Proszę o rady:
Za kilka dni muszę przeprowadzić ważną rozmowę z moim prawie Byłym.
On chce odejść, czuję to. Jesteśmy pół roku i jak dla mnie to
zupełny początek żeby coś kończyć. Jestem pod jego niesamowitym
wrażeniem ale On chyba tego nie podziela, widzę to. Nie wyobrażam
sobie Go stracić. Jestem zdecydowana walczyć, żeby potem nie czynić
sobie wyrzutów, że pozwoliłam tak po prostu mu odejść.
I teraz pytanie:
Czy ktoś był może w takiej sytuacji? Jak rozmawiać, jakich
argumentów użyć, żeby spróbować zatrzymać tę Osobę?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.