Jeśli faktycznie tak Ci zależy to najlepiej (jak już pisałam powyżej): przede
wszystkim spokojnie.
Najpierw go wysłuchaj co ma do powiedzenia. Jeśli będzie chciał zerwać to
zapytaj dlaczego, co jest powodem. Jeśli to będą rzeczy do zaakceptowania dla
Ciebie (czyli np. będzie chodziło, że za często do niego dzwonisz a nie, że
odchodzi do innej) to powiedz spokojnie: fajnie, że mi to mówisz,bardzo cenię
sobie twoją szczerość. Nie wiedziałam, że Tobie przeszkadza to i to. to może
pogadajmy jak to zmienić? I tu zaczynasz negocjować, co jakiś czas wtrącaj "czy
dobrze zrozumiałam, chodzi Ci o to, że..." itd, przy okazji możesz załatwić coś
dla siebie: "skoro już tak otwarcie rozmawiamy, to ja np. nie bardzo lubię kiedy
Ty..."
Unikaj wszelkiego rodzaju wielkich scen rozpaczy i mówienia, że bez niego nic
nie ma sensu, że się zabijesz, że tego nie przeżyjesz itd. to działa
odstraszająco i jest brzydkim szantażem emocjonalnym.
Ostatecznie, jeśli ocenisz sytuację nie do uratowania po prostu przyjmij to z
klasą i nie daj po sobie poznać jak bardzo boli.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.