Dodaj do ulubionych

jego mama mnie nie lubi...

23.05.09, 20:47
witam
prosze jedynie o konretne odpowiedzi...
bylam kiedys z facetem rzucilam go, dzis znow jestem z nim,
prawdopodobnie, na bardzo powaznie

dzis mialam spotkanie z jego mama, kiedys mnie lubila...ale kiedys
go rzucilam
i dzis no po prostu masakra... nie wiem jak ja do siebie przekonac???
ona bardzo lubila poprzadnia, jego narzeczona, a dla mnie dzis byla
wyjatkowo wredna, wrecz powiedziala, ze i tak nic z tego wam nie
wyjdzie bo ja nie naleze do osob odpowiedzialnych i spokojnych...

chcialabym jej udowodnic ze sie zmienilam, ze mysle o jej synu
powaznie, jak mam to zrobic by uwierzyla???
tata jego jest bardzo mily:)zawsze byl, mama tez kiedys, ale
teraz...bleee
Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: jego mama mnie nie lubi... 23.05.09, 20:56
      > ona bardzo lubila poprzadnia, jego narzeczona

      to o sobie tak piszesz czy o jakiejś innej dziewczynie? Myślę że to czy ją
      przekonasz zależy od tego jaka będziesz, jak będziesz zachowywała na co dzień,
      jak będziesz traktowała jej syna. Nie załatwisz tego jedną wizytą.
      --
      Nie jestem ekspertem
    • twoj_aniol_stroz Re: jego mama mnie nie lubi... 23.05.09, 21:00
      Nie masz szansy udowodnić i nawet nie próbuj. Jedyne co możesz
      zrobić to po prostu być sobą i już. Nie zakładaj żadnej maski, nie
      próbuj pochlebstw... Najważniejsze jest, że facet uważa, że dacie
      radę. Skoro znów się zeszliście,to oznacza, że wybaczyliście sobie
      nawzajem to co się wydarzyło i to jest najwazniejsze. A przyszła
      teściowa? No cóż, jesteście dorośli i wybór nalezy do Was, a nie do
      teściowej. Zwykła codzienna uprzejmość, dbanie o tę wskrzeszoną
      miłość i normalne życie to wszystko co możesz i powinnaś robić. Im
      bardziej będziesz starała się ją przekonać, tym bardziej ona będzie
      na "nie". W myśl zasady: "po czynach ich poznacie" nie przekonuj,nie
      tłumacz tylko po prostu kochaj tego faceta i bądź dla niego dobra.
      --
      Bądźcie jak jasny promień słońca, które dla każdego stworzenia ma
      ciepło i światło - Św. Urszula Ledóchowska
    • wisia78 Re: jego mama mnie nie lubi... 23.05.09, 23:13
      Jak ona jest na nie nastawiona, to i tak nic nie zmienisz nawet
      bardzo sie starajac. Poza tym, to z nim sie wiazesz i Wam ma byc
      dobrze.
      Moze z czasem jak zauwazy, ze jestescie szczesliwi, jest Wam razem
      dobrze i powaznie myslicie o przyszlosci, to zmieni zdanie? Moze to
      wlasnie kwestia czasu? Nie zaglebiaj sie w to, zyj i badz soba.
    • uleczka_k Re: jego mama mnie nie lubi... 24.05.09, 14:08
      Pamiętam Twoje poprzednie posty i dziwię się, że nie rozumiesz jego matki. Jeśli
      Twoje opowieści są prawdziwe i nie jesteś trollem, to jesteś przebojową osóbką,
      która bierze od życia to, co akurat sobie zamarzy, nie licząc się z innymi. W
      większości przypadków dostajesz od życia to, na co sobie zasłużysz.
    • nicobel Re: jego mama mnie nie lubi... 24.05.09, 14:32
      Powiem Ci, ze ja wlasnie ze wzgledu na rodzicow swojego bylego nie wrocilam do
      niego. Nie wyobrazalam sobie spotkania z nimi po tym jak rzucilam ich syna.
      Wiem, ze bardzo mnie lubili. Wydaje mi sie, ze nawet pokochali ale wiem
      rozwniez, ze jak sie dowiedzieli jakie swinstwo mu odwalilam, zwlaszcza ojciec
      nie szczedzil blota.
      Poza tym stwierdzilam, ze skoro go rzucilam nie ma sensu wchodzic drugi raz do
      tej samej rzeki.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: jego mama mnie nie lubi... 24.05.09, 15:08
        hmmm... no ja weszla drugi raz, jak narazie jestem bardzo
        szczesliwa... kazda wolna chwilke spedzamy razem i nie mamy siebie
        dosyc, kurcze a bylam przekonana, ze te motylki nie istnieja...
        nawet teraz jak siedze i czekam kiedy wroci z pracy to nie moge sie
        doczekac... nawet obiad mu robie, choc nie umiem gotowac!!!
        zglupialam!!!
      • uleczka_k Re: jego mama mnie nie lubi... 24.05.09, 19:05
        No worry, nicobel, ona od niego drugi raz odejdzie, jak tylko się jej znudzi.
        Ten typ tak ma. Na forum będzie smalić ckliwe kawałki w gg umieszczać łzawe
        opisy. Na starość zaś będzie może i powabną, ale niedopieszczoną baburą, która
        uporczywie i nachalnie szuka faceta. Nie lubię obrzucać błotem, ale nienawidzę
        bab, które odbierają facetów innym i dorabiają potem do tego ideologię, a
        jeszcze obwieszczają to światu.
        • piekna.i.wyrafinowana Re: jego mama mnie nie lubi... 24.05.09, 20:18
          ona od niego drugi raz odejdzie, jak tylko się jej znudzi.

          widze ze wiedza z zakresu wrozbiarstwa dysponujesz, podziwiam
          wiedze:/

          > Ten typ tak ma.

          nie jestem twoja koleznaka, przykro mi, a mego typu nie odgadniesz
          nawet po wnikliwej analizie
          po pierwsze dlatego, ze popadasz w stereotypy, co swiadczyc moze o
          ograniczonym umysle i zacietrzewieniu
          a po drugie bo za ciezkis obiekt wybrala, przy tak mizernej wyobrazni

          Na forum będzie smalić ckliwe kawałki w gg umieszczać łzawe
          > opisy.
          nie bawie sie w zadne opisy, a forum pierwszy raz napisalam szczerze
          drugi i trzeci raz tez, a teraz tylko czekam na komentarze
          wscibskiech i jalowych panienek

          Na starość zaś będzie może i powabną, ale niedopieszczoną baburą,
          która
          > uporczywie i nachalnie szuka faceta

          skad to znasz z autopsji? ty czy mam???:)


          Nie lubię obrzucać błotem,

          uwielbiasz to twoja pasja jadowita zmijo, przyznaj sie:)
          ale nienawidzę
          > bab, które odbierają facetów innym i dorabiają potem do tego
          ideologię,

          a ja nienwidze bab, ktore zyja wedlug schematow i caly swiat
          obwiniaja o ich wlasne zlo


          > jeszcze obwieszczają to światu.

          dlatego jest forum by obwiescic swiatu nie tylko to co jakas,
          przecietna baba chce przeczytac, ale i to czego ta przecietna baba
          nie chce czytac,
          wiec znasz juz moj login mozesz go omijac z daleka i nie wtykac
          swojego wscibskiego nochala tam gdzie rzekomo nie chcesz




          --
          kobiece we mnie jest cialo... i to ze sprawiam klopoty...
    • sundry Re: jego mama mnie nie lubi... 24.05.09, 14:57
      Też bym nie lubiła osoby,która rozwaliła związek mojego syna w
      narzeczeństwie.
      --
      "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
      groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój
      miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka