• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Szkoła 42

  • 21.06.05, 15:10
    Czy ktoś chodził do tego lokalnego kuriozum edukacji?
    --
    "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
    /T.Dołęga-Mostowicz/
    Salon Odrzuconych
    Edytor zaawansowany
    • 21.06.05, 18:43
      mój syn ma wątpliwą przyjemność uczęszczać tam obecnie.42 wyraźnie mocno się
      stara nie utracić wizerunku "kuriozum edukacji"...sad
    • 22.06.05, 13:37
      Chodziłem w latach 1979-1987, wspominam dobrze, ale mocno zastanawiam się, czy
      posłać tam swojego syna.
      • 22.06.05, 19:41
        Jeśli tylko masz możliwość posłać Go gdzie indziej, to się nie zastanawiaj...
        • 22.06.05, 20:01
          anka75 napisała:

          > Jeśli tylko masz możliwość posłać Go gdzie indziej, to się nie zastanawiaj...

          Kapczyńska, Słowik i Świecka oraz duet Piszczoła z Dobrzyńską chyba wreszcie są
          na emeryturach?
          --
          "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
          /T.Dołęga-Mostowicz/
          Salon Odrzuconych
          • 22.06.05, 22:37
            Piszczoła jest dyrektorką tego przybytku. Z jakim skutkiem- widać na zewnątrz,
            więc daruję sobie opisy wnętrz i ogólnej atmosfery.Prl w najgorszym wydaniu
            przetrwał tam bez większego uszczerbku. Reszty nazwisk nie kojarzę, ale
            zachowam w pamięci, żebym nie była zbyt zaskoczona przy dalszym zapoznawaniu
            się z tym cudnym środowiskiem...
          • 23.06.05, 09:01
            Pamięć tak ulotną jest... Ale te osoby już powinny być na emeryturach!!!
          • 25.07.05, 17:55
            sloggi napisał:

            > anka75 napisała:
            >
            > > Jeśli tylko masz możliwość posłać Go gdzie indziej, to się nie zastanawia
            > j...
            >
            > Kapczyńska, Słowik i Świecka oraz duet Piszczoła z Dobrzyńską chyba wreszcie

            > na emeryturach?

            Kapczyńska nie żyje juz z 10 lat,reszty nie pamiętam
            • 25.07.05, 18:40
              Świeć Panie nad jej duszą wątłego pedagoga, wypalała 2-3 ramki fajek dziennie.
              --
              "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
              /T.Dołęga-Mostowicz/
              Salon Odrzuconych
          • 17.07.06, 12:23
            Pani Dobrzyńska zmarła jakieś dwa lata temu
    • 20.07.05, 18:43
      mój syn skończył to coś w zeszłym roku !!! jeśli tylko możesz trzymaj swoje dziecko z daleka od tego czegoś bo szkołą nazwać tego nie można sad pozostała cała ekipa z wczesnych lat 80 a wygląd jak widać gołym okiem nic się nie zmienił - kadra tfu pedagogiczna też nie
      • 26.07.05, 13:32
        Mój syn skończył właśnie tam pierwszą klasę i większych zastrzeżeń nie mam,
        może poza brakiem angielskiego. Natomiast niektórzy rodzice rozpuszczają za
        bardzo nauczycieli i widocznie skutek jest taki jaki jest. Czy macie jakieś
        konkretne zarzuty do szkoły oprócz tego że nic się tam nie zmienia, bo trochę
        zaniepokoiłem się waszymi opiniami.
        • 26.07.05, 16:05
          skończyłem 42 w 93r.Od tego czasu mogła się zmienić kadra z 5 razy,choć kto
          wie...
          Jesli chodzi o kadrę miałem wymagająca polonistkę, od chemi chyba
          fizyczkę.Wymagające i nie popuszczały.Hehe jak miło powspominać czasy lekcji
          informatyki..wiadomo na czym się wtedy pracowałosmile))
          fajny był basen,ponieważ pod rękąsmileMieli burzyć w zeszłym roku i postawić nowy
          ale rada warszawy nie przeznaczyła na ten cel srodków ...a stan jet jego
          katastrofalny,nie mówiąc o kosztach utrzymania rupiecia technologicznego ,no i
          sala gimnastyczna dosyć spora jak na szkołę budowana w tamtych prelowskich
          czasach..........mogliby dać ładną elewację a nie wciąż taki szary że aż mdli
        • 01.08.05, 11:33
          Nie masz zastrzezen? No więc tak:
          1.wszechobecny brud- ławki się lepią, podobnie jak podłogi, ubikacje można
          wyczuć po "zapachu" z drugiego końca korytarza
          2. boisko w stanie, który nawet nie jest tragiczny- walające się śmieci,
          potłuczone butelki, psie odchdy. trawa po kolana. O czymś takim jak równa
          nawierzchnia, czy miękka murawa do grania w piłkę to tam chyba nikt nie słyszał
          3. okna na zimę trzeba zalepiać gazetami, a i tak cieknie przez nie woda
          4. właściwie co tydzień, bez podania powodów dzieci mają odwoływane lub
          skracane lekcje
          5. plan ułożony- wbrew przeopisom- tak, że lekcje religii wypadają w środku
          zajęć, zamiast na pierwszej lub ostatniej lekcji
          6. jeśli dziecko zgubi numerek na obiad, to mimo, że obiad jest opłacony- co
          można sprawdzić w sekretariacie, a poza tym jest to dość oczywiste, jeśli
          dziecko przychodzi na obiady codziennie- posiłek przepada. Cały czas się
          zastanawiam, kto zjada tam posiłki mojego syna, dla którego dopilnowanie
          numerka jest sztuką nad sztuki smile
          7. brak( notoryczny) mydła w toalecie przy szatniach i równie notorycznie
          wyłączona elektryczna suszarka do rąk tamże...
          ...i jeszcze pewnie długo mogłabym się rozpisywać. Co ciekawe, wszystkie te
          usterki są bardzo łatwe do naprawienia- wystarczyłoby zapędzić do pracy panie
          woXne i panów konserwatorów, którzy zawsze kiedy przychodzę po syna do szkoły
          są w trakcie miłej konwersacji. Nikt ich jednakże do pracy nie zapędza, bo
          najwyrażniej pani dyrektor usterek w funkcjonowaniu swojej placówki nie widzi,
          a pożal się Boże "rada rodziców" zbyt jest zajęta podlizywaniem się, by zwrócić
          jej uwagę na palące problemy.
          Na szczęście, przynajmniej na razie, nie mam zastrzeżeń do kadry pedagogicznej,
          bo wychowawczyni mojego syna jest niezłym pedagogiem.
          • 01.08.05, 18:56
            Już nie trzeba będzie zatykać okien gazetami!Rozpoczeła się wymiana okien.
            Co do boiska,święta racja.
            • 08.08.05, 09:01
              chyba moją wychowawczynią była Kapczyńska. Ona była od chemii, prawda? Jakoś
              nie mam tak dramtycznych wspomnień z tej szkoły, ale wiadomo perspektywa ucznia
              i rodzica to nie to samo. Zresztą ja kończyłam tę szkołę w 90.
              Smutne.
              --
              Olida i Iwo 28.02.2005
              • 15.08.05, 13:05
                Nie rozumiem dlaczego tak krytykujecie 42 przecież to nie wina dyrekcji że nie
                mają na nic kasy. Skończyłam szkołę jakieś 5 lat temu, w czasie mojego "pobytu"
                wyremontowali salę gimnastyczną, położyli nową podłogę, teraz wymienili okna, a
                to że elewacja jest brzydka to chyba przesada a może pomalujemy ją w kwiatki?
                Jeśli chodzi o nauczycieli to zawsze znajdą się Ci źli i beznadziejni, na pewno
                mogłoby być lepiej, ale nie zapominajmy, że to szkoła państwowa. Jeśli chodzi o
                woźne to nie wiem jak jest teraz, ale za moich czasów sprzątały na każdej
                lekcji, ubikacje mogłyby być lepsze, ale papier wyrzucali sami uczniowie i
                psuli urządzenia
                • 15.08.05, 18:27
                  Prawdą jest, że żeby dyrekcja miała pieniądze to musi się o nie postarać,
                  przedstawiając w gminie potrzeby swojej placówki oraz plan zagospodarowania
                  ewntualnych pieniędzy. Może też sięgnąć po pieniądze z różnych programów
                  tworzonych nie tylko przez gminę ale województwo bądź Unię Europejską. To
                  jednak wymaga po pierwsze chęci a po drugie zinwestowania czasu Pani dyrektor w
                  wyszukiwanie możliwości uzyskania środków. I jeśli się już coś za otrzymane
                  pieniądze zrobi- np. wyremontuje toalety czy boisko to potem trzeba o to dbać-
                  w tej szkole się tego nie robi, co widać po wyremontowanych podobno niedawno
                  ubikacjach czy wspomnianych przez Ciebie podłogach.
                  Piszesz o uczniach wrzucających papier do ubikacji- w szkole , w której dorośli
                  o nic nie dbają trudno nauczyć dzieci, żeby zachowywały się lepiej od nich-
                  dobry przykład idzie od dorosłych.
                  I jeszcze jedno- bzdurą jest, że od szkół państwowych nie można wymagać, żeby
                  były ładne i zadbane- wszystkie dostają mniej więcej te same fundusze na środki
                  czystości, zatrudnienie woźnych czy konserwatorów, ale nie wszędzie te
                  pieniądze są właściwie wykorzystywane. Nie rozumiem dlaczego mamy na Bródnie
                  kilka szkół i tylko wokół tylko jednej jedynej np. nie kosi się trawy?
                  I jeszcze bzdurą jest twierdzenie, że od państwowej szkoły nie
                  • 17.08.05, 20:56
                    Co do pozyskiwania pieniędzy nie Masz racji.
                    Jak widać Masz słabe pojęcie o finansowaniu szkół
                    przez dzielnice!!
                    • 17.08.05, 21:38
                      Patrząc na inne szkoły na Bródnie mogę spokojnie powiedzieć, że, nawet skąpy
                      podobno w tej dziedzinie, Targówek jakoś jednak te szkoły wyposażył w pieniądze
                      na nowe okna czy elewację. Ale w szkole nr 42 problemem nie jest brak
                      pieniędzy, ale dobrych chęci. Umycie podłóg czy ubikacji, skoszenie trawnika i
                      uprzątnięcie potłuczonych butelek z boiska nie wymagają żadnych dodatkowych
                      nakładów finansowych, a mimo to jakoś w 42 jest to problem nie do pokonania...
                      • 17.08.05, 21:52
                        ..a to jest inna para kaloszy!!!
                        • 02.09.05, 08:23
                          Mam pytanie do Wszystkich - czy znacie Pania Małgorzatę Dej i co możecie o
                          niej powiedzieć -własnie uczy w tej szkole

                          pozdr.
                          JOKL
                          • 05.09.05, 08:45
                            W latach 86-87 była moja wychowawczynią i wspominam ją dobrze. Jest biologiem,
                            aczkolwiek nas uczyła też historii. Dla uczniów była OK.
                            • 09.04.06, 00:11
                              Nie była. Olewała wszystkich i wszystko - nie uczyła tylko mówiła że mamy sobie
                              z podręcznika przeczytać jak nas to interesuje. Na klasówkach wychodzila z
                              klasy i wszyscy zrzynali przepisując podręcznik.
    • 08.12.05, 17:05
      Chodziłam do 42 w latach 1980-88.
      Pamiętam 38 osobowe klasy - po sześć z jednego rocznika, kiepskie wyposażenie,
      drewniane ławki, za pisanie po których szczególnie u pani Sętowskiej w s. 52
      groził lincz. Pamiętam historyka, który na lekcjach czytał gazety - my
      czytaliśmy podręcznik, a jak któreś z nas się poruszyło, to leciały w jego
      głowę klucze od pana historyka. Pamiętam anglistkę - tak tak już w latach
      osiemdziesiątych była takowa,- ale przez dwa lata miała z nami może z 4 lekcje,
      resztę przebalowała pewnie na zwolnieniach. Pamiętam Panasiukową - plastyczkę,
      która kiedyś postawiła mi tróję z jakiejś pracy bo stwierdziła, że nie jest na
      moim poziomie wiekowym ( za dobra praca była). Pamiętam innego historyka,
      któremu wyraźnie wpadła w oko nasza koleżanka z klasy i często gdy obok niego
      stawała to i jemu co nieco stawało. Pamiętam zadbaną klasę biologiczną i
      wspominaną wcześniej p. Dej w sumie sympatyczną ( czasem podkładaliśmy jej
      gotowce)- ciekawe czy goli sobie nogi, bo za moich czasów miała imponujące
      krzaczory na nogach.
      Pamiętam podziały na fanów Lady Pank i Republiki, gonitwy po korytarzach gdy
      lekcje były po południu, dzinsy marmurkowe, dyskoteki na szkolnym korytarzu.
      Pamiętam karaluchy na ścianach przy toaletach, syf w łazienkach uczniów i biel
      w nauczycielskich -czasem gdy chodziłam na II zmianę to z nich korzystałam.
      Pamiętam p. Kapczyńską palącą swobodnie na lekcjach ( teraz by wyleciała za
      taki numer). Pamiętam jak często w piwnicy wylewało szambo i wtedy jechało na
      całą szkołę. Trochę jeszcze możnaby wspominać, ale może ktoś inny będzie
      kontynuować. Szkoda, że obecna dyrektorka nie ma siły przebicia u pana
      burmistrza, pewnie w przyszłym roku idzie na emeryture i nic jej się już nie
      chce. Vintagge
      • 08.12.05, 17:52
        Chyba jesteśmy z tego samego rocznika.
        To Perkowski rzucał kluczami, a ten drugi to "powstaniec wielkopolski", nazwisko
        mi uciekło. Mnie po Perkowskim uczyła Zakrzewska, która miała z papieru
        toaletowego wzmocnionego bristolem zrobiony kalendarz tysiąclecia i który wciąż
        jej się rwał.
        Dejowa konkurowała owłosionymi nogami i wąsami z Solą, której Brengos zrobił w
        kanciapie od WFu syna.
        Kapczyńska mnie nie uczyła, miałem polskiz Wrzosek - też była niezła.
        --
        to nosi chyba każdy...
        -----
        Czesław, wołałeś mnie? Zaprzęgać!!!
        • 05.01.06, 13:46

          No właśnie, to możliwe. W której klasie byłeś? Ja w c. Szkoda, że tak mało osób
          wspomina dawne czasy. A pamiętasz te zasyfiałe, używane podręczniki?
          Solę dobrze wspominam, mimo, że wyglądem nieco straszyła. Ciekawe co się z nią
          teraz dzieje.
        • 14.02.06, 16:57

          Sloggi, torche pokojarzyłam fakty i wyszło mi na to że ty jesteś Marcinek z
          klasy E!!!. Tak podejrzewałam wcześniej, ale dziś wiem to na pewno!!! Widzisz
          Sloggi, niby internet jest anonimowy, a jednak nikt sie tu nie ukryje. No to
          pa!!! Miłej pracy na poczcie!!!
          • 24.06.06, 21:29
            ja tez chodzialm do 42 w latach 87-96 i przez pierwszy rok bylam z moja
            siostrzyczka a ona byla w osmej klasie chodzilam do 1 B i arciszewska byla moja
            wychowawczynia ja wspominam to smiesznie no bo smiesznie bylo a dejowa fajna
            byla nie mialam problemu z nia dlamnie to mogla miec dlugie wlosy na nogach itd
            ale byla rowna babka.A potem byla jakubczak wychowawczynia
        • 21.04.06, 13:56
          ten drugi to Babczyk smile)))
          mnie uczyla Setowska - chetnie bym ja spotkal i porozmawial, dzieki jej nauce
          trafilem na matematyke na UW.
          Wrzosek byla moja wychowawczynia chyba od 3 klasy bo do 3 byla Melania Bak smile))
        • 24.04.06, 21:20
          Perkowski rzucał kluczami, to prawda. Z Dejową miałam biologię. Z Kreslową
          muzykę. Pamiętam wszystkich wymienianych tu na forum nauczycieli i jeszcze
          kilku, których jednak wspominam miło.

          Czy ktoś pamięta Panią Radzio od j. rosyjskiego?

          Rocznik 80-88.
          Pozdrawiam wszystkich z tamtego okresu edukacji smile)
          • 25.04.06, 08:10
            a i owszem, bylem uczony przez pania radzio smile)))
            a ktos pamieta jak sie nazywala taka duza pani ze swietlicy ?

            i czemu nikt nie wspona o panu turowskim od wuefu smile)) glownym trenerze naszych
            szkolnych szczypiornistek smile))
            • 25.04.06, 14:36
              Ach, te szczypiornistki rocznik 81-89...
              • 25.04.06, 19:45
                Tak, ... i wszyscy Panowie do nich wzdychali smile)) Szkoda, że nie byłam wtedy
                facetem wink
          • 24.06.06, 21:37
            odeszła na Targówek. łubiłam lekcje z nią, w odróznieniu od jej nastepczyni,
            nie pomne nazwiska, chociaz uczyła mnie 3 lata. Wredna była jędza.
            --
            Zawsze musisz komuś służyć
            Czysta Krew
            • 03.07.06, 12:57
              vintagge napisała:

              > odeszła na Targówek. łubiłam lekcje z nią, w odróznieniu od jej nastepczyni,
              > nie pomne nazwiska, chociaz uczyła mnie 3 lata. Wredna była jędza.

              mała zmyłka, Radzio to była przeciez od ZPT, nieszkodliwa, a ja myślałam o pani
              Kuleczko, uczyła j. rosyjskiego, to ona przeniosła się póniej do szkoły na
              Targówek. Apropos ZPT to w ósmej klasie uczyła mnie Figielowa, chodziła z
              tlenioną ciapą na czarnym łbie, kto pamięta niech da znak, to był dopiero
              survival - pod koniec lat osiemdziesiątych kazała się nam uczyć budowy
              magnetofonu szpulowego, oczywiście w teorii, bo nawet nam nie mogła go
              zademonstrować, wyszły z obiegu w połowie lat 70 tych. potem robiła z tego
              sprawdzian.
              --
              Zawsze musisz komuś służyć
              Czysta Krew
              • 15.01.07, 21:31
                Ja musiałam wykuć budowę adapteru na ZPTwink A Pani Radzio zdecydowanie uczyła
                mnie języka rosyjskiego smile))
        • 14.07.06, 11:16
          Czesć
          ja tez jestem z tego samego rocznika !!! A pamietacie pania od Rosyjskiego?
          Rozalię?
      • 05.02.07, 14:54
        ... od tych wspomnień. Który jestes rocznik? Ja '74 (nie moge sobie przypomnieć
        w jakich latach uczęszczałem do 42. Piekne to były czasy smile
        Co do nóg pani Dej - w samo sedno; ale sie ubawiłem smile))
    • 15.12.05, 20:18
      Odradzam poslanie dziecka do tej szkoly.Sama ja ukonczylam 3 lata temu i napewno
      nie posle tam swojego dziecka .Odradzam to kazdemu kto sie pyta o ta szkole.

      Wogóle to macie zbyt pochlebne opinie na temat tej "szkoły". Wydaje mi sie ze
      dyrektorka dopłaca dla rodziców aby tylko ktośtam uczesczał.

      Pozatym osoby tam uczace powinny uczyc ale w domu starców.

      Jedynym plusem tej szkoły jest to ze jest blisko do spozywczakatongue_out
      Wiekszej ilosci plusów nie stwierdzono.
      • 01.01.06, 22:43
        Przepraszam, ale patrząc na twoją ortografię to zastanawiam się czy jest to
        wina tylko tej szkoły, czy może brak własnych chęci..

        Pozdrawiam wszystkich, którzy skończyli tę szkołę i mimo wszystko dają sobie
        radę. Ja wspominam to miejsce z sentymentemsmile
        --
        Olida '90
        • 02.01.06, 16:11
          a ja widząc to ze piszesz z małej litery zwracajac sie do innej osoby wnoszę iż
          uczęszczanie do tego przybytku edukacji nic Ci nie przyniosło i pozostał jedynie
          sentyment


          jeśli bys jednak nie wiedziała o czym mowa to powiem Ci ze wyrazy : "Ci" "Twoja"
          "Twoją" itp itd piszemy z duzej litery..prawda??
          • 05.01.06, 14:26
            ortografia ortografią Ale Ten Styl i Składnia smile lotów Małysza...

            A pamieta ktoś panią Boniecką????
            • 06.01.06, 13:38

              Chyba miałam z nią lekcje geografii w czwartej czy piątej klasie. Nic więcej
              nie pamiętam. Sola była bardziej wyrazistą osobowością
              • 16.01.06, 16:42
                slowik to jeszcze uczy? byla moja wychowanka w zerowce! wyzywala sie na
                dzieciach jak nikt nie patrzyl !!!
          • 16.01.06, 19:47
            A u Ciebie ani składni, ani ortografii, ani interpunkcji... I nawet sentymentu brak!

            pieskuba
            --
            Od stóp do głów wpatrzone w nów,
            Leciały w niebo stada krów.
            • 18.01.06, 10:58
              u kogo?
            • 18.01.06, 20:54
              widze ze Ty nadrabiasz sentyment i za siebie i za mniesuspicious smile
              • 18.01.06, 23:46
                Kończyłam inną szkołę. Nie lubię jej do tej pory, co nie przeszkodziło mi
                nauczyć się zasad pisowni.

                pieskuba
                --
                Od stóp do głów wpatrzone w nów,
                Leciały w niebo stada krów.
                • 26.01.06, 17:54
                  To i ja powspominam:
                  Ja tam chodzilam kiedys ,skonczyl ja moj syn kilka lat temu, teraz chodzi
                  drugie dziecko
                  Nie mam dobrego zdania o szkole -zatrzymala sie w rozwoju dawno temu....
                  Wedlug mnie dyrekcja malo ambitna,kadra dosc stara ,niektorzy sa tam od
                  zawsze.Dyrektorka p.Piszczola uczyla kedys polskiego ,teraz tez i slabo
                  uczy ...widac efekty tego w gimnazjum....
                  Ktos mowil o p.Dej....,ostra sprawia wrazenie niesympatycznej ale to rowna
                  babka,choc dzieci za nia nie przepadaja
                  Sa (chyba jeszcze) dwie panie Słowik -jedna uczy zerowki ,druga klasy 1-3 -dwie
                  znuzone zyciem kobiety...pora na emeryture!
                  Ostra ,niesympatyczna matematyczka p.Adamczyk
                  Wymagajaca ale potrafiaca nauczyc matematyczka Jakubczak-jest tam od zawsze
                  Niesmiertelna w-f-istka (bardzo sympatyczna) p.Morawska
                  Swietna p.Wódkowska od angielskiego....to tyle o obecnych nauczycielach,to co w
                  tej chwili przychodzi mi do glowy...
                  Ogolnie panuje tam chlod i sztywna atmosfera.
                  Nigdy nie slyszalam aby dyrekcja w konfliktach dzieci z nauczycielami starala
                  sie byc bezstronna-po doswiadczeniach moich i znajomych utwierdzilam sie w
                  przekonaniu ,ze nauczyciel ma zawsze racje ...ech! skad ja to znam,tak bylo i
                  za "moich czasow"

                  Mie nurtuje takie pytanie:laczego w szkole nr 42 jezyk angielski wprowadza sie
                  dopiero w 4 klasie,informatyke maja tylko nieliczne klasy(bez jakies reguly) a
                  szkola (przy petli na Podgrodziu) wprowadza jednoczesnie dwa jezyki i
                  informatyke przez kilka lat...Czy dyrekcji naszej szkoly nie zalezy na madrosci
                  naszych dzieci?

                  Innym razem powspominam te bude z moich czasow..
                  • 28.01.06, 21:17
                    Pani dyrektor Piszczoła uważa, że dla dzieci w klasach I-III nauka języka
                    angielskiego jest rzeczą zbędną. Lepiej żeby uczyły się muzyki i plastyki-
                    nabędą podczas tych lekcji niezbędnych w dzisiejszym świecie umiejętnosci
                    takich jak np. gra na cymbałkach... Wspaniała Rada Rodziców oczywiście nie
                    zamierza także w tej kwestii dyskutować z Panią Dyrektor, bo głównym celem ww
                    jest wręczanie dyrekcji kwiatów, a nie konstruktywna krytyka. W wyniku nacisków
                    rodziców "upierdliwych" ,mimo negatywnej opinii Pani Dyrektor na ten temat,
                    podobno ma być/ jest wprowadzony język angielski w klasie trzeciej, w wymiarze
                    1 godziny tygodniowo, oczywiście bez opcji dzielenia klas, nawet jesli liczba
                    uczniów przekracza ustawowe 24 osoby. Zakrawa to na kpinę, ale taka właśnie
                    szkoła funkcjonuje w europejskiej stolicy w XXI wieku...
                    • 01.02.06, 16:06
                      spójrzcie na sprawę inaczej: oto jest pewna pula nadgodzin do podziału między
                      nauczycieli i p. Dyrektor ma święte prawo aby przyznać je według swojej dobrej
                      woli, co w praktyce oznacza, że dostaną je nauczyciele, dobrze żyjący z p.
                      dyrektor. I tyle. Jesli chcecie to zmienić to teraz jest dobry moment, bo w
                      maju dyrektor ustala siatkę godzin na przyszły rok, a do tego czasu można na
                      nią wpłynąć przez dzielnicowego inspektora ds oświaty, że życzycie sobie aby
                      były lekcje języka obcego i informatyki w klasach młodszych, jeśli nie
                      obowiązkowe to chociaż w formie kół zainteresowań - kropla drąży skałę.
                      Inspektor ds oświaty jest zwykle pozytywnie nastawiony do rodziców i może
                      wpłynąć na p. dyrektor i zmusić ją do pewnych dziłań. Zwykle dyrektorzy
                      tłumaczą się że nie obsadzili jakiegoś przedmiotu bo nie mają kadry. Jeśli więc
                      rodzice postarają się aby znależć osobę z kwalifikacjami które wezmą te
                      przedmioty to tym większa szansa na pozytywne rozwiązanie sprawy. Inspektor ds
                      oświaty ma swoje biuro w urzędzie dzielnicy.Powodzenia i nie bójcie się
                      nauczycieli, bo z małymi wyjątkami są to ludzie jak my.
                      • 01.02.06, 18:56
                        Szczerze mówiąc, to po roku prób zwrócenia uwagi Pani Dyrektor i Rady Rodziców
                        na pewne kwestie postanowiłam dać sobie spokój. Mój syn właściwie cały program
                        podstawówki, zwłaszcza w dziedzinie angielskiego i informatyki, z racji naszego
                        wykształcenia może spokojnie opanować w domu, więc właściwie po co mam się
                        szarpać dyskutując z pewnymi ludźmi na pewnym poziomie?Roważam kwestię
                        przeniesienia Go do dalej położonej szkoły, jak tylko będzie dość dojrzały, bym
                        nie bała się o Jego bezpieczeństwo po drodze.Denerwuje mnie tylko, że uczciwie
                        płacę podatki, a one potem są marnotrawione na takie- jak określił to Sloggi-
                        "kurioza edukacji" No i uwazam, że dla dobra następnych pokoleń pierwszaków,
                        warto informować innych rodziców z jaką indolencją spotkają się w 42. Ja
                        zostałam mocno zaskoczona realiami panującymi w tej szkole- po prostu nie
                        mieściło mi się w głowie, że dziś mogą być podstawówki przy których ta, którą
                        kończyłam w 1990 była czysta i zorganizowana. Z dwoma językami obcymi, nota
                        bene...
                        • 05.02.06, 12:12
                          To wszystko co tu przeczytałam to cała prawda o szkole 42. Co prawda Pani
                          Słowik od zerówki już odeszła na zasłużoną emeryturę, ale niestety ta druga
                          jeszcze uczy. Pocieszam sie jedynie że tylko do końca roku szkolnego - też
                          zasłużyła już na emeryturę I Z BOGIEM. Ponadto wkurza mnie ta cała organizacja.
                          Wkurza mnie przewodniczący Rady Rodziców - niesamowity dupowłaz. I wiele innych
                          rzeczy: boisko w szkłach (bo przecież brat Pani dyrektor nie będzie sprzątał -
                          wkońcu jest tam od wyższych celów), przeciekający dach sali gimnastycznej
                          (remontowany już chyba 2 razy) no i teraz całkowity jej brak. Pytam się: kto o
                          zdrowym umyśle wiedząc jak rozebranie basenu wpłynie na temperaturę na sali
                          decyduje się na jego rozbiórkę zimą w 20 stopniowe mrozy?
                          Każdy może odpowiedzieć sobie sam na to pytanie - ja mam już dosyć, a to
                          dopiero drugi rok nauki mojego syna w tej szkole. Do końca szóstej klasy to
                          chyba się wykończę.
                          Nauczycielka mojego dziecka ma 3 osoby w klasie (na 20) które zasługują na jej
                          uwagę - reszta to chłam, którego wszelkie problemy w nauce muszą rozwiązywać
                          rodzice. A od czego jest Pani w klasie, która notorycznie poprawia te same
                          błędy? Chyba jeśli widzi, że dziecko ma jakiś problem ze zrozumieniem to
                          powinna się starać przekazać swoją wiedzę najlepiej. Ale co ona może widzieć
                          kiedy - patrząc na to z innej strony - nie potrafi zauważyc, że uczennica
                          siedząca tuż przed jej oczami na pierwszej ławce nie ma żadnych zapisów w
                          zeszycie od polskiego. No ale cóż takie jest dzisiaj podejście nauczycieli do
                          dzieci JA RZUCAM MYŚL A WY JĄ ŁAPCIE. Nie wyobrażam sobie jak za chwilę dzieci
                          6-letnie będą chodziły do szkoły - chyba już wogóle tylko rodzice będą się
                          męczyć nad ich edukacją. NO ALE KOŃCZĄC - OBY DO WIOSNY. :o
                          • 14.02.06, 17:45
                            Zgadzam sie z przedmowczynia !Remont basenu w srodku zimy i z tego tytulu
                            zimnica na sali gimnastycznej bo nie grzeja kaloryfery.A w zeszla zime byly
                            jeszcze stare okna ktorymi snieg wlatywal,swoja droga pozno ta wymiana okien
                            w porownaniu z innymi szkolami.Moje dziecie jeszce przyszly rok bedzie tam
                            chodzic,jakos przezyjemy ale szkola ma wg mnie same minusy!Moje dziecko uczy
                            sie bardzo dobrze i nie ma zastrzezen do jego zachowania a mimo to tak
                            mysle ....A dzis zdecydowano o zamykaniu na klucz toalet dla chlopcow bo ktos
                            je zdemolowal-pytam -gdzie sa nauczyciele?wiem,ze nie sa struzami ale sa chyba
                            dyzury od zawsze i gdyby je wykonywali....drugi fakt -jak dzieci moga tak
                            postepowa to az strach!
                            • 14.02.06, 18:02
                              Co do tych dyzurow to wogole tego nie rozumiem. Nauczyciele robia z dzieci
                              donosicieli. Zamiast pilnowac tego co sie dzieje na korytarzach kaza grupie
                              uczniow wpisywac na kartke nazwiska wszystkich dzieci ktore biegaja na
                              przerwie. Pomine milczeniem fakt, ze te "szczegolne" grupy lapia tylko
                              najmlodszych i pytaja sie o nazwisko i klase, a jakos do tych starszych nawet
                              nie podejda.
                              A wogole to kto ma te dzieci wychowywac? Szkola juz dawno zarzucila ten
                              preceder. Z jednej strony jest to zrozumiale, bo sama czesto widuje matki, czy
                              ojcow przychodzacych z pretensjami, natomiast jestem zdania ze nauczyciel, tak
                              jak to bylo kiedys, powinien miec prawo do do pewnych zachowan. Ale... zanim
                              podejmie jakas decyzje - dabra czy zla - powinien miec obiektywne spojrzenie na
                              kazda osobe ze swojej klasy - a tego niektorym (czytaj: wiekszosci) brak.
                  • 27.06.06, 03:05
                    chodzialm z corka adamczakowej do klasy takie pojebadelko o matce nie wiele
                    pamietam tylko ze o higiene zabardzo tez nie dbala nogi piekne kudlate niczego
                    sobie a czy kogos uczyla p. Noicka - niezla byla jak ryja wydarla nikt wyzej
                    dupy nie podskoczyl a jeszcze powalony p. Bruzik ktory byl nerwocholikiem i
                    podczas lekcji zpt strzelil w twarz mojego kolege w 7 klasie to sie nazywala
                    kadra pedagogiczna superrr.
                    • 27.06.06, 16:08
                      Jednak jest coś, co się w tej szkole zmieniło w porównaniu do Twoich czasów.
                      Teraz uczą tam interpunkcji. Wiesz - przecinki, średniki, dwukropki itp.


                      --
                      pieskuba
                      • 27.06.06, 18:44
                        pieskuba napisała:

                        > Jednak jest coś, co się w tej szkole zmieniło w porównaniu do Twoich czasów.
                        > Teraz uczą tam interpunkcji. Wiesz - przecinki, średniki, dwukropki itp.
                        >
                        >
                        super ze mi to oswiecilas swiat stal sie
                        lepszy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        • 27.06.06, 20:10
                          Może i nie stał się lepszy, ale na pewno wzrosło użycie wykrzykników...

                          --
                          pieskuba
                          • 01.07.06, 04:25
                            pieskuba napisała:

                            > Może i nie stał się lepszy, ale na pewno wzrosło użycie wykrzykników...
                            >
                            bla,bla,bla!!!!
                            • 01.07.06, 10:55
                              americanna napisała:

                              > bla,bla,bla!!!!

                              Dziękujemy za cenny wkład do dyskusji. Przemyślimy Twoją wypowiedż i spróbujemy
                              odnależć drugie dno.

                              --
                              pieskuba
    • 15.02.06, 00:16
      moze czas kadre wymienic ?? na nowszy model smile
      jakby co to sie pisze..tak za 2-3 latka tongue_out
      • 15.02.06, 11:42
        oj przydalo by sie ale oni sa nie do ruszenia chyba!

        Wychowawczyni mojego dziecka wciaz narzeka na nasz kraj:
        - w tym kraju to sie nie da...
        -co za kraj....
        -W stanach Zjedn.to to czy tamto...ale nigdy tam nie byla -tylko w marzeniach

      • 15.02.06, 12:41
        do przeprowadzania operacji wymiany czy do zajęcia miejsca po aktualnej
        kadrze[znak zapytania]

        pieskuba
        --
        zepsuł się shift. stąd brak wielkich liter i innych cennych szczegółów.
        • 16.02.06, 13:05
          raczej do zajecia miejsca po aktualnej kadrzesmile
          • 15.03.06, 21:25
            LUDZIE CZY SŁYSZELIŚCIE JUŻ NOWINY!? ODCHODZĄ NAUCZYCIELE NA EMERYTURY cos ze
            21 osób, Z PANIĄ DYREKTOR NA CZELE, chyba nareszcie co? pzd
            wszystkich "sympatyków" 42ki
            • 15.03.06, 22:11
              Alleluja!!!
              Może wreszcie coś w tym ponurym kołchozie ulegnie zmianom na lepsze...
            • 16.03.06, 07:58
              czy wiesz może bliżej którzy?
              Mój syn tam chodzi do 4 klasy i jestem mocno zainteresowana.
              • 17.03.06, 20:53
                Niestety znam tylko dwa nazwiska, ale dospiewajcie sobie, wszystko co ma 55 lat
                kwalifikuje sie na wczesniejszy emeryt. wink
              • 17.03.06, 20:54
                Wiem ze na 100% Słowik i Piszczołka
                • 17.03.06, 22:28
                  A są jakieś przecieki, kto zamierza kandydować na stanowisko dyrektora?
                  • 19.03.06, 23:23
                    Nic nie wiem, jak coś będzie wiadomo to napiszę. Mam tylko nadzieję, że będzie
                    to ktoś prężniejszy niż Piszczoła. smile
                    • 20.03.06, 15:33
                      To nie będzie takie trudne...Ale mówiąc poważnie, to żeby doprowadzić tą szkołę
                      do jakiego- takiego poziomu bzie potrzebny ktoś duuuużo prężniejszy niż obecna
                      p. Dyrektor...
    • 14.04.06, 09:13
      Ostatnio uczennica tej szkoły, czwartoklasistka, zwyciężyła w dzielnicowym
      konkursie ortografii "Weź byka za rogi", dla klas 4 - 6. To może ten pozoim nie
      jest taki zły...

      Pozdrawiam, pingur
      • 14.04.06, 13:19
        albo poziom rodziców tej dziewczynki nie jest taki zły...
        • 16.04.06, 10:29
          Jak mlody czlowiek mial zaburzenia psychiczne i nie potrafil skleic 2+2 to za
          moich czasow wysylano takiego Einsteina albo do 99 albo do 42.
          • 21.04.06, 14:01
            a ty jestes z 42 czy z 99?? smile)
            • 21.04.06, 15:24
              A za moich czasów rejonizacja była.
              Ukończyłam tę szkołę 9 lat temu.
              • 01.05.06, 17:21
                Ktoś chciał coś wiedzieć o Pani Dej
                oprócz tego że pracuje w szkole można ją spotkać w spóldzileni na
                Krasnobrodzkiej bo jest członkiem rady nadzorczej i jest w komisji techniczej
                Ciekawe co? Poziom szkoły jest żenujący zwłaszcza Pani Rykowskiej od
                matematyki, kiedyś poszłam na dzień otwarty do niej i zapytałam jak mozna
                inaczej rozwiązać zadanie bez pomocy zastosowania układu równań których jeszcze
                dzieci w czwartej klasie nie mają. Pani ta coś stękała i wkoncu zadanie te
                które zadała rozwiązała za pomocą układu równiań. A ja usłyszałam na dni
                otwarym że klasa jest słaba matematycznie a od pani Jastrzębskiej usłyszłam że
                klasa słaba polonistycznie i tak przy każdej okazji rozmów z nauczycielami
                słyszę klasa jest słaba a to sportowo, a to technicznie a to historcznie itd.
                czy to jest wina dzieci ?
                • 22.05.06, 18:39
                  To nie jest wina dzieci tylko dorosłych,którym trzeba wybaczyć bo nie wiedzą co
                  czynią.Przecież to nie jest ich wina,że przeżyli komunizm system gorszy od
                  faszyzmu.Komuniści puszczali gołębie pokoju na pokaz,że Polska jest państwem
                  prawa i sprawiedliwości,a na co dzień siano teror i sadyzm z którym Ci ludzie
                  tu żyjący musieli się zmieżyć,a było to cholernie trudne.Większość z nich jak
                  widać okazała się słaba i przejeła naukę dobroczyńców stając się sadystami i
                  terrorystami dla siebie nawzajem.
                  • 23.05.06, 11:04
                    Sorry za truizm, ale w naszym kraju nikt nie przejmuje się tym, że świadomość
                    społeczną tworzą np. nauczyciele. A znakomita większość belfrów w Polsce swe
                    kariery zaczynała w czasach rządów nieodżałowanego Leonida Breżniewa. Gdy
                    przewalono komunę, zajęto się przede wszystkim stopami procentowymi NBP, nie
                    zważając na to, że rośnie nam kolejne pokolenie wychowywane w komunie mentalnej.

                    Nie było praktycznie żadnej wymiany kadr w oświacie. Gościu, który w 1988 r.
                    uczył mnie definicji walki klas z podręcznika Jerzego Wiatra, tłumaczył, czym
                    według Engelsa człowiek różni się od małpy, oraz wypowiadał sądy, że Katyń
                    zorganizował spadochronowy desant SS, a jego przyjaciel z NRD zdziwiony jest
                    estymą, jaką Polacy darzą faszystę Piłsudskiego, ten mistrzu dalej pracuje w
                    moim byłym Liceum (na Targówku - a jakże); napisał nawet wstępik do stronki
                    internetowej tegoż. To przecież cechy wzorowego komunisty - Bierny, Mierny ale
                    Wierny.

                    No i ... teraz, teraz, kiedy rządy w oświacie przejął człowiek nowego typu
                    wink...... Mam nadzieję, że chociaż w domu rodzinnym te nasze biedne dzieci znajdą
                    mądrość, miłość i inne wzorce pozwalające wyrosnąć na przyzwoitych ludzi.
                    • 23.05.06, 18:19
                      A który konkretnie "gościu"?
                      • 24.05.06, 12:52
                        Bogdan? Nie on jeden. No - ale to nie o tej szkole (42) wszakże mowa. Jeśliś
                        ciekawa melanżu starego z nowym - proszę bardzo - wycieczka na stronkę:
                        www.liceum13.waw.pl , np. zakładka "historia". Poza tym bardzo fajne
                        fotorepo są w środku - ciekawe czy ministrowi Romanowi też by się spodobały?
                        • 24.05.06, 17:37
                          He, he... Bogdan Ś, co pojawił się o owym LO transferem prosto z Cenzury na
                          Mysiej, coby HISTORII nauczać? To jakby głuchy uczył śpiewać...

                          pieskuba
                          --
                          Sygnaturki brak.
                          • 29.05.06, 12:33
                            Trafione. Mam nadzieję, że zatopione. Nie wiem czy rekomendować moim dzieciom to
                            LO. Choć przeżyłem tam fantastyczne 4 lata. No - ale to cały czas nie ma nic
                            wspólnego ze szkołą 42wink Jednakże niektórzy godzy z tej szkoły wyglądają mi
                            nieco na wskazane czasy jedynego właściwego ustroju, w którym nie robiło się nic
                            ponad to, co POP nakazał(a).
                            • 29.05.06, 16:53
                              Jeśli chodzi o tych z dawnego ustroju to pisałam już wcześniej że w tym roku
                              odchodzi cała gromada nauczycieli, jak się okazuje aż 23 sztuki. Wszystko jest
                              trzymane w strasznie głębokiej tajemnicy - tak głębokiej że ja znam tylko
                              nazwiska 3 osób. Ponoć chcą tu stworzyć wzorcową szkołę na Targówku - więc może
                              coś się zmieni na lepsze roównież pod względem nauczania. Mam tylko nadzieję,
                              że nie na gorsze tak jak to stało się w gimnazjum na Bartniczej.
                              • 30.05.06, 09:59
                                A kto odchodzi?? 23 osoby? to ilu nauczycieli tam pracuje??
                                • 30.05.06, 10:26
                                  kończyłam tę szkołę w 19994 roku i wspomnienia mam pozytywne smile aczkolwiek
                                  rzeczywiście niektórzy nauczyciele byli dziwni i nielubiani przez uczniów.
                                  Przerażające są Wasze wypowiedzi na temat tej szkoły obecnie, czy rzeczywiście
                                  tak zeszła na psy??
                                  Ciekawe kto ze starej kadry jeszcze tam uczy??
    • 23.06.06, 16:54
      Czy konkurs na Dyrektora tej szkoły został już rozstrzygnięty? Kto zostanie
      następca Pani Piszczoły? Wiecie coś?
      • 30.06.06, 18:47
        10 lipca ma by komisja - także jeszcze nikt nic nie wie :-I
    • 17.07.06, 12:56
      Szukam kontaktu z osobami chodzącymi do 42 w latach 1987-1995 do klasy C od 4
      klasy wychowczynią była p. Dobrzyńska.
    • 17.07.06, 19:14
      Miał być konkurs na dyrektora 42 na poczatku lipca. ktoś wie już, kto obejmie
      to zaszczytne stanowisko?
      • 05.08.06, 08:46
        niestety do konkursu w dniu 10 lipca nie doszło, dyr. AM nie złożyła wszystkich
        dokuemntów i gmina przełożyła konkurs - niestety nie wiem na kiedy.
        Prawdopodobnie mają jakieos swojego kandydata.
        • 13.09.06, 10:34
          Dyrektorka jest Młodzianko......okazalo sie to dopiero po tygodniu od
          rozpoczecia roku szkolnego wczesniej byla ona podobno tymczasowo wiec jak to
          jest....,panowal balagan i panuje ....mnostwo kadry odeszlo przyszli nowi
          nauczyciele.Rozpoczecie roku szkolnego bylo bez oficjalnej galii
          rozpoczynajacej ,z kosciola dzieciaki poszly prosto do sal lekcyjnych-tak bylo
          w starszych klasach w innych nie wiem...troche to dziwne i nie pooba mi sie
          tradycja ,to tradycja...
          • 19.09.06, 08:01
            A może coś więcej wiecie o tej Młodzianko.
            Czy to taka sama niemota jak poprzednia Dyrektorka czy może będzie jednak
            trochę lepsza.
            I czy jesteś pewna, że ona ma juz nominację?
            Moje dziecko cały czas mówi, że jeszcze nie ma stałego dyrektora i jest tylko
            zastępstwo.
            • 19.09.06, 20:54
              Jaka Młodzianko? Ale o co tu chodzi? Jakiś głuchy telefon?
              Info proste - derekcja zostanie wylosowana w październiku. Tymczasowo są trzy
              dyrektorki - główna nazywa się Nadolska. Reszta - jak zawsze - sala gimnastyczna
              w remoncie czyli w ramach kultury fizycznej dzieci przez cały rok bedą trenowały
              do miedzyszkolnych mistrzostw świata w pokerze sportowym.
              • 19.09.06, 21:17
                Teraz jest p.o. dyrektora i jest nim Pani Nadolska. Do zeszłego roku nazywała
                się Młodzianko i pod tym nazwiskiem kojarzą ją dzieci w szkole, stad
                nieporozumienia. Miła kobieta, ale obawiam się, ze za mało ma autorytetu u
                starszych koleżanek by wprowadzić niezbędne w tej plsacówce zmiany.
                A sali gimnastycznej oczywiście nie ma i nie będzie do marca, natomiast opłaty
                pobierane przez szkołę od organizatorów za karate są wyższe niż w roku ubiegłym,
                mimo, że zajęcia odbywają się na korytarzu... Niemiłosiernie brudnym korytarzu
                należy dodać, bo nawet mój super proszek w połączeniu z wybielaczem nie dopiera
                kimona...
                • 20.09.06, 07:55
                  A dlaczegop mówisz, że opłaty są wyższe - przecież są takie jak rok temu 100
                  zl.
                  A jesli chodzi o kimono, to chyba twoje dziecko nie było na obozie.
                  To było dopiero wyzwanie w dopraniu kimona!.
                  No ale oczywiście masz rację co do brudu w szkole. Woźne olewają to totalnie, a
                  nie ma nikogo kto by wziął je do galopu.
                  • 20.09.06, 16:26
                    Wczoraj na zebraniu powiedziano ,ze jeszcze nie ma dyrektora bo wyniki konkursu
                    beda w pazdzierniku ,wiec dzieciaki dostaly mylne info wczesniej,w szkole jest
                    faktycznie brud....naweet panie wych.to mowia.Lekcji wyrownawczych na ten rok
                    jeszcze nie zaplanowamno bo dyrekcji brak ,co za bezsens ,gdzie oni byli
                    wczesniej z tymi wyborami ,nauka trwa w najlepsze a tu taka
                    dezorganizacja,buda schodzi na psy....
                • 21.09.06, 17:53
                  Mój Młody chodzi na Enshin karate, ja płacę 70 zł. W zeszłym roku było 60, a
                  podwyżka jest spowodowana- wg organizatorów- podniesieniem ceny "za salę" przez
                  szkołę...
                  • 07.10.06, 02:20
                    Hej szukam rocznik 1968 z 42-ki kończyłem szkołe w ...83roku. odezwijcie się.
                    • 22.01.07, 14:09
                      Witam !

                      Co się zmieniło po wymianie kadry w sp 42?
                      Czy są jakieś pozytywne zmiany?
                      • 28.01.07, 21:01
                        tak naprawdę nic się nie zmieniło, korytarze brudne, sali gimamstycznej jescze
                        nie ma a na zebraniu poinformowano rodziców że jak skończy się remont sali
                        gimnastycznej to rozpocznie się remont sal lekcyjnych, będzie zmiana planu i
                        lekcje na dwie zmiany m( druga zmiana rozpocznie lekcje od 15 godz.a kiedy
                        skończy nie wiadomo)
                        • 06.02.07, 22:49
                          nie wiem, jak inni Rodzice, ale ja nie życzę sobie, żeby mój syn rozpoczynał
                          naukę o 15-ej i na dodatek uczył się w kurzu i hałasie dobiegającym z
                          remontowanych obok sal. Od września pójdzie do innej szkoły.
    • 03.03.07, 21:59
      ...Ludzie kochani wam to z tego dobrobytu wali na głowę .
      Nie pozwolę żeby kurz,nie pozwolę żeby hałas,nie pozwolę żeby deszcz.
      Narzekacie że syf,a jak dzieciakom budują basen,to też żle .
      Zachowujecie się jak Carringtonowie tylko ......miedzi brak
      Nikt na siłę dziecka w szkole nie zatrzyma .DOOKOŁA wiele pięknych lepszych
      szkół.
      Polecam szczególnie na TORUŃSKIEJ ....za chyba ????kilkaset zlp miesięcznie
      • 04.03.07, 19:12
        Basen budują nie dzieciakom, tylko wszystkim. Dobrym zaś czasem na remont są
        WAKACJE i to jedyny akceptowalny termin. Poza tym budowa basenu to utrudnienia
        (brak wf i ogólny brud i syf) w zeszłym roku, teraz zaś mówimy o remoncie
        SZKOŁY W TRAKCIE LEKCJI, o zajęciach na kilka zmian, hałasie. Spróbuj sie
        czegoś tak nauczyć w takich warunkach, bohaterze, to potem pogadamy.
        --
        pieskuba
      • 04.03.07, 20:16
        Nie wiem, o jaki dobrobyt Ci chodzi.Ja kończyłam podstawówkę w 1990 roku i była
        ona zdecydowanie lepiej prowadzona i bardziej zadbana niż 42 dzisiaj. Wiem
        natomiast, że w Warszawie jest wiele naprawdę dobrze zarządzanych, pięknych,
        czystych szkół. Państwowych. Jeśli wątpisz, wybierz się na Bielany, to
        pouczające doświadczenie.Nasz burmistrz mógłby się wiele nauczyć od władz tamtej
        dzielnicy. Na Bródnie też udało się w kilku miejscach osiągnąć jakiś
        akceptowalny poziom. Niestety, z miejsca, w którym mieszkam najbezpieczniejsza
        droga do szkoły prowadzi na Balkonową. A to jest najważniejsze dla matki
        wybierającej szkołę dla swojgo dziecka. Na szczęście mój syn jest już na tyle
        duży, że trochę dłuższa droga do szkoły przestaje mieć znaczenie.
        Wybór szkoły nr 42 był ogromnym błędem. Przyznaję, że po prostu nie
        przewidziałam, że w XXI wieku, w europejskiej stolicy są jeszcze takie
        placówki.Od września zamierzam ten błąd naprawić.
        • 08.03.07, 09:51
          Remont szkoly zapowiada sie na dlugo bo az 3 lata!bedzie nauka na 2 zmiany
          ,szkola ma byc totalnie wyremontowana ma byc placowka wzorcowa ,wszystko fajnie
          tylko nauka przez te 3 lata bedzie meka! halas w tym najgorszy ,choc i ten rok
          jest juz ciezki bo budowa basenu to tez wielki chaos (haos???)i niech nikt nie
          mowi ze narzekamy czy jestesmy wybredni......wystarczy popytac pracownikow
          przychodni przy Łojewskiej ktorzy taki generalny remont przychodni przezyli ,nic
          do pozazdroszczenia!
          moje dziecko na szczescie konczy w tym roku nauke w podstawowce.....
          • 08.03.07, 22:47
            ...powtórzę raz jeszcze .Wyjścia są dwa:
            -zamknąć szkołę na 2-3 lata (dzieciaki wysłać do innych ).Ciekawe czy w tych
            innych szkołach poziom poprawiłby się czy nie .
            - zabrać dziecko do innej szkoły.
            albo ZAPŁACIĆ GRUBĄ kasę prywatnej szkole ..i wybrzydzać sobie do woli.
            ....a jak wam np ocieplają blok (trwa to tyle ile powinno)to
            co ........wyprowadzacie się czy robią wtedy kiedy was nie ma w domu ???
            • 09.03.07, 09:53
              a jak u Ciebie ocieplali blok to robili to wewnątrz Twojego mieszkania? To jakaś
              niezmiernie ciekawa technika, bo jak ocieplali mój, to jedyną ingerencją w może
              życie było zasłonięcie okien folią. No i nie pamiętam, by to trwało kilka lat.

              Poucz sie w smrodzie, hałasie i pyle i zobaczymy, jakie będą rezultaty. A Twoje
              rady, obawiam się, można w buty włożyć. Nie każdy ma taki budżet, żeby wysłać
              dziecko do prywatnej szkoły, bardzo się raduję, że Ty masz, ja na razie nie.
              Poziom pewnie by nie wzrósł, gdyby nagle liczba dzieci w klasie zwiększyła się o
              jedną trzecią, sądzisz, że byłoby odwrotnie?


              --
              pieskuba
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.