Dodaj do ulubionych

Odrzucona kobieta

22.02.09, 10:05
Znasz go parę miesięcy, pracujecie razem, On jest miły i szarmancki, grzeczny
i dowcipny, masz wrażenie, że w stosunku do Ciebie jest bardziej miły i
bardziej serdeczny. Zaczynasz się zastanawiać, czy przypadkiem nie wpadłaś mu
w oko. Wyobraźnia zaczyna pracować, patrzysz na niego inaczej, cieplej o nim
myślisz, aż w końcu po pracy zapraszasz go na kawę i w końcu nie wytrzymujesz
i mówisz: "Zakochałam się w Tobie". Oczekujesz reakcji, i potwierdzenia, że to
miłość odwzajemniona. Tymczasem On wpada w lekkie zakłopotanie i mówi, że
owszem bardzo lubi i szanuje ale to nie jest miłość. Chwila krępującego
milczenia, potem jakaś luźna uwaga, wyjaśnienia. Niby w porządku. Ale
zaczynasz myśleć o zmianie pracy, bo źle się czujesz w tej sytuacji.
Moje pytanie do pań, co może przeżywać kobieta z sytuacji powyżej. Może zacząć
nienawidzić? A może próbować zdobywać owego mężczyznę różnymi intrygami?

Właśnie coś takiego mi się zdarzyło w zeszłym tygodniu i powiem Wam, jest mi
szalenie nieswojo, unikam z nią kontaktu wzrokowego. No, ale to nie jest ta
kobieta. Nie kocham jej. A nie chcę wdawać się w jakiś bezsensowny romans.

--
Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

Dziękuję za uwagę
Jurek Powiatowy
Edytor zaawansowany
  • 22.02.09, 10:17
    jurek.powiatowy napisał:

    > jest mi szalenie nieswojo, unikam z nią kontaktu wzrokowego.

    Myślę, że jej jest bardziej nieswojo niż Tobie to raz, po drugie unikanie
    kontaktu wzrokowego czy w ogóle jej towarzystwa będzie oznaczało, że traktujesz
    ją jak trędowatą. Tego chcesz? Takie zachowanie jest dobre dla nastolatków.
    Zachowuj się normalnie, normalnie ją traktuj, w końcu jesteś dla niej kimś
    wyjątkowym. Nie musisz w odpowiedzi jeszcze bardziej ją dołować. Sam fakt, że
    dostała koszta od Ciebie wystarczająco ją zdołował.


    --
    Linda Perry
    Żurawie ;)
  • 22.02.09, 10:20
    Zgadzam sie z Janem.

    Nie unikaj, trakturj normalnie. To ona pewnie sie troche odsunie na
    jakis czas, zanim nie wyleczy ran. Jesli jest kobieta na poziomie,
    stare uklady moga wrocic.
  • 22.02.09, 10:23
    Janek, Drie,

    Problem w tym, ze ja nie mam serca z kamienia, i naprawdę czuję się nieswojo, a
    poza tym, nie chciałbym aby Ona pomyślała sobie, że jednak coś może między nami
    być. Jest naprawdę ładną dziewczyną i taką z tych spokojnych, więc domyślam się,
    ile musiało kosztować ją to wyznanie. Po raz pierwszy jestem w takiej sytuacji,
    zazwyczaj to ja dostawałem kosza;/
    Tyle, ze też trochę się obawiam, czy zraniona kobieca duma, nie może jej
    podpowiedzieć jakiegoś planu z intrygami;/

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 10:29
    Jurek,

    Bylam w takiej sytuacji w zeszlym roku. Super kumpel z pracy. Wazna
    jest szczera rozmowa, bo uciekaniem gmatwasz i tak skomplikowana
    sytuacje. Spytalam czy mam mu dac troche przestrzeni czy moge jakos
    pomoc. Nie chodzilismy na lunche i nie spotykalismy sie po pracy
    przez 1.5 miesiaca. A potem wszystko wrocilo do normy. Pewnego dnia
    zaproponowal kawe jak kiedys. Do temu nie wracalismy nigdy.

    Jaka intryga moze zmienic to co czujesz? Porozmawiaj z nia jak z
    osoba na tym samym poziomie. Byc moze Twoje zachowanie jest
    spowodowane tym jakie "kosze" Ty dostawales, ale naprawde warto
    sprobowac. :)
  • 22.02.09, 10:33
    Drie,
    Wiesz, niby wiem, ze czas leczy rany, i z pewnością moje przewrażliwienie wynika
    stąd, że źle się czuję, gdy ktoś czuje się przeze mnie źle. A co do intryg, to
    wiesz, to już moja wyobraźnia mi podpowiada, że zraniona kobieca duma, może jej
    różne rzeczy podpowiedzieć. Nie wiem, może np. jakieś plotki rozpowiadać. Ech.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 10:38
    Janek,
    Wiesz ja z tymi intrygami to nie na wyrost. Oglądałem "nagi instynkt"? Wiem, że
    to fikcja ale w każdej fikcji jest jakieś ziarenko prawdy. Facet jak dostanie
    kosza, to po prostu sobie odpuszcza i "poluje" dalej. A kobiety? Różnie to
    niestety bywa;/
    Upokorzona kobieta naprawdę może być nieobliczalna.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 23.02.09, 16:08
    masz manię prześladowczą ;)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 22.02.09, 10:35
    plotki może nie, ale może np. jeszcze bardziej będzie dbała o urodę
    i seksowny wygląd niż dotychczas, będzie się starać pokazać z
    jeszcze lepszej strony itp.
  • 22.02.09, 10:40
    Wez zapros ja na kawe po pracy. Powiedz, ze czujesz sie nieswojo a ona
    pewnie jeszcze gorzej. Spytaj co mozesz zrobic, by to rozladowac.
    Potraktuj ja powaznie. Nie buduj teorii spiskowych, bo to Cie tylko
    bardziej nakreci.
    Zlamane serce nie zawsze dytkuje zlamanej dumie zemste. Czasem kazde
    isc do kacika i sie zaleczyc w samotnosci :) Ona zdaje sobie pewnie
    tez sprawe, ze musicie pracowac razem, wiec o ile nie jest
    "niezrownowazona gowniara" - wszystko bedzie dobrze.
  • 22.02.09, 10:49
    jurek.powiatowy napisał:

    > A tak między nami mówiąc, to ja jej nawet tak dobrze nie
    > znam. Tyle, co z pracy.

    No widzisz jaki Ty jesteś, nie znasz dobrze dziewczyny i od razu ją skreśliłeś
    na dzień doby... Poza tym piszesz, że jest ładna... Jakiś dziwny jesteś ;) Chyba
    za dużo się naczytałeś o wielkiej romantycznej miłości od pierwszego wejrzenia,
    nieprzespanych nocach i szybszym biciu serca...

    Ech Jurku, Jurku...

    --
    Linda Perry
    Żurawie ;)
  • 22.02.09, 10:53
    Janek;)
    No tak, ale to się czuje, czy chce się kogoś bliżej poznać czy nie;) Ja znając
    ją, nie czułem takiej potrzeby, moje uczucia do niej zatrzymały się na etapie
    sympatii.
    No wiesz, a poza tym, uroda to nie wszystko;) Jest ładna, ale nie ma tego czegoś
    czego szukam w kobiecie.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 10:49
    OK. Ja lubie bardzo jasne sytuacje :) wiec to moj sposob.

    Moze to i lepiej ze jej unikasz. Dziewcze dojdzie do wniosku, ze
    ulokowalo uczucia w dziecinnym mezczyznie, ktory to nawet nie potrafi
    jej w oczy spojrzec i szybciej sie wyleczy. ;)


  • 22.02.09, 10:55
    jurek.powiatowy napisał:

    > No tak, ale Ona też unika mojego wzroku;) Chyba po prostu oboje nie umiemy się
    > odnaleźć w tej sytuacji.

    Czyli jednak coś was łączy ;D

    --
    Linda Perry
    Żurawie ;)
  • 22.02.09, 11:00
    Może chciała wiedzieć na czym stoi a nie męczyć się miesiącami i żyć w
    niepewności. Teraz wszystko się wyjaśniło i będzie próbowała poukładać sobie
    wszystko na nowo aby w przyszłości móc ulokować swoje uczucia w bardziej
    dochodowej inwestycji ;)

    --
    Linda Perry
    Żurawie ;)
  • 22.02.09, 11:08
    A ja mam jednak dziwne odczucie, że w jakimś stopniu schlebia Ci taka sytuacja w
    której to Ty jesteś osobą odrzucają czyjeś uczucia a nie na odwrót. Z jednaj
    strony piszesz, że Ci głupio, ale z drugiej zapewne trochę Cię ta sytuacja
    dowartościowała, czujesz się bardziej atrakcyjny etc. Tym bardziej, że jak sam
    wcześniej pisałeś zwykle to Ty dostawałeś kosza.

    Czyż nie? ;)

    --
    Linda Perry
    Żurawie ;)
  • 22.02.09, 11:11
    Janek,
    Wiesz, powiem szczerze, że w pierwszej chwili jak usłyszałem to wyznanie, to
    poczułem się bardzo nieswojo, bo pomyślałem sobie, że może moje zachowanie było
    nie tak jak potrzeba. I naprawdę poczułem się niezręcznie. Pewnie, jak te emocje
    trochę ostygną, to pojawi się myśl, że to miłe, iż ktoś się we mnie zakochał. I
    to taka ładna dziewczyna. Ale niestety emocje jeszcze nie opadły.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 23.02.09, 16:10
    ale ona nie o zakochaniu czasem mówiła? to nie to samo co miłość :)
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...
  • 22.02.09, 10:57
    To, ze ona unika, to normalne. Glupio jej pewnie i czuje sie troche
    zraniona. A Twoje zachowanie to poglebia bo widzi, ze postawila Ciebie
    w takiej sytuacji. Gdybys pokazal, ze nic sie nie stalo to i jej
    latwiej by bylo.

    No, juz! Bez histerii i teorii. Usmiech i kolezenskie "czesc" i po
    sprawie. :)
  • 22.02.09, 11:08
    Tylko juz odloz na polke z ksiazkami te teorie o zemscie i intrygach
    :)

    Powodzenia.
  • 22.02.09, 10:25
    a powiedziałeś jej o tym, że jej nie kochasz? myślę, że najmniej
    niepokojów przeżywa się, kiedy się wie, na czym sie stoi, nawet
    jeśli prawda miałaby byc bolesna. Tylko trzeba szczerza powiedzieć.
    Pewnie, że kobietę to boli, bardzo boli- ale trzeba to jakoś
    przeżyć.
    Jak będzie dalej postępować, to zależy od tego, jak bardzo jej na
    tobie zależy- albo pogodzi się z tym i poprzestanie na przyjaźni,
    albo odejdzie w ogóle, albo, tak jak piszesz, będzie próbowała
    zdobyć, będzie obmyślać jakąś taktykę, jak tu faceta jednak
    rozkochać w sobie.
    jurek, a gdzie Ty w ogóle pracujesz? możesz mi odpisać na skrzynkę.
  • 22.02.09, 10:30
    yasemin, oczywiście, że jej na tym pierwszym spotkaniu jasno powiedziałem, że to
    nie jest miłość z mojej strony tylko czysta sympatia. Potem rozmawialiśmy
    jeszcze raz i niby powiedziała, ze wcześniej źle odbierała moje zachowanie a
    wyobraźnia plus chęć bycia z kimś zrobiły swoje, a teraz już wie na czym stoi.
    Ale mimo, iż minął tydzień od tej rozmowy, to ciągle czuję jakieś nieswoje
    napięcie między nami. I ciągle mam wrażenie, że może zacząć coś kombinować. Heh.
    Gdzie ja pracuję? Yasemin, hm. Chyba wole o tym nie pisać, bo piszę tu anonimowo.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 10:26
    dziwne, ze dopiero teraz do tego ze tak powiem - doszedłeś :)

    w tytule postu troche prowokuje, bo nie tylko babki takie bywaja,
    faceci tez, ale kobitki czesciej.

    z moich obserwacji: najczesciej niewłasciwie, opacznie i na wyrost
    interpretuja ZWYCZAJNE meskie zachowania kobiety, które nie maja
    dowiadczenia w kolezeństwie z facetami. Czyli takie, które
    kształciły sie i pracowały np. w sfeminizowanym srodowisku. Takie
    babki nie maja rozeznania co do zachowań panów :)
    Czesto zwyczajną uprzejmosc, kolezeńską sympatię widza jako podryw,
    okazywanie uczuć jakiś szczególnych itp. Rzadko dostrzegają, ze taki
    mezczyzna w zasadzie do wiekszosci kobiet zachowuje sie tak samo,
    upatruja w zachowaniu do siebie jenak cos szczególnego.

    Taka sytuacja, jak opisałeś niewatpliwie jest dyskomfortowa dla obu
    stron, dla faceta też. Jak sie zachowa Twoja firmowa kolezanka nie
    wiem:) az , ze nie byłam w takiej sytuacji hehe, a dwa, że to pwnie
    zalezy od osoby, a nie ejst jakieś standardowe.
    Najlepsze co TY mozesz zrobic to traktowac kolezanke jak zwykle,
    tyle, ze moze z nieco , malutko wiekszym dystansem i NIE WRACAC Boze
    broń do tematu. A na przyszłosc - cóz warto moze zcasem zweryfikowac
    swój luz do kolezanek, najperw ocniwszy z jaka osobą, jak
    interpretujacą zachowania meskie, ma się o czynienia.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
    żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • 22.02.09, 10:36
    Kora
    Napisałaś jedną słuszną uwagę, faktycznie ta koleżanka, to taka spokojna
    dziewczyna, która z pewnością nie ma dużego doświadczenia z mężczyznami i
    zwyczajne moje zachowanie źle zinterpretowała.
    Zastanawiam się tylko jak może zachować się przykładowa kobieta w takiej
    sytuacji. Co może zrobić. Czy przełknie gorzką pigułkę, czy może coś innego.
    Ja w tej chwili staram się ją unikać, licząc, że czas zagoi rany. Ale jestem czujny.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 10:51
    jurek.powiatowy napisał:

    > Kora
    > Napisałaś jedną słuszną uwagę, faktycznie ta koleżanka, to taka
    spokojna
    > dziewczyna, która z pewnością nie ma dużego doświadczenia z
    mężczyznami i
    > zwyczajne moje zachowanie źle zinterpretowała.


    Wiesz Jurku :) do tego, zeby miec KOLEGÓW nie tzeba zaraz byc
    niespokojnym :)

    > Zastanawiam się tylko jak może zachować się przykładowa kobieta w
    takiej
    > sytuacji. Co może zrobić. Czy przełknie gorzką pigułkę, czy może
    coś innego.
    > Ja w tej chwili staram się ją unikać, licząc, że czas zagoi rany.
    Ale jestem cz
    > ujny.

    Jurku - wg mnie nie ma kogos takiego, jak przykładowa kobieta. :)
    ale ok czaje baze o co Ci chodzi.

    Moge Ci powioedzieć, jak zareagowała znana mi kobitka "wyrywająca "
    mjego kolege. Sytuacja była taka mniej wiecej sama jak u Ciebie -
    kolezanka z pracy, tyle, ze mezatka. Oosba dosc nieatrakcyjna
    zarówno wizualnie, jak i towarzysko, wiec nie mająca zbyt wielu
    kolegów w przeszłosci, ani obecnie. Prosiła kolege o drobne
    przysługi w pracy itepe. Poczas powrotu z jednej z firmowych imprez
    podwoziła go i zaceła wyznania, łowem zaproponowała romans, ale taki
    miłosny. Gośc osłupiał podobno, potem jej powiedział, ze jest z kims
    (to był zwiazek na odległosc wtedy) i kocha i bla bla. Nastepnie
    oboje udawali, ze sytuacji nie pamietają :) Kobitka sobie wyczekała
    na jego kryzys w zwiazku i ....no i teraz jest już po rozwodzie, a
    koleś ma ja na zasadzie "jak mam ochote" - tak to wygladało.

    Ale czy tak musi byc zawsze? Cyba nie, bo przecież jakby gosc nie
    chciał to bez względu na zaloty kobitki i swój kryzysik nadal
    trzymałby ja na dystans.

    Dobrze robisz dystansując teraz, ale nie przesadzaj. Dziewczyna się
    zbłxniła i jest jej pewnie przykro, wiec raktuj ja normalnie - jak
    kolezanke, kazdą inną. Nie zakładaj zaraz, ze bedzie sie msciła,
    czy intrygowała - bedzie jesli to msciwa intrygantka, a jeśli nie to
    nie.

    A mozesz przybliżyc, jak ona się teraz wobec Ciebie zachowuje?


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
    żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • 22.02.09, 11:02
    Kora

    No więc, obecnie to wygląda tak, że jeżeli mijamy się gdzieś na korytarzu, to
    raczej bez słowa i kontaktu wzrokowego, a jeżeli już musimy coś załatwić razem,
    to jest to bardzo dyplomatyczne. Ona czasem coś tam próbuje powiedzieć typu:
    "Ładna jest ta nowa stażystka, co nie?" Ja na to się uśmiecham itp. Ogólnie
    trochę drętwo jest. Wiesz, ja też jestem spokojny facet, więc trochę czuję się
    nieswojo. I ciągle zachodzę w głowę, skąd miała tyle odwagi, aby wyznać mi
    miłość, nie będąc pewnym, że jest odwzajemniona. To jest najbardziej
    niepokojąco. Bo skoro posunęła się do takiego czynu, to nie wiem, do czego jest
    jeszcze zdolna się posunąć.

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 11:14
    hmmmm

    wiesz wg mojej oceny nienajlepiej to jednak rozegrałeś ....
    bez słowa oznacza, ze cos sie dzieje. Lepiej normalnie mówić "czesc"
    i zachowywac się naturalnie.

    jej pytanie o stazystki urode :) moze byc zwyczajna checią zagadania
    cokolwiek, zeby unormowac sytuacje, ale tez "badaniem" czy na nowa
    lecisz ...

    co do tej odwagi:) - fakt trzeba być specyficzna kobietą, zeby tak
    zrobić. ale u niej pewnie to mogło wyniknąc z niewłasciwego, na
    wyrost odczytywania sygnałów z Twojej strony. zapewne uznała hehe,
    ze jesteś niesmiały i rzeba zrobić pierwszy krok, tyle,ze wybrała
    krok milowy :)

    postaraj się sytuacje "unaturalnic" - kłaniaj się, sle nie wdawaj w
    dysputy, mało gadaj o sobie i postaraj sie nie przebywac z nia sam
    na sam , ale nie zwiewaj
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
    żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • 22.02.09, 11:19
    Korcia,

    No fakt, jestem trochę nieśmiaławy;) Być może i stąd wynikł jej krok milowy. Mam
    tylko nadzieję, że sama na to wpadała, a nie słuchała czyichś rad. Wiesz, jak to
    jest w pracy, szczególnie w dobie zwolnień. Ciągle ktoś pod kimś dołki kopie.
    Postaram się być bardziej naturalny, zobaczymy co z tego wyniknie. Może jej
    trochę odpuści przez ten weekend.


    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 11:22
    zadnych gwałtownych ruchów i pokazywania, ze się boisz. Jak jest w
    pracy - wiem :)
    najwazniejsze, zeby to nie stało się elementem gadki wszystkich z
    wszystkimi. Dlatego podstawa to zwyczajne zachowanie, "czesc" i
    dystans - bedzie ok :)
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
    żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
  • 22.02.09, 13:53
    według ciebie ktoś nas produkuje z jednej sztancy?

    co do meritum: pojęcia nie mam, jak zareaguje kompletnie nie znana mi osoba
  • 22.02.09, 14:06
    To po co piszesz, skoro nie masz nic do powiedzenia??? Przykładowa kobieta to
    typowa kobieta. Co to znaczy? Ano to znaczy, że my patrzymy na świat z innej
    perspektywy niż mężczyźni i czasem warto zapytać się innych kobiet, co sądzą o
    takiej sytuacji z punktu widzenia kobiety.

    I jak nie masz nic do powiedzenia w danym temacie, to sobie odpuść i nic nie
    pisz. Dziwna jesteś.
  • 22.02.09, 14:12
    nutelia napisała:

    > To po co piszesz, skoro nie masz nic do powiedzenia???

    Jak to nie mam?

    Mam - otóż to, że pytanie jest źle zadane. Nie istnieje takie coś, jak
    "przykładowa kobieta".


    Przykładowa kobieta to
    > typowa kobieta. Co to znaczy? Ano to znaczy, że my patrzymy na świat z innej
    > perspektywy niż mężczyźni i czasem warto zapytać się innych kobiet, co sądzą o
    > takiej sytuacji z punktu widzenia kobiety.

    To ciekawe, bo 10 kobiet przedstawi 10 różnych punktów widzenia. To na czym
    polega ta kobieca wspólnota?

    >
    > I jak nie masz nic do powiedzenia w danym temacie, to sobie odpuść i nic nie
    > pisz.

    Nie jesteś adminką, nie będziesz mi nic narzucać. Hehe.


    Dziwna jesteś.

    Ojej! To straszne! A dziwnych, co, należy eksterminować czy resocjalizować,
    twoim zdaniem? Skoro nie podobają ci się tacy, jacy są?
  • 22.02.09, 14:14
    nutellia, nie karm trolla. Kochanica_francuza, to znany forumowy troll. Nie
    reaguj na jej zaczepki.
  • 22.02.09, 14:16
    zielo-nooka napisała:

    > nutellia, nie karm trolla. Kochanica_francuza, to znany forumowy troll. Nie
    > reaguj na jej zaczepki.

    Nazwałaś mnie trollem, więc napiszę, co o tobie myślę. Nie starcza ci intelektu,
    by ze mną polemizować. Kobiety z Wenus, mężczyźni z Marsa, oto twój świat.
  • 22.02.09, 10:31
    Trochę czasu i przejdzie jej. Do niczego pomiędzy wami nie doszło, to były tylko
    jej wyobrażenia, więc ona nie ma prawa mieć żadnych pretensji do Ciebie.
  • 22.02.09, 10:40
    Owszem prawa nie ma co nie znaczy,ze moze sobie to prawo roscic.

    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 10:37
    A co na to romantyk? Ehh a ja go Tobie odstapilam z dobrego serca!
    Jak nie dzwoniles to mow bo ja zaraz zadzwonie :)
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 10:42
    Ok bede grzeczna forumowo :) Co do tematu :
    Dziewczyna cos tam poczula, cos dopisala do sytuacji no i wyszlo jak wyszlo.
    Mozesz z nia porozmawiac ale to moze dac jej jakas nadzieje. najlepiej chyba po
    prostu powiedziec, ze nic sie nie stalo i zapomnijmy o tym. dasz jej do
    zrozumienia, ze nie chcesz do tego wracac. a ona jak rozsadna dziewczyna jest to
    przetrawi to w sobie i wroci do poprzedniej wersji zachowania.

    a romantyka to ja nie odpuszcze :D
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 10:47
    Hmmm... no nie do konca. Czasem wywoluje. A czasem nie. To naprawde zalezy od
    kobiety i jak ona widziala cala sytuacje. Bo Ty to widzisz inaczej, ze
    powiedziala ok chwila ciszy, pozniej jakies pokretne slowa.
    A ona mogla to widziec inaczej.Obserwuj jej zachowania czy nie robi morderczej
    miny na Twoj widok ;) Ale jak pisales, ze to raczej cicha is pokojna dziewczyna
    to nie ma co sie obawiac mordu w ciemnym kacie biura :)
    Choc.. cicha woda brzegi rwie :)

    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:00
    Jak to jak? Normalnie. jakby nic sie nie stalo. rozdrapywanie tej sytuacji na
    nowo nie pomoze. po prostu zachowuj sie tak jak zachowywales sie zawsze. nie
    ignoruj ale tez nie badz przesadnie wylewny. Ot zakochala sie ( albo tak
    mysli,ze sie zakochala ) ale to nie znaczy,ze Ty zaraz w ramach bycia
    gientelmienem ;) masz przynosic jej roze i spiewac serenady pod oknem. To sa jej
    uczucia i to ona ma sobie z nimi poradzic. Nie Ty bo to nie Twoja sprawa.

    Cos tak czuje, ze wieczne romantyczki mnie zjedza po tym poscie :D
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:05
    Dlaczego odpowiedzialny?
    Ja to chyba zimna ryba jestem na to wychodzi bo serio uwazam, ze to jej sprawa.
    Dlaczego masz ponosic odpowiedzialnosc za to, ze dziewczyna zle odczytala Twoje
    zachowanie? Gdybysmy wszyscy czuli sie odpowiedzialni za to,ze ktos cos choc tak
    nie bylo w rzeczywistosci to chyba bysmy dzien w dzien biczowali sie za kare.
    Jej uczucia- jej sprawa.
    Nie dawales jej nadziei, ze cos z tego bedzie? To zapomnij i zyj tak jak zyles.
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:14
    Gosia,
    Masz rację, nie mogę odpowiadać, za czyjeś wyobrażenia, tym bardziej, że nie
    zachowywałem się w stosunku do niej, w jakiś szczególny i wyjątkowy sposób.
    Nie wiem, czy w tej chwili jest mi bardziej nieswojo, czy bardziej obawiam się
    jakiejś intrygi. Ech, życie...

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 11:16
    No Ty to dziwny jestes :) Wiekszosc facetow, pod syfit by skakalo, ze jakas
    kobitka im milosc wyznala :)))))
    A calkiem powaznie : Ty nie zastanawiaj sie nad tym. To ona wyszla na "glupia"
    powiedziala co czuje a Ty nie odwzajemniles sie tym samym. Nawet nie wyobrazasz
    sobie jakiego stresa dziewcze teraz ma. wiec rilax Jureczku ;) Zycie to nie je
    bajka jeszcze nie raz bedziesz sie stykal z takim albo b. podobnym problemem.
    Najwazniejsze to puscic w niepamiec i zyc dalej.
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:23
    Jurkowa Mama ma racje :) Sluchaj Mamy bo wie co mowi :)
    Wiec jej stres to dla Ciebie korzysc. Skoro wiesz,ze ona ma stresa i Ty masz
    stresa to przynajmniej wiesz tez,ze ona ma wiekszego niz Ty ;)
    Podejdz do tego na zasadzie, ze nie bylo calego wydarzenia i normalnie z nia
    rozmawiaj.
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:28
    Gosiu,
    Jurkowa mama to ma gadane;) Wie co mówi;) Od dziś będę jej słuchał:) Szkoda
    tylko, że mama mojej koleżanki, nie podaje jej złotych rad;) Uniknęlibyśmy w ten
    sposób niezręcznej sytuacji.
    Przecież jest tyle miejsc na spotkanie kogoś, np. Internet:) A nie szukać
    partnera w pracy:)

    --
    Czytam: Czy rozmiar ma znaczenie? i Plastyka pochwy i Polskie kobiety nie myją się w kroku!

    Dziękuję za uwagę
    Jurek Powiatowy
  • 22.02.09, 11:33
    No to trzeba Jurkowa Mame w przebraniu wyslac do kolezanki ;))))
    A milosciowanie w pracy zawsze sie zdarza. Ty to chociaz kawaler masz lepiej.
    gorzej ze mna :D ja to bylam obiektem westchniec pracownika, ktory juz za pasem
    mial emeryturke,wdowiec, wnuki juz sa , dzieci odchowane a do tego mial krowy i
    swinie.
    Tak mnie balamucil a ja sie przez 3 lata nie dawalam az poszedl na emeryture. I
    sluch po nim zaginal :D
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:36
    Swinie i krowy nie robia na mnie wrazenia :) Ale gdyby powiedzial, ze ma ciagnik
    i do tego czarny z pojemnoscia dwa czerysta to kto wie jak by to sie skonczylo
    :)))))
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:42
    To ja kupie i swinie i krowy i ciagnik i kury nawet beda! a do tego zestaw
    dzieci plus koty psy i chomik :D
    taka jestem dobra partia :))))
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:49
    Nie lubie zmywac i wynosic smieci, ale nadal jestem dobra partia :)))
    Aaaaaaa no i maz jest ale mozna go zlikwidowac :D ale mozna go tez zostawic
    zawsze to wiecej kasy w domu a kryzys w koncu jest :D
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:54
    Maz to nadzwyczaj spokojny czlowiek :) czasem tylko sie odezwie ale jak juz cos
    powie no to powie :)
    ja to bym sie obawiala raczej sfory psow i kotow :D
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 12:00
    Potrafi gotowac :) I krawat sam zaklada bez przymusu :)
    Wciaz niedostepny? Moze juz z kims sie umowil? Moze spi? a moze wyszedl na
    poszukiwana tej jednej jedynej milosci?Moze zacznijmy akcje :poszukiwana
    romantyka:?? martwiem siem :(
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:59
    Nie mam nic do dodania. Chcialam tylko popsuc Wam drzewko ;) bo tak w
    jedna strone idzie, ze zaraz w okno galaz wlezie.

    :)
  • 22.02.09, 12:01
    Psuja ;( a tak ladnie na prawice schodzilismy a teraz co? na lewizne!
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 12:04
    Uratowalam Was od zejscia na prawice. Trzeba miec balans we wszystkim.
    Uwazam, ze docenisz moje starania za jakis czas :)
  • 22.02.09, 12:05
    to zachowajmy proporcje i niech bedzie proste drzewko bez skrecania na prawoce
    czy lewice. zachowajmy obiektywne podejscie do sytuacji politycznej i stany po
    srodku :D
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 12:09
    Zgadzam sie. Ale potzrbe nam rowniez akceptacji Jurka.

    Pilnuj srodka. :) Wroce pozniej sprawdzic. Ide pozbierac moje wady i
    zalety z watku i w koncu odetchne plena piersia nie obraczona zadnymi
    zadaniami. ;)
  • 22.02.09, 12:11
    Jurek sie zgodzi jeszcze moze sam sie dolaczy :) Ty idz zbieraj wado-zalety a ja
    ide z psem na spacer. 12-pora siusiokupek :D
    --
    Uwaga kulturalnie uprzedzam: jestem kobietą na diecie. Mogę być agresywna.

    Dziękuję za uwagę
    Małgorzata
  • 22.02.09, 11:37

    Ty to masz wyobraźnię.

    --
    Jestem mądra, jestem zgrabna, wiotka, słodka i powabna. :-)
  • 22.02.09, 11:48
    Ale czemu unikasz kontaktu wzrokowego? Twardy bądź! ;) No i
    pogratuluj jej odwagi, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Niech się
    poczuje doceniona, mimo że odrzucona.
  • 22.02.09, 12:35
    Ja bym nie dramatyzowała :) Zdaje mi się, że jednak większość kobiet jest
    normalna i do żadnych nieprzewidywalnych czynów się nie posunie :)
    Oceniam tak po sobie - ja taką sytuację po prostu bym przebolała - pomyliłam
    się, ok, trudno, jest trochę głupio, ale idziemy dalej.
    Mnie zdarzyła się podobna sytuacja w pracy - chłopak był w stosunku do mnie
    sympatyczny, miło nam się rozmawiało, myślałam, że chce może czegoś więcej, na
    szczęście nie wyznawałam mu miłości, ale miałam okazję przekonać się, że jednak
    to tylko koleżeństwo, że jemu podoba się inny typ kobiet. :>
    Fakt, teraz jest mi głupio, ale trzeba to przeżyć.

    Myślę, że czytanie forów tego typy wypaczyło Ci trochę obraz zakochanej kobiety
    ;) Takie romantyczki rzeczywiście wyobrażają sobie, że może nowo poznany facet
    będzie tym jedynym, ale jednocześnie są kochliwe i szybko potrafią przenieść
    swoje zainteresowanie na kogoś innego. :) Może więc o Tobie marzyła, ale pociesz
    się, że jesteś tylko jednym z wielu w jej życiu ;)
    Bardzo dobrze, że od razu powiedziałeś jej, że nic z tego nie będzie, w
    przeciwnym razie rzeczywiście dziewczyna mogłaby sobie wyobrażać już Wasze
    wspólne życie razem ;), ale na szczęście szybko to ukróciłeś.
    Ja bym na razie jednak jej unikała - jak tu ktoś napisał przez jakieś miesiąc
    czy półtora lepiej zrezygnować ze spotkań kawowych, niech dziewczyna trochę
    odpocznie. A za jakiś czas może sytuacja wróci do normy, to już zależy od tego,
    czy będzie chciała z Tobą utrzymywać kontakty jako z kolegą.
    ps. Szarmancki i dowcipny - aleś Ty skromny :> A nie byłeś po prostu
    sympatyczny? Dla niektórych dziewczyn to wystarczy ;>
  • 22.02.09, 14:25
    Hmm przyznam, że nie chce mi się czytać wszystkie wypowiedzi. Po pierwsze chyba
    się zagalopowała z tym wyznaniem :/ mogła się jedynie zauroczyć. To nie Tobie
    powinno być głupio, a jej. Nawet się nie znacie na takim polu, żebyście mogli
    stwierdzić czy jesteście zakochani :/

    Inny facet by ją wykorzystał łóżkowo, a ty nie. Szacunek.

    To jak się teraz zachowa to kwestia jej charakteru. Ty ją lepiej znasz :)
  • 22.02.09, 16:52
    Ależ Ty masz empatię! Wszystko zależy od tego jaka to kobieta,
    nienawiść jest możliwa, zemsta też wchodzi w grę. Raczej chodzi o
    zemstę wymierzoną przeciwko Tobie. Bo mężczyzna, ktory dostaje kosza
    za jakiś czas próbuje ponownie. Kobieta, która dostaje kosza - mści
    się najczęściej. Dlatego badź dla niej miły, bo może Ci się
    dostać ;-)
  • 23.02.09, 15:22
    .. jak dzis w pracy bylo. :)

    Uciekales? ;)
  • 23.02.09, 16:07
    Taka kobieta jest gotowa na wszystko i w zależności od tego jakim jest
    człowiekiem może być jej tylko przykro i będzie chlipać po kątach bądź podłoży
    Ci jakaś świnie ;/ - nie ma reguły
    --
    Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
    świecie jest o jednego drania mniej (TC)
    ze specjalna dedykacją dla...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.