Dodaj do ulubionych

Co dzieje się z poronionymi Dziećmi?

15.10.09, 22:02
ida do nieba? są zbawione? modlić się za Nie czy do Nich? jak
dokonac chrztu? czy mozna dokonac symbolicznego pochówku,k jeśli nie
ma się ciałka? czy mozna po czasie, np po 2 latach? czy moge zamówić
za Nie mszę?

--
******************************************************************
Troje Dzieci w niebie, tutaj mam Ciebie
Edytor zaawansowany
  • atama 16.10.09, 07:11
    www.mateusz.pl/wdrodze/redakcja/archiwum.htm
    Polecam Ci ten artykuł, a poniżej fragment odpowiadający na część
    Twoich pytań:
    "Bóg kocha dzieci zmarłe bez chrztu bardziej niż my wszyscy razem
    wzięci. Są one w sercu Boga i On się o nie zatroszczy. O Pana Boga
    nie musimy się martwić. On pragnie dobra tych aniołków bardziej niż
    ktokolwiek na ziemi. Pan Jezus oddał życie za każdego i każde
    dziecko jest mu drogie, i żadne z nich nie zostanie utracone. Matki
    to czują, ale chcą to usłyszeć od kapłana. Można mówić rodzicom, że
    jeśli dziecko, które umarło w łonie matki, miało być w zamyśle
    rodziców ochrzczone po urodzeniu, to ono już przed urodzeniem było
    katechumenem na mocy pragnienia i postanowienia chrztu przez
    rodziców".


  • ankups 16.10.09, 09:04
    "chcą to usłyszeć od kapłana"

    powiem więcej - chciałam to mieć na piśmie... dziękuję

    --
    ******************************************************************
    Troje Dzieci w niebie, tutaj mam Ciebie
  • atama 16.10.09, 10:02
    To zajrzyj jeszcze koniecznie do dokumentu Międzynarodowej Komisji
    Teologicznej: "Nadzieja zbawienia dla dzieci zmarłych bez chrztu".
    Kompetentne opracowanie przedstawiające też jak na przestrzeni
    dziejów kształtowała się nauka Kościoła w tym temacie.
    I dające nadzieję smile
  • 11.jula 27.10.09, 18:02
    moją przyjaciółkę teraz dotknęła ta tragedia, okazało sie nawet, że
    to nie było poronienie (jak myślałam na początku). Po prostu,
    dziewczyna poszła na kontrolne badanie i tam na USG wyszło, że serce
    nie bije, to był 16 tydzień. Postanowili pochować dziecko. Spotkali
    sie z wielką życzliwością, nie tylko księdza, ale i urzędników. Był
    tylko pochówek na cmentarzu. Ksiądz powiedział, że nie ma sensu
    zamawiać mszy w intencji dziecka, bo to jest mały aniołek, juz w
    niebie. Powiedział natomiast, że odprawi mszę w ich intencji.
    Myślę od tego czasu nad tym właśnie. Jak się do tego ma grzech
    pierworodny. Ale nie wierzę, że takie dzieci (czy nawet zmarłe
    niemowlęta jeszcze nie ochrzczone) będą potępione, nie łączy mi sie
    to z miłosierdziem Bożym.

    To miał być mój chrześniak, Adaś. sad
  • mama_kasia 28.10.09, 08:43
    Bardzo dziękuję.

    Niepokoi mnie jeszcze jedno. Czy rodzice mają moralny obowiązek
    pochować dziecko, zmarłe przed narodzeniem, niezależnie od tego,
    w którym tygodniu ciąży zmarło? ...Bo szczerze pisząc, wolałabym,
    aby takiego obowiązku nie było. Mam na myśli te maleńkie dzieci z pierwszych tygodni. Myślę, że dla mnie taki pochówek byłby za trudny.
  • atama 28.10.09, 13:27
    W moim ODCZUCIU obowiązku nie ma i nie może być. Rodzice nie zawsze
    dostają ciało swojego maleństwa. Jest to szczególnie trudne w
    przypadkach poronień w pierwszych tygodniach, samoczynnych (bez
    ingerencji lekarza).
    Na pewno nie wszyscy rodzice są gotowi, czy chcą pochować maleństwo,
    co nie zmienia faktu, że jest to istotny element żałoby, którą
    trzeba pozwolić sobie przeżyć. Pomaga rozstać się ze swoim dzieckiem
    zaznaczając, że jednak BYŁO (i - w co wierzymy - JEST nadal).
    Możliwość godnego pochowania swojego dziecka niezależnie od tego jak
    jest duże to dar.
  • 11.jula 28.10.09, 16:07
    Obowiązku nie ma. Masz PRAWO, choć i teraz szpitale robią trudności
    w wypisaniu karty zgonu i z wydaniem ciała, jednak jest lepiej niż
    parę lat wstecz. Ja osobiście nie wyobrażam sobie abym nie pochowała
    dziecka niezaleznie od tygodnia poronienia, ale rozumiem i szanuję
    inne zadanie. Niekiedy szok i ból jest tak duży, że nawet nie mysli
    się o takiej możliwości. Ta moja koleżanka właśnie pierwszą ciążę
    poroniła i nie chowała, teraz przy drugim razie postanowiła inaczej
  • stukotek 29.10.09, 08:52
    Nie wiem czy dobrze mi sie wydaje, ale chyba Mamie-Kasi chodzi o
    wypełnienie uczynku miłosiernego "zmarłych pochować". Czy tak?

    Nie potrafię tak czy siak odpowiedzieć.
    sad
  • mama_kasia 29.10.09, 09:37
    Tak, o to mi chodzi.
  • 11.jula 29.10.09, 12:52
    Tak, to bardzo trudny i delikatny temat. Tak jak napisała Atama, w
    przypadku bardzo wczesnej ciąży może być niemożliwe uzyskanie ciała
    dzieciątka. Ja myślę, że dla każdych rodziców bardzo traumatyczną
    rzeczą jest pochowanie swojego dziecka. I to chyba nie ma znaczenia,
    czy dziecko miało 2 cm i zmarło w 6 tyg. po poczęciu, czy półtora
    metra i zmarło w 6 roku życia. Przynajmniej dla mnie nie ma
    znaczenia.
    Niepokoi mnie mianowicie inna rzecz. Słyszałam, że są ksieża którzy
    odmawiają pochówku nienarodzonych dzieci. Nie wiem czy to prawda,
    czy tylko próba oczernienia kapłanów. Ale jeśli to prawda, to nie
    jestem w stanie zrozumieć motywów takiego postępowania. Z jednej
    strony broni się życia poczętego, a z drugiej odmawia się
    uczestnictwa w pogrzebie, "bo to nie jest dziecko". Spotkałam się z
    taką sytuacją na innym forum i jestem przerażona, że mogło tak być.
  • mamachlopca1 01.11.09, 12:51
    moja kolezanka poronila w 9 tyg-serduszko przestalo biccryingjeszcze przed zabiegeim
    dostala do wypelnienia karte czy chce sama zabrac cialo i pochowac czy ma to
    zrobic MOPS(jakis wspolny grob itp)no i za ten MOPS mialaby placic!?. dostala
    akt urodzenia dziecka martwego z ktorym w USC musiala nadac imie, dostala nawet
    z ZUSU pieniadze-co ja sama zszokowalo-9 tydz!
    z tym wszystkim w parafii niebylo najmniejszego problemu.na cmentarzu jest
    miejsce specjalnie wydzielone dla "dzieci co zasnely pod sercem matki"albo
    takich maciupkich.byla Msza-wlasnie bardziej za nich-rodzicow.nikt sie nie
    dziwil, nie odmawial itp.
    ja sama mialam podobna sytuacje 5 lat temu-11 tydz.ale nikt mnie o nic nie
    pytal, nic nie proponowal, nie bylo mowy o jakimkolwiek pochowku, zabraniu
    cialka.nic.mam tylko wynik badania hist-pat i karte informacyjnacrying
    ja wtedy rozmawialam zksiedzem-powiedzial mi to samo co w tych artukulach.ze
    moje Malenstwo jest w Niebie-jak Świety-i moge sie modlic za jego
    wstawiennictwmwinkze mamy teraz wlasnego, osobistego wstawiennika-ze moze to
    pewien rodzaj daru?
  • ankups 01.11.09, 13:12
    moze to
    > pewien rodzaj daru?
    dziś, kiedy ból zamienił się w tęsknotę, tak właśnie myślę o moim
    szczególnym, bo nienarodzonym macierzyństwie smile

    --
    ******************************************************************
    Troje Dzieci w niebie, tutaj mam Ciebie
  • tolka11 01.11.09, 22:30
    18 tydzień. Zutylizowany zanim zdązyłam pomysleć. Ot ktoś się
    pospieszył, chciał oszczędzić rodzicom bólu, może widoku (liczne
    wady). Trudno, stało się. Nie ze złej woli.
    Teraz, czytając watek, zastanawiam się czy chciałabym pochówku.
    I nie wiem.
    I czy w jakiś sposób byłoby to niewłaściwe jesli nie chciałabym.
    --
    Moja szarańcza: Judyta 40hbd, Miłosz 28hbd, Sara 33hbd
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,tolka11.html
  • isma 04.11.09, 18:22
    Wiecie, jak sobie pomysle, ze piec lat temu mailowalysmy wytrwale (z raczej
    watla nadzieja na odzew) do wszystkich kurii diecezjalnych, i do setek parafii w
    Polsce...
    forum.gazeta.pl/forum/w,16182,16200548,,pytania_do_kosciola_katolickiego_i_nie_tylko_.html?v=2
    to nie moge uwierzyc, ze ta wrazliwosc sie staje faktem:

    O wyjątkową wrażliwość i uszanowanie rodzicielskich uczuć apeluje do pracowników
    i dyrekcji szpitali ordynariusz diecezji tarnowskiej. Biskup Wiktor Skworc
    pisze, że w przypadku poronień nie mamy do czynienia z „jednostką chorobową”,
    ale z rodzicami, dziadkami i rodzeństwem, którzy boleśnie przeżywają śmierć
    oczekiwanego i już kochanego przez nich dziecka. List otrzymali kapelani i
    dyrektorzy szpitali z terenu diecezji tarnowskiej.

    Biskup tarnowski podkreśla, że poronienie samoistne często dotyka młode
    małżeństwa, które leczyły się, modliły i z niepokojem oczekiwały szczęśliwej
    chwili porodu. Dodaje, że rodzice mają niezbywalne prawo, aby pożegnać,
    opłakiwać i pochować swoje dziecko. Gwarantuje to ustawodawstwo polskie, które
    zezwala na wydanie karty zgonu, bez względu na czas trwania ciąży, a tym samym
    uznaje prawo do godnego pochówku.

    Hierarcha apeluje o życzliwe podejście do tych osób, w tym przyjęcie ich prośby
    o wydanie ciała dziecka przez odpowiednie władze szpitalne.

    „Wyrażam nadzieję, że wspólne działanie służby zdrowia i duszpasterzy może być
    konkretnym sposobem na poszerzanie wyobraźni miłosierdzia, którego potrzebuje
    każdy człowiek, szczególnie ten dotknięty krzyżem choroby i cierpienia” napisał
    bp Skworc do dyrekcji, lekarzy, pielęgniarek i szpitalnych kapelanów.

    Według obliczeń poronienia samoistne dotyczą rocznie ok. 40 tysięcy rodzin w Polsce.

    List biskupa tarnowskiego, który trafił do wszystkich szpitali w diecezji jest
    związany z pojawiającymi się informacjami o rutynowym traktowaniu przez urzędy
    stanu cywilnego, dyrekcje szpitali lub samych duszpasterzy problemu dzieci
    wcześnie urodzonych lub poronionych.

    W ostatnich dniach tarnowska kuria wysłała do proboszczów informację dotyczącą
    pogrzebu dzieci zmarłych w wyniku poronień i wcześniejszych porodów. Ma ona
    służyć pomocą w rozmowach z rodzicami, którzy przeżywają tragedię utraty
    dziecka, ale także z lekarzami i pielęgniarkami, którzy mają z racji obowiązków
    zawodowych do czynienia z takimi sytuacjami.

    www.diecezja.tarnow.pl/index_01.php?dsi=162
    --
    Kładka nad strumieniem
  • fiolek76 02.11.09, 14:18
    Ja poroniłam w styczniu 2009 w 11 tyg. I wierze w to, ze moje
    dziecko jest w niebie i z góry sie nami opiekuje.
    Nikt mi nie powiedział, że mogę swoje dziecko pochować. Świeczkę
    aniołkowi swiecę na dziadkach

    --
    nie ten kaleka co bez reki czy bez nogi.. ale bez plecow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka