Dodaj do ulubionych

Zróbmy akcję - potrzebna pomoc :))))

17.08.04, 21:53

Zwracam się do wszystkich czytelników tego forum z prośbą o pomoc dla matki z
5 dzieci.
Mniej więcej w połowie lipca przez moją znajomą, która mnie wozi samochcodem
dowiedziałam się o pewnej rodzinie z Pruszkowa k/W -wy, która ma trudną
sytuację materialną. Jest to matka z piątka dzieci: chłopcy 1 rok, 2 lata, 6
lat i dziewczynki 7 i 8 lat. Ojciec siedzi w więzieniu. Kobieta nie pracuje,
zarejestrowana jest w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Pruszkowie. Mam
telefon do pracownicy, która opiekuje się ta rodziną i posiada stosowne
zaświadczenia o sytuacji tej pani - złożyła ona upowaznienie do tego ośrodka
aby ujawaniał jej sytuację rodzinną osobom , które chciałyby pomóc a chcą się
upewnić czy to nie oszustwo.
Mieszkają w pokoju z kuchnią, bez bieżącej wody. Dom lśni czystoscią,
dzieciaki tryskają radością pomimo złej sytuacji.
Dostają pieniądze na jedzenie, ale w tej chwili jest OGROMNA POTRZEBA
kupienia wyprawek dzieciom do szkoły: zerówki, I i II klasy. Dzieci nie mają
jeszcze niczego. Matka odkłada pieniądze na podręczniki, ale nie ma za co
kupić kredek, zeszytów, worków, farb, keljów, papieru kolorowego itp. rzeczy.

Wpadłam na pomysł, zeby zorganizować taką pomoc przez nasze forum. Wyobrazam
sobbie to tak, ze każdy chętny by coś kupił z listy, która umieszczę i
będziemy "odhaczać" kolejne już kupione rzeczy. Gdyby tak każdy przeznaczył
na to 15 zł to myslę, że wyprawka się uzbiera smile))). Co wy na to?
Proszę: podpiszcie się pod tym postem jezeli jest ktoś chętny.
Potrzeba:
zeszyty 16 kartkowe - ok.15
kredki ołówkowe i świecowe - po 3 pudełka
farby plakatowe i akwarelowe
papier kolorowy ze 5 szt
plastelina ze 3 pudełka
piórniki 3 szt (1 dla chłpca)
worki na kapcie 3 szt
długopisy i ołówki
krepina różna
temperówki, gumki, kleje w sztyfcie

i inne przybory szkolne.

Oprócz tego BARDZO potrzeba ubranek dla dwóch najmłodszych chłpoców, gdyz te
po straszych dzieciach nie nadają się juz do niczego. Temu rocznemu na 82 cm,
dwulatek jeszcze nie wiem.
jakiś czas temu próbowałam im pomóc przez forum "oddam/przyjmę" ale wtedy nie
mialam jeszcze tych potwierdzeń z MPOR i zostalm uznana za niewiarygodną sad.
Tylko jedna osoba wysłała im paczkę z ubraniami dla starszych dzieci.

Liczę na was smile)).
Jezeli będzie odzew to na priv. bedę wysyłać adres tej pani i gzdie mozna
potwierdzić sytuację rodziny.

Kasia
Edytor zaawansowany
  • marzek2 17.08.04, 22:26
    Kasiu!

    Ciumak jedzie w tym tygodniu do Tesco na zakupy, proszę odhaczyć 3 pudełka
    plasteliny i papier kolorowy - dopiszę mu do listy zakupów smile)
    --
    Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • verdana 17.08.04, 23:30
    Ja chętnie się dołączę, ale nie wiem jak przekazać dary - napisz.
  • mader1 18.08.04, 00:11
    Sion, nie moge teraz, wybacz. Musimy sie skupic na utrzymaniu tej pomocy,
    ktora dajemy. W innym watku wyjasnienie. Ale mysle, ze 3-4 mies. wystarcza,
    jestesmy waleczni.
  • adzia_a 18.08.04, 08:25
    To ja bym te zeszyty 16-kartkowe - pierwsza pozycja na liście. Podaj adresik na
    priv, aha i może się znajdą jakieś ciuszki.

    --
    "Nie wiem, czy zauważyliście taką prawidłowość - im większy pies, tym bardziej
    w przejściu"
  • sion2 18.08.04, 10:39

    Dzięki za pierwsze zgłoszenia!
    Wczoraj jeszcze sobie tak pomyslałam, że według mnie lepiej będzie jak to
    wszystko wyślecie mnie, ja zrobię paczke i zawiozę samochodem ze znajomą.
    Dlatego, że to będą małe paczuszki ale co najmnije kilka. Ta kobieta jest sama,
    na drzwiach nie ma skrzynki, więc albo ją zastanie listonosz albo nie. Jak
    będzie miała awizo koło drzwi to może się zgubic, a jej będzie trudno z 5
    dzieci latac co kilka dni na pocztę.
    Ale podam wam na priv. i mój i jej adres wraz z telefonem do niej (ona dzwonić
    nie może, można tylko do niej) wraz tel. do opiekunki socjalnej - więc
    będziecie mogli posprawdzać czy otrzymała rzeczy czy nie. Według mnie tak
    będzie lepiej.

    Zapomniałam ważnej rzeczy: potrzeba jeszcze 2 tornistry dla 6 latka oraz 7
    latki. Może ktos z was ma uzywany, niepotrzebny...
    z drobiazgów to jeszcze 3 pary dziecięcych nożyczek.

    Ja biore na siebie kupno piórnika dla jednej dziewczynki.

    verdana napisz co kupisz, żeby sie nie zdublowało smile.

    Pozdr. kasia
  • netus 18.08.04, 10:54
    droga sion!

    podajmi na moja skrzynkę: netus.@gazeta.pl adres i telefon dla tej pani- matki
    z pięciorgim dzieci. Dziękuję. zrobisz to?
  • mika74 18.08.04, 11:15
    Sion:0)
    Daj mi swój adresik na skrzynke pocztową:mika74@gazeta.pl. To ja może te
    piórniki bym kupiła(chyba nikt się na to nie zgłosił jeszcze???), może cos i
    jeszcze wpadnie w rece w sklapie-od nadmiaru gowa nie boli. Przeciez te
    dzieciny dopiero ida do szkoły,przyda im sie na pewno. Z ubrankami kiepsko,ale
    mam pomysły:
    1. abyś umiesciła to ogłoszenie na forum "emama" na przykład, gdzie pisza młode
    mamy czesto mające nadmiar ubranek,
    2. Napisała meila do jakiejs wspólnoty z ta akcja ubrankową. We wspólnotach
    ludzie mają czesto mase dzieci i czesto oddaja ubranka,których juz nie
    potrzebują.
    Trzym sięsmile))
  • mika74 18.08.04, 11:18
    mika74 napisała:

    > Sion:0)
    > Daj mi swój adresik na skrzynke pocztową:mika74@gazeta.pl. To ja może te
    > piórniki bym kupiła(chyba nikt się na to nie zgłosił jeszcze???), może cos i
    > jeszcze wpadnie w rece w sklapie-od nadmiaru gowa nie boli. Przeciez te
    > dzieciny dopiero ida do szkoły,przyda im sie na pewno. Z ubrankami
    kiepsko,ale
    > mam pomysły:
    > 1. abyś umiesciła to ogłoszenie na forum "emama" na przykład, gdzie pisza
    młode
    >
    > mamy czesto mające nadmiar ubranek,
    > 2. Napisała meila do jakiejs wspólnoty z ta akcja ubrankową. We wspólnotach
    > ludzie mają czesto mase dzieci i czesto oddaja ubranka,których juz nie
    > potrzebują.
    > Trzym sięsmile))


    A widze ,ze na jednej piórnik Ty sie zgłosiłas- nie zauwazyłam wczesniej. To ja
    kupie te dwa pozostałesmile
  • mika74 18.08.04, 11:51
    mika74 napisała:

    > mika74 napisała:
    >
    > > Sion:0)
    > > Daj mi swój adresik na skrzynke pocztową:mika74@gazeta.pl. To ja może te
    > > piórniki bym kupiła(chyba nikt się na to nie zgłosił jeszcze???), może co
    > s i
    > > jeszcze wpadnie w rece w sklapie-od nadmiaru gowa nie boli. Przeciez te
    > > dzieciny dopiero ida do szkoły,przyda im sie na pewno. Z ubrankami
    > kiepsko,ale
    > > mam pomysły:
    > > 1. abyś umiesciła to ogłoszenie na forum "emama" na przykład, gdzie pisza
    >
    > młode
    > >
    > > mamy czesto mające nadmiar ubranek,
    > > 2. Napisała meila do jakiejs wspólnoty z ta akcja ubrankową. We wspólnota
    > ch
    > > ludzie mają czesto mase dzieci i czesto oddaja ubranka,których juz nie
    > > potrzebują.
    >
    >

    Trzeci pomysł:
    Mozna tez napisac do Forum Pomocy Katolika www.katolik.pl i zamieścic tam akcje
    ubrankową wraz z podaniem,ze masz zaświadczenie o faktycznej sytuacji rodziny.
    Mysle ,ze to by sie udałosmile)))))))))))
  • sion2 18.08.04, 13:55

    Dzięki wam wszystkim!
    Mamy już chetnych na kupienie:
    - kredek,
    -farb
    - plasteliny
    - papier kolorowy
    - piórniki
    - zeszytów

    super!
    piszcie tylko co kto kupuje, żeby się w miarę możliwości nie powtórzyło chociaż
    i tak pewnie się wszystko przyda smile))

    jeszcze drobiazgi potrzebne:
    gumki, ołówki, długopisy, temperówki, nozyczki dziecięce, krepina
    może flamastry?

    ja jestem na utrzymaniu rodziców więc rzuce się tylko na jakis tani piórnik dla
    dziewczynki jednej

    ja juz próbowałam na innym forum im zorganizowac pomoc - nic z tego nie
    wyszło...

    pozdr.serdecznie
    Kasia
  • mika74 18.08.04, 14:04
    sion2 napisała:

    >
    > Dzięki wam wszystkim!
    > Mamy już chetnych na kupienie:
    > - kredek,
    > -farb
    > - plasteliny
    > - papier kolorowy
    > - piórniki
    > - zeszytów
    >
    > super!
    > piszcie tylko co kto kupuje, żeby się w miarę możliwości nie powtórzyło
    chociaż
    >
    > i tak pewnie się wszystko przyda smile))
    >
    > jeszcze drobiazgi potrzebne:
    > gumki, ołówki, długopisy, temperówki, nozyczki dziecięce, krepina
    > może flamastry?
    >
    > ja jestem na utrzymaniu rodziców więc rzuce się tylko na jakis tani piórnik
    dla
    >
    > dziewczynki jednej
    >
    > ja juz próbowałam na innym forum im zorganizowac pomoc - nic z tego nie
    > wyszło...
    >
    > pozdr.serdecznie
    > Kasia

    Te ołowki i długopisy tez nie bedzie problem.Mika
  • sion2 18.08.04, 14:26
    isma napisała:

    > Kasiu, a co to jest krepina?
    > Bo moze to jest, wiesz, powiedziane po stolecznemu, a u nas w Malopolsce nie
    > wiadomo, co to, i stad wstrzemiezliwosc w temacie wink)).
    >
    > Za adresy dzieki.

    przepraszam za nieświadomość wink))

    Chodzi o taką marszczoną bibułę farbowaną na różne kolory, dzieci w klasach 0-3
    tego często używają do prac plastycznych
    sprzedaje się w dużych rulonach albo małych

    to jak to będzie po waszemu?

    Dzięki. kasia


  • monamamamateusza 18.08.04, 11:28
    Kasiu!
    kupimy w makro farby. jak to przesłać potrzebującym? wytłumacz jak krowie na
    miedzy lub blondynce jak przesłać ci swój prywatny adres na skrzynkę.
    pozrowienia M+P+M
  • sion2 18.08.04, 14:32

    o plastykowych okładkach na zeszyty 16 kartkowe ale z 8 szt
    blokach rysunkowych 3 szt
    2 plany lekcji w miarę trwałe
    2 dzienniczki ucznia

    sorry, ze wydłużam listę, ale nie trudno mi sobie na jeden raz wyobrazić
    wszystko co takim małym się przyda...

    a dzieciaki są w tym wieku strasznie przewrażliwione na punkcie co kto ma i od
    razu czują się gorsze jak czegoś brakuje

    dziękuje jeszcze raz!
  • verdana 18.08.04, 14:33
    Mnie też, proszę jak krowie - ja jestem wyjątkowo tępa do wysyłania
    czegokolwiek. Czy moznaby to podrzucić do Ciebie w Warszawie? Jeśli tak, to
    chetnie kupię tornistry. Ale wybacz, sama mam wyrzuty sumienia - niestety nie
    mam czasu, aby pokowac i odnosić na pocztę. Ja wiem, ze dobrymi chęciami piekło
    wybrukowane, ale dowieźć - dowiozę, a na pakowanie i wysyłanie po prostu się
    nie zdobędę.
  • mamalgosia 18.08.04, 14:47
    Poczta strasznie pochłania pieniądze - za przesyłkę zapłacimy wszyscy po 8
    złotych, a np. będziemy wysyłać piórnik. Myślę, że to marnowanie pieniędzy. To
    ja bym Ci już wolała, Kasiu wysłać jakieś 20 złotych, a Ty już sama kupisz
  • mika74 18.08.04, 14:50
    mamalgosia napisała:

    > Poczta strasznie pochłania pieniądze - za przesyłkę zapłacimy wszyscy po 8
    > złotych, a np. będziemy wysyłać piórnik. Myślę, że to marnowanie pieniędzy.
    To
    > ja bym Ci już wolała, Kasiu wysłać jakieś 20 złotych, a Ty już sama kupisz

    No własnie, może tak?
    Ja moge i tak i tak. jak wygodniej?
  • sion2 18.08.04, 15:09

    jesli ktos chce to może zadzwonić do p. Ani (wysłałam wam telefon)
    i umówic się z nią, że jej przywiezie (z W-wy do Pruszkowa nie jest daleko)

    natomiast ja nie bardzo moge sama kupować, bo prawie nie mogę chodzić sad(( i
    wszystko załatwiam przez znajomych
    dlatego pomyslałam o przysłaniu mnie tych rzeczy
    a ja bym razem z moją znajomą Czesią zwiozła samochodem te rzeczy p. Ani juz
    bez wysyłania pocztą, bo mieszkam blisko

    ale jak chcecie możecie też od razu p. Ani wysyłać tylko obawiam się, że nie da
    rady tyle razy leciec na pocztę z 5 maluchów...

    fajnie, że chcecie pomóc, byłam pewna, ze pomysł "wypali" smile))))
  • ania.silenter_exunruzanka 18.08.04, 15:05
    mamalgosia napisała:

    > Poczta strasznie pochłania pieniądze - za przesyłkę zapłacimy wszyscy po 8
    > złotych, a np. będziemy wysyłać piórnik. Myślę, że to marnowanie pieniędzy.
    To
    > ja bym Ci już wolała, Kasiu wysłać jakieś 20 złotych, a Ty już sama kupisz

    wlasnie ja tez wolalabym pislac pieniadze na konto, a Ty, Kasiu juz bedziesz
    wiedziala co potrzebne i kupisz.
    pozdrawiam


    --
    Ania i Oleńka (22.01.2004)
    lipcowa panienka
    Olunia na wakacjach u babci
  • marzek2 18.08.04, 15:09
    Mnie też byłoby faktycznie łatwiej wysłać pieniądze, tylko... zastanówmy się,
    przecież Kasia ma chyba chore nogi prawda? I ktoś ją wozi samochodem? Więc chyba
    prawa jazdy nie ma, albo choroba umiemożliwia jej dłuższe samodzielne poruszenie
    się. NIe wiem, czy byłaby w stanie przetrwać taki długi pobyt w jakimkolwiek
    markecie w poszukiwaniu wszystkiego z listy. Może albo wysyłajmy paczuszki, albo
    niech jedna z nas dostanie od innych pieniądze, kupi wszytko i tą jedną dużą
    paczkę wyśle do Kasi? Może warto obliczyć ile mniej więcej forsy wyszłoby dla
    chętnych "na głowę" po doliczeniu kosztów przesyłki?
    POczekajmy, niech się Kasia wypowie.
    --
    Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • marzek2 18.08.04, 15:11
    NO więc jak, albo do Kasi, chyba że się ktoś inny podejmie skompletowania
    wszystkiego do jednej dużej paczki?
    --
    Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • mika74 18.08.04, 15:20
    marzek2 napisała:

    > NO więc jak, albo do Kasi, chyba że się ktoś inny podejmie skompletowania
    > wszystkiego do jednej dużej paczki?

    No to ja wysle bezposrednio do Kasi. Ostatnio wysyłałam sporą ksiązke w
    prezencie- na poczcie sa takie fajne duze kopery z taka ochronna pianką w
    srodku zeby sie nic nie potłukło(choc raczej ołowki sie nie potłukawink. Za
    priorytet zapłaciłam ok. 3 zeta. Gorzej bedzie jak ktoś bedzie chciał wyslac
    tornistry lub ubranka-wtedy trzeba robic paczke.
  • sion2 18.08.04, 15:15
    marzek2 napisała:

    > Mnie też byłoby faktycznie łatwiej wysłać pieniądze, tylko... zastanówmy się,
    > przecież Kasia ma chyba chore nogi prawda? I ktoś ją wozi samochodem? Więc
    chyb
    > a
    > prawa jazdy nie ma, albo choroba umiemożliwia jej dłuższe samodzielne
    poruszeni
    > e
    > się. NIe wiem, czy byłaby w stanie przetrwać taki długi pobyt w jakimkolwiek
    > markecie w poszukiwaniu wszystkiego z listy. Może albo wysyłajmy paczuszki,
    alb
    > o
    > niech jedna z nas dostanie od innych pieniądze, kupi wszytko i tą jedną dużą
    > paczkę wyśle do Kasi? Może warto obliczyć ile mniej więcej forsy wyszłoby dla
    > chętnych "na głowę" po doliczeniu kosztów przesyłki?
    > POczekajmy, niech się Kasia wypowie.


    tak też może być: może ktos zebrać pieniądze i wszytsko kupić i mi wysłać albo
    wysłać tej pani jedną dużą paczkę

    ja NIE PORUSZAM SIĘ SAMA
    nie mogę iść do sklepu - przykro mi bardzo...
    własnie tata jechał do makro i pokazałam mu na ulotce żeby kupił jeden piórnik,
    konkretny, bo ja teraz nawet pół godziny nie mogę być na nogach...

    to juz zadecydujcie - ja się dostosuję

    jednego czego chciałabym uniknąc to, zeby p. Ania nie musiała iść kilka razy na
    pocztę po małe paczuszki, bo to będzie b. uciążliwe dla niej

  • mika74 18.08.04, 15:23
    sion2 napisała:

    > marzek2 napisała:
    >
    > > Mnie też byłoby faktycznie łatwiej wysłać pieniądze, tylko... zastanówmy
    > się,
    > > przecież Kasia ma chyba chore nogi prawda? I ktoś ją wozi samochodem? Wię
    > c
    > chyb
    > > a
    > > prawa jazdy nie ma, albo choroba umiemożliwia jej dłuższe samodzielne
    > poruszeni
    > > e
    > > się. NIe wiem, czy byłaby w stanie przetrwać taki długi pobyt w jakimkolw
    > iek
    > > markecie w poszukiwaniu wszystkiego z listy. Może albo wysyłajmy paczuszk
    > i,
    > alb
    > > o
    > > niech jedna z nas dostanie od innych pieniądze, kupi wszytko i tą jedną d
    > użą
    > > paczkę wyśle do Kasi? Może warto obliczyć ile mniej więcej forsy wyszłoby
    > dla
    > > chętnych "na głowę" po doliczeniu kosztów przesyłki?
    > > POczekajmy, niech się Kasia wypowie.
    >
    >
    > tak też może być: może ktos zebrać pieniądze i wszytsko kupić i mi wysłać
    albo
    > wysłać tej pani jedną dużą paczkę
    >
    > ja NIE PORUSZAM SIĘ SAMA
    > nie mogę iść do sklepu - przykro mi bardzo...
    > własnie tata jechał do makro i pokazałam mu na ulotce żeby kupił jeden
    piórnik,
    >
    > konkretny, bo ja teraz nawet pół godziny nie mogę być na nogach...
    >
    > to juz zadecydujcie - ja się dostosuję
    >
    > jednego czego chciałabym uniknąc to, zeby p. Ania nie musiała iść kilka razy
    na
    >
    > pocztę po małe paczuszki, bo to będzie b. uciążliwe dla niej

    Hehe...no to ustalcie, ja sie dostosuje tez.Zrobienia duzej paczki się raczej
    nie podejme z braku czasusad ale moge komuś wysłac do zbiorczej paczki co trzeba.
    >
  • ania.silenter_exunruzanka 18.08.04, 15:47
    No to inaczejwink. Kasiu (Sion2) przyslij mi na priva adres tej kobiety oraz co
    jest potrzebne - aktualnie, poniewaz wiem, ze dziewczyny dokupujawink.
    pozdrawiam
    --
    Ania i Oleńka (22.01.2004)
    lipcowa panienka
    Olunia na wakacjach u babci
  • malomi 18.08.04, 17:25
    Czy możecie podsumować co jeszcze jest potrzebne, bo się zgubiłam. Mogłabym
    kupić tornistry lub jakieś inne przybory.
    Jetsem z W-awy więc lepiej byłoby mi do podrzucić niż wysyłać pocztą.
  • sion2 18.08.04, 19:16
    napiszę jutro podsumowanie, jessczę się niektórych popytam na priv.

    Dzięki wszystkim!
    Kasia
  • verdana 18.08.04, 19:52
    Ja kupię tornistry - ale mam pytanie - czy o ile jesteś z W-wy mogłabym Ci je
    podrzucić (jeśli oczywiście, jak zrozumiałam - chcesz rzeczy sama zawieźć ? Bo
    ja nie mam samochodu.
  • malomi 18.08.04, 21:31
    pewnie, umówimy się
  • verdana 19.08.04, 10:30
    Kupiłam już plecaki. Wysyłam ci na priv mój numer telefonu - bede w domu
    wieczorem - moze sie umówimy?
  • malomi 19.08.04, 11:02
    ok, zadzwonię
  • sion2 19.08.04, 11:12
    Kochani!
    Jestem szczęśliwa, że wszystko się udało, naprawdę nich każdemu z was Pan Bóg
    pobłogosławi...

    brakuje jeszcze chcetnego do kupienia worków na kapcie, na pewno są potrzebne
    dwa: dla chłopca do zeróki i dla dziewczynki do I klasy.
    Nie wiem czy ta druga dziewczynka ma worek, byż może tak, bo idzie już do Ii
    klasy, więc coś powinna mieć z poprzedniego roku - będę dziś wieczorem
    rozmawiać przez telefon z p. Anią.

    wszysko inne już jest - dziekuje bardzo, myslę,że dzieci tez jakoś
    podziękują smile)).

    więc teraz bedę odbierać paczuszki i zawioze wszystko pod koniec sierpnia p.
    Ani. Oczywiście napiszę jak było. Wcześniej u niej nie będę bo czekam aż Czesia
    wróci z wakacji 21 i pojedziemy jej samochodem.

    Bóg zapłać za wszystko.
    Kasia
  • malomi 19.08.04, 11:21
    A gdzie się kupuje worki na kapcie?? ja kupię i jakbyś mogła mi napisać na prv
    gdzie to wszystko zawieźć.
  • sion2 19.08.04, 11:44
  • malomi 19.08.04, 17:23
    Nie doszedł mail od Ciebie z nr tel. Kupiłam już kilka rzeczy i jutro będę
    chciała je zawieźć. Daj znać jak mogę od Ciebie odebrać tornistry.
  • ania.silenter_exunruzanka 19.08.04, 13:17
    Kasiu!
    Wyslalam paczke, w ktorej jest wszystko to co ustalilysmy + kilka drobiazgow,
    ale z wyjatkiem planow lekcji. Paczka powinna byc u Ciebie jutro.
    pozdrawiam
    --
    Ania i Oleńka (22.01.2004)
    lipcowa panienka
    Olunia na wakacjach u babci
  • sion2 19.08.04, 14:00
    dziękuję bardzo!
    plany lekcji dokupię - nie ma sprawy!
    pozdrawiam.
    Kasia
  • sion2 19.08.04, 16:27

    Isma napisz, czy dostałaś mojego maila z dzisiaj, bo miałam problemy z
    wysłaniem smile))

    malomi czy będziesz zawozić paczkę, czy wysyłać, bo już się pogubiłam...

    Dzięki wszystkim.
    Kasia
  • jan33 19.08.04, 17:08
    kasiu
    poslalem wczoraj do ciebie dwie wiadomosci na adres GW. Na razie brak
    odpowiedzi. Moze to wina serwera bo twoj list wyslany chyba tydzien temu
    dopiero wczoraj znalazlem w skrzynce.
    Odpowiedz szybko jesli mozesz.
  • sion2 19.08.04, 19:59
    Już napisałam z konta gazetowego
    później wyslę też z mojego prywatnego na wszelki wypadek
    pozdrawiam
    Kasia
  • sion2 20.08.04, 12:00
    napisałam jeszcze dziś - przeczytaj proszę !
    kasia
  • jan33 20.08.04, 17:37
    Hej,
    Przeczytalem, dziekuje. Wyslalem odpowiedz.
  • malomi 19.08.04, 17:21
    kupiłam dodatkowy tornister jak pisałaś, worki na kapcie i jeszcze kilka
    dodatków, myślę że takch rzeczy nigdy za mało.Będę zawoziła, pewnie jutro jak
    się skontaktuje z Verdaną.
  • verdana 19.08.04, 19:34
    633-11-57.
  • mamalgosia 20.08.04, 15:19
    a ja nie doczytałam, że Kasia nie porusza się sama i wysłałąm pieniążkisad
  • sion2 20.08.04, 18:51
    Nie szkodzi!
    Chodzi o to, że ja nie dałabym rady pojechać na wieeeelkie zakupy do marketu i
    wszystko sama kupić.
    Ale jak będę miała już wasze paczuszki (dziś przyszła pierwsza!) to weźmiemy z
    Czesią do kartonu wszystko razem, pojedziemy i wstąpimy do jaiegos małego
    sklepu i dokupimy co będzie brakować - to nie problem.
    Choć z moimi nogami dzieją się rzeczy zatrważające - mnie, niedowiarka sad((.
    Westchnijcie...
    pozdr. kasia
  • mika74 24.08.04, 10:06
    sion2 napisała:

    > Nie szkodzi!
    > Chodzi o to, że ja nie dałabym rady pojechać na wieeeelkie zakupy do marketu
    i
    > wszystko sama kupić.
    > Ale jak będę miała już wasze paczuszki (dziś przyszła pierwsza!) to weźmiemy
    z
    > Czesią do kartonu wszystko razem, pojedziemy i wstąpimy do jaiegos małego
    > sklepu i dokupimy co będzie brakować - to nie problem.
    > Choć z moimi nogami dzieją się rzeczy zatrważające - mnie, niedowiarka sad((.
    > Westchnijcie...
    > pozdr. kasia

    Westchne.
    A propos marketu to wybieram w sobote ołówki w markecie i stoi koło mnie dwoch
    małych kajtków lat ok. 7-8. I te kajtki krzyczą:" tato!tato! jeszcze kup
    żelopisy! teraz wszyscy maja żelopisy!!!".
    Hmmm...jak wszyscy to wszyscy. Sion, to dołaczyłam do paczki jeszcze komplet
    żelopisówwink. Jak dojdzie to daj znacsmile)))))
  • sion2 23.08.04, 11:17

    Będę was informowac na priv.o tym, co do mnie doszlo, na razie jedna paczuszka
    doszła

    malomi: byłaś u p.Ani? jak tam było?

    Pozdr. wszystkich Kasia
  • malomi 23.08.04, 14:19
    Jeszcze nie byłam. Najpierw odbiore tornistry od Verdany. Miałam to zrobić
    wczoraj ale przespałam całe popołudnie i zapomniałamsad(( Przepraszam Verdano.
    Pewnie pojadę jutro więc dam znać.
    Pozdrawiam
  • sion2 23.08.04, 15:08
    dzieki malomi, bo się z verdaną zmartwiłyśmy, że coś się stało
    już chciałam sama do niej jechać z tatą, bo będę w W-wie w środe u lekarza, ale
    mnie pasuje tylko przed południem a poza tym to jeżeli mi punkcję zrobią to
    będę musiała leżec odłogiem i nic z tego nie wyjdzie...
    proszę- zadzwon do niej i daj znac jak będziesz po odwiedzinach, p. Ania się
    BARDZO ucieszyła z tych tornistrów smile)).

    pozdr.Kasia
  • sion2 23.08.04, 18:11
    Tak isma, dostałam 2 godziny temu smile))

    myślałam, że już cię nie ma i dlatego nie odrazu skrobnęłam smile
    ale będziesz miała zaległości po 3 tyg.i co my bez ciebie zrobimy ? wink

    malomi - ciesze się smile)

    Kasia
  • malomi 23.08.04, 18:36
    a ja się martwie, mam nadzieje że u Ciebie wszystko ok. Odpoczywaj i po
    przyjeździe skrobnij do mnie co słychaćsmile
  • marzek2 23.08.04, 15:06
    Kasiu, plastelina i papier kolorowy już kupione, jutro, najdalej wyślę paczkę.
    --
    Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • marzek2 23.08.04, 15:07

    --
    Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • sion2 23.08.04, 15:09
  • svistak 23.08.04, 23:24
    to caritas tam nie dziala? a ksiadz proboszcz sie dorzuci? jesli lubisz
    organizowac akcje to moge ci dostarczyc okolo setki adresow takich rodzin ze
    swego podworka smile
    z powazaniem
    s.
  • ania.silenter_exunruzanka 24.08.04, 10:21
    svistak napisała:

    > to caritas tam nie dziala? a ksiadz proboszcz sie dorzuci? jesli lubisz
    > organizowac akcje to moge ci dostarczyc okolo setki adresow takich rodzin ze
    > swego podworka smile
    > z powazaniem
    > s.
    Nie jestem Kasia, ale mam pytanie do Ciebie:
    A co widzisz zlego w takiej akcji? Ja nie pytam mojego meza czy adwentysci maja
    swoje organizacje humanitarne (wiem, ze maja) tylko jak slysze w zborze, ze
    ktos potrzebuje pomocy, to jej udzielam, nie obchodzi mnie czy pastor pomaga
    tej osobie - to nie moja sprawa; chce - to pomagam. A my z mezem - rowno dajemy
    na caritas i na adwentystyczna organizacje humanitarna - bo tam wszedzie sa
    POTRZEBUJACY LUDZIE, nie wazne czy katolicy czy protestanci czy jacys inni np.
    ateisci.

    --
    Ania i Oleńka (22.01.2004)
    lipcowa panienka
    Olunia na wakacjach u babci
  • svistak 28.08.04, 20:41
    alez ja jestem za...
    po prostu myslalam ze sion ma czas...
    s.
  • darcia73 25.08.04, 11:20
    Ja sie chyba do tej "chrzescijanskiej" rzeczywistosci nie nadaje.
    ja tez wink
    Powiem wam, tak osobiście co czuję, kiedy słyszę o różnych akcjach pomocowych.
    Jeżeli kogoś znam i wiem, z e ktoś potrzebuje pomocy – to owszem pomagam ile
    mogę. Ale czasami osoby, które otrzymują pomoc są w lepszej sytuacji niż pomoc
    udzielający. Uważam, ze jeżeli tyle kasy idzie na rożne organizacje
    charytatywne – to gdzie ta pomoc z tych organizacji- choćby Caritasu lub
    właśnie parafii. Ja nie jestem członkiem żadnego zboru, ale w moim mieście u
    Zielonych organizowana jest pomoc wzajemna, ludzie pomagają tym którzy maja
    trudną sytuację. Wspomniana Pani Ania nie jest tutaj wyjątkiem. Jej mąż
    odsiaduje wyrok w wiezieniu, w związku z tym przez prawo jest traktowana jako
    samotna matka (do tej chwili aż mąż wyjdzie z wiezienia) i powinna dostawać 170
    zł na każde dziecko + 43 zasiłku rodzinnego na każde dziecko = 1050 zł + pomoc
    z opieki społecznej.w postaci zasiłków okresowych a pewnie i dostaje jakies
    celowe. Niezła pensyjka, nawet jak na pięcioro dzieci. Warunki mieszkaniowe
    złe, ale w takich warunkach w starych kamienicach mieszka spora cześć Polaków i
    czy to ktoś zmieni? Moja znajoma samotna matka w ogóle nie ma gdzie mieszkać i
    żebrze o byle jaka nieocieplana letnia kuchnie. Ja haruje jak wół i zarabiam o
    2 zł za dużo, żeby mieć świadczenia rodzinne. Jak poopłacam rachunki, to
    zostaje mi 200 zł na życie i co? Te 200 zł musz e oddać na przedszkole. Mój
    synek będzie miał niestety te najtańsze i używane rzeczy na wyprawkę do
    przedszkola. I jakoś nie płacze, ze będzie się źle czuł, bo teraz taka
    rywalizacja miedzy dziećmi. Musi się nauczyć, ze w życiu nie zawsze jest
    różowo. Pomagają mi rodzice i narzeczony a nie opieka społeczna. Takich osób
    jak ta opisywana Pani jest dużo i nie każdy ma to szczęście, z e trafi na Sion,
    która zorganizuje zbiórkę potrzebnych rzeczy.
    Fajnie, ze chociaż jednej z nich uda się pomoc ale taka janorazowa pomoc nie
    wystarczy. Trzeba dążyć do tego by zmienić system pomocy, by dać kobiecie pracę
    i prace jej mężowi jak wyjdzie z wiezienia, żeby znowu do niego nie trafił, nie
    płodząc przy tym 6 dziecka, bo matka się zamęczy a i nie zawsze znajda się
    ludzie którzy im pomogą. Jak wszyscy tak będę myśleli i czekali na pomoc, to
    nie będzie tych, którzy tej pomocy będę mogli udzielić. Tez mogłabym mieć 5
    dzieci i niepracowac, ale mnie na to nie stać a mojego syna nie utrzymują
    podatnicy. Dlatego svistak miała prawo wyrazić taka opinię jako chrzescijanką.

    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • mika74 25.08.04, 11:54
    darcia73 napisała:

    > Ja sie chyba do tej "chrzescijanskiej" rzeczywistosci nie nadaje.
    > ja tez wink
    > Powiem wam, tak osobiście co czuję, kiedy słyszę o różnych akcjach
    pomocowych.
    > Jeżeli kogoś znam i wiem, z e ktoś potrzebuje pomocy – to owszem pomagam
    > ile
    > mogę. Ale czasami osoby, które otrzymują pomoc są w lepszej sytuacji niż
    pomoc
    > udzielający. Uważam, ze jeżeli tyle kasy idzie na rożne organizacje
    > charytatywne – to gdzie ta pomoc z tych organizacji- choćby Caritasu lub
    > właśnie parafii. Ja nie jestem członkiem żadnego zboru, ale w moim mieście u
    > Zielonych organizowana jest pomoc wzajemna, ludzie pomagają tym którzy maja
    > trudną sytuację. Wspomniana Pani Ania nie jest tutaj wyjątkiem. Jej mąż
    > odsiaduje wyrok w wiezieniu, w związku z tym przez prawo jest traktowana jako
    > samotna matka (do tej chwili aż mąż wyjdzie z wiezienia) i powinna dostawać
    170
    >
    > zł na każde dziecko + 43 zasiłku rodzinnego na każde dziecko = 1050 zł +
    pomoc
    > z opieki społecznej.w postaci zasiłków okresowych a pewnie i dostaje jakies
    > celowe. Niezła pensyjka, nawet jak na pięcioro dzieci. Warunki mieszkaniowe
    > złe, ale w takich warunkach w starych kamienicach mieszka spora cześć Polaków
    i
    >
    > czy to ktoś zmieni? Moja znajoma samotna matka w ogóle nie ma gdzie mieszkać
    i
    > żebrze o byle jaka nieocieplana letnia kuchnie. Ja haruje jak wół i zarabiam
    o
    > 2 zł za dużo, żeby mieć świadczenia rodzinne. Jak poopłacam rachunki, to
    > zostaje mi 200 zł na życie i co? Te 200 zł musz e oddać na przedszkole. Mój
    > synek będzie miał niestety te najtańsze i używane rzeczy na wyprawkę do
    > przedszkola. I jakoś nie płacze, ze będzie się źle czuł, bo teraz taka
    > rywalizacja miedzy dziećmi. Musi się nauczyć, ze w życiu nie zawsze jest
    > różowo. Pomagają mi rodzice i narzeczony a nie opieka społeczna. Takich osób
    > jak ta opisywana Pani jest dużo i nie każdy ma to szczęście, z e trafi na
    Sion,
    >
    > która zorganizuje zbiórkę potrzebnych rzeczy.
    > Fajnie, ze chociaż jednej z nich uda się pomoc ale taka janorazowa pomoc nie
    > wystarczy. Trzeba dążyć do tego by zmienić system pomocy, by dać kobiecie
    pracę
    >
    > i prace jej mężowi jak wyjdzie z wiezienia, żeby znowu do niego nie trafił,
    nie
    >
    > płodząc przy tym 6 dziecka, bo matka się zamęczy a i nie zawsze znajda się
    > ludzie którzy im pomogą. Jak wszyscy tak będę myśleli i czekali na pomoc, to
    > nie będzie tych, którzy tej pomocy będę mogli udzielić. Tez mogłabym mieć 5
    > dzieci i niepracowac, ale mnie na to nie stać a mojego syna nie utrzymują
    > podatnicy. Dlatego svistak miała prawo wyrazić taka opinię jako
    chrzescijanką.

    Ej,bez przesady,ze 1000 zł na 6 osób ( w tym 5 dzieci) to tak duzo. Same opłaty
    czynszowe itd. potrafia kosztować 500 zł. Ja mam na samą siebie 1000 zł i
    ostatnio kupuje ciuchy w szmateksach.
    A svistakowi nie chodziło chyba o nic dobrego,nieprzemyslala chyba sprawy zanim
    napisła post. jak jest potrzeba -trzeba pomóc a nie ogladac sie na innych. Bóg
    nie bedzie przyjmował takich tlumaczen ,ze caritas,ze ksiadz,ze my nieufni,ze
    ktostam miał jeszcze mniej itd...

  • darcia73 25.08.04, 12:14
    Mika, jeżeli pani Ania mieszka w kamienicy to prawdopodobnie jest to mieszkanie
    komunalne a i za jeden pokój to czynsz raczej niewielki. Poza tym pewnie ma
    dodatek mieszkaniowy. Zresztą jak sion pisała, na jedzenie dostaje pieniądze.
    Kurcze, tez tak bym chciała. Dostać dodatek mieszkaniowy, pieniądze na
    jedzenie, 1000 zł świadczeń rodzinnych i pomoc rzeczową i nie pracować tylko
    być z dzieckiem w domu.
    Kurcze, mnie nie stać na jedzenie, chociaz pracuję. może złożycie się dla mnie
    na paczki żywnościowe?
    Pytanie retoryczne, zadane tylko po to, by obronic mój punk widzenia.
    A jezeli chodzi o pomoc innym, to w przypadku, gdy Bog daje mi przekonanie, z
    ekomus naparwde potzrebna jest pomoc, wtedy podziele się "ostattnia koszulą".
    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • mika74 25.08.04, 12:29
    darcia73 napisała:

    > Mika, jeżeli pani Ania mieszka w kamienicy to prawdopodobnie jest to
    mieszkanie
    >
    > komunalne a i za jeden pokój to czynsz raczej niewielki. Poza tym pewnie ma
    > dodatek mieszkaniowy. Zresztą jak sion pisała, na jedzenie dostaje pieniądze.
    > Kurcze, tez tak bym chciała. Dostać dodatek mieszkaniowy, pieniądze na
    > jedzenie, 1000 zł świadczeń rodzinnych i pomoc rzeczową i nie pracować tylko
    > być z dzieckiem w domu.
    > Kurcze, mnie nie stać na jedzenie, chociaz pracuję. może złożycie się dla
    mnie
    > na paczki żywnościowe?
    > Pytanie retoryczne, zadane tylko po to, by obronic mój punk widzenia.
    > A jezeli chodzi o pomoc innym, to w przypadku, gdy Bog daje mi przekonanie, z
    > ekomus naparwde potzrebna jest pomoc, wtedy podziele się "ostattnia koszulą".

    Nie sadze aby Pan Bóg przyjmował tez wyjasnienia,ze "aaa ...myslałam,ze to
    mieszkanie komunalne". W kamienicach sa tez mieszkania wlasnościowe. Poza tym
    prąd ,gaz, telefon...A spróbuj pracowac przy 5 małych dzieciach, powodzenia.
    Spróbuj znaleźc prace w takich warunkach. Moze jej nie ma kto pomóc jak Tobie.
    Sa ludzie,ktorzy po prostu sobie nie radza, któryms coś w z yciu nie wychodzi.
    I jak jest potrzeba i mamy mozliwości to trzeba pomóc i kropka.
    Jak Tobie trzeba pomóc i nie masz na jedzenie to dawaj adres i nie marudź
    juz...
  • darcia73 25.08.04, 13:01
    Mika, nawet jezeli ma mieszkanie własnosciowe czy wynajmuje to i tak
    przysługuje dodatek mieszkaniowy.
    Co mnie denerwuje najbardziej, ale nie pisze tutaj o Pani Ani, bo jej nie znam,
    raczej generalizuję, bo sie z tym spotkałam.
    Naduzywanie pomocy ze strony podobnych rodzin. Niby wszytko pięknie ładnie, ale
    dostają pomoc a pieniądze ktore maja sa marnotrawione lub przpijane, wydawane
    na papierosy itp.
    Tatus ciągle siedzi w wiezieniu a co przepustka to kolejny potomek, ktorego
    trzeba utrzymac.
    Wsrod ludzi wokol mnie mam tyle biedy,z e chocbym chciała nie nadzyłabym z
    pomoca. a jak chccesz pomoc to dac Ci namiary na naparwde potrzebująca osobe
    Piszesz ,ze przy 5 dzieciaczkach nie da się parcowac, da ajak - dzieciaki do
    złobka lub przedszkola(w koncu to pryszcz czy prowadzisz tam jedno czy dwoje
    dzieic, droga taka sama. wiele rodzin musi tak robic bo nie maja wyjscia. Ja
    też. Super byłoby, gdyby kobieta mogła nie parcowac i zajmowac się dziecmi, ale
    system opieki społecznej skierowany jest na rodziny patologiczne, alkoholików a
    nie na normalnych ludzi. pieniązde sa marnotrawione a mogłyby isc np na wyzsze
    zasiłki wychowawcze,z eby normalne kobiety tez mogły ze swoimi dziecmi byc w
    domu.
    Moja znajoma potrzebowała pieniedzy, dostała z opieki społecznej 37 złotych,
    podczas gdy w kasie przed nia stał osiedlowy lupm, ktory zainkasował parę setek
    (nie liczyła ile) a po wyjsciu z budynku podazył do najblizszego monolowego.
    miał chlania na cały tydzień.

    przepraszam z abłędy ale włąsnie pisze z pracy i jem(!) sniadanie, Bog sie
    troszczy zebym nie była głodna, pomimo braku kasy.

    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • darcia73 25.08.04, 13:09
    dodam jeszce, ze sama na razie mam kłopoty finansowe, ale tak wiecznie byc nie
    musi. Jak pomagam innym nie mając pieniędzy? Pomoc rezcowa, to co jest mi dosc
    zbednelub bez czego moge sie obyc a komus sie przyda. Pomagam rownież
    wykorzystując znajomosc systemu opieki społecznej- informuje, co ludzie moga
    uzyskac i gdzie sie udac. Pomagam pisac podania, pozwy itp. Modle sie o tych
    ludzi, aby BOG im pomogł, nie tylko materialnie ale i duchowo, jezeli tego
    potrzebuja.
    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • sion2 25.08.04, 15:02

    Czy nawet z pomocy bliźniemu należy robić kłótnię?
    To oczywiście przypadek, że krytykują tą pomoc dwie protestantki, którym bardzo
    nie przypadło do gustu mnóstwo moich wypowiedzi na inne tematy....

    Nie wiedziałam - naprawdę!- że można mieć coś przeciw pomocy katolickim
    dzieciom! Tego uczył Jezus?

    To co napisała zwłaszcza darcia jest tak oburzające i niesprawiedliwe, że po
    poprostu nie wiem jak tak można...

    1. doskonale wiem, że są osoby biedne z własnej winy, rodziny patologiczne,
    alkoholicy i narkomani, którzy NIE ZASŁUGUJĄ na pomoc, że są tacy, którzy
    oszukują
    nie jestem idiotką ani kretynką, żeby zbierać dary dla rodziny, w której nie
    wiem co się dzieje
    wiesz darcia, że każdej osobie, która zgłosiła się do mnie wysłałam nie tylko
    adres tej pani, ale i namiary na jej opiekunkę socjalną, zeby można było
    sprawdzić w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej jaka jest sytuacja tej rodziny?

    czy wiesz, że NIE DOSTAJĄ takich pieniędzy jak wymieniłaś? przecież ta pani nie
    pracuje i nie pracowała, jest lekko upośledzona umysłowo, ociężała, ograniczone
    okazywanie emocji - czy musiałam to wszytsko publicznie pisać, może jeszcze jej
    dane dać, zeby wszyscy wiedzieli gdzie mieszka ?

    oskarżyłaś bezpodstawnie, jak tak mozna! trzeba było napisac do mnie dałabym ci
    namiary na jej opiekunkę socjalną - co za problem zadzwonić i zapytać się jak
    jest u pani Ani zamiast publicznie oskarżać!

    jak można nie nazwać tego hipokryzją: "niech Caritas jej pomoże" "niech ksiądz
    jej pomoże"

    owszem ona dostaje pomoc materialną z Caritasu, ale naprawdę tylko ktoś nie
    znający zasad takiej pomocy może tak oskarżać
    Kośćiół katolicki nie dysponuje górami złota w każdej parafii, Caritas b. wiele
    otrzymuje od darczyńców
    Caritas w ciągu roku wydaje ponad 100 mln złotych na pomoc biednym, przeszło 2
    razy więcej niż Jurek Owsiak
    i ta pani dostaje mąkę, cukier, makaron - ale przeciez CO JAKIŚ CZAS a nie
    codziennie!!!
    wiesz ile je pięcioro dzieci + 1 osoba dorosła? wiesz ile miesięcznie kosztują
    pieluchy dla 2 dzieci?

    mam też telefon do osoby z Caritasu, która jeździ do tej rodziny - może chcesz
    zadzwonić?
    a moze zadzwonisz ty i svistak do MPOR w Pruszkowie i zapytasz się ile ona
    dostaje pieniędzy od opieki? w lipcu dostała 300 zł, o jakich sumach ty mówisz?!

    naprawdę płakac mi się chce jak czytam, że protestant nie pomoże katolikowi,
    bo "niech ksiądz jej pomoże", dobrze, że jest marzek i ciumak....

    a mąż pani Ani nie sidzi w więzieniu ani za morderstwo ani za rozbój, ani za
    alkohol - nie wszystko napisałam publicznie

    nie jestem idiotką, żeby prosić o pomoc dla matki, która wyda pieniądze na
    alkohol... W TEJ RODZINIE NIE MA ALKOHOLU ANI NARKOTYKÓW ITP.

    naprawdę załamac się można po postach svistaka i darcii sad

  • darcia73 25.08.04, 19:19
    Wiesz Kasiu, albo ty głupia jestes albo taka udajesz...
    Czytaj dokładnie moje wypowiedzi i napisz zdanie, gdzie napisalam,z e pani Ania
    jest alkoholiczka.
    Moje wypowiedzi byly reakcja na post ismy dot. svistaka. Opisalam szereg
    uwarunkowan jakie wpływają na pomoc innym.
    Jestes osoba moze i miłą ale strasznie zgryźliwą i wredną. Gdyby Pan Jezus nie
    kazał nam kochac bliźnixh to chyba bym cie nie trawiła. Jestes przedmiotem
    moich modlitw i treningiem - osoba do ktorej prosze Boga o milośc bliźniego, bo
    draznisz mnie strasznie.
    Masz duzo czasu, siedziesz w domu - więc uwazniej czytaj cudze wypowedzi. W
    nastepnym poscie zacytuje Ci to co napisałam o pani Ani w moich poprzednich
    postach.

    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • darcia73 25.08.04, 19:27
    cytaty:
    Takich osób
    jak ta opisywana Pani jest dużo i nie każdy ma to szczęście, z e trafi na Sion,
    która zorganizuje zbiórkę potrzebnych rzeczy.
    Fajnie, ze chociaż jednej z nich uda się pomoc ale taka janorazowa pomoc nie
    wystarczy. Trzeba dążyć do tego by zmienić system pomocy, by dać kobiecie pracę
    i prace jej mężowi jak wyjdzie z wiezienia, żeby znowu do niego nie trafił, nie
    płodząc przy tym 6 dziecka, bo matka się zamęczy a i nie zawsze znajda się
    ludzie którzy im pomogą.

    Co mnie denerwuje najbardziej, ale nie pisze tutaj o Pani Ani, bo jej nie znam,
    raczej generalizuję, bo sie z tym spotkałam.
    Naduzywanie pomocy ze strony podobnych rodzin.


    Czytaj Sion dokładnie a potem sie wypowiadaj
    Przebija przez Ciebie nienawisc do protestantow, a szczegolnie do tych osob,
    ktore Cię skrytykowały.
    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • sion2 25.08.04, 19:37
    cala twoja wypowiedź oraz svistaka była insynuacją

    napisałaś więcej niż zacytowałaś
    po co to napisałaś w tym wątku skoro nie odnosiło się jak twierdzisz do
    sytuacji p.Ani?
    co jest złego w organizowaniu pomocy dla biednej rodziny?

    tak, rzeczywiście baaaardzo nienawidzę protestantów
    naprawdę odechciewa mi się wszystkiego

    osądziłaś mnie, bo zareagowałam na twój bardzo niemiły post o tym, że często
    potrzebujący są w lepszej sytuacji niż udzielający pomoc, albo są patologiczni,
    a w ogóle to p.Ania pewnie dostaje grubą forsę od Opieki...

    jeżeli nie podejrzewałaś tego o rodzinie p.Ani to po co napisałaś ten post
    tutaj?
  • darcia73 25.08.04, 19:46
    sion2 napisała:

    > cala twoja wypowiedź oraz svistaka była insynuacją
    >
    > napisałaś więcej niż zacytowałaś


    tak - bo chcialam wyłowić z moich postow, to co pisalam o pani Ani


    > po co to napisałaś w tym wątku skoro nie odnosiło się jak twierdzisz do
    > sytuacji p.Ani?
    > co jest złego w organizowaniu pomocy dla biednej rodziny?

    napisałam juz w mojej wczesniejszy odpowiedzi do Cibie i znowu cytuje, a ty
    albo nieuwaznie czytas zposty, albo nierizumiesz ich tresci

    "Moje wypowiedzi byly reakcja na post ismy dot. svistaka. Opisalam szereg
    uwarunkowan jakie wpływają na pomoc innym"

    >
    > osądziłaś mnie, bo zareagowałam na twój bardzo niemiły post o tym, że często
    > potrzebujący są w lepszej sytuacji niż udzielający pomoc, albo są
    patologiczni,
    >
    > a w ogóle to p.Ania pewnie dostaje grubą forsę od Opieki...
    >
    > jeżeli nie podejrzewałaś tego o rodzinie p.Ani to po co napisałaś ten post
    > tutaj?


    PATRZ MOJA WYPOWIEDX JAK WYŻEJ
    Brakuje juz mi cierpliwosci by tlumaczyc Ci pewne rzeczy jak małemu dziecku.
    Moja rada: czytaj uwaznie a potem osądzaj

    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • darcia73 27.08.04, 15:00
    oj isma wydaje mi się, ze jak Ty lub np. Sion widzicie post svistaka to tylko
    same negatywne rzeczy potraficie z niego wyczytac. ja nie widziłam tam nic
    złego. Czytam, czytam ponownie i widze tylko powołonia sie katolckie instytucje
    charytatywne i to ,ze jest wiele potrzbujących osob. Zreszta ja na miejscu Sion
    to bym odpisała, ze i owszem Pani juz dostaje pomoc z Caritasu oraz od innych
    osob a tu chodziło o jednorazową akcje zebrania rzeczy do szkoły. Poza tym jest
    to osoba, która akurat jej tzn. Sion lezy na sercu. I byłoby po temacie.
    Bez obrazania się i świetego oburzenia.
    I to twoj tentencyjny post mnie rozjątrzył.
    Zreszta sama ide w przyszłym tygodniu ze swoja znajoma do Caritasu po pomoc dla
    niej

    A ponizej post svistaka:
    to caritas tam nie dziala? a ksiadz proboszcz sie dorzuci? jesli lubisz
    organizowac akcje to moge ci dostarczyc okolo setki adresow takich rodzin ze
    swego podworka smile
    z powazaniem
    s.



    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • aetas 27.08.04, 15:19
    Darcia, to w takim razie ja też jestem przewrażliwiona, bo post Svistaka wydał
    mi sie złośliwy i niepotrzebny, podobnie jak Twoje kolejne w tym wątku.
    To tak jakby ktoś w odpowiedzi na Twój post o tej dziewczynie z malutkim
    dzieckiem napisał:
    "Jak to to prawdziwych chrześcijan z chrześcijańską milością bliźniegoi tam nie
    ma, że aż tu do katoli sie pisze, u mnie w bloku jest mnóstwo biednych
    katolickich dzieci, mogę Ci podrzucić tyle namiarów, ile tylko zechcesz."

    Sorki, Kochana, ale nie odwracaj kota ogonem, no to było złośliwe... sad
    --
    gosia
    "Miłość bliźniego byłaby o wiele łatwiejsza, gdyby ów bliźni nie był tak
    blisko..."
  • jan33 27.08.04, 17:27
    Sluchajcie Panie. Kochajmy sie. Faktem jest jednak Darciu ze jad mozna saczyc
    bardzo subtelnie. To ogolna uwaga nie presonalna.
    jan
  • aetas 27.08.04, 18:03
    Janie, jesteś wielki, czasem przyda się męski, rzeczowy głos dla przywrócenia
    równowagi. No to kochajmy się smile
    Pozdrawiam smile
    --
    gosia
    "Miłość bliźniego byłaby o wiele łatwiejsza, gdyby ów bliźni nie był tak
    blisko..."
  • darcia73 27.08.04, 20:37
    Moj post o dziewczynie, ktora potrzebuje pomocy był napisany na złość Sion sad
    przykro mi ale niestety tak zrobilam. Ogolnie dosc dobrze poradzilam sobie z
    zorganizowaniem mozliwej pomocy dla niej we wlasnym zakresie. Ale pozytkiem z
    tego watku jest fakt skierowania mnie do Caritasu, więc nie poszedł na marne.
    Jak widzę moje wypowiedzi tez nie zostały bez echa, bo Sion zainteresowała się
    czy Pani Ania otrzymyje nalezne jej z tytułu samotnego macierzynstwa świadczenia
    Nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło.

    Nie uważam tez, że moje posty w tym watku były zlośliwe odnosnie osoby Pani
    Ani, co do Sion to tak, za co ją przepraszam ale momentami nosi mnie kiedy
    czytam jej odpowiedzi.
    Ale do svistaka jestescie naprawde uprzedzeni, niestety , moze nie zdajecie
    sobie z tego sprawy sad
    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • isma 30.08.04, 17:52
    No, widzisz, Darcia, to Ci sie zle wydaje.
    Akurat nie ma nic do rzeczy, ze Svistak to zielonoswiatkowka, glowe dam, ze
    czterech na dziesieciu katolikow poproszonych o pomoc tez by zamiast zamilczec,
    jesli nie zamierza pomoc, odeslalo do ksiedza proboszcza albo do Caritasu...

    Natomiast ja dalej nie rozumiem tzw. bezinteresownej zlosliwosci wobec osob
    wrazliwych na potrzeby blizniego, widac ciemna jestem...
    --
    Is.
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18623&grupa=7&kat=0&a=isma2
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=11392&grupa=7&kat=0&a=isma
  • darcia73 25.08.04, 19:34
    sion2 napisała:


    >
    > czy wiesz, że NIE DOSTAJĄ takich pieniędzy jak wymieniłaś? przecież ta pani
    nie
    >
    > pracuje i nie pracowała, jest lekko upośledzona umysłowo, ociężała,
    ograniczone
    >

    wg prawa powinny przyslugiwac, osoba ktorej wspolmazonek odbywa kare
    pozbawienia wolnosci jest traktowna jako osoba samotnie wychowująca dziecko,
    przynajmniej w Urzedzie Miejskim w Białymstoku. Wiec moze jak taka dobra jestes
    podpowiesz tej kobiecie, ze powinna strac sie o dodatkowe pieniadze, ktore wg
    parwa sie jej należa.

    Czyzby panie z MOPSU, ktore sie opiekuja ta rodzina nie wskazy pani Ani, ze
    moze sie o cos takiego ubiegac, nie wymaga to ani jednego poprzednio
    przepracowanego dnia - to swiadczenie rodzinne
    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • woy1 26.08.04, 03:05

    sion2 napisała:

    >
    > Czy nawet z pomocy bliźniemu należy robić kłótnię?
    > To oczywiście przypadek, że krytykują tą pomoc dwie protestantki, którym
    bardzo
    >
    > nie przypadło do gustu mnóstwo moich wypowiedzi na inne tematy....


    Czesc Sion, chcialbym wtracic slowko, prosze nie nazywaj ludzi ktorym chyba
    brak milosci protestantami, bardzo sie denerwujesz jak przyczepia sie latke
    katolikom. Mam propozycje nazwij ich lepiej protestujacymi przeciw Twojej akcji.


    > Nie wiedziałam - naprawdę!- że można mieć coś przeciw pomocy katolickim
    > dzieciom! Tego uczył Jezus?

    " Chocbym mowil jezykami ludzkimi i anielskimi, a milosci bym nie mial, bylbym
    miedzia dzwieczaca lub cymbalem brzmiacym.
    I chocbym mial dar prorokowania i znal wszystkie tajemnice i posiadal cala
    wiedze, i chocbym posiadal pelnie wiary, tak zebym gory przenosil, a milosci
    bym nie mialbylbym niczym.
    I chocbym rozdal cale mienie swoje, i chocbym cialo swoje wydal na spalenie, a
    milosci bym nie mial nic mi to nie pomoze" 1 Kor 13 1-13

    Polecam ten tekst wszystkim, ktorzy sie uwazaja za chrzescijan, ale w praktyce
    z tym kiepsciutko.

    Pozdrawiam Wojteksmile
  • darcia73 26.08.04, 08:20
    A ty Wojtku tez czytaj uwaznie wszytkie posty i nie podlizuj sie Sion, bo
    kiedysz tez Ci się od niej oberwie.
    A miłośc bliźniego wyraza się w naszym codziennym życiu i postawach i wyborach
    jakich dokonujemy, nie koniecznie w takiej akcji, chociaż nie pisze ,ze jestem
    jej przeciwniczką. Jezeli znasz osobe na codzein, widzisz jak zyje - to mozesz
    pisac. A sion jak zwykle wszytko podsumowała tak urabiając swoj post, by
    wyszło, jakie to my ze svistakiem jestesmy wstretne, boo nie chcemy pomoc
    KATOLICKIM dziecim.
    Strasznie się tu robi skatolicyzowane towarzystwo wzajemnej adoracji. Sion to
    mam juz naprawde dosyć. Nie cierpie jej w tym momencie i mam nadzieje, ze dobry
    Bog pomoże mi i da miłośc blixniego do tej osoby,
    Zawsze pisze to co mysle, nie owijam w bawełne i nie udaję nikogo kim nie
    jestem. Szczetrośc przed ludxmi i Bogiem jest wazniejsza niz robienie ze siebie
    swietoszki.

    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • woy1 29.08.04, 02:17
    darcia73 napisała:

    > A ty Wojtku tez czytaj uwaznie wszytkie posty i nie podlizuj sie Sion, bo
    > kiedysz tez Ci się od niej oberwie.

    Ze sion toczylismy juz zaciekle dyskusje wiec wiem cos na ten temat,
    podlizywac sie nie podlizuje, zawsze ciekawily mnie dziewczyny , ktore wiedza
    czego chca, a to, ze czasami mamy odmienne poglady ze sion przynajmniej z mojej
    strony nie wyzwalaja u mnie nienawisci.


    > A miłośc bliźniego wyraza się w naszym codziennym życiu i postawach i
    wyborach
    > jakich dokonujemy, nie koniecznie w takiej akcji, chociaż nie pisze ,ze
    jestem
    > jej przeciwniczką. Jezeli znasz osobe na codzein, widzisz jak zyje - to
    mozesz
    > pisac. A sion jak zwykle wszytko podsumowała tak urabiając swoj post, by
    > wyszło, jakie to my ze svistakiem jestesmy wstretne, boo nie chcemy pomoc
    > KATOLICKIM dziecim.
    > Strasznie się tu robi skatolicyzowane towarzystwo wzajemnej adoracji. Sion to
    > mam juz naprawde dosyć. Nie cierpie jej w tym momencie i mam nadzieje, ze
    dobry
    >
    > Bog pomoże mi i da miłośc blixniego do tej osoby,
    > Zawsze pisze to co mysle, nie owijam w bawełne i nie udaję nikogo kim nie
    > jestem. Szczetrośc przed ludxmi i Bogiem jest wazniejsza niz robienie ze
    siebie
    >
    > swietoszki.
    >

    Droga Darciu, mysle, ze za duzo emocji w tym wszystkim, jezeli bedziemy
    szanowac osoby ktore nas szanuja i kochac tylko te, ktore nas kochaja to czym
    bedziemy sie roznic od pogan, oni wlasnie tak czynia.
    Czy Jezus nie mowil " Jezeli ktos uderzy cie w jeden policzek nadstaw mu
    drugi", ta zasada sprawdza sie np. w takich sytuacjach. Jezeli denerwuja Cie
    takie akcje to nie wypowiadaj sie, jezeli ona ma pomoc choc jednej osobie to i
    tak wiele. Jest napisane, ze z jednego nawroconego grzesznika cale niebo sie
    raduje, mysmy tez powinni pamietac o jednostkach a nie o masach.

    Pozdrawiam Wojteksmile
  • darcia73 29.08.04, 21:09
    Ale Wojtku z Ciebie lizus wink

    I jeszcze raz rada - czytaj UWAZNIE wszytskie posty, rownież Sion
    a zobaczysz jak pieknie wypływa z postów Kasi duch nienawisci i złości,
    podsycony jednym xle zrozumianym przez nią tekstem.
    Ona tak samo ja jak musi jeszcze modlic się do Pana o miłosc do swoich
    nieprzyjaciół.

    A Twoj wywod do mnie był niepotrzebny, gdybym sobie z tego nie zdawała sprawy
    nie pisałabym poprzednio:

    >Nie cierpie jej w tym momencie i mam nadzieje, ze
    >
    > dobry
    > >
    > > Bog pomoże mi i da miłośc blixniego do tej osoby,



    Również pozdrawiam smile
    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • sion2 29.08.04, 21:22
    darcia73 napisała:

    > Ale Wojtku z Ciebie lizus wink
    >
    > I jeszcze raz rada - czytaj UWAZNIE wszytskie posty, rownież Sion
    > a zobaczysz jak pieknie wypływa z postów Kasi duch nienawisci i złości,
    > podsycony jednym xle zrozumianym przez nią tekstem.


    darcia proszę: daj mi spokój
    złoszczę się na kłamstwo zawsze
    spróbuj odróżnić impulsywność , która jest cechą charakteru od nienawiści,
    która jest postawą względem bliźniego
    co ty o mnie wiesz, że wmawiasz mi nienawiść? i do kogo?
    dlatego, że prostowałam i odkłamywałam teksty o KK? to ma być nienawiść?

    dajmy już spokój smile



    > Ona tak samo ja jak musi jeszcze modlic się do Pana o miłosc do swoich
    > nieprzyjaciół.

    ja nie mam tu nieprzyjaciół
    a gdyby nawet to miłość względem nieprzyjaciół nie polega na poklepywaniu po
    ramieniu i słowach "ok, wszystko z tobą w porządku"
    ale jak już wspomniałam nie czuję się tutaj nienawidzona smile

    pozdr. kasia
  • darcia73 29.08.04, 22:24
    Kasiu a ja o sobie moglabym napisac to samo, tylko zobacz jak się do mnie
    odniosłaś nie czytająć dokaldnie tego co napisałam i zarzucajac mi coś czego
    nie mialam na mysli
    Ale jak napisałas dajmy juz spokoj, to moj ostatni post w tym watku
    Nawet nie wiedzialam,ze jestesmy w tej impulsywności tak do siebie podobne wink
    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • ania.silenter_exunruzanka 25.08.04, 12:24
    darcia73 napisała:

    > Fajnie, ze chociaż jednej z nich uda się pomoc ale taka janorazowa pomoc nie
    > wystarczy. Trzeba dążyć do tego by zmienić system pomocy, by dać kobiecie
    pracę
    >
    > i prace jej mężowi jak wyjdzie z wiezienia,

    To chyba jest oczywiste dla kazdego, ze lepiej, zeby ludzie mieli prace i sami
    mogli sie utrzymac. Pracuje w budzetowce, gdzie rozdziela sie pieniadze nas
    wszystkich i oswiadczam Ci, ze nikogo, ale to nikogo z dysponujacych pieniedzmi
    w ogole nie obchodzi czy "normalni" ludzie maja pieniadze czy tez zebrza na
    ulicy. Liczy sie tylko i wylacznie ich kasa i wladza. A ludzie to tylko
    wyborcy. Nie wiem jak mozna byc tak naiwnym i wierzyc politykom. I jesli tacy
    jak my nie pomoga chocby jednemu potrzebujacemu to nikt mu nie pomoze (mam na
    mysli system). A ja bardzo nie lubie sie ogladac na innych.


    Jak wszyscy tak będę myśleli i czekali na pomoc, to
    > nie będzie tych, którzy tej pomocy będę mogli udzielić. Tez mogłabym mieć 5
    > dzieci i niepracowac, ale mnie na to nie stać a mojego syna nie utrzymują
    > podatnicy.

    Z tego samego powodu co dzien pedze do pracy - ja i moj maz, mimo, ze dziecko
    potrzebuje mnie bardzo. Ale opcja, ze ktokolwiek nas utrzymuje nie istnieje i
    nigdy nie istniala.
    pozdrawiam
    --
    Ania i Oleńka (22.01.2004)
    lipcowa panienka
    Olunia na wakacjach u babci
  • sion2 25.08.04, 14:38

    Dostałam dzisiaj rano paczkę od Ciebie - dziękuję bardzo
    wszystko jest bardzo ładne, myślę, że dzieci bedą zachwycone

    pozdr. Kasia
  • mika74 25.08.04, 14:48
    sion2 napisała:

    >
    > Dostałam dzisiaj rano paczkę od Ciebie - dziękuję bardzo
    > wszystko jest bardzo ładne, myślę, że dzieci bedą zachwycone
    >
    > pozdr. Kasia

    Patrz ,jaka szybka ta nasza poczta polska. Fajnie ,że dotarło. Dzieki za
    przekazanie dalejsmileMam nadzieje ,że dzieciom się spodoba ,choc nie miałam za
    duzo czasu na wybieranie. Następnym(!!!!) razem bardziej sie postaramsmile)))
  • woy1 26.08.04, 02:42
    svistak napisała:

    > to caritas tam nie dziala? a ksiadz proboszcz sie dorzuci? jesli lubisz
    > organizowac akcje to moge ci dostarczyc okolo setki adresow takich rodzin ze
    > swego podworka smile
    > z powazaniem
    > s.

    Nie jest dobrym argumentem, ze jezeli nie moge zrobic wszystkiego to lepiej nie
    robic nic.

    " Cokolwiek zrobicie najmniejszemu z mych braci mnie to uczynicie"

    Pozdrawiamsmile
  • malomi 24.08.04, 13:41
    Pierwsze rzeczy zostały zawiezione. Weszłam tam obładowana jak święty Mikołaj.
    poznałam panią Anię i namłodszego szkraba, 2-letni spał w łóżeczku.
    Rzeczywiście, dom i mieszkanie w którym mieszkają jest w opłakanym stanie.
    Przedwojenna, rozsypująca się kamienica. Verdana zaopatrzyła mnie nawet w
    prześliczny rowerek, który pewnie zrobi furorę.
  • sion2 24.08.04, 14:20
    malomi napisała:

    > Pierwsze rzeczy zostały zawiezione. Weszłam tam obładowana jak święty
    Mikołaj.
    > poznałam panią Anię i namłodszego szkraba, 2-letni spał w łóżeczku.
    > Rzeczywiście, dom i mieszkanie w którym mieszkają jest w opłakanym stanie.
    > Przedwojenna, rozsypująca się kamienica. Verdana zaopatrzyła mnie nawet w
    > prześliczny rowerek, który pewnie zrobi furorę.


    Bardzo się cieszę, że się udało ci dotrzec do nich.
    Ja będę w czw lub pt, bo poczekam trochę na paczuszki.
    Dziękuję.
    Kasia
  • sion2 24.08.04, 15:48

    starsze już dotarły i są wniebowzięte - relacja p. Ani.
    Tylko sie kłoca o rowerek, ale cóż będą musiały się dzielić...

    Dziękuję jeszcze raz!

    mamalgosia: dotarło, zajrzyj na priv.
    Dziękuję!
  • sion2 24.08.04, 16:17

    doszły właśnie zeszyty: są śliczne i idealnie pasują kolorystycznie do okładek
    przysłanych przez kogoś innego...

    szkoda, że jak my byłyśmy małe to przybory szkolne były takie szare i bure...
    teraz dzieciaki mają fajnie!
    dzieki.
    Kasia
  • marzek2 25.08.04, 14:44
    Kasiu, paczka poszła dziś, powinna być najdalej za dwa dni.
    --
    Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • sion2 25.08.04, 16:15

    marzek - dziękuję bardzo za wysłanie, jak dojdzie to dam znać smile)

    mama_kasia: pisze do ciebie na priv, zajrzyj proszę
  • woy1 26.08.04, 03:18
    Czesc sion,

    Pozdrawiam i jestem calym sercem z Wami, mimo tego, ze niekatolik smile))))

    Mam nadzieje, ze zartowalas z ta nienawiscia.
    Chetnie Wam pomoge, prosze tylko o wskazowki, jest tylko mala niedogodnosc bo
    obecnie przebywam na czarnym ladzie. Jezeli masz jakis pomysl to smialo pisz,
    albo na forum albo na gazete.

    Powodzeniasmile

    ps: jezeli my chrzescijanie nie bedziemy swiatlem dla innych ludzi to kto w
    takim razie ma byc?
  • ania.silenter_exunruzanka 26.08.04, 09:03
    woy1 napisał:
    >
    > Pozdrawiam i jestem calym sercem z Wami, mimo tego, ze niekatolik smile))))
    >

    Moj maz tez nie jest katolikiem, a wsparl te akcje. Chce wyraznie napisac, ze
    gdyby mi nie pozwolil pomoc dzieciom pani Ani (jako zywo, nawet nie pomyslalam,
    czy sa katolikami, jest mi to najzupelniej obojetne, po prostu sa bliznimi w
    potrzebie) to bym tego nie zrobila. To on mi powiedzial, ze jest pewnien, ze
    caritas im pomaga, ale to NAS nie zwalnia z obowiazku pomocy.
    Woy, tu nie chodzi tylko o pomoc materialna, ja teraz "wydalam sie z kasy",
    wiec modle sie za nich (mysle, ze to tez jest baaardzo wazne).

    > Mam nadzieje, ze zartowalas z ta nienawiscia.

    Jak to slowo wogole moglo sie pojawic na tym forum w tym kontekscie, w ktorym
    sie pojawilosad((.

    >
    > ps: jezeli my chrzescijanie nie bedziemy swiatlem dla innych ludzi to kto w
    > takim razie ma byc?

    No, wlasnie - kto?
    pozdrawiam
    --
    Ania i Oleńka (22.01.2004)
    lipcowa panienka
    Olunia na wakacjach u babci
  • marzek2 26.08.04, 09:15
    Woy, skoro nie jesteś katolikiem (ja też nie), to czy nie było Ci głupio,
    czytając to, co napisała svistak? Mnie trochę tak... Pewnie słyszałeś o słynnym
    niedawno wśród młodzieży protestanckiej haśle WWJD (What would Jesus do?),
    obecnym na bransoletkach, koszulkach itp... No właśnie, WWJD, czy napisałby coś
    takiego?
    --
    Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • woy1 29.08.04, 02:01
    marzek2 napisała:

    > Woy, skoro nie jesteś katolikiem (ja też nie), to czy nie było Ci głupio,
    > czytając to, co napisała svistak? Mnie trochę tak... Pewnie słyszałeś o
    słynnym
    > niedawno wśród młodzieży protestanckiej haśle WWJD (What would Jesus do?),
    > obecnym na bransoletkach, koszulkach itp... No właśnie, WWJD, czy napisałby
    coś
    > takiego?

    Jasne, ze mi bylo glupio, jest mi wstyd za te wszystkie rzeczy o ktorych sie
    dowiedzialem na forum, np. o broszurkach antykatolickich itp.
    Jedna rzecza to dyskusja na tematy teologiczne a inna rzecza to propaganda.
    Oczywiscie nie lubie tez stwierdzen typu to jest propaganda protestancka jako
    argument w dyskusji.

    No ale zostawmy juz te tematy, to nie ten temat i nie to miejsce.

    Pozdrawiam Wojtek
  • philosophus 01.09.04, 23:25
    Caritas to miłość, określony rodzaj miłości
    - miłość bratnia, podnosząca, wspierająca,
    akceptująca. Do takiej miłości-pomocy
    względem wszystkich potrzebujących, ubogich
    i słabych - bez oglądania się na rasę, wyznanie,
    narodowość czy stopień winy - wzywa
    i uzdalnia chrześcijan Jezus Chrystus.

    Miłość tak pojęta nie może nie stawiać
    wspieranemu nieodzownych wymagań,
    a nierzadko też obyć się bez profesjonalnych
    umiejętności. Jednak pierwsze w kolejności
    i hierarchii pozostaje proste otwarcie
    na zgnębioną siostrę lub brata.

    To jest caritas Kościoła w najistotniejszym
    sensie i ona jest racją bytu organizacji,
    której na imię CARITAS.

    Nie wstydź się za innych, lecz wstydź się za siebie. Dlaczego nikt z tego
    przewspaniałego grona nie zapytał o to, co miała svistak na myśli?

    WWJD? TTBOMK et ait illi propter hunc sermonem vade exiit daemonium de filia
    tua. THX1.0E6. LOLAK. EOT.

    Po raz kolejny ktos rozpętuje wojnę o dwa słowa... dziwne, że to ta sama osoba.

    Z Bożym błogosławieństwem dla Was wszystkich... Ph.
  • sion2 26.08.04, 16:47
    woy1 napisał:

    > Czesc sion,
    >
    > Pozdrawiam i jestem calym sercem z Wami, mimo tego, ze niekatolik smile))))
    >
    > Mam nadzieje, ze zartowalas z ta nienawiscia.

    kurcze co się porabało, ja chyba nie pisałam tu o nienawiści, tylko mnie darcia
    zarzuciła nienawiść do protestantów
    nieważne, naprawdę
    wszyscy jesteśmy przewrazliwieni smile


    > Chetnie Wam pomoge, prosze tylko o wskazowki, jest tylko mala niedogodnosc
    bo
    > obecnie przebywam na czarnym ladzie. Jezeli masz jakis pomysl to smialo pisz,
    > albo na forum albo na gazete.
    >

    na czarnym lądzie? no, nieźle
    to już rozumiem dlaczego piszesz zawsze w srodku nocy - jesteś w innej strefie
    czasowej smile

    Dzięki Bogu i ludziom, p. Ania otrzyma dużą pomoc
    ponieważ ma już papiery do wypełnienia na otrzymanie dodatkowych pieniędzy jako
    samotna matka to sądzimy, że w ciągu kilku tyg. jej sytuacja się poprawi,
    będzie to zależało od szybkosci rozpatrzenia wniosku
    ale w tej chwili jest dramatycznie
    szkoda tylko, ze musi mieszkać z tymi dziećmi w tak potwornych warunkach
    na poczatku az mi się wierzyć nie chciało, ze sa jeszcze w Polsce miasta (no bo
    wieś to by moze mozna było zrozumieć...), gdzie mieszkania nie mają bieżacej
    wody ani kibelka... zgroza!

    pozdrawiam kasia
  • adzia_a 26.08.04, 10:11
    Czyim pomysłem było i skąd się wzięło różnicowanie wyznań w tym wątku?
    I po co, możecie mi powiedzieć? Co to przepraszam zmienia?

    --
    "Czasami najtrudniej jest rozpoznać bandytę
    gdy dokoła są sami szeryfi"
  • marzek2 26.08.04, 10:33
    Adzia, sion napisała, że nie może uwierzyć, że protestant nie pomoże katolikowi,
    po dziwnym poście svistaka...
    --
    Serdecznie zapraszam na stronę dla chrześcijanek
    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • svistak 03.09.04, 17:24
    marzek2 napisała:

    > Adzia, sion napisała, że nie może uwierzyć, że protestant nie pomoże
    katolikowi
    > ,
    > po dziwnym poście svistaka...

    post zawieral kilka prostych pytan na ktore nie dostalam odpowiedzi. NIE bylo
    tam nic nt. wyznan. Byla natomiast wzmianka nt. wielu innych potzrebujacych
    pomocy w moim otoczeniu.
    sion (jak zwykle?) pzreinterpretowala, a reszta poszla za nia.
    I to jest wlasnie dziwne ze nikogo to nie dziwi sad
    s.
  • darcia73 04.09.04, 19:52
    svistak napisała:

    > marzek2 napisała:
    >
    > > Adzia, sion napisała, że nie może uwierzyć, że protestant nie pomoże
    > katolikowi
    > > ,
    > > po dziwnym poście svistaka...
    >
    > post zawieral kilka prostych pytan na ktore nie dostalam odpowiedzi. NIE bylo
    > tam nic nt. wyznan. Byla natomiast wzmianka nt. wielu innych potzrebujacych
    > pomocy w moim otoczeniu.
    > sion (jak zwykle?) pzreinterpretowala, a reszta poszla za nia.
    > I to jest wlasnie dziwne ze nikogo to nie dziwi sad
    > s.


    svistak mnie zdziwiła ta nagonka na Ciebie, ale poczytaj sobie wyżej jak mi się
    dostało...
    --
    moj adres: daruncia@wp.pl / na "gazetowy" nic nie dochodzi sad
  • svistak 07.09.04, 22:34
    kochana jestes-czytalam-dzieki smile
    od razu razniej...
    s.
  • sion2 26.08.04, 16:24

    Marzenko paczuska już doszła - szybko, fajnie,bo chyba rano jutro będę u dzieci.
    Dziękuję bardzo tobie i mężowi smile.
    Kasia
  • mader1 01.09.04, 09:24
    Jstem pod wrazeniem. Jedna akcja, a tyle fajnych rzeczy sie wydarzylo, nie
    waham sie - dobro z niej wynikle, jest duzo wieksze niz wartosc tych
    przedmiotow. Darcia zaimponowala mi swoim szczerym wyznaniem. Przetoczyla sie
    dyskusja. To jak warsztaty smile)) pomocowe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka