Dodaj do ulubionych

pomocy! szczur!

19.10.06, 08:03
Dziś w nocy w mojej łazience był szczur! Obudził mnie hałas, gryzienie.
Wchodzę do łazienki i nic nie widzę tylko słysze wyraźne obgryzanie w rurze
odprowadzającej ścieki z wc. Bałam sie podnieśc klapę od muszli, ale jak
podniosłam to nic tam nie było. Jestem własciwie pewna, że to szczur, bo
gryzł bardzo mocno i bardzo głośno i dośc skutecznie pogryzł ten
odpływ..podczad spuszczania wody leje sie po podłodze i smierdzi jak 150! W
nocy wstawałam kilka razy i spuszczałam wodę, bo wtedy przestawał gryźć na
jakiś czas sad Co ja mam zrobić? Administracja? Mieszkam na parterze ...
Edytor zaawansowany
  • hasmi 19.10.06, 08:39

    najlepiej, moze zorganizuja jakas deratyzacje. A kiedys byl taki wynalazek
    ktory sie zakladalo na rure odplywowa. Tresci wlasciwe przeplywaja sobie jak
    nalezy przez ruchoma klapke a w druga strone nic (czyt. szczur) nie przejdzie.
  • swistakuss 19.10.06, 10:09
    Zawór burzowy ma podobna budowę tylko, że to trochę kosztuje. ;/
  • kriss67 19.10.06, 10:23
    Na Nadwislańskiej, w "batonikach" też pojawiły sie szczury. Brat znalazł
    jednego w szafce kuchennej, drugiego w łazience.
    Całe mieszkanie w weekend do góry nogami przetrząsał.
    Nawet dwa koty pozyczył, ale nic nie złapały.
    Akavi, zobacz: kilka lat temu po piwnicach buszowały koty i szczurów nie było.
    Teraz w wielu domach celowo zamyka sie przed kotami okienka i pojawiły sie
    szczury....
  • mazowszanka7 19.10.06, 10:45
    Ostatnio widziałam szczura obok poczty przy ul. Bazyliańskiej, siedział przy
    murku i zajadał jakieś okruchy. Nic sobie nie robił z obecności ludzi. Masz
    rację jak mieszkańcy bloków nie przestaną tępić pań dokarmiających „okienkowe
    koty” to nie długo będzie normą posiadanie szczura w mieszkaniu.
    Ja mam „przy domu” dwa koty które dokarmiamy, niezłe byczki z nich, wyłapują
    wszystkie gryzonie w okolicy, czego nawet nie są świadomi moi sąsiedzi. Nie
    jedzą ich, tylko na nie polują. Następnie takie trofeum ląduje na wycieraczkę
    mojej mamy smile takie chwalipięty.
    Po jakimś czasie szczury zaczynają omijać terytorium na którym aktywnie
    działają koty.
  • akavi 19.10.06, 11:06
    W sumie kot to dobre rozwiazanie smile Mieszkam tu od marca i nie widziałam kotów
    w piwnicach, co mnie ucieszyło, bo po prostu nie smierdziało i piwnice były
    czyste, ale nie zdawałam sobie sprawy, że z tych kociaków może być taki
    pożytek smile Mój mąż rano musiał podstawić michę pod odpływ, bo woda się leje,
    nasz wspaniały współlokator przegyzł ten piekielny plastik. Boje się, te
    zwierzeta są niebezpieczne, a ja mam małego synka w domu i to mnie najbardziej
    przeraża, chociaz nie powiem, w nocy jak próbowałam dźgnąć tego szczura, to
    stałam na desce wc, bo bałam się, że wypadnie z tej rury na podłogę. Az boję
    sie pomyślec jaka będzie dzisiejsza noc ..
  • kriss67 19.10.06, 15:26
    Koty w piwnicy nie zawsze oznaczają brud. Na Suwalskiej działa taka grupka
    aktywistek, chodzą po piwnicach, odpchlają kociny, karmiąsmile
  • woodpecker_from_mars 19.10.06, 13:28
    mater... niesad((((( mam ratofobie...
  • akavi 20.10.06, 09:02
    Słuchajcie, nie chcę zapeszać ,ale ten szczur nie wrócił!!! Dziś w nocy go nie
    było !!! I całe szczeście, bo wymieniłam rurę odpływową na nową. Nie będę
    jednak chwalić dnia przed zachodem słońca .. jak narazie nie znalazłam trutki,
    która można wrzucić do wc .. więc czekam na dalszy rozwój tej sprawy. Dziękuję
    wszystkim za pomoc !!!
  • akavi 22.10.06, 08:34
    Wiecie, że skubany wrócił na następna noc i wygryzł dziurę .. tym razem takiej
    wielkości, że mógłby z cała rodzina przez nia wyjść sad od4:30 rano szukałam go
    w mieszkaniu, ale na szczęście nie znalazłam smile Założyliśmy "pułapkę", taką
    własnej roboty, wewnątrz rury i poczekmay na efekt .. oby tylko nie wrócił, bo
    chyba go XXXXXXXXXXXX
  • mk968 25.10.06, 07:10
    A jak się miewa teraz.
  • radulamen 27.10.06, 10:40
    Albo oni złapali tego szczura albo szczur ich przegnał z mieszkania...
  • akavi 27.10.06, 19:14
    kochani jesteście smile już chyba się przyzwyczaiłam do tej myśłi, że nasz lokator
    na gapę będzie pewnie tu wracał smile od 2-3 nocy jest spokój. Co wieczór
    wsypuję "kreta" do wc i oczywiście rura jest wymieniona na jakies tam
    kolanka wink biedak pewnie zabłądził w tym zawirowanym ciągu komunikacyjnym ...
    jak wróci, to pewnie nie będę tak uprzejmie nastawiona smile
  • motyla.noga1 29.10.06, 22:19
    a może szczura oswoić. Szczury to bardzo inteligentne stworzenia.
    --
    ...porządna z niej dziewczyna...trudno co zrobić.
  • radulamen 30.10.06, 09:38
    Zdradź chociaż w którym to bloku taki dziki lokator grasuje...
  • tomi1872 30.10.06, 10:51
    Po półtoratygodnia domu na głowie poradziliśmy sobie ze szczurami. Niestety
    padły od trutki rozłożonej przez pracownika administracji. Kilka padło w
    piwnicy jeden u mnie w domu. Trutka działa z opóźnieniem także nie odrazu widać
    efekty. Nawet nam się żal ich zrobiło. Jednak też mamy małe dzieci i mieliśmy
    niezłego stracha, wszystko pozamykane itd.
  • akavi 30.10.06, 18:00
    Jak znowu powiem, ze nie przyszedł, to pewnie przyjdzie, więc już tego nie
    wypowiem, a lokator grasuje w bloku przy Łojewskiej 20 smile Pozdrawiam moich
    sasiadów, jeżeli to czytają smile
  • mk968 31.10.06, 11:37
    pozdrawiam kol z naprzeciwka
  • kriss67 31.10.06, 11:50
    Tomasz, to ile ich w końcu padło w naszym bloku?


    Pozdro
    Krzysztof
    --
    Tu, tam, patrze się wokoło, tu, tam, bam bam bam, patrze i widze, patrze i
    widze.... - Kult
  • akavi 31.10.06, 12:30
    a nie macie problemów z karaluchami? albo z jakimiś robalami?
  • kriss67 31.10.06, 12:46
    Akavi, jak sie ma w domu 5 kotów i 2 żółwie, nie ma robactwa. Poza tym nasz
    blok jest mały, bezssypowy, smietnik na zewnatrz i stąd nie było u nas wiekszej
    ilości insektówsmile

    Pozdro
    Krzysztof


    --
    Tu, tam, patrze się wokoło, tu, tam, bam bam bam, patrze i widze, patrze i
    widze.... - Kult
  • akavi 31.10.06, 14:44
    nasz blok? jestesmy sasiadami? smile a ja ostatnio zabiłam sporego karalucha na
    ścianie w łazience ... ale więcej ich nie widziałam smile ja niestety mam tylko
    świnke morską smile ale ona chyba nie lubi robactwa wink
  • kriss67 31.10.06, 14:59
    Zarówno ja jak i wyżej piszący Tom mieszkamy w tzw.batonikach,
    czteropietrowcach na Nadwislańskiejsmile.

    Pozdro
    Krzysztof
    --
    Warszawska Masa Krytycznasmile Przejazd pojazdów napędzanych siłą ludzikowych
    mięśnismile Każdy ostatni piątek miesiąca. Plac Zamkowy, godzina 18. Przybywajciesmile
  • akavi 01.11.06, 16:52
    batoniki ... dobre smile
  • sierratequila 02.11.06, 00:19
    akavi aż mi się nidobrze zrobiło, moja babcia mieszka na Lojewskiej22!
    pare lat temu, w zimie jak wchodizłam do klatki po nogach przebiegł wielki
    tłusty szczur blee podobno administracja sie tym zajęła
    na Łoj 22 w piwnicach są koty...
  • akavi 02.11.06, 07:39
    mi też się robi nie dobrze sad ale co zrobić .. gdyby jeszcze ten szczur biegał
    po piwnicy albo po klatce, a on wchoodzi przez kanalizację, więc tak naprawdę
    niewiadomo w którym miejscu dokładnie wchodzi do tych rur .. no i kolejny
    minus - nie trutki wrzucone do wc nie działają..rozpuszczaja sie, no i pewnie
    są niebezpieczne wtedy dla zdrowia smile echh
  • mk968 02.11.06, 14:18
    A Administrator bloku ma zgłoszone
  • woodpecker_from_mars 09.11.06, 20:40
    no to bedziemy sasiadamismile (bede machac z oknawink)
  • mk968 09.11.06, 20:23
    jak z najomy odszedł na 2 stronę życia
  • kriss67 09.11.06, 20:26
    Mariusz, kto???????
    --
    Tu, tam, patrze się wokoło, tu, tam, bam bam bam, patrze i widze, patrze i
    widze.... - Kult
  • mk968 09.11.06, 20:27
    szczur
  • kriss67 09.11.06, 20:28
    Ło matko, myslałem że ktos z naszych znajomych. Nie wpędzaj ludzi w nerwice

    --
    Warszawska Masa Krytycznasmile Przejazd pojazdów napędzanych siłą ludzikowych
    mięśnismile Każdy ostatni piątek miesiąca. Plac Zamkowy, godzina 18. Przybywajciesmile
  • mk968 09.11.06, 20:30
    szczurek nasz przyjaciel jest nam bliski tylko czy mieszka czy na moją Suwalską
    powedrował
  • tomi1872 09.11.06, 20:38
    u mnie szczury padły po trutce. Taka specjalna działająca z opóźnieniem. u mnie
    w domu padł jeden (za lodówką) i dwa w piwnicy.
  • mk968 09.11.06, 20:41
    a ja walczę na Suwalskiej z wrogami kotów mamy 9 kotów a moja wspólnotowa
    rodzina chce mieć tylko 1 ale szczura nie mamy
  • tomi1872 09.11.06, 21:32
    ostatnio doszły mnie słuchy o przerażającym procederze i podobno finansowanym z
    pieniędzy gminnych. Polega to na wybieraniu kotów z różnych miejsc pod
    pretekstem sterylizacji i leczenia, a faktycznie koty te są uśmiercane. Ja
    rozumiem ż ektoś chce zarobić, ale żeby w taki sposób. A później ludzie mają
    problemy bo szczury się lęgną.
  • mazowszanka7 10.11.06, 10:10
    Aż się chce troszkę szczurów podrzucić pod takie bloki gdzie ludzie tępią
    koty!!!!!! Ale w sumie po co, same przyjdąwink)))
    A wystarczy zgłosić się do odpowiedniej fundacji która pomoże bezpłatnie
    wysterylizować koty, trochę jedzenia włożyć do misek (nie jedzą szczurów tylko
    wyłapują) i po problemie.
    Nie potrafię zrozumieć irracjonalnej nienawiści niektórych ludzi do kotów.
  • tomi1872 10.11.06, 10:15
    mazowszanka7 napisała:
    > A wystarczy zgłosić się do odpowiedniej fundacji która pomoże bezpłatnie
    > wysterylizować koty, trochę jedzenia włożyć do misek (nie jedzą szczurów
    tylko
    własnie chodzi o to że jakaś fundacja czy stowarzyszenie to robi. Biora koty z
    ulicy lub nawet od ludzi pod pretekstem sterylizacji, a potem koty już nie
    wracają bo są usypiane. Dowiem się o szczegóły i napiszę.
  • mazowszanka7 10.11.06, 11:40
    Czekam na info trzeba się będzie do nich dobrać!!!! Fundacje w których działają
    moi znajomi (także współpracują z gminą) są z Żoliborza ale jak by co to pomogą
    dać po łbie....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka