Szkoła 42 Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • 21.06.05, 15:10
    Czy ktoś chodził do tego lokalnego kuriozum edukacji?
    --
    "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
    /T.Dołęga-Mostowicz/
    Salon Odrzuconych
  • mój syn ma wątpliwą przyjemność uczęszczać tam obecnie.42 wyraźnie mocno się
    stara nie utracić wizerunku "kuriozum edukacji"...sad
  • Chodziłem w latach 1979-1987, wspominam dobrze, ale mocno zastanawiam się, czy
    posłać tam swojego syna.
  • Jeśli tylko masz możliwość posłać Go gdzie indziej, to się nie zastanawiaj...
  • anka75 napisała:

    > Jeśli tylko masz możliwość posłać Go gdzie indziej, to się nie zastanawiaj...

    Kapczyńska, Słowik i Świecka oraz duet Piszczoła z Dobrzyńską chyba wreszcie są
    na emeryturach?
    --
    "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
    /T.Dołęga-Mostowicz/
    Salon Odrzuconych
  • Piszczoła jest dyrektorką tego przybytku. Z jakim skutkiem- widać na zewnątrz,
    więc daruję sobie opisy wnętrz i ogólnej atmosfery.Prl w najgorszym wydaniu
    przetrwał tam bez większego uszczerbku. Reszty nazwisk nie kojarzę, ale
    zachowam w pamięci, żebym nie była zbyt zaskoczona przy dalszym zapoznawaniu
    się z tym cudnym środowiskiem...
  • Pamięć tak ulotną jest... Ale te osoby już powinny być na emeryturach!!!
  • 20.07.05, 18:43
    mój syn skończył to coś w zeszłym roku !!! jeśli tylko możesz trzymaj swoje dziecko z daleka od tego czegoś bo szkołą nazwać tego nie można sad pozostała cała ekipa z wczesnych lat 80 a wygląd jak widać gołym okiem nic się nie zmienił - kadra tfu pedagogiczna też nie
  • sloggi napisał:

    > anka75 napisała:
    >
    > > Jeśli tylko masz możliwość posłać Go gdzie indziej, to się nie zastanawia
    > j...
    >
    > Kapczyńska, Słowik i Świecka oraz duet Piszczoła z Dobrzyńską chyba wreszcie

    > na emeryturach?

    Kapczyńska nie żyje juz z 10 lat,reszty nie pamiętam
  • Świeć Panie nad jej duszą wątłego pedagoga, wypalała 2-3 ramki fajek dziennie.
    --
    "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
    /T.Dołęga-Mostowicz/
    Salon Odrzuconych
  • 26.07.05, 13:32
    Mój syn skończył właśnie tam pierwszą klasę i większych zastrzeżeń nie mam,
    może poza brakiem angielskiego. Natomiast niektórzy rodzice rozpuszczają za
    bardzo nauczycieli i widocznie skutek jest taki jaki jest. Czy macie jakieś
    konkretne zarzuty do szkoły oprócz tego że nic się tam nie zmienia, bo trochę
    zaniepokoiłem się waszymi opiniami.
  • skończyłem 42 w 93r.Od tego czasu mogła się zmienić kadra z 5 razy,choć kto
    wie...
    Jesli chodzi o kadrę miałem wymagająca polonistkę, od chemi chyba
    fizyczkę.Wymagające i nie popuszczały.Hehe jak miło powspominać czasy lekcji
    informatyki..wiadomo na czym się wtedy pracowałosmile))
    fajny był basen,ponieważ pod rękąsmileMieli burzyć w zeszłym roku i postawić nowy
    ale rada warszawy nie przeznaczyła na ten cel srodków ...a stan jet jego
    katastrofalny,nie mówiąc o kosztach utrzymania rupiecia technologicznego ,no i
    sala gimnastyczna dosyć spora jak na szkołę budowana w tamtych prelowskich
    czasach..........mogliby dać ładną elewację a nie wciąż taki szary że aż mdli
  • Nie masz zastrzezen? No więc tak:
    1.wszechobecny brud- ławki się lepią, podobnie jak podłogi, ubikacje można
    wyczuć po "zapachu" z drugiego końca korytarza
    2. boisko w stanie, który nawet nie jest tragiczny- walające się śmieci,
    potłuczone butelki, psie odchdy. trawa po kolana. O czymś takim jak równa
    nawierzchnia, czy miękka murawa do grania w piłkę to tam chyba nikt nie słyszał
    3. okna na zimę trzeba zalepiać gazetami, a i tak cieknie przez nie woda
    4. właściwie co tydzień, bez podania powodów dzieci mają odwoływane lub
    skracane lekcje
    5. plan ułożony- wbrew przeopisom- tak, że lekcje religii wypadają w środku
    zajęć, zamiast na pierwszej lub ostatniej lekcji
    6. jeśli dziecko zgubi numerek na obiad, to mimo, że obiad jest opłacony- co
    można sprawdzić w sekretariacie, a poza tym jest to dość oczywiste, jeśli
    dziecko przychodzi na obiady codziennie- posiłek przepada. Cały czas się
    zastanawiam, kto zjada tam posiłki mojego syna, dla którego dopilnowanie
    numerka jest sztuką nad sztuki smile
    7. brak( notoryczny) mydła w toalecie przy szatniach i równie notorycznie
    wyłączona elektryczna suszarka do rąk tamże...
    ...i jeszcze pewnie długo mogłabym się rozpisywać. Co ciekawe, wszystkie te
    usterki są bardzo łatwe do naprawienia- wystarczyłoby zapędzić do pracy panie
    woXne i panów konserwatorów, którzy zawsze kiedy przychodzę po syna do szkoły
    są w trakcie miłej konwersacji. Nikt ich jednakże do pracy nie zapędza, bo
    najwyrażniej pani dyrektor usterek w funkcjonowaniu swojej placówki nie widzi,
    a pożal się Boże "rada rodziców" zbyt jest zajęta podlizywaniem się, by zwrócić
    jej uwagę na palące problemy.
    Na szczęście, przynajmniej na razie, nie mam zastrzeżeń do kadry pedagogicznej,
    bo wychowawczyni mojego syna jest niezłym pedagogiem.
  • Już nie trzeba będzie zatykać okien gazetami!Rozpoczeła się wymiana okien.
    Co do boiska,święta racja.
  • chyba moją wychowawczynią była Kapczyńska. Ona była od chemii, prawda? Jakoś
    nie mam tak dramtycznych wspomnień z tej szkoły, ale wiadomo perspektywa ucznia
    i rodzica to nie to samo. Zresztą ja kończyłam tę szkołę w 90.
    Smutne.
    --
    Olida i Iwo 28.02.2005
  • Nie rozumiem dlaczego tak krytykujecie 42 przecież to nie wina dyrekcji że nie
    mają na nic kasy. Skończyłam szkołę jakieś 5 lat temu, w czasie mojego "pobytu"
    wyremontowali salę gimnastyczną, położyli nową podłogę, teraz wymienili okna, a
    to że elewacja jest brzydka to chyba przesada a może pomalujemy ją w kwiatki?
    Jeśli chodzi o nauczycieli to zawsze znajdą się Ci źli i beznadziejni, na pewno
    mogłoby być lepiej, ale nie zapominajmy, że to szkoła państwowa. Jeśli chodzi o
    woźne to nie wiem jak jest teraz, ale za moich czasów sprzątały na każdej
    lekcji, ubikacje mogłyby być lepsze, ale papier wyrzucali sami uczniowie i
    psuli urządzenia
  • Prawdą jest, że żeby dyrekcja miała pieniądze to musi się o nie postarać,
    przedstawiając w gminie potrzeby swojej placówki oraz plan zagospodarowania
    ewntualnych pieniędzy. Może też sięgnąć po pieniądze z różnych programów
    tworzonych nie tylko przez gminę ale województwo bądź Unię Europejską. To
    jednak wymaga po pierwsze chęci a po drugie zinwestowania czasu Pani dyrektor w
    wyszukiwanie możliwości uzyskania środków. I jeśli się już coś za otrzymane
    pieniądze zrobi- np. wyremontuje toalety czy boisko to potem trzeba o to dbać-
    w tej szkole się tego nie robi, co widać po wyremontowanych podobno niedawno
    ubikacjach czy wspomnianych przez Ciebie podłogach.
    Piszesz o uczniach wrzucających papier do ubikacji- w szkole , w której dorośli
    o nic nie dbają trudno nauczyć dzieci, żeby zachowywały się lepiej od nich-
    dobry przykład idzie od dorosłych.
    I jeszcze jedno- bzdurą jest, że od szkół państwowych nie można wymagać, żeby
    były ładne i zadbane- wszystkie dostają mniej więcej te same fundusze na środki
    czystości, zatrudnienie woźnych czy konserwatorów, ale nie wszędzie te
    pieniądze są właściwie wykorzystywane. Nie rozumiem dlaczego mamy na Bródnie
    kilka szkół i tylko wokół tylko jednej jedynej np. nie kosi się trawy?
    I jeszcze bzdurą jest twierdzenie, że od państwowej szkoły nie
  • Co do pozyskiwania pieniędzy nie Masz racji.
    Jak widać Masz słabe pojęcie o finansowaniu szkół
    przez dzielnice!!
  • Patrząc na inne szkoły na Bródnie mogę spokojnie powiedzieć, że, nawet skąpy
    podobno w tej dziedzinie, Targówek jakoś jednak te szkoły wyposażył w pieniądze
    na nowe okna czy elewację. Ale w szkole nr 42 problemem nie jest brak
    pieniędzy, ale dobrych chęci. Umycie podłóg czy ubikacji, skoszenie trawnika i
    uprzątnięcie potłuczonych butelek z boiska nie wymagają żadnych dodatkowych
    nakładów finansowych, a mimo to jakoś w 42 jest to problem nie do pokonania...
  • ..a to jest inna para kaloszy!!!
  • 02.09.05, 08:23
    Mam pytanie do Wszystkich - czy znacie Pania Małgorzatę Dej i co możecie o
    niej powiedzieć -własnie uczy w tej szkole

    pozdr.
    JOKL
  • 05.09.05, 08:45
    W latach 86-87 była moja wychowawczynią i wspominam ją dobrze. Jest biologiem,
    aczkolwiek nas uczyła też historii. Dla uczniów była OK.
  • Chodziłam do 42 w latach 1980-88.
    Pamiętam 38 osobowe klasy - po sześć z jednego rocznika, kiepskie wyposażenie,
    drewniane ławki, za pisanie po których szczególnie u pani Sętowskiej w s. 52
    groził lincz. Pamiętam historyka, który na lekcjach czytał gazety - my
    czytaliśmy podręcznik, a jak któreś z nas się poruszyło, to leciały w jego
    głowę klucze od pana historyka. Pamiętam anglistkę - tak tak już w latach
    osiemdziesiątych była takowa,- ale przez dwa lata miała z nami może z 4 lekcje,
    resztę przebalowała pewnie na zwolnieniach. Pamiętam Panasiukową - plastyczkę,
    która kiedyś postawiła mi tróję z jakiejś pracy bo stwierdziła, że nie jest na
    moim poziomie wiekowym ( za dobra praca była). Pamiętam innego historyka,
    któremu wyraźnie wpadła w oko nasza koleżanka z klasy i często gdy obok niego
    stawała to i jemu co nieco stawało. Pamiętam zadbaną klasę biologiczną i
    wspominaną wcześniej p. Dej w sumie sympatyczną ( czasem podkładaliśmy jej
    gotowce)- ciekawe czy goli sobie nogi, bo za moich czasów miała imponujące
    krzaczory na nogach.
    Pamiętam podziały na fanów Lady Pank i Republiki, gonitwy po korytarzach gdy
    lekcje były po południu, dzinsy marmurkowe, dyskoteki na szkolnym korytarzu.
    Pamiętam karaluchy na ścianach przy toaletach, syf w łazienkach uczniów i biel
    w nauczycielskich -czasem gdy chodziłam na II zmianę to z nich korzystałam.
    Pamiętam p. Kapczyńską palącą swobodnie na lekcjach ( teraz by wyleciała za
    taki numer). Pamiętam jak często w piwnicy wylewało szambo i wtedy jechało na
    całą szkołę. Trochę jeszcze możnaby wspominać, ale może ktoś inny będzie
    kontynuować. Szkoda, że obecna dyrektorka nie ma siły przebicia u pana
    burmistrza, pewnie w przyszłym roku idzie na emeryture i nic jej się już nie
    chce. Vintagge
  • Chyba jesteśmy z tego samego rocznika.
    To Perkowski rzucał kluczami, a ten drugi to "powstaniec wielkopolski", nazwisko
    mi uciekło. Mnie po Perkowskim uczyła Zakrzewska, która miała z papieru
    toaletowego wzmocnionego bristolem zrobiony kalendarz tysiąclecia i który wciąż
    jej się rwał.
    Dejowa konkurowała owłosionymi nogami i wąsami z Solą, której Brengos zrobił w
    kanciapie od WFu syna.
    Kapczyńska mnie nie uczyła, miałem polskiz Wrzosek - też była niezła.
    --
    to nosi chyba każdy...
    -----
    Czesław, wołałeś mnie? Zaprzęgać!!!
  • Odradzam poslanie dziecka do tej szkoly.Sama ja ukonczylam 3 lata temu i napewno
    nie posle tam swojego dziecka .Odradzam to kazdemu kto sie pyta o ta szkole.

    Wogóle to macie zbyt pochlebne opinie na temat tej "szkoły". Wydaje mi sie ze
    dyrektorka dopłaca dla rodziców aby tylko ktośtam uczesczał.

    Pozatym osoby tam uczace powinny uczyc ale w domu starców.

    Jedynym plusem tej szkoły jest to ze jest blisko do spozywczakatongue_out
    Wiekszej ilosci plusów nie stwierdzono.
  • 01.01.06, 22:43
    Przepraszam, ale patrząc na twoją ortografię to zastanawiam się czy jest to
    wina tylko tej szkoły, czy może brak własnych chęci..

    Pozdrawiam wszystkich, którzy skończyli tę szkołę i mimo wszystko dają sobie
    radę. Ja wspominam to miejsce z sentymentemsmile
    --
    Olida '90
  • 02.01.06, 16:11
    a ja widząc to ze piszesz z małej litery zwracajac sie do innej osoby wnoszę iż
    uczęszczanie do tego przybytku edukacji nic Ci nie przyniosło i pozostał jedynie
    sentyment


    jeśli bys jednak nie wiedziała o czym mowa to powiem Ci ze wyrazy : "Ci" "Twoja"
    "Twoją" itp itd piszemy z duzej litery..prawda??

  • No właśnie, to możliwe. W której klasie byłeś? Ja w c. Szkoda, że tak mało osób
    wspomina dawne czasy. A pamiętasz te zasyfiałe, używane podręczniki?
    Solę dobrze wspominam, mimo, że wyglądem nieco straszyła. Ciekawe co się z nią
    teraz dzieje.
  • 05.01.06, 14:26
    ortografia ortografią Ale Ten Styl i Składnia smile lotów Małysza...

    A pamieta ktoś panią Boniecką????

  • Chyba miałam z nią lekcje geografii w czwartej czy piątej klasie. Nic więcej
    nie pamiętam. Sola była bardziej wyrazistą osobowością
  • slowik to jeszcze uczy? byla moja wychowanka w zerowce! wyzywala sie na
    dzieciach jak nikt nie patrzyl !!!
  • 16.01.06, 19:47
    A u Ciebie ani składni, ani ortografii, ani interpunkcji... I nawet sentymentu brak!

    pieskuba
    --
    Od stóp do głów wpatrzone w nów,
    Leciały w niebo stada krów.
  • 18.01.06, 10:58
    u kogo?
  • 18.01.06, 20:54
    widze ze Ty nadrabiasz sentyment i za siebie i za mniesuspicious smile
  • Kończyłam inną szkołę. Nie lubię jej do tej pory, co nie przeszkodziło mi
    nauczyć się zasad pisowni.

    pieskuba
    --
    Od stóp do głów wpatrzone w nów,
    Leciały w niebo stada krów.
  • To i ja powspominam:
    Ja tam chodzilam kiedys ,skonczyl ja moj syn kilka lat temu, teraz chodzi
    drugie dziecko
    Nie mam dobrego zdania o szkole -zatrzymala sie w rozwoju dawno temu....
    Wedlug mnie dyrekcja malo ambitna,kadra dosc stara ,niektorzy sa tam od
    zawsze.Dyrektorka p.Piszczola uczyla kedys polskiego ,teraz tez i slabo
    uczy ...widac efekty tego w gimnazjum....
    Ktos mowil o p.Dej....,ostra sprawia wrazenie niesympatycznej ale to rowna
    babka,choc dzieci za nia nie przepadaja
    Sa (chyba jeszcze) dwie panie Słowik -jedna uczy zerowki ,druga klasy 1-3 -dwie
    znuzone zyciem kobiety...pora na emeryture!
    Ostra ,niesympatyczna matematyczka p.Adamczyk
    Wymagajaca ale potrafiaca nauczyc matematyczka Jakubczak-jest tam od zawsze
    Niesmiertelna w-f-istka (bardzo sympatyczna) p.Morawska
    Swietna p.Wódkowska od angielskiego....to tyle o obecnych nauczycielach,to co w
    tej chwili przychodzi mi do glowy...
    Ogolnie panuje tam chlod i sztywna atmosfera.
    Nigdy nie slyszalam aby dyrekcja w konfliktach dzieci z nauczycielami starala
    sie byc bezstronna-po doswiadczeniach moich i znajomych utwierdzilam sie w
    przekonaniu ,ze nauczyciel ma zawsze racje ...ech! skad ja to znam,tak bylo i
    za "moich czasow"

    Mie nurtuje takie pytanie:laczego w szkole nr 42 jezyk angielski wprowadza sie
    dopiero w 4 klasie,informatyke maja tylko nieliczne klasy(bez jakies reguly) a
    szkola (przy petli na Podgrodziu) wprowadza jednoczesnie dwa jezyki i
    informatyke przez kilka lat...Czy dyrekcji naszej szkoly nie zalezy na madrosci
    naszych dzieci?

    Innym razem powspominam te bude z moich czasow..
  • 28.01.06, 21:17
    Pani dyrektor Piszczoła uważa, że dla dzieci w klasach I-III nauka języka
    angielskiego jest rzeczą zbędną. Lepiej żeby uczyły się muzyki i plastyki-
    nabędą podczas tych lekcji niezbędnych w dzisiejszym świecie umiejętnosci
    takich jak np. gra na cymbałkach... Wspaniała Rada Rodziców oczywiście nie
    zamierza także w tej kwestii dyskutować z Panią Dyrektor, bo głównym celem ww
    jest wręczanie dyrekcji kwiatów, a nie konstruktywna krytyka. W wyniku nacisków
    rodziców "upierdliwych" ,mimo negatywnej opinii Pani Dyrektor na ten temat,
    podobno ma być/ jest wprowadzony język angielski w klasie trzeciej, w wymiarze
    1 godziny tygodniowo, oczywiście bez opcji dzielenia klas, nawet jesli liczba
    uczniów przekracza ustawowe 24 osoby. Zakrawa to na kpinę, ale taka właśnie
    szkoła funkcjonuje w europejskiej stolicy w XXI wieku...
  • spójrzcie na sprawę inaczej: oto jest pewna pula nadgodzin do podziału między
    nauczycieli i p. Dyrektor ma święte prawo aby przyznać je według swojej dobrej
    woli, co w praktyce oznacza, że dostaną je nauczyciele, dobrze żyjący z p.
    dyrektor. I tyle. Jesli chcecie to zmienić to teraz jest dobry moment, bo w
    maju dyrektor ustala siatkę godzin na przyszły rok, a do tego czasu można na
    nią wpłynąć przez dzielnicowego inspektora ds oświaty, że życzycie sobie aby
    były lekcje języka obcego i informatyki w klasach młodszych, jeśli nie
    obowiązkowe to chociaż w formie kół zainteresowań - kropla drąży skałę.
    Inspektor ds oświaty jest zwykle pozytywnie nastawiony do rodziców i może
    wpłynąć na p. dyrektor i zmusić ją do pewnych dziłań. Zwykle dyrektorzy
    tłumaczą się że nie obsadzili jakiegoś przedmiotu bo nie mają kadry. Jeśli więc
    rodzice postarają się aby znależć osobę z kwalifikacjami które wezmą te
    przedmioty to tym większa szansa na pozytywne rozwiązanie sprawy. Inspektor ds
    oświaty ma swoje biuro w urzędzie dzielnicy.Powodzenia i nie bójcie się
    nauczycieli, bo z małymi wyjątkami są to ludzie jak my.
  • Szczerze mówiąc, to po roku prób zwrócenia uwagi Pani Dyrektor i Rady Rodziców
    na pewne kwestie postanowiłam dać sobie spokój. Mój syn właściwie cały program
    podstawówki, zwłaszcza w dziedzinie angielskiego i informatyki, z racji naszego
    wykształcenia może spokojnie opanować w domu, więc właściwie po co mam się
    szarpać dyskutując z pewnymi ludźmi na pewnym poziomie?Roważam kwestię
    przeniesienia Go do dalej położonej szkoły, jak tylko będzie dość dojrzały, bym
    nie bała się o Jego bezpieczeństwo po drodze.Denerwuje mnie tylko, że uczciwie
    płacę podatki, a one potem są marnotrawione na takie- jak określił to Sloggi-
    "kurioza edukacji" No i uwazam, że dla dobra następnych pokoleń pierwszaków,
    warto informować innych rodziców z jaką indolencją spotkają się w 42. Ja
    zostałam mocno zaskoczona realiami panującymi w tej szkole- po prostu nie
    mieściło mi się w głowie, że dziś mogą być podstawówki przy których ta, którą
    kończyłam w 1990 była czysta i zorganizowana. Z dwoma językami obcymi, nota
    bene...
  • To wszystko co tu przeczytałam to cała prawda o szkole 42. Co prawda Pani
    Słowik od zerówki już odeszła na zasłużoną emeryturę, ale niestety ta druga
    jeszcze uczy. Pocieszam sie jedynie że tylko do końca roku szkolnego - też
    zasłużyła już na emeryturę I Z BOGIEM. Ponadto wkurza mnie ta cała organizacja.
    Wkurza mnie przewodniczący Rady Rodziców - niesamowity dupowłaz. I wiele innych
    rzeczy: boisko w szkłach (bo przecież brat Pani dyrektor nie będzie sprzątał -
    wkońcu jest tam od wyższych celów), przeciekający dach sali gimnastycznej
    (remontowany już chyba 2 razy) no i teraz całkowity jej brak. Pytam się: kto o
    zdrowym umyśle wiedząc jak rozebranie basenu wpłynie na temperaturę na sali
    decyduje się na jego rozbiórkę zimą w 20 stopniowe mrozy?
    Każdy może odpowiedzieć sobie sam na to pytanie - ja mam już dosyć, a to
    dopiero drugi rok nauki mojego syna w tej szkole. Do końca szóstej klasy to
    chyba się wykończę.
    Nauczycielka mojego dziecka ma 3 osoby w klasie (na 20) które zasługują na jej
    uwagę - reszta to chłam, którego wszelkie problemy w nauce muszą rozwiązywać
    rodzice. A od czego jest Pani w klasie, która notorycznie poprawia te same
    błędy? Chyba jeśli widzi, że dziecko ma jakiś problem ze zrozumieniem to
    powinna się starać przekazać swoją wiedzę najlepiej. Ale co ona może widzieć
    kiedy - patrząc na to z innej strony - nie potrafi zauważyc, że uczennica
    siedząca tuż przed jej oczami na pierwszej ławce nie ma żadnych zapisów w
    zeszycie od polskiego. No ale cóż takie jest dzisiaj podejście nauczycieli do
    dzieci JA RZUCAM MYŚL A WY JĄ ŁAPCIE. Nie wyobrażam sobie jak za chwilę dzieci
    6-letnie będą chodziły do szkoły - chyba już wogóle tylko rodzice będą się
    męczyć nad ich edukacją. NO ALE KOŃCZĄC - OBY DO WIOSNY. :o

  • Sloggi, torche pokojarzyłam fakty i wyszło mi na to że ty jesteś Marcinek z
    klasy E!!!. Tak podejrzewałam wcześniej, ale dziś wiem to na pewno!!! Widzisz
    Sloggi, niby internet jest anonimowy, a jednak nikt sie tu nie ukryje. No to
    pa!!! Miłej pracy na poczcie!!!
  • Zgadzam sie z przedmowczynia !Remont basenu w srodku zimy i z tego tytulu
    zimnica na sali gimnastycznej bo nie grzeja kaloryfery.A w zeszla zime byly
    jeszcze stare okna ktorymi snieg wlatywal,swoja droga pozno ta wymiana okien
    w porownaniu z innymi szkolami.Moje dziecie jeszce przyszly rok bedzie tam
    chodzic,jakos przezyjemy ale szkola ma wg mnie same minusy!Moje dziecko uczy
    sie bardzo dobrze i nie ma zastrzezen do jego zachowania a mimo to tak
    mysle ....A dzis zdecydowano o zamykaniu na klucz toalet dla chlopcow bo ktos
    je zdemolowal-pytam -gdzie sa nauczyciele?wiem,ze nie sa struzami ale sa chyba
    dyzury od zawsze i gdyby je wykonywali....drugi fakt -jak dzieci moga tak
    postepowa to az strach!
  • Co do tych dyzurow to wogole tego nie rozumiem. Nauczyciele robia z dzieci
    donosicieli. Zamiast pilnowac tego co sie dzieje na korytarzach kaza grupie
    uczniow wpisywac na kartke nazwiska wszystkich dzieci ktore biegaja na
    przerwie. Pomine milczeniem fakt, ze te "szczegolne" grupy lapia tylko
    najmlodszych i pytaja sie o nazwisko i klase, a jakos do tych starszych nawet
    nie podejda.
    A wogole to kto ma te dzieci wychowywac? Szkola juz dawno zarzucila ten
    preceder. Z jednej strony jest to zrozumiale, bo sama czesto widuje matki, czy
    ojcow przychodzacych z pretensjami, natomiast jestem zdania ze nauczyciel, tak
    jak to bylo kiedys, powinien miec prawo do do pewnych zachowan. Ale... zanim
    podejmie jakas decyzje - dabra czy zla - powinien miec obiektywne spojrzenie na
    kazda osobe ze swojej klasy - a tego niektorym (czytaj: wiekszosci) brak.
  • moze czas kadre wymienic ?? na nowszy model smile
    jakby co to sie pisze..tak za 2-3 latka tongue_out
  • oj przydalo by sie ale oni sa nie do ruszenia chyba!

    Wychowawczyni mojego dziecka wciaz narzeka na nasz kraj:
    - w tym kraju to sie nie da...
    -co za kraj....
    -W stanach Zjedn.to to czy tamto...ale nigdy tam nie byla -tylko w marzeniach

  • do przeprowadzania operacji wymiany czy do zajęcia miejsca po aktualnej
    kadrze[znak zapytania]

    pieskuba
    --
    zepsuł się shift. stąd brak wielkich liter i innych cennych szczegółów.
  • raczej do zajecia miejsca po aktualnej kadrzesmile
  • LUDZIE CZY SŁYSZELIŚCIE JUŻ NOWINY!? ODCHODZĄ NAUCZYCIELE NA EMERYTURY cos ze
    21 osób, Z PANIĄ DYREKTOR NA CZELE, chyba nareszcie co? pzd
    wszystkich "sympatyków" 42ki
  • Alleluja!!!
    Może wreszcie coś w tym ponurym kołchozie ulegnie zmianom na lepsze...
  • 16.03.06, 07:58
    czy wiesz może bliżej którzy?
    Mój syn tam chodzi do 4 klasy i jestem mocno zainteresowana.
  • Niestety znam tylko dwa nazwiska, ale dospiewajcie sobie, wszystko co ma 55 lat
    kwalifikuje sie na wczesniejszy emeryt. wink
  • Wiem ze na 100% Słowik i Piszczołka
  • A są jakieś przecieki, kto zamierza kandydować na stanowisko dyrektora?
  • Nic nie wiem, jak coś będzie wiadomo to napiszę. Mam tylko nadzieję, że będzie
    to ktoś prężniejszy niż Piszczoła. smile
  • To nie będzie takie trudne...Ale mówiąc poważnie, to żeby doprowadzić tą szkołę
    do jakiego- takiego poziomu bzie potrzebny ktoś duuuużo prężniejszy niż obecna
    p. Dyrektor...
  • Nie była. Olewała wszystkich i wszystko - nie uczyła tylko mówiła że mamy sobie
    z podręcznika przeczytać jak nas to interesuje. Na klasówkach wychodzila z
    klasy i wszyscy zrzynali przepisując podręcznik.
  • Ostatnio uczennica tej szkoły, czwartoklasistka, zwyciężyła w dzielnicowym
    konkursie ortografii "Weź byka za rogi", dla klas 4 - 6. To może ten pozoim nie
    jest taki zły...

    Pozdrawiam, pingur
  • albo poziom rodziców tej dziewczynki nie jest taki zły...
  • Jak mlody czlowiek mial zaburzenia psychiczne i nie potrafil skleic 2+2 to za
    moich czasow wysylano takiego Einsteina albo do 99 albo do 42.
  • ten drugi to Babczyk smile)))
    mnie uczyla Setowska - chetnie bym ja spotkal i porozmawial, dzieki jej nauce
    trafilem na matematyke na UW.
    Wrzosek byla moja wychowawczynia chyba od 3 klasy bo do 3 byla Melania Bak smile))
  • a ty jestes z 42 czy z 99?? smile)
  • A za moich czasów rejonizacja była.
    Ukończyłam tę szkołę 9 lat temu.
  • Perkowski rzucał kluczami, to prawda. Z Dejową miałam biologię. Z Kreslową
    muzykę. Pamiętam wszystkich wymienianych tu na forum nauczycieli i jeszcze
    kilku, których jednak wspominam miło.

    Czy ktoś pamięta Panią Radzio od j. rosyjskiego?

    Rocznik 80-88.
    Pozdrawiam wszystkich z tamtego okresu edukacji smile)
  • a i owszem, bylem uczony przez pania radzio smile)))
    a ktos pamieta jak sie nazywala taka duza pani ze swietlicy ?

    i czemu nikt nie wspona o panu turowskim od wuefu smile)) glownym trenerze naszych
    szkolnych szczypiornistek smile))
  • Ach, te szczypiornistki rocznik 81-89...
  • Tak, ... i wszyscy Panowie do nich wzdychali smile)) Szkoda, że nie byłam wtedy
    facetem wink
  • Ktoś chciał coś wiedzieć o Pani Dej
    oprócz tego że pracuje w szkole można ją spotkać w spóldzileni na
    Krasnobrodzkiej bo jest członkiem rady nadzorczej i jest w komisji techniczej
    Ciekawe co? Poziom szkoły jest żenujący zwłaszcza Pani Rykowskiej od
    matematyki, kiedyś poszłam na dzień otwarty do niej i zapytałam jak mozna
    inaczej rozwiązać zadanie bez pomocy zastosowania układu równań których jeszcze
    dzieci w czwartej klasie nie mają. Pani ta coś stękała i wkoncu zadanie te
    które zadała rozwiązała za pomocą układu równiań. A ja usłyszałam na dni
    otwarym że klasa jest słaba matematycznie a od pani Jastrzębskiej usłyszłam że
    klasa słaba polonistycznie i tak przy każdej okazji rozmów z nauczycielami
    słyszę klasa jest słaba a to sportowo, a to technicznie a to historcznie itd.
    czy to jest wina dzieci ?
  • To nie jest wina dzieci tylko dorosłych,którym trzeba wybaczyć bo nie wiedzą co
    czynią.Przecież to nie jest ich wina,że przeżyli komunizm system gorszy od
    faszyzmu.Komuniści puszczali gołębie pokoju na pokaz,że Polska jest państwem
    prawa i sprawiedliwości,a na co dzień siano teror i sadyzm z którym Ci ludzie
    tu żyjący musieli się zmieżyć,a było to cholernie trudne.Większość z nich jak
    widać okazała się słaba i przejeła naukę dobroczyńców stając się sadystami i
    terrorystami dla siebie nawzajem.
  • Sorry za truizm, ale w naszym kraju nikt nie przejmuje się tym, że świadomość
    społeczną tworzą np. nauczyciele. A znakomita większość belfrów w Polsce swe
    kariery zaczynała w czasach rządów nieodżałowanego Leonida Breżniewa. Gdy
    przewalono komunę, zajęto się przede wszystkim stopami procentowymi NBP, nie
    zważając na to, że rośnie nam kolejne pokolenie wychowywane w komunie mentalnej.

    Nie było praktycznie żadnej wymiany kadr w oświacie. Gościu, który w 1988 r.
    uczył mnie definicji walki klas z podręcznika Jerzego Wiatra, tłumaczył, czym
    według Engelsa człowiek różni się od małpy, oraz wypowiadał sądy, że Katyń
    zorganizował spadochronowy desant SS, a jego przyjaciel z NRD zdziwiony jest
    estymą, jaką Polacy darzą faszystę Piłsudskiego, ten mistrzu dalej pracuje w
    moim byłym Liceum (na Targówku - a jakże); napisał nawet wstępik do stronki
    internetowej tegoż. To przecież cechy wzorowego komunisty - Bierny, Mierny ale
    Wierny.

    No i ... teraz, teraz, kiedy rządy w oświacie przejął człowiek nowego typu
    wink...... Mam nadzieję, że chociaż w domu rodzinnym te nasze biedne dzieci znajdą
    mądrość, miłość i inne wzorce pozwalające wyrosnąć na przyzwoitych ludzi.
  • A który konkretnie "gościu"?
  • Bogdan? Nie on jeden. No - ale to nie o tej szkole (42) wszakże mowa. Jeśliś
    ciekawa melanżu starego z nowym - proszę bardzo - wycieczka na stronkę:
    www.liceum13.waw.pl , np. zakładka "historia". Poza tym bardzo fajne
    fotorepo są w środku - ciekawe czy ministrowi Romanowi też by się spodobały?
  • He, he... Bogdan Ś, co pojawił się o owym LO transferem prosto z Cenzury na
    Mysiej, coby HISTORII nauczać? To jakby głuchy uczył śpiewać...

    pieskuba
    --
    Sygnaturki brak.
  • Trafione. Mam nadzieję, że zatopione. Nie wiem czy rekomendować moim dzieciom to
    LO. Choć przeżyłem tam fantastyczne 4 lata. No - ale to cały czas nie ma nic
    wspólnego ze szkołą 42wink Jednakże niektórzy godzy z tej szkoły wyglądają mi
    nieco na wskazane czasy jedynego właściwego ustroju, w którym nie robiło się nic
    ponad to, co POP nakazał(a).
  • Jeśli chodzi o tych z dawnego ustroju to pisałam już wcześniej że w tym roku
    odchodzi cała gromada nauczycieli, jak się okazuje aż 23 sztuki. Wszystko jest
    trzymane w strasznie głębokiej tajemnicy - tak głębokiej że ja znam tylko
    nazwiska 3 osób. Ponoć chcą tu stworzyć wzorcową szkołę na Targówku - więc może
    coś się zmieni na lepsze roównież pod względem nauczania. Mam tylko nadzieję,
    że nie na gorsze tak jak to stało się w gimnazjum na Bartniczej.
  • A kto odchodzi?? 23 osoby? to ilu nauczycieli tam pracuje??
  • kończyłam tę szkołę w 19994 roku i wspomnienia mam pozytywne smile aczkolwiek
    rzeczywiście niektórzy nauczyciele byli dziwni i nielubiani przez uczniów.
    Przerażające są Wasze wypowiedzi na temat tej szkoły obecnie, czy rzeczywiście
    tak zeszła na psy??
    Ciekawe kto ze starej kadry jeszcze tam uczy??
  • Czy konkurs na Dyrektora tej szkoły został już rozstrzygnięty? Kto zostanie
    następca Pani Piszczoły? Wiecie coś?
  • ja tez chodzialm do 42 w latach 87-96 i przez pierwszy rok bylam z moja
    siostrzyczka a ona byla w osmej klasie chodzilam do 1 B i arciszewska byla moja
    wychowawczynia ja wspominam to smiesznie no bo smiesznie bylo a dejowa fajna
    byla nie mialam problemu z nia dlamnie to mogla miec dlugie wlosy na nogach itd
    ale byla rowna babka.A potem byla jakubczak wychowawczynia
  • odeszła na Targówek. łubiłam lekcje z nią, w odróznieniu od jej nastepczyni,
    nie pomne nazwiska, chociaz uczyła mnie 3 lata. Wredna była jędza.
    --
    Zawsze musisz komuś służyć
    Czysta Krew
  • chodzialm z corka adamczakowej do klasy takie pojebadelko o matce nie wiele
    pamietam tylko ze o higiene zabardzo tez nie dbala nogi piekne kudlate niczego
    sobie a czy kogos uczyla p. Noicka - niezla byla jak ryja wydarla nikt wyzej
    dupy nie podskoczyl a jeszcze powalony p. Bruzik ktory byl nerwocholikiem i
    podczas lekcji zpt strzelil w twarz mojego kolege w 7 klasie to sie nazywala
    kadra pedagogiczna superrr.
  • 27.06.06, 16:08
    Jednak jest coś, co się w tej szkole zmieniło w porównaniu do Twoich czasów.
    Teraz uczą tam interpunkcji. Wiesz - przecinki, średniki, dwukropki itp.


    --
    pieskuba
  • pieskuba napisała:

    > Jednak jest coś, co się w tej szkole zmieniło w porównaniu do Twoich czasów.
    > Teraz uczą tam interpunkcji. Wiesz - przecinki, średniki, dwukropki itp.
    >
    >
    super ze mi to oswiecilas swiat stal sie
    lepszy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Może i nie stał się lepszy, ale na pewno wzrosło użycie wykrzykników...

    --
    pieskuba
  • 10 lipca ma by komisja - także jeszcze nikt nic nie wie :-I
  • pieskuba napisała:

    > Może i nie stał się lepszy, ale na pewno wzrosło użycie wykrzykników...
    >
    bla,bla,bla!!!!
  • americanna napisała:

    > bla,bla,bla!!!!

    Dziękujemy za cenny wkład do dyskusji. Przemyślimy Twoją wypowiedż i spróbujemy
    odnależć drugie dno.

    --
    pieskuba
  • vintagge napisała:

    > odeszła na Targówek. łubiłam lekcje z nią, w odróznieniu od jej nastepczyni,
    > nie pomne nazwiska, chociaz uczyła mnie 3 lata. Wredna była jędza.

    mała zmyłka, Radzio to była przeciez od ZPT, nieszkodliwa, a ja myślałam o pani
    Kuleczko, uczyła j. rosyjskiego, to ona przeniosła się póniej do szkoły na
    Targówek. Apropos ZPT to w ósmej klasie uczyła mnie Figielowa, chodziła z
    tlenioną ciapą na czarnym łbie, kto pamięta niech da znak, to był dopiero
    survival - pod koniec lat osiemdziesiątych kazała się nam uczyć budowy
    magnetofonu szpulowego, oczywiście w teorii, bo nawet nam nie mogła go
    zademonstrować, wyszły z obiegu w połowie lat 70 tych. potem robiła z tego
    sprawdzian.
    --
    Zawsze musisz komuś służyć
    Czysta Krew
  • Czesć
    ja tez jestem z tego samego rocznika !!! A pamietacie pania od Rosyjskiego?
    Rozalię?
  • Pani Dobrzyńska zmarła jakieś dwa lata temu
  • Szukam kontaktu z osobami chodzącymi do 42 w latach 1987-1995 do klasy C od 4
    klasy wychowczynią była p. Dobrzyńska.
  • Miał być konkurs na dyrektora 42 na poczatku lipca. ktoś wie już, kto obejmie
    to zaszczytne stanowisko?
  • niestety do konkursu w dniu 10 lipca nie doszło, dyr. AM nie złożyła wszystkich
    dokuemntów i gmina przełożyła konkurs - niestety nie wiem na kiedy.
    Prawdopodobnie mają jakieos swojego kandydata.
  • Dyrektorka jest Młodzianko......okazalo sie to dopiero po tygodniu od
    rozpoczecia roku szkolnego wczesniej byla ona podobno tymczasowo wiec jak to
    jest....,panowal balagan i panuje ....mnostwo kadry odeszlo przyszli nowi
    nauczyciele.Rozpoczecie roku szkolnego bylo bez oficjalnej galii
    rozpoczynajacej ,z kosciola dzieciaki poszly prosto do sal lekcyjnych-tak bylo
    w starszych klasach w innych nie wiem...troche to dziwne i nie pooba mi sie
    tradycja ,to tradycja...
  • 19.09.06, 08:01
    A może coś więcej wiecie o tej Młodzianko.
    Czy to taka sama niemota jak poprzednia Dyrektorka czy może będzie jednak
    trochę lepsza.
    I czy jesteś pewna, że ona ma juz nominację?
    Moje dziecko cały czas mówi, że jeszcze nie ma stałego dyrektora i jest tylko
    zastępstwo.
  • Jaka Młodzianko? Ale o co tu chodzi? Jakiś głuchy telefon?
    Info proste - derekcja zostanie wylosowana w październiku. Tymczasowo są trzy
    dyrektorki - główna nazywa się Nadolska. Reszta - jak zawsze - sala gimnastyczna
    w remoncie czyli w ramach kultury fizycznej dzieci przez cały rok bedą trenowały
    do miedzyszkolnych mistrzostw świata w pokerze sportowym.
  • Teraz jest p.o. dyrektora i jest nim Pani Nadolska. Do zeszłego roku nazywała
    się Młodzianko i pod tym nazwiskiem kojarzą ją dzieci w szkole, stad
    nieporozumienia. Miła kobieta, ale obawiam się, ze za mało ma autorytetu u
    starszych koleżanek by wprowadzić niezbędne w tej plsacówce zmiany.
    A sali gimnastycznej oczywiście nie ma i nie będzie do marca, natomiast opłaty
    pobierane przez szkołę od organizatorów za karate są wyższe niż w roku ubiegłym,
    mimo, że zajęcia odbywają się na korytarzu... Niemiłosiernie brudnym korytarzu
    należy dodać, bo nawet mój super proszek w połączeniu z wybielaczem nie dopiera
    kimona...
  • 20.09.06, 07:55
    A dlaczegop mówisz, że opłaty są wyższe - przecież są takie jak rok temu 100
    zl.
    A jesli chodzi o kimono, to chyba twoje dziecko nie było na obozie.
    To było dopiero wyzwanie w dopraniu kimona!.
    No ale oczywiście masz rację co do brudu w szkole. Woźne olewają to totalnie, a
    nie ma nikogo kto by wziął je do galopu.
  • Wczoraj na zebraniu powiedziano ,ze jeszcze nie ma dyrektora bo wyniki konkursu
    beda w pazdzierniku ,wiec dzieciaki dostaly mylne info wczesniej,w szkole jest
    faktycznie brud....naweet panie wych.to mowia.Lekcji wyrownawczych na ten rok
    jeszcze nie zaplanowamno bo dyrekcji brak ,co za bezsens ,gdzie oni byli
    wczesniej z tymi wyborami ,nauka trwa w najlepsze a tu taka
    dezorganizacja,buda schodzi na psy....
  • Mój Młody chodzi na Enshin karate, ja płacę 70 zł. W zeszłym roku było 60, a
    podwyżka jest spowodowana- wg organizatorów- podniesieniem ceny "za salę" przez
    szkołę...
  • Hej szukam rocznik 1968 z 42-ki kończyłem szkołe w ...83roku. odezwijcie się.
przejdź do: 1-100 101-111
(101-111)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.