Dodaj do ulubionych

Dziewczyny, co sądzicie o sim locku?

05.06.09, 10:04
Sim lock - oznacza ograniczenia telefonu który nakłada na niego operator sieci
komórkowej sprzedający go, w ten sposób dba o swoje interesy - telefon z
blokadą sim lock, może być używany tylko w jednej sieci, przez co korzysta
tylko z jej usług.


Ale jest też drugie, mistyczne znaczenie tego trywialnego pojęcia. Każdy z
nas, (tak jak telefon), z chwilą opuszczenia łona mamy (fabryki) ma zakładany
taki umysłowy sim lock. Ogranicza on Cię do korzystania tylko z jednego źródła
informacji (sieci) w którą wierzysz i przyjmujesz za pewnik. Te informacje
współtworzą w ogromnym stopniu Twoją osobowość, kształtują Cię, i z góry
określają Twoją przyszłość. Emiterem tych informacji jest społeczeństwo
(antena jednego z operatorów).

Społeczeństwo składa się, jak cebula, z wielu warstw. Każda warstwa korzysta z
innych informacji, uważa się za kogoś innego. Na samym wierzchu, są slumsy,
przestępcy, biedota, ludzie wierzący w ograniczenia i nędzę. Ich wyobrażenie
Boga to bestia dla której jedyną radością jest katowanie ludzi. Im wyższa
warstwa tym bardziej zmienia się widzenie świata na pozytywne. W samym jądrze
jest malutka już nawet nie warstwa, a warstewka, gdzie istnieją fizycznie tacy
sami ludzie, ale umysłowo znaczne inni - wierzący w dobro, miłość i szlachetność.

Oczywiście nie wychowuje Cię całe społeczeństwo, a działający w jego imieniu
"dilerzy" - Rodzice, kościół, autorytety. Oni to wpajają Ci przekonania,
programują Cię. Instalują Ci oprogramowanie, które Ty przekażesz swoim
dzieciom. To czy zostaniesz biskupem, satanistą, mordercą, wszystko to jest to
samo - jakość informacji jest identyczna, różni się tylko ta otoczka, zawód,
ubrania, dźwięki, architektura, emocje - ale to wszystko jest nadal tworem
społeczeństwa i porusza się w jego ramach.

Wszystko w co wierzysz, za kogo się uważasz - to kłamstwo. Cała Twoja
osobowość jest kłamstwem. Gdzieś w środku zawsze to czułeś, czasem Ci się
przelewa, a psychiatrzy i kapłani próbują to załatać. I źle robią. To musi
runąć, zawalić się, ponieważ podstawy które Tworzą Ciebie są zgniłe. Jest taka
piękna przypowieść. Owce zaopiekowały się małym lwiątkiem, którego mamusia
gdzieś zniknęła. Może umarła, może ktoś ją wystraszył, może się puściła i
uciekła z lwem co miał piękną grzywę i nie tylko - nieważne jak i po co, ważne
że biedne małe lwiątko zostało zostawione na pastwę losu, i przygarnięte przez
owce.

A więc młody lew wychowuje się z owcami. Ma tatę i mamę, ma społeczeństwo
czyli stadko owieczek, owcze autorytety moralne i wzory do naśladowania,
swoich bohaterów, kocha ziemię gdzie się wychował. Wszyscy mu powtarzają pewne
twierdzenia, na przykład te że jak zobaczy inne zwierzę musi uciekać. Czemu,
pyta? bo jesteś słaby, i Cię zjedzą. Takie owcze życie. Któregoś razu na
stadko napadają lwy, a już prawie dorosły lew w panice ucieka i beczy
przerażony, tak jak inni, i gdy zostaje zagnany w krąg lwów piszczy ze strachu
- ale oto wielki, groźny lew podchodzi do niego, i pyta - stary, co Ty
wyprawiasz, czemu się tak zachowujesz, co Ty? nienormalny jakiś? a lew - owca
mówi - zaraz mnie zjecie meeee, ja nie chcę, boję się meee! co Ty? oh...ałeś?
nie jestem kanibalem! oburza się przywódca stada.

Wtedy podchodzi do niego stary, mądry lew z siwą grzywą, i mówi mu - spójrz w
jezioro chłopcze, zobacz kim naprawdę jesteś. Przestrachany lew - owca na
drżących ze strachu łapach, podchodzi do jeziora, patrzy w jego czarną,
szklistą toń, i nagle widzi wielką bestię - i w jednej chwili rozumie
wszystko, wydając z siebie ryk triumfu i zamieniając się w pełnego siły
drapieżnika, a jego wcześniejsza osobowość, znika, rozmywa się jak poranny dym
z ogniska na wietrze, jakby nigdy jej nie było.


Dokładnie tak samo jest z Tobą czytelniku. Jesteś lwem, a wierzysz że jesteś
owcą. Kapłani Ci mówią módl się, kreatorzy mody każą Ci kupować ubrania,
samochody, byś stał się inny, bardziej trendy i nowoczesny. Każą Ci żreć sushi
po którym masz sraczkę, bo ta robią gwiazdy filmowe i elita, więc jeśli chcesz
sie czuć lepiej, to żryj te świństwo. Ubierają owcę w różne stroje, kładą jej
na łapę modny zegarek, każą jej się modlić. A o co może się modlić owca? żeby
jej lew nie zjadł. A sama jest lwem! ale nie, kapłan jej tego nigdy nie powie.
Gdyby uświadomiła sobie że jest lwem, przestała by żyć w strachu, płacić,
zapisywać w testamencie mieszkania itd. O co się modlisz? niech zgadnę, by
Twoje lęki nigdy się nie zrealizowały. Najpierw uwierzyłeś owcom ze jesteś
owcą, a potem sie modlisz o to co potzreba owcy. Ale nie jesteś owcą - jesteś
synkiem czy córką Boga - super lwa. Masz się tu uczyć, doświadczać - jesteś
lwem, ale owce nigdy nie pozwolą Ci byś w to uwierzył. Nie widzą w Tobie lwa,
widzą owcę. Ograniczają Cię, tlamszą, niszczą, nie pozwalają byś rozwinął
skrzydła swojej wyobraźni. Jesteś więźniem społęczeństwa, a Twoi strażnicy też
są więźniami.


To wszystko jest iluzją. Pod tą kupą szmat, modłów, różańców, jest nadal
modląca owca która się boi. To co jej może pomóc, to wyrzucenie tego
wszystkiego co ma w sobie, by na wierzch wydostało się to, kim naprawdę jest.
Odjęcie, nie dodawanie. Tego Ci trzeba. Ale jak to zrobić? obserwować się. Po
pewnym czasie zauważysz, że Twoje myśli, to co uważasz za siebie, to tylko
słabiutkie niesharmonizowane myśli, skaczące jak małpa po gałeziach umysłu. I
nagle spojrzysz w jezioro, jak lew - owca. I poczujesz to - nie jesteś owcą!
jesteś lwem. I zaryczysz. Czyli zdejmiesz sim locka.

A owce zameczą wtedy - ojej, on jest nienormalny, ryczy a przecież jest owcą,
jak my! ale to już nie Twój problem, niech żyją nadal w lęku, skoro chcą.









(Zdjęcie sim locka w slangu młodzieżowym, oznacza rozdziewiczenie kobiety.)
przyp. rykiem Mistrz, czyli ja, Mareczek :)
--
Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
Edytor zaawansowany
  • mason_i_cyklista 05.06.09, 11:04
    Ty serio żyjesz z takiego pisania?
  • tretritra 05.06.09, 11:16
    "Mistrz, czyli ja, Mareczek :) "
    Co za skromność.
    Mistrz nudnych wypocin.
    Naprawdę myślisz, ze komuś chce się to czytać od deski do deski?
    Ściaśniaj, ściaśniaj!
  • 0riana 05.06.09, 15:35
    Przeczytalam po raz pierwszy do konca wpis Mareczka. Bylo ciezko, i to jak! Ale
    udalo mi sie! Ale chyba ten jeden raz wystarczy mi na cale zycie :-)

    Do Mareczka - odpusc sobie ten prortekcjonalny ton wybranca, ktory swym glebokim
    umyslem pojal mechanizmy tego swiata. Ani z Ciebie zaden wybraniec, ani umysl
    taki wspanialy. Stek bzdur przeplatany kilkoma truizmami.
  • martola80 05.06.09, 16:26
    wydaje mi sie że mareczek tylko prowokuje i wypisuje głupoty, w które sam nie
    wierzy, albo sprawdza reakcje na nie, a nóż coś mądrego jego potok myśli wypodzi...
    --
    "Gdy wszyscy myślą tak samo to znaczy, że nikt nie myśli"
    "Dobra decyzja to taka, która podnosi moją wartość we we własnych oczach"
  • mareczekk77 06.06.09, 15:44
    To co opisuję, nie jest dla przecietnej kobiety która myśli jednym wzorcem,
    czyli że w życiu trzeba to, tamto i owamto. Ja piszę dla Pań, które zaczęły w
    sobie analizować to co niby mają do zrobienia, czyli maż, dzieci, kariera, i
    patrząc na to nie widzą sensu, ponieważ śmierć położy temu kres. Dzieci się
    odsuną i odejdą, przyjdzie starość, i co z tego życia się ma? jaki jest jego
    cel, sens?

    Dlatego Panie które nie mają takich refleksji, które żyją tak jak im nakazano
    żyć, nie zrozumieją sensu tekstu o sim locku ponieważ do niego trzeba też mieć
    minimum wiedzy psychologicznej, i trochę wiedzieć o życiu, świecie. Np. to że
    gdyby się urodziły w innej kulturze, myślałyby zupełnie inaczej a to myślenie
    teraz i tutaj, uznałyby za coś nienormalnego. Samo to jest mocno zastanawiające,
    czy świat w którym żyjemy nie jest jakimś teatrem a my kukiełkami, tylko kto w
    takim razie pociąga za sznurki?

    I ja na to pytanie staram się odpowiedzieć.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • martola80 07.06.09, 13:10
    Jasne, ja rozumiem..;)
    --
    "Gdy wszyscy myślą tak samo to znaczy, że nikt nie myśli"
    "Dobra decyzja to taka, która podnosi moją wartość we we własnych oczach"
  • martola80 07.06.09, 13:14
    Ale wiesz, naszła mnie taka refleksja, że ten "sim lock" utrzymuje nas w penym okreslonym schemacie. I przecietny człowiek jakby uwierzył w taką wersję, móglby się zwyczajnei pogubić i nigdy nie odnaleźć w zyciu. A ten sim lock sprawia ze jesteśmy przystosowani.I nie poiesz mi ze z tym sim lokiem zycie jest jakies niepełne. Bo kazdy jest juz oświecony i wystarczy, że bedzie żył swoim zyciem i przeżywał je. Po to tu jest.
    --
    "Gdy wszyscy myślą tak samo to znaczy, że nikt nie myśli"
    "Dobra decyzja to taka, która podnosi moją wartość we we własnych oczach"
  • qw994 06.06.09, 01:32
    Na początku zdanie nie pisze się "mi", tylko "mnie". Poza tym jak zwykle
    kliknęłam śmietnik.

    --
    "Co to jest kokieteria? Można by chyba powiedzieć, że jest to takie zachowanie,
    które ma temu drugiemu dać do zrozumienia, że zbliżenie seksualne jest możliwe,
    przy czym ta możliwość nie może nigdy wyglądać jak pewność." M. Kundera
  • isabella666 06.06.09, 07:23
    śpiąca chyba jestem bo przczytałam ten tytuł tak "co sądzicie o psim
    klocku" i zaszlam tu z ciekawości
  • liisa.valo 06.06.09, 07:28
    :DDDDDDDDDDDD
    --
    I am what I am, I'll do what I want, but I can't hide;
    I won't go, I won't sleep, I can't breathe, until you're resting here with,
    I won't leave, I can't hide, I cannot be, until you're resting here with me.
  • ultraviolet6 06.06.09, 15:05
    W zasadzie tak brzmiący tytuł również by się nadawał dla tego pseudo-
    filozoficznego wywodu :)))

    --
    "Cały ten świat potrzebuje psychologa ..."
  • no_ale_o_co_chodzi 06.06.09, 15:38
    Właśnie zostałaś moim idolem :)
  • mareczekk77 06.06.09, 15:40
    Jak teraz na to patrzę, to tytuł się mocno kojarzy z psim klockiem :))))
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kochanica-francuza 06.06.09, 21:57
    a co isabella, chciałaś się wypowiedzieć? ;-)
  • liisa.valo 06.06.09, 07:29
    mareczekk77 napisał:

    > Społeczeństwo składa się, jak cebula, z wielu warstw.

    Ogry są jak cebula. Dość nieuważnie Shreka oglądałeś :D
    --
    Ja się nigdy nie kocham w porządnych facetach. Od porządnych mnie odrzuca.
  • gobi05 06.06.09, 08:20
    > ... znaczenie tego trywialnego pojęcia. Każdy z
    > nas, (tak jak telefon), z chwilą opuszczenia łona mamy (fabryki) ma zakładany
    > taki umysłowy sim lock. Ogranicza on Cię do korzystania tylko z jednego źródła
    > informacji (sieci) w którą wierzysz i przyjmujesz za pewnik.
    Sam wymyśliłeś tą głupotę?? Czy możesz wskazać
    źródła, np. artykuł jakiegoś naukowca?

    > przestępcy, biedota, ludzie wierzący w ograniczenia i nędzę. Ich wyobrażenie
    > Boga to bestia dla której jedyną radością jest katowanie ludzi.
    Poproszę o podanie źródła tej informacji.

    > jest malutka już nawet nie warstwa, a warstewka, gdzie istnieją fizycznie tacy
    > sami ludzie, ale umysłowo znaczne inni - wierzący w dobro, miłość i szlachetnoś
    > ć.
    Poproszę o podanie źródła tej informacji.

    > "dilerzy" - Rodzice, kościół, autorytety. Oni to wpajają Ci przekonania,
    > programują Cię. Instalują Ci oprogramowanie, które Ty przekażesz swoim
    To pogląd sprzed dwóch wieków, który nie wytrzymał
    próby czasu - głównie z powodu postępów psychologii
    i medycyny.

    > dzieciom. To czy zostaniesz biskupem, satanistą, mordercą, wszystko to jest to
    > samo
    To dla ciebie to samo, bo masz antykościelną manię.

    > Wszystko w co wierzysz, za kogo się uważasz - to kłamstwo. Cała Twoja
    > osobowość jest kłamstwem.
    Odwrotnie - wszystko co ty piszesz jest kłamstwem.
    Cała twoja działalność na forum to prowokacja
    i fałsz.

    > Jest taka
    > piękna przypowieść. Owce zaopiekowały się małym lwiątkiem, którego mamusia
    > gdzieś zniknęła. Może umarła, może ktoś ją wystraszył, może się puściła i

    Nie ma takiej przypowieści. Tą historyjkę sam
    wymyśliłeś i nazwałeś przypowieścią, choć nią
    NIE JEST. No i - niestety - muszę powiedzieć,
    że jest to grafomańska wydumanka, od początku
    do końca fałszywa. Jej przekazem jest pomysł,
    że ktoś (ty) ma prawo traktować innych ludzi
    jak owce do wykorzystania, jeśli tylko poczuje
    się "synkiem czy córką Boga - super lwa".
    Pewnie czujesz się nadczłowiekiem, ale jesteś
    tylko małym, głupawym obrzydliwcem.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mason_i_cyklista 06.06.09, 15:02
    A Ty co się tak zirytowałaś?
  • gobi05 06.06.09, 23:04
    mason_i_cyklista napisał:

    > A Ty co się tak zirytowałaś?

    Ten osobnik pisze same kłamstwa.
    Przedstawia swoje interpretacje filozofii
    które już zdążyły ponieść porażkę, a dla
    niego są odkryciem. Przeinacza fakty,
    opowiadania, opinie. Jest nieukiem.
    Wymyśla własną terminologię aby w razie
    potrzeby powiedzieć, że on dane słowo
    rozumie inaczej i to jego wykładnia jest
    prawdziwa.
    Jest zarozumialcem, nie umie przyznać
    się do pomyłek.

    Paskudny typ po prostu!

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mareczekk77 06.06.09, 23:05
    Gobi - dowody, dowody proszę.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mason_i_cyklista 06.06.09, 23:19
    sprawdź pocztę
  • mareczekk77 06.06.09, 15:38
    Gobi - mimo że w innym wątku bluzgasz na mnie, a i w tym pokazujesz się jako
    prostak bez kultury a nie dyskutant, odpowiem Ci.

    1. Każdy psychiatra czy psycholog, Ci to potwierdzi, że każdy z nas w zależności
    od kultury w której się urodził, dostaje pewne uwarunkowania które ja nazwałem
    sim lockiem.

    2. Stary testament jest doskonałym dowodem tego, że Bóg w ich pojęciu jest
    bestią która jest zazdrosna, pozwala na wymordowanie całych nacji i ich
    torturowanie przez naród wybrany, testuje ludzi cierpieniem - czytałaś w ogóle
    biblię?

    3. Ja jestem doskonałym dowodem, jestem na forum gdzie od pół roku kilkanaście
    Pań postawiło sobie za cel zalać mnie tym co w sobie mają, czyli żółcią, a ja
    nadal jestem radosny, i żyje mi się lekko jak piórko niemalże, ba! jak puszek
    kłębuszek :)

    4. Sprzed dwóch wieków? możesz mi podać dane z których wynika że rodzice i
    autorytety nie kodują dziecka od urodzenia swoimi zachowaniami a dziecko się od
    nich nie uczy wzorców postępowania?????? :)))))

    5. A nie jest kłamstwem liczenie na to że facet, pieniądze czy ładne przedmioty
    dadzą Ci szczęście? to ma być osobowość prawdziwa, pełna? ktoś pochwali i fajny
    humorek, ktoś potępi, i depresja. To ma być ta prawda?

    6. jest przypowieść którą zmieniłem na potrzeby artykułu, a mówi ona raz to co
    napisałem, a raz o orle którego przygarnęły kury.


    Te wyzwiska na końcu, nie skomentuję, bo co tu powiedzieć? masz problem ze sobą
    dziewczyno :)


    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • gobi05 06.06.09, 21:47
    > 1. Każdy psychiatra czy psycholog, Ci to potwierdzi, że każdy z nas w zależnośc
    > i
    > od kultury w której się urodził, dostaje pewne uwarunkowania które ja nazwałem
    > sim lockiem.
    Nie podajesz poważnych źródeł. Piszesz nieprawdę.
    Nie "z chwilą opuszczenia łona mamy (fabryki)".
    Nazywa się to wychowaniem, zaś efekty są różne
    u różnych osób, nawet w tym samym środowisku!

    > > > przestępcy, biedota, ludzie wierzący w ograniczenia i nędzę. Ich wyobrażenie
    > > > Boga to bestia dla której jedyną radością jest katowanie ludzi.
    > > Poproszę o podanie źródła tej informacji.
    > 2. Stary testament jest doskonałym dowodem tego, że Bóg w ich pojęciu jest
    > bestią która jest zazdrosna, (...)
    Czy naprawdę jesteś przekonany, że księgi napisane
    kilka tysięcy lat temu odnoszą się do poglądów
    "przestępców, biedoty, ludzi wierzących w ograniczenia
    i nędzę"?

    W Starym Testamencie Bóg jest stwórcą całego świata
    i wszystkich ludzi, szczególnie opiekuje się Żydami
    (wcześniej o nich nie wspominałeś, tylko o kryminalistach
    itp. dołach społecznych). "Biblię" piszemy z dużej litery.
    Bóg w judaizmie i chrześcijaństwie jest OSOBĄ, nie bestią.

    > > > sami ludzie, ale umysłowo znaczne inni - wierzący w dobro, miłość i
    szlachetnoś
    > > > ć.
    > >
    > > Poproszę o podanie źródła tej informacji.
    > >
    > Pań postawiło sobie za cel zalać mnie tym co w sobie mają, czyli żółcią, a ja
    > nadal jestem radosny, i żyje mi się lekko jak piórko niemalże, ba! jak puszek
    > kłębuszek :)
    Domyślam się więc, że to ty jesteś tym centrum
    społeczeństwa, wierzchnią warstwą śmietanki,
    pępkiem świata... I to ty wierzysz (po swojemu)
    w dobro, miłość i szlachetność.

    > 4. Sprzed dwóch wieków? możesz mi podać dane z których wynika że rodzice i
    > autorytety nie kodują dziecka od urodzenia swoimi zachowaniami a dziecko się od
    Tak, to od Oświecenia pokutują te poglądy. Teraz piszesz
    "od urodzenia" a poprzednio "w chwili urodzenia".
    To twoje "kodowanie" nazywa się wychowaniem
    i od programowania różni się tak, jak
    program komputerowy od psychiki ludzkiej.


    > > > To czy zostaniesz biskupem, satanistą, mordercą, wszystko to jest to
    > > > samo
    > > To dla ciebie to samo, bo masz antykościelną manię.

    > > > Wszystko w co wierzysz, za kogo się uważasz - to kłamstwo. Cała Twoja
    > > > osobowość jest kłamstwem.
    > > Odwrotnie - wszystko co ty piszesz jest kłamstwem.
    >
    > 5. A nie jest kłamstwem liczenie na to że facet, pieniądze czy ładne przedmioty
    > dadzą Ci szczęście? to ma być osobowość prawdziwa, pełna? ktoś pochwali i fajny
    > humorek, ktoś potępi, i depresja. To ma być ta prawda?

    Czy ty mi coś imputujesz?

    > 6. jest przypowieść którą zmieniłem na potrzeby artykułu, a mówi ona raz to co
    > napisałem, a raz o orle którego przygarnęły kury.
    Buddyjska historyjka nie opisywała jak się
    niby owca przyłącza do napastników - to po
    pierwsze. Po drugie zaś, chciałbym widzieć
    jak lew żywi się trawą...
    Z fałszywych założeń możesz wyprowadzić dowolne
    wnioski, ale to i tak niczego nie dowiedzie.

    > Te wyzwiska na końcu, nie skomentuję, bo co tu powiedzieć? masz problem ze sobą
    > dziewczyno :)
    Chciałem dać ci do zrozumienia, że jesteś
    bezmyślnym zarozumialcem. Pogląd, że jedni
    ludzie są lepsi od innych budzi moje obrzydzenie,
    bo od niego do obozów zagłady jest tylko krok.
    Faszyści mówili o nadludziach, komuniści opowiadali
    o dobru i braterstwie wszystkich ludzi.
    Chrześcijanie (których tak nienawidzisz) mówią,
    że nie ma różnicy między człowiekiem wolnym
    a niewolnikiem - i popatrz, nie ma niewolnictwa
    w Europie! Chrześcijanin nie powie >>wszystko co
    robię jest dobre, bo jestem nadczłowiekiem<<,
    ani >>nic co robię nie jest złe, bo liczy się
    tylko społeczeństwo<<. Chrześcijanin wobec
    drugiego człowieka, wobec społeczeństwa, wobec
    świata - to są żywe relacje, które trzeba
    obserwować, wartościować i poprawiać.
    Nie wolno chować człowieka za etykietką.
    Ważne są wszystkie jego decyzje - nie miejsce
    urodzenia i nie jednorazowe postanowienie.
    Nie jestem dziewczyną.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mareczekk77 06.06.09, 22:10
    Czy zapytałaś psychologa jak Cię prosiłem? to się nazywa bodajże załadowanie,
    ten mechanizm kopiowania przez dziecko wszystkiego co widzi. Poważne źródła? na
    Boga, mam szukać informacji że 1 plus 1 równa się dwa? a sama sobie poszukaj.

    Księgi napisane 2 tysiace lat temu są nadal w użyciu, i dziecko jest tymi
    treściami kodowane, dlatego też w dorosłości ma tak straszne problemy
    egzystencjalne, których nie rozumie, a nie rozumie bo one są w podswiadomości,
    "załadowane" w dzieciństwie przez równie "załadowanych" rodziców.

    Co do reszty - nawet nie chce mi się odpowiadać na te bzdury.

    Natomiast wyjaśnia się Twoja agresja, to jak mnie wyzywasz. Otóż ubzdurałas
    sobie że ja nienawidzę chrześcijaństwa. To nieprawda, ja uważam że
    chrześcijaństwo nie jest mi do niczego potrzebne, bo kontakt z Bogiem mogę mieć
    samemu, nie muszę mieć pośredników. I tyle. Co do braku niewolnictwa to
    chrześcijanie w USA mieli niewolników, a w Europie w Polsce była pańszczyzna, to
    jak niewolnictwo, były prześladowania religijne, mordowanie ludzi za poglądy
    odmienne od tych jedynie słusznych itd.

    Jeśli kościół ma takich wyznawców jak Ty, to sam upadnie wcześniej czy później :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 06.06.09, 22:58
    > Czy zapytałaś psychologa jak Cię prosiłem? to się nazywa bodajże załadowanie,
    > ten mechanizm kopiowania przez dziecko wszystkiego co widzi. Poważne źródła? na
    > Boga, mam szukać informacji że 1 plus 1 równa się dwa? a sama sobie poszukaj.

    Po pierwsze to czytaj dokładnie to co piszesz, bo a) gobi pisze o sobie w rodzaju męskim i b) po wciśnięciu "odpowiedz" masz "gobi napisał", więc nie wiem czemu robisz z niego kobietę.

    Po drugie to czyżbyś znowu nie miał żadnych źródeł do swoich rewelacji? Bo jak pamiętam to swoich bredni o społeczeństwach pierwotnych również nie potrafiłeś niczym poprzeć.

    A w ogóle opierasz swoje "artykuliki" na jakichkolwiek źródłach innych niż twoje przemyślenia o dupie Maryni?
  • mareczekk77 06.06.09, 23:04
    WR - a Ty nie na wsi u siebie?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 06.06.09, 23:09
    Czyli opierasz się na swoim widzimisię?

    Jedno ci trzeba przyznać: "klasa" twoich postów jest rozpoznawalna na kilometr.
  • mareczekk77 06.06.09, 23:15
    WR - po wielu dyskusjach z Tobą, kiedy to mnie wyzywałaś (nie tylko mnie ale i
    innych) i analizowałaś każde najmniejsze słówko siedząc ze słownikiem, i cały
    czas pisząc bez dowodów i pokrycia kłamstwa, doszedłem do wniosku że dyskusja z
    Tobą jest kompletnie bez sensu, to zwykła strata czasu, który mogę poświęcić na
    coś wartościowszego.

    A odpowiesz mi na pytanie? :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 06.06.09, 23:22
    Znowu zaczynasz...

    Robisz tak rażące błędy, że do zauważenia ich słownik jest całkowicie zbędny.
    Wystarczą podstawowe wiadomości z zakresu gramatyki i ortografii z poziomu
    podstawówki.

    Przez pół jednego wątku wklejałam ci twoje cytaty na potwierdzenie moich
    zarzutów. Zdołałeś zauważyć jeden. Nie mam zamiaru znów się w to bawić.
  • gobi05 06.06.09, 23:45
    Dzięki za wsparcie, zdaje się że wcześniej
    ode mnie zauważyłaś poziom tego osobnika.
    Miałem zamiar splonkować go za trollowanie,
    ale chyba zacznę klikać kosz.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mareczekk77 06.06.09, 23:49
    > Dzięki za wsparcie, zdaje się że wcześniej
    > ode mnie zauważyłaś poziom tego osobnika.
    > Miałem zamiar splonkować go za trollowanie,
    > ale chyba zacznę klikać kosz.


    A oto poziom Gobiego, jeden z przykłądów :)

    gobi05 06.06.09, 08:33 Odpowiedz
    Wydaje mu się, że jak umie czytać
    to może od razu brać się za pisanie.
    Jest tak potwornie głupi, że trudno
    to opisać.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 07.06.09, 09:10
    No przecież gobi dobrze napisał...

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • justysialek 07.06.09, 23:31
    slawek-dwa-swiaty napisał:

    > No przecież gobi dobrze napisał...

    ...popłakałam się ze śmiechu... ;)
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • liisa.valo 07.06.09, 13:27
    Ale tu nie ma błędów. Ani ortograficznych, ani interpunkcyjnych, składnia też
    jest ok.
    --
    Bo nic już nie zostało, przepraszać to za mało
    Tak potraktowane serce, nie pokocha nigdy więcej
    Odkąd nie ma nas, znowu stale czegoś szukam...
    Na świecie nic się nie zmieniło, tak się żyje, jak się żyło... Jakby nigdy nic,
    serce nie przestało bić.
  • kochanica-francuza 07.06.09, 13:32
    Co to znaczy splonkować?
  • gobi05 07.06.09, 17:24
    W dawnych czasach, kiedy byłem młody i piękny,
    używałem Usenetu (grup dyskusyjnych) i tam
    można było zablokować wyświetlanie postów
    nielubianej osoby. Zdaje się, że forum Gazety
    również to umożliwia. Niestety efektem były
    wątki, w których dużej części nie widziałem,
    dlatego staram się tego nie stosować.

    pl.wikipedia.org/wiki/Plonk

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • gobi05 06.06.09, 23:17
    > Czy zapytałaś psychologa jak Cię prosiłem? to się nazywa bodajże załadowanie,
    > ten mechanizm kopiowania przez dziecko wszystkiego co widzi.

    Z chwilą urodzenia dziecko niewiele widzi.

    > > > 2. Stary testament jest doskonałym dowodem tego, że Bóg w ich pojęciu jest
    > > > bestią która jest zazdrosna, (...)
    > >
    > > Czy naprawdę jesteś przekonany, że księgi napisane
    > > kilka tysięcy lat temu odnoszą się do poglądów
    > > "przestępców, biedoty, ludzi wierzących
    > > w ograniczenia i nędzę"?
    > >
    > Księgi napisane 2 tysiace lat temu są nadal w użyciu

    Straszny z ciebie nieuk.

    > Co do reszty - nawet nie chce mi się odpowiadać na te bzdury.

    Niektórzy mają taką wadę słuchu, że nie słyszą
    krytyki na swój temat. U ciebie to "wada" chęci.

    > > Chciałem dać ci do zrozumienia, że jesteś
    > > bezmyślnym zarozumialcem. Pogląd, że jedni
    > > ludzie są lepsi od innych budzi moje obrzydzenie,
    > > bo od niego do obozów zagłady jest tylko krok.
    > >
    > Natomiast wyjaśnia się Twoja agresja, to jak mnie wyzywasz. Otóż ubzdurałas
    > sobie że ja nienawidzę chrześcijaństwa.
    Niezupełnie.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • jantoni.jajcorz 06.06.09, 22:06
    To ty nie wiesz, że dziewczynom sim locka zakładają w Urzędzie Stanu
    Cywilnego?
    Efekt identyczny jak w sim locku telefonicznym - każdy fachowiec go
    usunie:O
    A ty potrafisz usunąć takiego sim locka?
    --
    "Nie pożądaj żony bliźniego swego ..... nadaremno" (J. Tuwim)
  • 40cztery 07.06.09, 00:00
    jantoni.jajcorz napisał:
    > To ty nie wiesz, że dziewczynom sim locka
    > zakładają w Urzędzie Stanu Cywilnego?
    > Efekt identyczny jak w sim locku telefonicznym
    > - każdy fachowiec go usunie:O
    > A ty potrafisz usunąć takiego sim locka?

    istanieje teza, że każdego takiego sim-locka da się usunąć. a na pewno warto
    próbować

    40cztery
  • kiecha3 07.06.09, 07:28
    cały dyskurs jest niesmaczny...
    mareczek77 nie umie odpowiedzieć na żaden zarzut inaczej niż przekręcając jego treść... stąd jakiekolwiek oznaki zainteresowania treściami jakie tu przedstawia (marnymi w swej jakości) jest IMHO zbędne... mareczek77 to człowiek, który, z nieznanych mi przyczyn, uważa się za najmądrzejszego i najwnikliwszego psychologa świata.. ma do tego prawo...
    jednak w swym całym wywodzie powziął założenie, które nota bene rujnuje sens jego wypowiedzi..

    bo skoro wszyscy (mareczek77 również) urodziliśmy się w konkretnym zbiorowisku (społeczności).. i wszystkim nam wdrukowano jego kanony - wszyscy jesteśmy owcami...
    skąd się wzięły lwy..?? z innego środowiska?!?!?! Ale w tamtym środowisku te lwy też są owcami.. błędne koło się zamyka...
    wniosek jeden.. mareczek77 pisze, byle było dużo i wydawało się mądre.. bez głębszego zastanowienia się nad treścią..

    no chyba że te wypociny (jak ktoś ładnie nazwał) to szczyt inteligencji mareczka77.... smutne.. ale może być prawdziwe...

    proponuję olać mareczka77..



    --
    .... wielokropek....
  • mareczekk77 07.06.09, 10:10
    Kiecha3 - odpowiedziałem na każdy merytoryczny zarzut, z wyjątkiem tych na które
    odpowiedzieć się po prostu nie da, bo co mam odpowiedzieć na wyzwiska czy
    bluzgi? to jakoś nie zwraca Twojej uwagi, prawda?

    A Twoja rzekoma nieścisłość jest prosta do wytłumaczenia. Skąd się biora lwy? są
    to ludzie którzy uswiadamiają sobie ze to za czym w amoku biegną inni ludzie,
    jest iluzją, bez sensu, np. małżeństwo, w końcu się umiera i zostaje samemu,
    gdzie sens? dzieci odchodzą, i po naszej śmierci, np 50 lat po niej kto o nas
    pamięta? a ilu z was pamięta o pradziadku czy chociażby w ogóle mają wyobrażenie
    kim on był? no właśnie. Więc, gdzie jest ten sens robienia tego co się przywykło
    robić? i te osoby które to sobie przemyślą, nie idą dalej tym torem tylko
    szukają czegoś innego, czegoś co da im sens życia. Wychodzą poza tłum, i przez
    to stają się lwami.

    No i co z Twoją teoryjką, runęła, prawda? :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • liisa.valo 07.06.09, 13:26
    mareczekk77 napisał:
    > Skąd się biora lwy?

    Oboje nie macie racji. Otóż lwy biorą się stąd:
    republika.pl/blog_it_4162550/5825335/tr/lew3.jpg
    Lwy potrafią parzyć się do 50 razy dziennie.
    --
    Zanim zaczniesz planować swoje przyszłe ścieżki, przemyśl, dokąd warto je
    wydeptać. Pamiętaj, aby zawsze łączyły Cię z domami przyjaciół. Zostaw także
    jedną donikąd... I wypatruj, kto nią przyjdzie.
  • alpepe 07.06.09, 13:33
    to lwy mają kość w penisie czy tygrysy?
    --
    to ja użyłam po raz pierwszy termin "syndrom baby born" :-)
  • liisa.valo 07.06.09, 13:36
    A nie wiem. Zaraz zapytam kolegi z zootechniki i dam ci znać.
    --
    W chwilach uniesienia mruczę jak bolid.
  • kochanica-francuza 07.06.09, 13:38
    Sim lock to taka blokada jest. Odrzuca mnie zarówno personifikacja maszyn jak i
    reifikacja ludzi, w znaczeniu nadawania ludziom cech maszyn.

    Jednak rozumiem, że niektórzy nie potrafią, szukając metafory, wybiec myślą
    dalej niż poza swoje czasy. Ale co mnie to obchodzi? Niech sobie nie umieją.
  • kochanica-francuza 07.06.09, 13:36
    alpepe napisała:

    > to lwy mają kość w penisie czy tygrysy?

    Za Wikipedią: "większość ssaków".

    The baculum (also penis bone, penile bone or os penis) is a bone found in the
    penis of most mammals. It is absent in humans, equids, marsupials, lagomorphs,
    hyenas, and cetaceans (whales, dolphins, and porpoises) among others.

    Nie wiem, co to są equids, marsupials, lagomorphs, cetaeans ani też porpoises,
    niestety.

  • liisa.valo 07.06.09, 13:38
    Słuchaj, on mówi, że w ogóle kotowate mają kość w penisie.
    --
    Ja się nigdy nie kocham w porządnych facetach. Od porządnych mnie odrzuca.
  • kochanica-francuza 07.06.09, 13:39
    liisa.valo napisała:

    > Słuchaj, on mówi, że w ogóle kotowate mają kość w penisie.

    Ty, a nie zna angielskiego? Może niech przełoży ten cytat z wiki, tam jest jakie
    zwierzątka NIE mają. No chyba że są tam błędy merytoryczne.
  • liisa.valo 07.06.09, 13:47
    Taaaa, a więc znajduje się u większości ssaków, ale nie posiadają go, między
    innymi: ludzie, koniowate, torbacze, zajęcowate, hieny i waleniowate (wieloryby,
    delfiny i morświny)
    --
    W chwilach uniesienia mruczę jak bolid.
  • kochanica-francuza 07.06.09, 13:54

    liisa.valo napisała:

    > Taaaa, a więc znajduje się u większości ssaków, ale nie posiadają go, między
    > innymi: ludzie, koniowate, torbacze, zajęcowate, hieny i waleniowate (wieloryby
    > ,
    > delfiny i morświny)

    Dziękuję ci uprzejmie.
  • liisa.valo 07.06.09, 17:34
    Ależ proszę bardzo.
    --
    Ja się nigdy nie kocham w porządnych facetach. Od porządnych mnie odrzuca.
  • kochanica-francuza 07.06.09, 13:34
    liisa.valo napisała:

    > mareczekk77 napisał:
    > > Skąd się biora lwy?
    >
    > Oboje nie macie racji. Otóż lwy biorą się stąd:
    > republika.pl/blog_it_4162550/5825335/tr/lew3.jpg
    > Lwy potrafią parzyć się do 50 razy dziennie.


    Że też im się chce, i to w tym upale...
  • liisa.valo 07.06.09, 13:39
    Ale orgazm poza człowiekiem może mieć tylko świnia i delfin. Ciekawe
    zestawienie, prawda?
    --
    Zanim zaczniesz planować swoje przyszłe ścieżki, przemyśl, dokąd warto je
    wydeptać. Pamiętaj, aby zawsze łączyły Cię z domami przyjaciół. Zostaw także
    jedną donikąd... I wypatruj, kto nią przyjdzie.
  • kochanica-francuza 07.06.09, 13:41
    liisa.valo napisała:

    > Ale orgazm poza człowiekiem może mieć tylko świnia i delfin. Ciekawe
    > zestawienie, prawda?

    Yyyy, a człowiek je świnię...
  • kiecha3 07.06.09, 16:50
    > A Twoja rzekoma nieścisłość jest prosta do wytłumaczenia. Skąd się biora lwy? s
    > ą
    > to ludzie którzy uswiadamiają sobie ze to za czym w amoku biegną inni ludzie,
    > jest iluzją, bez sensu, np. małżeństwo, w końcu się umiera i zostaje samemu,
    > gdzie sens? dzieci odchodzą, i po naszej śmierci, np 50 lat po niej kto o nas
    > pamięta? a ilu z was pamięta o pradziadku czy chociażby w ogóle mają wyobrażeni
    > e
    > kim on był? no właśnie. Więc, gdzie jest ten sens robienia tego co się przywykł
    > o
    > robić? i te osoby które to sobie przemyślą, nie idą dalej tym torem tylko
    > szukają czegoś innego, czegoś co da im sens życia. Wychodzą poza tłum, i przez
    > to stają się lwami.


    A skąd pewność, że pogoń za czymś innym (czego nota bene nie umiesz wyjawić, ani nazwać) jest ok? skąd wiesz, że ludzie nie mają celu i sensu w płodzeniu dzieci?? Czemu cel życia nie może się pokryć z wychowaniem??!!!?!?!? I czemu wychowanie (właściwie w jakiej religii?? w jakich kanonach bo nie konkretyzujesz??) jest z gruntu złe??
    skąd pewność, że ta inna droga jest super dobra, nowoczesna i świetlana.. i tak, jak piszesz, umrzemy, nic po nas nie zostanie, nikt pamiętać nie będzie.. i za Biblią: z prochu powstałeś, w proch się obrócisz...

    > No i co z Twoją teoryjką, runęła, prawda? :)
    Nie, to nie ja tworze "teoryjki", ja tylko próbuje znaleźć głębszy sens w Twojej pisaninie.. sens i logikę.. bo czasem wydaje się, galopujesz za nieuchwytną myślą gubiąc sens wypowiedzi.. Może masz zbyt mały zasób słów, a może nie do końca rozumiesz świat i prawa nim rządzące...

    Ponadto przypisujesz sobie nieomylność, przyjmujesz ton wszystkowiedzącego, najinteligentniejszego... no właśnie kogo..?? Skąd przekonanie, że jesteś wyjątkowy, a nie taki sam jak rzesze innych, maluczkich i słabych ludzi..??
    Skąd wiara, że Twoja ideologia jest jedyną prawdziwą.. a wszyscy którzy jej nie popierają są albo głupi, albo prości... Szkoda, że nie czytasz ze zrozumieniem tego co Ci ludzie piszą... mają duużo racji.. Ale Ty zamiast słuchać i uczyć się od innych.. wolisz gloryfikować samego siebie.. ok.. masz takie prawo.. szkoda.. bo męczysz swoją pseudo naukową pisaniną...

    --
    .... wielokropek....
  • mareczekk77 08.06.09, 00:39
    Kiecha3 - ależ ja to nazwałem wiele razy, w życiu ważne są dwie rzeczy -
    przeżywanie życia tu i teraz a nie w marzeniach co robi 99,99% ludzi, i życie
    szlachetne, uczciwe. Sens w płodzeniu dzieci jest, istnieje życie, to oczywiste,
    ale co Ty masz z tego? jakoś znam wiele tatusiów i mam i nie są to spełnione
    życiowo istoty, tak samo jak widziałem w umieralniach ludzi którzy spłodzili
    potomstwo i zostali tam wypędzeni by umrzeć we własnych sikach. I oni myślisz
    poznali sens życia? ja sądzę że nie.

    Wychowanie w religii katolickiej zależy od rodzica, bo to że ktos się zegna i
    klęka przed figurkami o niczym nie świadczy. Za to jest faktem że człowiek ma
    podświadomość której poprzez powtarzanie koduje się wzorce reakcji, a najlepiej
    te wzorce się kodują w dzieciństwie kiedy dziecko od rodziców i autorytetów uczy
    się zasad rządzących swiatem. I tezy że Jezus umarł za małe dziecko, wyznania
    grzechów i winy to wrecz gwałt na dziecku, a widać to później gdy dorośnie, i
    jest pełne gniewu, nienawiści, poczucia winy za wszystko i nie może z tego wyjść.

    A gdy komuś uda się z tego wyjść, to wychodzi wtedy z człowieka ten caly syf
    którym był karmiony, te poczucie winy za wszystko, te manipulowanie przez
    rodziców, strategie wymuszania korzyści na innych ludziach itd itp. To co piszę
    to psychologia, odsyłam do niej.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kiecha3 08.06.09, 07:03
    Widzisz.. robisz podstawowy błąd uznając, że to co widzisz jest rzeczywistością dla każdego.. Skoro widziałeś nieszczęśliwych rodziców to znaczy, że wszyscy rodzic są nieszczęśliwi.. podstawowy błąd logiczny..

    Ja nie wiem, ale może w dzieciństwie rodzice Cię bili i zmuszali do chodzenia do kościoła... Myślę tak po tym fragmencie:
    > Wychowanie w religii katolickiej zależy od rodzica, bo to że ktos się zegna i
    > klęka przed figurkami o niczym nie świadczy. Za to jest faktem że człowiek ma
    > podświadomość której poprzez powtarzanie koduje się wzorce reakcji, a najlepiej
    > te wzorce się kodują w dzieciństwie kiedy dziecko od rodziców i autorytetów ucz
    > y
    > się zasad rządzących swiatem. I tezy że Jezus umarł za małe dziecko, wyznania
    > grzechów i winy to wrecz gwałt na dziecku, a widać to później gdy dorośnie, i
    > jest pełne gniewu, nienawiści, poczucia winy za wszystko i nie może z tego wyjś
    > ć.
    >
    > A gdy komuś uda się z tego wyjść, to wychodzi wtedy z człowieka ten caly syf
    > którym był karmiony, te poczucie winy za wszystko, te manipulowanie przez
    > rodziców, strategie wymuszania korzyści na innych ludziach itd itp.

    Dobrze mówisz o tym, że dziecko uczy się przez kopiowanie i powtarzanie.. ale nie rób z dziecka bezmózgiego robota.. Widać, że nie miałeś do czynienia z dociekliwym 3-5cio latkiem.. który ciągle pyta co to, po co.. i nie zawsze umie się mu odpowiedzieć i wytłumaczyć... a już zwłaszcza religii i wiary.. dla dorosłego jest to bardzo trudny temat.. a co dopiero dla dziecka.. dlatego małym podaje się pewien pewnik... Bóg istnieje, jest niewidoczny itd.
    Też tego nie pochwalam.. ale cóż to nie moje dzieci.. Każdy ma prawo wychowywać dzieci po swojemu.. według swoich zasad moralnych, religii.. i nic nam do tego..


    Co do fragmentu o domach starców.. Wiesz.. moi rodzice sami zapowiedzieli, że nie chcą być dla mnie ciężarem i pójdą właśnie do takiego domu.. Sama nie wiem czy im na to pozwolę.. Raczej nie.. Jeśli będzie potrzeba zamówi się pielęgniarkę na etat do domu... Ale daleka droga do tego jeszcze..
    A w ogóle to Ty-mareczku77 kiedykolwiek byłeś w takiej instytucji??? Bo ja wielokrotnie.. z uwagi na zawód jaki wykonywałam oraz na moją prababcię.. Miałam możliwość poznania niejako od podszewki DPS-y oraz prywatne domy starców.. Po twoim pisaniu widać, że tylko slogan jest Ci znany i nie miałeś styczności... a szkoda..

    Ponawiam pytanie.. Gdyż unikasz odpowiedzi na nie.. co z tego, że ktoś szuka drugiego dna (dla ciebie nowego sensu) w świeci.. skoro , jak piszesz i tak umrze.. i tak nic z tego mu nie pozostanie..
    I skąd u licha pewność, że życie według pewnych norm (i społecznych i religijnych) jest złe.. że nie daje spełnienia.. nie daje ludziom żyjącym w ten sposób szczęścia..
    I skąd wiesz, że istnieje jakiś głębszy sens naszej egzystencji..??

    Musze Ci powiedzieć, że tez kiedyś myślałam podobnie.. ale miałam wtedy jakieś 14 lat.. tez bulwersowało mnie takie zwykłe życie.. No jak to tak.. Mam żyć jak wszyscy?? Tak samo...??? Tez czułam, ze to mało.. że to nie tak ma być..
    Ale zmądrzałam.. Chyba dojrzałam, by dostrzec uroki codzienności.. Zasmakować w niej.. Poznać dosadnie co to znaczy życie.. Takie jakie mam.. I ciesze się z niego.. ciesze się z całej siebie.. Bo przestałam na siłę zbawiać świat.. I szukać w nim nie wiadomo czego.. teraz jestem spokojna.. mam wytyczone cele i powoli, acz sukcesywnie do nich dążę...
    I Tobie życzę tego samego..
    --
    .... wielokropek....
  • mareczekk77 08.06.09, 08:15
    Jeśli ja robię błąd, to Ty także go robisz, ponieważ wszystkich rodziców widzieć
    nie mogłaś, prawda?

    Moi rodzice to wspaniali ludzie, a babcia która ma prawie setkę jest bardzo
    wierząca, ale na taki wesoły i ludzki sposób. Ojciec polecał mi chodzenie do
    kościoła, nigdy nie zmuszał, sam chodziłem ponieważ się najpierw bałem ze pójdę
    do piekła jak nie pójdę na mszę (ksiądz proboszcz tak sugerował) a potem gdy już
    wiedziałem że proboszcz bajdurzy to miałem wkodowane poczucie winy jak nie
    poszedłem na mszę. Ale do czasu.

    Jasne że to nie moja sprawa, ale dlaczego ja mam o tym nie napisać? Ci ludzie
    wychowani w wierze przeważnie później mają silne problemy psychiczne, i szukają
    na necie rozwiązań, czasami trafiają do mnie i lekarstwo jest tylko jedne,
    wyrzucić ten cały śmietnik z głowy poprzez nowe uwarunkowanie.

    Ja wierzę w reinkarnację, przez to wierzę też w to że wszystkie cechy charakteru
    które tu wyćwiczymy, wszystkie dobre uczynki zostają w nas na zawsze, a całą
    resztę tu zostawiamy. Dzieci jak wiesz nie zabiera się ze sobą - i nigdy nie
    twierdziłem żeby ktoś nie miał dzieci, a jedynie to że nie każdy jest stworzony
    do dzieci, i nie dla każdego dziecko jest takim szczęściem jak to się wmawia im.
    W domach starców byłem nie jeden raz, w umieralniach też, w Konstancinie
    widziałem jak ludzie po amputacjach tracili wszystko w co wierzyli i próbowali
    samobójstw z rozpaczy, tam byłem prawie codziennie przez ponad trzy miesiące.

    To że takie życie nie daje szczęścia wiem doskonale. Ponieważ wiem jak działa
    mój umysł który u każdego jest taki sam, wiem jak działa "oprogramowanie"
    obliczone na cierpienie. A nie zastanawia Cię to skąd u wierzących tyle wojen,
    nienawiści? otwórz książkę do historii, niech przemówią fakty a nie
    filozofowanie. Poczytaj też psychologię, jak wygląda umysł człowieka który
    uwierzył że sex jest zły, że Jezus umarł za mnie i za moje grzechy podobno
    kiedyś, i Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy. A potem depresja, lęki, poczucie
    winy i codzienny strach skrzętnie ukrywany, i często zamieniany na agresję i
    atak by go zakryć.

    Ja jak miałem 14 lat byłem gorliwym katolikiem który doskonale znał biblię, i
    nawracał innych na to :) chociaż już wtedy zacząłem medytować po kilka godzin
    dziennie, ćwiczyłem jogę, i miałem swoje pierwsze załamania wiary, mianowicie
    okazało się że to wszystko w co wierzyłem to bajki. I żeby żyć jak mówisz tak
    miło, trzeba mieć porządek w głowie, a człowiek który na poważnie uwierzył w to
    co się mu wmawia w dzieciństwie, ma w niej bajzel.

    Teraz jesteś spokojna? do czasu aż coś ego się nie spodoba, wtedy zobaczysz
    gdzie tą filozofię życia można sobie wsadzić :) wystarczy zobaczenie zwłok w
    czarnym worku, uświadomienie sobie końca, zobaczenie wypadku, kradzież czegoś co
    uznałaś za swoje. Wtedy zrozumiesz co pisałem. pozdrawiam.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 08.06.09, 08:37
    > Jeśli ja robię błąd, to Ty także go robisz, ponieważ wszystkich rodziców widzie
    > ć
    > nie mogłaś, prawda?
    Nie prawda, bo kiecha nie uogólnia, nie tworzy prawd uniwersalnych i
    objawionych. Nie twierdzi, że wszyscy coś tam. Czaisz różnicę?

    > Ci ludzie
    > wychowani w wierze przeważnie później mają silne problemy psychiczne,
    Kolejny błąd. Po pierwsze jest to co najwyżej jakiś ułamek katolików, a piszesz
    jakby to była większość, a po drugie skąd wiesz, że ich problemy wynikają z ich
    wiary, skoro jak rozumiem studiów nie masz, psychologii nie skończyłeś, żadnego
    stażu też nie (a jest konieczny, aby po psychologii prowadzić terapię). Więc
    skąd wiesz? Bo masz taką teorię? A jak fakty są z nią sprzeczne to tym gorzej
    dla faktów?

    PS Nie można "poczytać psychologii".
  • mareczekk77 08.06.09, 09:04
    Co do tych kilku osób które "piszą" ze mną. Nie chodzi wcale o to czy ja mam
    rację czy nie, ponieważ te osoby nie przeczytały, bądź nie zrozumiały artykułu z
    powodu braku wiedzy ogólnej. Istnienie podświadomości czy nieświadomości jest od
    dawna faktem, ale dla wielu Pań z forum kojarzy się z ... mopem albo przypaloną
    zupą :)

    Atakujecie z prostego powodu - jest was wiele, i ogarnia was tzw psychologia
    tłumu, histeria, radość dzieci które czują radość i władzę bo mogą się ponabijać
    z jednego małego dziecka w grupie. Ale oto się okazuje że te dziecko nie płacze
    by dać wam radość, ale śmieje się z was. To w was budzi wściekłość a można to
    udowodnić w prosty sposób - żaden mój post nie przejdzie niezauważenie przez
    forum, chyba że jest skasowany bo się umawiacie i klikacie w kosz.

    Wasze poczucie triumfu jest na glinianych nogach. W każdej chwili mogę poprosić
    kilkunastu, kilkudziesięciu czytelników żeby tu weszli, zalogowali się, i
    zaczęli z wami robić to co wy ze mną. To żaden problem, a jak zapewne widzicie
    na mojej stronie, wszyscy ze sobą żyjemy w przyjaźni. Ciekawe ile wytrzymacie :)

    Kochanica wiem że od razu ucieknie, bo jak swego czasu
    ŁukaszKlimek/Raffaell/Myinspire zadawał jej pytania wraz ze mną, to po prostu
    zniknęła. WR zniknie po dwóch dniach łapania ją za słówka i analizowania każdego
    słowa, i paru mocniejszych wyrazach. O innych Paniach nawet nie wspominam bo to
    byłby pogrom.

    Ale tak nie zrobię, ponieważ ćwiczę na was wiele rzeczy które mi się później
    przydadzą. Jak wydam książkę, będzie tak jak tutaj tylko że w realu, i chcę już
    mieć gotowe strategie postępowania. I tyle :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • gobi05 08.06.09, 10:26
    > Co do tych kilku osób które "piszą" ze mną. Nie chodzi wcale o to czy ja mam
    > rację czy nie, ponieważ te osoby nie przeczytały, bądź nie zrozumiały artykułu

    Po co piszesz coś, z czym się nie zgadzasz?
    Jeśli nie zależy ci na racji, to czemu
    tak zaciekle zwalczasz dyskutantów?
    Wypowiedzi na forum nie nazywamy artykułami.

    > powodu braku wiedzy ogólnej. Istnienie podświadomości czy nieświadomości jest o
    > d
    > dawna faktem, ale dla wielu Pań z forum kojarzy się z ... mopem
    Istnienie podświadomości jest TEZĄ, a nie faktem.
    Wyznawcy psychoanalizy mówią, że nieświadomość jest
    strukturą, częścią psychiki - tak jakby wcześniej
    zdołali opisać psychikę. Jednak nikt dotychczas
    nie zrobił mapy (lub schematu) umysłu i nie
    podał wszystkich zależności i czynności odbywających
    się w ludzkim umyśle. Zatem podświadomość ma być
    częścią czegoś, w czego istnienie wierzą wyznawcy
    psychoanalizy, lecz nie umieją tego opisać. Zaiste,
    jest to byt wątpliwy.

    > Atakujecie z prostego powodu - jest was wiele, i ogarnia was tzw psychologia
    > tłumu, histeria, radość dzieci które czują radość i władzę
    Psychologia tłumu nas ogarnia?? I radość dzieci,
    które czują radość? To byłoby ciekawe, gdyby
    wymsknęło ci się raz - niestety ty piszesz
    takie bzdury cały czas.
    Zaśmiecasz forum, a to mi się nie podoba.

    > zniknęła. WR zniknie po dwóch dniach łapania ją za słówka i analizowania każdeg
    > o
    > słowa, i paru mocniejszych wyrazach. O innych Paniach nawet nie wspominam bo to
    > byłby pogrom.
    Czy ja dobrze rozumiem, że "przychodzisz" na forum Kobieta
    żeby powalczyć? Chcesz pokazać że nikt tu nic ci nie może
    zrobić złego? No to się pomyliłeś kolego. Fora w ogólności
    służą pomaganiu sobie, a nie zwalczaniu się.
    Dlatego kto tylko cię pozna, ten traci dla ciebie sympatię.
    Jesteś wredny.

    > Ale tak nie zrobię, ponieważ ćwiczę na was wiele rzeczy które mi się później
    > przydadzą. Jak wydam książkę, będzie tak jak tutaj tylko że w realu,
    Wyobrażasz sobie, że ktokolwiek zechce dyskutować
    na temat twoich przemyśleń? One są nieco nieświeże,
    spóźnione o jakieś sto lat...
    Książkę wydasz - na ksero, w piętnastu egzemplarzach,
    bo żadne wydawnictwo nawet złotówki nie zainwestuje
    w takiego "myśliciela".

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mareczekk77 08.06.09, 11:08
    Gobi - tłumaczyłem to dziesiątki razy czemu tu piszę. "Lansuję" się.

    Ja zwalczam dyskutantów? a Twoje wpisy że jestem potwornie głupi, o kasowaniu, i
    bajki które piszesz nie mając kompletnie zadnej wiedzy w tym co twierdzisz?

    A czym w takim razie jest fakt istnienia nawyków, wzorców wyuczonej reakcji? to
    jest podświadomość właśnie, udowodniona np. przez hipnozę w doskonały sposób,
    kładą Ci na ręku monetę, mówią że jest żarem, i masz oparzenia. Robisz to
    świadomie? jasne że nie. Schemat? a schemat mózgu istnieje, jego działania? nie,
    ponieważ jest tak niezwykle skomplikowany, czy to znaczy że nie istnieje?
    czytając Cię z Paniami ą ę z forum można dojść do takich wniosków, jednak to nie
    jest prawda.

    Psychologia tłumu Le Bona, poczytaj zanim się wypowiesz w temacie o którym nie
    masz zielonego pojęcia. I kto traci do mnie sympatię, te kilka znerwicowanych
    Pań które czerpią radość z faktu że mam nieuleczalną chorobę? :) książkę od
    ponad roku mogę wydać w każdej chwili, dwa wydawnictwa w tym jedno
    psychologiczne ją chciały wydać, jednak czekam na coś znacznie więcej.

    Gobi - jesteś śmieszniejszy nawet niż kochanica czy WR, poważnie :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mason_i_cyklista 08.06.09, 11:17
    no właśnie, poczytajmy o
    psychologii

    szczególnie polecam dział "obrona przed..."
  • slawek-dwa-swiaty 08.06.09, 14:14
    Gobi - to ja Ci też coś wytłumaczę.
    Mareczek sie lansuje, szuka naiwnych, którzy w jego pisanienie
    dostrzeżą coś ponad nieznośną grafomanię.
    To u niego NAWYK. Nawykiem jest też zaprzeczanie własnym słowom,
    postawie czy zachowaniu.

    Polecam tekst "I kto traci do mnie sympatię, te kilka znerwicowanych
    Pań które czerpią radość z faktu że mam nieuleczalną chorobę?"
    Zapytaj go na przykłąd na podstawie czego tak uważa? Nie odpowie.


    Książka? O ksiażce mareczek baja od roku, ale nic konkretnego, by ją
    wydać nie zrobił. Nie ma przygotowanych tekstów, przerobionych na
    pdf, nie ma pomysłu.
    Uważa, ze pójdą doń wszystkie notki pójdą hurtem, a on będzie
    zarabiał kokosy, bo wyda "dzieło" na kilka tysięcy stron! Tylko, że
    w gospodarce kapitalistycznej Wydawnictwo samo chce zarobić, a dla
    Mareczka pięć złotych (tyle mniej wiecej sie proponuje) to zbyt
    mało.
    W swym ciasnym umysle sądzi, że wszyscy czekają z utęsknieniem na to
    dzieło. To dopiero jest choroba!

    Pozdrrr
    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • wrr2 08.06.09, 14:56
    ROTFL

    To dlaczego tego nie zrobisz? Jak zwykle mocny jesteś tylko w gębie. Napisałabym
    co mawiała o takich osobnikach moja prababcia, ale to dosadne powiedzonko i się
    obrazisz.

    Gdzie ty masz tę histerię i poczucie tryumfu? Jak zwykle coś sobie ubzdurałeś i
    święcie w to wierzysz. Większość osób raczej się z ciebie śmieje i ma w nosie
    twoje opinie.

    > WR zniknie po dwóch dniach łapania ją za słówka i analizowania każdego słowa
    W przeciwieństwie do ciebie rozumiem co piszę i znam słowa których używam, więc
    mogą mnie łapać i niewiele wyłapią.
    A ponieważ masz miły zwyczaj wypierania się tego co napisałeś i zarzucania mi
    manipulacji to nie zrezygnuję z odnoszenia się do konkretnych cytatów z twoich
    postów, wybacz.
  • mareczekk77 08.06.09, 15:08
    Wytłumaczyłem Ci czemu tego nie zrobię. Tłumaczyłem i pisałem wiele razy, ale Ty
    z uporem maniaka kłamiesz i kłamiesz. Nie obrażę się, po tym jak mnie wyzywałaś
    i rzucałaś bluzgami na mnie i innych co udowodniłem wklejając Twoje cytaty, nie
    zdziwi mnie nic związanego z Tobą. I znowu te porównania, jaka większość osób?
    większość czego? proszę, uzasadnij.

    Czy masz coś do powiedzenia w sprawie artykułu oprócz pisania o prababci,
    pradziadkach, prawujkach? :) czy też będziesz nadal lecieć z głupotami? masz na
    to czas, w pracy?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kiecha3 10.06.09, 12:00
    Ależ Ty masz dużo wolnego czasu....


    > Jeśli ja robię błąd, to Ty także go robisz, ponieważ wszystkich rodziców widzie
    > ć
    > nie mogłaś, prawda?

    Nie prawda... Nigdzie nie napisałam, ze widziałam wszystkie rodziny.. nie wkładaj w moje usta słów które nie padły.. To nadinterpretacja..

    Ponawiam Pytanie.... Gdyż unikasz odpowiedzi na nie.. co z tego, że ktoś szuka drugiego dna (dla ciebie nowego sensu) w świeci.. skoro , jak piszesz i tak umrze.. i tak nic z tego mu nie pozostanie..
    I skąd u licha pewność, że życie według pewnych norm (i społecznych i religijnych) jest złe.. że nie daje spełnienia.. nie daje ludziom żyjącym w ten sposób szczęścia..
    I skąd wiesz, że istnieje jakiś głębszy sens naszej egzystencji..??


    > Ponieważ wiem jak działa
    > mój umysł który u każdego jest taki sam
    taki sam to mamy może i mózg (biologicznie jest on taki sam).. a nie umysł.. i nie u każdego działa on tak samo.. Przecież nie uważasz, że jesteś Napoleonem i nie widzisz różowych delfinów na suficie.. a są tacy..

    I odpowiedz mi na pytanie...
    --
    .... wielokropek....
  • mareczekk77 10.06.09, 12:07
    Odpowiedziałem Ci już na nie, ale nie chcesz zaakceptować odpowiedzi, i to już
    nie jest moja wina. Więc jeszcze raz - wierzę w reinkarnację i to że po śmierci
    zostaje nam tylko to co zdobyliśmy w swoim charakterze, szlachetność, uczciwość,
    świadomość. Taki jest tego sens, dla mnie, i buddystów, Hinduistów i szeregu
    innych ludzi. Ego każdy człowiek ma takie same, różne są tylko uwarunkowania i
    "programowanie" go wzorcami kulturowymi, społecznymi i rodzinnymi.

    I taka prośba - możesz nie zadawać tych samych pytań po kilka razy, skoro
    napisałem na nie odpowiedź?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kiecha3 10.06.09, 15:02
    a co z ludźmi którzy nie wierzą w reinkarnację..??
    Znów uznajesz iż to w co Ty sam wierzysz jest ok, a w co inni jest do bani i z gruntu złe..
    A skąd wiesz, że ten twój buddyzm, hinduizm czy inne wyznanie jest takie super.. tak dobrze co wdrukowali..?? (ciekawe co ty na podział ludzi na kasty... zwłaszcza, że zważywszy na twój status społeczny był byś w tej niższej)

    Wiesz to wolne forum.. uznałam, ze nie odpowiedziałeś mi wprost na zadane pytanie.. teraz uzyskałam odpowiedź na jedna jego część... więc wkleję po raz trzeci o co pytam.. może dotrze..

    "I skąd u licha pewność, że życie według pewnych norm (i społecznych i religijnych) jest złe.. że nie daje spełnienia.. nie daje ludziom żyjącym w ten sposób szczęścia..

    Poza tym.. wiara a przekonanie (posiadanie świadomości możliwości zaistnienia pewnych rzeczy) to nieco inne sprawy..
    nie powinieneś pouczać ludzi, że źle robią żyjąc według zasad jakie przyjęli tylko dlatego, ze się z nimi nie zgadzasz.. tylko dlatego, że Sam przyjąłeś inne wartości.. to czysta hipokryzja.. i według tego co piszesz.. sam popełniasz ten "grzech" zamknięcia się w kanon jednego wierzenia.. czyli . (hi hi hi...) jesteś owcą .... wróć ! baranem ;P

    --
    .... wielokropek....
  • mareczekk77 10.06.09, 16:35
    Jak to co z tymi ludźmi? to nie moja sprawa co z nimi, ja publikuję własne
    przemyślenia, jeśli komuś one odpowiadają, znajduje się w tym, zapraszam. Jeśli
    nie, niech nie czyta mnie i szuka gdzie indziej, proszę bardzo. Nie identyfikuję
    się z żadną religią, jedynie piszę że dwie największe wyznają reinkarnację, więc
    jest ta idea żywa u wielu ludzi.

    Odpowiedziałem Ci na to pytanie, i powtarzam Ci to po raz kolejny, poszukaj. A
    jak już znajdziesz to odpowiedz mi - czy znasz chociaż jedną osobę żyjącą według
    tego co jej wkodowało społeczeństwo, i która jest szczęśliwa w 100%?

    Nie Ty będziesz mi mówić co ja mam robić - mam swoje przekonania, swoją
    swiadomość, i ją opisuje. Jeśli Ci się nie podoba, nie czytaj jej. Ja nikogo nie
    zmuszam do czytania, prawda? :) a bardzo możliwe że wg swojego opisu jestem
    owcą, ale przynajmniej wiem że nią jestem, Ty myślisz za to że nią nie jesteś, i
    w tym tkwi cała tragedia.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kiecha3 10.06.09, 19:00
    > Odpowiedziałem Ci na to pytanie, i powtarzam Ci to po raz kolejny, poszukaj.

    Nie, nie odpowiedziałeś.. Krążysz gdzieś wokoło.. Albo nie wiesz co mi odpowiedzieć, albo nie umiesz tego nazwać..
    Owszem znam kilkoro ludzi szczęśliwych.. Czy w 100%..?? Nie wiem jak zmierzyć poziom zadowolenia z życia.. Ty wiesz? A jeśli nie to skąd wiesz, że są szczęśliwi nie w pełni..?? (pomijam tych nieszczęśliwych zupełnie-zresztą tego też nie da się określić)
    Sama jestem osobą szczęśliwą.. I wiem, że są inni, którzy na moim miejscu byliby mniej zadowoleni.. Ale ja jestem.. sama ukształtowałam soje życie.. sama podjęłam takie wybory, a nie inne... I sama ponoszę ich konsekwencje..

    > Jak to co z tymi ludźmi? to nie moja sprawa co z nimi,
    to po co tak zatwardziale zwalczasz inne pomysły na życie.. Czemu choć raz nie przyznasz, że można być szczęśliwym żyjąc zupełnie inaczej niż Ty..??

    > owcą, ale przynajmniej wiem że nią jestem, Ty myślisz za to że nią nie jesteś,
    > i
    > w tym tkwi cała tragedia.
    Pozwolisz, że sama zdecyduję co myślę..?? Nigdzie nie identyfikowałam się z "bohaterami" twojej bajeczki.. więc mi tego nie imputuj! Po raz kolejny starasz się wmówić mi coś czego nie było.. nieładnie..
    A co do tragedii.. to tylko Twój punkt widzenia.. Z drugiej strony, co złego jest w myśleniu, że jest się "lwem"..?? Ty sam, mam wrażenie, starasz się nim być.. znaczy, co...?? źle robisz?? jesteś "tragiczny"..??


    --
    .... wielokropek....
  • mareczekk77 10.06.09, 20:15
    Kiecha3 - jest ego, i jest podświadomość, po poznaniu teorii ich działania, a
    także praktyki, jest dla mnie jasne że ludzie żyjący w uwarunkowaniach
    szczęśliwi być nie mogą. A czemu tak jest to baaardzo długi temat, odsyłam do
    moich artykułów na ten temat na stronie ecoego.pl

    Jesteś szczęśliwa? ja jak byłem szczęśliwy, chciałem się tym dzielić, tańczyć a
    nie siedzieć jak Ty na forum i pisać w taki sposób ze mną. Przypominasz mi
    kolegę który zawsze chciał być lepszy ode mnie, ja mówię jesteś szczęśliwy? a on
    warknął z twarza wykrzywioną gniewem - kur,, jestem! :)))

    Czemu zwalczam? bo są nieefektywne. A czemu Ty zwalczasz mój pogląd na życie
    lwie na glinianych łapkach? :)

    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kiecha3 10.06.09, 20:38
    HA... ja nie zwalczam.. a zadaje pytania starając się zrozumieć.. chciałam zauważyć,że Twoich postów jest znacznie więcej niż moich... Moich jest zaledwie kilka.. Twoich.. hm.. nie chce mi się liczyć.. ale na oko widać, że mnogo.. mnogo.. To ja znajduję kilka minut, by skrobnąć jakieś pytanie.. Podczas, gdy Ty piszesz Peany na swoją cześć..
    chciałam prowadzić z Tobą merytoryczna dyskusję, ale widzę, że dla Ciebie poziom nie ten.. Chciałam zrozumieć mechanizm jakim działasz.. Powody jakie Tobą kierują.. Motywy.. Cele.. Ale Sam przeczysz Sobie...
    wybacz.. nie chciałam Cię zawstydzać..
    Skoro nie umiesz rozmawiać.. znikam.. mam ciekawsze zajęcia.. ;)
    ja mam pracę, własny dom, znajomych.. a nie tylko internet.. a chciałam Ci poświęcić t kilka chwil wolnego czasu...
    Ale nie miej do mnie żalu.. Za prostyś...
    --
    .... wielokropek....
  • mareczekk77 10.06.09, 20:50
    Chciałaś poznać moje motywy i cele, poprzez kilka skrobnięć na forum? i uważasz
    że nawet tak prostego człowieka jak ja da się tak łatwo poznać? i jak chciałaś
    poznać, udowadniając mi jaka jesteś szczęśliwa, i że ja się mylę? :)

    No faktycznie, działamy z innego poziomu, buźka :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 10.06.09, 20:58
    Mareczku, z tego co napisałeś wynika, ze Ty bardzo nieszczęśliwy
    jesteś, bo przesiadujesz na forum, blogu i w ogóle przy kompie
    ciągle.
    Kiedyś nawet pisałeś, ze spędzasz przy tym 17 godzin dziennie.

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • kibur 07.06.09, 17:18
    Skoro zgadzam się z A.de Mello....dlaczego nie miałabym zgodzić się
    z mareczkiem77, który najwyraźniej cytuje A.de Mello i dodaje jeszcze od siebie,
    i to nie głupio dodaje. Są w tym braki,ale kim do diabła jestem aby go negować i
    rozstrzelać na dzień dobry, nie wspomnę o idiotycznym klikaniu kosza.
    mareczek77 kmici dobrze, ma cenne przemyślenia, widać,że chłopu trochę więcej do
    życia potrzeba niż kufel piwa, micha bigosu i cycata blonda u boku....
    mareczek77 dobrze gadasz


    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • mareczekk77 08.06.09, 00:39
    Kibur - dziekuję :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • gobi05 08.06.09, 20:53
    > Skoro zgadzam się z A.de Mello....dlaczego nie miałabym zgodzić się
    > z mareczkiem77, który najwyraźniej cytuje A.de Mello i dodaje jeszcze od siebie
    > ,
    > i to nie głupio dodaje.

    Jeśli nie jesteś kolejnym wcieleniem "miszcza",
    to może umiesz podać mi, co konkretnie z pierwszego
    posta pochodzi od prawdziwego filozofa, a co od
    tego grafomana? Przyznam się, że nie czytałem
    de Mello nic zupełnie, miałem raz jego książkę
    w rękach, ale mnie nie przyciągnęła.

    1. Czy de Mello pisał o zakładaniu ograniczenia
    zdolności przyswajania informacji w momencie narodzin?
    2. Czy jego zdaniem człowiek jest programowany przez
    otoczenie i ma z góry określoną przyszłość?
    3. Czy de Mello przedstawiał społeczeństwo jako cebulę
    (najczęściej stosowanym modelem społeczeństwa
    z podziałem na warstwy jest piramida)?
    4. Czy według de Mello ludzie biedni i niewykształceni
    uważają Boga za bestię? Czy stawia ich w opozycji
    do "wierzących w dobro, miłość i szlachetność"?
    5. Czy de Mello pisze >>czy zostaniesz biskupem,
    satanistą, mordercą, wszystko to jest to samo<<??
    6. A może >>Wszystko w co wierzysz, za kogo się
    uważasz - to kłamstwo. Cała Twoja osobowość jest
    kłamstwem<<?
    7. Czy ktoś, kto wyalienował się ze swego środowiska
    ma prawo traktować ludzi tak, jak lew owce?
    8. Przydługie (przepraszam) cytaty:
    >> Jesteś lwem, a wierzysz że jesteś owcą. Kapłani
    Ci mówią módl się, kreatorzy mody każą Ci kupować
    ubrania, samochody, byś stał się inny...<<
    >> To wszystko jest iluzją. Pod tą kupą szmat, modłów,
    różańców, jest nadal modląca owca która się boi. To co
    jej może pomóc, to wyrzucenie...<<
    Takie gadanie jek przy praniu mózgu - czy to też
    od de Mello??


    > Są w tym braki,ale kim do diabła jestem aby go negować
    Wystarczy zrozumieć, jak on działa, żeby go negować.
    Ten człowiek pogardza większością społeczeństwa,
    uważa się za nadczłowieka (lwa wśród owiec),
    stosuje techniki manipulacyjne w dyskusji.
    Dla mnie wzajemny szacunek jest warunkiem koniecznym
    dla dobrej dyskusji, wymiany myśli.
    Z "miszczem" nie dojdziesz do porozumienia.

    Na koniec - czy możesz mi powiedzieć, które
    informacje Mareczek77 dodał "niegłupio"?

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mareczekk77 08.06.09, 21:07
    Gobi - wprawdzie pytanie nie do mnie, ale już widać ze zmanipulowałeś je.


    1. Nigdzie nie pisałem o ograniczeniu, a ukierunkowaniu uwarunkowania dziecka na
    chrześcijaństwo, poczucie grzechu, winy, i szereg innych niespodzianek z którymi
    trzeba potem wiele lat pracować gdy już zamienią nam życie w ruiny.

    2. Programowanie warunkuje przyszłość, Boże to oczywista oczywistość jest :) to
    tak jak Ty wiesz że jest grawitacja bo tak byłeś uczony, i dlatego nie skoczysz
    z wieżowca o ile nie jesteś samobójcą. Tak samo człowiek nie wyrusza poza swój
    wzorzec świata który dostał w dzieciństwie. I cały rozwój duchowy proponowany
    między innymi przez De Mello, Osho i wielu, wielu innych polega na wyrzuceniu
    tych wzorców i doswiadczenia wolności.

    3. A czym jeśli chodzi o teoretyczny przykład, różni się cebula od piramidy?
    chodzi o warstwy.

    4. Ależ manipulacja piękna :) Wg. De Mello nie pamiętam już, ale wg Osho
    człowiek biedny nie doświadczy wyzwolenia, bo wierzy podświadomie że kasa to
    szczęście, a bogacz już wie ze to nieprawda. Boga za bestię uważają ludzie
    którzy uwierzyli w naukę kościoła, to proste - Bóg kochał syna, posłał go na
    krzyż i męczarnie. A Pan Bóg kocha Cię - chcesz takiej "miłości"? bo ja nie.

    5. Tak, dokładnie tak piszą wszyscy duchowi nauczyciele :) tym co jest złe jest
    ego, a morderca czy biskup mają to samo ego.

    6. Tak, tak wlasnie twierdzą nie tylko DM ale też i Osho, Harding, Gurdżijew,
    rishnamurti, Mertoon, Chardin, Watts, Buber, Steiner, Pak Subuh, Meher Baba i
    wielu, wielu innych :) to podstawa ich nauki.

    7. Nie wyalienował, a pozbył władzy emocjonalnej nad sobą, a to ogromna różnica
    i o tym zawsze piszę. To oznacza że jak Ty mnie wyzywasz to ja się śmieję, a jak
    ja Ci udowadniam że pleciesz androny to Ty na klęczkach błagasz Boga o karę dla
    mnie, faszysty, satanisty i nazisty, chociaż wątpię byś rozróżniał faszyzm od
    nazizmu.

    8. To jest w stylu De Mello i wielu innych, ponieważ każdy kto zaczyna medytować
    nad sensem życia, po wielu latach dochodzi do tego samego wniosku. Tak jak
    matematycy też dochodzą do swoich praw, nieważne kiedy, gdzie i jaki kolor skóry
    ma matematyk.


    Szacunek w dyskusji? i Ty mówisz o szacunku jak na samym początku piszesz ze
    jestem "potwornie głupi" bez zadnych dowodów na potwierdzenie swojej śmiałej
    tezy??? :))))
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 08.06.09, 22:07
    gobi05 napisał:

    > kłamczuszku
    >

    Gigancie wiedzy :))))
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kibur 11.06.09, 01:26
    "to może umiesz podać mi, co konkretnie z pierwszego
    posta pochodzi od prawdziwego filozofa, a co od
    tego grafomana? Przyznam się, że nie czytałem
    de Mello nic zupełnie, miałem raz jego książkę
    w rękach, ale mnie nie przyciągnęła. "


    Wybacz, ale jak ja mam w tej sytuacji dyskutować z tobą,
    "podawać" ci cokolwiek, no jak?
    Przeczytaj coś, to może jest szansa......innej drogi nie ma
    choćby biegł.....
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • gobi05 11.06.09, 08:35
    > Wybacz, ale jak ja mam w tej sytuacji dyskutować z tobą,
    > "podawać" ci cokolwiek, no jak?

    Ależ ja nie chcę tu dyskutować o de Mello.
    Po prostu przyjmę do wiadomości twój pogląd
    na jego filozofię w tych kilku kwestiach:

    1. Czy de Mello pisał o zakładaniu ograniczenia
    zdolności przyswajania informacji w momencie narodzin?
    2. Czy jego zdaniem człowiek jest programowany przez
    otoczenie i ma z góry określoną przyszłość?
    3. Czy de Mello przedstawiał społeczeństwo jako cebulę?
    4. Czy według de Mello ludzie biedni i niewykształceni
    uważają Boga za bestię? Czy stawia ich w opozycji
    do "wierzących w dobro, miłość i szlachetność"?
    5. Czy de Mello pisze >>czy zostaniesz biskupem,
    satanistą, mordercą, wszystko to jest to samo<<??
    6. Czy de Mello pisze >>Wszystko w co wierzysz,
    za kogo się uważasz - to kłamstwo. Cała Twoja
    osobowość jest kłamstwem<<?
    7. Czy wg A. de Mello ktoś, kto wyalienował się ze swego
    środowiska ma prawo traktować ludzi tak, jak lew owce?
    8. Przydługie (przepraszam) cytaty:
    >> Jesteś lwem, a wierzysz że jesteś owcą. Kapłani
    Ci mówią módl się, kreatorzy mody każą Ci kupować
    ubrania, samochody, byś stał się inny...<<
    >> To wszystko jest iluzją. Pod tą kupą szmat, modłów,
    różańców, jest nadal modląca owca która się boi. To co
    jej może pomóc, to wyrzucenie...<<
    Takie gadanie jak przy praniu mózgu - czy to też
    od de Mello??
    9. Które informacje Mareczek77 dodał "niegłupio"?

    Wystarczy że podasz w pytaniach, gdzie jest "czy"
    krótką odpowiedź "tak" albo "nie". Ostatnie pytanie
    wymaga trochę obszerniejszej odpowiedzi. Z góry
    dziękuję.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • kibur 07.06.09, 17:44
    no błysnęłaś panna teraz, hmmmm
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • kochanica-francuza 07.06.09, 17:46
    Ja się z de Mello nie zgadzam. A kopiować cudze myśli i dopisywać swoje głębokie
    przemyślenia to akurat pół netu umie.
  • liisa.valo 07.06.09, 17:52
    Pani, nie panna, poproszę.
    I nie ja błysnęłam, on się tak wykreował.
    --
    Bo nic już nie zostało, przepraszać to za mało
    Tak potraktowane serce, nie pokocha nigdy więcej
    Odkąd nie ma nas, znowu stale czegoś szukam...
    Na świecie nic się nie zmieniło, tak się żyje, jak się żyło... Jakby nigdy nic,
    serce nie przestało bić.
  • kibur 07.06.09, 18:15
    Dlaczego usunięto komentarz liisa.valo o pierdzeniu i analu.
    Miał kluczowe znaczenie w dyskusji .........
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • kochanica-francuza 07.06.09, 17:45

    >
    > Ta, jeszcze anal i pierdzenie.
    >
    :-DDDDD

    oplułam kompa

    Liisa, ale tego pierdzenia to ci Mareczek nie daruje. Będzie miał okazję, żeby
    powtarzać setki razy, że "wyśmiewałaś jego chorobę". Oczywiście ujmie to cwaniej
    - "wyśmiewa się z CZYJEJŚ ciężkiej choroby".
  • kibur 07.06.09, 17:57
    "A kopiować cudze myśli i dopisywać swoje głębokie
    przemyślenia"

    Ależ cały świat tak się właśnie kręci. Słuchamy innych,ich myśli,mówią do nas.
    Potem to przetrawiamy, doklejamy swoje...głębsze,
    płytsze, i tak powstaje "nowe"- do następnego razu. Zaczyna się od pierwszego
    dnia narodzin, wychowanie w rodzinie, w szkole, potem my wychowujemy nasze
    dzieci.....i się kręci. Nie istnieje już myśl tylko nasza, myśl której nikt
    nigdy wcześniej nie przedstawił. Wszystko to myśl poprzedników i nasze na ich
    temat wariacje.....


    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • kochanica-francuza 07.06.09, 18:00
    kibur napisała:

    > "A kopiować cudze myśli i dopisywać swoje głębokie
    > przemyślenia"
    >
    > Ależ cały świat tak się właśnie kręci.

    No więc czemu tak chwalisz Mareczka?
  • kibur 07.06.09, 18:12
    Hehe, daję mu prawo do życia, a już na pewno do opinii.
    Gdzie dochodzi jeszcze osobista sprawa,to fakt, lubię deMello....mimo,
    że najbardziej zaczytywałam się tym za "małolactwa" i już czytam....no cóż coś
    innego...
    Nie o mnie jednak mowa, ani nawet o mareczku77 być nie powinna, tylko o tym co
    zawiera tekst jaki zamieścił. Niewielu skupiło się na dyskusji nad tym co ten
    tekst niesie(może badziewie,może głębie;)
    Za to znakomita większość nawsadzała gościowi na różne możliwe sposoby. Aż
    strach się wypowiadać....bo nikt nie wybaczy odmienności poglądów, i jak nawet
    nie ubliży bezpośrednio....to pozwoli sobie na teksty typu "pierdzenia i
    anale"-i to też ok, bo w sumie dlaczego nie....
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • liisa.valo 07.06.09, 18:18
    Ojeja, to nie chodzi o wybaczanie odmienności poglądów. Toczyłam kiedyś z
    Mareczkiem bardzo merytoryczną dyskusję na temat egzystencjalizmu. Tak mi się
    powiedziało tylko, no, bo mimo wszystko większość postów Mareczka sprowadza się
    do: sex, randka i jedzenie. Ale ja mu nic nie wsadzam, wypraszam sobie :) takie
    zabawy mnie nie rajcują.
    --
    Feel his breath on my face, his body close to me
    Can't look in his eyes, he's out of my league
    Just a fool to believe I have anything he needs
    He's like the wind
  • kibur 07.06.09, 18:28
    No dobra, zamiast wsadzać, powinnam była powiedzieć imputować :-)

    Czyli dobrze przeczuwałam, większość wypowiedzi ma charakter osobisty,nie lubi
    się gościa i tyle. Ja to rozumiem, naprawdę. Nie lubi się jego tekstów, bo się
    nie lubi jego. Normalne. Ale nie lepiej wrzucić komentarz:nie wypowiem się w
    twoim poście boś baran, niż udowadniać cały czas,że jest baranem i mu o tym
    mówić na forum,
    heheheh. Po diabła zabierać jeszcze godność. Fakt, nie gadałam z nim, ale ja
    tylko ustosunkowałam się do tekstu, nie osoby:)


    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • kochanica-francuza 07.06.09, 18:29
    kibur napisała:

    > No dobra, zamiast wsadzać, powinnam była powiedzieć imputować :-)
    >
    > Czyli dobrze przeczuwałam, większość wypowiedzi ma charakter osobisty,nie lubi
    > się gościa i tyle.

    Zasłużył sobie na to, naprawdę. Solidnie, długo i konsekwentnie pracował na to,
    by go nie lubić.
  • kochanica-francuza 07.06.09, 18:30

    >
    > heheheh. Po diabła zabierać jeszcze godność.

    Bo kiedy się dyskutuje z nim, to on zabiera oponentowi, jeśli oponent się z nim
    nie zgadza.

    Popatrz na sondy na jego blogu.
  • slawek-dwa-swiaty 07.06.09, 19:23
    Ilez razy tak było!

    Wtedy to Mareczek pisał o żółci, o tym, że osoba krytykująca go jest
    gruba, brzydka i na pewno ma kompleksy...
    On długo pracował na to, by się go zwyczajnie nie lubiło.
    On nie lubi ludzi - to i jego się nie lubi.

    Mareczek nie potrafi dyskutować, nie potrafi przedstawiac
    argumentów. Ma swoje prawdy i tylko ich się trzyma.
    Weź to pod uwagę.



    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • mareczekk77 08.06.09, 00:49
    Kibur - o to właśnie chodzi, że nie lubi się mnie a tekstu większość osób nie
    przeczytała po prostu nawet. A nie lubi się mnie z prostego powodu, piszę z
    pozycji człowieka pewnego siebie, który coś wie. I to denerwuje ludzi, wiem o
    tym doskonale. Jednak to co widzimy na forum to kilka krzykaczy, a to czego nie
    widzimy to mój e mail pełny listów od ludzi którzy czytają to forum :)

    I to jest odpowiedź czemu nie zmieniam swojego stylu pisania. Bo ten mi się
    bardziej opłaca. A co mnie w sumie interesuje zdanie jakiejś dziewczyny która
    mnie obraża? a niech se obraża :) przecież nic mi nie jest w stanie zabrać tym,
    dokładnie nic. To ja decyduję czy mam się przejąc czyjąś wypowiedzią, i ja
    postanawiam się z tego śmiać, i uczyć na tym. I tyle.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 08.06.09, 08:29
    Nie mareczku - piszesz z pozycji zadufanego w sobie buca, który stereotypy i
    uprzedzenia (vide wątki o głupocie kobiet i ich pazerności) przedstawia jako
    prawdę objawioną i jedyną. Nie lubią cię za to, że nie umiesz dyskutować - albo
    zmieniasz temat, albo sugerujesz, że rozmówca jest głupi i gruby (sugerujesz,
    nie pisząc wprost, żeby potem móc stwierdzić, że nigdy nic złego nie pisałeś -
    co o tym myślę już wiesz). Nie umiesz zaakceptować innego zdania. Jak coś nie
    pasuje do twojej teorii to przekręcasz słowa rozmówcy i kłamiesz. Traktujesz
    forumowiczów jak idiotów, których łaskawie możesz oświecać blaskiem swego
    "intelektu". Co w zestawieniu z grafomańskim stylem wygląda po prostu komicznie.
    Ktoś podsumował twój styl pisząc, ż usiłujesz przemycać głębokie myśli w
    infantylnych historiach - czyli wychodzi, że uważasz czytelników za kretynów,
    którzy nie pojmą normalnego tekstu. Ponadto robisz kupę błędów, we tym te
    wynikające z nieznajomości słów których używasz (rzecz niewybaczalna u osoby
    parającej się piórem).

    Ale w sumie to i tak nie pojmiesz tego co piszę, bo mnóstwo osób już ci to
    tłumaczyło.
  • mareczekk77 08.06.09, 08:56
    WR - to jest tylko i wyłącznie Twoje subiektywne zdanie, w którym znalazło się
    tradycyjnie kilka kłamstw - widocznie bez tego nie umiesz nic napisać. Ale do
    rzeczy.

    Jak możesz mi dawać rady, skoro sama nie stworzyłaś na forum żadnego wątku, a
    Twoja jedyna aktywność to wytykanie błędów? jakimże to cudem ja mam tylu
    czytelników a Ty żadnego? przecież nie robisz błędów, a ja je robię, prawda?
    tylko proszę, nie wyskakuj z Gracjanem bo w to nie uwierzy nawet dziecko. Ale
    oczywiście z tym wyskoczysz, bo gdy nie ma argumentów, jakoś trzeba opluskwić.
    Ja piszę o bardzo ważnych sprawach, a Gracjan tapla się w błocie. To jest ta
    różnica - czaisz ją?

    Żeby poznać Twoje motywacje, wystarczy wpisać Twój nick w wyszukiwarkę i
    zobaczyć, wszędzie kłótnie, zamęt, często zwyczajne wyzwiska. Spróbuj za to coś
    napisać, stworzyć wątek chociażby :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 08.06.09, 14:51
    Sądząc z wypowiedzi to sporo osób z tego forum myśli podobnie. Niektórzy
    dokładnie precyzowali co mają do twojej pisaniny, ale oczywiście wolisz
    twierdzić, że nie rozumiemy twojej genialności.

    > Twoja jedyna aktywność to wytykanie błędów? jakimże to cudem ja mam tylu
    > czytelników a Ty żadnego?
    Jak mnie tworzę wątków to jak mogę mieć czytelników? Myśl zanim coś napiszesz.
    Poza tym jeśli chodzi o forum to tak na oko jakieś 80% osób wypowiadających się
    w twoich wątkach albo krytykuje cię całościowo albo wytyka błędy w
    poszczególnych postach. Więc chwalenie się ilością czytelników, czyli de facto
    ilością krytykujących, jest raczej strzelaniem sobie w stopę.

    > tylko proszę, nie wyskakuj z Gracjanem bo w to nie uwierzy nawet dziecko.
    Latarenko chciałam zauważyć, że do Gracjana sam siebie porównałeś. Ja tylko
    napisałam, że sama popularność nie świadczy o jakości i podałam go za przykład
    razem z innymi znanymi indywiduami. Widocznie takie porównanie ci pasuje skoro z
    nim wyskoczyłeś.

    > Ja piszę o bardzo ważnych sprawach,
    Taaaaak, udowadnianie, że wszystkie kobiety są głupie albo wszystkie to
    materialistki to baaaardzo poważna sprawa. Nie da się ukryć :P
  • mareczekk77 08.06.09, 15:04
    WR - sporo to znaczy ile? wymień mi tych któzy krytykują, i tych którzy tego nie
    robią, proszę.

    Czytaj ze zrozumieniem - ja mam czytelników na swojej stronie. Osoby mnie
    krytykujące nie wysuwają żadnych konkretów, no może oprócz Gobiego który
    zaprzeczył istnienia podświadomości (!!!) i tego że dziecko się uczy poprzez
    obserwację (!!!).

    Gdzie udowadniałem że kobiety są głupie?

    Są kobiety głupie, i faceci głupi. A jaki to procent to nie wiem, ale istnieje.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 08.06.09, 15:18
    Mam ci wymieniać wszystkich, którzy wdepnęli w twoje wątki? Chyba żartujesz. I
    bez tego widać, że zawsze co najmniej połowa postów (a z reguły więcej i to
    sporo) jest krytyczna wobec tego co piszesz.

  • mareczekk77 08.06.09, 15:26
    Tak, wymień mi te max 10 osob które bluzgało nie czytając tego co piszę, bo
    przyłączyły się do innych na zasadzie w kupie siła. I powiedz mi wtedy ile osób
    jest na forum łącznie. I nie interesi mnie ile czasu na to poświęcisz, stawiasz
    tezy to je obroń, bo jak na razie to się kompletnie ośmieszasz.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 08.06.09, 15:39
    Naprawdę myślisz, że nie mam co robić tylko przekopywać się przez forum dla
    twojego widzimisię? ROTFL

    Poza tym tezą było że większość wypowiedzi pod twoimi wątkami to krytyka, co
    widać na przykładzie tego wątku i bez prowadzenia statystyk. Chyba że z matmy
    jesteś taka sama noga jak z polaka, ale to już twój problem.

    I przypominam, że miałeś udowodnić oskarżenia jakie rzucałeś wobec mnie. Ponad
    90% nadal na to czeka. I kto tu się ośmiesza?
  • mareczekk77 08.06.09, 16:48
    WR - i tak to wygląda, oskarżasz, a potem w płacz ze nie będziesz przekopywać
    forum. A trochę niżej piszesz ze będziesz zamieszczać moje posty, a to przecież
    przekopywanie. Ależ hipokryzja :)

    I kolejny raz pytanie - czy odniesiesz się do artykułu który napisałem?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 08.06.09, 17:57
    Aha, czyli z matematyką też u ciebie nie teges, skoro nie potrafisz oszacować,
    czy więcej jest wypowiedzi negatywnych czy pozytywnych.

    > A trochę niżej piszesz ze będziesz zamieszczać moje posty, a to przecież
    > przekopywanie.
    Mareczku znowu masz problem ze związkami przyczynowo skutkowymi - zauważ, że ta
    wypowiedź jest pod twoim stwierdzeniem, że łapię cię za słówka i analizuję to co
    piszesz (a dokładniej, że twoi poplecznicy by tak zrobili na zasadzie
    wzajemności). Jak można się domyślić odnosi się to tego co piszesz aktualnie i
    jako żywo nie wymaga żadnego przekopywania, wystarczy wcisnąć "odpowiedz". Więc
    o co ci chodzi? Czyżbyś znowu pluł bez sensu na oślep?
  • mareczekk77 08.06.09, 20:02
    WR - jeszcze raz, może jak powtórzę, 200, 300 razy to może załapiesz - czy masz do mnie jakieś pytania odnośnie treści artykułu?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 08.06.09, 22:29
    Jakie jeszcze raz? Na razie w poprzednim poście udowodniłeś, że to ty masz
    problemy z łapaniem o co biega. Czyżbyś znów stosował sprawdzoną taktykę
    odwracania kota ogonem?

    I o jakim artykule mówisz? Ja żadnego na forum nie widzę. Coś mi się inaczej
    wyświetla, czy jak?
  • mareczekk77 08.06.09, 22:35
    WR - napisałem artykuł. Czy masz do mnie jako do jego twórcy jakieś pytanie?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 08.06.09, 23:05
    Napisałeś posta na forum. I zapewne notkę na blogu. Artykułu ani widu ani
    słychu. Znów nie rozumiesz słów, jakie używasz?

    A po co mam ci zadawać pytania skoro i tak napiszesz, że nie odpowiesz (jak to
    zrobiłeś wielokrotnie w tym wątku)? Poza tym i tak mogę się domyślać co byś w
    drodze wyjątku mi napisał - że nie pojmuję twojej genialności i dlatego ci
    zazdroszczę sukcesów w pisaniu postów, a w ogóle to na pewno jestem gruba.

    Zresztą ten tekst to IMHO mieszanina oczywistości (jak to że środowisko ma wpływ
    na wychowanie człowieka) i bzdur np. że dla biedaków Bóg jest bestią albo
    sugestia, że wszyscy katolicy mają problemy psychiczne, albo twierdzenie że im
    wyższa warstwa społeczna tym więcej pozytywnego widzenia świata (wszyscy
    hochsztaplerzy z wysokich sfer mają niewątpliwie bardzo pozytywne wizje).
    Twierdzenie, że kłamstwem jest to za kogo się uważamy i wszystkim jest ze sobą
    źle też za wiele sensu nie ma.

    Ponadto znów ustawiłeś się w pozycji oświecającego biednych prostaczków
    geniusza, co w świetle twoich innych wypowiedzi jest zwyczajnie niesmaczne.

    Biorąc pod uwagę wszystko powyższe żadnych pytań zadawać ci nie będę.
  • mareczekk77 08.06.09, 23:08
    WR - dziękuję za odniesienie się do, niech będzie posta. Odpowiedziałem na to
    kilkanaście razy w innych postach, zapraszam do lektury, powodzenia i pozdrawiam :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 09.06.09, 10:31
    Niestety, większości nie wyjaśniłeś np. skąd wziąłeś bzdury o Bogu bestii i
    pozytywnie nastawionych bogaczach. Przecież to się kupy nie trzyma.
  • mareczekk77 09.06.09, 11:09
    WR - wyjaśniłem w tym wątku tą kwestię i to wielokrotnie. Te "bzdury" pisali też
    najwięksi mistycy na świecie. Ale skąd Ty masz o tym wiedzieć...
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 09.06.09, 11:47
    O co chodzi - wyjaśnię. Ponieważ wiem że moja książka ma szansę się w jakiś
    sposób wybić, zdaję sobie doskonale sprawę że to co przeżywałem jako bloger,
    teraz jako prowadzący stronę internetową (nie blog), będę miał 1000 razy mocniej
    w realu. I muszę się do tego przygotować, i to jest jeden z powodów (inny to
    finanse, ale zakładam że jak jestem dobry to na pierwszej książce nie zarobię
    kokosów ale na drugiej i kolejnych już na pewno tak) dla których zwlekam z
    wydaniem książki, chociaż mogę do Pani z wydawnictwa zadzwonić w każdej chwili,
    i za dwa miesiące książka będzie w księgarniach z promocją. Prowadząc bloga
    spotkałem się z niezwykłą nienawiścią ludzi mających odmienne zdanie, jak też z
    wieloma dowodami sympatii. Ludzie którzy nienawidzą mają wiele strategii
    postępowania, które opanowali w dzieciństwie manipulując rodzicami, i według
    tych wzorców walczą ze mną (i z każdym innym który zaburza ich skostniałe
    widzenie świata) ponieważ innych nie znają. I ja te wzorce chcę poznać, po to by
    się nauczyć z nimi radzić, i je opisać co będzie bardzo korzystne dla mnie i dla
    moich czytelników. A czekać ja potrafię jak mało kto. Mając ulokowane grubo
    ponad 100 tysięcy swego czasu, zamiast jak znajomi kupować dobre auta, jeździć
    po świecie itd ja to inwestowałem, po czym kupiłem mieszkanie, a Ci co
    rozrzucali pieniądze po upadku rynku nieruchomości na których zarabialiśmy
    kokosy zostali w długach i mieszkają z rodzicami.

    Specjalnie dlatego wybrałem to forum, a nie inne gdzie byłby spokój i cisza. Tu
    jest wiele sfrustrowanych kobiet z problemami, bardzo niską samooceną którą
    wypiera z siebie i wyrzuca jako agresję i złość na innych, dlatego też ataki są
    tak agresywne i ciągłe. I o to właśnie chodzi żebym sam się sprawdził jak sobie
    z tym radzę, i jak sobie można z taką sytuacją poradzić. Prawie półroczna tu
    moja obecność sprawiła że nauczyłem się wielu rzeczy o sobie, a także o tym
    czego powinienem już jako pisarz unikać. Moim podstawowym błędem jest wikłanie
    się w niepotrzebne dyskusje dotyczące pierdół, tak jak z WR kiedy to wkleja
    cytaty, ja wklejam, ona na nie nie odpowiada i leci z innymi cytatami i tak w
    kółko. I w ten sposób ja tracę czas i rozbijam się na drobne. Ktoś kto wejdzie
    poczytać, widzi kilkaset postów z cytatami, nie ogarnia tego, i ucieka od tego a
    ja na tym tracę ponieważ WR zmieni nicka i zaczyna od nowa, a ja tak nie mogę
    ponieważ się ujawniłem. Z takimi ludźmi trzeba konkretnie stawiac wymagania,
    punktować, literować, wtedy się rozmywa to czego chcą i panikują, bądź uciekają,
    ponieważ ich celem nie jest dyskusja, a zrobienie w wątku (czy życiu innych)
    tego bałaganu który mają w sobie. Inny czytelnik to kochanica, która rzuca
    oskarżenie z księżyca, wyśmiewa słabe punkty czyli u mnie jest to choroba i
    bieda która w pewnym momencie zycia z niej wyniknęła, po czym ucieka a smrodek
    zostaje. Wraca po jakimś czasie i od nowa zaczyna. Reszty strategii Pań nie będę
    opisywał, chociaż na każdej czegoś nowego się uczę.

    Moim kolejnym błędem jest też pisanie o swoich prywatnych sprawach, co jest
    wyciągane natychmiast, przekłamywane i ośmieszane. I z tym błędem muszę żyć, bo
    jako pisarz muszę być realny, dlatego zawsze piszę w jakim bagnie byłem, i jak z
    niego się wydostałem. Część ludzi to doceni i weźmie z tego motywację dla
    siebie, część wyśmieje że się zwijałem z bólu czy że musiałem kupić buty za
    20pln bo na inne stać mnie nie było. Ale czego ja tak naprawdę mam się wstydzić?
    że sobie radziłem, choroba mnie złamała i nie miałem przez to pracy, w związku
    czym zniknęły pieniądze? ale ja mam dopiero 30 lat, i jeszcze się wyrobię. Wielu
    milionerów zaczynało w slumsach, wielu ludzi którzy coś z siebie dali światu tak
    samo. Nie jest też dla mnie wstydem że pracowałem kiedyś na bazarze od 4 rano a
    potem leciałem na 8h do banku gdzie pracowałem w księgowości. Ostatnie lata to
    moja porażka, i nie wstydzę się tego napisać. To co ważne to to że żyję
    uczciwie, i mam jakiś pomysł na życie - nie wchodzę też innym z butami w ich
    życie - ich życie, ich sprawa. Więc, trochę się nasłucham szyderstw i kpin ludzi
    zdrowych, szczęśliwych że mi się nie udało, ale taka jest cena publikowania
    swoich przemyśleń, i ja tą cenę muszę zapłacić. Oczywiscie jest też nagroda, na
    którą sobie każdego dnia pracuję :)

    To jest odpowiedź na niektóre pytania, czemu tu jestem. Właśnie po to :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 09.06.09, 22:25
    > się w niepotrzebne dyskusje dotyczące pierdół, tak jak z WR kiedy to wkleja
    > cytaty, ja wklejam, ona na nie nie odpowiada i leci z innymi cytatami i tak w
    > kółko.
    Czy ty masz obsesję na moim punkcie? Wklejam ci cytaty z twoich kolejnych postów
    (bywało, że prawie całe były zacytowane), więc o jakie nieodpowiadanie ci
    chodzi? Raczej ty masz zwyczaj zostawiać moje posty bez odpowiedzi (tzn. piszesz
    coś, ale zupełnie nie na temat). Może jak już manipulujesz to rób inteligentniej.

    > ja na tym tracę ponieważ WR zmieni nicka i zaczyna od nowa, a ja tak nie mogę
    > ponieważ się ujawniłem.
    Nigdy nie zmieniałam nicka, to raz. A dwa to na czym niby polega twoje
    "ujawnienie"? Że masz stronę? Piszesz ją anonimowo, więc to nie jest żadne
    ujawnienie. Poczytaj trochę o sprawie Kataryny to może zrozumiesz o co chodzi.

    PS Weszłam na twoją stronkę, żeby zobaczyć czy może jednak się ujawniłeś.
    Rozumiem, że ta goła baba to jest element tych super ważnych spraw o jakich
    piszesz? :P
  • mareczekk77 09.06.09, 22:28
    WR - a skąd ja mam niby wiedzieć ze nie zmieniasz nicka? mam wierzyć anonimowi
    na słowo? :)

    Napiszę może nieco zrozumialej - pisanie z Tobą o pier..ołach jest dla mnie
    stratą czasu, który Ty masz, a ja nie mam. Więc co tu robię? to proste,
    reklamuję swoją stronę.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 09.06.09, 22:10
    TĘ kwestię, jeśli już.

    I nie, nie napisałeś skąd wziąłeś takie wnioski. I nie znam żadnego "mistyka",
    który by takie rzeczy twierdził. Skoro tak lubisz oświecać ludzi, co szkodzi ci
    podać jedno chociaż dzieło, w którym takie stwierdzenia padają (jeśli można to
    poproszę o te z Bogiem-bestią)? Skoro jest ich tak wiele nie powinieneś mieć z
    tym żadnego problemu.

    BTW myślałam, że to raczej zagadnienia z dotyczące psychologii i socjologii, a
    nie mistycyzmu.
  • mareczekk77 09.06.09, 22:19
    No widzisz, a ja znam takich wielu. Zapraszam do biblioteki, i do lektury o
    mistykach i mędrcach. Jest takich kilka książek ogólnodostępnych.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 09.06.09, 22:21
    Zaraz, zaraz. Tych mistyków wymieniłem trochę niżej, prawie dziesięciu ich jest.
    Wpisz w google, poczytaj, wróć i powiedz kolejny raz że się myliłaś :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 09.06.09, 22:46
    Ponawiam pytanie - kto i gdzie pisał o Bogu bestii. Tego nie napisałeś.
  • mareczekk77 09.06.09, 22:48
    A już przeczytałaś mistyków i mędrców których Ci podałem? brawo! o Bogu bestii
    wielokrotnie pisał Osho, De Mello, i cała chmara innych mędrców i filozofów.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 08.06.09, 18:28
    Ja ci wymienię, bo na pamięć znam, nie muszę przekopywać:
    ja, Julyana, Kitek_Mały, Kochanica Francuza, Wrr, Durneip, Qw44,
    Obywatelka Dziopkowa, Lisa Valo;
    w tym wątku również: Gobi;
    Ponadto:
    Sławek, Rafael;

    A w tym oto wątku:
    forum.gazeta.pl/forum/w,16,95531349,,Dziewczyny_lubicie_poczucie_bezpieczenstwa_.html?v=2
    na przykład:
    Fantazjuje, Wacikowa, Twoja Bogini, Sadosia75, Zazanna-a!
    - to tylko z ostatnich kilku twoich wątków.

    ...więcej nie szukam - idę jeść obiad.
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 08.06.09, 20:06
    Ja ci wymienię, bo na pamięć znam, nie muszę przekopywać:
    > ja, Julyana, Kitek_Mały, Kochanica Francuza, Wrr, Durneip, Qw44,
    > Obywatelka Dziopkowa, Lisa Valo;
    > w tym wątku również: Gobi;
    > Ponadto:
    > Sławek, Rafael;
    >
    > A w tym oto wątku:
    >
    forum.gazeta.pl/forum/w,16,95531349,,Dziewczyny_lubicie_poczucie_bezpieczenstwa_.html?v=2
    > na przykład:
    > Fantazjuje, Wacikowa, Twoja Bogini, Sadosia75, Zazanna-a!
    > - to tylko z ostatnich kilku twoich wątków.
    >
    > ...więcej nie szukam - idę jeść obiad.


    Więcej nie szukasz, ponieważ więcej nicków nie ma. Kiepska manipulacja. A te
    które wymieniłaś to 17 sztuk, z czego kilka z nich pojawiło się na chwile,
    zwyzywało mnie i zniknęło.

    Kolejne parę nicków specjalizowało się tylko i wyłącznie w wyzywaniu.
    Zapomniałaś dodać jeszcze Soulshunter i takiej jednej Pani z piątką dzieci która
    dostała amoku jak coś przeczytała że nie trzeba mieć dzieci do szczęścia :) ale
    to chyba Twoja bogini była?I skąd pewność że te nicki to nie są te same osoby?
    jak ktoś wiele razy pisał że ja mam rację, używajac jasnowidzenia dowiadywałem
    się że to ja jestem tak naprawdę :) więc czemu tu ma tak nie być?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 08.06.09, 20:37
    Żądał, by wymienić DZIESIĘĆ. Wymieniła mu je...
    To teraz jest, że ich więcej nie ma.

    A ja proponuję poszukać tych, którzy ZGADZAJĄ się z Mareczkiem i z
    tego forum (na ktorym też - jako bloger - czuję sie gościem)
    komentują na jego stronie, na tym "blogu".
    Czy znajdą się trzy osoby? Chyba nie...

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • zuzann-a 09.06.09, 08:33
    slawek-dwa-swiaty napisał:

    > Żądał, by wymienić DZIESIĘĆ. Wymieniła mu je...
    > To teraz jest, że ich więcej nie ma.
    >
    > A ja proponuję poszukać tych, którzy ZGADZAJĄ się z Mareczkiem i z
    > tego forum (na ktorym też - jako bloger - czuję sie gościem)
    > komentują na jego stronie, na tym "blogu".
    > Czy znajdą się trzy osoby? Chyba nie...
    >
    Uuu, Mareczek,ktory zawsze stara sie miec ostatnie zdanie jakos tak
    nagle zamilkl w tej kwestii:-) czyzby braklo argumentow? a moze
    desperacko mobilizuje swoich fanow celem udowodnienia nam,ze ma ich
    cala rzesze?
  • mareczekk77 09.06.09, 11:08
    Zuzanna - nie widzę tego co pisze Sławek, ponieważ go zablokowałem. A swoje
    powody nie prowadzenia dyskusji ze Sławkiem podawałem wiele razy.

    Co do "fanów" zajrzyj na moją stronę i zobacz ile ludzi u mnie pisze. Ja nie
    muszę nikogo mobilizować, wystarczy że poproszę i byłby koniec tu dyskusji,
    tydzień wymiany inteligentnych zdań z kilkudziesięcioma osobami i szybko byście
    podkuliły ogon pod siebie, i zwiały. Zobacz na Kochanicę jak zniknęła po tym gdy
    zapytałem czy to prawda że ma koło 40tki i mieszka z mamą. Zauważ też że u mnie
    czytelnicy piszą i widać ich IP więc to są realni komentujący, a nie jak na
    stronie Sławka gdzie on sam wpisuje sobie komentarze.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 09.06.09, 14:27
    "...nie widzę tego co pisze Sławek, ponieważ go zablokowałem."
    to kwintesencja logiki według Mareczka, bo w istocie SIEBIE
    ZABLOKOWAŁ.

    Na jego blogu wymienia ze sobą zdania może pięć osób. Dziesiątki się
    nie doliczy.
    A mnie intryguje skąd on bierze rewelacje na mój temat??? Dlaczego
    ja - dorosły facet bawiacy sie blogiem - mam sobie sam komentarze
    pisać? Po co? W imię czego?
    Czyżby Mareczek sam to robił, skoro tak łatwo oskarża innych?

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • wrr2 09.06.09, 22:27
    > zapytałem czy to prawda że ma koło 40tki i mieszka z mamą
    To ma być wg ciebie inteligentne pytanie? :)))))))
  • mareczekk77 09.06.09, 22:29
    Sądząc po nagłym zniknięciu Kochanicy takie było.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 09.06.09, 22:31
    ROTFL

    To było co najwyżej próba chamskiego wpieprzenia się w cudze życie.

    Ale jeśli to dla ciebie mądrość, to cóż... masz chyba dziwną definicję mądrości.
  • mareczekk77 09.06.09, 22:36
    Rozumiem że przeczesywanie mojego bloga, wyciąganie informacji o chorobie, braku
    pracy i szeregu innych spraw które wyciągała Kochanica, a także naśmiewanie się
    z nich na publicznym forum, w miejscu gdzie każdy mnie widzi bo mam swoje
    zdjęcie, jest w porządku?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 09.06.09, 22:43
    No wg tego co piszesz to nawet mądrość była :P
  • mareczekk77 09.06.09, 22:46
    WR - i to jest z Tobą rozmowa, ktoś może robić świństwa, jest ok, ja zadałem
    proste pytanie i Twoja agresja.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 09.06.09, 22:55
    Jaka agresja? Gdzie ty masz w moim poście agresję? Sam określiłeś wpieprzanie się w cudze życie mianem mądrego pytania, więc o co ci chodzi?

    Że ktoś coś przeczytał na twoim blogu to wiem jedynie z twoich wypowiedzi, bo praktycznie w każdym wątku o tym piszesz. Zresztą takie jęczenie jest kompletnie bez sensu, bo skoro postanowiłeś dzielić się z całym internetem swoimi prywatnymi sprawami to nie możesz mieć pretensji, że ktoś to przeczytał.

    PS Podobno nie masz czasu, żeby ze mną gadać. To czemu odpisujesz na każdy mój post?
  • mareczekk77 09.06.09, 22:59
    "To było co najwyżej próba chamskiego wpieprzenia się w cudze życie." To jest
    agresja. Powiedz tak komuś na ulicy, nie zasłonięta monitorem i poczekaj na
    reakcję, najlepiej połknij wcześniej kilka panadoli.

    Gdzie ja się dzieliłem z włąsnej woli tym że choruję i nie mam kasy na buty???????
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 09.06.09, 23:12
    > Gdzie ja się dzieliłem z włąsnej woli tym że choruję i nie mam
    kasy na buty????

    hmmm... trudna zagadka!
    poczekaj... wiedziałam!
    to chodziło o... to było... NA BLOGU?!?!
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 09.06.09, 23:26
    Tak, to było na blogu gdzie czytają mnie przeważnie moi przyjaciele a nie tutaj.
    Tutaj zostało to przyciągnięte między innymi przez Kochanicę.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 09.06.09, 23:36
    Marek, podałeś linka do swojego bloga w swojej sygnaturce. Logiczną
    konsekwencją było to, że ludzie stąd wejdą tam poczytać o Tobie, a
    nawet więcej - taki był twój zamiar.
    Dajesz linka do bloga, gdzie zamieszczasz niewygodne dla siebie info
    oraz zdjęcia a potem przeszkadza ci, że ktoś tam zajrzał i to
    przeczytał, obejrzał, skomentował tutaj (przecież sam się tu
    pojawiłeś i zachęcałeś do czytania twojego bloga!)... hmmm.
    Sama nie wiem, czy cię żałować czy olać, bo nie wiem, czy się
    zgrywasz czy naprawdę jesteś tak nieszczęśliwym człowiekiem!
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 09.06.09, 23:40
    Czy widzisz różnicę między poczytaniem artykułów na stronie (to nie jest
    blog...) a przeszukiwaniem go i tworzeniem całego wątku na FK i w tym wątku
    zamieszczanie takich informacji jak to że skręcałem się z bólu, czy z rodzicami
    raz pojechałem do sklepu ich samochodem, albo kupiłem buty za 20pln. Widzisz
    różnicę?


    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 09.06.09, 23:44
    Chłopie, Ty się lepiej zastanów co to znaczy "publikowac o sobie prywatne
    informacje na ogólnodostępnym blogu". A potem jeszcze odrób lekcje na temat
    tego, że dojrzałość człowieka poznaje się po tym, jak potrafi przewidywać i
    ponosić konsekwencje własnych czynów. Bo akurat to, co teraz robisz, to jest
    klasyczne obwinianie całego świata o własne błędy. Uważasz, że to informacje
    krępujące dla Ciebie, to się puknij w głowę i na przyszłość zastanów lepiej,
    zanim coś OPUBLIKUJESZ. Albo zabezpiecz blog hasłem.
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 10.06.09, 00:01
    2szarozielone - odrób lekcje z podstaw logiki - wyjęcie tylko informacji
    negatywnych, nieprzyjemnych, dodatkowo przekłamanie ich, a pominięcie wszystkich
    pozytywów jest ordynarną manipulacją. Czemu Kochanica pisała że chodzę na dziwki
    i nie mam przez to kasy na buty, kiedy to co napisałem było o tym że nie warto
    chodzić w te miejsca bo miłość jest lepsza? czemu nikt nie pisze o tym jak
    polecam wierność, szacunek do siebie, sport, tylko się podniecacie moimi
    dolegliwosciami żołądkowymi? nie? to dam Ci jeden z kilkuset przykładów
    "obiektywności":

    kitek_maly 02.01.09, 16:44 Odpowiedz

    'Z firmą i pomysłem na EE (czyta się 2E a nie ee) czekam aż skończę kurs
    Angielskiego. Muszę się go nauczyć i teraz to jest dla mnie najważniejsze.
    Siedzimy w małej salce, nie daj Boże się przeziębić bo wtedy wszystkich się
    wykończy, cała moja energia jest skoncentrowana na zdrowiu swoim, żeby w ogóle
    tam jeździć. Przez całe dnie jem tylko kaszę jaglaną żebym nie miał skurczy i
    bóli żadnych na zajęciach.'

    :-DDDDD

    No rewelacyjny powód do śmiechu, prawda? z ponad tysiąca artykułów został
    wklejony ten fragment, cóż za rzetelność w opisie mojej osoby.

    A oto i kolejny przykład:

    ann_alice 02.01.09, 16:33 Odpowiedz
    Przeglądam tego bloga i ryczę ze śmiechu.
    Mareczek - lat 29, bezrobotny, ze sprawą karną w toku, szukający
    dziewczyny, walczący z licznymi fobiami dotyczącymi m.in. otyłych
    kobiet, szkoły, pająków, i nadwagą, oszczędzający na buty w
    promocji za 20 zł (zrezygnował z fryzjera za 15 zł i strzyże go
    znajoma), tytułujący się mistrzem i zapraszający fanki na terapię.

    No cóż, można ryczeć ze szczęścia z czyjegoś nieszczęścia, czemu nie.

    A wracając do początku tematu - mógłbym z Twoich wypowiedzi zmontować taką
    treść, żebyś się popłakała z wsciekłości. Gdy zaprotestujesz, ja będę "ryczał"
    ze smiechu. Mógłbym tak zrobić, tylko po co?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 10.06.09, 00:07
    Ale żeby nie było, przeglądając archiwum natrafiłem na wiele wypowiedzi pod
    waszym adresem, oto jedna z nich:

    alutkaberlin20 04.01.09, 01:20 Odpowiedz
    hey a skad wiesz czego zyczy sobie wiekszosc forumowiczek?czy
    kochanica-francuza ma jakies specjalne przywileje zeby moc decydowac
    o tym kto i o czym moze zakaldac watki na forum?ja jestem
    forumowiczka i np nie zycze sobie zebys wypowiadala sie w moim
    imieniu.przeciez on jak kazdy inny czlowiek moze zakladac watki o
    czymkolwiek chce,moze je kierowac do
    kobiet,alkoholikow,mezow,tesciow itp itd pod warunkiem ze robi to w
    sposob kulturalny! byc moze sa tu kobiety ktore lubia czytac posty
    mareczka a jesli tobie sie one nie podobaja wystarczy ich nie
    czytac. po co obrzucac sie jadem....sa ciekawsze rzeczy do robienia:-
    )

    W wątku Blog Mareczka77 takich osób które otwarcie mówią o waszym chamstwie jest
    wiele. Więc nie jest tak ze "sporo" ludzi jak obłudnie twierdzi WR ma jedno
    zdanie na mój temat i to doskonale widać gdy się czyta tamten wątek. Tu się nikt
    nie wypowiada, bo prawie 20 osób na zmianę wchodzi z bluzgami na mnie, a wiele
    Pań nie ma ochoty być tak zaatakowana jak ja.

    I ok, ja jestem tutaj świadomie, ale nie mówcie że ja komuś wchodze z butami w
    życie, bo wy robicie to samo :)

    A o co mi chodziło z prawie 40 letnią Kochanicą? wklejam:

    Gość: Ekt 06.02.05, 17:43 zarchiwizowany
    Czytajac chociazby kochanice francuza nie umiem sie oprzec wrazeniu ze
    feministki to jakies totalne niezdary,kochanica francuza co jakis czas jako
    argumentu w wszelakich dyskusjach uzywa zdania "a ja znam trzy jezyki"
    przeciez to brzmi jakby sie wypowiadala jakas niedopieszczona kobieta,ktora
    chwali sie jak male dziecko,aby sie dowartosciowac-ja jej sie nie dziwe,ma 33
    lata,za madra nie jest,ciagle mieszka z matka,wiec coz jej
    pozostaje...zapamietajcie ONA ZNA TRZY JEZYKI buehehehe :)))
    Notabene jeden z panow w jednym z watkow strasznie obnazyl jej braki w
    znajomosci jezyka,z ktorego podobno ma dyplom,oj puchu marny, same niezdary z
    tych feministek.


    Po przeczytaniu tej wypowiedzi zadałem proste pytanie Kochanicy, a ta uciekła.
    Czyli coś w tym jest, nieprawdaż?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 10.06.09, 00:11
    Albo, np ten:

    Ann Alice, Kochanica, Kitek...czemu tak przezywacie temat, czyżby nadmierna
    identyfikacja z "problemami" pań opisywanymi na blogu?
    Moze zamiast jojczyć i wywalać frustracje niezrealizowanych babek, zacznijcie
    cos robić?
    Łatwo krytykować, ale samemu cos stworzyć to już dużo trudniej co?
    Mnie zastanawia jedno, jak trzeba byc pogrzanym, wrednym i maksymalnie
    sfrustrowanym by zakładać na forum wątek mający na celu "dokopanie" komuś
    .Akurat biedna Ann zrobiłaś cos zupełnie odwrotnego, wiec na drugi raz idz po
    prostu na basen, popływaj i tam utop swoje kompleksy.
    A ty Kitku zanim zaczniesz sie śmiać z cudzej choroby to sie dokształć w
    temacie, bo śmiać mozna sie juz ostatecznie z cudzego pisania ale z dramatu
    jakim jest ciężka choroba to juz średnio wypada


    i:

    > bóli żadnych na zajęciach.'
    >
    > :-DDDDD"

    Naśmiewając sie z czyjejś choroby wykazałaś klasę, brawo.Nie wiesz o czym mówisz
    to daruj sobie tego rogala na twarzy bo aż zal ściska


    i:

    "Bo Mareczek zapewne mieszka z rodzicami i matiz jest w ich
    > posiadaniu, podobnie jak pieniążki, jako że 29-letni bezrobotny
    > Mareczek ze średnim wykształceniem nie ma swojego środka lokomocji.
    > hihi :D"

    A ty sfrustrowana, stara panna?


    Więc jak widzicie, to nie ja twierdzę że macie problemy emocjonalne. Twierdzą to
    też forumki :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • zuzann-a 10.06.09, 07:25
    A o co mi chodziło z prawie 40 letnią Kochanicą? wklejam:
    >
    > Gość: Ekt 06.02.05, 17:43 zarchiwizowany
    > Czytajac chociazby kochanice francuza nie umiem sie oprzec
    wrazeniu ze
    > feministki to jakies totalne niezdary,kochanica francuza co jakis
    czas jako
    > argumentu w wszelakich dyskusjach uzywa zdania "a ja znam trzy
    jezyki"
    > przeciez to brzmi jakby sie wypowiadala jakas niedopieszczona
    kobieta,ktora
    > chwali sie jak male dziecko,aby sie dowartosciowac-ja jej sie nie
    dziwe,ma 33
    > lata,za madra nie jest,ciagle mieszka z matka,wiec coz jej
    > pozostaje...zapamietajcie ONA ZNA TRZY JEZYKI buehehehe :)))
    > Notabene jeden z panow w jednym z watkow strasznie obnazyl jej
    braki w
    > znajomosci jezyka,z ktorego podobno ma dyplom,oj puchu marny, same
    niezdary z
    > tych feministek.


    Wg Ciebie 33 lata to prawie 40???
  • mareczekk77 10.06.09, 08:51
    Zuz - w 2005 33, teraz 37, bliżej do 40, prawda?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 10.06.09, 00:10
    Ależ mnie to nie obchodzi - i w ogóle nie czytałam wątku Kochanicy,a o Twoich
    jelitach i butach wiem WYŁĄCZNIE z Twoich postów, bo piszesz o tym w każdym wątku.
    Ja pisze o tym, że się dziwisz, że ktoś, kto Cię nie lubi, wywleka z Twojego
    publicznego bloga prywatne informacje. Jeśli nie było Twoją intencją, żeby je
    ktoś wywlekał, to znaczy, że popełniłeś błąd i nie zadbałeś o własne interesy. I
    nie narzekaj, tylko przestań się mazać i weź się w garść - a na przyszłość myśl
    o tym, co piszesz i jak ktoś to może wykorzystać. Bo zachowujesz się jak naiwne
    dziecko. Poza tym sam z lubością oceniasz innych - i personalnie, i całe grupy,
    i całą płeć... To się nie maż, jak ktoś ocenia Ciebie, bo to żałosne. Wszędzie
    podkreślasz, jak to Cię ta krytyka nie rusza - a nie ma na tym forum nikogo, kto
    by wznosił taki lament nad samym sobą. I swoimi jelitami. I butami. Atakowanymi
    niecnie przez czytelników bloga ;) Halo - witamy w świecie dla dużych chłopców.


    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 10.06.09, 00:16
    2szar - zauważ że ja piszę o tym w odpowiedzi na posty innych Pań. Np. teraz WR
    używajac tradycyjnie wulgaryzmów, pisze mi ze wchodzę w życie Kochanicy zadajac
    jej pytania o to czy ma prawie 40 lat i mieszka z mamą, więc jest chyba logiczne
    że daję jej przykład że wcale tak nie jest? zadałem też pytanie czy skoro uważa
    moje pytanie za chamskie wpieprzanie się w czyjeś życie, to za co uważa
    postępowanie między innymi Kochanicy - i oczywiscie zapadła cisza, jakżeby inaczej.

    I tylko w tym kontekście używam jako obrony swoich nieszczęsnych jelitek :)
    teraz rozumiesz? więc swoje tezy o mazaniu się wsadź między bajki, bo nie masz
    absolutnie racji. Ja się nigdy nie mażę.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 10.06.09, 00:20
    Nie - to nie jest słuszne. To jest dziecinne. To się nazywa argument typu "a u
    was biją Murzynów". Wymagasz od innych klasy, to sam ja pokazuj, bo tak to jest
    śmieszne. Uważasz, że ktoś się zachowuje niewłaściwie? To nie zachowuj się w ten
    sam sposób. Poza tym publikując swoje wypowiedzi wystawiasz się na krytykę;
    pisząc o prywatnych sprawach - na komentarze dotyczące intymnego życia.
    Obrażanie się na to to infantylne mazanie się. Choćbyś nie wiem jak bardzo się z
    tym nie zgadzał. Koń, jaki jest, każdy widzi. Ten jest zapłakany ;)
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 10.06.09, 00:24
    "Koń, jaki jest, każdy widzi. Ten jest zapłakany ;)"

    No i co widzisz? widzisz u mnie wyzwiska, obelgi których używacie wielokrotnie
    nie odnosząc się do treści artykułu? nie ma tego. Czasem jest żarcik z was,
    który urasta do rangi niemalze zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Zobacz na
    reakcje Justysialek która panikuje po kilku postach krytyki, a ciekawe jak
    byście się zachowały w mojej sytuacji. To by było dopiero załamanie nerwowe :)

    A Iberia która groziła mi więzieniem? july july pobiciem przez jej kolegów?
    kochanica wyciągająca sprawę prostytutek (!) :)))
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 10.06.09, 00:33
    Ale ja nie piszę na ich temat - a Ty nie pisz do mnie per "wy". Jestem jedna,
    jestem indywidualną jednostką, która usiłuje z Tobą dyskutować na temat Twoich
    reakcji. Jak sądzę - również indywidualnej, samodzielnie myślącej i potencjalnie
    zdolnej do panowania nad swoimi reakcjami jednostki. No i te reakcje świadczą o
    Twojej niedojrzałości i infantylizmie. I tyle. To, że Twoim zdaniem ktoś się
    zachowuje gorzej - nijak nie zmienia faktu, iż Twoje zachowanie pozbawione jest
    klasy, nie trzyma poziomu i świadczy o jakims strasznym rozchwianiu i
    niepanowaniu nad nerwami.

    A "Twoja sytuacja" to nie jest nic strasznego i grożącego załamaniem nerwowym.
    Załamanie nerwowe to może grozić komuś, kto się zmierzy z rzeczywistością, a nie
    z wpisami na forum. Znaj umiar i nie rób z siebie bohatera, bo weteranem takich
    internetowych wojenek to może być nawet 9-latek, który dorwał się do netu i
    zaczął pisać komentarze na Onecie :)
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 10.06.09, 00:39
    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Pisałem Ci już ale nie chcesz przyjąć
    tego do wiadomości, że piszę o chorobie i butach tylko wtedy gdy jest mi coś
    zarzucane, i traktuję to jako kontrargument. Nie widzę w tym przejawów
    infantylizmu. Ty widzisz, bo Ty występujesz jako jedna z 20 Pań a ja jestem
    jeden. Gdybyś musiała pisać z tyloma osobami które przeważnie manipulują i
    wyzywają Cię, zachowałabyś się z całą pewnością znacznie gorzej ode mnie.

    Zauważ też, że jak mam zachować klasę, w rozmowie z kim? z Kochanicą która rzuca
    tekst o prostytutkach i znika? z WR analizującą każde słówko, a gdy udowadniam
    kłamstwo to bluzga, albo zmienia temat. Jak widzisz zebym zachował klasę? poradź
    mi jak sobie to wyobrażasz? mam napisać prostakowi w kobiecym ciele - ależ
    madame, jest Pani piękna a Pani oczy jak oceanu głębie, zniewalają mnie swym
    jesiennym czarem. Tak mam mówić do sfrustrowanych Pań z forum? :))) i to nie ja
    powiedziałem że Panie sa sfrustrowane - odsyłam do cytatów poniżej. Tak twierdza
    Panie z forum. Ja umywam ręce, niemalże jak Piłat :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 10.06.09, 00:48
    Nie przyjmę do wiadomości, bo to bzdury :) Jak Ci nie odpowiada towarzystwo, to
    tu nie pisz. Jak Ci ktoś nie odpowiada poziomem - to go ignoruj. Albo odpowiedz
    ignorując złośliwości, a odnosząc się do meritum - z chłodnym spokojem. I klasą.
    Ew. ironią. Takie to trudne? Wyobrażasz sobie Bonda wdajacego się w pyskówki?
    Zresztą, klasy się nie "miewa" tylko MA - w każdej sytuacji. Więc co Ci mam
    tłumaczyć i instruować.
    A Twoje buty i jelita to nie jest żaden argument, ani tym bardziej
    kontrargument. Najwyzej kontroskarżenie, a to do niczego nie prowadzi i źle
    świadczy o dyskutancie.
    I ja nie występuję jako jedna z 20 pań - występuję jako JA. A doświadczenie w
    dyskusji z wieloma osobami mam niezłe. I internetowe i w realu. Ty jesteś cienki
    Bolek ;)
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 10.06.09, 00:51
    Masz doświadczenie w necie dyskusyjne? większe od mojego? a możesz mi pokazać
    gdzie toczyłaś te boje sama z 20 Paniami które Cie wyzywają, i tak od paru
    mięsiecy? chętnie poczytam. Co do reala nie ma co sie licytowac na cierpienie,
    każdy uważa że cierpiał najwięcej :)

    No, to czekam na Twój pokaz, i chętnie się nauczę jak mozna z klasa dyskutować :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 10.06.09, 01:03
    Mam doświadczenie w dyskusjach na poważne tematy (także w realu - bo o to mi
    chodziło) - a nie na temat tego, kto Cię obraża i jak. Zauważyłeś, że te
    "dyskusje" pod Twoimi postami nijak się nie mają do ich treści? Ich tematem są
    niemal wyłącznie Twoje jelita i osobiste konflikty. Wiesz dlaczego? Bo nie
    potrafisz zapanować nad dyskusją i dyskutantami.
    Sztuką nie jest walczyć z kimś, kto Cię wyzywa od miesięcy. Sztuką jest utrzymać
    poziom dyskusji bez wyzwisk i personalnych wycieczek. Jak na takiego znawcę
    psychologii i terapeutę, to bardzo słabo Ci to wychodzi :)
    Ja Cię niczego nie będę uczyć ani pokazywać, juz i tak bardzo dużo napisałam w
    tych kilku postach. I naprawdę, daj sobie spokój z tą maską cierpiętnika - to
    tylko blog, popowe forum, kilka anonimowych osób i literki na ekranie. Żaden z
    Ciebie męczennik. I zasługa żadna.
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 10.06.09, 08:50
    2szar - napisałaś że takich walk miałaś o wiele więcej, więc proszę, pokaż mi
    żebym się nauczył jak Ty wyjdziesz z klasą z takich sytuacji :) Tego co piszesz
    o cierpiętniku nie skomentuję bo tłumaczyłem to kilkanaście razy już.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 11.06.09, 12:01
    Nie zrozumiałeś tego, co napisałam do tej pory. To, gdzie ja pisałam i co
    pisałam nijak nie wpływa na fakt, iż Ty nie potrafisz prowadzić merytorycznej
    dyskusji. To, że od miesięcy nie prowadzisz dyskusji na temat Twoich postów, ale
    toczysz "walki" fatalnie o Tobie świadczy samo w sobie. I o to mi chodzi.
    Takie walki to potrafi prowadzić 9-latek na Onecie - nie ma się czym chwalić.
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • 2szarozielone 11.06.09, 12:07
    Ach - no i oczywiście z ww. powodów nie napisałabym, że toczyłam takie "walki"
    gdziekolwiek - przeinaczyłeś moje słowa. Zwyczajnie. Może masz to we krwi.
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 11.06.09, 13:03
    2szaro -

    "I ja nie występuję jako jedna z 20 pań - występuję jako JA. A doświadczenie w
    dyskusji z wieloma osobami mam niezłe. I internetowe i w realu. Ty jesteś cienki
    Bolek ;) "

    Jeszcze raz proszę Cię o przykład tych walk w necie, dobrze?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 11.06.09, 13:13
    Niedobrze. Bo to nie ma nic do rzeczy. Nie będę rezygnować z anonimowości dla
    Twojej przyjemności (tylko i wyłącznie - bo to do poparcia moich argumentów
    niepotrzebne). Przekop się przez historię moich postów - kilka watków było
    burzliwych. Kiedyś tam. Jak mi się chciało :) Poza tym - pisze czasem pod swoim
    nazwiskiem. Już nie mówiąc o tym, że poza netem jest jeszcze rzeczywistość,
    której się nie da zalinkować. Rzeczywistość trudniejsza, ale i ciekawsza -
    polecam z całego serca.

    A cytat, który podajesz, tylko potwierdza, że nie użyłam słowa "walka". Jakby
    moja dyskusja przerodziła się w walkę, to by mi było wstyd. Zastanawiam się,
    czemu Tobie nie wstyd, tylko jesteś z tego dumny.
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 11.06.09, 13:17
    2szaro - tak myślałem, nie potrafisz w żaden sposób poprzeć swojego twierdzenia.
    I wiemy czemu, w życiu nie byłaś pod ostrzałem 20 osób przed długi okres czasu,
    z czego kolejna pisze Ci że jesteś bez klasy :)))))))))) gdybyś miała 10%
    doświadczeń które ja mam, szybko byś zrozumiała że piszesz głupotki, ot tak żeby
    się pomądrzyć :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 11.06.09, 13:25
    Ja - w przeciwieństwie do Ciebie - nie oceniam nikogo, o kim niewiele wiem.
    Oceniam, to co piszesz i co widać jak na dłoni. Na tym polega dyskusja. Zauważ,
    że ja używam argumentów, a Ty jedynie stosujesz personalne ataki. Płytka i
    głupia manipulacja. Tani chwyt.

    Dlatego "cienki Bolek" :) A jeśli rzeczywiście przeżyłeś tak dużo - i tak mało
    się nauczyłeś - to tym gorzej.

    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 11.06.09, 13:30
    2szaro - ponieważ jestem taki beznadziejny rzekomo, chciałbym, skoro się juz
    pochwaliłaś i mnie zrugałaś, byś mi pokazała na swoim przykładzie jak można
    zachować się z klasą gdy dyskutuje się z wyzwiskami, wycieczkami osobistymi,
    wyciąganiem prywatnych spraw. Pokaż mi to proszę, chętnie się tego nauczę...
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 11.06.09, 13:34
    Przecież właśnie to robię. Dyskutuję z Tobą - i jednocześnie mówię Ci, co robisz
    nie tak. Zacznij od słuchania interlokutora i odpowiadania na zarzuty, a nie
    wymyslania teoryjek na jego temat. Bo to Cię ośmiesza. Nie dziw się, że ktoś
    stosuje odnośnie Ciebie wycieczki osobiste, skoro sam to robisz. Nieprowokowany.
    Bo np. wobec mnie, w tej rozmowie.
    Ja piszę tylko o tym, co czytam - a Ty snujesz teorie na temat tego, kim jestem
    w realu, nie mając ku temu żadnych przesłanek. Nie dziw się, jak ktoś odpowiada
    Ci tym samym. Zasługujesz na to.
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • kochanica-francuza 11.06.09, 14:39
    Goła baba ( z monstrualnie wielkim biustem, ciekawe dlaczego - to już rozmiar Z
    chyba? alfabetu nie starczy! rozmiary patrz lobby biuściastych) jest zwykłą gołą
    babą tylko na zwykłym portalu/zwykłym blogu/zwykłej stronie.

    Ale nie u Mareczka - gdzie wspomniana goła baba, dodana do bredzenia o tym, jak
    miszczowi chciało się siku, ale nie poszedł, bo wolał spać dalej - oważ baba
    jest wyrazem głębokich idei oraz właściwego rozumienia życia, właściwego jedynie
    Mareczkowi oraz jego fanom. Ale tylko tym, którzy kupują mu perfumki lub coś
    innego. Niekupującym - nie.
  • mareczekk77 11.06.09, 16:36
    Kochanica - a odpowiesz mi na pytanie które postawił Ci forumowicz? nie, nie te
    że nie znasz języków którymi się chwalisz, tylko te czy masz 38 lat i mieszkasz
    z mamą?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 11.06.09, 16:36
    2szar - sama mi napisałaś że nie takie miałaś starcia jak ja, i piszesz że brak
    mi klasy, więc prosze byś mi pokazała te starcia, i jak z nich wybrnęłaś z
    "klasą"? czy to jest naprawdę takie trudne do zrozumienia?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • 2szarozielone 11.06.09, 17:10
    Mam Ci linka do rzeczywistości zapodać? Zwłaszcza - jeśli jest to bez sensu?
    Przedstawiłam swoje uwagi odnośnie CIEBIE - i akurat to, co, ja do tej pory
    robiłam i robię nijak się do tego ma. Czy tak słabo jest z Twoją samooceną, że
    nie umiesz analizować samego siebie bez bezustannego porównywania się do innych?
    To, że gdzieś siedzi jakiś idiota, jakiś zbrodniarz, albo ktoś szpetny - nijak
    nie sprawia, że ja, czy Ty stajemy się piękniejsi, mądrzejsi i lepsi. Wskazałam,
    co w Twoim zachowaniu jest nieeleganckie, a miejscami żałosne. Możesz to olać -
    i brnąć w to dalej :) Powodzenia - tylko nie płacz potem, że ludzie są dla
    Ciebie tacy niemili, źli i złośliwi. Zasługujesz na to.

    A takich starć, jak Ty, nie miałam, bo jakoś umiem w dyskusji trzymać się
    założonego tematu. Ty tego nie potrafisz.
    --
    Adoptowałam smoka. Wy w niego klikajcie, a ja go będę karmić zupą ogórkową z
    termosu.
    http://dragcave.net/image/248u.gif
  • mareczekk77 11.06.09, 17:18
    2szar - to powiedz mi jak mam się trzymać tematu, jak ktoś zamiast dyskusji na
    temat artykułu wyciąga fakt mojej choroby, czy też ordynarnie przekręca fakty na
    mój temat, co udowadniam. Ty jesteś anonimowa, ja nie - firmuję swoją stronę, i
    nie mogę zostawić bez odpowiedzi takich wpisów że jestem biedny bo chodzę na
    prostytutki, i szeregu innych. Czy jesteś w stanie to zrozumieć? owszem, zdarza
    mi się komuś dokuczyć, bo nie ukrywam że śmieszy mnie czasem nakłucie tych
    napuchniętych samozadowoleniem Pań, które w grupie czują się wspaniale gdy kogoś
    atakują. I wtedy jest wielkie oburzenie, że ja śmiałem coś takiego zrobić.

    Twoje uwagi jak to nazywasz, to co drugie zdanie przytyk do mnie, Ty naprawdę
    wierzysz w to że jesteś dobra ciocia która mi doradza z dobrego serca? czy
    widzisz w ogóle co piszesz? :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 11.06.09, 17:23
    areczku - Ty sam o sobie piszesz, ze żebrzesz na stronie o datki. Że
    jesteś chory. Że buty w Tesco za dwadzieścia złotych kupujesz.
    Nikt tego nie wyciąga z wyjątkiem Ciebie samego.

    Panuj nad sobą i tekstami, które umieszczasz na blogu. Jeśli dajesz
    tu reklamę bloga to nie miej do ludzi pretensji, ze oceniają Cię
    także na podstawie informacji tam przeczytanych.

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • justysialek 11.06.09, 22:17
    > Twoje uwagi jak to nazywasz, to co drugie zdanie przytyk do mnie,
    Ty naprawdę
    > wierzysz w to że jesteś dobra ciocia która mi doradza z dobrego
    serca? czy
    > widzisz w ogóle co piszesz? :)

    To się nazywa krytyka.
    Nie potrafisz jej znieść?

    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 11.06.09, 22:27
    Tak, potrafię ją znieść jeśli jest rzeczowa a nie to co reprezentuje tu kilka
    osób, czyli bluzgi bez czytania tego co napisałem.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 11.06.09, 22:29
    Krytyka 2szarozielone była bardzo rzeczowa a wypowiedź spokojna.
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • wrr2 12.06.09, 00:33
    > Ty jesteś anonimowa, ja nie - firmuję swoją stronę
    Ty też jesteś anonimem. Stronę prowadzisz anonimowo, nie podpisałeś się przecież
    imieniem i nazwiskiem (a biorąc pod uwagę, że kreujesz się na wszechwiedzącego
    jeśli chodzi o psychologię, to jeszcze powinieneś podać parę dyplomów).

    > zdarza mi się komuś dokuczyć
    Zdarza się? ROTFL W prawie każdym poście starasz się komuś przywalić, obrazić
    go, zmyślasz historyjki na temat interlokutorów. W ogóle nie umiesz dyskutować.
    I znowu widać moralność Kalego - jak ty dokuczasz to dobrze, ale nie daj Boże
    ktoś cię skrytykuje to od razu atak sfrustrowanych pań. Nie widzisz, że jesteś
    śmieszny?
  • mareczekk77 12.06.09, 00:40
    WR - jedyne co widzę, to że mi Ciebie jest naprawdę szkoda. I poelcam Ci
    poczytać De mello, poważnie.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 12.06.09, 01:01
    Naprawdę ci mnie żal? Naprawdę? Rozumiem, że dlatego w każdym poście starasz się mi dowalić, przekręcasz moje słowa i zmyślasz na mój temat historyjki? To bardzo ciekawa forma okazywania żalu :) Albo kolejne słowo, którego nie rozumiesz. Albo kolejna nieudana próba lansu.

    BTW wnioskując z twojego stosunku do mnie i ogólnie z twojego stylu wszystkie bzdurki o moim wsiowym pochodzeniu miały mi dokopać - masz coś do ludzi ze wsi? Czujesz się lepszy z powodu miejsca urodzenia?
  • mareczekk77 12.06.09, 01:04
    WR - jeśli pamiętasz w którymś z wątków po niekończących się wątkach z Tobą,
    cytowaniu i zrobieniu bajzlu, przeprosiłem za wszystko co tylko zdołasz
    wymyśleć, i odszedłem. I przyszłaś do mnie znowu.

    Wieś to stan ducha a nie miejsce urodzenia, są Warszawiacy z dziada pradziada
    którzy są wsiokami, i ludzie ze wsi których znam, i których bardzo szanuję za
    ich charakter. Pisząc ze jesteś ze wsi, nie miałęm na myśli Twego urodzenia bo
    to niezależne jest od Ciebie, a Twoją mentalność.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 12.06.09, 01:07
    I odpowiem Ci - tak, jest mi Ciebie żal. Taka mściwość i kompleksy mieć w sobie
    - to musi boleć. A skąd wiem że je masz? bo przyczepiłaś się do mnie jak rzep do
    psiego ogona, i robisz bałagan, nie piszesz w temacie tylko wyciągasz jakieś
    bujdy Bóg wie skąd, oraz tradycyjnie super "podchwytliwe" pytania cały czas. Ja
    do Ciebie nie chadzam a Ty za mną tak. I to coś znaczy, bo każda czynność ma
    swoją przyczynę.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 12.06.09, 02:19
    I to mentalność miała lecieć do PKS-u i przywieźć ci coś do żarcia? :)

    Jeśli najpierw przez pół wątku robisz wszystko, żeby mi dowalić a potem piszesz "jeśli cię uraziłem to przepraszam" (cytat z pamięci) to takie przeprosiny są wyjątkowo nieszczere i niewiele warte. Szczególnie, że wyskoczyłeś z nimi po jednej ze swoich kuriozalnych wypowiedzi i wiążącej się z tym twojej wtopie. Na mnie sprawiły wrażenie zwykłej ucieczki, a raczej desperackiej próby, żeby to na ucieczkę nie wyglądało.

    Co do drugiego postu - znowu dorabiasz bezpodstawne teorie. Oczywiście jak się z tobą nie zgadzam to muszę być gruba, głupia i mieć gigantyczne kompleksy (uprzedzam zarzuty - o wszystkim tym pisałeś w innych postach). Jak zwykle nie potrafisz odpisać bez próby dowalenia i wymyślania historyjek na temat realnego życia. Już mnie to nawet nie dziwi.
  • mareczekk77 12.06.09, 02:35
    WR - tak, uciekłem od Ciebie, ale ja to już pisałem wiele razy żebyś mogła się
    napawać swoim triumfem, po prostu robisz bagno wszędzie tam gdzie piszesz, nie
    ma rzeczowej dyskusji tylko śledztwo, analizowanie błędów, i czepianie się
    wszystkiego co się tylko da a dodatkowo kłamstwa, bajki, i nic nie możesz
    udowodnić jak Cię proszę i tak non stop aż z wątku robi się coś czego nikt nie
    chce czytać.

    Dowody? wystarczy wejść w to co piszesz, zero dyskuji, tylko kłótnie, wyzwiska.
    No ale niech będzie ze tak zachowuje się osoba dojrzała (!)

    Dobranoc.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 12.06.09, 16:44
    No proszę, uciekłeś. A paru osobom takie ucieczki wypominałeś, bredziłeś o
    panice itd. Znów moralność Kalego? :P (BTW dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że
    ludziom zwyczajnie może się znudzić prostowanie twoich manipulacji, a nazywanie
    "paniką" milczenia kochanicy jak nie chciała ci się spowiadać z prywatnego życia
    jest już w ogóle kuriozalne).

    > ale ja to już pisałem wiele razy żebyś mogła się
    > napawać swoim triumfem,
    Nie, nigdy czegoś takiej nie pisałeś. Nawet w takiej prostej sprawie musisz
    dramatyzować i robić z siebie ofiarę? Żałosny jesteś.

    A kłótnie sam wzniecasz pisząc obraźliwe teksty i startując do ludzi z
    argumentami ad personam, gdy tylko ktoś ośmieli się mieć inne zdanie.
    Naprawdę myślisz, że będziesz sobie łgał i fantazjował na temat interlokutorów,
    a oni cię pogłaszczą po główce?
  • mareczekk77 12.06.09, 16:46
    WR - no to pokaż mi ten cytat gdzie piszę o panice u Kochanicy :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 12.06.09, 16:51
    WR - może jeszcze dodam, że Ty nie miałaś innego zdania w żadnej kwestii którą
    napisałem, tylko od razu wchodziłaś z awanturą, po wielu perypetiach zrobiłaś
    małe śledztwo, pytałas o źródła wiedzy w tym artykule, odpowiedziałem, po czym
    od nowa zarzuty wobec mnie.

    Czy Tobie nie szkoda czasu na taką dziecinadę? bo mi tak. Zrób lepiej schabowe z
    tej świnki którą przywiozłaś od siebie ze wsi, podjedz, wyjdź może na dwór, dla
    odmiany w dzień :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 12.06.09, 17:35
    Mógłbyś sobie w końcu darować te osobiste wycieczki i kłamstwa na mój temat, bo
    to już się robi nudne. Naprawdę nie potrafisz napisać posta bez chamskich
    tekstów? To dajesz sobie tym rewelacyjne świadectwo.

    I może wyjaśnij mi co rozumiesz przez "śledztwo"? I jeszcze "analizowanie
    każdego słowa". Bo ja sobie niczego takiego nie przypominam, ale niewątpliwie
    nasz forumowy wszechwidzący ideał wie lepiej :P

    > Czy Tobie nie szkoda czasu na taką dziecinadę? bo mi tak.
    Nie wierzę. N-ty raz piszesz, że nie masz czasu ze mną gadać i co? I płodzisz
    kolejne posty, kłamstwa i zmyślone historie. Jeżeli rzeczywiście nie masz czasu,
    to kiepsko to świadczy o twojej odpowiedzialności.

    > tej świnki którą przywiozłaś od siebie ze wsi, podjedz, wyjdź może na dwór, dla
    > odmiany w dzień :)
    O! Rozumiem, że wcale nie zmyślasz na mój temat, a świnkę przywiozła moja
    mentalność :P

    A w ogóle jak ostatnio ci długo nie odpisywałam to też wyskoczyłeś z jakimiś
    "wsiowymi" tekstami. Zdecyduj się na coś. Poza tym taki tekst w ustach osoby
    siedzącej ciągle na forum lub blogu jest co najmniej śmieszny.

    I wiesz, w świetle tego co piszesz naprawdę bardzo ciężko jest uwierzyć w twój
    rzekomy szacunek dla mieszkających na wsi.
  • mareczekk77 12.06.09, 19:52
    WR - ale ja już o tym pisałem. Ale jeszcze raz.

    Dla mnie nie ma znaczenia skąd kto pochodzi, ważne kim jest, jaką jest osobą.
    Może być ze wsi człowiekiem szlachetnym i takie osoby znam, a także z miasta
    prostakiem i prymitywem, i takie osoby też niestety znam. Piszesz ze nie szanuję
    mieszkańców wsi - to nieprawda. Ja szanuję tylko tych którzy na ten szacunek
    sobie zapracują. Nie wystarczy się urodzić gdzieś żeby go szanować. Taki
    szacunek jest nic nie wart.

    Jeśli ja Ci jadę z wsią to tylko dlatego że tak agresywnie i panicznie reagujesz
    na to. A ja gdy byłem w Anglii gdy był kawał o polakach dumnie powiedziałem że
    jestem polakiem. I nigdy się tego nie wstydziłem przy znacznie lepiej ode mnie
    urodzonych ludziach. Ty jako osoba zakompleksiona wstydzisz się że pochodzisz ze
    wsi, bo się naoglądałaś w tv bzdur jakie to miastowe mają życie kolorowe. A tu
    zonk. Powiedz z dumą - tak, pochodzę ze wsi, doję krowy, pasę świnki, bzykam sie
    w sianie z chłopakami, tańczę w remizie. I co, tragedia by była? nie wstydź się
    tego po prostu bo nie ma czego.

    No i jeszcze raz - gdzie pisałem o kochanicy że "panikuje"? kolejna "prawda"?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 13.06.09, 00:15
    > Piszesz ze nie szanuję
    > mieszkańców wsi - to nieprawda.
    Napisałam, że ciężko mi w twój szacunek uwierzyć w świetle tego co piszesz o
    mnie - a to zasadnicza różnica, więc nie manipuluj. I podtrzymuję swoje zdanie -
    skoro wstawki o wsi mają mi dokopać to raczej nie masz o ludziach ze wsi zbyt
    dobrego zdania.

    > Jeśli ja Ci jadę z wsią to tylko dlatego że tak agresywnie i panicznie reagujesz
    > na to.
    Że co? Znów sobie coś ubzdurałeś. Jaka panika? To że prostuję twoje kłamstwa to
    panika? Litości, może jednak używaj tylko słów, które rozumiesz, co?

    A moje "wsiowe" pochodzenie sobie wymyśliłeś od A do Z. Nie masz na takie
    twierdzenie ŻADNYCH podstaw i mieć nie będziesz, bo jest zwyczajnie
    nieprawdziwe. Czyli jak zwykle ordynarne kłamstwo.
  • slawek-dwa-swiaty 13.06.09, 09:22
    Dla Mareczka

    I jeszcze jeden...


    --



    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • slawek-dwa-swiaty 13.06.09, 09:23
    W pierwszym linku (Dla Mareczka) jest o tym, że Kochanica "uciekła",
    w drugim o Justysialkowej "panice"

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • wrr2 10.06.09, 10:30
    Mareczku mógłbyś w końcu przestać łgać na mój temat? Raz (RAZ!) napisałam do
    ciebie coś co podpada pod bluzgi, mianowicie: "robisz z siebie idiotę".

    Kłamstwa jakoś nigdy mi nie udowodniłeś (chyba że policzysz moją jedną
    nieprecyzyjną wypowiedź, którą to ja przytoczyłam, żeby ją wyjaśnić. Więc jeśli
    już to ja ci dałam dowód). Poza tym reszty zarzutów nie poparłeś dotąd niczym.
    Za to plujesz na oślep licząc, że coś się przyczepi.

    A co do "analizowania każdego słówka" już ci tłumaczyłam dlaczego wklejam cytaty
    z twoich postów.

  • mareczekk77 10.06.09, 10:37
    Udowadniałem Ci to kilkadziesiąt razy, ale Tobie chyba trzeba coś przykleić na
    czoło zebyś to dostrzegła.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 10.06.09, 12:03
    WR - "Tchórz
    jesteś i tyle."

    Jestem zszokowany, myślałem że będzie jak zwykle, idiota, kretyn i inne
    wyzwiska, a tu proszę, tylko tchórz. Zmieniasz się na lepsze WR, to chyba
    zasługa moich artykułów :) kto wie, może za parę lat będziesz dyskutować
    używając argumentów a nie kłamstw pomówień i przekłamań. Uznam to za swój
    osobisty terapeutyczny sukces. I nie musisz się mi za to odpłacać, robię to
    gratis - ale jak już będziesz chciała mi się bardzo odwdzięczyć to możesz mi
    przywieźć od siebie z domu trochę jajek, mleka, i mięska, wprawdzie go nie jem
    ale oddam rodzicom :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 10.06.09, 17:15
    Jak zwykle zachowujesz się jak cham.

    Poza tym twoim jedynym sukcesem jest to że częściej używam słów takich jak
    "idiota" czy "głupek", bo doprawdy bez nich ciężko jest skomentować te bzdury,
    które wypisujesz.

    I jesteś ostatnią osobą która może innym wypominać kłamstwa i manipulacje, bo
    chyba nie było wątku, w którym byś się do nich nie uciekał.

    Poza tym to chyba ja powinnam ci o nieco policzyć za naukę, bo kopiujesz moje
    argumenty (często gęsrto od czapy, ale się starasz), pewne moje zagrywki z
    dyskusji... Ale nie mam serca brać od bezrobotnego.

    PS Podobno nie masz czasu, żeby mi odpisywać i w ogóle uznałeś to za
    bezsensowne. Czemu więc dalej to robisz? Czyżbyś jak zwykle pisał bzdury byle
    coś walnąć, a nuż się przylepi?
  • wrr2 10.06.09, 17:18
    Sorry za literówki. Śpieszyłam się.
  • mareczekk77 10.06.09, 20:15
    > Sorry za literówki. Śpieszyłam się.

    Nie ma sprawy, biegnij kochanie bo nie zdążysz na PKS :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 11.06.09, 14:52
    Latarenko od siedmiu boleści po pierwsze nie jestem twoim kochaniem, ale to już
    przerabialiśmy parę razy. Widzę, że jak zwykle piszesz cokolwiek byle dowalić.

    Poza tym kiedyś czepiałeś się że ktoś tam coś zmyślił na twój temat. Więc
    dlaczego sam to robisz i to ciągle? Znowu mentalność Kalego?
  • mareczekk77 10.06.09, 20:09
    WR - jakoś inne osoby umieją mi odpisywać bez wyzwisk. Miłego wyjazdu na wieś,
    może trochę Ci przejdzie nerwica jak sobie popatrzysz na... konia :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • wrr2 11.06.09, 15:03
    To nie nerwica, po prostu mam o tobie bardzo niziutkie mniemanie.

    Inni bez wyzwisk potrafią pisać miło by było gdybyś ty też się nauczył nie
    używać argumetów ad personam i dyskutować bez wynyślania historyjek na
    temat interlokutora co robisz nagminnie.

    PS Podobno miałeś mi nie odpisywać, bo to strata czasu, a ty masz ważniejsze
    rzeczy do roboty. Ale widać nie są ważniejsze niż popisywanie się rynsztokowym
    dowcipem.
  • mareczekk77 11.06.09, 16:37
    WR - no właśnie, toteż nie odpiszę 357 raz na te same zarzuty :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 11.06.09, 16:50
    Mareczek zawsze musi mieć ostatnie słowo.
    Choćby postępował dokładnie odwrotnie do tego co sam pisał to nie
    spocznie póki nie wyjdzie, że zachowywuje sie jak skonczony cham
    (przepraszam).
    Jak inaczej odnieść sie do ciągłych wycieczek personalnych
    (Kochanica Francuza), wysyłania na wieś (obawiam się, że przydałaby
    sie takiemu Mareczkowi wycieczka za miasto) czy rozprawianie o
    zajęciu pozostałych (podczas, gdy sam jest bezrobotny i żebrze na
    blogu o datki)
    Fascynujący przykład typowego życiowego...

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • justysialek 11.06.09, 17:08
    A czytałeś tekst o sobie na jego stronie?

    ... w sumie dobrze, że chociaż gołej baby przed nim nie zamieścił ;/
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • slawek-dwa-swiaty 11.06.09, 17:21
    Widzisz Justysialku

    Ten tekst jest przykładem "stylu" i zachowania się Mareczka. Nie ma
    bowiem w nim ani jednego słowa prawdy o mnie.

    Nieprawdopodobny bełkot złożony z półprawd, fobii, mareczkowych
    widzimisię.
    Normalnie każdy pukt mógłbym rozwinąć i wykazać, ze jest kłamstwem,
    manipulacją i trollizmem w najgorszym tego słowa znaczeniu, ale nie
    chcę zanudzać pozostałych swoją osobą.

    Mareczek ma cechę irytującą polegającą na tak długim powtarzaniu
    bzdetów na czyjś temat, aż sam w te brednie uwierzy. No i tak jest
    ze mną.

    Pozdrrr

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • mareczekk77 11.06.09, 17:21
    Rozumiem że piszesz ze Sławkiem którego nie widzę? i czytałaś o nim artykuł? to
    teraz wiesz czemu zablokowałem tą osobę. Po kilkudziesięciu tysiącach wpisów z
    wyzwiskami które umieścił na moim blogu, na mojej stronie go zablokowałem tak że
    nie może pisać, więc oskarżył mnie o cyberprzemoc, zagroził kolejny raz pójściem
    do prokuratury i zrujnowaniem mnie. Więc z tego powodu właśnie włączyłem sobie
    opcję blokuj, i mam święty spokój od słuchania ze pójdę do więzienia :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 11.06.09, 17:29
    No to ja szybciutko zdementuję.

    Ostatni raz wpisalem się na blogu Mareczka w GRUDNIU. Mimo to ciągle
    bredzi o tysiącach wpisów. Tearz się zrobiło KILKADZIESIĄT TYSIĘCY!
    WOW!

    Nigdy nikogo nie wyzywałem, bo to nie mój styl. Szczytem obrazy w
    moim wykonaniu jest nazwanie kogoś "głupkiem"

    Jeśli ktoś wymyśla coraz większe bzdety na Twój temat (a ja nie
    jestem bezrobotnym) to niech się Mareczek cieszy, ze nie chce mi się
    nigdzie iść po tylu aktach CYBERPRZEMOCY z jego strony (polecam te
    notkę, ciąg bzdetów i przyczynek do dyskusji o trollizmie)

    On naprawdę ma szczęście, ze jest nikim.
    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • justysialek 11.06.09, 22:21
    Szokującym jest dla mnie, że zarzucasz komuś trollowanie (i nie
    wnikam teraz czy słuszenie czy nie), przytaczasz definicje, cechy
    trolli internetowych a nie potrafisz obiektywnie dojrzeć, że te same
    cechy charakteryzują twoje zachowanie na tym forum ;/
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • justysialek 11.06.09, 22:28
    powyższe jest do Mareczka...bo nam się już całkowicie zapętliło
    drzewko!

    Co mam na myśli?
    To:
    pl.wikipedia.org/wiki/Trollowanie
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 11.06.09, 22:29
    Trollowanie to pisanie wbrew czyjejś woli, czego ja nie robię - zakładam wątek,
    a jak wiesz że ja piszę nie w Twoim stylu nie wchodzisz do niego. Proste, ale
    jak widać nie dla Ciebie.

    I mam pytanie - ja nie lubisz np. ubrań danej firmy, to co robisz?

    1. nie kupujesz, nie wchodzisz do ich sklepów
    2. wchodzisz i udowadniasz sprzedawczyniom jakie sa beznadziejne, a gdy Cię
    proszą o wyjście oskarżasz je o cyberprzemoc, trollizm, nienawiść i brak klasy?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 11.06.09, 22:33
    Ostatnio odpowiadam tylko na te posty, w których wspominasz coś o
    mnie/"atakujących cię" lub te w których kogoś atakujesz. Mam prawo
    sobie odpisywać na to, co chcę.

    Przeczytaj definicję, którą ci zalinkowałam to się może dowiesz
    czegoś nowego o sobie.
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 11.06.09, 22:35
    Justysialek - ale to Ty tu przyszłaś !!!!!!!! :))))))))
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 11.06.09, 22:45
    Justysialek - wkleję Ci coś z tego linka który wkleiłaś mi:

    "Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe,
    czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety.
    Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie[2], w którym
    prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie."

    I teraz mi powiedz - w jaki sposób ja dezorganizuję forum kobieta, skoro
    umieszczam w nim wątek, i nie włażę nikomu z butami w inne wątki? po co tu
    przychodzisz? a może to Ty jesteś trollem? :) to już znacznie bardziej pasuje do
    definicji którą mi wkleiłaś.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 11.06.09, 23:09
    > I teraz mi powiedz - w jaki sposób ja dezorganizuję forum kobieta,
    To o twoim trollowaniu:
    Trollowanie czasem bywa stosowane przez lamera – osobę, która
    podkreślając swoje doświadczenie i wiedzę w danym temacie (która w
    praktyce jest bardzo niewielka) próbuje wypowiedzieć się na temat
    wad czegoś/kogoś, próbuje "na siłę" pomóc komuś w problemie etc.
    Kiedy dochodzi do polemiki z osobami bardziej doświadczonymi w
    temacie, lamer może zareagować śmiesznymi i bezsensownymi
    argumentami.

    I to:
    Symptomy trollowania
    -nieumiejętność przyznania się do błędu – troll nie powie, że nie
    miał racji, a także wyjątkowo będzie milczał; najczęściej albo
    zacznie próbować udowadniać, że od początku uważał inaczej, niż
    pisał, a tylko nie został właściwie zrozumiany albo zacznie
    bagatelizować znaczenie swego błędu;
    -chętne używanie argumentów ad personam – atakujących osoby lub ich
    cechy szczególne, jak wiek/zainteresowania/etc., bez związku z
    tematem dyskusji,
    -skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób;
    -częste nazywanie innych trollami internetowymi;
    -wprowadzanie zamieszania w stosunku do własnej osoby,
    przedstawianie siebie jako ofiary;
    -częste zadawanie tych samych pytań, na które odpowiedź została już
    udzielona;
    - konfabulacja np. na temat swego wykształcenia, pracy, pozycji
    społecznej bądź doświadczeń życiowych – celem trolla jest tutaj
    nadanie większego znaczenia swoim wypowiedziom, jako pochodzącym od
    specjalisty, osoby która coś zna z autopsji etc.;


    Rozumiem, że wypraszasz mnie ze swoich wątków.
    Na twoją prośbę znikam więc. Mała strata. Tylko potem nie pisz, że
    uciekłam, bo spanikowałam.
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 11.06.09, 23:27
    Justysia - Boże kochany, czemu zabrałeś tej kobiecie rozum :)

    Komu ja na siłę próbuję pomóc, jak ja piszę w swoim wątku??? i kto z dyskutantów
    ma wiedzę większa ode mnie, skoro nik z blzugaczy mieniących się autorytetami w
    każdej niemal dziedzinie nie wie kto to De Mello? albo Ty - nie wiesz kto to
    jest "jakiś Osho" :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 11.06.09, 22:58
    No i dobrze zrobiłam, bo wytarłeś sobie buzię moim nickiem w
    rozmowie z 2szarozielone (coś o panikowaniu). Skąd mam wiedzieć, czy
    nie robisz tego częściej?
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 11.06.09, 23:00
    Ale przecież Ty panikujesz, nie jest gdy piszesz że znaleziono jakieś moje
    kłamstwo? gdzie, kiedy?

    Piszesz o trollowaniu, a wchodzisz na wątek gdzie nawet nie przeczytałaś tego co
    piszę, co Tobą kieruje, wiesz w ogóle?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 11.06.09, 23:10
    Trollowanie, Mareczku, polega także na rozpowszechnianiu informacji
    mających na celu oczernianie innych osób.
    Jesteś w tym naprawde dobry.

    W Twoim przypadku ma to miejsce u CIEBIE NA BLOGU, bo nie
    dopuszczasz do głosu osób, których zdanie jest odmienne od Twojego.

    Kasowałeś też moje wypowiedzi (ja nie bluzgam i inni krytykujący
    Ciebie tez tego nie robią, co tak usiłujesz wmówić wszystkim).
    Wspierałeś CYBERPRZEMOC obrażając mnie na antyblogu poświęconym
    MOJEJ OSOBIE.

    Kłamiesz, manipulujesz, przeinaczasz fakty.
    Trollujesz, ponieważ robisz to na swoim blogu a niewygodnych
    kasujesz i blokujesz, nie dając choćby mnie czy innym możliwosci
    obrony przed twymi zarzutami. To jest także trollizm.


    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • wrr2 12.06.09, 00:25
    No cóż, skoro notorycznie kłamiesz i manipulujesz, a ostatnio zacząłeś wymyślać bzdury na mój temat w prawie każdym poście, to zarzuty się powtarzają i ciężko, żeby było inaczej. Jak wymyślisz jakąś inną hucpę to postawię ci nowe.
  • justysialek 10.06.09, 00:37
    Gdzie ja panikuję? Wytłumacz mi na jakiej podstawie oceniasz, że ja
    panikuję?

    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 10.06.09, 00:41
    Wiele razy spanikowałaś w trakcie dyskusji o IBS, gdy twierdziłaś że Twoje
    objawy są takie że da się żyć, wiec moje muszą też takie być (!!!) o inwalidach
    też dyskutowaliśmy, z tą różnicą że ja ich znam dość sporo a Ty miałaś jakieś
    ich wyobrażenia, nie wiem, z filmów, gazet?
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 10.06.09, 00:47
    O inwalidach to nie ze mną.

    Najwyraźniej mamy inne wyobrażenie paniki.
    "Panika (lęk paniczny, napad paniki) w swojej rozwiniętej postaci
    jest doświadczeniem ekstremalnej trwogi o swoje życie, która
    występuje bez uchwytnego powodu, a w każdym razie bez przyczyny,
    która by uzasadniała aż takie przerażenie." - nie przypominam sobie,
    żebym takie cos przeżywała podczas dyskusji z Tobą.
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 10.06.09, 00:54
    O inwalidach było z Tobą, poszukaj chyba w wątku blog mareczka77.

    Panika - jest definicja medyczna i życiowa, np ktoś się spóźnia na autobus to
    mówi się że wpada w panikę, co nie oznacza trwogi o życie oczywiscie. Tak jak
    mówicie że ja jestem paranoikiem :Zespół paranoiczny (dawniej paranoja
    prawdziwa, obłęd, z grec. para - "obok, poza" i noos - "rozum, sens") -
    usystematyzowane urojenia, najczęściej prześladowcze i oddziaływania, rzadziej
    wielkościowe lub inne. Omamy występują sporadycznie, struktura osobowości jest
    zachowana.

    Jedyne urojenia jakie mam, to te że rano w spożywczaku bułki mi wykupią.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 10.06.09, 00:58
    Dziewczyny, rano mam znowu badania kolejne i muszę rano wstać, a oczka mi się
    lepią :) dobranoc, miłych snów :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 10.06.09, 00:14
    Oczekujesz, że nieznani ci ludzie będa robili tylko to, co chcesz i
    przewidujesz i co jest ci na rękę. Kiedy dzieje się inaczej
    oskarżasz ich o agresję, nienawiść, kompleksy, wymyślasz jakieś
    powody ich zachowania typu: że są otyli, sfrustrowani itp. Jakbyś
    nie potrafił pojąć, że ludzie myślą inaczej niż ty, są inni, inaczej
    się zachowują, inna jest dla nich definicja normy!


    Masz tu linka do tamtego wątku (poświęciłam się i znalazłam... znowu
    się nie wyśpię):
    forum.gazeta.pl/forum/w,16,89212565,,Blog_Mareczka77.html?v=2
    Jak widać kwestii twojego bloga nie wyciągnęła Kochanica!
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 10.06.09, 00:21

    > Oczekujesz, że nieznani ci ludzie będa robili tylko to, co chcesz i
    > przewidujesz i co jest ci na rękę. Kiedy dzieje się inaczej
    > oskarżasz ich o agresję, nienawiść, kompleksy, wymyślasz jakieś
    > powody ich zachowania typu: że są otyli, sfrustrowani itp. Jakbyś
    > nie potrafił pojąć, że ludzie myślą inaczej niż ty, są inni, inaczej
    > się zachowują, inna jest dla nich definicja normy!
    >
    >
    > Masz tu linka do tamtego wątku (poświęciłam się i znalazłam... znowu
    > się nie wyśpię):
    > forum.gazeta.pl/forum/w,16,89212565,,Blog_Mareczka77.html?v=2
    > Jak widać kwestii twojego bloga nie wyciągnęła Kochanica!


    Tworzę wątek, czyli wklejam art ze swojej strony. Co więc powinna zrobić osoba
    dojrzała emocjonalnie, jeśli nie rozumie bądź nie zgadza się z treścią w nim
    zawartą? nie wchodzi. Ja tak robię. A co wy robicie? wchodzicie i zaczynacie
    mnie obrażać, nie odnosząc się do treści artykułu. Co więc na takiej podstawie
    mam powiedzieć o was? spójrz sama na WR, pisze że mam obsesje na jej punkcie, a
    sama wchodzi na każdy mój wątek, i robi w nim bałagan, analizując każde
    najmniejsze słówko, i wielokrotnie oszukując.

    Zrozumiałaś co napisałem? :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 10.06.09, 00:26
    Dałaś nie ten link co trzeba, wątków o mnie było baaardzo wiele :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 10.06.09, 00:43
    > Tworzę wątek, czyli wklejam art ze swojej strony. Co więc powinna
    zrobić osoba
    > dojrzała emocjonalnie, jeśli nie rozumie bądź nie zgadza się z
    treścią w nim
    > zawartą? nie wchodzi. Ja tak robię. A co wy robicie? wchodzicie i
    zaczynacie
    > mnie obrażać, nie odnosząc się do treści artykułu.

    Zacytuję samą siebie, bo nie ma sensu tego znowu pisać:
    > Oczekujesz, że nieznani ci ludzie będa robili tylko to, co chcesz i
    > > przewidujesz i co jest ci na rękę. Kiedy dzieje się inaczej
    > > oskarżasz ich o agresję, nienawiść, kompleksy, wymyślasz jakieś
    > > powody ich zachowania typu: że są otyli, sfrustrowani itp. Jakbyś
    > > nie potrafił pojąć, że ludzie myślą inaczej niż ty, są inni,
    inaczej
    > > się zachowują, inna jest dla nich definicja normy!

    To jest forum dyskusyjne. Otwarte forum. Oznacza to, że każdy może
    tu wejść i robić co chce (no niby jest netykieta ale ty ją wciąż
    łamiesz i jeszcze nie wyleciałeś, więc widać, jak to działa!). Na
    forach dyskusyjnych ludzie mają zwyczaj dyskutować. Mogą więc pod
    każdym tematem napisać pozytywne i negatywne komentarze. Nie ma
    żadnego prawa, które mówiłoby, że można pisać tylko pozytywne, a jak
    się nie zgadzasz, to nie czytaj!!!
    Poza tym pod twoimi wątkami występuje wiele merytorycznych
    argumentów, tylko ty je odrzucasz, przeinaczasz, nie chcesz
    dyskutować. Nie potrafisz dyskutować i odpowiadać na argumenty.
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 10.06.09, 00:49
    W moich wątkach merytoryczne argumenty? :)))) gdzie? błagam, pokaż mi te
    "argumenty" :)

    Ja łamię netykietę? gdzie? i własnie dlatego ciągle przytaczam przykład tej
    choroby i wyśmiewania się z niej - to kilka Pań ją złamało i cały czas łamie, a
    ja odpowiadam na zarzuty.

    Potrafię dyskutować, zobacz np moją dyskusję z Gobim, mimo że facet odrzucał
    istnienie podświadomości (!) grzecznie i miło w punktach z nim dyskutowałem,
    mimo że mnie wyzywał. I tak jest zawsze, w miarę możliwości staram się
    odpowiadać na argumenty. Odpowiadam też miło na bluzgi, wyzwiska, bo wiem że
    inaczej nie umiecie przekazać swoich uczuć. A kto wie, moze obserwując mnie,
    nauczycie się tego? :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • gobi05 10.06.09, 09:10
    > Potrafię dyskutować, zobacz np moją dyskusję z Gobim,
    > mimo że facet odrzucał istnienie podświadomości (!)
    To nieprawda - napisałem, że jej istnienie jest
    tezą, a nie faktem.
    Wrzucenie do jednego zbioru odruchów, fobii, pomyłek
    i nawyków i _założenie_, że wszystkie one są powiązane
    zależnościami nie dowodzi, że tak rzeczywiście jest.
    Hipnoza nie może być zakwalifikowana jako metoda
    naukowa ponieważ zależy od osoby prowadzącej eksperyment.
    Nie mówię, że psychoanaliza jest bezwartościowa,
    bo zdaję sobie sprawę, że daje poważne sukcesy praktyczne.

    > grzecznie i miło w punktach z nim dyskutowałem,
    Heheheheh, albo coś przeinaczasz albo się obrażasz -
    to nie jest dyskusja.

    > mimo że mnie wyzywał.
    No przykro mi, ale jak dziewczyna nie ma nogi,
    to nie mogę mówić, że ma zgrabne nogi i świetnie
    tańczy. Co o tobie napisałem, to brutalna
    prawda, niestety.

    > I tak jest zawsze, w miarę możliwości
    > staram się odpowiadać na argumenty.
    Mijasz się z prawdą kolego.


    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mareczekk77 10.06.09, 09:46
    To co napisałeś to nie jest brutalna prawda, a Twoje własne brutalne chcenie.
    Gdyby wypowiedziały się tutaj wszystkie ludzkie istoty że piszę źle, to byłaby
    prawda. No to idź zbierać podpisy :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 10.06.09, 12:11
    Parafrazując twoje słowa:
    Mareczku, to co piszesz to nie jest objawiona prawda, a Twoje
    własne "chcenie".
    Gdyby wypowiedziały się tutaj wszystkie ludzkie istoty, że piszesz
    dobrze, to byłaby prawda.
    No to idź zbierać podpisy :)

    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 10.06.09, 14:03
    Pisałem wiele razy że część ludzi mnie olewa, część nie cierpi, a część lubi. A
    lubi mnie sporo ludzi, wystarczy zajrzeć na moją stronę. Nie lubi - ok 20
    nicków, co nie znaczy że osób. Tak samo jest z wami, jestem pewien że to że Ty i
    mąż nie macie prawa jazdy zostałoby uznane przez część ludzi za ekologię, część
    by to zlała, a część by powiedziała że jesteście nieudacznikami.

    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 10.06.09, 15:59
    A co to ma do rzeczy? Jak zwykle odkręcasz kota ogonem!
    Napisałeś Gobiemu wyraźnie, że prawda jest tylko wtedy, gdy wszyscy
    ludzie tak potwierdzą i kazałeś mu zbierać podpisy. A ty masz swoje
    podpisy na swoją prawdę?
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 10.06.09, 16:29
    Justysialek - ale ja nie mam potrzeby udowadniać Ci że to co piszę jest dobre,
    ja to wiem. I wielokrotnie podkreślałem że jest dobre ale nie dla wszystkich a
    dla niektórych jest bardzo złe, na przykład dla otyłych co wierzą że tyje się z
    powietrza i innych różnych "wiar" które z rozkoszą obalam. Za to jeśli Gobi vel
    Łukasz Klimek wchodzi na mój wątek, i pisze mi że piszę fatalnie, to pisze tylko
    swoją własną subiektywną opinię, i niech nie wmusza swojej opinii w usta innych
    ludzi, bo Ci mogą mieć inną. Ale przyjmę tą opinię jeśli wszyscy ludzie na ziemi
    tak stwierdzą - owszem, nadal będę wierzył w siebie, ale idę wam na rękę i
    przyznam się z ręką na sercu że źle piszę.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 09.06.09, 22:59
    PS Podobno nie masz czasu, żeby ze mną gadać. To czemu odpisujesz na każdy mój
    > post?

    Masz rację, szkoda czasu.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 09.06.09, 23:30
    WR - manipulujesz. Jak zwykle :)

    Najpierw sama zasugerowałaś mi że pytanie jest inteligentne, na co
    odpowiedziałem że biorąc pod uwagę okoliczności, czyli nagły odwrót Kochanicy
    takie było - potem wciskasz mi że twierdziłem że było madre, a ja nic takiego
    nie powiedziałem. I takich Twoich smaczków jest wiele.

    Co do agresji - wiele razy mnie wyzywałaś, gdy zebrałem to do kupy i wkleiłem,
    ponieważ oczywiscie zaprzeczałaś, zaczęłaś uważać. A dziś się żółć przelała i
    wyszło szydło z worka :) czemu zawsze jak spotykam w Warszawie osoby ze wsi, to
    są strasznie zakompleksione i agresywne? możesz mi na to odpowiedzieć? ale
    wiesz, tak bez wyzwisk, bluzgów, tak normalnie. Skąd ta potrzeba atakowania,
    wyszukiwania błędów? rozumiem że siedzisz cały dzień po pracy w domu i się
    nudzisz a w weekend jedziesz po wałówkę do siebie, ale czy nie moglabyś jakiejś
    pasji mieć? np zapisać się na callanetics? upiekłabyś wtedy dwie pieczenie na
    jednym ogniu :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 10.06.09, 08:24
    Mareczku, odpowiedz - ile razy nazwałeś innych nienawistnikami,
    zakompleksionymi, grubymi, brzydkimi?

    Nawet jeśli ktoś z Tobą chce merytorycznie krytycznie porozmawiać to
    MA WYJŚĆ na to, ze to Ty masz rację, Ty jesteś "miszczem" i Ty wiesz
    o co chodzi.

    Każesz ludziom szukać, a kiedy Ci podają konkretne linki to się do
    tego nie odnosisz.
    Zarzucasz wszędzie Czytelników swoim życiem prywatnym, ale masz za
    złe, jeśli ktoś to skomentuje inaczej niż "Jaki jesteś silny, jak
    sobie radzisz świetnie, ach, och"
    Piszesz o kupionych butach czy monitorz z żebractwa na blogu, ale
    gdy ktoś ruszy ten wątek i zapyta o cokolwiek zarzucasz mu zawiść...
    Biedny jesteś...

    Dystansu nieco do siebie dystansu - to jest forum.


    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • wrr2 10.06.09, 10:28
    > Najpierw sama zasugerowałaś mi że pytanie jest inteligentne,
    Mareczku może zorientuj się co znaczą "ROTFL" i ":)" wtedy może załapiesz co
    miałam na myśli. I bynajmniej nie było to co napisałeś :) Czyżbyś znów czegoś
    nie załapał?

    Reszta postu, cóż... jak zwykle kłamstwa i manipulacje. I oczywiście starasz się
    mnie obrazić, ale przypadkiem nie wprost, żebyś mógł potem się wyprzeć. Tchórz
    jesteś i tyle.
  • artemisia_gentileschi 09.06.09, 16:26
    justysialek napisała:

    > Ja ci wymienię, bo na pamięć znam, nie muszę przekopywać:
    > ja, Julyana, Kitek_Mały, Kochanica Francuza, Wrr, Durneip, Qw44,
    > Obywatelka Dziopkowa, Lisa Valo;
    > w tym wątku również: Gobi;
    > Ponadto:
    > Sławek, Rafael;

    I jeszcze ja, ja:D
    --
    Rozwody są po to, żeby było lepiej.
    W takim razie, po co są śluby?
  • justysialek 09.06.09, 20:27
    No oczywiście, Ty powinnaś być na pierwszym miejscu! Wybacz za
    niedopatrzenie ;D
    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • artemisia_gentileschi 09.06.09, 21:52
    No dobra, wybaczam;)
    --
    All men are idiots. I married their king.
  • mareczekk77 08.06.09, 00:46
    Nie Liso, większość tego co piszę dotyczy psychologii, zapraszam na moją stronę :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 08.06.09, 16:11
    Rozumiem, że te notki (słowo "artykuł" nie przejdzie mi raczej przez
    gardło), w których Mareczek na początku pokazuje zdjęcia nagich pań
    też mogą być z dziedziny psychologii...
    Ciekawe co na to Freud...

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • kochanica-francuza 07.06.09, 18:28
    kibur napisała:

    > Hehe, daję mu prawo do życia, a już na pewno do opinii.

    Ale on daje sobie prawo do nieomylności. Na krytykę reaguje obrazą krytykujących.


    > Za to znakomita większość nawsadzała gościowi na różne możliwe sposoby.

    Mareczek jest tu znany. Także z rozmaitego wrzucania oponent(k)om.

    Przeinaczania ich wypowiedzi, rzucania fałszywych oskarżeń.


    Opisywania swojego pierdzenia tudzież wydalania.

    Uważania się za nadczłowieka i jedynego wtajemniczonego.

    Porównywania się z Buddą i Jezusem.

    Niereagowania na merytoryczną dyskusję.



    ..bo nikt nie wybaczy odmienności poglądów

    Wklep sobie Mareczka w wyszukiwarkę forum i zapoznaj się dokładniej z bogactwem
    jego postów.


    , i jak nawet
    > nie ubliży bezpośrednio....to pozwoli sobie na teksty typu "pierdzenia i
    > anale"

    Co do analu, Mareczek ma na blogu NOTKĘ na temat swojego uwielbienia dla tegoż.
    Zakładał także na ten temat posty.

  • liisa.valo 07.06.09, 18:34
    Było też o doktoracie z proktologii czy jakoś tak, więc zapewniam, że nie
    powiedziałam nic, czego on sam by nie mówił. Więc nie wyjeżdżajcie mi tu, że
    godność komuś zabieram.
    --
    W chwilach uniesienia mruczę jak bolid.
  • mareczekk77 08.06.09, 00:53
    Doktorat z proktologii, to tekst z mojego profilu randkowego, co wam do niego?
    czy ja was zapraszam na randki? nie! bo lubię ciepłe, radosne i ładne dziewczyny :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kibur 07.06.09, 18:40
    Rozumiem. Faktycznie nie ma go za co lubić.
    Taki mniej więcej wniosek wysnułam po przeczytaniu wpisów
    forumowiczów. No gość antypatyczny i tyle. Ale można mu było życie utrudnić
    bardziej poprzez zajęcie się tematem i rozwinięcie go......o
    ile interesowało to kogoś bardziej niż odbijanie piłki z niegrzecznym
    mareczkiem. Bo nie ma to jak być poza dyskusją we własnym temacie-poście, hehehe.
    Wyciągam więc wniosek,że siłą napędową mareczka jest wasza złośćmi agrecha,
    gdybyście go olali-umarłby z pewnością bolesną śmiercią,
    śmiercią ignorowanego...
    Tak sobie myślę....
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • kochanica-francuza 07.06.09, 18:45
    kibur napisała:

    > Rozumiem. Faktycznie nie ma go za co lubić.
    > Taki mniej więcej wniosek wysnułam po przeczytaniu wpisów
    > forumowiczów. No gość antypatyczny i tyle. Ale można mu było życie utrudnić
    > bardziej poprzez zajęcie się tematem i rozwinięcie go...


    To już przerabiałyśmy. Po raz enty byłoby to samo. Wyrazy uznania dla chwalących
    mareczka, bluzgi dla krytykantów, unikanie merytorycznej dyskusji.




    ...o

    > Wyciągam więc wniosek,że siłą napędową mareczka jest wasza złośćmi agrecha

    Którą w nas budzi swoim zachowaniem.


    ,
    > gdybyście go olali-umarłby z pewnością bolesną śmiercią,
    > śmiercią ignorowanego...

    Ja nigdy pierwsza nie odpowiadam, ale były czasy, kiedy usiłowałam dojść z
    mareczkiem do porozumienia.

    Mareczek cwaniutko umie robić wrażenie, że jednak można się z nim dogadać.

    I on prosi, żeby jeszcze raz mu coś wyjaśnić.

    Po czym znowu pisze, że oponentka nic nie czyta poza pismami babskimi, że jest
    sfrustrowanym pasztetem oraz kłamie i go wyśmiewa.

    Ale on , wielki i wielkoduszny mareczek, da jej szansę, więc niech ona jeszcze
    kolejny raz mu wyjaśni.

    I tak da capo.
  • kibur 07.06.09, 18:56
    Heheheh, najwyraźniej widać,że to strasznie
    nieprzystosowany osobnik, lub że my się nie przystosujemy,
    bo jest pospolitym kłamczuchem, prowokatorem i zwykłą
    niekulturalną ś....ą . Fakt, nie będę zgrywała świętej- wkurzają
    mnie tacy ludzie, nawet bardzo. Nic to, pozostaje mu się tylko
    cieszyć,że nigdy mnie nie wkurzył hahahahha :)

    Wszystkim miłego dnia:-D
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • slawek-dwa-swiaty 07.06.09, 19:25
    Wtedy czepi sie byle czego, złapie jedną osobę, by tylko wątek
    ciągnąć, albo założy nowy.
    To człowiek niereformowalny, który do wiadomości nie przyjmuje tego,
    ze pisać nie umie.
    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • kibur 07.06.09, 20:26
    Napiszę jeszcze raz, bo mi posta wykasowało.
    Mówiłam,że on pisać umie, dyskutować mniej.
    Napisałam również, że musi być z niego niezły psychopatek, skoro tak
    świetnie sobie radzi wśród sfrustrowanych rozmówców.
    Zapędza zdenerwowaną ofiarę do roga, ofiara się denerwuje tym bardziej, im
    bardziej widzi że psychopatek ma ubaw z męczenia ofiary.
    Myślę, że do dziś mogło mu pozostać wyrywanie muszkom skrzydełek.
    Powtarzam im bardziej sfrustrowany oponent mareczka, tym bardziej mareczek uhahany.

    ...mam nadzieję,że tego posta nie wykasuje mi amba;)
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • wrr2 07.06.09, 20:33
    > Mówiłam,że on pisać umie,
    Z tym się nie zgodzę, ale de gustibus...

    > Zapędza zdenerwowaną ofiarę do roga
    Ale on z reguły nigdzie nikogo nie zapędza. Albo się obraża i nadyma albo odwraca kota ogonem i zmienia temat albo rzuca argumentami ad personam. Wg mnie to nie jest zapędzenie do rogu tylko ucieczka. I odnoszę wrażenie, że zdecydowanie brak mu dystansu do siebie i krytyka raczej go irytuje niż bawi. Ale to tylko moje wrażenie.
  • slawek-dwa-swiaty 07.06.09, 20:48
    Zdecydowanie zgadzam się z wrr2.

    Zapędzanie oponentów do kąta jest tylko w jego mniemaniu.
    Gdyby go zapytać o jakiekolwiek konkretne rzeczy z tego, co napisał
    odpowiedź będzie zawsze ta sama:
    albo
    1. popraw sobie samoocenę
    albo
    2. nie musisz na mnie bluzgać, masz kompleksy.
    albo
    3. nie doczytałeś
    albo
    4. podaj dowody

    Tymczasem sam nie potrafi podac żadnych źródeł swej wiedzy o
    prehistorii, zachowaniach czy jakichkolwiek innych OPISYWANYCH PRZEZ
    siebie rzczach.
    Ja już nie mówię o tym, że sam obraża oponentów czy wymyśla na ich
    temat teorie. Im bardziej je powtarza tym bardziej w nie wierzy.
    I tak dalej...

    Nie sztuką jest przepisać kilka tez z książek, sztuką jest
    zastosować je i odnieść do zreczywistych sytuacji w taki sposób, by
    pokazać mechanizmy ich zastosowania, a nie swoje widzimisie (patrz
    wątki na temat: kobiety+samochód+pieniądze - dla Mareczka WSZYSTKIE
    KOBIETY to materialistyczne wampiry)
    Ja już nie mówię o ich seksistowskim traktowaniu

    Pozdrrr

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • kibur 07.06.09, 21:37
    Rozumiem. No cóż, nie on jedyny na tym świecie
    nie posiada wiedzy, za to posiada komputer i umiejętność
    posługiwania się nim....
    Codziennie hartuje mnie i innych świat realny do znoszenia takich gości,gdzie na
    co dzień spotykam\y się z chamstwem i tępotą...
    Co poradzić.

    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • gobi05 09.06.09, 14:31
    Czy mogłabyś mi odpowiedzieć na kilka pytań?

    1. Czy de Mello pisał o zakładaniu ograniczenia
    zdolności przyswajania informacji w momencie narodzin?
    2. Czy jego zdaniem człowiek jest programowany przez
    otoczenie i ma z góry określoną przyszłość?
    3. Czy de Mello przedstawiał społeczeństwo jako cebulę
    (najczęściej stosowanym modelem społeczeństwa
    z podziałem na warstwy jest piramida)?
    4. Czy według de Mello ludzie biedni i niewykształceni
    uważają Boga za bestię? Czy stawia ich w opozycji
    do "wierzących w dobro, miłość i szlachetność"?
    5. Czy de Mello pisze >>czy zostaniesz biskupem,
    satanistą, mordercą, wszystko to jest to samo<<??
    6. A może >>Wszystko w co wierzysz, za kogo się
    uważasz - to kłamstwo. Cała Twoja osobowość jest
    kłamstwem<<?
    7. Czy ktoś, kto wyalienował się ze swego środowiska
    ma prawo traktować ludzi tak, jak lew owce?
    8. Przydługie (przepraszam) cytaty:
    >> Jesteś lwem, a wierzysz że jesteś owcą. Kapłani
    Ci mówią módl się, kreatorzy mody każą Ci kupować
    ubrania, samochody, byś stał się inny...<<
    >> To wszystko jest iluzją. Pod tą kupą szmat, modłów,
    różańców, jest nadal modląca owca która się boi. To co
    jej może pomóc, to wyrzucenie...<<
    Takie gadanie jak przy praniu mózgu - czy to też
    od de Mello??

    9. Na koniec - czy możesz mi powiedzieć, które
    informacje Mareczek77 dodał "niegłupio"?

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • kibur 11.06.09, 01:42
    Tak gobi, zrobię to zaraz jak przeczytasz A de Mello, cokolwiek jego.
    Powiedziałeś,że nic ale to nic jego nie przeczytałeś...
    nie mogę w tej sytuacji nic ci wyjaśnić, będzie to nie fair, bo nie zrozumiesz o
    czym mamy rozmawiać...
    Przeczytaj proszę, pogadamy. Każdy normalny o to by cię najpierw
    poprosił.Ma się to nijak do "udupienia" lub nie mareczkka77,
    Chodzi tylko o stan twojej wiedzy\niewiedzy w temacie.
    Pozdrawiam.
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • mareczekk77 11.06.09, 09:20
    Kibur - akurat pytanie było do Ciebie, ale ja pozwoliłem sobie na nie
    odpowiedzieć w zgodzie z moją skromną wiedzą. A pytania jak widzisz, są
    podchwytliwe i nie mają wiele wspólnego z tym co ja napisałem w artykule, jak
    zwykle :) no ale publiczne powiedzenie ze ja mogę mieć rację, musi być
    bezwzględnie ukarane :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • gobi05 11.06.09, 09:28
    Ja: Czy mogłabyś odpowiedzieć mi na kilka pytań?
    Ty:
    > Tak gobi, zrobię to zaraz jak przeczytasz A de Mello, cokolwiek jego.

    To wiesz co? Jak już się zapoznam z tym
    myślicielem, to nie będę potrzebował znać
    twojego zdania.

    To chyba nie jest zbyt wielki wysiłek,
    powiedzieć czy A. de Mello zajął stanowisko
    w tej czy innej sprawie, albo jaką
    tendencję reprezentuje?

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mareczekk77 11.06.09, 11:34
    Ale fajną dziewczynę poznałem, tzn jeszcze nie poznałem, ale robi to dziewczę 2o
    paro letnie wisiorki, kolczyki, biżuterię, wspaniałe wzory, jestem urzeczony
    nią, szkoda tylko że mieszka kawał drogi ode mnie :( nie ma nic lepszego niż
    dziewczyna z pasją, cos cudownego mniam :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kibur 11.06.09, 18:29
    Gobi, de Mello pisał o odmiennych stanach umysłu, czy zdajesz sobie sprawę,że co
    człowiek to inaczej postrzega sprawy, inaczej widzi świat i siebie w nim. Jasne
    że można zrobić z siebie durnia i odpowiedzieć na twoje pytania prostym "tak" i
    "nie", nie jestem taka świetna jednak,żeby człowiekowi, który nie zna deMello,
    pisać tak i nie przy pytaniach. Nawet z ludźmi którzy czytali wszystko deMello,
    po kilka razy, nie znalazło się wspólnego poglądu na kwestie, pewne kwestie. No
    przecież musiałabym mieć nie po kolei, aby odfajkować ci te pytania, to tak
    jakbym miała opowiadać niewidomemu jak wygląda kolor zielony. Poznaj deMello,
    sam zobaczysz. Pierwszy raz czytałam go w wieku 17 lat, powracałam
    latami.....pewne sprawy zrozumiałam dopiero po 30-tce.... Taki jest deMello.
    Interesujący.

    Pozdrawiam
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • slawek-dwa-swiaty 11.06.09, 18:39
    Ale mnie się wydaje, że pytajaca jasno chciała dowiedzieć się, czy
    można de Mello interpretować właśnie w taki sposób jaki to zrobił
    Mareczek.
    Pytania są postawione konkretnie i odnoszą się wprost do wpisu
    Mareczka. Bo on tak je ujął. Czy jest to ujęcie słuszne według
    Ciebie?

    Wyobraź sobie, ze komuś masz w prosty sposób, mając do dyspozycji
    kilka zdan, wytłumaczyć pewne KONKRETNE tezy de Mello. Inni go nie
    znają - chcą się dowiedzieć.

    I ja proszę, spróbuj, bo i mnie to interesuje jako Czytelnika,
    chociaż w życiu staram się postępować według siebie, a nie książek.
    Pozdrawiam mocno
    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • kibur 11.06.09, 19:50
    No dobrze. Postarałam się i poczytałam wszystko mareczkka w tym
    poście...aby wiedzieć o czym mówię, jakim człowiekiem jest mareczekk.
    Zaznaczam, A.deMello pozostawiał każdemu wolna rękę co
    do interpretacji swoich przekazów, w pewnym sensie, gdyby nie to
    że był zakonnikiem, myślę,że powiedziałby nawet:"lata mi jak
    sobie to interpretujecie".
    Na początek polecałabym wam najsławniejszą chyba jego książkę:
    "Przebudzenie", zarazem książka trudna, jeśli za bardzo jest się przyrośniętym
    do swoich poglądów, spraw ulubionych i zakochanym we
    własnym światku. Co robi w niej de Mello?, no cóż, burzy spokój i poczucie
    stałości wszystkiego co znasz od dzieciństwa do dziś. Obśmiewa uczucia i reakcje
    na nie, obśmiewa nasze poczucie bycia świetnym,dobrym,wiernym,uczciwym, wyśmiewa
    się z nas gdy jesteśmy tacy siebie pewni, jak i pewni siebie nawzajem;)
    Potrząsa zdrowo każdym kto umierał z miłości, porzucony, nigdy się już nie
    podnoszącym....
    Potrząsa tymi, którzy są kochani miłością dozgonną, przypomina im jakimi
    durniami są-dokładnie takimi samymi jak ci pierwsi!
    Nic nie jest stałe, nic nie jest na zawsze,a zwłaszcza kłamstwo...jednak wielu o tym
    nie wie i da sobie wmówić....że, na ten przykład, jest owcą.....
    gdy tak na prawdę każdy z nas jest wspaniałym lwem, któremu tylko
    od maleńkiego wmówiono bzdury, aby było łatwo manipulować nim. Każdy jest lwem,
    pięknym, majestatycznym....tylko musi to odkryć, sam. DeMello pomaga w tym.
    Nikomu nie umniejsza, nie ubliża, daje tylko trochę po pysku, tak na
    otrzeźwienie :-)

    A tu pozwolę zacytować sobie deMello, taki banał, a jednak ilu się
    nad tym zastanawia "Pomyśl o jakichś bardzo bolesnych wydarzeniach z twego
    życia. Za ile z nich jesteś dzisiaj wdzięczny, ponieważ dzięki nim zmieniłeś się
    i dojrzałeś. Oto prosta prawda życiowa, której większość ludzi nigdy nie
    odkrywa. Szczęśliwe wydarzenia sprawiają, że życie jest czarujące, ale nie
    prowadzą do odkrywania prawdy o sobie ani do duchowego wzrostu, ani do wolności.
    To jest zarezerwowane tylko dla rzeczy, osób i sytuacji, które sprawiają nam
    ból. .."

    Myślę,że warto poczytać. Mnie "oświeciło" po kilkukrotnym czytaniu, oczywiście
    na przestrzeni lat. Nie wielu znam bystrzaków, że przeczytali,wdrożyli, i żyli
    długo i szczęśliwie, hehehe. To książka przewodnik. Żeby było śmieszniej, mała i
    nie pozorna:-)
    Ufff, ale nagryzmoliłam,za dużo....

    Pozdrawiam serdecznie.
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • mareczekk77 11.06.09, 20:33
    Pamiętam jak pierwszy raz czytałem przebudzenie, Mello był geniuszem i rozbijał
    samozadowolenie z siebie człowieka w drobny pył, jego poczucie bycia dobrym,
    uczciwym, porządnym. A po książkę brzydką z okładki niestety, sięgnąłem widząc
    furię pewnego Pana, żarliwego katolika który ją przeczytał do połowy i krzyczał
    że Mello pójdzie do piekła na wieczność za to co pisał, za rozbijanie jedynej
    wiary i takie tam, bredzenie, a znając tego Pana, wiedząc jak bardzo jest
    przepełniony nienawiścią więc jak dwa dodać dwa równa się cztery, wiedziałem że
    książka "coś" musiała w sobie mieć. I miała.
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kibur 11.06.09, 21:08
    Tak, to prawda, Anthony de Mello, rozbija samozachwyt człowieka w drobny pył.
    Fantastycznie rozprawia się z każdą ludzką emocją; jesteś świetny-daj
    spokój,przestań,jesteś do niczego,parszywie się masz i postrzegasz-odpuść,
    również przestań.
    Wielu moich znajomych utknęło gdzieś na stronach, nigdy
    nie kończąc, a nie wspomnę o następnej książce
    "Wezwanie do miłości". De Mello odziera ze złudzeń, nie karmi papką,
    kto chce-czyta, kto umie-rozumie, w końcu nic na siłę, zawsze można sięgnąć po
    "zapałkę na zakręcie" czy jakiś komiks ;-)
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • mareczekk77 11.06.09, 21:18
    Modlitwę żaby 2 części zgłębiam do dziś, po raz setny :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 11.06.09, 21:41
    W takim razie z czystym sumieniem mogę stwierdzić, ze nie zgadzam si
    z tym Panem.
    No i wiem po kim Mareczek promienieje tym samozachwytem.

    I powiem z własnego doświadczenia, ze nie jest to postawa najlepsza,
    bo funkcjonujemy wśród ludzi i nie możemy im narzucać siebie i
    zdania o sobie - najwyżej to oni sami powinni nas uznawać za kogoś,
    komu warto poświęcić uwagę.

    Nieprawdą jest też, że w młodości nasiąkamy bzdurami. Taka wiara nie
    jest bzdurą. Bzdurą jest jej interpretowanie na swoje potrzeby -
    sama w sobie jest czystym dobrem i stawianie jej jako czegoś złego,
    co nam wpojono, a Boga jako bestię - jest sporym nieporozumieniem.

    Wybacz, ale po tym wstępie nie zachęciłaś mnie do lektury. Nie lubię
    Panów zakochanych w sobie, ktorzy usilnie wmawiają, ze kochają cały
    świat.
    Pozdrawiam mocno
    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • kibur 11.06.09, 22:16
    Dlatego tytuł nie od parady "Przebudzenie". Nikt nie lubi,
    gdy go się szarpie o barbarzyńskiej 6.00 nad ranem, aby mu powiedzieć, że
    powinien już wstawać. Śpiący nie przyjmie z wdzięcznością tej wiedzy. To logiczne.
    Ale ale, ja miałam teraz zapytać, na początku dyskusji, przez bardzo długi czas
    wszyscy ubliżali gościowi, wyzywali od domorosłych itd,
    każdy twierdził,że znowu coś zmyśla, wymyśla przypowieści tym razem...a tak
    naprawdę, to była czysta kompromitacja, nikt z was
    nie przeczytał, tylko ubliżał. Kurcze, dziwne to, no nie?
    Nawsadzać komuś od durniów, kto, jak na ironię- jedyny wie co czytał....

    Nie "koleguję" się ani z mareczkkiem ani z wami.
    Myślałam,że będzie z kim o czym pogadać...
    Ale tak jak mówię, jeszcze są komiksy
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • mareczekk77 11.06.09, 22:34
    Przebudzenie jest bolesne, ale na dłuższą metę daje wielką wolność i radość.
    Choćby to że ja wiele lat myślałem o sobie jako o wielkim dobroczyńcy, bo czasem
    dawałem zebrakom jakąś kasę. Ta książka, a także Osho otworzyły mi oczy, że tak
    naprawdę za złotówkę podnoszę sobie humor i samopoczucie. Albo cierpienie że
    ktoś mnie obraził, czy odtrącił - to nie mnie odtrącono, a jakiś człowiek
    odtrącił swoje wyobrażenie mojej osoby. I szereg takich perełek które sprawiają
    że żyje się po prostu przyjemnie.

    Inna sprawa to wypieranie rzeczywistosci, i to opisuję ciekawie w dziale "Duże
    piękno", tylko że tu nie ma dużo komentarzy gdyż ja niedawno przeniosłem bloga z
    onetu na nową stronę, i szkoda że nie ma tych komentarzy, bluzgi, wyzwiska,
    klątwy :) bo? bo napisałem że tyje się od jedzenia :) i tak ludzie wypierają,
    fajki ok bo na coś trzeba umrzeć, nie tyje się od jedzenia i braku ruchu tylko
    od genów i tarczycy, i szereg innych mechanizmów które niszczą życie temu kto je
    stosuje. A tu na forum jest dokładnie to samo, ludzie po prostu wolą spać, tylko
    że nie widzą że śnią koszmar :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • justysialek 11.06.09, 22:49
    Wiesz, nie bardzo rozumiem o co ci chodzi.
    Mareczek w pierwszym poście napisał, że przedstawia tezę niejakiego
    de Mello?! NIE
    Założył post pt:"Czytaliście Przebudzenie de Mello? Co o tym
    sądzicie?" NIE
    Już od dawna sprzedaje tutaj rózne mądrości twierdząc, że jest
    pisarzem/psychologiem/terpeutą i że to jego przemyślenia. Nie
    dziwne, że po odkryciu prawdy (nie było to trudne, bo sam o tym
    pisze na swoim blogu) zaczęliśmy każde jego słowo podejrzewać o
    kłamstwo. Poza tym już tutaj pisano, że wcześniejsze mądrości oparte
    były na jakimś Oshio.

    --
    My pretty mouth will frame the phrases that will
    Disprove your faith in man
  • mareczekk77 11.06.09, 22:56
    Po odkryciu jakiej prawdy? zaczyna się robić ciekawie, zaraz upokorzoną
    intelektualnie kobietę w akcji :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • mareczekk77 11.06.09, 22:57
    Na jakimś Osho... :))
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kibur 11.06.09, 23:12
    justysialek, ale....ja właśnie o tym mówię, pomyśl....
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • gobi05 12.06.09, 08:38
    > każdy twierdził,że znowu coś zmyśla, wymyśla przypowieści tym razem...a tak
    > naprawdę, to była czysta kompromitacja, nikt z was
    > nie przeczytał, tylko ubliżał. Kurcze, dziwne to, no nie?
    W tym właśnie problem, że przeczytałem
    i zrozumiałem. Słowo przypowieść nie pasuje
    do tamtej historyjki - to po pierwsze.
    Po drugie, było to opowiadanie buddyjskie, ALE
    w oryginale matka tego osobnika nie puściła się,
    a na owce nie napadły lwy (i on nie przyłączył
    się do napastników) - przeróbki diametralnie zmieniły
    jego sens. Kto odkryje, że jest nadczłowiekiem,
    ten może z ludźmi postępować tak, jak lew z owcami...
    A miszczunio chce odgrywać rolę mentora.
    Wyjątkowo mnie ta wizja zdenerwowała.

    > Nawsadzać komuś od durniów, kto, jak na ironię- jedyny wie co czytał....
    Ależ on się nie chwalił, że czytał, tylko że
    wymyślił te rzeczy. I - niestety - to prawda.
    On pisze co myśli. Gdybym napisał, że jest
    durniem, to byłoby wręcz sympatyczne.
    Ja napisałem, że jest małym obrzydliwcem.
    A ty mi mówisz, że taka filozofia pochodzi
    od A. de Mello - chrześcijańskiego bądź co bądź
    filozofa. To ja pytam, w którym miejscu?!
    Osiem konkretnych pytań, oraz dziewiąte - co
    pochodzi od samego mareczka77? Piszesz dużo,
    ale unikasz odpowiedzi - zupełnie jak mareczek77.
    On też zawsze przeinacza albo odwraca uwagę.

    --
    Edukacja - wyrównać szanse. Ale szanse do czego?
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=82480115
  • mareczekk77 12.06.09, 10:17
    Gobi/raffaell/myinspire/łukasz klimek - kłamstwo na kłamstwie, ja rozumiem że
    trzeba ukarać tego co śmiał mieć inne zdanie niż kolektyw, ale na Boga, przecież
    Ty mi robisz reklamę kłamiąc tak prosto w oczy :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • kibur 11.06.09, 22:48
    Muszę jednak dodać i przeprosiny. W sumie to moja wina slawek-d-s,
    że nie przeczytasz A.de Mello. Jest mi przykro, ale łatwiej
    mi się myśli w środku-samej, nie wychodzi mi najlepiej informowanie innych "na
    głos",w mowie czy w piśmie.
    Jednym wychodzi to rewelacyjnie, innym mniej.
    Przykro mi,że spaliłam ci szansę na poznanie wartościowego człowieka.
    Naprawdę, przesympatyczny gość, ja jako informator-niezbyt udany :)

    Pozdrawiam.

    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • mareczekk77 11.06.09, 22:55
    Obawiam się że Sławek nie jest osobą zainteresowaną przebudzeniem :)
    --
    Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
  • slawek-dwa-swiaty 11.06.09, 23:20
    Widzisz, Kibur, kwestia jest tego typu, że ja żyjąc bez mądrości de
    Mello naprawdę doskonale sobie radzę.

    Nie jestem bezrobotny, nie żebrzę u siebie na blogu, nie zmuszam
    innych do czytania mych mądrości, a blog traktuję jako zabawę. Na
    tym forum też się bawię, a nie lansuję.

    Jeśli "przebudzenie" ma oznaczać to, co robi Mareczek to ja
    podziękuję po raz wtóry.

    Spojrzyj na niego jak na kogoś, kto dużo mówi, ale nie robi zupełnie
    nic, bo wszystko to, co usiłuje nam wmówić jest tylko powieleniem
    słów inych ludzi.

    Czy uważasz, że udzielanie się na forum GW ma jakiś większy życiowy
    sens? A pisanie bloga, w którym przepisuje się tezy jednego czy
    drugiego i zamieszcza przy tym fotosy gołych bab?
    Czy na tym polegać ma przebudzenie?

    Według de Mello śpię, a mam wszystko. Rodzinę, dom, pracę... jestem
    na tyle spełniony, że mogę się udzielać w sieci i robię to z
    przyjemnością, a nie z poczuciem misji.
    Kto jest bardziej świadomy i żyje?

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • kibur 11.06.09, 23:41
    "Kto jest bardziej świadomy i żyje? "

    To nie jest konkurs.....tak mi się wydawało przynajmniej.
    Kto jest bardziej świadomy tego nie wiem, ale nie sądź autora
    i lektur po ludziach jacy go czytają. Chwila w której "Isabela-blog" będzie
    czytana przez ciebie, nie doda to temu bazgrolstwu powagi, moment w którym
    satanista ukończy Bublię, nie
    ujmie to Księdze ze świętości.... Mam nadzieję, że rozumiesz co chcę powiedzieć.
    Nie możesz, a raczej możesz, czemu nie?Tylko po co? :
    "Jeśli "przebudzenie" ma oznaczać to, co robi Mareczek to ja
    podziękuję po raz wtóry." Mareczek przeczytał, liter i sensu nie wyczytał na
    amen, nie zostało utracone bezpowrotnie. Mówisz trochę tak, jakbyś nie chciał
    czytać po mareczkku, tak jak nie chce się po kimś jeść zupy. Zresztą....jakie ma
    to znaczenie....
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • kibur 12.06.09, 00:39
    Slawek-d-s, napisałam na priwa, bądz tak uprzejmy i odpowiedz,
    jeśli łaska....
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • slawek-dwa-swiaty 12.06.09, 08:12
    Widzisz, Kibur...
    To jest tak.
    Mareczek tym i pozostałymi wpisami chce stworzyć wrażenie, ze oto
    jest najmądrzejszy, najwspanialszy, najbardziej oczytany i na
    świecie jedyny, kory wybrał słuszną drogę.
    Z tym, że życie to nie forum sieciowe - nie wystarczy przeczytać
    kilka książek i spisać ich tezy dołaczając do tego nieudolneh
    przykłady z własnego życia.
    Trzeba przede wszystkim żyć. Trzeba zadbac o życia tego podstawy.

    A podstawami są praca (lub ogólnie stałe źródło zarobkowania),
    rodzina (w szerokim tego słowa znaczeniu), dobre kontakty z ludźmi,
    realizowanie swych możliwości i talentów.
    Z tego wszystkiego Mareczek robi może tylko tę ostatnią rzecz i to
    marnie (sądząc po ocenach jego działalności).

    Tym niemniej nie przeszkadza mu to mądrzyć się tu, pisać o swej
    wyższości, obracać kota ogonem, obrażac ludzi.
    Książka? Firma? To wszystko JUŻ miało być. Gdzie jest? Od roku
    czytam tylko o planach. "Jak to zrobię to będę bogaty" - pisze
    Mareczek. Tylko czemu wciąż nic nie robi?
    Zapytam raz jeszcze: czy na tym ma polegać "przebudzenie"?

    Czy to "przebudzenie" to w istocie pycha, próżność, nieobiektywne
    spojrzenie na rózne sprawy, megalomania, mitomania, narcyzm,
    nieumiejętność dyskusji, obrażanie ludzi i wpychanie im w usta
    słów,których nie było?
    Bo to nijak sie ma do asertywności i do poczucia własnej wartości.
    Te umiejętności bowiem również wymagają obiektywizmu i dystansu do
    siebie. Szczególnie w sieci.
    Pozdrawiam mocno
  • kozica111 12.06.09, 08:24
    Panie Sławku, ma Pan obsesje-mareczkoholizm. Biorąc pod uwagę Pana wiek i jakieś
    tam doświadczenie życiowe jest to niepokojące.Nieważne jak sie zachowuje Marek
    bo pewnie zaraz usłyszę cała litanie co to on zrobił, co napisał lub czego nie
    zrobił i nie napisał....To bez znaczenia, szokujące jest dla mnie Pana
    zachowanie w odniesieniu do artykułów które czytałam na Pana blogu.Wstyd.Już nie
    będę ich czytać bo rozmijają sie one z tym co jest prezentowane przez Pana
    tutaj.Czyli sa nieszczere.
    Zieje pan nienawiścią, jadem, złośliwością.Dla takich emocji nie ma
    usprawiedliwienia.Człowiek z klasą tak sie nie zachowuje, a jego postawa o ile
    jest naturalna i szczera nie ewoluuje ze względu na zachowania otoczenia.
  • slawek-dwa-swiaty 12.06.09, 08:45
    I jak tu się odnieść do takiego tekstu?
    Ani specjalnego sensu, ani rzetelnych argumentów.
    Nie ocenia się ludzi po tym czy są za czy przeciw określonej osobie,
    ale po stylu ich wypowiedzi. Jak ja mam to ocenić?

    No dobra - zapytam.
    Co w tm, co napisałem jest nieprawdą?
    Czy wiesz co to jest nienawiść? Ja nie...

    --
    Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
  • kibur 12.06.09, 18:05
    Tak jak kozica111, poczytałam Slawka blog, na który sam chętnie zaprasza. Tak
    jak napisałam Sławkowi na priva :a w diabły już z tym de Mello...po tym co
    przeczytałam na Sławka blogu, szele mi opadły, takiej hipokryzji dawno nie
    widziałam. Cóż-teraz czekam na odpowiedz Sławka na poczcie....jeśli będzie się
    upierał, i prosił o dowody, tak jak kozicę111, to przedstawię czemu nie. Ale
    uwaga, nawet gobi może być zniesmaczony. Tak Sławek, jest w tobie b.dużo złości,
    A nienawiści do "innego" mareczkka mógłbyś uczyć...
    Szanuję,że masz rodzinę, pracę, zarobki, rany ja też mam, no i co z tego wynika,
    że ten kto nie ma pracy, rodziny, zarobków....to na odstrzał. Tak często to
    powtarzasz....że strach nie mieć rodziny, pracy itd itp.
    Nie myśl teraz o mareczkku, deMello, powiedz mi, co ty bredzisz na swoim blogu,
    a co ty wypisujesz tutaj????
    --
    "Postrzał w klatę to sposób, w jaki Natura sugeruje Ci, żebyś wyluzował."
  • slawek-dwa-swiaty 12.06.09, 19:07
    Oj, oj... ale Cię poniosło.

    Czy ja gdzieś tu napisałem, że osoby bez pracy, rodziny są na
    odstrzał? Nie przypominam sobie.
    Zauważyłem hjedynie, ze bez nauk de Mello doskonale można sobie
    radzić w życiu. To napisałem, nic innego - reszta to spora
    nadinterpretacja.

    I to samo pytanie:
    Co z tego, co napisałem o Mareczku jest nieprawdą? Jak możesz mylić
    nienawiść z oceną tego, co ta akurat osoba tutaj (i nie tylko tutaj)
    pisze.
    A może podobają Ci się "wsiowe" wtręty kierowane do Kochanicy czy
    wrr2?
    Czy tego też uczył de Mello?

    I jeszcze jedno - w stosunku do takich narcystycznych osób jak
    Mareczek na moim blogu prezentuję dokładnie takie stanowisko jak
    tutaj. Ale żeby to wiedzieć nie wystarczy przejrzeć kilku notek.
    Zawsze drażniło mnie poczucie wyższości ludzi, ktorzy de facto
    niewiele mają sobą do zaoferowania, a nazywanie siebie Mistrzem,
    Nauczycielem w kontekście gołych bab na blogu jest chyba