• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Czy facet bez auta to zyciowy nieudacznik?!

  • 03.06.09, 23:51
    Moje pytanie kieruję do kobiet- i tych z dużego miasta i mniejszych
    także.Często narzekacie na stereotypy typowo męskie,że dobra żona powinna
    gotować i podsuwać obiad pod nos swojemu mężowi.
    A czy zastanawiacie się,jak czesto wy ulegacie wyobrażeniom,tego,co wasz
    kandydat na chłopaka/męża powinien posiadać/potrafić?

    Ostatnio poznałem kilka interesujących kobiet w Poznaniu,miejscu gdzie
    studiuję pierwszy rok.Nie wiem dlaczego,podczas którkiej i często dość
    ciekawej rozmowy zawsze pytanie padało o to,czy mam prawko i auto.
    Nie było wazne ile mam lat,czy mój ojciec był w Wermachcie czy nie,nie było
    nawet wazne gdzie się ubieram ani ile mam w portfelu,czy prowadzę firmę i
    lubię chodzić do kina.Jak mantra przewijało sie pytanie o auto.
    Jedna ze znajomych wręcz zapytania przeze mnie o to,odpowiedziała: "Ja nie
    mogłabym mieć faceta bez auta,bo co,gdyby cos się stało i trzeba byłoby kogoś
    w rodzinie do szpitala odwieźć?"


    Powiedzcie,czy wyobrażacie sobie męża bez auta? Wtedy męska część wam
    odpowie,czy wyobraża sobie stać przy garach i gotować obiady;)

    --
    KRAN ZMIENIAJĄCY KOLOR WODY NA CZERWONY I NIEBISKI;)MUSISZ TO ZOBACZYĆ!
    www.allegro.pl/item620042310_swiecacy_kran_odmien_swoja_kuchnie_hit.html
    Niesamowite prezenty na imprezę,osiemnastki,wypady ;)
    Tutaj zawsze znajdziesz coś odpowiedniego na każdą okazję;)
    Edytor zaawansowany
    • 03.06.09, 23:55
      nie wyobrażam sobie siebie (faceta) bez auta, właściwie swojej kobiety na
      dłuższą metę bez auta też sobie nie wyobrażam, nie chcę robić za taksówkę :)
    • 03.06.09, 23:58
      Samochód dobra rzecz, ale motor jeszcze lepszy.
      • 04.06.09, 01:45
        szalony.motocyklista napisał:

        > Samochód dobra rzecz, ale motor jeszcze lepszy.

        Motorem nie przewieziesz duzych zakupow, dziecka, wozeczka ;)

        --
        "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
        jadłaby dżem..."

        Opowiadam
        • 04.06.09, 19:31
          Widocznie szalony motocyklista to mlody chlopak i o tym jeszcze nie
          musi myśleć.
    • 04.06.09, 00:04
      Nieudacznik to facet, który związał się z kobietą, która tak uważa :]


      --
      Brylant jest kawałkiem węgla, który zdołał zmienić swe marzenia w rzeczywistość.
      • 12.09.09, 00:21
        subiektywna ocena
        --
        Życie - pyk
        lufa - pyk
        znika czas.
        Niewidzialny każdy mur.
    • 04.06.09, 00:17
      No wiesz, mój mąż nie ma auta, nie ma też prawka. Co więcej - ja tez
      nie mam... i żyjemy ;)
      ...na dodatek ekologicznie... <LOL> ;)

      --
      My pretty mouth will frame the phrases that will
      Disprove your faith in man
    • 04.06.09, 00:25
      trzeba bylo powiedziec ze firmy przewozowe sa dostepne w panoramie firm a maz
      taksowkarz do znalezienia na postojach lol
      tak plytkich stworzen kijem bym nie tknal bo jeszcze by glowa odpadla i co bym
      pozniej zrobil jakby kazali naprawiac lol
      --
      czasem bywam tu i tam ;)
    • 04.06.09, 00:27
      Facet który nie ma auta niekoniecznie jest nieudacznikiem, ale gość który z
      premedytacją nie chce mieć auta (babka z resztą też) zasługuje na takie miano w
      100%.
      • 04.06.09, 00:50
        cloclo80 napisał:

        > ale gość który z
        > premedytacją nie chce mieć auta (babka z resztą też) zasługuje na takie miano w
        > 100%.

        LOL :D

        --
        Brylant jest kawałkiem węgla, który zdołał zmienić swe marzenia w rzeczywistość.
      • 06.06.09, 13:13
        cloclo80 napisał:

        > Facet który nie ma auta niekoniecznie jest nieudacznikiem, ale
        gość który z
        > premedytacją nie chce mieć auta (babka z resztą też) zasługuje na
        takie miano w
        > 100%.



        Czy mam rozumiec, ze jest jakis niepisany wymog posiadania auta???
        --
        Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
        www.fauna.rsl.pl/
        • 06.06.09, 22:39
          Jest.
          A jeśli uważasz, że nie sprzedaj swoją Nubirę i zasuwaj autobusem.
      • 11.09.09, 21:56
        Clocio, mam prawko, ale nie powinnam jezdzic (i nie jezdze) bo ja w
        aucie (chociaz legalnie moge jezdzic) jestem niebezpieczenstwem na
        drodze. To, ze wybieram nie jezdzic swiadczy o mojej milosci do
        ludzi. Nie badz tak waskomyslacym czlowiekim

        cloclo80 napisał:

        > Facet który nie ma auta niekoniecznie jest nieudacznikiem, ale
        gość który z
        > premedytacją nie chce mieć auta (babka z resztą też) zasługuje na
        takie miano w
        > 100%.

        --
        [link=http://pregnancy.baby-gaga.com/][image noborder]
        http://tickers.baby-gaga.com/p/dev262pr___.png[/image][/link]
    • 04.06.09, 00:36
      Dziwne masz koleżanki. Bardzo rzadko kiedy stać 20-latka na auto,
      jeśli ktoś już ten samochód posiada, to raczej za sprawą "tatusia".
      Bardzo mnie smieszy szpanowanie takimi autami i w ogole mi to nie
      imponuje. Nie ukrywam jednak, że bardzo miło bym się czuła za parę
      lat, gdyby mój facet-mąż umiał sam zarobić po studiach na jakąś
      fajną furkę. Żadna kobieta nie chciałaby chyba jechać z Warszawy
      pociągiem nad morze z dzieckiem i sporym ładunkiem w upale.
      Ja dostałam auto od rodziców, jeszcze przed maturą - było mi z
      pewnych względów potrzebne (głównie zdrowotnych). Mało kto z moich
      znajomych o tym wie - nie obnoszę się z tym.
      Mój chłopak nie posiada auta, ale jak miałabym od niego tego wymagać
      w wieku 20 lat? Na szczęście mój Luby nie jest z tego powodu
      zakompleksiony, studiuje na dwóch poważnych kierunkach, w dodatku
      jest bystry i oboje wiemy, że za parę lat sytuacja się odwróci;)
      Po Warszawie mozna swobodnie się poruszać po mieście bez auta. W
      metrze widuję bardzo wielu facetów w dobrych garniakach, z teczkami,
      laptopami i nie jest to żaden wstyd. Lepiej dojechać metrem z
      Centrum na Ursynów w 15 minut niż kisić się w aucie przez godzinę
      lub więcej. To chyba logiczne, prawda?
      • 04.06.09, 00:39
        Chciałabym jeszcze dodać, że niektóre dziewczyny w pewnych
        środowiskach są strasznie nastawione na kasę i na pokazywanie się w
        dobrych furkach. Kolega kiedyś mi powiedział, że jak wziął auto
        tacie i podjechał nim pod jakis klub, to oblazła go większość lasek.
        Skwitował to w ten sposób: "Słuchaj, musiałbym chyba klamki gównem
        wysmarować, żeby się do niego nie lepiły".
        • 04.06.09, 00:45
          Ja tam wole auto .
      • 04.06.09, 01:49
        audrey_kathleen napisała:
        > Po Warszawie mozna swobodnie się poruszać po mieście bez auta.

        Powiedziałabym, ze po Wawie poruszanie sie autem to chyba posiadanie
        zbyt wiele wolnego czasu, ktory lubi sie spedzac stojac w korkach.
        :)

        > W
        > metrze widuję bardzo wielu facetów w dobrych garniakach, z
        teczkami,
        > laptopami i nie jest to żaden wstyd.

        To szanowanie swojego czasu, logiczne myslenie i swiadomosc tego w
        jakim miescie sie zyje :)
        Nie wiem jakie korki sa w Poznaniu, ale w Wawie to najczęsciej
        dramat.



        --
        "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
        jadłaby dżem..."

        Opowiadam
    • 04.06.09, 01:44
      tak szczerze to mnie jest trudno siebie sobie wyobrazic jako matke
      bez auta. :)
      Nie, nie uwazam, ze mezczyzna bez auta jest nieudacznikiem. Co
      wiecej uwazam, ze niektorzy mezczyzni nie powinni wsiadac za kolko
      bo sa niebezpieczni.. czy to z uwagi na za duza predkosc czy na
      opieszalosc na drogach.
      Ze posiadanie auta i prawka bardzo pomoga, szczegolnie przy rodzinie
      z dzieckiem to fakt. Ale w zyciu nie skreslilabym człowieka bo nie
      ma auta.
      To materializm.

      --
      "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła..
      jadłaby dżem..."

      Opowiadam
    • 04.06.09, 01:48
      A w zyciu. U nas tylko ja mam auto i prawko i nie uwazam, ze to
      jakies nienormalne. Moj partner za to gotuje i sprzata lepiej niz
      ja, podzial obowiazkow moze nietypowy, ale sprawiedliwy ;)
      --
      afryka.org/?newsBlogList=11 - Polska-Zimbabwe,
      Zimbabwe-Polska
    • 04.06.09, 08:21
      Można żyć bez auta i wcale to nie jest gorsze życie.
      Nie uważam, że facet bez auta jest nieudacznikiem.
    • 04.06.09, 08:42
      Po pierwsze, pytanie o samochód i prawo jazdy na pierwszej randce, ba - przed
      zapytaniem o dużo ważniejsze rzeczy, jest niegrzeczne i świadczy na wstępie że
      ta sprawa interesuje ją dużo bardziej niż to kim jesteś.. Pewnie w większości
      przypadków to rodzaj pytań selekcyjnych - nie masz, odpadasz, dlatego są na
      wstępie..

      Po drugie... hmmmm.. w zasadzie to jak już wyeliminujesz w/w laski to nie ma po
      drugie :D

      I nic nie stoi na przeszkodzie, aby prawo jazdy zrobić będąc w związku, kupić
      samochód jak będzie potrzeba.
    • 04.06.09, 08:54
      Nie. Mój facet nie ma auta, bo mu jest niepotrzebne. Mieszkamy w
      Wawie i porusza się metrem. Ja mam auto i stoję w korkach. :-( W
      domu powinien być samochód, ale jeden wystarczy.

      Wybrałam sobie faceta bez auta i dobrze mi z tym. Ma wiele innych
      cennych zalet, przy których posiadanie samochodu jest nieistotne. :-
      ) Samochód zawsze można sobie kupić, a kochającego, dbającego o
      kobietę faceta - już nie. :-) Nie wspominam o tym, że gotuje lepiej
      niż ja i sam sobie prasuje koszule. :-)
      • 04.06.09, 09:37
        beata-12345 napisała:

        > Nie wspominam o tym, że gotuje lepiej
        > niż ja i sam sobie prasuje koszule. :-)

        Chyba masz za dobrze ;)

        --
        Brylant jest kawałkiem węgla, który zdołał zmienić swe marzenia w rzeczywistość.
        • 04.06.09, 10:37
          Faktycznie miałam farta. :-) Ale to on twierdzi, że mu się
          poszczęściło, a ja nie wyprowadzam go z błędu. :-)
      • 06.06.09, 13:14
        beata-12345 napisała:

        > W domu powinien być samochód, ale jeden wystarczy.


        nie wszystkim wystarcza jedno auto w domu :-P.
        --
        Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
        www.fauna.rsl.pl/
      • 11.09.09, 21:58
        > Nie. Mój facet nie ma auta, bo mu jest niepotrzebne. Mieszkamy w
        > Wawie i porusza się metrem.

        Ehh, tą całą jedną linią...
        --
        bykom-stop.avx.pl/
    • 04.06.09, 09:57
      Dla blachary - na pewno.
    • 04.06.09, 10:10
      kobiety o tak zarysowanym swiatopogladzie sa pozyteczne
      bo mozemy je na starcie skreslić, nie tracic czasu i zająć
      sie innymi:)


      --
      "I znowu niecelne trafienie" - Szpaku
      • 04.06.09, 10:31
        Nie uwazam, że facet bez samochodu jest nieudacznikiem.
        Ale jak to ktos juz napisał, jestem pewna i wiem to że samochód w
        domu musi być, nie ważne kto go posiada. Jest potrzebny bez dwóch
        zdań. I już.
    • 04.06.09, 12:13
      Wydaje mi się, że tak uważają kobiety ktore sa przyzwyczajone do
      tego, że jeżdżą samochodem.Nie oszukujmy się to baaardzo duża wygoda
      tylko nie zawsze opałca się trzymać sie samochodu przez cały rok
      tylko po to, żeby wyjechać raz w roku na urlop, jeśli jest potrzebny
      czesciej to oczywiscie ma to sens.Ale żeby jako wyznacznik męskości??

      ----
      Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu
      pewność, że na świecie jest o jednego drania mniej (TC)
      ze specjalna dedykacją dla...
      • 04.06.09, 14:16
        Z młodości pamiętam, że wraz z pierwszym samochodem (dużym fiatem) podskoczyło
        mi niebywale życie erotyczne, bo miałem już gdzie to robić. Wcześniej ciągle
        "nie było warunków" i człowiek się stresował robiąc to przy rodzicach za ścianą,
        albo na szkolnych imprezach gdzieś w ustronnych miejscach. Samochód daje duży
        komfort
        • 04.06.09, 15:17
          mam wrażenie, że kobiety dla których auto jest takie ważne nie poszłyby na seks
          w aucie ;) w końcu faceta powinno być stać na hotel ;D
          --
          Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
          świecie jest o jednego drania mniej (TC)
          ze specjalna dedykacją dla...
    • 04.06.09, 14:29
      zdecydowanie TAK !!

      facet, aby był PRAWDZIWYM MĘŻCZYZNĄ, musi posiadać przynajmniej dwa samochody
      (dla siebie i TEJ jedynej), duży dom (nie mieszkanie) z przynajmniej jedną
      pomocą domową, domek letni, jeszcze lepiej dwa - w górach i nad morzem, dużą
      firmę, która pracuje na niego tak aby on mógł cały czas być w domu i umilać czas
      swojej WYBRANCE.

      PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA dostaje też po krótkim czasie takiego życia, uszkodzenia na
      główce, zamykają go wówczas w pokoju bez klamek i wybranka nareszcie jest
      zabezpieczona i szczęśliwa.


      • 04.06.09, 14:59
        brak samochodu w pewnym wieku i okoliczniościahc nie jest
        nieudacznictwem...później świadome nieposiadanie samochodu,
        połączone z dorabianiem do pego ekologiczne pseudoydeologii,
        nieudacznictwem zyciowym już jest..

        mając rodzinę, dzieci, smaochód staje się po prostu
        koniecznością...nie wszedzie da się dojechać metrem/autobusem, nie
        mówiąc juz o dowożeniu dzieci na zajęcia, robieniu dużych zakupów,
        wyjazdach wakacyjnych i np. do rodziny/znajomych...

        owszem jako singiel czy tzw. bezdzietny z wyboru mogę nie mieć
        samochodu, potem jego brak to duże utrudnienie...
        --
        "Prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z Rosją bardziej
        imperialną w swoim sąsiedztwie, niż była za Jelcyna. Ale nie
        postrzegam jej jako mocarstwa stanowiącego wyzwanie dla
        cywilizowanego świata, bo jest za słaba."
        Fareed Zakaria
        • 04.06.09, 15:23
          des4 napisał:
          > mając rodzinę, dzieci, smaochód staje się po prostu
          > koniecznością

          o! samochód może mieć rodzinę i dzieci?
          • 07.06.09, 13:30
            ŁomójBoże, to jakże nieszczęsna ludzkość dotychczas przetrwała, skoro samochody
            wynaleziono dopiero na początku XX wieku?

            A jednak wcześniej żyła i rozmnażała się!
    • 04.06.09, 15:23
      Nie mam auta, mąż też nie ma. Mieszkamy w dużym mieście, z dobrą
      komunikacją publiczną. Nie bardzo wiem do czego samochód miałby się
      nam przydać. Z późnej imprezy i tak trzeba wracać taksówką. Na wakacje
      latamy samolotem. Na jednodniowe wypady w góry jeździmy autobusem lub
      pociągiem, nie ma wtedy konieczności powrotu do punktu wyjścia
      (parkngu).
      • 12.09.09, 07:35
        Też mieszkamy w dużym mieście, w centrum - stąd komunikacją miejską da się
        dojechać wszędzie.
        Dodatkowo mamy trochę więcej ruchu (jednemu koledze z samochodem "nie mieści się
        w głowie", że ja codziennie zaliczam 10-min spacer na przystanek ;-).

        Jako beztalencie w dziedzinie prowadzenia (koordynacja ręka-oko działa u mnie
        tylko jak gram w siatkówkę i gry komp.) nie zamierzam zmieniać sytuacji. Nie
        chcę nawet liczyć, ile musiałabym wydać na dodatkowe jazdy, żeby zdać.
        Uprzedzając pytania - tak, próbowałam usiąść za kierownicą. Nikt nie zginął ;-)

        Mąż ma prawko.
        Jeśli samochód okaże się potrzebny, to kupimy.
    • 04.06.09, 15:24
      Oczywiscie. Jeszcze pytasz?
    • 04.06.09, 15:25
      Kurcze, no samochód jako wyznacznik męskości czy powodzenia w życiu?
      Eee, chyba tylko dla dresów :) Mój facet nie ma swojego samochodu,
      ma za to motor. Jak go poznałam, nie miał innego prywatnego środka
      lokomocji jak tylko rower i specjalnie mi to nie przeszkadzało.
      --
      • 04.06.09, 15:43
        MUSI mieć. Każdy dorosły człowiek. Dla mnie facet bez prawka JEST nieudacznikiem :P
        (może dlatego że wszyscy faceci bez prawka jakich znam to albo lenie albo ciepłe
        kluchy nieudolne i tak mi się kojarzy)
        --
        "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
        niemożliwe"
        • 04.06.09, 19:34
          zonka77 napisała:

          > MUSI mieć. Każdy dorosły człowiek.

          taaaa jasne
          karać z KK za brak:)


          Dla mnie facet bez prawka JEST nieudacznikie
          > m :P
          > (może dlatego że wszyscy faceci bez prawka jakich znam to albo lenie albo ciepł
          > e
          > kluchy nieudolne i tak mi się kojarzy)


          --
          "I znowu niecelne trafienie" - Szpaku
        • 06.06.09, 13:17
          zonka77 napisała:

          > MUSI mieć. Każdy dorosły człowiek. Dla mnie facet bez prawka JEST
          nieudacznikie
          > m :P
          > (może dlatego że wszyscy faceci bez prawka jakich znam to albo
          lenie albo ciepł
          > e
          > kluchy nieudolne i tak mi się kojarzy)


          Piszesz wierutne bzdury, nie kazdy nadaje sie na bycie kierowca.
          Jak ma byc kiepskim kierowca to moze lepiej zeby siedzial na prawym
          fotelu, co?
          --
          Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
          www.fauna.rsl.pl/
    • 04.06.09, 19:53
      Ja sie przyznaje bez bicia, nie mam auta. Ale za to mam rower ktory jest wart wiecej niz niejedno auto ;) Wiec jak to jest, jestem nieudaczniekiem czy nie?
      --
      Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle.
      • 04.06.09, 20:14
        oczywiście że jesteś, przecież nie da rady w ten sposób we dwoje gdzieś pojechać
        żeby się polansować ;)
        --
        Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu pewność, że na
        świecie jest o jednego drania mniej (TC)
        ze specjalna dedykacją dla...
        • 04.06.09, 20:27
          > przecież nie da rady w ten sposób we dwoje gdzieś pojechać
          > żeby się polansować ;)

          Jak to nie da rady we dwoje? A kiera to od czego jest? Jak sama nazwa wskazuje od kierowania na nia posladkow wspolpasazerki.
          --
          Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle.
          • 04.06.09, 21:01
            i można się oprzeć na silnej męskiej ramie ;)
            --
            Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
            odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
    • 04.06.09, 20:21
      20 latek ktory nie ma auta - ok
      20 latek bez prawka - ok ale moglby sie zainteresowac...
      30 latek bez prawka i auta... hmmm to juz nieciekawie

      nie wyobrazam sobie zycia bez prawa jak i bez samochodu, zarowno ja
      jak i moj luby jezdzimy i sprawia nam to wielka frajde, nie mowiac o
      zakupach - ze niby z siatami pcham sie do autobusu? dziekuje bardzo
      w ogole jak jade autobusem do pracy to wstaje 40 min wczesniej bo
      tak genialne mam polaczenie :/
      samochod to wygoda, kto nie mial nie zrozumie

      dla mnie facet ktory ma 30 lat i nie ma prawa jazdy to niestety ale
      jakby poraszka... natomiast fakt ze nie ma samochodu... no coz,
      moze i nie potrzebuje ale w to nie wierze

      i nie uwazam zeby 20 latkowi rodzice musieli sponsorowac auto -
      akurat pierwszy samochod mojego faceta to byl maluch kupiony za
      bezcen - sam czesc uzbieral a rodzice pomogli odremontowac, ponoc
      najlepszy prezent na 18stke
      jak sie taki mlodzik buja jakims volviakiem to wiadomo raczej ze od
      tatusia ale nie popadajmy w skrajnosci, rownie dobrze moze sam
      zapracowac na samochod - jakis, bo mozna kupic dobry samochod za
      niewielkie pieniadze, trzeba tylko chciec

      i Memor: zarowno kobieta jak i mezczyzna powinni umiec: prowadzic
      samochod, gotowac, sprzatac i odetkac zlew
      takie moje zdanie
      • 05.06.09, 16:55
        nie mowiac o
        > zakupach - ze niby z siatami pcham sie do autobusu? dziekuje bardzo
        > w ogole jak jade autobusem do pracy to wstaje 40 min wczesniej bo
        > tak genialne mam polaczenie :/
        > samochod to wygoda, kto nie mial nie zrozumie

        Bez przesady-zwłaszcza w kwestii zakupów.Kto nie pamięta czasów kartkowych i
        ewidentnego braku-nie tylko samochodów-nie zrozumie:)
        To raz.
        Dwa-w wielkim mieście podróż do i z pracy często szybciej przebiega środkami
        komunikacji miejskiej, zdarza się, że tramwajami z przesiadką wracam 20min-
        samochodem niemal godzinę.
        Trzy- pomijając kwestie zdrowotne- prawo jazdy powinno się mieć.
        Partner/partnerka "wisząca" na zmotoryzowanej drugiej połówce to dość
        frustrująca perspektywa, zwłaszcza przy dalekich wyjazdach.
        Reasumując-samochód niekoniecznie ale umiejętność prowadzenia-jak najbardziej.
        • 05.06.09, 17:00
          Bez przesady-zwłaszcza w kwestii zakupów.Kto nie pamięta czasów
          kartkowych i ewidentnego braku-nie tylko samochodów-nie zrozumie:)
          To raz.

          jesli to do mnie to niestety ale nie zrozumialam, poprosze o
          wyjasnienie pomimo iz pamietam czasy kartkowe
          --
          tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
          • 05.06.09, 18:46
            Proste. Kupowało się co było, w ilościach hurtowych-gdy się dało, bez obecności
            centrów handlowych czyli przemieszczając się z krańca na kraniec
            miasta.Komunikacją miejską.Per pedes takoż. Często wstając o 4 rano, bo
            kolejki.Cały ten majdan targało się do domu-bez pomocy samochodu. Do rodziny
            jeździło się pociągiem przymarzając przy okazji do drzwi kibelka. To dygresja.
            Próbowałam powiedzieć, że naturalna jest tendencja do poprawy jakości życia- w
            tym poprzez posiadanie samochodu ale posiadanie lub nie-nie jest wyznacznikiem
            czegokolwiek.
            • 05.06.09, 19:02
              acha, ok

              pomimo tego iz zapewne tak wlasnie kupowali moi rodzice ja nie mam
              zamiaru targac sie z OBI z 3 lampami zewnetrznymi i dwoma gerberami
              w doniczkach komunikacja miejska - moge zrobic prawko i moge kupic
              samochod, skoro mi to ulatwi zycie po co mam je sobie utrudniac :)

              posiadanie samochodu ale posiadanie lub nie-nie jest wyznacznikiem
              > czegokolwiek.


              ale w sumie jak sie zastanowic to dla mnie posiadanie samochodu
              jednak jest wyznacznikiem - wlasnie zaradnosci, moze nawet
              zorganizowania no i przewidywania, dzieki temu ze masz przed domem
              auto jestes bardziej dyspozycyjna i pomocna
              --
              tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
    • 04.06.09, 20:54
      > Powiedzcie,czy wyobrażacie sobie męża bez auta?

      Oczywiście, że tak. Ja mam samochód i to wystarczy.

      --
      "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
      które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
      przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
      • 06.06.09, 13:18
        qw994 napisała:

        > > Powiedzcie,czy wyobrażacie sobie męża bez auta?
        >
        > Oczywiście, że tak. Ja mam samochód i to wystarczy.

        zmienilas na inne? :-)
        --
        Forum dla Egiptomaniaków, bez cenzury
        www.fauna.rsl.pl/
        • 07.06.09, 10:05
          Kilka miesięcy temu :)

          --
          "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
          które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
          przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
    • 04.06.09, 22:59
      Grrr, niektóre baby są po prostu eufemistycznie mówiąc- nie do
      zniesienia. 'musi mieć, bo jak nie ma to nieudacznik' ? A dlaczego
      nieudacznik? bo a) nie ma pieniędzy, b)naprawdę nie jest mu potrzeby
      c)ma inny środek transportu. Czyli dla niektórych brak pieniędzy,
      inny światopogląd itp. oznacza bycie nieudacznikiem :) Gratuluje
      pomysłodawczyni, która pewnie przy wyborze partnera jako główne
      kryterium obiera grubość portfela :)
      • 05.06.09, 07:43
        -A jak ma sluzbowy,to rowniez"nieudacznik"?
    • 05.06.09, 10:04
      Ja tak nie uważam. Dobre auto, nawet używane, kosztuje i nie każdy
      ma kasę. Oczywiście, można tanio, ale ja wolałabym jeździc autobusem
      niz gratem za 2000 zł.

      A co do prawka - jeśli facet/kobieta ma około 30-tki to
      raczej "wypada" mieć prawko.
      • 05.06.09, 10:53
        -Ja sie pytam o faceta,a autko sluzbowe ma dwa lata.
        • 05.06.09, 11:28
          Czy Ty sie upiłaś, czy piszesz na ślepo?
          • 05.06.09, 15:53
            Upilam sie szczesciem i pisze na slepo!Moze byc?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.