Z natury nie jestem zazdrosna,bo jak ma zdradzić,to zazdrość temu nie przeszkodzi
nie analizuje i nie myślę o tym,zakładam,że facet jest w porządku...jeśli nie?Po
żadnym jeszcze nie płakałam,pół świata tego kwiata ;)))
--
nie jestem optymistką,twardo stąpam po ziemi...ale za to głośno krzyczę-
niemożliwe nie istnieje!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.