• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jak zranić faceta ? Dodaj do ulubionych

  • 13.04.09, 15:26
    niektóre z was pewnie mnie pamietaja z watku w ktorym zalilam sie ze chlopak
    wciaz odwoluje spotkania ...minelo juz troche czasu , pogadalam z moim lubym i
    w koncu zmienil sie na lepsze ..zadnego odwolywania z jego strony a z mojej
    wiecej zrozumienia i taktyki(jak radzilyscie mi przestalam zabiegac o
    spotkania i dalam mu wiecej wolnosci)..nastala sielanka , cudowne weekendy
    razem spedzone , zero pretensji czy klotnii...i nagle buuum bo zbyt pieknie
    byc nie moze . Zaczal znowu zmieniac plany ale tym razem nie dawalam sie
    wyprowadzic z rownowagi az do dzisiaj ...odwolal spotkanie z powodu zlego
    samopoczucia i zlego stanu zdrowia,wkoncu ma prawo zle sie czuc ...martwilam
    sie o niego (pare dni temu zadzylo mu sie zaslabnac ) wiec zadzwonilam a on
    umierajacy (jak mi wczesniej mowil) gra sobie w pilke..kur*a m*ć to ja sie
    martwie bo on niby lezy chory w łożeczku a prawda jest zupelnie inna
    ...staralam sie byc spokojna uwierzcie , przez dwa tygodnie nic nie mowilam
    gdy zmienial plany dla świętego spokoju ...ale takie durne kłamstwo
    ..nienawidze gdy ktos traktuje mnie jak idiotke ..miarka sie przebrala dlatego
    pytam drogie panie jak zranic tego dupka? (zdrada nie wchodzi w gre sama dla
    siebie chce byc fair)chodzi mi o takie uprzykrzenie zycia zeby tez poczul sie
    jak ostatni osiol ale zebym ja nie wyszla na chamska osobe . Wiem ze tylko
    nauczka cos da bo rozmowy z nim jak niektore pamietaja z poprzedniego postu
    nic nie daja.Musze cos zrobic bo inaczej on znowu wroci do starych
    nawykow..pozdrawiam i przepraszam za bledy ..zla jestem na niego
    Zaawansowany formularz
    • 13.04.09, 15:36
      A po co ty to w ogóle ciągniesz? Facet ci nie odpowiada, to kończysz znajomość i
      obydwoje macie święty spokój.

      --
      "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
      które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
      przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
      • 13.04.09, 15:39
        z głupoty :D a tak powaznie to pod wieloma wzgledami to dobry partner ma tylko
        ta wade ktora mnie b.wkurza
        • 13.04.09, 15:42
          "tylko tą wadę": ma mnie gdzieś.

          dobrze, że nie tylko tę jedną wadę: jest dupkiem.
          • 13.04.09, 15:52
            > "tylko tą wadę": ma mnie gdzieś.

            Otóż właśnie. Taki drobiażdżek, prawda?

            --
            "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
            które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
            przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
            • 13.04.09, 16:03
              gdyby to byl "drobiażdżek" nie denerwowalabym sie ..przedstawilam tu zaledwie
              wycinek z naszego zycia ,mowiacy o tym co mnie boli ...pozatym sa tez pozytywne
              strony i zapewnia cie ze on nie ma mnie gdzies (gdyby tak bylo nie zmienil by
              sie ani nie staral)...fakt jednak ze jego zachowanie ktore opisalam jest
              negatywne i nie akceptuje tego ..a poprzez "zranienie" nie wiem moze wczesniej
              zle to ujelam , chce mu pokazac ta dezaprobate
              • 13.04.09, 16:34
                Przecież już przecież raz mu pokazałaś i co? Zmieniło się coś? Chyba nic, bo
                znowu odwalił ten sam numer?

                Przeczytałam twój poprzedni wątek - on cię lekceważy, nie szanuje i kłamie.
                Przykro mi.

                --
                "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
                które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
                przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
        • 13.04.09, 17:08
          karolinawww26 napisała:

          > z głupoty :D a tak powaznie to pod wieloma wzgledami to dobry partner ma tylko
          > ta wade ktora mnie b.wkurza

          Wadę to moze miec wzroku, facet ewidentnie ma cie gdzies i tyle..po co jakies
          zemsty itp, co masz 15 lat?? pokaz ze sie szanujesz i odejdz od niego
    • 13.04.09, 16:10
      karolinawww26 napisała:

      > pytam drogie panie jak zranic tego dupka?

      > ..nienawidze gdy ktos traktuje mnie jak idiotke

      On Cię nie traktuje jak idiotki, Ty po prostu nią jesteś. A do określenia
      "idiotka" dodałbym jeszcze przedrostek "naiwna".

      --
      Brylant jest kawałkiem węgla, który zdołał zmienić swe marzenia w rzeczywistość.
      • 13.04.09, 16:16
        a dlaczego wg ciebie jest idiotką????
        A ty jestes taki mądry i przewidywalny,ze potrafisz przewidziec,ze
        ktos cie oszukuje????????????
        • 13.04.09, 16:22
          natasza3022 napisała:

          > a dlaczego wg ciebie jest idiotką????

          Czyżbyś Ty też zadawała się facetem, który Cię olewa, że się tak oburzasz? I też
          zdarza Ci się wyzywać swojego faceta od dupków?

          > A ty jestes taki mądry i przewidywalny,ze potrafisz przewidziec,ze
          > ktos cie oszukuje????????????

          Nie, nie zawsze. Ale jak już się tego dowiem to wówczas "hasta la vista baby!".

          --
          Brylant jest kawałkiem węgla, który zdołał zmienić swe marzenia w rzeczywistość.
          • 13.04.09, 16:27
            No a kim jest facet, ktory olewa kobiete, a jednoczesnie przeciez z
            nia nie zrywa/ Albo dupek albo narcyz

            w jednym sie zgodze: jak wyczujesz,ze ktos cie nie szanuje to
            mowisz : zegnaj
            Ale czy moze warto dac komus drugą szanse?
            Autorka wątku, zdystansowala sie...pomogło.Byc moze mu zalezalo, bo
            zaczał sie starac, logiczne tak?
            ale znowu cos popsuł..oklamał..I tu sie z tobą zgodze: powinna sie z
            tym panem pożegnac
    • 13.04.09, 17:23
      Pamiętaj że zranienie go nic Ci nie da. Skoro zdrada jest dla Ciebie nie fair,
      dziwi mnie że jakaś inna forma będzie ok.
      No ale...(to pozostawiam Tobie i Twojemu sumieniu)
      Pamiętaj, nie zmienisz ukształtowanego człowieka- jego nawyków i sposobu
      zachowania gdy mu nie zależy( bo na to wygląda)
      Wyjątkowe zmiany zdarzają się tylko wtedy gdy człowiek przeżyje coś co porządnie
      nim wstrząśnie. Nie wygląda jednak żeby to było coś związane z Tobą...
      Tak więc- moja rada- zamiast knuć, wariować i zastanawiać się po co i dlaczego
      tak sie zachowuje- poszukaj kogoś komu na Tobie naprawdę będzie zależało. kto
      będzie chciał spedzac z Toba każdą chwilę. Tylko dla takiego uczucia warto o
      cokolwiek walczyć i nad czymkolwiek się zastanawiać.
    • 13.04.09, 17:32
      Tak zemścij się!!!Podetnij sobie żyły i napisz smutnawy list,że to wszystko wina
      nie dobrego misia...ooo,albo naślij na niego dresiarzy z osiedlowego
      monopolowego,żeby mu tyłek porządnie skopali ;)))
      Żart...
      A na poważnie jak już tak bardzo chcesz go zranić,to zostaw go w
      cholerę,udowodnisz tym samym,że masz trochę szacunku do własnej osoby!
      --
      nie jestem optymistką,twardo stąpam po ziemi...ale za to głośno krzyczę-
      niemożliwe nie istnieje!!!
      • 13.04.09, 17:36
        i jak go zostawi to to go zrani???;)
        • 13.04.09, 17:43
          Myślę,że każdego samca porzucenie boli ambicjonalnie...a przynajmniej autorka
          wątku zostawiając takiego chłopczyka przestanie sama się ranić.
          --
          nie jestem optymistką,twardo stąpam po ziemi...ale za to głośno krzyczę-
          niemożliwe nie istnieje!!!
          • 13.04.09, 18:49
            ale nie wiesz tego na 100%:)
    • 13.04.09, 19:05
      jesli uważasz ze tedy droga.
      zmieniaj/komplikuj istotne dla NIEGO plany w ostatniej chwili, wycofuj wczesniej dane słowo, zapominaj o obietnicach.
      choc jak dla mnie facet wart tylko kopniecia w tylek-"odwolal spotkanie z powodu zlego
      > samopoczucia i zlego stanu zdrowia,wkoncu ma prawo zle sie czuc ...martwilam
      > sie o niego (pare dni temu zadzylo mu sie zaslabnac ) wiec zadzwonilam a on
      > umierajacy (jak mi wczesniej mowil) gra sobie w pilke.."
    • 13.04.09, 19:43
      gdzies na poczatku tego zwiazku,popełniłas bład...zbytnia
      zaborczosc,dociekania,brak zaufania.
      bycie z kim,to nie tylko Twoje potrzeby,ale rowniez uszanowanie Jego.
      jesli ,nie potraficie szczerze ze soba rozmawiac,bez obawy informowac o swoich
      planach,spotkaniach,to ten układ nie ma sensu.
      • 13.04.09, 19:55
        A to glownie z powodu tego ze swoje nastawienie "bardzo chce" bardzo chce widziec u niego.... A poniewaz tego nastawienia jeszcze nie ma budzi sie agresja i chec "zemsty" :)

        --
        Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
        Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
        • 13.04.09, 19:59
          tylko nie rozumiem ,po co ta "zemsta" i co ma to zmienic ,dla spojnosci tego
          zwiazku?
          nie odpowiada Jej,niech odejdzie,pozostawiajac resztke miłych wspomnien;-)
          • 13.04.09, 20:00
            Poniewaz jej nie chce (moze chwilowo a moze wcale) tak jak ona chce jego, to w odruchu dziewczecej zlosci pokaze mu "gdzie raki zimuja".

            --
            Deweloperski ogrodek :tnij.com/ogrodek
            Banka nieruchomosci : tnij.com/dwagrosze
            • 13.04.09, 20:02
              i zapewne,biedaczysko,za chwile napisze jakis stosowny wateczek na FK,co ja
              takiego zrobiłem?;-DD
            • 13.04.09, 20:04
              KArolina ma urażoną dume, troche jak narcyz, ze ktos smiał ją
              zingorowac
              Zemsta ci nie pomoze. Pokaz klase..wiecej sie do niego nie odzywaj
              Bo moze jednak najlepszą zemstą bedzie...olanie i ignorowanie facetA?
              Zniknij z jego zycia.
              On cie juz nie bedzie szanował.
    • 13.04.09, 20:10
      daj se spokoj dziewczyno, na co ci ta zemsta

      wiosna za oknem a ty zamiast poznawac nowych mezczyzn :P snujesz
      niecne plany wobec kolesia ktory cie kituje jak chce i kiedy chce
      pffffffffff :)
      --
      tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
    • 13.04.09, 20:55
      Nie masz Karolino do siebie szacunku, inaczej po dwóch, trzech takich akcjach
      byś z nim skończyła. Ale widocznie lubisz pocierpieć. Co do zemsty, nie cierpię
      takich niesłownych ludzi, przeczekaj teraz, badź normalna, miła, nie wracaj do
      tego, i powiedz mu że dostałaś dwa bilety na seans kinowy i talon na 300pln na
      zakupy i chcesz razem zaszaleć. Wybierz jakiś hipermarket daleko od niego, i
      umów z nim tam się jak najpóźniej. Nie przyjdź, i wyłącz komórkę. Po trzech
      dniach się odezwij jakby nigdy nic się nie stało, i powiedz wprost że chciałaś
      żeby poczuł się tak jak Ty się czujesz. Może zrozumie, może nie. Ale raczej na
      pewno nie :)
      --
      Zapraszam na moja stronę - mistrz.pc.pl/
      • 13.04.09, 21:07
        Bez sensu...Co to zmieni?Facet i tak nic nie zrozumie,tak jak napisałeś,a wątpię
        czy nasza forumowa koleżanka poczuje się z tym lepiej?
        Ja nie bardzo wiem po co się ścierać,tracić czas na jakieś spiski niby jakie
        efekty to przyniesie?
        Lepiej misia na nowego wymienić :)
        --
        nie jestem optymistką,twardo stąpam po ziemi...ale za to głośno krzyczę-
        niemożliwe nie istnieje!!!
        • 13.04.09, 21:30
          No właśnie piszę że powinna go rzucić, ale jeśli nie może, to niech mu dowali,
          czasem taka nauczka może człowiekowi otworzyć oczy. Lepsze to niż być ciągle
          ofiarą moim zdaniem, można odzyskać poczucie kontroli jakiejś. Ja osobiście się
          spotkałem z takimi ludźmi którzy coś mówią a potem znikają, wyłączają komórkę
          itd, i uważam że to jest ohydne po prostu.
          --
          Zapraszam na moja stronę - mistrz.pc.pl/
          • 14.04.09, 07:47
            A nie wydaje Ci się, że to puste?
            Równać do niesłownych ludzi, wyłaczających komórkę. Mówisz o
            rzeczach ohydnych, a sam proponujesz niemniej jasne.
            Jak rzucić to powiedzieć mu to prosto w twarz, a nie stosować
            gierki, ktore tylko potwierdzą jego o niej zdanie.

            --
            Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
    • 13.04.09, 21:28
      myślisz, że jak go wystawisz parę razy to on pomyśli: "och ale jestem okropny"?
      przykro mi, wtedy przestanie mieć skrupuły i oleje Cię doszczętnie


      --
      :)
    • 14.04.09, 11:26
      zobaczy jaka jesteś życzliwa i mądra
    • 14.04.09, 11:33
      eee, to z jakiejs ksiazki, chyba Cohelko.
      m.s.
    • 14.04.09, 11:38
      Ja proponuję "zachorować". Udaj chorą (jakieś przeziebienie), taką
      co nie może sama nic zrobic, potrzebuje pomocy, nawet nei jest w
      stanie sama iść do łazienki. Urządz to tak żeby przy Tobie skakał
      przez 2 dni np. weekend. Jak usiadzie żeby odpocząc to poproś o
      herbatę, albo miskę na wymioty (niech ja umyje). Po 2 dniach
      męczarni wyslij go po coś do sklepu a Ty sama w tym czasie wyjdz z
      domu. Jak po powrocie zadzwoni gdzie jesteś to powiedz, że jestę z
      koleżanką na zakupach (bo widziała ładną bluzkę dla Ciebie) albo na
      kawie (bo chciała pogadac).Licz się z tym, że facet się wścieknie.
      Przy okazji zobaczysz na ile Cię facet szanuje, czy się Tobą
      zaopiekuje.
      • 14.04.09, 11:45
        Ty tak na serio?
        No to wcale mnie nie dziwi, ze chlopak unika zlosliwej jedzy. Bo sam
        fakt, ze przyszlo tobie do glozy zranic kogos tylko dlatego, ze gral
        w polke zamiast tobie opowiadac farmazony o twoich slicznych
        oczetach, swiadczy o tym, ze jeztes zwykla jedza.
        Gdybym byla mezczyzna uciaklabym na drugi koniec swiata.
        Chcesz budowac zwiazek na gierkach, dokuczaniu, zalazeniu za skore i
        stawianiu na swoim?
        Obudz sie dziewczyno i zapamietaj, ze zwiazek buduje sie na milosci,
        zaufaniu i zrozumieniu partnera.

        Ile ty masz lat? Czternascie? Bo jesli jestes dorosla kobieta, to
        strach sie bac!

        --
        photomar.over-blog.com/ No Kill: marfish.pl/

        Ne restreins pas le champs du possible aux limites de ton
        imaginaire. [Anthony Bouchardon]
      • 14.04.09, 19:31
        A w tę miskę to ma naprawdę się zrzygać?
        Boże, już dawno nie widziałam czegoś tek debilnego.

        --
        "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
        które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
        przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.