Słońce,niedawno rozstałam się z facetem. Świetnie spędzało się z nim czas, szarmancki, pewny siebie, dobrze gotował, lubił eskapady po sklepach, przystojny, super-super seks (nigdy mi nie było tak dobrze), byłam bardzo zakochana. Rozmowy o przyszłości mieszkaniu, etc. inicjowane przez niego. Wierzę, że znajdę kogoś podobnego lub lepszego, a przy tym osobę, która nie będzie oszukiwać siebie i mnie, że jest zakochana. Jak ktoś wyżej napisał, T. myślał, że pokocha mnie naprawdę. I tak, poznał nową.
Moim zdaniem kiedy będziesz z nim rozmawiać i wyczujesz że chodzi mu o rozstanie, sama to zaproponuj. Trzymam kciuki, powodzenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.