

    --
    ~moje aukcje na allegro~
  • malutka_kropka82 11.02.09, 13:50
    A jaka jest ogólnie przyjęta koncepcja atrakcyjności? Lansowana przez media,
    projektantów czy photoshopa? Koncepcja atrakcyjności co chwila się zmienia, dziś
    to będzie opalenizna, jutro blada cera, dziś długie włosy, jutro krótkie. Jeśli
    będziemy ślepo dążyć do podawanego nam na tacy ideału, to łatwo popadniemy w
    kompleksy. Jeśli kobieta lubi siebie i dobrze się czuje ze sobą, to będzie
    atrakcyjna, pomimo mankamentów swojej urody.
  • jj1978 11.02.09, 14:12
    > ale tu nie chodzi o to, co się komu osobiście podoba tylko co odpowiada ogólnie
    > przyjętej koncepcji atrakcyjności.
    >
    > Wiadomo, że są również amatorzy otyłych kobiet jednak takie preferencje nie mie
    > szczą się w mainstreamowym rozumieniu atrakcyjności.
    >

    obecnie wydaje sie ze 'mainstreamowe rozumienie atrakcyjnoscie coraz bardziej
    odbiega od rzeczywistosci ktora nas otacza - mowie to z perspektywy UK i stanow
    bo w Polsce rozmiar 38 wydaje sie swiadczyc o nieslychanym zapuszczeniu, ale
    moze to i dobrze ze nie ma spolecznego przyzwolenia na otylosc - NFZ nie
    zbankrutuje tak szyko jak NHS. obejrzyj sobie 1 i 10 sezon Friends - Jennifer
    Aniston wg obecnych standardow byla strasznie gruba dekade temu:)
  • 10iwonka10 11.02.09, 15:03
    >>>bo w Polsce rozmiar 38 wydaje sie swiadczyc o nieslychanym
    zapuszczeniu>>>

    Chyba tylko na tym forum wsrod bardzo mlodych osob.Pamietam kilka
    lat temu w w wielu sklepach wlasnie rozmiary czesto zaczynaly sie
    od 38. Ja bedac wtedy 36 ( teraz jetsem ta 'zapuszczona' 38) nie
    zawsze moglam znalezs cos w swoim rozmiarze.

  • jj1978 11.02.09, 16:22
    tez nosze 38 i tez nie uwazam sie za osobe zapuszczona:). zeby nie bylo, mam 170
    cm wzrostu wiec proporcje sa dosc normalne. moglabym sie wcisnac w 36 ale
    wygladalabym wtedy jak parowka w za malej oslonce - widok dosc czesto spotykany
    na polskiej ulicy:) i nie tylko polskiej oczywiscie.
  • vandikia 12.02.09, 16:44
    filemona32 napisała:

    > Ja myślę że ona wygląda super, rzeczywiście na tym pierwszym
    zdjęciu
    > jest lekko zaokrąglona, ale na miłość boską nie gruba. Zawsze się
    > zastanawiałam kim są kobiety tak łatwo wydające negatywne opienie
    o
    > innych kobietach i doszłam do wniosku że to pewnie jakieś
    kaszaloty
    > w dodatku zakompleksione. Przecież gdyby ta Simpson (nawet ta
    wersja
    > z pierwszego zdjęcia) pojawiła się na jakimś disko czy nawet w
    pubie
    > u nas w Polsce (oczywiście nie była by gwiazdą) to zrobiłaby taką
    > sensację że nasze suche Polki to mogłyby schować się pod stół.
    > Tak się skłąda że mężczyźni wolą laski z dużym biustem i zgrabną ,
    > okrągłą pupą a do tego jeszcze ta jej śliczna twarz. Zawsze lepsza
    > dziewczyna o zaokrąglonych kształtach a ze śliczną buzią, niż
    chuda
    > paskuda.


    a ja nie rozumiem takiego pisania... czyli trzeba o wszystkim pisac
    pozytywnie, bo jak się kogokolwiek skrytykuje, to już na pewno
    samemu ma się kompleksy? Konformizm jest gorszy od faszyzmu czasem ;)

    Co do zdania "Zawsze lepsza dziewczyna o zaokrąglonych kształtach a
    ze śliczną buzią, niż chuda paskuda." .. oczywiscie, ale jak są dwie
    ze śliczną buzią tylko jedna zaokrąglona, a druga szczupła to wybór
    już nie jest taki oczywisty i to samo tyczy paskud. Jak już się
    porównuje, to warto dawać równorzędne "argumenty"



    --
    ups
  • july-july 12.02.09, 17:09
    Piszesz tak bo zazdrościsz! ;P
  • vandikia 12.02.09, 17:20
    no ba, taki kaszalot jak ja zazdrosci wszystkim i wszystkiego ;]
    --
    ups
  • zonka77 11.02.09, 20:13
    Ta kobieta nie jest ani gruba ani otyła. Jest krągła i niezbyt szczupła ale do
    otyłości jej daleko.


    --
    "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
    niemożliwe"
  • madai 11.02.09, 20:25
    gruba nie jest, ale bardzo okragla...
    --
    Absence makes the heart grow fonder...
  • fisiel 12.02.09, 14:28
    to jest śmieszne.
    powiedzcie teraz coś o mnie: mam 164cm wzrostu, ważę 49kg, nigdy się nie
    odchudzałam, nie mam takiego zamiaru nawet, noszę rozmiar 32. NA PEWNO JESTEM
    ANOREKTYCZKĄ! czy tak? a, i wyobraźcie sobie, nawet mam piersi i biodra! :)
    co do tego że mężczyznom nie podobają się kobiety z moją figurą, muszę was
    zmartwić - podobają się
  • fisiel 12.02.09, 14:36
    denerwuje mnie to jak osoby otyłe krytykują osoby szczupłe. sami siebie nie dają
    krytykować bo to przecież chamskie powiedzieć komuś że ma nadwagę, albo że ma
    sporo tłuszczu. ale już nie jest problemem mówić o każdym kto nosi rozmiar
    poniżej 38 że ma anoreksję, że jest chory psychicznie bo na pewno się odchudza
    chorobliwie, że nie ma piersi, bioder, że widać żebra, że nie jest prawdziwą
    kobietą.
  • malutka_kropka82 12.02.09, 16:36
    Chamskie to jest wytykanie komukolwiek mankamentów urody.
    Co do reszy - patrz parę postów wyżej...
  • fisiel 12.02.09, 17:05
    jeszcze nie należę do osób które wytykają. ale skoro ktoś chce żeby inni byli w
    porządku przydałoby się żeby sam też był.
  • dvt 12.02.09, 21:14
    Wszyscy sie spieraja o przymiotniki: gruba, puszysta, kragla, pulchna, dorodna,
    przy kosci, grubokoscista...a przeciez one znacza to samo. Uzywanie eufemizmow
    nie spowoduje, ze nadmiar tluszczu zniknie. Przebudzcie sie!
  • july-july 13.02.09, 08:26
    Gruba, krągła i grubokoścista to nie to samo.
  • la_vaniglia 13.02.09, 10:25
    wiemy ze niektorzy maja grube kosci i tluszcz poprostu jest bardziej widoczny,
    ale na obrazku tluszcz w okolicach pasa wylewa sie. jak przeczytacie ze to
    Jessica Simpson (a wiadomo ona ma zmiany w tuszy) to kazdy powie ze jest gruba,
    bo wiekszosc zna jej zdjecia z czasow gdy bywa bardzo szczuplutka. gdy wiem jaka
    jest roznica tej Jessiki
    Simpson to napisze ze jest gruba, ale gdybym nie patrzyla na jej twarz i nie
    przeczytalam tekstu to bym napisala ze osoba ktora tak wyglada nie jest gruba, a
    swiat i hollywood narzuca wizerunek szczuplej kobiety ktora nie ma ani grama
    tluszczu. nie jest naturalne nie miec tluszczu np. w zimie.
    p.s.jestem szczupla
  • dvt 13.02.09, 12:50
    A tam, nie to samo. To samo, tylko puszysta brzmi delikatniej od spasiona.
  • stinefraexeter 13.02.09, 18:05
    Mylisz się i dobrze o tym wiesz. Chcesz jedynie jątrzyć.

    Są jeszcze stany pośrednie pomiędzy szczupłością i nadwagą.
    Nadmiar tkanki tłuszczowej nie zawsze jest bezpośrednio powiązany z wagą i
    noszonym rozmiarem.
  • madzi-a710 11.02.09, 08:54
    Chuda to ona nie jest, gruba tez nie w porwnaniu z jej rodaczkami.
  • tarantinka 11.02.09, 09:16
    jak dla mnie nie jest gruba, bardzo miło się patrzy na takie kobiece
    kształty, nie jestem facetem ale mam wrazenie ze to bardzo seksi
    jest, taka zdrwoa, jędrna, płodna dziewczyna do tańca i różańca. Na
    moje oko to IBM ma w normie. Sama mam 178 i ważę 64 , rozmiar 38,
    pewnie źle bym się czuła z w takich wylewających się kobiecościach,
    ale to kwestia budowy, przyzwyczajeń, stylu ubierania. tak czy siak
    kobitka wyglada bardzo kobieco i na pewno może sie podobać.
  • arbuzunia 11.02.09, 09:21
    jest trochę za tłusta.

    Ale w USA się dużo gada o akceptacji swojego ciała, duże dziewczyny są piękne
    itp itd bla bla bla. A we wszystkich rankingach za najpiękniesze i tak wszyscy
    uważają szczupłe kobiety.
  • barshtchu 11.02.09, 09:52
    Pulchna. I jak na mój gust - mało w tym stanie pociągająca. Ale
    potencjał na superwygląd niewątpliwie ma.
  • july-july 11.02.09, 09:54
    barshtchu napisał:

    > Pulchna.

    Tego słowa mi brakowało.:)
  • amberka3 11.02.09, 11:12
    oczywiście i na dodatek bardzo nie zgrabna i nieproporcjonalna. Brak talii,
    krzywe nogi i za szerokie ramiona w stosunku do bioder (które są płasćiutkie).

    Ale twarz za to ładna.
  • posh_emka 11.02.09, 11:19
    Przede wszystkim weszłaś na stronę UK-tu są inne standardy -dla ludzi stąd ona
    nie jest gruba.
    Po drugie zanim przybrała na wadze była postury anorektycznej z deczka.
    Także co się dziwisz.
    No i oceniasz ją na podstawie zdjęcia-a skąd wiesz ile ma wzrostu?
    Wg. mnie gruba nie jest-jest przy kości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka