• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

nowy proboszcz MBR Dodaj do ulubionych

  • 18.06.06, 22:01
    Moi Kochani, może to nie jest dobry temat - generalnie nowy proboszcz w
    parafii nie stanowi jakiegoś ekscytującego newsa. Ale tym razem mam dziwne
    przeczucia, że to początek naprawdę interesującej historii.

    Jestem pokornym parafianinem i generalnie nie reaguję na tego typu wydarzenia,
    ale tym razem wychodziłem ze Mszy z pytaniem:
    "Panie jakże wielkie są nasze grzechy, że zamierzasz nas tak ciężko doświadczyć".

    Albowiem silny wiatr ze wschodu (Mińsk Mazowiecki) smagnął nas po oczach
    strumieniem piasków mazowieckiej wsi.

    Pominę kilka niewybrednych odzywek do "bezbożnego Bródna" i dzieci
    rozrabiających w nawie. Ale zamiar wycinania drzew na kościelnym podwórku
    pachnie mi wojną.
    Zaawansowany formularz
    • 18.06.06, 22:14
      Bronić drzew będę własną piersią. Wątłą. Tylko powiedz kiedy i jak.

      pieskuba
      --
      W najbliższy weekend będzie 30 stopni. 15 w sobotę, 15 w niedzielę.
      • 01.09.06, 15:23
        Wycinać drzewa??? Skandal, no ale co panowie i panie powiedzą gdy takie drzewo
        zabije dziewczynke, albo chlopczyka jak sie złamie? A wiec nie wycinać tylko
        KONSERWOWAC WASZA EKSCELENCJO POROBOLA
    • 18.06.06, 22:38
      A ja myślałem, że Bródno jest moherowe, a nie bezbożne wink))
      • 18.06.06, 23:48
        Czy chodzi o Zygmunta Wirkowskiego?
    • 19.06.06, 08:06
      Z tymi drzewami to skandal. Ale nie uda mu sie, nawet mohery miejscowe nie
      pomogą.
    • 19.06.06, 09:20
      ten kosciół nie ma szczęścia do "prawdziwych" proboszczy z krwi i kości...
      odkąd pamiętam zawsze były jakieś "jazdy"...
      problemy z ochrzczeniem dziecka ze związku cywilnego to w tej parafi norma,
      chyba ze będzie bardzo godnie "co łaska"... bardzo dokładna kartoteka...wiem co
      mówię bo swoją widziałem... gubienie dokumentów... ech szkoda gadać... kościół
      coraz mniej ma wspólnego z wiarą...
      • 19.06.06, 09:49
        Ja tez czuje sie skromnym sługą Bożym, ale załamał mie nowy proboszcz i myslę,
        że trzeba na początku przeciwstawić sie jego rewolucyjnym zapędom. Niech
        poczuje, co to jest lud Boży, i że to my jesteśmy Kościołem.
        Sprawa proboszcza martwi mnie dodatkowo, bo chciałem założyć w parafii
        Dyskusyjny Klub Filmowy, był nawet juz jeden pokaz, ale teraz boję się czy
        ten "światły" człowiek pojmię ideę takiego klubu.
        • 19.06.06, 09:56
          Jeszcze jedno - pewny jesteś, że z tymi drzewami było na poważnie, wierzyć mi
          się nie chce.
          Na to z resztą potrzeba chyba jakiegoś zezwolenia.
          • 19.06.06, 11:11
            Oczywiście nie chodzi tu o x. Zygmunta, którego proboszczowanie jest już
            historią, ale o wprowadzanego właśnie prałata Stanisława Wołosiewicza z
            Mińsk-Maz. Ten miły człowiek całą niedzielę spędził witając się z parafianami i
            zdaję się za każdym razem podkreślał, że niezbadane są wyroki Ordynariusza,
            który wysłał go na owe beznadziejne Bródno. Bardzo to było miłe dla słuchaczy -
            jak wnoszę ludzi naprawdę religijnych, skoro obecnych na niedzielnej Mszy Św. No
            i nie wiem, czy mówił poważnie, może jeszcze nie zdążył zauważyć czym różni się
            centrum Mińska Mazowieckiego od warszawskich blokowisk, wszakże wspomniał z
            naciskiem, że teren kościoła "wymaga wiele pracy" tu wymienił kilka elementów
            architektonicznych, dodając do każdego przymiotnik "okropny", obiecał, że już
            wkrótce nasz kościół będzie wyglądał przynajmniej tak samo jak ten w Mińsku i
            dodał jakowoż drzewa wokół są fajne, ale on nie pozwoli żeby tak gęsto rosły i
            co trzeba powycina.
            Nie wiem czy o takich rzeczach i w ten sposób godzi się mówić wiernym w trakcie
            Eucharystii, no ... Sam jestem grzesznikiem więc nie pora mi sądzić. Natomiast
            wiem, że na wycinkę drzew niezbędna jest zezwolenie wójta (u nas - Prezydenta) i
            trzeba wnieść stosowne opłaty chyba, że drzewo jest martwe lub zagraża
            bezpieczeństwu.

            Wrzuciłem ten wątek bo mam wrażenie, że otoczenie kościoła na Wysockiego jest
            historycznie jednym z najważniejszych punktów na Bródnie, poza tym zieleń wśród
            bloków ma tu szczególne znaczenie (piękne modrzewie tam rosną przy płocie). No i
            warto zwrócić na to baczną uwagę.
            • 19.06.06, 12:04
              Cha,cha,cha myślicie że ten pożal się Boże "sługa boży" nie dostanie zgody na
              wycinkę???????? dostanie, sami mu ją dostarczą a i pewnie ekipę z piłami też..
            • 10.07.06, 15:23
              Wiecie co, macie racjęco do księżulka z MIńska, kawał chama, ale czemu
              uważacie - w z Bródna, że on jest kiepski, bo jest z Mińska, czemu czepiacie
              się do Mińska??? Mińsk nie jest wuiochą tak jak ktoś to stwierdził. Jeśli byłby
              wiochą, to Warszawiacy nie kupowaliby tu tak nagminnie mieszań, nie osiedlali
              by się tu. Może ten Mińsk jest nawet lepszy od W-wy - skoro tylu Warszawiaków
              tu się sprowadza.
              • 10.07.06, 23:06
                Witam przedstawiciela bratniego Mińska Maz.
                Ale kto powiedział, że Mińsk jest be, a Bródno cacy? Tu raczej chodziło o: Mińsk
                cacy, a Bródno be - zdaniem rzeczonego księdza. Swoją drogą - nie wiedziałem, że
                jest taki ciąg na Mińsk. No - rozumiem - Sochaczew, Garwolin, Nowy Dwór Maz.,
                Serock, Wołomin, Tłuszcz, Ostrołęka - normalna sprawa (większość bródnowszczaków
                stamtąd pochodzi). Ale Mińsk?...wink
                • 16.10.06, 11:52

                  Wlasnie, do pracy i szkoły nijak dojechać w sensownym czasie. Może to zalew
                  działkowiczów smile
      • 21.07.06, 12:49
        to własnie dostaliście PRAWDZIWEGO probszcz, który głęboko w poważaniu ma
        dyplomację i wali prosto z mostu.
        Jak można chcieć chrzcić dziecko w kosciele katolickim nie żyjąc jednocześnie w
        zgodzie z jego dogmatami? Bzdura i hipokryzja. Chrzcząc dziecko wyrzekasz sie
        różnych rzeczy w imieniu swoim i dziecka, przyrzekasz zyć wg określonych zasad
        i kanonów - a brak slubu koscielnego jest tego zaprzeczeniem.

        Dlatego z jednej stronyc pochwalam praktyke nieudzielania zgody na chrzest
        dziecka, którego rodzice nie będą w stanie przekazać mu wartości katolickich.

        Z drugiej zaś strony uważam, że chrzczenie niemowląt jest absurdem - bo decyzję
        o wejsciu do wspólnoty koscielnej powinien podejmowac sam zainteresowany -
        biorąc za to pełną odpowiedzialność.

        Fakt, ze wtedy mogło by się okazać, ze w Polsce jest 40% katolików, ale cóz -
        przynajmniej byłoby to zgodne z prawdą i rzezywistym stanem rzeczy. Poza tym
        dopiero wtedy okazałoby sie ile rodzin wychowuje swoje pocechy w duchu wiary,
        tradycji chrześcijanskich itd. A tak - wszyscy sa "namaszczeni" w takim
        momencie swojego zycia - gdzie nic nie mają do gadania [bo nie gadają] wink
    • 19.06.06, 12:59
      szkoda sad bardzo lubiłam x. Zygmunta.. miałam niezapomniamy ślub dzięki
      niemu.. mimo, że to nie moja parafia... i fajnie prowadził zastępstwa na
      naukach przedmałżeńskich.. ciekawe czym podpadł?
      • 20.06.06, 09:16
        witaj elek wink)
        pewnie niczym nie podpadł - po porstu za dobry był, nie od dziś bowiem wiadomo,
        że między księżmi w MBR była wojna, źle się działo to trzeba było coś zrobić
        zaskoczeniem dla mnie tylko jest to, że dali proboszcza z zewnątrz bo
        obstawiałam, że fuchę obejmie x.marcin
        --
        kobieta jest jak telefon - albo pomyłka albo zajęte tongue_out
        5207286
    • 19.06.06, 14:22
      Wklejam opinie parafian naszego nowego proboszcza
      www.minskmaz.com.pl/?AJDI=newsy&nid=147
      Mój Boże. Szkoda człowieka. Taki młody był. A jaki utalentowany..

      I krzyż mu na drogę.

      ja go nie trawiłem tylko sie wydzierał na tych ogłoszeniach parafialnychtongue_out

      szkoda troche... myslalam ze to funkcja dozywotnia... sad

      Bardziej czy mniej kontrowersyjny - na pewno zrobił dużo dobrego. Nie wierzę,
      ze sam chciał odejść - za dużo siebie poświęcił i miejsu i ludziom. Może zatem
      ktoś chciałby jednak zaprotestować, a przynajmniej usłyszeć powód
      przeniesienia? Artykuł napisany jest w duchu zaufania do hierarchii - ale ta
      decyzja budzi we mnie sporo nieufności.

      Faktycznie nawet przeciwnicy stwierdzą, że nie była to postać nijaka...
      Faktycznie ponosiły Go emocje... Ale wtedy czułem, że mówi do mnie…Inną
      wielką rzeczą jest to jak pięknie wygląda nasz kościół (wyremontowany i
      podświetlony)… Wydaje mi się, że długo nie będzie tak dobrego pasterza
      dla naszej mińskiej owczarni (niektóre barany potrzebują silnej ręki np.ja)

      TAK zdecydowanie nie był to ksiądz NIJAKI...Kończy się pewna epoka, kilka
      ładnych latek jednak kierował mińską nawą, Życzę dużo sił na nową trzódkę w Wa-
      wie!

      Ja również bede dobrze wspominał prałata Wołosiewicza....Mimo całej jego
      impulsywności, skrajnych pogladów, uważam go za dobrego proboszcza...Po prostu
      wyróżniał się z tłumu nijakich, bezpłciowych księzy..A co więcej doprowadził do
      istotnych remotnów wewnątrz i dookoła swiątyni...

      Byłem tylko raz na mszy odprawianej przez tego proboszcza (zresztą to nie moja
      parafia) i przyznaję, że to barwna postać. I chyba odrobinę kontrowersyjna.

      • 19.06.06, 16:10
        Mam wrażenie, że Biskup postanowił sobie trochę poeksperymentować. X. Zygmunta
        translokowano do Św. Izydora w Markach - to też ciekawa okolica, jak na takiego
        spokojnego człowieka.
        Kościół w Mińsku - owszem śliczny. Nasz MBR - szary taki i z ewidentnie
        brakującą wieżą. Ale oprócz kwestii budowlanych, nie wyłączając iluminacji itp.
        bajerów tu istnieje problem czynnika ludzkiego - czyli mieszkańców blokowiska.
        Oj będzie się działo, gdy się przejawi kilka miejscowych problemów, tak sobie
        myślę. Mam kilka pewniaków jeśli chodzi o przewidywane tematy trudności
        duszpasterskich ale ich nie wyjawię, bo nie chcę gorszyć siebie i Was - jak
        wnoszę jescze nie do końca zgorszonych.
        -Pokój-
        • 19.06.06, 16:40
          Zauważ, że nowy probosz został też dziekanem, co dodaje mu pewności siebie i
          poczucia misji, które już przecież zaprezentował.
          • 19.06.06, 16:57
            Razem z proboszczem Św. Faustyny mają szansę stworzyć zgrany tandem (choć mam
            nadzieję, że niewybredny sposób wypowiadania się nie musi od razu oznaczać
            postaw dobrze znanych z utworu M. Reja). Ale tu nie będzie żadnej szkody dla
            wiernych. Mniej wyczuleni na kwestię cash flow i innych przejawów materializmu
            położą uszy po sobie (co nie oznacza, że położą coś więcej "na tacę"). A
            bardziej wyczuleni wybiorą się na dłuższy spacer lub skorzystają z dobrze
            rozwiniętej sieci komunikacji miejskiej - w Warszawie kościołów jest zdrowo
            powyżej setki - znaleźć sobie dobrego kaznodzieję, spowiednika czy wspólnotę
            jest łatwiej niż wypatrzeć chmurę na niebie. Szkoda może wystąpić w ogólnej
            kondycji Parafii, ale i tu należy pamiętać, że Opatrzność czuwa. Dobrze by
            jednak było, aby zieleń przed kościołem nie była główną ofiarą tych wydarzeń.
            • 19.06.06, 16:59
              Leon, a od kiedy nastał ten nowy proboszcz?
              • 20.06.06, 11:11
                kriss67 napisał:

                > Leon, a od kiedy nastał ten nowy proboszcz?

                Od niedzieli 18 czerwca. Nieźle - nie? anonsował się osobiście na każdej Mszy
                (mamy w rodzinie duży rozrzut godzinowy niedzielnej religijności - każdy
                przychodził dodom i gorszył pozostałych swoimi spostrzeżeniami) plus specjalne
                intro na sumie, więc już pracuje na swoją opinię. I tak w ogóle - jakieś takie
                dziwne zwyczaje w MBR. Zygmunta żegnali w ubiegłą niedzielę tak jakby sam Papież
                odjeżdżał za morze. Nowego witali podobnie - akademia po Komunii, kwiatki,
                przemówienia, delegacje przedstawicieli i reprezentantów... Najlepszy był jeden
                z wikarych, który miał już doświadczenia na poprzedniej parafii z prałatem
                Stanisławem. Od pewnego czasu na kazaniach ten wikary robi sobie oswajanie
                traumy, którą chyba wtedy przeżył i tłumaczy to wiernym w ciekawy z punktu
                widzenia psychologii sposób. Nie będę cytował - bo byście się śmiali.

                A poza tym życie toczy się swoim normalnym trybem. No - trzeba jeszcze dodać, że
                jest pozytywna zmiana - od poniedziałku każdy przechodzień może sobie wstąpić do
                kruchty kościelnej bo w tym zakresie świątynia jest otwarta (do dla tych info,
                którzy nie wiedzieli, że niektóre kościoły w Warszawie są w ciągu dnia zamykane
                na głucho).

                Pokój, pokój, bo dziś dzień pod wezwaniem płacenia zaliczek na podatek.
                • 20.06.06, 12:57
                  witam wszystkich,
                  ja w Oslo nie chodziłam do kościoła, bo i ich tam nie było. Tu w Warszawie
                  czesciej jestem w synagodze niz w kosciele, ale do koscioła MBR też z rzadka
                  uczęszczam. Tak się złożyło ze akurat w te pamietną niedziele byłam i nawet
                  10zl na tace położyłam. - daje stosownie do swoich zarobków.
                  Nowy proboszcz z miejsca sie mi spodobal. Uwazam ze wystroj kosciola jest
                  koszmarny. Beznadziejne ołtarze boczne zupełnie nie pasują do stylu swiątyni.
                  Nowa droga krzyzowa to delikatnie mowiąc pomyłka. A rozlatujący sie plot ...
                  Drzewa jak to drzewa wymagają przycinania. Ciekawe czy ktoś słyszał o
                  odszkodowaniu jakiego pewna parafianka domagala sie od proboszcza gdy drzewo
                  spadlo na jej wnuczkę. Ciekawe tez ze nikt nie protestował przy wycince
                  klonowej aleji wzdłuż nadwislanskiej. Pamietam z dziecinstwa (zanim wyjechalam
                  z tąd) ze była super.
                  Katolicy! zamiast pluć na swojego kapłana na forum, idzcie do niego i
                  powiedzcie mu gdy wam sie nie podobają jego pomysły. Tak bedzie leepiej dla
                  waszej parafi, a wiec i dla was.
                  A ktorzy księza miedzy sobą walczyli?
                  • 20.06.06, 14:32
                    xeroca napisała:

                    > Katolicy! zamiast pluć na swojego kapłana na forum, idzcie do niego i
                    > powiedzcie mu gdy wam sie nie podobają jego pomysły. Tak bedzie leepiej dla
                    > waszej parafi, a wiec i dla was.

                    Masz rację - chyba poniosły mię emocje choć wcale nie chcę na nikogo pluć.
                    Pośrednio taka forma dzielenia się informacją oraz poszukiwania komentarzy (i to
                    w miejscu tak bezbożnym jak forum GW!!!) wynika zaś z faktu, że polski
                    katolicyzm w ogóle nie wypracował prostych sposobów komunikowania się między
                    owczarnią i pasterzami. Nie należę do żadnych kółek itp. stąd jedyną szansą
                    podzielenia się opiniami z księdzem jest tzw. kolęda - raz w roku w moim
                    mieszkanku. Każda inna forma wyrażenia uwag czy nawet protestów (np. udanie się
                    do zakrystii i nawrzucanie komu trzeba) jest w ogólnej opinii zdarzeniem
                    nadzwyczajnym, "niepokornym" itd.

                    Zgadzam się, że kościół MBR nie jest szczytem estetyki. W porównaniu z moimi
                    poprzednimi warszawskimi parafiami - szczerze powiedziawszy - jest brzydki choć
                    najładniejszy na Bródnie. Moim zdaniem jego wygląd odzwierciedla ducha okolicy,
                    a fakt że np. na instalację nowej drogi krzyżowej parafianie musieli zrzucać się
                    przez kilka miesięcy, dużo mówi o stopniu zaangażowania pośród okolicy (pewnie
                    nominalnie jest tu około 10 tys. dusz - najlepiej widać to w "dzień święcenia
                    jajek"). Trochę jednak uwiera, gdy świeży przywódca tego zgromadzenia już "w
                    pierwszych słowach" swego urzędowania wytyka nam publicznie i bez żadnych oporów
                    te wszystkie usterki.
                  • 20.06.06, 21:34
                    Ciekawe tez ze nikt nie protestował przy wycince
                    > klonowej aleji wzdłuż nadwislanskiej. Pamietam z dziecinstwa (zanim wyjechalam
                    > z tąd) ze była super.

                    Przy Nadwiślańskiej rosły klony jesionolistne, drzewa bardzo kruche. Były już
                    stare, przyb każdym większym wietrze odłamywały się od nich wielkie konary.
                    Takie drzewa się wycina i nie ma na to rady.

                    pieskuba
                    --
                    W najbliższy weekend będzie 30 stopni. 15 w sobotę, 15 w niedzielę.
                    • 20.06.06, 23:26
                      Proboszcz nie zasypuje gruszek w popiele i działa żwawo.
                      Dziś na Anioł Pański biły dzwony, nie wiem czy to na stałe, ale chyba tak.
                      A pod wieczór słyszałem piłę raźnie brzmiącą wśród drzew, chyba zaczęła się
                      przycinaka gałęzi. Choć to tylko moje domysły.
                      • 20.06.06, 23:36
                        Rozstrzelać go, i po problemie.
                        --
                        Ludwig Fischer, pan i władca dystryktu Warschau
                        • 24.06.06, 14:50
                          Wiecie co?Ks.Wołosiewicz już taką ma naturę,że zdarza mu się krzyczeć.Ale nigdy
                          nie robi tego bez powodu.A poza tym,dużo robi dla parafii.

                          Pozdrawiam z MMz
                          • 24.06.06, 15:13
                            marta1912 napisała:

                            > Wiecie co?Ks.Wołosiewicz już taką ma naturę,że zdarza mu się krzyczeć.Ale
                            nigdy nie robi tego bez powodu.

                            tak? to dlaczego krzyczał "na dzień dobry" na swoje nowe owieczki
                            jaki mógł mieć powód już w pierwszym dniu urzędowania? może parafianie narazili
                            mu się tym, że mieszkają w Warszawie i w dodatku na Bródnie.
                            "Warszawiaka to wy ze mnie nie zrobicie" - huczał... nie sądzę, żeby ktoś
                            próbował...


                            >A poza tym,dużo robi dla parafii.

                            tak? to ładnie mu się parafianie z Mińska odwdzięczyli pisząc prośby do
                            biskupa, o zmianę proboszcza... bo takie właśnie informacje dotarły z MMz...




                            • 24.06.06, 22:55
                              Skąd wiesz o rzekomych prośbach do Ks.Biskupa??


                              • 10.07.06, 12:49
                                a ja się cieszęsmilenie jestem głucha i nie trzeba się do mnie drzeć a nowy
                                proboszcz został moim ulubionym księdzemsmile
                                a Staśka mam nadzieję więcej nie zobaczyć, a tym bardziej usłyszeć, pzdrsmile)
                              • 13.07.06, 13:04
                                marta1912 napisała:

                                > Skąd wiesz o rzekomych prośbach do Ks.Biskupa??
                                >
                                >
                                chyba nie sądzisz, że podam Ci nazwiska informatorów? smile
                                --
                                • 14.07.06, 00:30
                                  Oczywiście,że nie....
                                  A co do nazwisk to nie są mi one potrzebne...nieważne zresztą...

                                  Pozdrawiamsmile
                                • 21.07.06, 12:54
                                  bzdura. jaki był to był, a przeszkadzać mógł jedynie hipokrytom, którzy
                                  przynależność do kościoła traktują "połowicznie," na przykład - chodzę co
                                  niedzielę, ale spowiadam sie raz w roku albo wcale; nie biorę ślubu
                                  kościelnego, ale dziecko bym chiał ochrzcić - zeby było jak u wszystkich;
                                  wysyłam dziecko na religię, ale nic nie robię w tym kierunku aby zycie mojej
                                  rodziny odzwierciedlało przynależność do koscioła. takim na pewno przeszkadzał.
                                  a przez to przeszkadzał też lokalnym władzom wink. uparty, zawzięty, często
                                  bezkompromisowy - ale szczery i nieznoszący cwaniactwa!.
                              • 28.08.06, 20:16
                                bo sma jestem z MM...
                          • 28.08.06, 20:15
                            moze i dużo zrobiłdla naszej parafii NNMP w MM, ale BenedyktXVI powiedział, że
                            Kościół bardziej potrzebuje przwodnikó duchowych niz administratorów.
                            Jedno pewne: nie zapomnę wizyty duszpasterskiej u mnie w chałupce w MM, ksiądz
                            zapytałczy w Kurii nie mogłabym szepnąć o przeniesieniu [proboszcza, to 20000
                            wiernych + 7 wikarych by odetchnęło.
                            W tym ja sama.
                            Z Panem Bogiem, codziennie dziękuję, że go przenieśli. smile
                • 21.07.06, 13:00
                  kochanieńki, wikary o którym mówisz też jest z mazowieckiej wsi i był
                  ulubiencem waszego obecnego proboszcza [wbrew pozorom ulubieńcem z
                  wazjemnoscia]. swego czasu w całej ekipie ci dwaj rozumieli się najbardziej,
                  wiec wikary proboszczowi krzywdy nie zrobi wink natomiast z pewnościa poprze
                  każdej jego działanie wink))
    • 21.07.06, 12:56
      ta mazowiecka wieś ma nieco dłuższe tradycje niż ta wasza wink
      • 21.07.06, 14:00
        Odrywając się od osoby proboszcza -
        Moim zdaniem księża są stworzeni do pracy na rzecz nie tylko tych parafian,
        którzy przynajmniej raz dziennie spowiadają się, a w czasach kolendy ofiarowują
        na rzecz biednych i potrzebujących połowę swego majątku (drugą połowę - dla
        fiskusa). Osoby, o których piszesz - typu chrzest i ślub (w takiej kolejności) w
        Kościele, reszta życia przed telewizorem - to także Dzieci Boże i klasę
        duszpasterzy poznaje się po umiejętności odnalezienia ich oraz ponownego
        sprowadzenia do Owczarnii. Niezmiernie prosto jest zjednać sobie szacunek i
        miłość kółek różańcowych, Pana organisty i kościelnego. Spróbuj zainteresować
        wiarą tego Ździśka, który całe życie zalega pijany pod trzepakiem.

        A co do tradycji historycznych danych miejscowości - jaki one niby mają wpływ na
        aktualną kondycję duchową mieszkańców? BTW - u nas na Bródnie - w Lasku już w X
        w. stało kilka szałasów otoczonych wałem ziemnym typu Gród, więc nie mamy się
        czego wstydzić - zamieszkujemy najstarszą osadę na terenie obecnej Warszawki i
        zbyt wysoko nam nie podskoczysz (szczególnie, że parafian bródnowskich - nawet
        nie tych "nominalnych") mamy 10 razy więcej niż MMaz.
        • 21.07.06, 17:14
          wszystko może i to prawda, ale z tą, że zacytuję : "...stało kilka szałasów
          otoczonych wałem ziemnym typu Gród, więc nie mamy się
          > czego wstydzić - zamieszkujemy najstarszą osadę na terenie obecnej
          Warszawki..." to trochę się mylisz, bowiem:
          1. na terenie dzisiejszego zamku królewskiego i pałacu pod blachą, było także
          grodzisko i to większe niż dotąd sądzono. (nie wiem tylko jak datowane)
          2. w czasie ostatnich prac archeologicznych przy zamku pod topolą odnaleziono
          ślady paleolitu, a więc ślady dawniejsze niż Rzym smile.
          • 21.07.06, 19:21
            Noooo - paleolitom to już nikt nie zdoła przywalić... Juliusz Cezar zębami
            rzemyki u sandałów odwiązuje - szacun dla mieszkańców Starówki (poza tym mają
            tam kilkanaście pierwszorzędnych kościołów). Będę się musiał podciągnąć w
            archeologiismile)
        • 23.07.06, 11:59
          faktycznie brzmisz jakbyś sam te szałasy stawiał. nawet zaszeleściło parę razy.
          kłaniem się więc nisko szlacheckim piórem i z czcią nalezytą omiatam pył z
          dziurawych skarpet wink
          • 23.07.06, 22:56
            to może kup sobie nowe skarpety. Co do paleolitu to nie jestem tak naprawdę
            pewien, może to był neolit? trzeba by poszperac w gazetach co dokładnie tam
            odkopali pół roku temu.
            • 01.09.06, 15:26
              I tak od proboszcza doszlismy do paeolitu!!!
    • 16.10.06, 08:38
      "Dzieci też były lepsze w Mińsku Mazowieckim..."
      Mój synek się przejął i zapytał : to czemy Ksiądz nie zosał w Mińsku?
      No czemu ....
      • 16.10.06, 09:34
        Moze ktos pamieta x. Gawlika pierwszego proboszcza, wtedy byla jeszcze ambona
        wykonczona wisniowym marmurem (sproszkowany, nakladany cienka warstwa) wygladalo
        to duzo lepiej niz polorzone pozniej plyty. Ten kosciol mial wygladac ladniej,
        ale zabraklo odpowiedniego gospodarza. Teraz jest tu szaro-zolto-zielono. Ludzie
        na mszy sprawiaja wrazenie jakby juz wylaniali sie z za swiatow. Moze, to jednak
        celowy efekt, zeby bylo latwiej zastanowic sie na marnoscia tego swiata?
        • 16.10.06, 09:57
          > Moze ktos pamieta x. Gawlika pierwszego proboszcza,

          Czy on przydatkiem nie ukradł jakiś pieniędzy i nie dał nogi w świat?
          Tak słyszałam.
          Niezły wicher z niego podobno był. Babcia mi opowiadała, że jak przechodziła
          obok kościoła w niedzielę to potrafił na silę do środka zaganiać i głuchy był
          na argumenty że już na mszy dziś była, a teraz to po prostu gdzieś idzie.
          • 16.10.06, 11:29
            Gawlik z MBR przeszedł do nowobudowanego wtedy kościoła Sw. Marii Magdaleny na
            Echa Leśne a później przeszedł na emeryturę
        • 16.10.06, 12:03
          1 proboszcz na Echa Leśnie był sznowanym kapłanem to wiem z opowieści
          rodziców . Pomagał najbiedniejszym, zmarł w Grójcu 4 lata temu .
          • 16.10.06, 14:39
            Z tymi pieniędzmi to "słyszałam" a ludzie różne rzeczy mówią. Natomiast
            zagarnianie z ulicy to fakt bo moją babcie zagarną smile
            • 16.10.06, 14:47
              on rozpoczoł powstawanie parafi od podstaw a następca ks Rawski rozpoczął
              budowę a do obecnego proboszcza to czy prawdą jest że taca ma być szeleszcząca.
              • 16.10.06, 16:08
                proboszcz Gawlik to był porządny ksiądz. Jak odchodził z Echa Lesne na
                emeryturę, to parafianie nie chcieli go puścić. I nie chcieli wtedy powitać
                nowego gospodarza. Tak było, zatem pomysł, że kradł kasę i z nią uciekł w świat
                jest plugawym pomówieniem! Ten kto to wymyślił, pewno z esbekami wódę chlał.
                Parafia MBR wygląda tak, bo proboszcz Mosak, który nią przez długie lata
                zarządzał i miał duży wpływ na jej wystrój, ma charakter - delikatnie pisząc -
                bardziej oficera w wojsku niż estety. Do zarządzania się nadawał, ale do
                wystroju świątyni to raczej nie powinien się samemu brać.
                • 16.10.06, 17:01
                  czy ktos sie orientuje ile "nowa wladza" zyczy sobie na "co laska" za chrzest?
                  Tak orientacyjnie, bo nie chce przesadzic w jedna, ani w druga strone smile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.