Dodaj do ulubionych

Urodzeni w latach 70 tych, dzieciństwo na Bródnie

10.09.05, 17:38
Dziś sobie uzmysłowiłem, że pamiętamy co raz mniej z naszego dzieciństwa.
Szedłem Rembielińską i cofnąłem się o ponad 15 lat. Przecież ulica przy torach
w sumie jest nowa, przez wiele lat była tam tylko ścieżka. Tu gdzie buduje się
Pasaż Bródnowski był ogromnmy strzeżony parking. A przy Kondratowicza, tu
gdzie teraz stoi kościół przyjeżdzało wesołe miasteczko.
Jestem z 1973 roku i pamietam jeszcze jak zamiast parku było zwykłe pole z
podmurówkami po wyburzonych domach. Zresztą mówiło się - idę na pole. Nie było
alejek tylko między przystankiem przy parku a Wyszogrodzką 12 była wydeptana
ścieżka. Zamiast Wyszogrodzkiej 1-7 stały takie dwa domki z czerwonej cegły i
jak nie było wody to chodziło się z wiadrami po wodę do pompy. A miedzy
przychodnią na Rembielińskiej a Wyszogrodzką był ogromny sad.
Pisać dalej?
--
"z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
/T.Dołęga-Mostowicz/
Bieliźniarka
Edytor zaawansowany
  • kiwi77 10.09.05, 20:55
    pisać, pisać. miło to czytać. napiszę i ja ale pożniej.
  • magoo_king 10.09.05, 21:03
    Slog pewnie że pisz, ja pamiętam, że nie było parku tylko rozkopane doły.
    rembielińska była "czarną drogą", a na polanie paliło się ogniska. tam gdzie
    kościół znaleźli saperzy niewybuchy. w sumie rocznik 77 i też jeszcze sporo
    pamiętam. a w pawilonach na kondratowicza była baltona, a na przeciwko
    rozgorzał handel, usankcjonowany później powstaniem bazaru przy kondratowicza.
    Budowlanej nie było (jako ulicy), a wzdłuż cmentarza bródzieńskiego ciągnęły
    się działki.
    --
    Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
  • roborobi 14.09.05, 19:06
    Budowlana jako uliczka była (jest) po drugiej stronie Odrowąża, był tam basen,
    kiedyś tam byłem (było głęboko do 2,20 m). Działki też pamiętam, zawsze się
    dziwiłem jak potem można jeść te wyroby? Nie wspomnę jeszcze, że całkiem
    niedawno przy wejściu do cmentarza, była zatoczka tramwajowa.
    Pozdrawiam, Robert '71.
  • slobo58 25.11.05, 13:48
    Basen na Budowlanej jest głęboki bo przerobiony z dawnego zbiornika p-pożarowego.
    Nie pamientam dokładnie,ale ten zbiornik należał do PKP.
  • kleofass 01.09.06, 14:22
    No tak, basen pamiętam, potem go zaknęli, bo się jakieś dziecko utopiło,
    zresztą obok był też park, szybko tez nieczynny, trzeba było przechodzić przez
    dziurę w płocie i można było pograć na boisku pełnym szkieł w piłkę, a dalej za
    parkiem była remiza strażacka
  • kriss67 11.09.05, 02:30
    Cześć Slogi. Super temat. Dopiero co z Noncnej Masy z Arhe 1 wrócilismy, ale
    jutro cos napisze.
  • przemyslaw.burkiewicz 11.09.05, 10:31
    Wspaniała opowieść! Jednakże równie interesujące są wspomnienia Bródna, które
    istniało przed wzniesieniem bloków. Gruntowe uliczki, małe domki... Któż dziś
    pamięta, jak środkiem ulicy Wysockiego sunął tramwaj 3? Kto pamięta bazarek na
    Białołęckiej i komisariat MO XXV przy Siedzibnej? Było, jak było- domki biedne,
    niejednokrotnie rozsypujące się, bez wygód. Spróchniałe drewniaki przy
    Palestyńskiej, Syrokomli... Sklep Zakrzewskich na Wysockiego, warsztat
    samochodowy pp. Rysia i Wachowskiego. A kto pamięta ulicę L. Kondratowicza,
    czarną drogę biegnącą od Nowotoruńskiej przez pola Bródna do Zacisza? Bródno
    było niegdyś urokliwe, ale mieszkało się tam fatalnie. Bez ciepłej wody,
    kuchnie węglowe, spróchniałe drewniaki.
    Ja z dawnego Bródna (rocznik 1987) pamiętam niewiele. Przez mgłę widzę dziś
    cała długość ulicy Wysockiego wybrukowaną kocimi łbami- tak samo Julianowską i
    Siedzibną, pamietam gruntową Nowotoruńską, do której dochodziło się od strony
    Rzepichy. Były też ogródki działkowe na osi ob. ulicy Budowlanej. Chodziłem do
    przedszkola nr 16 (Żuromińska 2A) i opowiadałem sobie wraz z kolegami
    niestworzone historie o dziadydze z tych ogródków, który pożera robaki, zwane
    powszechnie tramwajami. Pamiętam też masowe wymiana latarń na Bródnie ok 1992
    roku (stare rtęciowe na nowoczesne sodowe). Uwielbiałem Pewex przy Syrokomli
    5d, którego asortyment (szczególnie klocki Lego) zapierał dech w piersi
    niejednemu dzieciakowi.
    Ech, wspomnień czar...
    Pozdrawiam!
    --
    Stój Kliencie Lub Ewentualnie Poczekaj
  • daggy 12.09.05, 13:36
    Pewex to był na Wyszogrodzkiej fajniejszy, bo większy smile
    Jestem rocznik 1972, na Bródno przeniosłam się w 1979 i mieszkam do dziś
    (jeszcze parę miesięcy). Ale niedaleko się przenoszę smile

    Lodziarnia Betula mi utkwiła, solarium tam jest teraz.

    --
    Kasia z rodziną (F/G)

    Forum osiedla Białe Łąki
  • arhe1 17.09.05, 21:04
    hey to ciekawe.
    ja jestem rocznik 73 ale zeby Wysockiego była brukowana to nigdy se nie
    przypominam (no chyba ze ze starych zdjęć); Julianowska i Siedzibna to i owszem
    ostatnio tamtędy szedłem i zdziwiłem się ze nie ma tam już bruku. Co do pewexu
    na Syrokomli to musiął być w ostatnich latach PRLu i krótko bo choć mieszkam
    obok to sobie nie przypominam (zreszta pewno chodzi ci o Wysockiego). Pewex był
    przedewszystkim na Wyszogrodzkiej w nowowybudowanym wówczas wiezowcu
    (17nastopiętrowcu) no a później pojawiła się i Baltona w dawnym sklepie
    sportowym "Olimpijka" na Kondratowicza. Dziki bazar wzdłuż Kondratowicza
    pamiętam - to tam rodziła się wówczas kapitalistyczna Polska i wolny rynek -
    szkoda ze tej wolności gospodarczej nie udało się obronic - pamiętam napoje
    gazowane w plastikowych butelkach sprowadzane z niemiec , kosztowały chyba z
    10razy więcej niż ptyś w SAMie i pamiętam sprzedawców ze sklepów panstwowych,
    którzy wogóle nie wiedzieli co się dzieje i czemu nikt do nich nie zagląda....
  • slobo58 25.11.05, 14:10
    Przemuś coś zalewasz,bo jak możesz pamiętać brukowaną Wysockiego jak wtedy nie
    było cię na świecie ( jeśli jesteś rocznik 1987 ).Dwujezdniowa Wysockiego powstała
    w latach 1973-75.Dobrze pamiętam bo 1973 zburzona została piękna kamienica,która
    miała adres Białołęcka 59,gdzie mieszkałem.Wyburzyli ją bo kolidowała z planami
    nowej dwupasmowej Wysockiego.Może przypomina ci się do dzisiaj istniejący bruk
    i tory tramwajowe dawnej Wysockiego pozostałe równolegle do nowej trasy na
    wysokości wylotu Bazyliańskiej.
  • arhe1 13.09.05, 16:19
    Kriss !!!! no to pisz .... tylko nie Leszek.

    ja pamiętam sklep "urwis" nazywany przezemnie inaczej (dodawałem litere K na
    początku). mieścił sie w 17pietrowcu obok "polifoto" (które istnieje do dziś).
    były tam modele do sklejania , zołnierzyki i inne deficytowe wowczas towary; no
    i chamska obsługa była też. co do "polifoto" to nie miałem do niego szczęścia -
    zawsze coś spieprz... a to filmy wszystkie przeswietlili i wciskali mi nie moje
    zdjecia, a to film porysowali...
    A na Nadwislanskiej była zawsze slizgawka, tam gdzie teraz parking. tylko
    sąsiedzi Krissa jak dorosli i przestali sie slizgac zaczeli jezdzic samochodami
    i ... ślizgawki juz nie ma.
  • daggy 13.09.05, 17:55
    O, Urwisa pamiętam, tam jest teraz zdaje się cukiernia smile
    --
    Kasia z rodziną (F/G)

    Forum osiedla Białe Łąki
  • 1robi 13.09.05, 18:40
    no tak Urwis Pierwsze profesjonalne modele do sklejaniawinki makiety
    No i PGR Urywałem sie w podstawówce z kolezanką[miała tam rodzinę chyba ale
    nigdy nie widziałem]]lekcji żeby po wielkich snpoach siana poskakać.
    Co za czasy
  • rene8 13.09.05, 21:41
    Okolice Syrokomli.
    "Miasteczko Ruchu" teraz zdaje sie os.Topolowa?
    tam sie zbierało kasztany,uczyło jeżdźić na rowerze i maluszkami(moja siostra
    jeszcze dużym fiatem)W zimie zawsze wyjeżdżona górka.
    do Betuli na lody wyciągało sie od rodziców.
    Przy szkole 206 zamiast parkingu był plac zabaw (szybko zniszczony),Ale i tak
    szło sie na "opony" i do sadku(dzisiejszy LOK przeniesiony z t.z.w MR.
    W pewXie kupowałam ulubiona Nestle mleczna i kasety magnetofonowe.No i moje
    pierwsze dźinsy z PeweXu -Easy.
    Po zakupy chodziło sie do "malucha".
    W Urwisie kupowałam naklejki na dzrwi z postaciami z kreskówek.
    I pamietam pana Grobelnego!Rozwalonego przed swoim zakładem przez ściane z
    Betulą!grube i obleśne .Ale psa miał fajnego-owczrek nizzinny(Dulux) wtedy nie
    wiedziałam jaka to rasa.
    A Świt?
    Świt był zawsze.
    c.d.n
    --
    ----------
    Damy radę!
    Bo siła jest w nas!
    Iniemamocni!
  • daggy 14.09.05, 12:41
    W miasteczku Ruchu uczyłam się jeszcze jeździć samochodem smile A do Świtu
    chodziłam na kurs tańca.
    A na Wysockiego, nieopodal Świtu, był bazarek - tam kupiłam pierwszy stanik smile
    I oglądałyśmy z koleżankami w budkach na tymże bazarku kosmetyki, spineczki,
    frotki i inne duperele. Teraz tam chyba nic nie ma (jakiś magazyn meblowy mi
    majaczy). Magicznie kolorowe pierdółki typu spineczki chodziłyśmy też oglądać w
    kwiaciarni na Kondratowicza (tam, gdzie teraz jest chyba Domino Pizza).
    Nadal chyba istnieje księgarnia przy parku, do której chodziłam, tylko kiedyś
    była większa i był też antykwariat.
    Po zabawki, zeszyty i takie tam chodziłam do pawilonu na Poborzańskiej.
    --
    Kasia z rodziną (F/G)

    Forum osiedla Białe Łąki
  • magoo_king 18.09.05, 18:42
    daggy napisała:

    > W miasteczku Ruchu uczyłam się jeszcze jeździć samochodem smile
    na tym miasteczku uczyłem się jeździć na rowerze (sam, bo instruktor w szkole
    to nam kazał tylko po ósemce jeździć)
    > A do Świtu chodziłam na kurs tańca.
    ja do Świtu to chodziłem na poranki i tam po raz pierwszy obejrzałem "E.T."
    > A na Wysockiego, nieopodal Świtu, był bazarek - tam kupiłam pierwszy
    stanik smile
    ja staników nie noszę, ale tam pamiętam za bazarkiem były takie ceglane ruiny,
    to była jakaś pozostałość po kolejowej jakiejś budowli, ale wyobraźnia działała
    dla nas to był zamek i łaziło się tam "szukać skarbów" ("gó..." i to dosłownie
    żeśmy tam znaleźli, ale zabawa była przednia,
    > I oglądałyśmy z koleżankami w budkach na tymże bazarku kosmetyki, spineczki,
    frotki i inne duperele. Teraz tam chyba nic nie ma (jakiś magazyn meblowy mi
    majaczy).
    na bazarku ostała się tylko jedna budka w tej chwili z częściami
    samochodowymi ... szkoda, a nazwa funkcjonalna na Bródnie to "mały bazarek"
    (choć dużego nie pamiętam smile) )
    > Magicznie kolorowe pierdółki typu spineczki chodziłyśmy też oglądać w
    > kwiaciarni na Kondratowicza (tam, gdzie teraz jest chyba Domino Pizza).
    > Nadal chyba istnieje księgarnia przy parku, do której chodziłam, tylko kiedyś
    > była większa i był też antykwariat.
    Księgarnia istnieje smile
    > Po zabawki, zeszyty i takie tam chodziłam do pawilonu na Poborzańskiej.
    a pamiętacie jaki był układ sklepów w tym pawilonie ??
    odliczam od tramwajów : Warzywniak, Mięsny, Spozywczy, Papiernik, Gospodarstwo
    domowe, a teraz ... nie ma nic ... echh
    i od zawsze jest kiosk na Poborzańskiej przy tramwajach, i od zawsze pamiętam
    jest tam pani Wanda jako sprzedawczyni (teraz już właścicielka)

    acha a pamiętacie jak była dostawa srajtaśmy ... hmm ... znaczy papier
    toaletowy do wspomnianego papiernika ??
    i sprzedaż limitowana 10 sztuk na głowę, zawsze stawałem po 2 razy z kumplem,
    doszło do tego, że mieliśmy w domu po 40 - 50 rolek "taśmy szczęścia" smile

    End transmission
    --
    Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
  • moni60 26.01.06, 20:45
    Tak tak ja również pamiętam Urwis (rocznik 77) kupywałam tam naklejki literki z
    różnymi postaciami np.panterki, smerfy kiedyś to był bajer.Pamiętam Betulę na
    Syrokomli a tam pyszną bitą śmietanę, rurki z kremem,i lody na kulki-pyszota.I
    super Pewex na Syrokomli i bazarek na Wysockiego gdzie był papiernik i tam
    zawsze były olbrzymie kolejki po okładki na zeszyty.Fajnie sobie powspominać.
  • honora 11.09.05, 17:49
    No cóż, ja rocznik '78, a moim najlepszym wspomnieniem są chyba niedzielne
    spacery po trasie toruńskiej smile) Całe wycieczki tam chodziły, bo z kościoła
    blisko, piekarnia niedaleko - ciastka można było kupić... Nawet pamiętam, że z
    koleżanką chodziłyśmy tam rano biegać (dla zdrowia, tylko 2 razy, ale zawsze) -
    trasa do wiaduktu, dziś to by było chyba do Głębockiej...
    I te pola za trasą... smile) Dziś już takich niema... smile)
  • jokl 12.09.05, 07:57
    No ja się urodziłam troszkę wcześniej, ale sprowadziliśmy sie na Bródno na
    początku lat 70. Pamiętam, że pierwszego poranka obudziły mnie koguty, gdyż tuż
    przy naszym bloku była najzwyklejsza wieś ze starymi domkami,kurnikami, polami.
    To było tam, gdzie teraz jest całe osiedle podgrodzie, Malborska i gimnazium na
    Krasiczyńskiej.
    Na początku po ziemniaki czy warzywa chodziło się do "chłopa", który wychodził
    z gracą, czy tam innym narzędziem i kopał prosto z pola.
    Pamiętam też, że często w niedziele chodziliśmy na spacer, który kończył się
    pysznymi lodami w lodziarni na Artyleryjskiej. I chociaż często tamtędy
    przejeżdżam za nic nie mogę sobie przypomnieć gdzie dokładnie ta lodziarnia
    była
    jokl
  • 1robi 12.09.05, 12:06
    a zdjęcia,komuś może zostały? .Czarno białe może....
  • roborobi 14.09.05, 19:44
    Ja mam takie zdjęcie z mamą jak mnie trzyma za rączki (nauka chodzenia), a w
    tle jest pole na którym rośnie zboże. Zdjęcie było robione przed blokiem!!!
    Pozdrawiam, Robert '71
  • sloggi 12.09.05, 17:45
    Pamiętam, że koło przystanku przy Wyszogrodzkiej, wzdłuz torów stały domy na
    Wąsowskiej (nie wiem czemu zmienili nazwę na Rembielińską). Domki zbudzyli przy
    budowie bloku Rembielińska 10-14. A pamiętacie bruk na styku Wyszogrodzkiej z
    Bartniczą? Albo zakupy na "bazarku" na Wysockiego? A jak 156 spadło z wiaduktu
    przy szkole na Toruńskiej?
    --
    "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
    /T.Dołęga-Mostowicz/
    Bieliźniarka
  • elek75 13.09.05, 09:21
    sllogi jesteś tylko 2 lata starszy ode mnie i tyle pamiętasz jestem pod
    wrażeniem...
    ja pamiętam ziemną górkę na środku Parku Bródnowskiego... i olbrzymie chaszcze
    w miejscu gdzie jest teraz staw... oraz jak budowali basen (może dlatego że
    mieszkałam wtedy pod 10) niezapomniamy "Pawlak" gdzie kupowało się gumę w
    kształcie papierosa oraz słodką piankę i leżały banany na widok których ciekła
    ślinka..
  • anka75 13.09.05, 09:39
    Góra była super- pełniła w naszych zabawach rolę zamku,podczas gdy my byłyśmy
    uwięzionymi królewnami smile))
    Ale moim ukochanym wspomnieniem są wyprawy na owoce do "lasku", czyli dawnego
    sadu, pomiędzy blokami Wyszogrodzka 1-7 i Kondratowicza 4. Do jakiejś zimy
    stulecia były tam najpyszniejsze gruszki stulecia!!!
  • 1robi 13.09.05, 13:11
    teraz ja teraz jatongue_out
    rocznik 79'
    a bruk na styku Wyszogrodzkiej-Bartniczej[wtedy sie dziwiłem]
    b 2 pewexy-nie zapomnę zapachów w tym sklepie ,istny raj
    c brak rembielińskiej ,tumany kurzu tam i haszcze przy budowanym teraz Pasażu
    d bazar na kondratowicza[szczęki]
    e Betula[najlepsze lody z automatu
    f Pawlak[pianki:}}}}}
    g budowę widuktu na Głębockiej ,[Toruńskiej oczywiście też],obok pola i
    przystanek z blachy[ja wiem 1 samochód na godzinę i to jak sie miało szczęście
    e tramwaj na annopolu który nie jechał na wiadukcie a dołem po dzisiejszej
    trasie
    f działki itp wiecej nie pamietam:p
  • anka75 13.09.05, 17:21
    w pewexie na Wyszogrodzkiej nie tylko nadnaturalnie pachniało, ale było też
    nadnaturalnie kolorowo- ja tam notorycznie upajałam się barwami...
  • roborobi 13.09.05, 09:33
    Witam
    Ja od początku mieszkałem na Bródnie, od 12 lat tam nie mieszkam, ale z
    przyjemnością obserwuję forum o nim. Wracając do tematu to najmilej wspominam
    wycieczki do kościoła na Echa Leśne, a po drodze był stadion piłkarski
    (Polonez, kiedyś chyba po prostu KS FSO) i rzadko dochodziliśmy do kościoła
    zostając na meczu. Z okolic Podgrodzia mile wspominam także budowę na
    Wyszogrodzkiej 11 - zabawy na niej. Jak chodziliśmy z rodzinką na cmentarz to
    wspominam mile Betulę. Z Pewexu, to pamiętam gumy balonowe - Donaldy, i
    historyjki w nich. Nie mogę tez zapomnieć o "kapslowych" MŚ i Wyścigach Pokoju.
    Pozdrawiam, Robert rocznik '71.
  • daggy 13.09.05, 13:16
    Aha, ja pamiętam sklep Intershop na Wyszogrodzkiej, gdzie nie kupowałam, a
    sprzedawałam czekolady, które ciotka mi przysyłała smile
    Teraz jest od lat w tym miejscu dogorywający sklepik z obuwiem czy bielizną...
    Raz sprzedałam nadgryzioną i zaklejoną z powrotem (nie bijcie, miałam chyba z
    10 lat czy 12...)
    --
    Kasia z rodziną (F/G)

    Forum osiedla Białe Łąki
  • bodziach 21.11.05, 15:40
    W Intershopie sprzedawali również kasety magnetofonowe. Oczywiście wtedy nie
    było żadnych hologramów, ani foliowania kaset, więc czasami kupowana kaseta
    była już setki razy przesłuchana i do niczego się nie nadawała smile
  • bolz 13.09.05, 14:21
    Kiedyś chodziliśmy do sadu albo na pole, a nie do parku. Czereśnie tylko
    dojrzewały tylko na czubkach drzew, bo inne były wcześniej zjedzone.
    Jak spadło 156 to jakaś kobiecina powiedziała że PKS spadł z mostu.
    Klub nazywał się Stal FSO, a na Chodeckiej 8 był Inchem (na boisku gdzie grali
    postawili 11-tkę). Pamiętne były również wyprawy po kukurydzę i słoneczniki do
    PGR-u. Przez pewien czas na pegeerowskim polu przy Kondratowicza stały
    olbrzymie betonowe kręgle gdzie można było świetnie się bawić.
    Pamiętne były również letnie wyprawy nad zatoczki Kanałku Żerańskiego. Niekiedy
    można było podjechać torami drezynką, że nie wspomnę o zjazdach nią z górki
    rozrządowej.
    Rocznik 72
  • pako1972 13.09.05, 16:37
    "(...)a na Chodeckiej 8 był Inchem (na boisku, gdzie grali, postawili 11-tkę)" -
    mógłbyś przybliżyć temat?
    Rocznik 72
  • bolz 14.09.05, 10:12
    Inchem był drużyną która grała bodajże w okręgówce czy też A-klasie. Przez
    kilka lat miał szatnie na Chodeckiej 8, a boisko po drugiej strony ulicy na
    miejscu komisariatu i górki.
    Najbardziej utkwił mi w pamięci derbowy mecz z wyżej notowaną Stalą FSO (albo
    już z Polonezem) zakończony wynikiem 1:1. Niekiedy boisko na meczach
    obstawione było całkiem spora grupą widzów.
    Co się później stało z drużyną nie pamiętam. Szatnie przerobili na magiel, a
    teraz jest tam jakiś klub emerytów. Boisko przez kilka lat funkcjonowało kilka
    lat na tyłach 11-tki. Jowisz zorganizował na nim raz rozgrywki drużyn
    osiedlowych, podczas których moja Vega zajęła 3 miejsce.
  • envoi 14.09.05, 12:47
    Rzeczywiscie na tych betonowych kręgach przy lasku była świetna zabawa.
  • skiela1 14.09.05, 03:49
    Kiedy Wy delektowaliscie sie guma marki Donald i drazniliscie nozdrza
    peweksowskimi zapachami ja wkuwalam jezyki na Kondratowicza w EMPIKU.
    Ksiegarnia na dole byla zawsze dobrze zaopatrzona i te kolorowe
    czasopisma:burda,fraundlin.....ach wszystkie chcialo sie miecsmile)
  • daggy 14.09.05, 12:42
    Ja sie uczyłam angielskiego w klubie Jowisz na Wyszogrodzkiej.
    --
    Kasia z rodziną (F/G)

    Forum osiedla Białe Łąki
  • envoi 14.09.05, 12:44
    ja pamietam jak pływało sie po smródce na styropianach, któregoś dnia
    dopłyneliśmy do kanału żerańskiego.
    jak budowali kościół przy echa leśne i biegalo się tam co groziło zamknięciem w
    piwnicy przez księdza.
    pamiętam też jak niebylo jeszcze szkoły 308 i przyjężdżał tam jakiś gość z końmi
    i kucami gdzie można było pojeździć
    na polu przy lasku rosła kilka razy kukurydza i bawiło sie tam w sandokana,
    akurat leciał w telewizji
    i jeszcze niedawno stały 2 stare domki na przeciwko dzisiejszej gminy

    Pozdrawiam,
    rocznik 73
  • sierratequila 15.09.05, 01:30
    a pamięta ktoś sklepik "Kaśka"? w pawilonach obok szkoły 277, chodziło się tam
    na lody z automatu, ale wafelki było strasznie cienkie i lody kapały i topniały
    w rękach- to było zabawasmile
    Dla mnie jeszcze w przedszkolu albo początkach podstawówki strasznie daleką
    wyprawą było pójście "za blok", poza pole widzenia babci, albo jordanek- to był
    full wypas smile
    rocznik 82
  • arhe1 15.09.05, 09:59
    jak autobus 156 (chyba 156) zleciał z trasy to pamiętam. był przegubowy i tył
    został na górze, a dól zwisał. to było przy samym podjeździe. trase jeszcze
    budowano w tamtym miejscu (i nie tylko)i autobusy dużym łukiem omijały
    dzisiejszy podjazd. a kierowca pojechał tym asfaltem który nagle się kończył
    nad przyszłą estakadą...
    tę trasę tam tak długo budowali, ze zawsze jadąc do szkoły zastanawiałem się
    czy wczesniej skończą ją budować czy ja szkołę.
    bruk na bartniczej przy wysockiego faktycznie był - dopiero sobie przypomniałem.
  • arhe1 15.09.05, 10:02
    a grubasa Grobelnego pamiętam. zawsze po szkole wychodziło się grzebać do jego
    fotograficznego śmietnika z kasetami po negatywach kolorowych zagranicznych...
    a ten przekrętas wyskakiwał i gonił dzieciarnie....
  • artur_54 15.09.05, 14:08
    To i ja się dołączę (a.d. 1971). Moje rewiry to bardziej okolice szkoły 308 i
    lasku bródnowskiego. Oczywiście pamiętam spływy "smródką" na styropianie. Aktem
    odwagi było przejście kanałem w profilu konstrukcyjnym, który jest od spodu
    mostka na owym cieku wodnym (mowa o mostku przy Malborskiej). Pamiętam także
    gościa, który nad smródką siedział z wędką. Już wtedy dziwnie na niego
    patrzono, ale coś małego faktycznie łapał!
    Kilkakrotnie wleźliśmy w pola kukurydzy (obecnie CH Targówek) tak głęboko, że
    autentycznie zabłądziliśmy. Zabawa w chowanego w kukurydzy była super!
    Z budowy szkoły 308 "pożyczaliśmy" aluminiowe patyki na których mocowano
    jarzeniówki. Miały one na końcu plastikowy lejek do osłony kabli i haka na
    którym je wieszano, więc były dla nas szpadami.
    No, i "zwałka" czyli góra w lasku bródnowskim. Wypasem było w ogóle tam
    pojechać, a potem najlepiej "downhill" czyli zjazd ROMETEM z samej góry.
    No, i picie wody z pompy przy ul. Ostródzkiej.
    Bliżej domu bawiliśmy się w chowanego na wiecznej budowie przy Kondratowicza,
    najczęściej w budynku dzisiejszego ELE/Kredyt Banku. Rozkład pomieszczeń
    znaliśmy chyba lepiej od konstruktorów. I to po ciemku! Zabawę psuł tzw. cieć -
    cóż, wtedy dzieci bały się cieciów.
    Acha - po Bożym Narodzeniu na pustym polu pomiędzy kwiaciarnią Tuberoza a
    szkołą 308 i Malborską, paliliśmy choinki - to też był wypas.
    Ciekawe czy ktoś pamięta "puszczanie bączków" - saletra+cukier ładowane do
    kapsla po wódce, zamykanie tekturką, dziura z obu stron, zapałka i lot do 10
    piętra. Nie pamiętam nazwy sklepu "przy tramwajach" do którego chodziło się po
    tzw małe żołnierzyki - pamiętacie je?
    A z najdalszych rowerowych wypraw, pamiętam spore rozlewisko jakiegoś kanału
    melioracyjnego przy którym wtajemniczeni się opalali a dzieci się kąpały.
    Naprawdę to było urokliwe miejsce wśród łąk. Były tam ślady po przegrodzie na
    tym rowie i woda się naturalnie rozlewała, było jej po kolana i była czysta. To
    było po drugiej stronie Trasy Toruńskiej, na wys. CH Targówek, Tam gdzie teraz
    czerwone domki jednorodzinne. Ale ten rów chyba pozostał.
    Sklep papierniczy na Kondratowicza, w którym bywały chińskie gumki do
    ścierania. To też był wypas, bo były kolorowe i pachniały (absolutnym hitem
    była ananasowa). A zeszytów kupowało się po 10, bo po tyle "dawali" - ROTFL!!!
    Pozdrawiam.
  • pako1972 15.09.05, 15:17
    Żołnierzyki kupowało się w Urwisie?
  • magdak75 17.09.05, 21:03
    Artur_54 Pamietam to kąpielisko, gdzie w tej chwili jest osiedle Wiking, woda
    czyściutka , pamietam jak jeździłam tam z tatą na rowerach, woda faktycznie po
    kolanka smile Pamietam równiez jak chodziło się na kukurydze na to pole co teraz
    stoi Gmina Targówek smile W lasku Bródnowskim natomiast chodziło się na owoce,
    kiedyś tam były jakieś działki i były pozostałości, truskawki, poziomki, mniej
    wiecej w tym miejscu co teraz place zabaw sa dla dzieci.
  • cdsoftware1 15.09.05, 14:45
    Ja dodam swoje z niedalekiego Zacisza wink

    Pamiętam chodzenie na przełaj przez pole PGR-owe zboża, wtedy to było wielkie to
    zboże że jako dziecko z niego nic nie widziałem, najlepsza była jazda rowerem i
    uważanie żeby w nikogo nie wjechać wink
    W lasku bródnowskim najlepszy były wypady na tzw. "bunkry" - w chwili obecnej to
    już wiem że to pozostałości po masztach radiostacji wink Jako dzieciak naprawdę
    miewało się pietra chodząc tam big_grin
    Oczywiście zwałka i wieczne zjazdy rowerami z niej big_grin do upadłego
    Cała masa bagnisk w okolicach zwałki po których teraz nie ma nawet śladu ...
    jednak teren ten osuszono ...
    Oczywiście pamiętam budowę TT i wiaduktów, zawsze się chodziło po tych
    budowanych wiaduktach i nikt nikogo nie przeganiał ...
    Jazdę motorowerem po budowanej TT bez tłumika też pamiętam, Romet rozpędzał się
    do licznikowych 60km/h czyli zamykał "szafę" tworząc przy tym tyle huku co
    przynajmniej TIR wink
    Z samego bródna wiele niepamiętam chociaż na Chodeckiej 8 często jako dziecko
    bywałem ... na 10-tym piętrze - to były widoki ...
    A brak rembielińskiej pamiętam, i brak budowlanej jak tramwaj jechał praktycznie
    przez pole ...

    Pozdro !!
  • releks 18.09.05, 11:26
    no tak było. ja pamiętam jak jeżdziłem w wieżowacach na dachu windy i
    sterowałem kursem windy. a ludzie się dziwili ze winda zamiast do dołu jedzie
    do góry, albo na odwrót. smile takie za komuny były zabawy ...
    --
    Krytyczna Masa
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33792
  • arka3333 18.09.05, 21:31
    releks napisała:

    > no tak było. ja pamiętam jak jeżdziłem w wieżowacach na dachu windy i
    > sterowałem kursem windy. a ludzie się dziwili ze winda zamiast do dołu jedzie
    > do góry, albo na odwrót. smile takie za komuny były zabawy ...
    To pamiętam, była z tego nie zła zabawa smile
    Pamiętam też basen w okolicy Wysockiego obok Reduty. Potem poszedł w ruinę, w
    latach późniejszych piliśmy w jego szatniach wiśniówkę przed dyskoteką w 206-
    tce.
    Wspominam też mecze rozgrywane przez nas na tyłach kina Świt, szałas na
    cmentarzu gdzie chodziliśmy na wagary, czy też też tunel przy Kiejstuta gdzie
    przesiadywaliśmy by w ukryciu palić papierosa...
    Z perspektywy lat miło wspominam lata dziecięce spędzone na Bródnie, głównie
    okolice szkoły 206 smile Jednak od 1997r. gdy wyprowadziłem się z Bródna na
    Grochów , a obecnie do Wesołej i przyglądam się staremu osiedlu z perspektywy
    odwiedzin swoich staruszków, za żadne skarby nie wróciłbym z powrotem na
    Bródno.
    Pozdrawiam
    rocznik 76'
  • kiwi77 18.09.05, 23:24
    no no miło się to czyta . ja z przyjemnością wspominam dostawę arbuzów do
    warzywniaka na ul.poborzańskiej, a mniej miło było kupować zielone pomarańcze
    przed Bożym Narodzeniem. Jak już rozpisuję się o owocach to dodam że na polance
    przy obecnej Rembielińskiej rosły super morwy i inne pyszności.
  • fridays 19.09.05, 13:54
    Witam wszystkich smile
    Poszukuję osób, które chodziły do 206 rocznik 1972 do klas 2b - 8b.

  • fridays 20.09.05, 14:49
    klasa 2-4 Górecka
    5-8 Alicja Kulińska
  • dzira 20.09.05, 18:27
    później pewno Kozaczyńska smile.
    ja jestem rok młodsza.
  • przemyslaw.burkiewicz 20.09.05, 18:55
    był nie tylko spożywczy. Pamiętam zabawki i perfumy. Do dziś funkcjonuje w tym
    lokalu szczątek Peweksu - starszy pan sprzedaje jakieś stare klocki Lego i
    Matchboxy. Należy wejść do środka (niedawno była tam poczta), a stoisko
    znajduje się vis-a-vis drzwi.
    Pozdrawiam!
    --
    Stój Kliencie Lub Ewentualnie Poczekaj
  • fridays 22.09.05, 10:04
    No właśnie później wyszła za mąż za P. Kozaczyńskiego smile
    Chyba w wakacje 1986.

    A co później się działo, nie mam żadnych newsów.
  • rysia_mama_wiktorka 20.09.05, 20:21
    Miło sobie powspominać te czasy jak na parkingu przy bloku stały dwa samochody
    a na pole chodziło się aby pograć w piłkę. Ale najardziej pamiętam jak razem z
    kolegami chodziliśmy na koguty do MPO ( dla tych co nie wiedzą to podpowiem -
    chodzi o lampy błyskowe ze śmieciarek ) - to dopiero była wyprawa.

    Paweł 73 (SP 277) i nadal na BRÓDNIE
    --
    mały lokator będzie za

    wiktorek teraz ma
  • arhe1 20.09.05, 22:39
    a kto pamięta zoologiczny na Wysockiego? przez pare lat stała tam rozwalona
    nyska której powoli ubywało przez pare lat aż znikła....
  • magoo_king 20.09.05, 22:41
    nyski nie pamiętam, natomiast sklepu też już niem a gość się zwinął sad a
    szkoda ...
    --
    Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
  • warunia 23.09.05, 14:50
    Ja, rocznik 70 z nostalgią przeczytałam o wszystkim co tu napisaliście.
    Chodziłam do 285, mieszkałam w okolicach stadionu Polonez i pamiętam wyprawy na
    działki za Polonezem, Pewex i lody też, to były czasysmile
    Wróciłam znowu na Bródno i dobrze mi tu.
    --
    www.gazeta.pl
    Gazetka
  • material 24.01.06, 22:24
    Ludzie dzięki, przypomniałam sobie dzieciństwo i młodość jak to miło poczytać.
    Nie mieszkam na Bródnie od 14 lat, ale zawsze jak jadę do rodziców to patrzę i
    opowiadam mężowi i dziecku po raz setny moje dzieciństwo na Bródnie. czy ktoś
    pamięta szczypiorek, żonkile, owoce i inne trofea (a także trochę dalej
    zniszczony cmentarz żydowski w małym lesie - co to było za odkrycie dla 8-
    latków) w miejscu gdzie teraz jest centrum handlowe. Mam pytanie do waruni -
    jestem rocznik 68 mieszkałam gdzieś niedaleko Ciebie chodziłam do 285, do
    jakiej klasy chodziłaś? Pozdrawiam wszystkich z SERCA WARSZAWy oczywiście z
    Bródna
  • markow_77 05.10.05, 23:48
    ja tez mieszkam na Bródnie od urodzenia i nie chce stad uciekac. tu jest moje
    miejsce. chodzilem do SP 277 (rocznik 77 P Ganko) i tez pamietam wiele rzeczy
    ze starego Brodna. jak zamiast na religie chodzilem na mostek na Ostrodzkiej
    palic moje pierwsze papierosy. tak tam wtedy bylo pusto i cicho. i dziewczyne
    mozna bylo zabrac na spacer. kolejka za kubanskimi pomaranczami w warzywniaku
    na Kondratowicza przed Bozym Narodzeniem. sprzedawali tylko po 2 szt na
    osobe. "pole" na ktorym sie bawilem a dzis stoi tam zamkniete osiedle na
    Suwalskiej...ah... ale milo ze inni tez tak wspominaja tamte czasy i zachwycaja
    sie owczesnym Brodnem. fajnie poczytac
  • sztompel 06.10.05, 00:41
    Mimo żem młodszy (rocznik 85) to pamiętam:
    1. Wesołe miasteczko w miejscu kościoła św Włodzimierza i bazarku.
    2. Mecze i festyny na Polonezie.
    3. Cukiernię w pawilonie na rogu Bazyliańskiej i Wysockiego (tam gdzie teraz
    Telepizza jest). W tym samym pawilonie był taki sklep z uprzężami i stał taki
    duży wypchany koń na wystawie - ktoś pamieta?
    4. Księgarnie w pawilonie na "tyłach" ogródka Jordanowskiego (w apwilonie,
    gdzie teraz jest jakiś ośrodek pomocy społęcznej)
    5. Sam ogóredk Jordanowski. Będąc dziecięciem nie wiedziałem co mieści się w
    domku i myślałem, ze tam panie zamykają za karę niegrzeczne dzieci.
    6. Resztki ogródków działkowych tam, gdzie teraz powstaje Pasaż Bródnowski
    7. Budowę Trasy Toruńskiej (od samego początku stąły filary, które do tej pory
    sterczą na skrzyżowaniu z Łabiszyńską)
    8. Tramwaj na annopol jeździł nie na wiadukcie tylko dołem.
    9. Rurki z kremem w barze stokrotka
    10. Przychodnia na Poborzańskiej chyba (?)
    11. Budki z hot-dogami na Kondratowicza
    12. Wspominane wyżej Pewexy na wyszogrodzkiej i syrokomli (tam było kupione
    moje pierwzsze lego) i Baltona na Kondratowicza
    13. Kolorowe gazety w Empiku
    14. Klub "pratyczna Pani" - co to do cholery było???
    15. Sklep "Ryś" z art. papierniczymi na Bazyliańskiej koło Junony.
    16. Autobus "M" - pośpieszny, trrzeba było bilet autobusowy z obu stron kasować
    17. Bar "Kos" - były tam wesela
    18. Kluski z serem w barze Kefirek (chyba jest cały czas)
    Mam gdzieś trochę zdjec z Bródna z lat 88-90. - musiałbym ich poszukać.
    A jak miałem 6 lat to sie na Targówek przeprowadziłem (wcześniej z rodzinką
    mieszkałem na Wysockeigo, potem na Łabiszyśnkiej i chwilę na Turmonckiej
  • magoo_king 06.10.05, 07:37
    sztompel napisał:

    > Mimo żem młodszy (rocznik 85) to pamiętam:
    > 1. Wesołe miasteczko w miejscu kościoła św Włodzimierza i bazarku.
    > 2. Mecze i festyny na Polonezie.
    > 3. Cukiernię w pawilonie na rogu Bazyliańskiej i Wysockiego (tam gdzie teraz
    > Telepizza jest). W tym samym pawilonie był taki sklep z uprzężami i stał taki
    > duży wypchany koń na wystawie - ktoś pamieta?
    Cukiernia jest cały czas, tylko ona jest nieco głębiej w tym pawilonie. Koń
    jaki był każdy widział smile
    > 4. Księgarnie w pawilonie na "tyłach" ogródka Jordanowskiego (w pawilonie,
    > gdzie teraz jest jakiś ośrodek pomocy społęcznej)
    ???
    zdaje mi się że mówisz o pawilonie Suwalska 11, ale pomocy społecznej to ja tam
    nie widziałem.
    > 5. Sam ogródek Jordanowski. Będąc dziecięciem nie wiedziałem co mieści się w
    > domku i myślałem, ze tam panie zamykają za karę niegrzeczne dzieci.
    > 6. Resztki ogródków działkowych tam, gdzie teraz powstaje Pasaż Bródnowski
    Resztki to teraz jeszcze widać. a najbardziej widać to na ścieżce łączącej
    rembielińską z ww bazarkiem. Piach został wydmuchany przez wiatr i odsłaniają
    się coraz to nowsze fragmenty fundamentów i ścian domów.
    > 7. Budowę Trasy Toruńskiej (od samego początku stąły filary, które do tej
    pory sterczą na skrzyżowaniu z Łabiszyńską)
    > 8. Tramwaj na annopol jeździł nie na wiadukcie tylko dołem.
    > 9. Rurki z kremem w barze stokrotka
    Rurki są do tej pory, moje pociechy tam czasami mnie wyciągną.
    > 10. Przychodnia na Poborzańskiej chyba (?)
    Na pewno, przychodnia w stanie krańcowej agoni, dzięki klerowi. Może przenosiny
    do pawilonu na poborzańskiej odratują tą namiastkę przychodni.
    > 11. Budki z hot-dogami na Kondratowicza
    Tam powstawał wolny rynek smile
    > 12. Wspominane wyżej Pewexy na wyszogrodzkiej i syrokomli (tam było kupione
    > moje pierwzsze lego) i Baltona na Kondratowicza
    > 13. Kolorowe gazety w Empiku
    > 14. Klub "pratyczna Pani" - co to do cholery było???
    A gdzie to było ???
    > 15. Sklep "Ryś" z art. papierniczymi na Bazyliańskiej koło Junony.
    Cały czas jest ten sklep, tylko asortyment rozbudował.
    > 16. Autobus "M" - pośpieszny, trrzeba było bilet autobusowy z obu stron
    kasować.
    > 17. Bar "Kos" - były tam wesela
    > 18. Kluski z serem w barze Kefirek (chyba jest cały czas)
    Jest jest smile
    > Mam gdzieś trochę zdjec z Bródna z lat 88-90. - musiałbym ich poszukać.
    Poszukaj. Jak znajdziesz daj znać.

    --
    Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
  • sztompel 06.10.05, 11:00
    >14. Klub "pratyczna Pani" - co to do cholery było???
    >A gdzie to było ???

    To coś było nad barem stokrotka - tam gdzie Biblioteka Publiczna
  • ania.zalogowana 20.01.06, 20:52
    czyli to, co praktycznej pani do zycia jest potrzebne: fryzjer, krawiec,
    kuśnierz a poza tym: kursy szycia, gotowania, zajęcia plastyczne dla dzieci...
    co jeszcze ktoś wie???
  • ania.zalogowana 20.01.06, 21:04
    osiedlowa (choć dla mnie zawsze będzie klubem) piłkarzyki, warcaby, brydż i...
    szachy (klub Modus - miałam nawet licencję zawodnicząsmile
    Kto jeszcze tam bywał?
  • kiwi77 07.10.05, 23:36
    hej! pewnie staliśmy w tej samej kolejce po te zielone pomarańcze bo właśnie z
    tym warzywniakiem mi się kojarzą.
  • tukee 10.10.05, 20:53
    A kto pamieta fan-club Republiki w Tip-Topie na Wincentego? Nie mieszkam tam
    ale czesto bylwalam, to byly czasy. Pamietam, ze na Brodnie byla mocna brygada
    Republikanow - i wszyscy urodzeni wlasnie w latach 70-tych. Oj dzialo sie,
    dzialo! A dzialki wzdluz cmentarza - przy Rembielinskiej? teraz to chyba
    ul.Balkonowa. Jeszcze kilka lat temu robilismy tam imprezy przy ognisku - bylo
    super. Najmilsze wspomnienie to widok bujanych golebi. Jak one sie sluchaly -
    kochane! Przypomina mi to motyw z filmu Alternatywy 4 jak Pyrkosz nie mogl
    przezyc rozstania ze starym Brodnem i hodowal te golabki na balkonie w bloku.
    Zlapal mnie za serce ten odcinek w ktorym wywozili te rodzine - na tak zwane
    lepsze. Jak sobie jeszcze cos wspomne to napisze wiecej. A jeszcze pamietam
    taki piekny domek-a'la dworek gdzies przy Goscieradowskiej. W dziecinstwie
    przyjezdzalam tam do mojej cioci i caly dzien siedzialam z kotami w ogrodzie.
    Pozrawiam
    Tukee
  • cdsoftware1 11.10.05, 12:31
    Jakim Bródnem jakim Bródnem ??
    BALCEREK BYŁ Z TARGÓWKA - dokładnie z MOKREJ !!
  • aeiou1 23.10.05, 23:57
    Jak miło poczytać wasze wspomnienia...
    Jestem rocznik 73'a Bródnie mieszkam od urodzenia z krótką przerwą którą
    spędziłam na Pradze nieopodal Stalowej (ach tam też jest super)ale wracając do
    naszego osiedla...
    Pamietam obuwniczy na Kondratowicza i to co się działo jak rzucili buty.Moja
    mama w pośpiechu kupiła jeden mniejszy smile
    Pamietam straszliwe kolejki do papierniczego (Kondratowicza) przed 1 września.
    Lodowisko w Ogródku Jordanowskim na Suwalskiej i wypożyczalnię łyżew na których
    nie dało się jeździć bo ciężko nóżkę było utrzymać w pionie.Wszystkie łyżwy
    przekoszone niemiłosiernie.
    Kwiacirnię na Kondratowicza (tam gdzie teraz jest Dominium pizza) gdzie
    kupowałam gumki i spinki do włosów.
    Wesołe miasteczko na Kondratowicza /Rembielińska (teraz stoi tam kościół)na
    którym z siostrą w drodze do kościoła "przepuszczałyśmy" niedzielne datki na tacę.
    Warzywniak pani Ani na Suwalskiej gdzie tata wysyłał mnie po wodę w syfonie...
    Bar Kos na Łabiszyńskiej gdzie były najlepsze na świecie lody Bambino a obok
    podwórko z bardzo wysoką huśtawką.
    Sadzenie drzewek w Lasku Bródnowskim w czynie społecznym czy coś w tym rodzaju.
    Otwarcie komisariatu na Chodeckiej gdzie obowiązkowo musiała być cała nasza
    szkoła...
    Oczywiście Intershop na Wyszogrodzkiej z pysznymi żelkami o smaku coli i
    oczywiście Pewex powiew innego świata.

  • magoo_king 12.11.05, 09:02
    intershop po wielu reaktywacjach jest już chyba w stanie agonalnym. raczej sie
    już nie podniesie sad
    --
    Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
  • ania.zalogowana 19.01.06, 14:20
    aeiou1 napisała:


    > Jestem rocznik 73'a Bródnie mieszkam od urodzenia
    > Pamietam obuwniczy na Kondratowicza i to co się działo jak rzucili buty>
    Pamietam straszliwe kolejki do papierniczego (Kondratowicza) przed 1 września.
    > Lodowisko w Ogródku Jordanowskim na Suwalskiej i wypożyczalnię łyżew na
    których
    > nie dało się jeździć bo ciężko nóżkę było utrzymać w pionie.Wszystkie łyżwy
    > przekoszone niemiłosiernie.

    a traz lodowisko by sie przydało, bo łyżwy można kupić bez problemu, a do
    lodowidska daleko...

    > Kwiacirnię na Kondratowicza (tam gdzie teraz jest Dominium pizza) gdzie
    > kupowałam gumki i spinki do włosów.

    a co poniektóre koleżanki "organizowały" klipsy, kolczyki, tudzież inne ozdoby,
    nie koniecznie płacąc za nie

    > Wesołe miasteczko na Kondratowicza /Rembielińska (teraz stoi tam kościół)

    > Warzywniak pani Ani na Suwalskiej gdzie tata wysyłał mnie po wodę w syfonie..

    Pani Ania ciągle warzywniak prowadzi...

    > Bar Kos na Łabiszyńskiej gdzie były najlepsze na świecie lody Bambino a obok
    > podwórko z bardzo wysoką huśtawką.

    jedyną na osiedlu..

    > Sadzenie drzewek w Lasku Bródnowskim w czynie społecznym czy coś w tym
    rodzaju.
    > Otwarcie komisariatu na Chodeckiej gdzie obowiązkowo musiała być cała nasza
    > szkoła...
    o przepraszam, mnie na otwarciu komisariatu nie było...smile

    > Oczywiście Intershop na Wyszogrodzkiej z pysznymi żelkami o smaku coli i
    > oczywiście Pewex powiew innego świata.

    ...a pamiętacie warzywniak na kondratowicza, na miejscu wieżowca Kondratowicza
    4 gdzie były pyszne banany cukrowe tzw. ptysie, i andruty i pętlę M i 169 na
    Toruńskiej i to, że autobusy jeździły ul Rembielińską do Kondratowicza i
    osławione Pompy-naszą bródnowską szkołę dla "geniuszy"...

  • magoo_king 19.01.06, 19:31
    > ...a pamiętacie warzywniak na kondratowicza, na miejscu wieżowca
    Kondratowicza 4 gdzie były pyszne banany cukrowe tzw. ptysie, i andruty i pętlę
    M i 169 na Toruńskiej i to, że autobusy jeździły ul Rembielińską do
    Kondratowicza i osławione Pompy-naszą bródnowską szkołę dla "geniuszy"...

    Ania ja nie wiem o czym Ty mówisz jeśli chodzi o kondratowicza. A już
    absolutnie nie zgodzę się, że autobusy do kondratowicza jeździły po
    rembielińskiej, chyba, że mówisz (piszesz) o czasach nieodległych czyli
    ostatnich wakacjach, gdy jeździły linie zastępcze. Jak już wspominałem ul.
    rembielińska (jezdnia) w obecnym kształcie istenieje stosunkowo niedawno (15
    lat ?? ) wcześniej była to szutrowa ( czy tam żużlowa) droga niemiłosiernie
    podziurawiona.


    --
    Mam tak samo jak TY, miasto moje, a w nim ... (L)
  • roborobi 19.01.06, 19:50
    A już absolutnie nie zgodzę się, że autobusy do Kondratowicza jeździły po
    rembielińskiej, chyba, że mówisz (piszesz) o czasach nieodległych czyli
    ostatnich wakacjach, gdy jeździły linie zastępcze. Jak już wspominałem ul.
    Rembielińska (jezdnia) w obecnym kształcie istenieje stosunkowo niedawno (15
    lat??) wcześniej była to szutrowa (czy tam żużlowa) droga niemiłosiernie
    podziurawiona.

    Przepraszam, ale ulica między Kondratowicza a Toruńska wzdłuż torów
    tramwajowych w latach 70 i do dnia dzisiejszego nazywała się: Rembielińska (i
    na tym odcinku była i jest asfaltowa). Oczywiście nie było jeszcze wiaduktu nad
    Toruńską.

    --
    Pozdrawiam, Robert.
  • bodziach 20.01.06, 09:32
    To fakt. Rembielińska ciągnie się dalej przecinając nie tylko Bartniczą, ale i
    Kondratowicza i dalej... W którym roku wybudowana została ulica Rembielińska
    (asfaltowa) pomiędzy Bartniczą i Kondratowicza?
  • roborobi 20.01.06, 10:28
    Będę strzelał w 2000 roku?
    --
    Pozdrawiam, Robert.
  • ania.zalogowana 20.01.06, 09:49
    no cóż magoo... latek masz trochę mniej niż ja więc możesz nie wiedzieć, że
    kiedyś nie było Trasy Toruńskiej tylko ulica Toruńska, i ul Rembielińska była
    asfaltowa na odcinku od Toruńskiej do Kondratowicza, i tramwaje nie jeżdziły
    ani górą, ani dołem, bo tory były na tym samym poziomie co ul Rmbielińska i ul
    Toruńska
    --
  • roborobi 20.01.06, 10:31
    Dokładnie. Może mieszka w innej części Bródna. Ja akurat mieszkałem w bloku z
    widokiem na to skrzyżowanie wink.
    --
    Pozdrawiam, Robert.
  • ja_qb 21.11.05, 15:07
    Jestem z 1973 roku, a na Bródnie mieszkam od 1975 (wcześniej Targówek).
    Pamiętam:
    - komendę MO w bloku na Kondratowicza (do dziś kraty w oknach)
    - PGR-owskie tunele foliowe przy Wincentego, dziś jest tam Zielone Zacisze
    - autobus nr 490 (dziś 500)
    - niesamowity, ogromny, drewniany magiel na ulicy Krasiczyńskiej (w
    dzisięciopiętrowym bloku przy Suwalskiej) - dziś już takich magli nie ma, no
    chyba że w muzeum
    - las bródnowski który był prawdziwym lasem, a nie "parkiem leśnym"
    - i to że taksówkarze nie wiedzieli gdzie jest ulica Tokarza smile
  • warunia 22.11.05, 14:47
    o Turmonckiej to nawet nie wspomnę
    --
    www.gazeta.pl
    Gazetka
  • piotr_olimpijka 17.01.06, 18:00
    Ale miło poczytać.Mieszkam na ul.Krasnobrodzkiej od 29 lat czyli od początku
    os."Podgrodzie". Poczatkowo chodziłem do podstawówki nr.52 na Zaciszu bo na
    Bródnie we wszystkich szkołach było przepełnienie. Jeżdziło się tam autobusem
    120.A później był jakiś remont ulicy. Ze szkoły z ul.Samarytanki chodziło sie
    do ul.Wincentego na piechotę. Potem podstawówka 308. Pływanie na styropianach
    po "smródce" w lato, w zimę jazda na łyzwach. Wyprawy na sanki na "zwałke" w
    zimę. Oczywiście bączki z saletry z cukrem bo wtedy nie było fajerwerków tylko
    zimne ognie. Jazdy na dryndach(motorynkach)po budowanej TT i wszelkich
    możliwych przyległościach Bródna. Opcja bez tłumika też była przećwiczona.
    Jazda na jednym kole też. Picie wody z pompy na Ostródzkiej. Sklep sportowo-
    papierniczy na Kondratowicza i Intershop oczywiście
    Ogniska i pieczone ziemniaki przy drzewach na polach PGR niedaleko dzisiejszego
    CH Targówek. Ten pas drzew ptostopadły do "smródki" jest do dzisiaj lecz w
    okrojonym stanie. Jazdy na dachach wind. Obserwacje astronomiczne i nie tylko,
    przez lornetkę z dachów bloków. Pierwsze papierosy po religii w kościele na
    ul.Echa Leśne etc...etc...
    Długo by wspominać


    Piotr rocznik '71
    --
    ___________________________
    TT-Łabiszyńska A2-Komorniki
  • mili28 22.01.06, 15:26
    Witam. ja jestem z roku 1980 i bardzo chętnie zaglądam na forum o mojej
    dzielnicy. wesołe miasteczko na kondratowicza to było super. A pamietacie
    słynną Betullę, wracając z kościoła zawsze tam wstępowałam po lody.
    A może ktoś pamięta jak była pepsi w puszkch o pojemności 0.5 litra. tak tak to
    było na serio.
    Pamiętam jak budowali nowe bloki przy Balkonowej. i działki poszły w
    zapomnienie, a tam chodziło sie na jabłka i ogólnie połazić.
    A ktoś pamięta słynne wafelki kuku ruku. cdn
  • konsuag 23.01.06, 13:54
    Przyjechalam na brodno bezposrednio z karowej gdzie sie urodzilam. Mieszkalam
    tu do osiemnastki by przeniesc sie na tarchomin i za miloscia swego zycia
    wrocic znowu na brodno. Ale moja siostra mieszkajaca teraz w paryzu nienawidzi
    brodna, wszystkie jej koszmary senne dzieja sie na brodnie. Fakt mieszkalysmy w
    bloku, do ktorego nawet kobieta z łomianek przyjechala, aby wyskoczyc z X
    pietra.W parku ciagle ktos zaczepial albo sie obnazal. ale mialysmy fajowa
    szkole-67, ja do dzisiaj mam tu przyjaciól. Przechodzac koło Globiego wspominam
    czasy jak stało sie w kolejce po kubańskie gruboskórzaste pomarańcze po wyjsciu
    ze szkoły. albo piekarnia na julianowskiej, ktora miala taki wybor bułek i co
    sobota byla ogromniasta kolejka. Oj duzo bylo, ale to bardzo osobiste
    wspomnienia
  • bodziach 23.01.06, 14:30
    W piekarni na Julianowskiej kolejki jakby mniejsze, ale to z powodu większej
    konkurencji, bo pieczywo nadal najlepsze w okolicy i żadne Grzybki się nie
    umywają.
  • konsuag 23.01.06, 14:36
    to oni jeszcze istnieja? troche mi nie po drodze ale zobacze.ja lubie lubaszke
    co to Grzybki?ale mamy kijowy bazarek przy globim i nawet po pieczywo nie chce
    mi sie chodzic tam.
    ej a pamietacie kiszona kapuste zawijana w gazete? do tego kupowalo sie wlasnie
    cieply chleb na julianowskiej, eh pychaa była
  • bodziach 25.01.06, 08:57
    Istnieje. W dni powszednie czynna od 6. Grzybki to nowa piekarnia na rogu
    Budowlanej i Wysockiego (mają punkty w całej Warszawie).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.