Odrzucona kobieta Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Znasz go parę miesięcy, pracujecie razem, On jest miły i szarmancki, grzeczny
    i dowcipny, masz wrażenie, że w stosunku do Ciebie jest bardziej miły i
    bardziej serdeczny. Zaczynasz się zastanawiać, czy przypadkiem nie wpadłaś mu
    w oko. Wyobraźnia zaczyna pracować, patrzysz na niego inaczej, cieplej o nim
    myślisz, aż w końcu po pracy zapraszasz go na kawę i w końcu nie wytrzymujesz
    i mówisz: "Zakochałam się w Tobie". Oczekujesz reakcji, i potwierdzenia, że to
    miłość odwzajemniona. Tymczasem On wpada w lekkie zakłopotanie i mówi, że
    owszem bardzo lubi i szanuje ale to nie jest miłość. Chwila krępującego
    milczenia, potem jakaś luźna uwaga, wyjaśnienia. Niby w porządku. Ale
    zaczynasz myśleć o zmianie pracy, bo źle się czujesz w tej sytuacji.
    Moje pytanie do pań, co może przeżywać kobieta z sytuacji powyżej. Może zacząć
    nienawidzić? A może próbować zdobywać owego mężczyznę różnymi intrygami?

    Właśnie coś takiego mi się zdarzyło w zeszłym tygodniu i powiem Wam, jest mi
    szalenie nieswojo, unikam z nią kontaktu wzrokowego. No, ale to nie jest ta
    kobieta. Nie kocham jej. A nie chcę wdawać się w jakiś bezsensowny romans.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
    • jurek.powiatowy napisał:

      > jest mi szalenie nieswojo, unikam z nią kontaktu wzrokowego.

      Myślę, że jej jest bardziej nieswojo niż Tobie to raz, po drugie unikanie
      kontaktu wzrokowego czy w ogóle jej towarzystwa będzie oznaczało, że traktujesz
      ją jak trędowatą. Tego chcesz? Takie zachowanie jest dobre dla nastolatków.
      Zachowuj się normalnie, normalnie ją traktuj, w końcu jesteś dla niej kimś
      wyjątkowym. Nie musisz w odpowiedzi jeszcze bardziej ją dołować. Sam fakt, że
      dostała koszta od Ciebie wystarczająco ją zdołował.


      --
      Linda Perry
      Żurawie ;)
    • a powiedziałeś jej o tym, że jej nie kochasz? myślę, że najmniej
      niepokojów przeżywa się, kiedy się wie, na czym sie stoi, nawet
      jeśli prawda miałaby byc bolesna. Tylko trzeba szczerza powiedzieć.
      Pewnie, że kobietę to boli, bardzo boli- ale trzeba to jakoś
      przeżyć.
      Jak będzie dalej postępować, to zależy od tego, jak bardzo jej na
      tobie zależy- albo pogodzi się z tym i poprzestanie na przyjaźni,
      albo odejdzie w ogóle, albo, tak jak piszesz, będzie próbowała
      zdobyć, będzie obmyślać jakąś taktykę, jak tu faceta jednak
      rozkochać w sobie.
      jurek, a gdzie Ty w ogóle pracujesz? możesz mi odpisać na skrzynkę.
      • yasemin, oczywiście, że jej na tym pierwszym spotkaniu jasno powiedziałem, że to
        nie jest miłość z mojej strony tylko czysta sympatia. Potem rozmawialiśmy
        jeszcze raz i niby powiedziała, ze wcześniej źle odbierała moje zachowanie a
        wyobraźnia plus chęć bycia z kimś zrobiły swoje, a teraz już wie na czym stoi.
        Ale mimo, iż minął tydzień od tej rozmowy, to ciągle czuję jakieś nieswoje
        napięcie między nami. I ciągle mam wrażenie, że może zacząć coś kombinować. Heh.
        Gdzie ja pracuję? Yasemin, hm. Chyba wole o tym nie pisać, bo piszę tu anonimowo.

        --
        Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

        Dziękuję za uwagę
        Jurek Powiatowy
    • dziwne, ze dopiero teraz do tego ze tak powiem - doszedłeś :)

      w tytule postu troche prowokuje, bo nie tylko babki takie bywaja,
      faceci tez, ale kobitki czesciej.

      z moich obserwacji: najczesciej niewłasciwie, opacznie i na wyrost
      interpretuja ZWYCZAJNE meskie zachowania kobiety, które nie maja
      dowiadczenia w kolezeństwie z facetami. Czyli takie, które
      kształciły sie i pracowały np. w sfeminizowanym srodowisku. Takie
      babki nie maja rozeznania co do zachowań panów :)
      Czesto zwyczajną uprzejmosc, kolezeńską sympatię widza jako podryw,
      okazywanie uczuć jakiś szczególnych itp. Rzadko dostrzegają, ze taki
      mezczyzna w zasadzie do wiekszosci kobiet zachowuje sie tak samo,
      upatruja w zachowaniu do siebie jenak cos szczególnego.

      Taka sytuacja, jak opisałeś niewatpliwie jest dyskomfortowa dla obu
      stron, dla faceta też. Jak sie zachowa Twoja firmowa kolezanka nie
      wiem:) az , ze nie byłam w takiej sytuacji hehe, a dwa, że to pwnie
      zalezy od osoby, a nie ejst jakieś standardowe.
      Najlepsze co TY mozesz zrobic to traktowac kolezanke jak zwykle,
      tyle, ze moze z nieco , malutko wiekszym dystansem i NIE WRACAC Boze
      broń do tematu. A na przyszłosc - cóz warto moze zcasem zweryfikowac
      swój luz do kolezanek, najperw ocniwszy z jaka osobą, jak
      interpretujacą zachowania meskie, ma się o czynienia.
      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
      żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
      • Kora
        Napisałaś jedną słuszną uwagę, faktycznie ta koleżanka, to taka spokojna
        dziewczyna, która z pewnością nie ma dużego doświadczenia z mężczyznami i
        zwyczajne moje zachowanie źle zinterpretowała.
        Zastanawiam się tylko jak może zachować się przykładowa kobieta w takiej
        sytuacji. Co może zrobić. Czy przełknie gorzką pigułkę, czy może coś innego.
        Ja w tej chwili staram się ją unikać, licząc, że czas zagoi rany. Ale jestem czujny.

        --
        Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

        Dziękuję za uwagę
        Jurek Powiatowy
        • jurek.powiatowy napisał:

          > Kora
          > Napisałaś jedną słuszną uwagę, faktycznie ta koleżanka, to taka
          spokojna
          > dziewczyna, która z pewnością nie ma dużego doświadczenia z
          mężczyznami i
          > zwyczajne moje zachowanie źle zinterpretowała.


          Wiesz Jurku :) do tego, zeby miec KOLEGÓW nie tzeba zaraz byc
          niespokojnym :)

          > Zastanawiam się tylko jak może zachować się przykładowa kobieta w
          takiej
          > sytuacji. Co może zrobić. Czy przełknie gorzką pigułkę, czy może
          coś innego.
          > Ja w tej chwili staram się ją unikać, licząc, że czas zagoi rany.
          Ale jestem cz
          > ujny.

          Jurku - wg mnie nie ma kogos takiego, jak przykładowa kobieta. :)
          ale ok czaje baze o co Ci chodzi.

          Moge Ci powioedzieć, jak zareagowała znana mi kobitka "wyrywająca "
          mjego kolege. Sytuacja była taka mniej wiecej sama jak u Ciebie -
          kolezanka z pracy, tyle, ze mezatka. Oosba dosc nieatrakcyjna
          zarówno wizualnie, jak i towarzysko, wiec nie mająca zbyt wielu
          kolegów w przeszłosci, ani obecnie. Prosiła kolege o drobne
          przysługi w pracy itepe. Poczas powrotu z jednej z firmowych imprez
          podwoziła go i zaceła wyznania, łowem zaproponowała romans, ale taki
          miłosny. Gośc osłupiał podobno, potem jej powiedział, ze jest z kims
          (to był zwiazek na odległosc wtedy) i kocha i bla bla. Nastepnie
          oboje udawali, ze sytuacji nie pamietają :) Kobitka sobie wyczekała
          na jego kryzys w zwiazku i ....no i teraz jest już po rozwodzie, a
          koleś ma ja na zasadzie "jak mam ochote" - tak to wygladało.

          Ale czy tak musi byc zawsze? Cyba nie, bo przecież jakby gosc nie
          chciał to bez względu na zaloty kobitki i swój kryzysik nadal
          trzymałby ja na dystans.

          Dobrze robisz dystansując teraz, ale nie przesadzaj. Dziewczyna się
          zbłxniła i jest jej pewnie przykro, wiec raktuj ja normalnie - jak
          kolezanke, kazdą inną. Nie zakładaj zaraz, ze bedzie sie msciła,
          czy intrygowała - bedzie jesli to msciwa intrygantka, a jeśli nie to
          nie.

          A mozesz przybliżyc, jak ona się teraz wobec Ciebie zachowuje?


          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
          żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
          • Kora

            No więc, obecnie to wygląda tak, że jeżeli mijamy się gdzieś na korytarzu, to
            raczej bez słowa i kontaktu wzrokowego, a jeżeli już musimy coś załatwić razem,
            to jest to bardzo dyplomatyczne. Ona czasem coś tam próbuje powiedzieć typu:
            "Ładna jest ta nowa stażystka, co nie?" Ja na to się uśmiecham itp. Ogólnie
            trochę drętwo jest. Wiesz, ja też jestem spokojny facet, więc trochę czuję się
            nieswojo. I ciągle zachodzę w głowę, skąd miała tyle odwagi, aby wyznać mi
            miłość, nie będąc pewnym, że jest odwzajemniona. To jest najbardziej
            niepokojąco. Bo skoro posunęła się do takiego czynu, to nie wiem, do czego jest
            jeszcze zdolna się posunąć.

            --
            Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

            Dziękuję za uwagę
            Jurek Powiatowy
            • hmmmm

              wiesz wg mojej oceny nienajlepiej to jednak rozegrałeś ....
              bez słowa oznacza, ze cos sie dzieje. Lepiej normalnie mówić "czesc"
              i zachowywac się naturalnie.

              jej pytanie o stazystki urode :) moze byc zwyczajna checią zagadania
              cokolwiek, zeby unormowac sytuacje, ale tez "badaniem" czy na nowa
              lecisz ...

              co do tej odwagi:) - fakt trzeba być specyficzna kobietą, zeby tak
              zrobić. ale u niej pewnie to mogło wyniknąc z niewłasciwego, na
              wyrost odczytywania sygnałów z Twojej strony. zapewne uznała hehe,
              ze jesteś niesmiały i rzeba zrobić pierwszy krok, tyle,ze wybrała
              krok milowy :)

              postaraj się sytuacje "unaturalnic" - kłaniaj się, sle nie wdawaj w
              dysputy, mało gadaj o sobie i postaraj sie nie przebywac z nia sam
              na sam , ale nie zwiewaj
              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
              żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
        • według ciebie ktoś nas produkuje z jednej sztancy?

          co do meritum: pojęcia nie mam, jak zareaguje kompletnie nie znana mi osoba
          • To po co piszesz, skoro nie masz nic do powiedzenia??? Przykładowa kobieta to
            typowa kobieta. Co to znaczy? Ano to znaczy, że my patrzymy na świat z innej
            perspektywy niż mężczyźni i czasem warto zapytać się innych kobiet, co sądzą o
            takiej sytuacji z punktu widzenia kobiety.

            I jak nie masz nic do powiedzenia w danym temacie, to sobie odpuść i nic nie
            pisz. Dziwna jesteś.
            • nutelia napisała:

              > To po co piszesz, skoro nie masz nic do powiedzenia???

              Jak to nie mam?

              Mam - otóż to, że pytanie jest źle zadane. Nie istnieje takie coś, jak
              "przykładowa kobieta".


              Przykładowa kobieta to
              > typowa kobieta. Co to znaczy? Ano to znaczy, że my patrzymy na świat z innej
              > perspektywy niż mężczyźni i czasem warto zapytać się innych kobiet, co sądzą o
              > takiej sytuacji z punktu widzenia kobiety.

              To ciekawe, bo 10 kobiet przedstawi 10 różnych punktów widzenia. To na czym
              polega ta kobieca wspólnota?

              >
              > I jak nie masz nic do powiedzenia w danym temacie, to sobie odpuść i nic nie
              > pisz.

              Nie jesteś adminką, nie będziesz mi nic narzucać. Hehe.


              Dziwna jesteś.

              Ojej! To straszne! A dziwnych, co, należy eksterminować czy resocjalizować,
              twoim zdaniem? Skoro nie podobają ci się tacy, jacy są?
            • nutellia, nie karm trolla. Kochanica_francuza, to znany forumowy troll. Nie
              reaguj na jej zaczepki.
              • zielo-nooka napisała:

                > nutellia, nie karm trolla. Kochanica_francuza, to znany forumowy troll. Nie
                > reaguj na jej zaczepki.

                Nazwałaś mnie trollem, więc napiszę, co o tobie myślę. Nie starcza ci intelektu,
                by ze mną polemizować. Kobiety z Wenus, mężczyźni z Marsa, oto twój świat.
    • Trochę czasu i przejdzie jej. Do niczego pomiędzy wami nie doszło, to były tylko
      jej wyobrażenia, więc ona nie ma prawa mieć żadnych pretensji do Ciebie.
    • A co na to romantyk? Ehh a ja go Tobie odstapilam z dobrego serca!
      Jak nie dzwoniles to mow bo ja zaraz zadzwonie :)
      --
      Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

      Dziękuję za uwagę
      Małgorzata

    • Ty to masz wyobraźnię.

      --
      Jestem mądra, jestem zgrabna, wiotka, słodka i powabna. :-)
    • Ale czemu unikasz kontaktu wzrokowego? Twardy bądź! ;) No i
      pogratuluj jej odwagi, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Niech się
      poczuje doceniona, mimo że odrzucona.
    • Ja bym nie dramatyzowała :) Zdaje mi się, że jednak większość kobiet jest
      normalna i do żadnych nieprzewidywalnych czynów się nie posunie :)
      Oceniam tak po sobie - ja taką sytuację po prostu bym przebolała - pomyliłam
      się, ok, trudno, jest trochę głupio, ale idziemy dalej.
      Mnie zdarzyła się podobna sytuacja w pracy - chłopak był w stosunku do mnie
      sympatyczny, miło nam się rozmawiało, myślałam, że chce może czegoś więcej, na
      szczęście nie wyznawałam mu miłości, ale miałam okazję przekonać się, że jednak
      to tylko koleżeństwo, że jemu podoba się inny typ kobiet. :>
      Fakt, teraz jest mi głupio, ale trzeba to przeżyć.

      Myślę, że czytanie forów tego typy wypaczyło Ci trochę obraz zakochanej kobiety
      ;) Takie romantyczki rzeczywiście wyobrażają sobie, że może nowo poznany facet
      będzie tym jedynym, ale jednocześnie są kochliwe i szybko potrafią przenieść
      swoje zainteresowanie na kogoś innego. :) Może więc o Tobie marzyła, ale pociesz
      się, że jesteś tylko jednym z wielu w jej życiu ;)
      Bardzo dobrze, że od razu powiedziałeś jej, że nic z tego nie będzie, w
      przeciwnym razie rzeczywiście dziewczyna mogłaby sobie wyobrażać już Wasze
      wspólne życie razem ;), ale na szczęście szybko to ukróciłeś.
      Ja bym na razie jednak jej unikała - jak tu ktoś napisał przez jakieś miesiąc
      czy półtora lepiej zrezygnować ze spotkań kawowych, niech dziewczyna trochę
      odpocznie. A za jakiś czas może sytuacja wróci do normy, to już zależy od tego,
      czy będzie chciała z Tobą utrzymywać kontakty jako z kolegą.
      ps. Szarmancki i dowcipny - aleś Ty skromny :> A nie byłeś po prostu
      sympatyczny? Dla niektórych dziewczyn to wystarczy ;>
    • Hmm przyznam, że nie chce mi się czytać wszystkie wypowiedzi. Po pierwsze chyba
      się zagalopowała z tym wyznaniem :/ mogła się jedynie zauroczyć. To nie Tobie
      powinno być głupio, a jej. Nawet się nie znacie na takim polu, żebyście mogli
      stwierdzić czy jesteście zakochani :/

      Inny facet by ją wykorzystał łóżkowo, a ty nie. Szacunek.

      To jak się teraz zachowa to kwestia jej charakteru. Ty ją lepiej znasz :)
    • Ależ Ty masz empatię! Wszystko zależy od tego jaka to kobieta,
      nienawiść jest możliwa, zemsta też wchodzi w grę. Raczej chodzi o
      zemstę wymierzoną przeciwko Tobie. Bo mężczyzna, ktory dostaje kosza
      za jakiś czas próbuje ponownie. Kobieta, która dostaje kosza - mści
      się najczęściej. Dlatego badź dla niej miły, bo może Ci się
      dostać ;-)
    • .. jak dzis w pracy bylo. :)

      Uciekales? ;)
    • Taka kobieta jest gotowa na wszystko i w zależności od tego jakim jest
      człowiekiem może być jej tylko przykro i będzie chlipać po kątach bądź podłoży
      Ci jakaś świnie ;/ - nie ma reguły
      --
      Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
      świecie jest o jednego drania mniej (TC)
      ze specjalna dedykacją dla...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.