Być może boisz się na wyrost i może chodzi o coś zupełnie innego, może chce
powiedzieć coś ważnego ale nie zrywać znajomości?
Jeśli jednak tak będzie to moim zdaniem najlepszym wyjściem jest jak najmniej
się upokorzyć:
-przede wszystkim totalne opanowanie, żadnych ryków, histerii, błagań itd.
-możesz zacząć jako pierwsza i z nim zerwać :)
-możesz po jego wywodzie powiedzieć chłodnym tonem: "no,cieszę się, że w końcu
doszedłeś do tego samego wniosku co ja"
a potem już tylko nie dzwonić, nie pisać, nie śledzić...
Najlepiej się popłakać w samotności, upić, a potem kogoś poderwać żeby mieć
klina na szybko, a potem już z górki.
Myślę, że w takich sytuacjach sprawa jest przegrana, a wszelkie teksty w stylu
"daj mi szansę" i "walczyć" to już porażka. (W ogóle to co to znaczy walczyć o
związek?! zmienić się, udawać kogoś innego na jakiś czas...?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.