Dodaj do ulubionych

Wsiadanie do karetki z chorym - pytanie

17.08.09, 17:08
Mam takie pytanie, czy to prawda ze nie mozna z chorym wsiadac do
karetki, np jesli zabieraja kogos z rodziny? Ostatnio mialam taka
sytuacje jak zabierali mi dziadka, nie wpuscili mnie. Myslalam, ze
mozna, ale w sumie pierwszy raz wzywalam karetke a swoje przekonanie
wynioslam z filmow (hehe...), gdzie zawsze ktos bliski zabiera sie z
chorym. Mieli prawo odmowic? Jak to teraz jest?
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 17.08.09, 17:34
    Mnie zabrali, ale była to chyba wyłącznie ich życzliwość. Zresztą
    chora była w stanie mało kontaktowym i wygodniej było im mieć kogoś
    z bliskich pod ręką.
  • asdfcxz 17.08.09, 18:07
    Nie wiem czy mają prawo ale zwykle odmawiają. Wtedy łatwiej podać
    pavulon :[[[
  • zloty.strzal 17.08.09, 22:22
    asdfcxz napisała:

    > Nie wiem czy mają prawo ale zwykle odmawiają. Wtedy łatwiej podać
    > pavulon :[[[

    Za dużo telewizji oglądasz.
    --
    bykom-stop.avx.pl/
  • asdfcxz 18.08.09, 00:44
    Ach, co ty nie powiesz? Nie trzeba dużo oglądać tv żeby o tym
    wiedzieć. Czasem takie rzeczy docieraja do nas bez udziału mediów.
    Mijałam kiedyś na ulicy trzy kobiety. Kiedy przechodziłam obok nich,
    jedna mówiła do pozostałych: "A jak się już całkiem wkurzę to zacznę
    podawać pavulon". Taka mentalność niestety, sa ludzie którzy w
    poczuciu bezkarności potrafią i zabić.
    Nie twierdzę że wszyscy są tacy.
  • kai_30 17.08.09, 20:10
    ja jechalam karetka tylko raz, ale z dzieckiem, wiec to pewnie co innego.
    --
    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10750;443/st/20090511/n/Antos/dt/7/k/7c62/s-age.png
  • christina0 17.08.09, 23:12
    Też jestem ciekawa jak to jest.
    Kiedy mnie zabierało pogotowie,również nikt ze mną nie mógł jechać.
    Może jest tu ktoś,kto pracuje w pogotowiu i będzie potrafił napisać jak to wygląda.
  • easz 18.08.09, 00:05
    Ja mam takie doświadczenia - raz pozwolili, a raz taksówką, bo nie
    pozwolili. Ciężko było akurat wtedy zebrać myśli i pytać dlaczego,
    potem sprawdzałam w ustawie, ale nic ciekawego nie znalazłam na
    temat. Też się chetnie dowiem.

    --
    Zielonej pragnę zieleni
  • kapka88 18.08.09, 00:08
    pewnie zalezy co dolega pacjentowi...
  • elf_15 18.08.09, 01:11
    Tez nie moglam wsiąść do karetki, jak zabierala mojego dziadka. Szpital byl 50
    km drogi ode mnie, więc musialam sobie sama jakos zorganizowac transport:(
  • 83kimi 18.08.09, 09:58
    Jak mnie kiedyś zabrała karetka, to mama z siostrą jechały za samochodem. Więc
    chyba coś w tym jest.
  • aiczka 18.08.09, 10:32
    Ambulans nie jest bardzo pojemnym pojazdem - jego załoga musi mieć możliwość w
    każdej chwili przystąpić do reanimacji, sięgnąć po potrzebne przyrządy/opatrunki
    itp., nie może ryzykować konieczności zajęcia się drugim pacjentem (np.
    mdlejącym bliskim). Zapewne przypadki, w których pozwolono na towarzyszenie
    choremu były takie, w których z dużym prawdopodobieństwem można było założyć, że
    w drodze nie dojdzie do żadnych drastycznych wydarzeń. Może też specjalnie
    traktuje się kwestię transportu dzieci (które bez opiekuna podlegają specjalnemu
    stresowi oraz które nie mogą samodzielnie podejmować decyzji).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka