Dodaj do ulubionych

Przychodnia na Łojewskiej

07.06.09, 07:48
dzieżko dostać sie do alergologa dla dzieci, pediatra przyjmuje tylko do
południa i trudno sie zapisać jak dziecko zachoruje a panie z rejestracji dla
dorosłych informują pacjentów że internista tylko do połowy czerwca
--
Różne drogi dla różnych ludzi
Edytor zaawansowany
  • vanesskax 07.06.09, 21:26
    beznadziejna przychodnia!! a lekarz na osrtym dyżurze bada na
    odpie_rdol - za przeproszeniem. w tamtym roku miałam kaszel i po
    jakiś 2tygodniach,nagle pojawiła się gorączka w nocy,więc rodzice
    zaprowadzili mnie na Łojewską. gorączka, duszący kaszel...więc
    pytam 'lekarkę' czy to nie jest zapalenie płuc,bo bolą mnie plecy i
    klatka piersiowa nawet przy schylaniu. ona że nie,napewno nie,bo ona
    nic nie słyszy,a ból jest przez kaszel. i przepisała jakieś
    badziewne antybiotyki. choroba nie ustępowała,wręcz po 4dniach było
    gorzej. pewnego dnia po pracy,osunęłam się w domu z krzesła (z
    powodu bólu pleców). natychmiast tata zawiózł mnie do szpitala
    praskiego,gdzie się okazało,że mam ostre zapalenie OBU płuc.... i
    tak skończyło się na 2tygodniowym zwolnieniu,strachu i silnych
    antybiotykach. a mogłoby być zupełnie spokojniej,gdyby na Łojewskiej
    pracowali LEKARZE,a nie jakieś leniwe tłumoki.
  • christine.p 08.06.09, 00:23
    To fakt, w przychodni na Łojewskiej jest coraz gorzej... Dobrzy lekarze odeszli, a ci, którzy do niedawna pracowali i też byli dobrymi internistami - wkrótce też idą pracować w inne miejsca.
    Do większości specjalistów trudno się dostać, pediatrów nie ma prawie wcale, a te panie doktor, które zostały są tak zawalone robotą, że nie da się normalnie dostać z dzieckiem do lekarza.
    Niestety, niektóre potrafią być też niesympatyczne...

    Jeśli chodzi o lekarzy przychodzących na nocne i sobotnio-niedzielne dyżury, to już różnie bywa i sama przychodnia przy Łojewskiej nie ma większego wpływu, kto akurat na dyżur przyjdzie - a nie są to lekarze z Łojewskiej, tylko z innych placówek.
    Jeśli chodzi o dyżury, to akurat ja miałam szczęście i zwykle trafiałam na dobrych i dokładnych lekarzy. - Dlatego, jak się źle czuję, to raczej wolę iść na nocny dyżur, bo dostać się do lekarza w dzień ostatnio graniczy z niemożliwością, albo proponują nam lekarzy, do których nie poszłabym na pewno.

    Nazywanie wszystkicj lekarzy z Łojewskiej "leniwymi tłumokami", to przesada, bo zdarzają się tam świetni lekarze - szkoda tylko, że nie pracują tam zbyt długo... Właśnie pod koniec czerwca odchodzi kolejna dobra pani doktor - internistka...
  • mk968 08.06.09, 01:06
    został tylko dr Karim wspaniały człowiek
  • christine.p 09.06.09, 00:13
    mk968 napisał:

    > został tylko dr Karim wspaniały człowiek

    Szczera prawda - świetny lekarz i sympatyczny człowiek.
    O innych internistach, pracujących w tej przychodni, wolę się nie wypowiadać... chociaż miałabym sporo do powiedzenia.
  • vanesskax 08.06.09, 15:00
    to musiałam mieć po prostu pecha,bo to nie był pierwszy raz,gdy źle
    została postawiona diagnoza u mnie,jak i u moich znajomych.
    pamiętam też,gdy byłam mała i od zawsze ciężko było się tam dostać
    za dnia. czasem i na nocnym dyżurze była gigantyczna kolejka,bo
    ludzie przychodzili nocami,gdy za dnia nie chciało im się czekać.
    to wszystko,a zwłaszcza ostatnie zdarzenie i niemili lekarze,którzy
    sprawiają wrażenie robiących wszystko z wielką łaską, ukształtowało
    taką a nie inną moją opinię. nigdy więcej ja i moja rodzina nie
    pojawiliśmy się w tej przychodni.
  • christine.p 09.06.09, 00:08
    Rozumiem Twoje rozdrażnienie i nie dziwię się, że wolicie wybrać inną przychodnię, jeśli macie taką możliwość.
    Nie raz zastanawiałam się nad zmianą przychodni - gdy odchodziła dr Niedzielewska, potem dr Chwalińska, teraz dr Lewandowska... Został już tylko dr Karim - jedyny lekarz, z którym można normalnie porozmawiać, o wszystko wypyta, podpowie - widać że jest świetnym internistą, chociaż czasem trzeba dwa razy spytać co mówi, bo nie zawsze wyraźnie mówi po polsku...

    Na dyżurach nocnych, w sezonie zachorowań, zawsze są tłumy pacjentów - nic dziwnego. Poza sezonem też jest niemało pacjentów, bo trudno jest dostać się do lekarza w dzień... - no cóż, taka już jest ta przychodnia...

    vanesskax - do jakiej przychodni przeniosłaś się z Rodziną?
  • olajosz 09.06.09, 06:43
    Nie dotyczą chyba te opinie lekarzy chirurgów z tej przychodni.Mając
    skierowanie do chirurga, nie wiedzieliśmy gdzie się udać, i na tym
    forum dostaliśmy informację,że chirurg jest właśnie na
    Łojewskiej.Mąż został przyjęty przez doktora Orłowskiego a dalej
    wszystko potoczyło się jak w bajce,albo w najlepszej,prywatnej
    klinice.Jesteśmy pod dużym wrażeniem,doktor wszystkim pokierował i
    mąż już jest po operacji.A propos operacji,w szpitalu Bródnowskim
    proponowano termin za półtora roku a w rodzimym szpitalu
    doktora,gdzie nas on pokierował,wszystko zamknęło się w przeciągu
    miesiąca,licząc od daty pierwszej wizyty w przychodni.
  • christine.p 10.06.09, 22:37
    olajosz napisała:

    > Nie dotyczą chyba te opinie lekarzy chirurgów z tej przychodni.

    Dokładnie - pisząc powyższe miałam na myśli większość internistów, pediatrów i niektórych specjalistów, ale jeśli chodzi o chirurgów, to w przypadku skierowania z poważną sprawą, można być przyjętym nawet tego samego dnia - własciwie od razu. W przypadkach nie wymagających natychmiastowej interwencji terminy też nie są bardzo długie.
  • vanesskax 09.06.09, 15:52
    ja korzystam z przychodni Medicover,bo firma w której pracuję zapewnia mi tam
    bezproblemowy dostęp. a moja rodzina przeniosła się na Kondratowicza i
    Poborzańską.ale częściej jednak wybierają Kondratowicza,gdyż łatwiej o wizytę.
  • wupi 07.04.19, 17:53
    Zastanawiałam się tydzień czy opisać tę sytuację Dnia 31.03.2019 przyjął mnie na Łojewskiej ukrainiec/rosjanin czy kto go tam wie na ostrym dyżurze. Nie zbadał mnie, nie zapytał o objawy, zero wywiadu z pacjentem (Doktor Vitaliy XXXXX). Sama powiedziałam co mi dolega, gdyż pytania nie pojawiały się po moim wejściu do gabinetu. W trakcie wizyty natomiast lekarz na ostrym dyżurze oglądał filmiki po rosyjsku na Youtube, jak myślę na swoim prywatnym drugim komputerze. Usłyszałam za to, gdy skończyłam mówić o objawach komentarz cyt. "mówi Pani jakby miała umrzeć". Lekarz nie zbadał mnie. Miałam temperaturę, bolące opuchnięte gardło, ból mięśni, węzłów- lekarz nawet nie dotknął mnie w celu badania. Po obejrzeniu 2 filmów na youtube zapytał czy mam alergię na jakieś leki- łaskawie. Przepisał mi antybiotyk bez badania jakiegokolwiek. I raczył życzyć szybkiego powrotu do zdrowia gdy wychodziłam...
  • mmagi 09.04.19, 12:01
    no to TU to opisujesz? on tam na dyżurze już sie moze nie pojawić,nie uważasz,ze powinnaś to zgłosić do kierownictwa przychodni a nawet wyżej? i co czytający ma zrobić z ta informacja nad która zastanawiałaś sie tydzień by to opisac na forum,którego już prawie nikt nie czyta a jak nawet przeczyta to co? mamy cię żałować?współczuć?

    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • mmagi 09.04.19, 12:01
    i na dodatek piszesz to w watku sprzed 10 lat

    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • olinka733 09.06.09, 20:46
    Tylko co zrobić jak dziecko nagle zachoruje! Gorączka kaszel, przelewa sie przez
    ręce. Na łojewskiej termin za 3 dni, u prywatnego komplet. Zresztą jak sie
    chodzi ciągle do różnych prywatnych lekarzy to żaden dziecka nie zna i o dobra
    diagnozę trudno.
    Na łojewskiej do dzieci zdrowych też kolejka kilkutygodniowa. Jak przychodzi
    nasza kolej na szczepienie młody chory i znowu czekamy tygodniami. Dzieki temu
    szczepienia zakończyliśmy jak miał 7 miesięcy a teraz ma 1,5 roku i zaległe 2
    szczepienia.
    --
    Różne drogi dla różnych ludzi
  • ewaibartek 10.06.09, 09:38
    z dzieckiem,gdy chory zawsze chodze na Majowa( gdzie zreszta jest
    nasza doktor)i zawsze jest przyjęty. Dr Garbarczyk nigdy nie odmawia
    przyjecia chorego dziecka.Raz byliśmy u innej i tez przyjela,chociaz
    po dyskusji dlaczego nie przyszlismy rano i takie tam.Ja to po
    prostu olałam,zależało mi tylko na zdrowiu dziecka.
  • ewa.mama 10.06.09, 14:53
    oczywiście po 20
    i ja korzystam z małym
    --
    Patryk ma już...
  • ewaibartek 10.06.09, 15:43
    tam tez byłam juz 3 razy i wszyscy potrafia byc mili(nawet dr) mimo
    poznej,czasami nocnej pory. Jak sie chce, to można.
  • hanna26 10.06.09, 20:41
    Podpisuję sie pod twierdzeniem, że chirurga Łojewska ma bardzo
    dobrego. Poza tym jednak - to dno, dno, dno i wodorosty. Uciekłam
    stamtąd natychmiast po porodzie drugiego dziecka. Całe szczęście!

    --
    Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków
    materialnych

  • vanesskax 01.10.09, 16:11
    ostatnio zostałam zmuszona wręcz do wizyty u chirurga na Łojewskiej,
    oczywiście,z jak najgorszą opinią (słusznie wypracowaną przez lata)
    o lekarzach tam pracujących, zostałam miło zaskoczona. ale tylko
    dlatego,że przenieśli tam dr.Nieszporka. lekarz przecudowny po
    prostu. oby więcej takich! a zwłaszcza na Łojewskiej. teraz już
    wiem,że jak do chirurga to tylko tam,tylko do tego lekarza. jednak
    nie przełamię się i nie pójdę do innych specjalistów w tej
    przychodni. nie ma co.
  • olajosz 01.10.09, 17:26
    Ja i mąż byliśmy u dr.Orłowskiego,rewelacja,i do tego sympatyczny,rzecz obecnie
    rzadko spotykana u lekarzy.
  • christine.p 10.06.09, 22:41
    ...nocne dyżury ma też przychodnia na Bemowie i wielu innych dzielnicach. Jakoś nie wyobrażam sobie szukać NPL w innych dzielnicach (np. jechania na Żoliborz), gdybym miała gorączkę i bardzo źle się czuła.
    Jak się jest chorym, to szuka się lekarza w pobliżu.
  • ewa.mama 11.06.09, 17:40
    to podaj mi dyżur dla dzieci małoletnich na Bródnie
    z tego co wiem najbliższy to żeromskiego
    --
    Patryk ma już...
  • christine.p 16.06.09, 00:00
    Na Bródnie? Nie ma więcej dyżurów nocnych i świątecznych na Bródnie.
    Nie pisałam tylko o dyżurze dla dzieci, ale głównie dla dorosłych.
    Jednak moja siostra już nie raz korzystała z dyżurów na Łojewskiej, gdy jej dzieci (4 lata i 7 lat) chorowały. - Nie zawsze trzeba trafić na niemiłego lekarza podczas dyżuru.
  • iloneczka27 04.10.09, 12:31
    w przychodni na Łojewskiej jest jeden wielki kocioł, moja mama miała
    zawał i siedziała w poczekalni dwie godziny bo nie chciano jej
    przyjac, wreszcie zadzwoniłam spod gabinetu lekarskiego na pogotowie
    (!!!!!!) i powiedzialam, ze poprosze karetke do przychodni....
    przyjechali i zabrali mamę na sygnale....
    doktor H od lat bierze pieniądze za wystawianie zwolnień (nawet nie
    bada) i uchodzi mu to płazem...to jak w przychodni ma być dobrze...
  • piere30l 04.10.09, 17:17
    Dawno nie byłem, pewnie z 5 lat.
    Wtedy nie było tak dramatycznie źle jak tu czytam.
    Wie ktoś czy pracuje tam doktor Tomaszewska?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka