"Stara" dziewica Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam 30 lat (no z kawałkiem).
    Jestem dziewicą.
    Już słysze te śmiechy.
    Sama uważam, że to dziwne.
    Jako młoda dziewczyna byłam strasznie gruba, brzydka.
    Przez to strasznie nieśmiała, wyobcowana.
    Chłopcy nie umawiają się z takimi dziewczynami.
    Ogromnym wysiłkiem udało mi się zmienić swój wygląd.
    Schudłam ponad 30 kilo, zadbałam o siebie.
    Teraz jestem w miarę ładną, szczuplutką, zadbaną kobietą, która może
    zainteresować faceta.
    I właśnie tu pojawia sie problem.
    Boję się, że jak dojdzie do czegoś więcej to facet tak zwyczajnie
    mnie wyśmieje, że w tym wieku jestem jeszcze dziewicą.
    Nawet jeśli będzie taktowny to pomyśli, że jestem jakaś szurnięta i
    każe mi spadać z łóżka.
    Może dać sobie spokój z sexem i do końca życia być dziewicą?
    Z drugiej jednak strony chyba szkoda pozbawiać się tak fajnych
    doznań na zawsze.
    Tym bardziej, że nabieram coraz większego apetytu na sex, chociaż
    wiem o nim tylko teoretycznie.
    Co o tym wszystkim sądzicie?
    Chętnie spojrze na swój problem oczami innych.
    Nie mam ochoty na wizyte u psychologa, tym bardziej u seksuologa.
    • idź do ginekologa, niech cię pozbawi błonki, a co do reszty, to się nie martw,
      ludzie mają za sobą różne doświadczenia, różne rzeczy ich podniecają, więc i tak
      nie wiadomo, na kogo się trafi i czy mu się spodoba, to, co masz do zaoferowania.
      --
      chłe, chłe
      • wg mnie to nie blonka jest problemem ale to nowe uczucie w pochwie, koniecznosc
        rozluznienia miesni - mysle, ze na tym polega strata dziewictwa i stad bol czy
        raczej dyskomfort - chyba nie warto tego powierzac ginekologowi :)
        • Do nowego uczucia w pochwie to można się przyzwyczaić przy pomocy wibratora. Bo
          tego to faktycznie ginekolog nie załatwi. ;)
          --
          69 i pół
        • Też jestem zdania, że nie warto tego powierzać ginekologowi.
          Zresztą nie chodzi tylko o samą błone, nie boje się lekkiego bólu
          czy dyskomfortu.
          Chodzi o brak doświadczenia i o to czy facet będzie miał ochote
          pomóc mi je zdobyć.
          • to jest natura, tu nie trzeba niczego zdobywac, jest takie powiedzenie 'proste
            jak ciupcianie', sama mozesz zobaczyc na redtube.com :)
            • Głupi pomysł, jeszcze pomyśli, że trzeba wywijać takie akrobacje jak te panienki
              tam... ;-)

              --
              Here we go, some things are inevitable
              Don't we know, it could be so beautiful
              It's too real, situation flammable
              Love is, love is, love is....
            • mahadeva napisała:

              > to jest natura, tu nie trzeba niczego zdobywac, jest takie powiedzenie 'proste
              > jak ciupcianie', sama mozesz zobaczyc na redtube.com :)


              Tak sunia jesteś prosta jak budowa cepa.

              Sunia podasz wreszcie łapę?

              Opisz lepiej swoje przygody w hotelach ze starymi oblechami -tak jak to
              opisywałaś dobry rok temu na tym forum.

              I dowiem się wreszcie co z tym panem dyrektorem?
              Opisz dokładnie gdzie się z nim ru.chałaś, jak i dlaczego.
              Wczoraj słyszałem, że w schowku jakimś, ale to od pana dyrektora słyszałem.
      • Lepiej niech znajdzie fajnego faceta.
        Szkoda to zostawiać chirurgowi.
        Pierwszy raz może być cudownym przeżyciem, kiedy robi się to z
        odpowiednim facetem.
      • Też uważam, ze powinnas w inny sposób niż poprzez stosunek pozbawic
        się błonki
    • To sprobuj z takim facetem, ktory Cie nie wysmieje. Strata dziewictwa to fajny
      zabieg. Tylko musisz wyluzowac. Jesli facet wyrzucilby Cie z lozka za
      dziewictwo, to naprawde nic dobrego nie moglabys sie po nim spodziewac. Poza tym
      powiem mu to jak najszybciej, jesli Cie to stresuje. Nie trac juz czasu i do
      dziela.
      PS. Co do wieku - no szkoda, ze nie zrobilas tego wczesniej, ale nie ma co
      plakac nad rozlanym mlekiem, tylko trzeba brac sie do roboty. Rozne glupoty
      ludzie robia. A przeciez 30 to atrakcyjna kobieta, wiec nie mozna mowic, ze jest
      za pozno na seks. Ja dopiero teraz mam pierwszy powazny zwiazek.
    • To jest zart?

      Jezeli istniejesz to przy odpowiednim facecie trema ci przejdzie.

      a tak z ciekawosci: czy ty sie masturbujesz? czy posiadasz
      wibrator?

    • No dobra, ale pytasz, bo jesteś z kimś i boisz się, czy tak się tylko martwisz
      na zapas?

      --
      I am in love with a robot
    • Dziewczyno, dokonałaś wielkiej rzeczy, pokonując poważną nadwagę, a boisz się
      jakiegoś gnojka, który wyśmieje Twoje dziewictwo? Nie ma się czego bać. Poza tym
      mężczyzna wcale nie musi zauważyć, że byłaś dziewicą.
    • Zdarzyło się dziesięć lat temu, że zaufała mi dziewczyna, która również - jak się okazało - była "starą dziewicą". Byłem tak zdziwiony tym faktem, że nie zdecydowałem się owego wieczora na seks z nią, mimo jej szczerych chęci. Myślałem, że daję tym dowód swojego szacunku dla niej i nie chciałem okazać się łowcą hymenów. Chciałem zorganizować jakąś romantyczną scenerię, wieczór przy świecach czy łąkę przy wodospadzie, więc ograniczyłem się jedynie do pieszczot.
      A ona... no cóż, ona strasznie tę moją wstrzemięźliwość przeżyła. nastepnego dnia zerwała ze mną kontakt, a mnie do dziś gryzie sumienie.
      Tłumaczyć może mnie jedynie to, że byłem młody i głupi :)
      --
      Ten z przeciwka, co ma kota i rower
    • Jak mawia mój dziadek:
      "Jeśli się czegoś boisz to zrób to a strach szybko minie"
      :)
      --
      "Life is brutal and full off zasadzkas"
      ...Club 54...
    • pierwszy raz z blona moze nie byc specjalnie przyjemny, akurat mowie
      to na podstawie wlasnych doswiadczen, wiec jak ci blona tak bardzo
      przeszkadza to idz do ginekologa jak to juz ktos wyzej madrze
      zasugerowal. a potem idz na zywiol:-)
    • Ala, dziewczyno, Ty sie nie przejmuj bo naprawde nie ma czym!!! Ja
      bylam w podobnej sytuacji: bylam chyba z miesiac przed 30stka,
      poszlam do lozka z facetem ktory seks uprawial od jakis kilkunastu
      lat, w tamtym czasie zaczelismy sie spotykac bo obydwoje wpadlismy
      sobie w oko.Jak mu powiedzialam jaka jest sytuacja to byl zdzwiony
      ale wcale nie myslal o mnie jako dziwadle! Powiedzialm mu wprost ze
      wczesniej przez dlugi czas nie bylam na to gotowa, a potem musialam
      troche czekac bo nie bylo wokol mnie nikogo odpowiedniego.
      Facet juz po wszystkim powiedzial mi ze czul sie wyrozniony ze to z
      nim mialam pierwszy raz (a niech tam, niech sie czuje, jak to
      chcialam miec z glowy)i jedyne to nad czym sie zastanawial to bylo
      to ze moze lepiej by bylo zebym to zrobila z kims z kim bede w
      dluzszym zwiazku. My poszlismy do lozka po trzecim spotkaniu. No i
      jeszcze moze dodam ze on sam pochodzi ze srodowiska gdzie wiekszosc
      dziewczat w wieku 17-18 lat to juz ma za soba.
      Naprawde nie ma nad czym sie zastanawiac, jak spodoba Ci sie ktos na
      tyle ze chcialabys z nim to zrobic to idz na calosc. Z pewnoscia
      bedzie zdziwiony ale dlaczego mialby Cie z lozka wyrzucac???Powiedz
      mu wczesniej i wierz mi ze wszystko bedzie w porzadku!!!
      PS - a po co Ci do chol... jasnej wizyta u psychologa czy tez
      seksuologa, he?
    • Powiem tak: nie martw się na zapas. Jak będziesz w fajnym, dojrzałym związku to te obawy miną.

      A psycholog czy seksuolog to po co? Tak na zapas;)?
    • na powazny zwiazek to ja bym nie czekala. W terazniejszych czasach
      to moze zajac troche zanim sie spotka kogos z kim bedzie mozna byc w
      ustatkowanym zwiazku a autorce pewnie nie za bardzo chce sie juz
      czekac zeby sie przekonac jaki fajny moze byc seks
    • nie masz czym sie przejmowac, jak przyjdzie na Ciebie czas to
      wszelkie obawy znikna ;)
      --
      tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
    • Jeśli facet wyrzuci Cię za dziewictwo z łóżka to daruj sobie takiego typa. Może
      i są tacy którzy lubia doświadczone, rozdziewiczone kobiety, ale zapewniam Cię
      że znajdą się też tacy którzy chętnie nauczą kobietę seksualnych tajników od postaw.
    • Z fizyczną utratą dziewictwa nie powinno być problemu. Są ginekolodzy i
      wibratory. Natomiast Twój problem tkwi w Twojej głowie. Nie sądzę, żeby to
      nadwaga czy nieatrakcyjny wygląd były powodem, że wciąż jesteś dziewicą. To
      raczej pretekst niż powód. Cała masa otyłych i nieatrakcyjnych kobiet ma
      partnerów i życie seksualne. Dlatego myślę, że wizyta u seksuologa to nie jest
      głupi pomysł. ;)
      --
      69 i pół
      • Chyba miałam pecha i spotkałam na swojej drodze kilku facetów,
        którzy dość boleśnie dali mi odczuć, że z takim wyglądem to
        najlepiej do klasztoru.
        Pewnie zostawiło to we mnie jakiś ślad.
        Zresztą jeśli przez długi czas było się brzydkim kaczątkiem to
        trudno tak od razu uwierzyć w to, że można się podobać, że zasługuje
        się na miłość.
      • Z całym szacunkiem, ale to jakaś psychologiczna sieczka co mówisz.
        Wynika z niej, że to nic, że gruba i nieatrakcyjna beczka, napewno na nią lecieli tylko "coś tkwilo jej w glowie". Że tak nie było masz potwierdzenie w wypowiedzi autorki o tym co dali jej odczuc mezczyzni. Wiem ze od nastawienia wiele zalezy... ale czasami takiego podejscia sie nadużuwa i jest wręcz karykaturalne.
        • A czy Ty zdajesz sobie sprawę ile na świecie jest otyłych albo nieatrakcyjnych
          fizycznie młodych dziewczyn? I naprawdę myślisz, że one wszystkie czekają z
          pierwszym razem aż schudną i wypięknieją? I, że nie mają przyjaciół, chłopaków
          ani życia towarzyskiego i seksualnego?

          --
          69 i pół
          • Mówisz o posiadaniu znajomych i przyjacioł oraz partnera w łóżku jednoczesnie, a to kompletnie rózne sfery. Poważna nadwaga czy związany z nią brak aktakcyjności seksualnej nie mają wpływu na życie towarzyskie czy posiadanie przyjaciół. Jednak na kontakty seksualne, co widać na załaczonym obrazku, tak. I jasne, ze sa kobiety otyłe, które mają swój pierwszy raz z zafascynowanymi ich ciałami facetami :) i jasne, że mogą się podobać. Ale ilu jest takich facetow? Jeśli postawisz obok siebie dwie kobiety o tym samym typie urody a jedna będzie otyła, jak myślisz, którą wybierze pzrecietny facet? (nie mowimy o charakterze).
            • Ale jednak otyłe kobiety dziewicami nie są. W przeciwnym wypadku USA byłby
              krajem wiecznych dziewic. O ile się nie mylę, to ok 60%amerykanek ma problem z
              nadwagą. I to nie chodzi o kobiety po menopauzie, tylko o młode dziewczyny.
              Zresztą wystarczy popatrzeć w katalogach mody ślubnej, w jakich rozmiarach
              oferowane są suknie.
              W innych krajach jest podobnie. Stąd moja uwaga, że to nie otyłość jest głównym
              problemem autorki wątku.

              Wystarczy się też rozejrzeć wokoło i zobaczyć jak wyglądają pary. Owszem, część
              składa się z pięknych i szczupłych, ale zdecydowana większość sparowanych osób,
              pod względem urody pozostawia wiele do życzenia.
              --
              69 i pół
              • > Ale jednak otyłe kobiety dziewicami nie są.
                Może zostaly rozdziewiczone jeszcze za prawidłowego wskaznika BMI? ;-)
                A tak na powaznie. Polki wyglądają nieco inaczej od Amerykanek. Nie do końca mogę sie więc zgodzić ,że we wszystkich krajach jest podobnie. Co innego jeśli żyje się w społeczeństwie ludzi otyłych, wtedy "bierze sie co jest", a co innego gdy w kraju, gdzie normy żywieniowe są dość uśrednione i można przebierać w wielu rozmiarach mówiąc brzydko. I wówczas się okazuje, że te grubsze panie zostają na lodzie. Naturalna selekcja.
                Mankamenty urody mają wszyscy. Ale nie o mankamentach mowimy, tylko o otyłości.
                Grube osoby znajdują partnerów, jasne. Tyle tlyko, że po wielu rozczarowaniach i upokorzeniach. Szczupli też tego doswiadczaja, ale z innych powodow, nie z powodu tuszy, ktorej nieatrakcyjnosc jest wrazeniem podzielanym przez wiekszosc. I to od pierwszego wejrzenia.
          • Zdaje sobie z tego sprawę.
            Widuje wcale nie piękne, często grube dziewczyny z fajnymi facetami
            u boku.
            Mi moja nadwaga odebrała pewność siebie, wiare w to, że mogę być
            lubiana, podobać się.
            Strasznie czułam się w swoim ciele, więc wydawało mi się, że i facet
            tak będzie czuł się ze mną.
            Może to kwestia osób jakie miałam w swoim otoczeniu.
    • wysłałam Ci PW
    • wiekiem sie nie przejmuj aż tak bardzo, znam osoby w tym wieku,
      które jeszcze nie miały nikogo. Czemu tak się dzieje? Poprostu nie
      wszyscy się z kimś wiążą, nie każdy ma szczęście kogoś poznać, są
      osoby, które znam i zawsze były samotne...
      A co powiesz temu facetowi? Dokładnie to, co tu: byłam
      zakompleksiona, nikogo nie znałam, nie było okazji... i tyle.
    • Jak masz obawy co powie facet na którym Ci zależy, to ten pierwszy
      raz zrób z kims przypadkowym, oczywiscie z zabezpieczeniem.
      • Przeszło mi to kiedyś przez myśl.
        Jednak z drugiej strony trochę szkoda, żeby ten pierwszy raz był z
        osobą przypadkową, do której nic się nie czuje.
        • Nie słuchaj głupich rad: dziewictwo to nie skaza i nie powód,
          żeby "tracić" je z byle kim. Nie ma z czego robić afery, wile kobiet
          czeka na kogoś specjalnego, niekoniecznie puszczając się na lewo i
          prawo. Jeśli osobie, z którą będziesz, będzie na Tobie zależało, na
          pewno nie skreśli Cie z powodu dziewictwa. W ogóle nie wiem, w czym
          problem, czy w dzisiejszym świecie o wartości kobiety decyduje to, w
          jakim wieku sraciła cnotę? To chore. Nie traktujmy siebie jak
          przedmiot...Jak można dawać radę: "idź do ginekologa, on Cie
          rozdziewiczy?" To chore. Znajdź mężczyznę. który zrobi to z
          przyjemnością.
          Na marginesie, nie wyobrażam sobie lekarza, który rozdziewicza na
          życzenie, chyba, że nie wie o ni czym i pakuje wziernik bez gadania.
          Normalnie ginekolodzy traktują dziewice ze specjalną ostrożnością.
    • Bo mowisz o tym, jakby to bylo skomplikowane jak kierowanie samolotem. Obejrzyj
      sobie jakiegos pornola to zobaczysz, ze nie jest to jakas wielka filozofia :)
      Pewnych rzeczy trzeba sie nauczyc, to fakt, szczegolnie jak dziala facet - tego
      na wibratorze raczej nie pocwiczysz, ale ja bym tam nie przesadzala z tym
      doswiadczeniem.

      Jak zalezy ci na doswiadczeniu to bez problemu znajdziesz kogos chetnego do
      pojscia z toba do lozka, jak o zwiazek to juz gorzej, ale spokojnie poczekaj i
      ktos sie na pewno trafi.
      • masz racje co do doswiadczenia ktore przydaje sie tylko jak jest ich kilku w
        krotkim okresie czasu. DOsiwadczenie przydaje sie tez do wylaczenia psychiki:
        gosc robi swoje ja mysle o malowaniu pazurkow i lezeniu w solarium. Jej jednak
        sie trafi tylko jakis stary dziadyga po 50-ce ktory tylko lubi gadac a jej
        przeciez chodzi o akcje.
      • Wiem, że to nie jest skomplikowane.
        Boje się tylko o to czy facet będzie to potrafił zrozumieć i
        zaakceptować.
        • Cos ty, faceci tylko marza o dziewczynach, ktore mialy malo partnerow. Ja tam
          zwykle dziele przez trzy jak mnie pytaja. Podobno kobiety dziela a faceci mnoza
          razy 3.
          Na pewno bedzie to rozumial i bedzie sie cieszyl, ze moze byc tym pierwszym.
          Tylko nie rob z tego afery, nie opowiadaj jak to przezywasz, ze zachowalas to co
          najcenniejsze blabla bo takie gadki facetow odstraszaja, wiem, bo moi znajomi
          faceci sie wlasnie ostatnio z takiej jednej 28-letniej dziewicy nabijali, ale
          ona to miala na tle religijno-niewiadomo jakim. Podejdz do tego na luzie,
          powiedz moze szczerze, ze jak bylas mlodsza to bylas zakompleksiona a teraz juz
          nie jestes i chcesz chetnie nadrobic wszystkie stracone lata :)
          • No właśnie śmiali się i tego się obawiam.
            Nie jestem szurnięta na tle religijnym, ani też nie traktuje cnoty
            jako jakiegoś bezcennego daru.
            Ostatnio to raczej dla mnie balast.
      • Sytuacja idealna to zdobywanie doświadczenia w stałym związku.
    • proponuje ci randke i wtedy ci wszystko yjasnie. Usmiech z twarzy bedziesz
      zmywala tygodniami :)))
    • Istnieje przekonanie, ze jak dziewczyna jest długo dziewicą to musi być brzydka.
      Tymczasem w mojej klasie wpadki zaliczyły naprawdę najbrzydsze dziewczyny i to
      dość szybko...Ja Ci radzę- nic na siłę. Jeśli masz uprawiać seks z kimś kto
      gotów Cię wyśmiać to chyba lepiej zostań dziewicą. Jeśli ktoś będzie Ciebie wart
      to na pewno Cię nie wyśmieje.
      Dlaczego ma pomyśleć, że jesteś szurnięta? Może ja jestem staroświecka, ale
      bardziej szurnięta jest dla mnie ta co traci dziewictwo w wieku 14 lat i w wieku
      30 już nie pamięta z iloma spała, niż 30- letnia dziewica.
      --
      "Patrz Jędruś- ludzie tak osobiście są porządni, a wszystko razem do kupy to
      banda s...!"
      A.Bobkowski, "Szkice piórkiem"
      • Podoba mi się to co napisałaś.
        Jestem podobnego zdania, że z sexem nie trzeba się spierzyć i
        uprawiać go z kimś przypadkowym.
        Jednak ja czekam z tym już bardzo długo i mam takie poczucie, że z
        własnej woli pozbawiam się czegoś pięknego i przyjemnego.
        • owszem, z wlasnej woli pozbywasz sie czegos fajnego
          dlaczego nie umowisz sie z kims jeszcze dzis? tylko stoisz z zalozonymi rekoma
          to bzdura, ze ktos sie bedzie nabijal, tylko jakis skrajny debil bedzie
          ps. cos mi sie wydaje podejrzane, ze kobieta w wieku 30 lat gada o tym, ze chce
          zrobic to z kims, w kim sie zakocha, albo uwaza, ze jest to trudne - na jakim Ty
          swiecie zyjesz? nie masz netu, nie ogaldasz filmow, nie czytasz gazet? przestan
          sie uzalac i wez sie za robote. wcale nie uwazam, ze latwo znalec faceta do
          seksu, przeciez w tym wieku wiekszosc jest zajeta, wez sie lepiej za szukanie,
          polecam net, powiedz od razu jasno, co i jak i kurcze nie licz na milosc od
          razu, milosc to jedna rzecz, czasem czeka sie na nia latami, jesli ma byc
          prawdziwa, strata cnoty to inna zupelnie misja, mozesz mnie nie sluchac i
          skamlac dalej, ale wiesz mi sprawa jest prosta i przy odrobinie wysilku i odwagi
          mozna to szybko zalatwic
    • nie traktuj związku z kimś w kategoriach "łóżka" albo "czy będzie
      mnie chciał jako dziewicę?" - nie musisz się z tym afiszować i od
      razu deklarować swojego "stanu". jeśli poznasz kogoś wyjątkowego i
      zdecydujesz się to zrobić, to myśle, ze facet zrozumie Twoje obawy,
      problemy, a nie wyśmieje...
      • Absolutnie nie traktuje związku tylko w kategoriach "łóżka" i nie
        afiszuje się ze swoim dziewictwem (wręcz przeciwnie).
        Wiem, że ten właściwy facet powinien to zrozumieć.
        Jednak gdzieś we mnie jest jakaś taka obawa, że facet tego nie
        zrozumie, że przez to mnie odrzuci.
        Sama nie wiem z czego ona wynika.
        • Żaden normalny facet Cie nie wyśmieje, większość będzie może
          zaskoczona, ale i zadowolona. Zresztą, nie rozumiem, w czym problem,
          ja spotykałam się tylko z 3 mężczyznami i każdy z nich był
          prawiczkiem. Nie robiłasm z tego problemu, wcześniej czy później i
          tak się dopasowaliśmy:-)
          • Dzięki.Pocieszające.
            • kochana Ty sie wez lepiej za szukanie tego faceta, mi zajelo 4 lata znalezienie
              odpowiedniego partnera na zycie
              na razie to gadasz, jak mala dziewczynka o ksieciu z bajki
              naprawde nie ma niczego zlego w stracie cnoty z kolega, plus jest taki, ze nie
              musisz dlugo na to czekac
              i naprawde nie radze Ci wiazac sie z byle kim, udawac milosci - tylko po to,
              zeby w milosci cnote stracic
              • Chodzi mi tylko o to, że jednak nie chce tego robić z przypadkowym
                facetem, który nic dla mnie nie znaczy.
                • Nie słuchaj mahadevy i nie puszczaj swojej cnoty pierwszemu lepszemu frajerowi:)
                  Nie rozumiem czemu większość na tym forum uważa Twoje dziewictwo za chorobę!
                  Bzdury gadają z pójściem do ginekologa albo z szukaniem pierwszego lepszego.
                  Przestań dziewictwa traktować jak ułomność.
                  Pomyśl,że jesteś wyjątkową i niepowtarzalną kobietą i za taką się uważaj.
                  I uwierz,że są normalni faceci na świecie którzy podobnie jak
                  "tenznaprzeciwkacomakotairower" będą traktować Twoje dziewictwo za coś pięknego
                  i niespotykanego. Bo w tych czasach znaleźć taką kobietę to skarb:) Tak więc
                  sama widzisz,że jesteś wyjątkowa:)
                  Zobaczysz,że jak już spotkasz tego odpowiedniego faceta z którym to zrobisz to
                  strach minie:)
                  Powodzenia i pozdrawiam:)


                  --
                  "Life is brutal and full off zasadzkas"
                  ...Club 54...
                  • o mamlawinka gada sama ze sobą.

                    Widzę, że kupią wszystko co się sprzeda na forum.

                    _______________
                    W piątek koniec cyrku.
                    Cieszycie się?
                    Czekam na gażę za występy gościnne.
                  • Nie oczekuje jakiegoś super traktowania ze strony faceta, chce tylko
                    żeby to zrozumiał.
                    Też mi się wydaje, że jednak ten pierwszy raz jest wyjątkowy, mimo
                    zdenerwowania, nieporadności i szkoda to robić z przypadkową osobą
                    tylko po to, żeby to mieć za sobą.
                    Oczywiście nie myśle tu od razu o jakimś szaleńczej miłości jak z
                    romansu (chociaż fajnie taką przeżyć), ale o osobie,do której coś
                    czujemy i nie jest nam całkiem obojetna.
                    • to idz szukac takiej osoby...
                      ale jak mowie, w Twoim wieku chyba mozna tez sobie pozwolic na myslenie o
                      powaznym zwiazku, o wspolnym zyciu z kims, o wlasnie takiej milosci z filmow...
                      ale to nie tak hop siup niestety

                      zapewniam Cie, ze mi bardziej w pamiec zapadl pierwszy orgazm analny i wytrysk
                      przy penetracji niz pierwszy raz, ktory byl bardzo meczacy
                  • moze mnie nie sluchac, ja chce tylko pomoc, dziele sie swoim doswiadczeniem
        • martwisz sie o zupelnie inne rzeczy niz powinnac
          ja tez 'staro' stracilam cnote, bardzo sie balam
          i to byl pikus w porownaniu ze znalezieniem odpowiedniego partnera na zycie
          jakos trudno mi uwierzyc, ze w wieku 30 lat nie martwisz sie budowaniem
          powaznego zwiazku, tylko kawalkiem blonki i 'wysmianiem'
          ok niektorzy nie chca budowac zwiazkow i wola zyc sami, ale to znow ma sie nijak
          do Twoich marzen o starcie cnoty z ukochanym, tym odpowiednim
          myslisz, ze to tak łatwo zrobic? zgadujac po Twoim wieku masz tez inne obowiazki
          na glowie, prace, utrzymanie siebie, po prostu zycie, ktore samo w sobie jest
          ciezkie
          oddziel rzeczy wazne od doopereli
          • Oczywiście, że i o tym myśle i się martwie, by znaleźć odpowiedniego
            partnera na życie i stworzyc z nim fajny związek.
            Niestety wiem, że nie jest to prosta sprawa.
            W tym wątku poruszyłam jeden z nurtujących mnie problemów.
    • ja problemu nie widzę... na coś takiego to przypomina mi sie historia kumpla który to rozdziewiczał 28 letnią pannę:), teraz to bzykają się na okrągło tak jej sie zachciało:D...powaga!!
    • a ja nie rozumiem, czemu z pierwszego razu robi się taką wielką sprawę, jakby nie wiadomo co to było. ja sama straciłam cnotę w wieku 21 lat i wydawało mi się że to już późno, ale właściwie w sam raz. nie przykładałam żadnej wagi do błonki, i wyszłam z załozenia, ze jak zapyta to mu powiem, a jak nie to nie. nie zapytał, nie zorientował się, nie wie tego do dziś (wiem, bo z niedawnej naszej rozmowy wynikło ze on myśli że miałam partnerów przed nim). dla mnie to nie był powód ani do dumy ani do wstydu, ani mnie moje dziewictwo ziębiło ani grzało. jesli nie chcesz nie mów, co za różnica, jak zapyta to możesz odpowiedzieć szczerze, a jak nie to po prostu zajmij się tym co przyjemne. ja szczerze mówiąc w ogóle nie pamiętam swego pierwszego razu, nie przykładałam po prostu do tego wagi, zlał mi się z innymi nocami. nie było krwi, ból a raczej dyskomfort trwał jakieś 5-10 sekund i tyle. bardziej już pamiętam nasz pierwszy raz bez gumki czy inne wyjątkowo udane noce. a zrobiłam to z nim bo po prostu uznałam ze jest fajnym facetem, wcale nie wiedziałam czy bedzie z tego dłuzszy związek, a jest. nie przejmuj się, nie rób z tego większej sprawy niż to warte.
      • podpisuje sie oboma recami
      • Bardzo podoba mi się Twoje podejście do sprawy.
        • Wlasnie to staralam sie powiedziec: jezeli spotkasz kogos
          wystarczajaco fajnego, bedziesz czula do niego chemie i on to samo
          do siebie to sie nie wachaj. Przestraszylam sie troche jak ktos
          wspomnial ze jak spotkasz 'fajnego faceta z ktorym stworzysz fajny i
          trwaly zwiazek' to bedzie ok. Nigdy nie namawialam do spania z
          pierwszym lepszym tylko zeby to zrobic. Ale tez nie czekaj np az
          zaczniecie oficjalnie byc para, az przedstawi Cie swoim rodzicom czy
          tez cos podobnego. Jezeli w danym momencie bedziesz sie czula z nim
          (i sama soba) komfortowo, nie wahaj sie i po prostu to zrob.
          pozdrawiam
      • U mnie problemem jest wiek, a nie sama błonka.
        Facetowi, który idzie do łóżka z dojrzałą kobietą chyba przez myśl
        nie przejdzie, że może być dziewicą.
        Biedak gotów z wrażenia zawału dostać (to oczywiście żart).
        To ciekawe, że Twój facet nie zorientował się, że był pierwszym.
        • tez mnie to dziwi
          ale powiem Ci, ze faceci nie wymagaja wielkiego doswiadczenia od 30stek
          ja dopiero powazny zwiazek zaczelam w wieku 29 lat i nie bylam za bardzo
          doswaidczona (seks kolezenski tylko) i nie mialo to znaczenia, seks jest prosty
          i jakichs cudow tu nie mozna wymyslec
        • a no nie zorientował :) jak juz pisałam 'objawów' zewnętrznych nie było, a winę za drobne trudności techniczne wziął biedak na siebie (bo byliśmy po alkoholu i uznał, że dlatego jakoś nieco oporniej mu poszło, nie wchodząc w szczegóły :) ).
          no nie przesadzaj, facet nie wymaga od kobiety obeznania w temacie a'la gwiazda porno, wazniejsze jest po prostu otwarcie na dobrą zabawę, entuzjazm i chęć dania i brania w łóżku, jeśli tyle możesz mu dać na początek to na pewno będzie zadowolony :)
przejdź do: 1-100 101-181
(101-181)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.