Jak wzmocnić swoją wiarę? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie! chciałabym zapytać Was, co mogę robić, aby wzmocnić swoją wiarę i
    nie wstydzic się tago. Jestem z rodziny dobrej, ale wierzącej "po swojemu"
    tzn., nie koniecznie zgodnie z nauką Kościoła. Mój mąż jest natomiast bardzo
    wierzący, jego rodzina również. Powoli zaczęłam wrastać w ich sposób
    wierzenia, ale nie umiem przyjąć tego do końca. Za dużo mam wokół przykładów
    ludzi, którzy wierzą tylko ustami, dla których wiara polega przede wszystkim
    na tym, kiedy i w którą stronę się przeżegnać, jak stanąć czy klęknąć i nie
    przekładają jej na życie codzienne. Ja chciałabym inaczej. Może mi pomożecie?
    • Witaj Ewulko!
      Chcialabym odpowiedziec na Twoj post, ale troszke niedokladnie wszystko opisalas
      i wlasciwie nie do konca wiem, o co Ci chodzi. Wiec chcialabys wzmocnic swoja
      wiare, tak zeby sie jej nie wstydzic? I na czym polega to, ze Twoja rodzina
      wierzy po swojemu? I jak rozni sie od rodziny meza, ktory jest 'bardzo
      wierzacy"? Na czym polega ich sposob wierzenia i czy to ma zwiazek z tym ze nie
      umiesz tego przyjac do konca? Zgadzam sie, ze jest wielu ludzi, ktorych wiara
      nie jest zachecajaca, ale mysle, ze mamy patrzec na Boga i nasz relacje z Nim, a
      nie na ludzi. Wszyscy jestesmy nieskonali i kazdym wyznaniu spotkasz kogos kto
      zacheca i kogos, kto gorszy. Bardzo chetnie odpowiem, tylko jesli mozesz
      wyjasnij cos wiecej. Tutaj albo na mtokarska@fideltronik.com
      POzdrawiam, marzek



      • Modlic sie o wiarę. Czytac Pismo Święte i przyjmować sakramenty.
      • marzek2 napisała:

        > Witaj Ewulko!
        > Chcialabym odpowiedziec na Twoj post, ale troszke niedokladnie wszystko
        opisala
        > s
        > i wlasciwie nie do konca wiem, o co Ci chodzi. Wiec chcialabys wzmocnic swoja
        > wiare, tak zeby sie jej nie wstydzic? I na czym polega to, ze Twoja rodzina
        > wierzy po swojemu? I jak rozni sie od rodziny meza, ktory jest 'bardzo
        > wierzacy"? Na czym polega ich sposob wierzenia i czy to ma zwiazek z tym ze
        nie
        > umiesz tego przyjac do konca? Zgadzam sie, ze jest wielu ludzi, ktorych wiara
        > nie jest zachecajaca, ale mysle, ze mamy patrzec na Boga i nasz relacje z
        Nim,
        > a
        > nie na ludzi. Wszyscy jestesmy nieskonali i kazdym wyznaniu spotkasz kogos kto
        > zacheca i kogos, kto gorszy. Bardzo chetnie odpowiem, tylko jesli mozesz
        > wyjasnij cos wiecej. Tutaj albo na mtokarska@fideltronik.com
        > POzdrawiam, marzek
        *****
        Mysle ze powinna raczej tutaj, bo inaczej forum zuborzeje i inni straca.
        Oczywiscie sa personalne sprawy ktore piszacy nie chce publicznie dyskutowac,
        zwykle da sie to wyczuc z przekazanych tresci. Przyjalbym jako tylko niezbedna
        koniecznosc przenoszenie dyskusji "do konfesjonalu".
        pozdr.
        jan33
        PS. Swoje trzy grosze napisze pozniej.
        >
        >
        >
    • grrrw napisala bardzo madrze i krotko smile Z wiara jest tak, ze ona
      ciagle sie wzmacnia i rosnie. Nigdy nie osiagniesz takiego stanu,
      ktory by Cie zadowalal smile Co do innych - mysle sobie wtedy "
      ciekawe, jacy byliby, gdyby nie ich wiara ? Moze jeszcze gorsi..."
      Kazdy ma swoj plan do zrobienia i nie ma co ogladac sie na innych smile
      Pisze moze dosyc chaotycznie, ale sama zobaczysz, ze stosujac sie do
      podanych przez grrrw zalecen... stopniowo bedziesz chciala wiecej.
      • Obiecalem napisac kilka zdan co teraz czynie. Na poczatku przeprosiny za blad
        gramatyczny duzego kalibru w moim poprzednim poscie.
        Tak jak juz wyzej napisali poprzednicy Biblia na pierwszym miejscu. Moge dodac
        za Profesor Swiderkowna by nie czytac ciurkiem jesli sie cos nie rozumie lub
        jakis fragment na poczatku nudzi. Na pewno czytajac dalej i dalej zacznie sie
        fasycynacja i powrot do opuszczonych stron.
        Wielu dochodzi blizej Boga przez modlitwe, ja ciagle nie umiem sie modlic tak
        ja bym chcial, ale wyrobilem sobie nawyk aktywnego uczestnictwa we Mszy
        Swietej. To bardzo pomaga "czuc" obecnosc Boga.
        Ksiazki tematycznie zwiazane z wiara i religia tez bardzo pomagaja. Moja
        pierwsza zupelnie przypadkowa lektura byla juz wspomniana na tym forum ksiazka
        ks. Tadeusza Dajczera "Rozwazania o wierze". Poczatkowo tresc wywolywala
        usmiech (poblazliwy) a potem irytacje, ale pod koniec czytania wiedzialem ze
        zaczne jeszcze raz od poczatku. Ks. Dajczer tlumaczy jak sie otworzyc na Boga i
        ze wiara nie moze miec naukowej podbudowy. Wiara bowiem jest aktem uznania
        wlasnej bezradnosci i oczekiwaniem wszystkiego od Boga.
        Polecam rowniez ksiazki Ks. Tischnera np. "Tischner czyta Katechizm"
        czy "Przekonac Pana Boga". Wspomniana Anne Swiderkowna "Rozmowy o Biblii".
        Mysle ze zarowno dla katolikow jak i niekatolikow cenna lektura powinna byc
        ksiazka Georga Weigla "Czym jest katolicyzm -dziesiec kontrowersyjnych pytan",
        ale to juz troche inny temat.
        jan33

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.