Dodaj do ulubionych

niezręczna dla mnie sytuacja:(

29.05.09, 11:10
Czesc,
chcialam spytac o radę w dosc kłopotliwej kwestii, chodzi o kwestię higieny i
dbania o siebie w związku. Jestem z moim chłopakiem od prawie roku i
zauwazylam, ze jak ma wolny weekend albo dzien od pracy to czuje się zwolniony
z obowiązku dbania o siebie - chodzi nieogolony i ogolnie niezbyt swieży. Dzis
np. nocowalam u niego, spieszylam sie do pracy więc on wyskoczyl z łózka i
poszedl do sklepu po zakupy na sniadanie. Poszedl w jakims okropnym dresie i
koszulce w której spal. Następnie zrobil sniadanie i uswiadomilam sobie, że w
tym czasie ani razu nie umyl rąk. Często jak u niego nocuję to wracamy skądś
tam zmęczeni i on często mowi ' Chodzmy spac, zrobmy sobie dzien dziecka i
umyjmy się rano'. A rano np. zaczyna inicjowac seks, ktory w tym momencie mnie
brzydzi. Probuję jakos z nim o tym rozmawiac, mowię np. 'nie ma mowy, nie
wpuszczę cię do łózka', on znika w lazience na 5 minut, więc nie sądzę, żeby
czynnosci toaletowe, które tam przeprowadza byly jakies bardzo dokladne.
Szczerze mowiąc to trochę żenujące. Oczywiscie nie chodzi mi o to,aby isc rano
po bulki w garniturze ale kurcze chociazby mogl ubrac się w jakies schludne
dzinsy, umyc ręce, zęby i twarz.
Poza tym od jakiegos czasu mam problemy z jakąs infekcją intymną i wczoraj
lekarz powiedzial, ze oczywiscie moze to byc kwestia higieny partnera, ze tak
byc nie musi ale zeby szczerze o tym porozmawiac i ze niektorzy faceci nie
myją się dokladnie. Teraz myslę, ze faktycznie cos moze w tym byc i zaczęłam
czuc jakąs niechęć do mojego chlopaka.
Tzn. nie chcę tez, żeby wyszlo tak, że on jest jakims totalnym fleją i
brudasem bo przedstawilam tylko najgorsze sytuacje, poza tym jest kochany,
czuły itd. ale po prostu zaczyna mnie to brzydzic. On zaczyna mowic, ze jak
tylko się wylecze, to nie da mi spokoju, ze bedziemy sie caly czas kochac itd.
a ja juz się boję, że potem znow bede miala tą infekcję. Raczej odpadają
jakies wpolne romantyczne kąpiele przed seksem bo mieszkamy w mieszkaniach
studenckich i byloby to trudne do zrealizowania.
Nie wiem jak z nim o tym porozmawiac, zeby nie wyszlo to jakos niemilo...
Edytor zaawansowany
  • cafem 29.05.09, 11:20
    Po prostu z nim pogadaj.
    Gdy ja po upojnej nocy dostalam zapalenia pecherza moj facet (byly juz, notabene) polecial nastepnego dnia przebadac sie na wszystkie STD. Oczywiscie wszystko bylo ok:)

    Gdy kiedys tez nabawilam sie jakiejs infekcji, od razu mu powiedzialam i u lekarza dostalam leki dla nas dwojga - on nie mial zadnych objawow, ale na wszelki wypadek, by wykluczyc wzajemne i ponowne zarazanie sie. Lyknal tabletki i przynajmniej wiedzialam, ze zadne z nas juz tego nie ma:)
  • mruff 29.05.09, 13:33
    rasowy facior Ci się trafił :)))
    --
    "góry powstały z okruchów gwiazd..."
  • cafem 29.05.09, 13:40
    Trafil i poszedl. Obecnie to juz eks:/
  • latoya25 29.05.09, 14:30
    Przy infekcji grzybicznej facet nigdy nie ma objawów, przebiega ona
    bezobjawowo, ale zawsze musi wiąć tabletkę (fluco coś tam) zeby się
    wyleczyć i ponownie nie zarazić dziewczyny. Sęk w tym, że niektorzy
    nie chcą i tłumaczą się właśnie tym, że nic ich nie boli i nie
    swędzi.
  • just-for-fun 29.05.09, 11:57
    Powiedź mu szczerze, że wolałabyś aby dni dziecka były rzadko albo
    wcale. Zawsze polecam szczerą rozmowę.
  • durneip 29.05.09, 12:46
    skąd pomysł, że osoba, która się nie myje, pod wpływem ROZMOWY powie "no tak,
    masz rację, jestem fleja, przepraszam" i zacznie błyskawicznie dbać o higienę?

    myślę, że raczej obrazi się, wypomni ci, że w zeszłym miesiącu sama raz nie
    umyłaś zębów, oraz ewentualnie zacznie się myć i codziennie ci to wypominać.

    nie masz poczucia, że ryzykujesz swoje zdrowie i komfort psychiczny w takim związku?
  • just-for-fun 29.05.09, 13:29
    Jeśli jest to normalna osoba to nie obrazi się, nie będzie też
    wypominać.
  • ultraviolet6 29.05.09, 13:41
    > skąd pomysł, że osoba, która się nie myje, pod wpływem ROZMOWY
    powie "no tak,
    > masz rację, jestem fleja, przepraszam" i zacznie błyskawicznie
    dbać o higienę?

    A moim zdaniem faceci właśnie tak mają, że trzeba im mówić prosto z
    mostu "Słuchaj, przeszkadza mi to i to, czy mógłbyś zrobić to i to
    itd."
    Oni nieraz myślą, że wszystko jest OK, bo skoro baba się nie czepia
    (lub czepia za mało ;) to czemu miałby coś zmieniać ;)
    Ja u mojego musiałam zaszczepić w głowie różnicę pomiędzy ubraniem
    do pracy (gdzie babra się w komputerach, czasem łazi po dachach
    itp.) a np. ubraniem na niedzielny obiad u rodziny. Bo wcześniej
    twierdził, że rodzaj ubrania zależy tylko i wyłącznie od pogody :)
    Pewne mini-braki higieniczne wypleniłam na samym początku związku
    (nie było to niemycie się ale rzadkie golenie owszem). I uważam, że
    jak najbardziej rozmowa skutkuje, należy ją tylko spokojnie i
    rzeczowo przeprowadzić :)

    --
    "Cały ten świat potrzebuje psychologa ..."
  • jamesonwhiskey 29.05.09, 14:56
    >Pewne mini-braki higieniczne wypleniłam na samym początku związku
    >(nie było to niemycie się ale rzadkie golenie owszem). I uważam, że
    >jak najbardziej rozmowa skutkuje, należy ją tylko spoko

    moze i skutkuje ale na jakies cioty a nie facetow
    gdybys miala jakies ale do tego ze sie nie gole to bym cie wysmial
  • ultraviolet6 29.05.09, 15:38
    Na szczęście nie jesteś moim facetem więc problem mamy z głowy :]
    Zresztą nie lubię facetów, którzy nie potrafią pisać.
    --
    "Cały ten świat potrzebuje psychologa ..."
  • rdza84 29.05.09, 15:57
    jamesonwhiskey napisał:

    > >Pewne mini-braki higieniczne wypleniłam na samym początku związku
    > >(nie było to niemycie się ale rzadkie golenie owszem). I uważam, że
    > >jak najbardziej rozmowa skutkuje, należy ją tylko spoko
    >
    > moze i skutkuje ale na jakies cioty a nie facetow
    > gdybys miala jakies ale do tego ze sie nie gole to bym cie wysmial

    Phi a ja nie golę nóg:))) I gdyby facet miał do mnie jakieś ale, że tego nie
    robię to bym go wyśmiała. No przecież nie jest dla mnie nikim na tyle ważnym,
    żebym dla niego zawracała sobie głowę taką drobnostką jak golenie... lol
    --
    Według ostatnich sondaży CBOS-u 40% polskich nastolatków optymistycznie patrzy w
    przyszłość. Pozostałe 60% nie ma pieniędzy na narkotyki.
  • alba27 29.05.09, 13:44
    Powiedz, że dzień dziecka jest raz w roku i bądź konsekwentna, nie
    kąpie się to nawet się do niego nie przytulaj o seksie już nie
    wspomnę,powiedz mu, że ciebie to brzydzi i już. Jestem z moim już
    przeszło 10lat i jak razem zamieszkaliśmy to zdarzało się, że
    wieczorem się nie kąpał, np po co się kąpać w pt wieczorem jak można
    w sobotę rano. Dla mnie to niedopuszczalne kłaść się spać
    niewykąpanym, rano to można wziąć dodatkowy prysznic po upojnej nocy.
  • peregrinepickle 29.05.09, 13:48
    Dzięki, chyba macie rację, porozmawiam z nim powaznie i wprost. Jesli jest w
    porządku to zrobi mu się głupio i to zmieni. Ja juz nie mam ochoty latac co 3
    tygodnie do lekarza i wydawac pieniędzy na lekarstwa. OCzywiscie, nie wiem czy
    to z jego winy mam te dolegliwosci ale wolę dmuchać na zimne.
  • cafem 29.05.09, 16:08
    Jesli nigdy z nim nie rozmawialas, to sprobuj ostroznie - ze to sie przytrafia kazdej kobiecie, wystarczy nawet spadek odpornosci organizmu i infekcja gotowa, a poniewaz Ci wraca i sypialiscie w tym czasie ze soba, on pewnie tez to ma, mimo, ze nie ma zadnych objawow.
    I ze Tobie bedzie to wciaz wracac, jesli on sie nie wyleczy.
    No i pojdz Ty do lekarza. Lekarz powinien dac tabletki dla Was obojga, wiec przyniesiesz je facetowi, podstawisz pod nos i kazesz polknac:)

    I nadmien, ze sprawa moze sie tez brac z braku higieny, wiec zero seksu poki facet myc sie czesciej nie zacznie;)

  • annjen 29.05.09, 13:46
    poradniki dla kobiet zalecają, zeby raczej chwalić gdy się umyje, w
    stylu "lubię cie takiego świeżego, pachnącego", "od razu mam na
    ciebie ochotę" itp. inna sprawa, że skoro facet nie wyniósł z domu
    podstawowych nawyków higienicznych typu mycie rąk przed
    przygotowaniem posiłku, to będzie ci ciężko go wychować. ale ja bym
    mu tam zwracała uwagę żartem, mówiąc jak do dziecka itp., choć
    pewnie by go to wkurzało.
  • peregrinepickle 29.05.09, 13:52
    Wlasnie on chyba nie ma tych nawykow wyniesionych z domu. Jak mu zwracam uwagę,
    to widzę, że trochę go to wkurza. On mieszka w mieszkaniu studenckim, z 2 innymi
    osobami i nie zawsze jest tam super czysto. Ostatnio robil nam kanapki i
    zobaczylam, ze wyjął sałatę z lodówki i polozyl ją na podlodze (wyjmowal duzo
    rzeczy z lodowki i odlozyl ją tam!!) A ta podloga byla brudna! Więc ja wkurzona
    juz mowię, co ty robisz, dlaczego kladziesz tą salatę na podlodze? A on, ze
    przesadzam, ze przeciez będzie ją myl za chwilę!!! Ech, wiecie co, ja nie wiem,
    czy to da się zmienic...
  • anaisanais 29.05.09, 13:58
    no jak nie ma tych nawykow to mysle ze ci trudno bedzie, bo dla
    niego pewne rzeczy sa naturalne po prostu
    mosisz konsekcwentnie rozmawiac, rzeczowo, ze ci to bardzo
    przeszkadza; mnie to by bardzo brzydzilo, nieumyte zeby brrrr

    a co do infekcji - jak masz grzyby to wiele rzeczy sie moze na to
    nakladac, np. tez sposob odzywaiania, brak witamin, higiena ogolnie,
    w akademinku chyba nielatwo o nia (wspolne toalety itp)
    ale partner sie moze oczywscie przyczyniac
  • kultureprofessoren 29.05.09, 16:14
    Moze jak podrosnie to sie nauczy :) Przy okazji dodam ze niektorzy studenci UJ
    nie wiedza nawet do czego sluzy spluczka w toalecie. Widac w domu splukuja po
    nich rodzice. Nie wspominajac juz o umyciu rak po wyjsciu z toalety.
    Z drugiej strony sa toerie ze czeste mycie prowadzi do nadhigienicznosci a to z
    kolei do alergii, wiec moze warto zostawic tak jak jest. Bedziesz wolna od
    alergii. PZDR :)
  • drie 29.05.09, 20:16
    Masz teraz bardzo dobry pretekst by o tym porozmawiac. Powiedz
    wprost, ze lekarz oznajmil Ci, ze masz "wrazliwa" ;) (spadek
    odpornosci itp) i czystosc jest baaardzo wskazana. Mysle, ze mozesz
    smialo uzywac tego argumentu za kazdym razem w stylu: "sorry,
    kochanie, ale idz sie wykap i to solidnie :) bo jak sobie pomysle o
    tamtym zakazeniu to mi sie wszystkigo odechciewa."

    Pozostale mankamenty wprowadzaj powoli. Jak wezmiesz sie za wszystko
    na raz, to moze wyjsc na to, ze jednak jest flejtuchem.

    Byl tez niedawno artykul gdzies na gazecie(?) o niemyciu sie
    polskich panow. Ponoc 60% na to cierpi. :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka