Dodaj do ulubionych

Wizyta księdza u chorego w domu - jak wygląda??

16.12.09, 11:38
Wiem, co trzeba przygotować.
Ale bardziej interesuje mnie strona techniczna. Co robią domownicy w
tym czasie?? Czy księdzu należy się jakaś ofiara??
23 grudnia ksiądz przychodzi do babci, ma 89 lat i jest coraz
słabsza. Spytaliśmy się jej, czy życzy sobie księdza i wyraziła
takie pragnienie. Będzie to pierwsza wizyta księdza w domu, poza
kolędą oczywiście.
Chyba będzie to z namaszczeniem...
Do namaszczenia wiem, co trzeba przygotować.
Przyjmował ktoś z was księdza? Jakie macie doświadczenia i refleksje
po takiej wizycie? Dziękuję za informacje.

--
Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a
kłopotów tyle samo.
Oto Zosia
Narnia
Edytor zaawansowany
  • 16.12.09, 16:28
    Pytanie 12:
    Chciałabym, aby ukazała się taka rubryka, w której wierni mogliby
    się dowiedzieć, jak się mają zachować, co przygotować na przyjęcie
    chorego w domu?
    Pytanie i odpowiedź na nie są bardzo na czasie, gdyż zauważa się
    brak właściwego przygotowania do przyjęcia księdza z posługą
    sakramentalną w domu chorego.

    a) Co przygotować w pokoju chorego?

    Rodzina chorej osoby powinna zadbać o posprzątanie pokoju oraz o
    inne potrzebne rzeczy motywując to przede wszystkim godnym
    przyjęciem najważniejszego gościa w życiu chrześcijanina, czyli
    samego Pana Jezusa. Rzeczą drugorzędną acz również ważną jest, aby
    chory nie musiał się krępować, zwłaszcza jeśli sam jest już
    niezdolny do podejmowania jakiejkolwiek czynności typu sprzątanie.

    Stół (ewentualnie ława) powinien być nakryty białym obrusem. Na
    stole stawiamy krzyż, dwie świece, zapałki. Jeśli chory ma przyjąć
    sakrament namaszczenia chorych, trzeba jeszcze przygotować kawałek
    waty do otarcia palców po oleju.

    b) Jak się zachować?

    Ciągle kierujemy się najważniejszym aspektem wizyty księdza, to jest
    tym, że mamy się "dobrze zakręcić" wokół najważniejszego Gościa w
    naszym życiu, którym jest Pan Jezus, choć w Eucharystii to
    prawdziwy, osobowy Bóg i Człowiek. Wcześniej otwieramy drzwi domu i
    wychodzimy na korytarz przed zacnego Gościa. Po wprowadzeniu do
    mieszkania jego gospodarz bądź ktoś zastępujący go towarzyszy
    księdzu i Panu Jezusowi do samego pokoju chorego domownika. Tam
    powinni czekać wszyscy, którzy są w domu, klękając przed
    Najświętszym Sakramentem.

    Dość często zdarza się tak, że niektórzy z rodziny chorego zamykają
    się w kuchni, inni idą do łazienki lub oglądają telewizję. Nie jest
    to właściwa postawa, gdyż wyraża ona, że Pan Jezus nie jest
    najważniejszym gościem w domu, a chora mama lub tato niech sobie
    załatwią sprawę na osobności. Owszem, jeśli chory potrzebuje
    spowiedzi św., po przywitaniu się z Panem Jezusem, opuszczamy pokój
    zostawiając chorą osobę sam na sam z księdzem, czekając jednak w
    modlitewnym nastroju, aby po spowiedzi znowu wejść do pomieszczenia,
    gdzie jest Pan Jezus i towarzyszyć w przyjmowaniu Komunii św.,
    ewentualnie uczestniczyć także w modlitwach przy namaszczeniu
    chorych.

    Jeśli ktoś jest bardzo chory, to ktoś z najbliższej rodziny sam
    powinien zorientować się, kiedy był udzielany ostatnio sakrament
    namaszczenia chorych i zapamiętać orientacyjną datę kolejnego
    namaszczenia, gdyż chory może się zapomnieć, a odstępy czasowe
    między sakramentem chorych są określone odpowiednimi regułami.
    Jakimi? Dowiemy się w następnym odcinku "Katechez nie tylko dla
    dorosłych".

    www.cyf-kr.edu.pl/~mysmieta/glosmk/23/katecheza.html
  • 16.12.09, 19:07
    Przyjmowalam wiele razy księdza z Panem Jezusem w domu, choć jeszcze nie
    zdarzyło mi się umierać smile. U mnie to wygląda tak że przygotowuje ja albo
    rodzice stolik z bialym obrusem i swieca i krzyzem na Najśw. Sakrament. Ksiądz
    jest przywozony przez tatę. Pierwsze co słyszy ksiądz od nas to "niech będzie
    pochwalony Jezus Chrystus" a potem ksiądz w ciszy wykłada Pana Jezusa na stolik,
    rodzice klękają a ja stoję, po krótkiej chwili ksiądz udziela mi Komunii św.
    potem chwila ciszy i zaczyna sie swobodna rozmowa miedzy rodzicami a ksiedzem a
    ja usiłuje się skupic na Panu Jezusie smile. Nie wiem jak babcia ale ja wolalabym
    zostac choc chwile sama ale nie mam okazji bo rodzice są goscinni i zaraz każą
    ksiedzu usiąść i zacyzna sie rozmowa smile. Nigdy nie dawalismy pieniedzy ksiedzu w
    takiej sytuacji ale tata ich odwozi i przywozi z parafii.
    --
    Niebieska panienka
    Podświetlona
  • 16.12.09, 20:41
    Chyba boimy się przyjmować księdza. Boimy się zapytać chorą osobę,
    czy sobie życzy księdza. A osoba chora czasem boi się prosić o taką
    wizytę. Ostatnio zmarł mój ojciec. Nagle i nieprzygotowany.
    Sugerowało mu się uporządkowanie tych spraw, ale cóż...
    W tym roku postanowiliśmy zapytać babcię, czy chciałaby. Tym
    bardziej, że niedawno gorzej się poczuła i było pogotowie. A do
    szpitala i w szpitalu nie zawsze się zdąży...
    Mieszkam na 3 piętrze, i mam zwierzaki, które trzeba będzie
    unieszkodliwić. Najgorzej z psem, bo szczekać będzie...
    23 grudnia jest dniem wizyt u chorych, na kartce w zakrystii ze 20
    osób było zapisanych. Księża chyba będą swoimi samochodami. Są
    podane godziny odwiedzin (do 12.00).
    Będzie to prawdopodobnie połączone ze spowiedzią i z sakramentem
    namaszczenia chorych (który zresztą babcia parę lat temu
    przyjmowała, jak była w szpitalu). Wiem, co trzeba przygotować do
    namaszczenia chorych, ale bardziej mi chodzi o atmosferę, jak się
    zachować, jak to wygląda w praktyce.
    Może też ksiądz powie o następnych wizytach?
    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a
    kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.