Dodaj do ulubionych

Czy pamięta ktoś jeszcze "cud" z 1987 roku?

04.04.08, 09:08
Jechałem wczoraj 202 i popatrzyłem na figurę Marii Panny na tyłach
kościoła przy Żuromińskiej. Dziś już mało kto pamięta przyczyn jej
ustawienia. W roku 1987 na tle drzew za murem cmentarnym ukazał się
według niektórych wizerunek Matki Boskiej. Na polanę pod murem
ściągały setki ludzi. Milicja Obywatelska szybko sobie z cudem
poradziła - wycięto ogromną grupę drzew na terenie cmentarza.
Kosciół nigdy nie wypowiedział się na temat zjawiska, ale na polanie
gdzie gromadzili się ludzie postawiono kapliczkę, a z czasem
wystąpiono o pozwolenie na budowę kolejnej świątynii.
--
estabilishment
---------------
o bieliźnie
Edytor zaawansowany
  • olajosz 04.04.08, 09:29
    warszawamoimoczkiem.blogspot.com/2007/11/koci-w-siostry-
    faustyny.html
    moim zdaniem łączysz dwa "cudy" w jeden.Właśnie po tym pierwszym,na
    Żuromińskiej,powstała kapliczka a potem kościół.Ten za murem to
    całkiem inna historia.
  • margala 04.04.08, 16:09
    sibeliuss napisał:

    > W roku 1987 na tle drzew za murem cmentarnym ukazał się
    > według niektórych wizerunek Matki Boskiej. Na polanę pod murem
    > ściągały setki ludzi.

    I ja ta byłem
    i ... niczego nie zobaczyłem.

    PozdrawiaM.

    --
    Zacisze.Info.
    Pekin 2008
  • mk968 04.04.08, 20:12
    bo nie byliście godni chwala panu
  • tjbazuka 05.04.08, 01:53
    amen
    --
    no worries mate
  • xeroca 08.04.08, 19:00
    Otóż to!
    Ja nie byłam, bo żyłam wtedy w Oslo, gdzie musieli wyemigrowac moi
    rodzice w 68 roku, potym jak tate wyrzucili z partii za pochodzenie.
    Ale wiem, że moja sąsiadka widziała ten cud. Mówi, ze nie wszyscy
    widzieli - nawet ksieza nie wszyscy. Tylko ci słabszej wiary i
    watpiący widzieli. To była podobno Mataka Boska z różańcem w ręku.
    Tak widziała sąsiadka. A wy co widzieliście?
  • mk968 08.04.08, 20:17
    P R daj luzy
  • ardaryk 10.04.08, 20:42
    Jako sceptyk potwierdzam - prześwity w konarach drzew na cmentarzu,
    widziane od strony znajdującego się tam wówczas boiska (na którym
    grałem parę meczów w BLPDP), "układały się" w kształt konturu Matki
    Boskiej Częstochowskiej z Dzieciątkiem. Oczywiście żaden to cud,
    tylko przypadek, ale powtarzam - sam to widziałem i potwierdzam.
    Howgh.
  • xeroca 10.04.08, 20:55
    nie ma przypadków, są tylko znaki.
  • mk968 10.04.08, 21:02
    a twoj brat bliźniak jakie ma zdanie
  • nit21 12.04.08, 09:59
    Także to widziałem, nawet zrobiłem zdjęcie, gdzieś je mam. Faktycznie można było się na tym zdjęciu dopatrzyć obrysu postaci i przypisać ją do wizerunku Matki Boskiej, ale za cud tego nie uważam.
  • loren-n 15.04.08, 19:15
    ja tez pamietam ,mozna sie bylo dopatrzec postaci ....ciarki
    przechodzily po plecach,mieszkalam wtedy w tamtej okolicy.....
  • olajosz 15.04.08, 20:14
    Ja mieszkałam wtedy na Żuromińskiej, więc zrobiłam wiele
    podejść ,ale niestety nic nie widziałam.Pamiętam jednak,że któregoś
    dnia,tuż obok mnie,reporter z Kuriera Warszawskiego robił nagranie
    dla wieczornego wydania programu i zobaczywszy to nagranie ,póżniej
    w telewizji, oniemiałam,ponieważ wyrażnie widać było zarys obrazu
    częstochowskiego.Cóż,widać nie byłam godna........
  • pawelwojcik6 21.07.08, 00:21
    Zbieram wszelkie informacje, zdjęcia o tym Cudzie na Bródnie -
    cokolwiek. Czy mógłbyś wysłać mi skan czy zdjęcie zdjęcia o którym
    piszesz. Bardzo, bardzo będę wdzięczny. Jeżeli macie coś w tym
    temacie to piszcie pawelwojcik@konto.pl
    pozdrawiam
  • 3michal1999 23.01.15, 05:57
    Ja byłem tam. Miałem wtedy 17 lat. ktoś ze znajomych właśnie mnie poinformował o tym. Byłem bardzo ciekaw tego zjawiska i pojechałem czym prędzej. To było jakoś letnią porą tuż po skończonych lekcjach w szkole. były to godziny późno popołudniowe. Ludzie gromadzili się w pobliżu bloku mieszkalnego przed jakimś płotem który ograniczał dostęp do muru cmentarnego. Z tego co pamiętam to miedzy tym płotem przed którym staliśmy,a murem cmentarnym były działki .Odległość ok sto metrów. W prześwitach drzew można było ujrzeć jaśniejsze odcienie nieba,ale były tak uformowane że dosłownie przedstawiały postać Matki Boskiej z dziecięciem. Nie wszyscy jednak to widzieli. Była pamiętam starsza kobieta która ubolewała że nic nie widzi,a dlatego że jest stara i grzeszna. Że tylko pokazuje się młodym i mało grzeszącym ludziom. Ja myślę że jak każdy człowiek grzeszyłem,ale jednak widziałem . Fotoreporterzy robili wtedy zdjęcia i nawet na nich było widać. To było bardzo ciekawe zjawisko ponieważ w momencie głębszego skupienia i wpatrywania się w postać w tle drzew,Ona wyłaniała się znacznie mocniejszych śnieżnobiałych barwach ,wyostrzała się i jednocześnie w przedziwny sposób powiększała . Było to doznanie bardzo duchowe i jednocześnie przerażające. W pewnym momencie musiałem przestać patrzeć ponieważ się wystraszyłem. Na pewno nie tym że może mi się krzywda stać,ale przed nie znanym. Czułem jak przez mój organizm przechodziły duże dreszcze emocji. Jestem pewien że nie tylko ja to odczułem. Nie wyglądało to na jakąś improwizację .Miało to wartość poznawczą. Do dziś tego zjawiska nie zapomniałem i raczej nie zapomnę do końca moich dni. Michał.
  • kacperbartosz 17.02.19, 05:14
    Miałam wtedy 17 lat, był to na pewno rok 1985 , wiosna, kwiecień, ciepła piękna wiosna, koniec kwietnia. Zjawisko to występowało zawsze późnym wieczorem gdy zaczynało się ściemniać w miejscu gdzie teraz jest kościół Sw Faustyny. Pamiętam ogromne tłumy ludzi, którzy modlili się tam i śpiewali do późnych godzin nocnych. Przychodziłam tam kilka dni pod rząd i tylko jeden raz na murze cmentarnym między drzewami widziałam wysoką postać kobiety. Była to postać Matki Boskiej w błękitnych szatach z pochyloną głową , wyglądało to jak hologram, postać bardzo powoli uderzala się kilkukrotnie w lewą pierś w serce, stała ona murze cmentarnym. Było to coś czego nie mogę pojąć do dziś. Wrażenie było niesamowite i dziwne. Absolutnie nie czułam żadnego strachu. Modliłam się ze wszystkimi. To co widziałam trwało kilka minut i nie było na pewno żadnym prześwitem tylko namacalna wysoka postacią w jasnych błękitnych szatach. Niektóre osoby z tłumu potwierdzały to, niektóre nie mogły Jej zobaczyć.
  • mmagi 27.03.19, 13:14
    no i po co to wyciągnołeś??

    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka