Dodaj do ulubionych

"deklaracja wiary" poparcie dla lekarzy

31.05.14, 21:45
Od kilku w mediach (typu GW, TVN) trwa nagonka na lekarzy, którzy ośmielili się przyznać do swego katolicyzmu, jesli chcecie symbolicznie wyrazić poparcie dla nich zachęcam do podpisania petycji na stronie citizengo.org/pl/7970-popieramy-lekarzy-ktorzy-podpisali-deklaracje-wiary

Edytor zaawansowany
  • otryt 31.05.14, 23:30
    Podpisałem. To bardzo ważne.
  • andrzej585858 01.06.14, 08:11
    otryt napisał:

    > Podpisałem. To bardzo ważne.

    Podpisałem i na szczęście bardzo wiele osób także podpisało. Podziwiam lekarzy którzy nie wystraszyli sie nagonki. Zadziwiające jest, jak nieustannie próbuje dokonać się takiej interpretacji prawa, aby móc stwierdzić że zgodnie z konstytucją obywatel jest pozbawiony własnego sumienia. W tym konkretnym przypadku - lekarz.

    Stanowczy nakaz sumienia zabrania chrześcijanom, podobnie jak wszystkim ludziom dobrej woli, formalnego współudziału w praktykach, które zostały co prawda dopuszczone przez prawodawstwo państwowe, ale są sprzeczne z Prawem Bożym. Z moralnego punktu widzenia nigdy nie wolno formalnie współdziałać w czynieniu zła. Takie współdziałanie ma miejsce wówczas, gdy dokonany czyn – już to z samej swej natury, już to ze względu na określony kontekst kształtujących go okoliczności – ma charakter bezpośredniego uczestnictwa w działaniu przeciwko niewinnemu życiu ludzkiemu albo też wyraża poparcie dla niemoralnej intencji głównego sprawcy. Takiego współdziałania nie można nigdy usprawiedliwiać ani powołując się na zasadę poszanowania wolności drugiego człowieka, ani też wykorzystując fakt, że prawo cywilne je przewiduje i nakazuje: za czyny dokonane osobiście przez każdego istnieje bowiem odpowiedzialność moralna, od której nikt nie może się uchylić i z której będzie sądzony przez samego Boga. (...) Oznacza to, ze lekarze, personel pomocniczy i pielęgniarski oraz osoby kierujące instytucjami służby zdrowia, klinik i ośrodków leczniczych powinny mieć zapewnioną możliwość odmowy uczestnictwa w planowaniu, przygotowywaniu i dokonywaniu czynów wymierzonych przeciw życiu. Kto powołuje się na sprzeciw sumienia nie moze byc narazony na sankcje karne, ale także na żadne inne ujemne konsekwencje prawne, dyscyplinarne, materialne czy zawodowe " - św. Jan Paweł II - Evangelium vitae 74

    Tam mówi Kościół - a co mówi nasz wiceminister zdrowia?

    "A my będziemy wyciągać konsekwencje i jeśli komuś wiara nie pozwala być lekarzem, to nim nie będzie." -
    www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Neumann-jesli-komus-wiara-nie-pozwala-byc-lekarzem-to-nim-nie-bedzie,141477,14.html

  • otryt 01.06.14, 11:56
    Oto lista lekarzy, którzy podpisali Deklarację Wiary. Na czele tej listy widzimy prof. Wandę Półtawską, kobietę niezwykłą, która zainicjowała tę akcję. Wierzę, że ta inicjatywa odniesie sukces, bo w życiu Pani Wandy było wiele sukcesów, można powiedzieć cudów. Niektóre z elementów Deklaracji można usłyszeć w niezwykle ciekawych wywiadach z Wandą Półtawską, których jest bardzo dużo na Youtubie. W którymś z wywiadów powiedziała żartem, że stara się przybliżyć nauczanie Jana Pawła II i przetłumaczyć jego słowa na język polski, bardziej zrozumiały dla zwykłego człowieka, szczególnie dla młodzieży, którą kocha (ze wzajemnością) i którą uważa za najbardziej wartościową i najlepszą część polskiego społeczeństwa.

    www.deklaracja-sumienia.pl/img/votum.pdf

    Życzę zdrowia Pani Wandzie, by doszła do siebie po ciężkim poparzeniu. Modlę się na Nią i za wszystkich lekarzy, którzy podpisali Deklarację.

  • aszlan 01.06.14, 21:22
    jeszcze jedno miejsce, gdzie możemy wyrazić poparcie dla lekarzy, którym autorzy tej petycji chcą odebrać prawo wykonywania zawodu.
    Tutaj klikamy oczywiście "nie popieram petycji"
    www.petycje.pl/10538
  • otryt 02.06.14, 00:01
    Podpisałem SPRZECIW wobec tej petycji.

    W tej chwili jest:
    1608 ZA
    3325 PRZECIW
  • andrzej585858 02.06.14, 12:18
    Tylko kilka zdań, ale zdań nad ktorymi warto pochylić się i zastanowić:


    "Że ateiści podnoszą krzyk - nic dziwnego. Że przeciwnicy Kościoła leją krokodyle łzy - normalne. Ale najsmutniejsze jest widzieć oburzonych akcją katolików oznajmiających, że lekarze z deklaracją powinni oznaczać gabinety i że oni do takich lekarzy na pewno już nigdy nie pójdą. Bo to hipokryci, ci lekarze, aż wstyd."

    www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1657,lekarze-wiara-i-katolicy-mniemani.html
    Katolicy mniemani - mocne słowa, ale doskonale korespondujące z słowami papieża Franciszka o katolikach jedynie "pomalowanych przez chrześcijaństwo". Bardzo smutne zjawisko, ale występujące wtedy gdy Kościół traktuje się wyłącznie instrumentalnie, jak jeszcze jedną galerię handlową. Jeżeli możemy mówić o hipokryzji to wystepuje ona zwłaszcza w postawie tych pełnych oburzenia na lekarzy - katolików.
  • k_j_z 02.06.14, 14:22
    a co byście zrobili gdyby jakiś lekarz - Świadek Jehowy odmówił wam potrzebnej transfuzji ze względu na swoje przekonania religijne?
    --
    "Lubię czasami obudzić się na kacu. Wtedy człowiek wie, co jest w życiu najważniejsze." by Tomek
  • otryt 02.06.14, 15:35
    k_j_z napisała:

    > a co byście zrobili gdyby jakiś lekarz - Świadek Jehowy odmówił wam potrzebnej
    > transfuzji ze względu na swoje przekonania religijne?


    Przykład akademicki, w żaden sposób nie odnoszący się do problemu, który omawiamy.

    Wszyscy lekarze składają przysięgę Hipokratesa, że będą ratować zagrożone życie bądź zdrowie, zgodnie ze sztuką lekarską, że w żaden sposób nie przyczynią się do śmierci pacjenta. Lekarz – świadek Jehowy, z definicji nie może złożyć przysięgi Hipokratesa, bo nie będzie ratował człowieka, gdy zajdzie konieczność przetoczenia krwi. Przysięga Hipokratesa w założeniu chroni zdrowie i życie pacjenta. Deklaracja Wiary podpisana przez katolickich lekarzy w żaden sposób nie sprzeciwia się przysiędze Hipokratesa. Co więcej, sumienie tych lekarzy, działa w tym samym kierunku, co przysięga Hipokratesa – stanowi dodatkową ochronę życia i zdrowia pacjenta.. W Deklaracji jasno jest powiedziane, że chodzi o aborcje, eutanazję, in-vitro i antykoncepcję. Nie oszukujmy się: te metody nie służą ochronie życia, lecz zabijaniu życia. Każdy, kto się sprzeciwia podwyższonym standardom moralnym u części środowiska medycznego, narzuconym sobie dobrowolnie i ze szlachetnych pobudek, tak naprawdę w głębi serca sprzyja przeciwnikom życia, które w każdej postaci, jest świętością.

    A tak a propos. Czy w ogóle istnieją lekarze, którzy są Świadkami Jehowy? Moim zdaniem, żaden z nich nie mógłby uczciwie złożyć zgodnie ze swoim sumieniem przysięgi Hipokratesa. Chyba, że trafi się oszust jakiś, co zataił że jest ŚJ albo został ŚJ będąc już wcześniej lekarzem.
  • aszlan 02.06.14, 17:52
    Masz rację otrycie, że tak właśnie jest. Komuś jednak bardzo zależy na tym aby lekarzy, którzy podpisali deklarację przedstawić jako oszołomów.
  • andrzej585858 02.06.14, 21:26
    Zadziwiające jest podwazanie zasadności zasad jakie zostały opisane w treści przysiegi Hipokratesa, przyrzeczenia które od czasów głebokiej starożytności stoi na straży poszanowania życia. Zwłaszcza poniższy fragment przysięgi:
    „Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego” - w sposób jednoznaczny i nie pozostawiający żadnych wątpliwości mówi o tym że powinnością lekarza, a w szerszym kontekście każdego przedstawiciela świata medycyny jest ochrona życia, ochrona począwszy od etapu prenatalnego aż do naturalnej śmierci. Dopiero w ostatnich latach cytowane słowa będące świadectwem jednoznacznej obrony zycia stały się powodem do odrzucenia tekstu przysiegi i podjęciem prób zastąpienia jej stworzoną przez środowisko medyczne przysiegą lekarską. Nastepuje rozluźnienie norm, słowa z przysiegi Hipokratesa mowiące o tym że:

    "Czyste i prawe zachowam życie swoje i sztukę swoją" nie znajdują już tak jednoznacznego odbicia w treści przysięgi lekarskiej. To ci wynikało w sposob jednoznaczny z treści przysięgi że bycie dobrym lekarzem jest równoznaczne z byciem dobrym czlowiekiem umyka na dalszy plan.

    "Zapis o czystości i niewinności życia lekarskiego nie został włączony do deklaracji – odtąd lekarz nie musiał ślubować, że będzie wzorem dla innych. Deklaracja dyskretnie otworzyła również furtkę dla eutanazji, nie wspominając ani słowem o uśmiercaniu chorych na własne życzenie. Oto co mówi na temat życia: „Zachowam najwyższy respekt dla życia ludzkiego od chwili jego poczęcia. Nawet pod wpływem groźby nie użyję mojej wiedzy lekarskiej przeciwko prawom ludzkości”.

    Deklaracja uznaje przez to początek życia w momencie zapłodnienia i chroni je, uniemożliwiając jednocześnie lekarzowi udział w procederze aborcji. Zaznacza się tutaj również wpływ wojennych eksperymentów na ludziach i jednoznacznie pragnienie odżegnania stanu lekarskiego od tak niehumanitarnych zachowań.

    Jednak w przeciągu kolejnych lat coraz bardziej liberalnie pojmowane ideologie i rosnące przyzwolenie społeczne na kontrolę urodzeń, hormonalną antykoncepcję, środki wczesnoporonne czy aborcję, a także pojawiające się pierwsze próby zapłodnienia pozaustrojowego, z którym zaczęto wiązać coraz większe nadzieje — sprawiły, że znowu prowadzono zmiany do dokumentu."

    naprotechnologia.wroclaw.pl/przysiega-hipokratesa-a-obecne-przyrzeczenie-lekarskie/
    Nieustannie prowadzane zmiany w treści przyrzeczenia lekarskiego powodują że nie są one najbardziej wiarygodnym miernikiem norm i zasad jakimi powinien kierowac się lekarz. I o tym właśnie przypomina także podpisywana przez lekarzy Deklaracja wiary.
  • wiesia140 02.06.14, 22:27
    Zdaje sie, ze malo kto czytał tekst tej deklaracji większość ulegla obiegowej opinii ,
    wiadro pomyj wylano na pania Połtawska , lekarzy-katolików, katolików wogóle ,
    wierzacych, ludzie maja jakies straszne wyobrażenie na temat katolicyzmu, nie mające nic wspólnego z prawdą
    --
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
  • andrzej585858 03.06.14, 21:52
    Trwa nieustanny plebiscyt na ludzi wolności, trwa świetowanie 25 lat wolności i demokracji, a w cieniu tych uroczystości mamy do czynienia z fala nietolerancji i wręcz ograniczania prawa do wolnosci w wyrazaniu swoich poglądów.
    Oto warszawscy radni SLD skierowali pismo do prezydent miasta stołecznego w ktorym wnioskują o odwołanie dyrektora miejskiego szpitala:

    "Wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sebastian Wierzbicki skierował do Prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz pismo z wnioskiem o odwołanie dyrektora miejskiego szpitala św. Rodziny prof. Bogdana Chazany. Profesor jest sygnatariuszem tzw. „Deklaracji Wiary” stawiającej prawo boże nad ludzkim, według której aborcja, antykoncepcja i eutanazja to „gwałt na Dekalogu”, natomiast in vitro jest „odrzuceniem samego Stwórcy”. W tej sytuacji publiczne wygłaszanie takich poglądów przez funkcjonariusza państwowego jest sprzeczne z polskim prawem i przysięgą Hipokratesa."

    www.sld.waw.pl/2014/05/sebastian-wierzbicki-domaga-sie-odwolania-dyrektora-miejskiego-szpitala-sw-rodziny/
    Jakiego to wykroczenia dopuścił się dyrektor? Popełnił jakiś karygodny błąd lekarski? Zdefraudował majątek szpitala? Przyjął łapówkę? - Nie - po prostu podpisał "Deklarację wiary".
    Czy tak ma wyglądać wolność sumienia? Niestety wygląda na to że sumieniem możemy kierować się tylko w dni wolne od pracy a i to tylko w zaciszu domu.
    Kuriozalnie wygląda stwierdzenie że podpisanie "Deklaracji" stoi w sprzeczności nie tylko z polskim prawem, ale także z - przysiegą Hipokratesa!!!

    Na facebooku powstała grupa broniąca prof. Chazana i jego zespołu.
    www.facebook.com/#!/events/832378783441795/832703310076009/?comment_id=832757933403880¬if_t=event_mall_comment
  • andrzej585858 09.06.14, 15:23
    Bardzo ciekawa wypowiedź:

    " Nie jesteśmy tylko mechanikami ludzkiego ciała, którzy mogą pozostawić moralność przed gabinetem - mówi Konstanty Radziwiłł, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej w rozmowie z tygodnikiem "Do Rzeczy". Podkreśla też, że "medialna wrzawa" wokół deklaracji sumienia jest "sztucznie napędzana". - Wszystko wygląda tak, jakby była to zaplanowana akcja. Nie widzę realnego związku między deklaracją, a medialną histerią wokół niej - dodaje."

    Rzeczywiście - wrzawa jaka została podniesiona zwłaszcza przez GW jest niewspółmierna do rzekomych zagrożeń. Ponownie próbuje się wmowić społeczenstwu że sumienie jest zbednym dodatkiem i w czasie pracy nie powinno obowiązywać. Niestety, konstatacja p, Radziwiłła iż

    "gdyby lekarze złożyli deklarację innej wiary, czy wyznawania jakichś innych wartości, to tego zgiełku by nie było. - Nie jestem zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, ale mam wrażenie, że to nie dzieje się przypadkowo".

    wiadomosci.onet.pl/kraj/radziwill-potrzebny-jest-lekarz-czlowiek-a-nie-lekarz-maszyna/m0lvg
    Mam wrażenie że w związku z zamieszaniem medialnym wokół "deklaracji wiary" pojawienie sie artykułow dotyczących eutanazji też nie jest przypadkowe. Wykorzystuje sie okazję do znieczulenia sumienia Polaków. I jest to zjawisko przerażające - zwłaszcza że nikt nie chce jasno określić się jako zwolennik aborcji czy też eutanazji. Jest jedynie zwolennikiem prawa wyboru.
    No cóż - jezeli można stworzyc tak zawiłą konstrukcję która pozwala na stwierdzenie, że tak naprawdę nie wzięło się lapówki a było się poddanym tak nieslychanej presji że nie było innego wyjścia, jak wziąć łapowkę - to nic już nie jest mnie w stanie zdziwić.
  • andrzej585858 11.06.14, 10:18
    Nagonka jaka rozpętała się zarówno wokół "Deklaracji wiary" jak i postawy porf. Chazana jest wręcz obrzydliwa.
    Rozdrapywanie na wszelkie możliwe sposoby najbardziej drastycznych przypadków w celu usprawiedliwienia aborcji jest czymś co może budzić grozę. Widac jak potężne sily zostały obudzone. To - że ateiści i przeciwnicy Koscioła podnoszą krzyk i leją krokodyle łzy - nie budzi zdziwienia. Ale to że ludzie uważający siebie za chrześcijan biora udział w tej nagonce jest czymś wyjątkowo przykrym. Zwłaszcza gdy powołują się na prawo ludzkie, które ulega zmianie w zaleznosci od tego jaka opcja polityczna jest aktualnie przy władzy. A przecież Katechizm mówi wyraźnie:

    KKK 2268 Dzieciobójstwo (Por. Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 51). bratobójstwo, zabójstwo rodziców i zabójstwo współmałżonka są szczególnie ciężkimi przestępstwami z powodu naruszenia więzi naturalnych. Względy eugeniczne lub higiena społeczna nie mogą usprawiedliwić żadnego zabójstwa, choćby było nakazane przez władze publiczne

    Odwoływanie się do prawa stanowionego jest w tym przypadku po prostu nadużyciem - nie ma żadnego usprawiedliwienia dla aborcji.

    "KKK 2271 Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym."

    Postępowanie zgodnie z prawem Bozym, zgodnie z własnym sumieniem nie jest strzelaniem do własnej bramki, jak to okreslają niektórzy tzw. "postepowi katolicy". Jest to konsekwencja naszej wiary. Może wręcz budzic zdziwienie że mozna nad tym w ogóle dyskutować. Postawa "Nie jestem zwolennikiem aborcji, eutanazji, ale..." jest czystym faryzeizmem, być może niezamierzonym, ale jednak podwazaniem najbardziej podstawowych nom moralnych. A w tym przypadku są to normy ktore nie podlegają negocjacji w jakikolwiek sposób.

    Zadziwiające jest to, że już nawet Seneka będący poganinem doskonale to rozumiał pisząc:

    " Nigdy zwyczajem innych kobiet, które szukają chwały w swoich kształtach, nie ukrywałaś ciężarnego łona, jak gdyby nieprzyzwoitego brzemienia, ani nie udaremniłaś poczętych w swoich wnętrznościach nadziei potomstwa” - O pocieszeniu do Helwii 16,3 - a tak trudno to zrozumieć niektórym chrześcijanom.
    Taka postawa nie jest żadnym egzotycznym fundamentalizmem ale jest zgodna z nauczaniem Kościoła. Koscioła - a nie dyżurnych teologów GW w rodzaju p. Bartosia czy Obirka. Wyjatkowo obrzydliwe brzmią wyzwiska jakich przy tej okazji nie szczędzą prof. Chazanowi "postepowi chrzescijanie" - ale w koncu nie na darmo istnieje pojęcie V kolumny.

    Prawdziwe chrzescijanstwo to postawa Kai Godek która w rozmowie z K. Bratkowska w odpowiedzi na stwierdzenie że to kobieta podejmuje decyzję o tym czy chce urodzic dziecko czy tez nie chce odpowiedziała:
    "Ja je urodziłam, bo byłam w ciąży. Dzieci się rodzi dlatego, że było się w ciąży, a nie dlatego, że się podjęło decyzję".
  • andrzej585858 11.06.14, 20:09

    "Mocno zabrzmiały słowa Prefekta watykańskiej dykasterii nawiązujące do sytuacji w jakiej znalazł się prof. Chazan:

    Rozwijające się dziś teorie, że prawo państwowe jest ponad etyką i moralnością, lub że ono jest źródłem właściwej etyki bez względu na swe sformułowania, i że na przykład państwo może zmuszać lekarza – wbrew jego sumieniu - do zabijania dziecka nienarodzonego i to jeszcze pod sankcją wyrzucenia z pracy, są przestępcze i potworne "

    Wyjątkowo jasne i konkretne stanowisko kard. Mullera. Nie można budować prawa państwowego w ten sposób że to ono na być żródłem norm etycznych.

    www.pch24.pl/kard--muller-w-palacu-prezydenckim--zmuszanie-lekarza-do-aborcji-jest-potworne,23518,i.html
  • andrzej585858 12.06.14, 10:24
    Zakończyły się obrady Konferencji Episkopatu. jak zwykle na zakończenie obrad wydany został komunikat. Chciałbym zwrócić uwagę na dwa fragmenty:

    "Biskupi dokonali podsumowania aktualnej sytuacji Kościoła w Polsce. Zauważyli, iż w obecnym kontekście kulturowym jest coraz mniej miejsca na obiektywne i uniwersalne wartości, a do głosu dochodzi dyktatura relatywizmu, polityczna poprawność i nowe oblicze ateizmu wrogiego wobec ludzi wierzących. . Z kolei środowiska określające się mianem „Kościoła otwartego” niejednokrotnie lansują duchownych i świeckich podważających oficjalne nauczanie Kościoła, a równocześnie dyskredytują tych, którzy stają w obronie prawdy. . Tymczasem Kościół pozostaje otwartym na świat. Czyni to na wzór Apostołów, którzy w dzień Zesłania Ducha Świętego wyszli z Wieczernika z przesłaniem Dobrej Nowiny do wszystkich ludzi dobrej woli."

    Diagnoza biskupów jest niestety bardzo trafna. Szczególnie przykra jest własnie postawa tych którzy nieustannie podwazają nauczanie Kościoła. Przykładem tego są chociazby reakcje na "deklaracje wiary". O tym możemy przeczytać w następnym fragmencie komunikatu:

    "Biskupi podziękowali za odważny gest pracownikom służby zdrowia broniącym prawa do wolności sumienia. Deklaracja potwierdza wyjątkową wartość życia ludzkiego gwarantowanego przez Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Jest ona jednocześnie zgodna z autentycznie pojmowaną przysięgą Hipokratesa. Zobowiązuje ona każdego lekarza do bezwarunkowej ochrony życia ludzkiego bez względu na wiek i stan pacjenta oraz do przywracania jego integralnego zdrowia. Prawo do życia jest również zapisane w Konstytucji, a zatem stanowi fundament porządku prawnego. Z tych racji agresja skierowana przeciw lekarzom sygnatariuszom Deklaracji jest nie tylko niezrozumiała, ale i nie do przyjęcia. Przeczy ona konstytucyjnej zasadzie wolności sumienia i wyznania oraz kwestionuje niezbywalne prawo do klauzuli sumienia w praktyce lekarskiej."

    Ważny i potrzebny gest wsparcia wobec huraganowej wręcz nagonki wobec tych lekarzy ktorzy podpisali "Deklarację" - traktowanie wręcz jako obywateli drugiej kategorii. Mamy tutaj do czynienia z zjawiskiem które często jest w ten sposób okreslane: "Mamy demokrację, ale nie mamy wolności" .

    episkopat.pl/dokumenty/komunikaty_zp_kep/5965.1,Komunikat_z_365_zebrania_plenarnego_Konferencji_Episkopatu_Polski.html
  • k_j_z 13.06.14, 13:59
    andrzej585858 napisał:


    > "Wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sebastian Wierzbicki skierował do Prezydent H
    > anny Gronkiewicz-Waltz pismo z wnioskiem o odwołanie dyrektora miejskiego szpit
    > ala św. Rodziny prof. Bogdana Chazany. Profesor jest sygnatariuszem tzw. „
    > ;Deklaracji Wiary” stawiającej prawo boże nad ludzkim, według której abor
    > cja, antykoncepcja i eutanazja to „gwałt na Dekalogu”, natomiast in
    > vitro jest „odrzuceniem samego Stwórcy”. W tej sytuacji publiczne
    > wygłaszanie takich poglądów przez funkcjonariusza państwowego jest sprzeczne z
    > polskim prawem i przysięgą Hipokratesa."
    >
    > www.sld.waw.pl/2014/05/sebastian-wierzbicki-domaga-sie-odwolania-dyrektora-miejskiego-szpitala-sw-rodziny/
    > Jakiego to wykroczenia dopuścił się dyrektor? Popełnił jakiś karygodny błąd lek
    > arski? Zdefraudował majątek szpitala? Przyjął łapówkę? - Nie - po prostu podpis
    > ał "Deklarację wiary".

    Andrzeju, nie chodzi o to, że podpisał deklarację wiary.
    Chodzi o to, że jako urzędnik państwowy złamał prawo, narażając jednocześnie pacjentkę na niewyobrażalne cierpienia

    > Czy tak ma wyglądać wolność sumienia? Niestety wygląda na to że sumieniem możem
    > y kierować się tylko w dni wolne od pracy a i to tylko w zaciszu domu.
    > Kuriozalnie wygląda stwierdzenie że podpisanie "Deklaracji" stoi w sprzeczności
    > nie tylko z polskim prawem, ale także z - przysiegą Hipokratesa!!!
    >
    > Na facebooku powstała grupa broniąca prof. Chazana i jego zespołu.
    > www.facebook.com/#!/events/832378783441795/832703310076009/?comment_id=832757933403880¬if_t=event_mall_comment


    --
    "Lubię czasami obudzić się na kacu. Wtedy człowiek wie, co jest w życiu najważniejsze." by Tomek
  • andrzej585858 13.06.14, 20:42
    k_j_z napisała:


    >
    > Andrzeju, nie chodzi o to, że podpisał deklarację wiary.
    > Chodzi o to, że jako urzędnik państwowy złamał prawo, narażając jednocześnie pa
    > cjentkę na niewyobrażalne cierpienia

    Mam nieco inne zdanie jeżeli chodzi o to czy ma to w związku z faktem podpisania "deklaracji wiary", ale to jest jedna kwestia. Inna to intepretacja faktu czy zostało zlamane prawo czy nie.
    Cały czas trzeba pamietac że jest to prawo stanowione, a więc może byc zmienione w zależności od aktualnej opcji politycznej.
    Przytoczę bardzo trafne spostrzeżenie w tej kwestii:

    " ... lekarz, który w sumieniu nie akceptuje tej błędnej treści stanowionego prawa, nie może być zmuszony do jego respektowania albo w przeciwnym razie być wykluczony z systemu, w ramach którego pracuje. Taki jest sens klauzuli sumienia. Jeśli jednak klauzula sumienia obliguje lekarza do wskazania kogoś innego, aby zrobił to, czego zgodnie z sumieniem sam by nie uczynił, to de facto przestaje być klauzulą sumienia."

    www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,1673,w-odpowiedzi-ks-prof-andrzejowi-szostkowi.html
    Polecam lekturę artykułu - bardzo ciekawa analiza.



  • andrzej585858 22.06.14, 09:18
    Wygląda na to że prawnicy mają jednak inne zdanie jeżeli chodzi o możliwość złamania prawa przez prof. Chazana niż jego oponenci.
    Bardzo ciekawy wywiad z prof. Zollem, prawnikiem i byłym przewodniczącym Trbunału Konstytucyjnego, a więc jak najbardziej kompetentną osobą:

    " Gdyby był pan lekarzem, podpisałby pan deklarację wiary dr Półtawskiej?

    Andrzej Zoll: Tak, jako katolik zapewne podpisałbym ją.

    Dowie się pan, że jest fundamentalistą...

    Już to wielokrotnie słyszałem.

    ...Podobnie jak prof. Chazan, który odmówił wykonania aborcji.

    Dodajmy, że miał do tego pełne prawo."

    www.rp.pl/artykul/365403,1119616-Adopcja-dzieci-nie-dla-homoseksualistow.html
    Inna ciekawa kwestia poruszona w tym wywiadzie to tak bardzo mocno propagowana idea prawnego usankcjonowania możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Prof. Zoll będąc przeciwnikiem takiego rozwiązywania posługuje się argumentem który jest jak najbardziej racjonalny.
    " - Adopcja przez parę homoseksualną to naruszenie praw dziecka! Dlaczego? Bo każde dziecko ma prawo do najbliższych, intymnych relacji z osobami obydwu płci".

    Nie zdziwię się jednak jeżeli za chwilę prog. Zoll zostanie okrzyknięty nie tylko fundamentalistą, ale i "sk...nem" jako osoba popierająca decyzję prof. Chazana. Osoby wierzące i traktujące powaznie swoją wiarę nie mają prawa funkcjonować w przestrzeni publicznej. Tak wygląda w praktyce idea pastwa świeckiego.
    A przecież chrześcijaninem jest się zawsze, a nie tylko wtedy gdy jest to wygodne.


  • k_j_z 22.06.14, 17:31
    do odmówienia wykonania aborcji miał pełne prawo. Z tym się zgadzam ja i większość
    Nie miał natomiast prawa do przeciągania terminów badań. A oprócz tego miał OBOWIĄZEK wskazania innego szpitala czy innego lekarza, który tę aborcje wykona. I o tym mówiłam ja mówiąc o złamaniu prawa.
    Następna rzecz - nie miała prawa wypowiadać się w imieniu całego szpitala. To nie jest jego prywatny szpital. On tam jest urzędnikiem państwowym pracując jako dyrektor. A jeśli nie odpowiada mu prawo państwa, które reprezentuje nie powinien być takim urzędnikiem.
    ale u profesora Chazana sumienie włącza się dopiero jak napełni mu się mieszek, więc raczej niczego takiego po nim spodziewać się nie można. A skoro prze ponad 25 lat wykonywał aborcje i nie miał najmniejszego problemu z tymi zabiegami, jako, że były sowicie nagradzane teraz musi głośniej krzyczeć
    następny hipokryta z gębą pełna frazesów, któremu sumienie nie przeszkadza łamać praw pracowniczych w administrowanym przez siebie szpitalu.

    Lekarz musi znać prawo i je respektować. Jeśli obowiązujące prawo stanowione kłóci się z jego sumieniem, to powinien zabiegać o zmianę prawa, podejmując odpowiednie kroki legislacyjne, ale nie może go ignorować, pracując w ramach systemu, w którym to prawo obowiązuje - mówił ks. prof. Andrzej Szostek.
    tutaj link do wypowiedzi prof A. Szostaka
    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/ks-szostek-lekarz-musi-respektowac-prawo-inaczej-oszukuje-ludzi-i-panstwo,438348.html
    www.kurierlubelski.pl/artykul/3469491,ks-prof-szostek-etyk-z-kul-o-deklaracji-wiary-lekarze-powinni-wypelniac-przepisy-prawa,id,t.html?cookie=1
    --
    "Lubię czasami obudzić się na kacu. Wtedy człowiek wie, co jest w życiu najważniejsze." by Tomek
  • andrzej585858 23.06.14, 14:22
    Chciałbym jeszcze raz przypomnieć jedno zdanie z Katechizmu Koscioła Katolickiego:


    "KKK 2268 Dzieciobójstwo (Por. Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 51). bratobójstwo, zabójstwo rodziców i zabójstwo współmałżonka są szczególnie ciężkimi przestępstwami z powodu naruszenia więzi naturalnych. Względy eugeniczne lub higiena społeczna nie mogą usprawiedliwić żadnego zabójstwa, choćby było nakazane przez władze publiczne

    Postawa prof. Chazana w tym przypadku jest konsekwencją powyższego zapisu. Prawo stanowione nie może łamac sumienia. O tym mówi także prof. Zoll. Inna kwestia to niejasności związane z tym konkretnym przypadkiem. Lepiej poczekac na wyniki kontroli i wtedy będzie mozna wypowiedziec się na temat procedur i kwestii ich złamania bądź nie.

    Natomiast co do hipokryzji - kazdy ma prawo do zmiany swoich pogladów, nawet jezeli wczesniej nie miał wyrzutów sumienia.Istotne jest to, czy po wyznaniu swojej winy zmienia swoje postępowanie - a w tym przypadku zmiana jest widoczna.
    Rozumując w ten sposób trzeba odpowiedziec sobie na pytanie - czy kazdy nawrócony grzesznik jest potencjalnym hipokrytą? - a może jednak nie?
  • k_j_z 24.06.14, 11:07
    O tym, że najgorliwsi są nawróceni hipokryci to wiadomo od zawsze smile
    ja tu znowu na myśli miałam nie tyle nawrócenie się doktora po tym jak już wystarczająco się dorobił ile przykłady łamania praw pracowniczych w prowadzonym prze niego szpitalu.

    co do pozostałych. nie ma obowiązku bycia urzędnikiem państwowym - a takowym jest stanowisko dyrektora państwowego szpitala.
    prof Chazan nie musi być dyrektorem w państwowym szpitalu, skoro nie zgadza się z obowiązującym prawem. Może zawsze otworzyć swój prywatny szpital czy li tylko prowadzić prywatną praktykę. przyjmując jednak stanowisko dyrektora do czegoś się zobowiązał i to powinien wypełniać.
    Jeśli tego nie robi to nie powinien być dyrektorem. Proste.
    Mało tego, posunęłabym się w twierdzeniu jeszcze dalej, że sumienie nie powinno pozwalać mu być dyrektorem










    --
    "Lubię czasami obudzić się na kacu. Wtedy człowiek wie, co jest w życiu najważniejsze." by Tomek
  • mmk9 24.06.14, 14:19
    Katolicy do katakumb! Podobnie z nauczycielami historii w PRL-u. Sumienie nie powinno pozwalać im niezgodnie z programem uczyć o Katyniu i ciosie w plecy.
    Ten jeden granatowy policjant, co nie łapal Żydów zgodnie z niemieckim prawem, też źle postępował? I tak dalej.
    Skądinąd żalosne, jak ludzie łykają te gazetowyborcze wygibasy intelektualne.
  • andrzej585858 26.06.14, 11:58
    W dobie postepującego obniżenia norm, zwłaszcza tych moralnych, oraz momentami wręcz rozpaczliwego poszukiwania uzasadnienia dla postaw które czasem w sposob znaczacy odbiegają od tych norm - warto czasem siegać do źródeł.
    Przytoczę fragment z powieści Z. Kossak: - "Bez oręża". Powieśc poświęcona jest w zasadzie wyprawom krzyżowym ale poczesne miejsce zajmuje w niej postać św. Franciszka z Asyżu. Cytowany fragment opisuje hipotetyczną rozmowę kardynałów kurialnych z papieżem Innocentym i dotyczy aprobaty papieża dla tekstu reguły jaką chce posługiwać się Franciszek - bardzo radykalnej w swojej wymowie. Przypomnę tylko że Franciszek tez był w pewien sposób świezo nawróconym neofitą:

    "..Powiedziałem jego wyznawcy otwarcie, że zezwolenia z pewnością nie otrzymają. Ale on mi wtedy rzekł słowa, które zapamiętałem... słowa ciężkie...
    - Powiadajcie!
    - Rzekł mi: "Jeżeli Ojciec święty zabroni nam żyć według Ewangelii świętej, nie będzież to dowodem, że Ewangelia jest niewykonalna?"
    - "A czyż ona jest wykonalna? - wzdycha Ugolino. Papież Innocenty spogląda na swego sekretarza z przerażeniem.
    Zapada głuche milczenie.

    - Czy wykonalna? Bluźnisz! Chrystus Pan znał nasze siły. Nie rzuciłby przerastającego je zadania... To tylko my... my...
    - My sprzeniewierzamy się co chwila Jego woli.. My..."

    Słowa zapisane w Piśmie, w Dekalogu są dla nas zadaniem. Zadaniem do wykonania i na nasze siły. To tylko my sprzeniewierzamy się tym słowom, szukając usprawiedliwienia dla zła.
    "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili." - Mt 25,40 - o tych słowach trzeba pamiętać gdy podejmuje się decyzję o życiu.
  • andrzej585858 01.07.14, 09:40
    Dla potwierdzenia słuszności postawy prof. Chazana jako katolika podam dwa znamienne fragmenty z nauczania papieskiego dotyczącego ochrony życia:

    "W końcu nie powinny rządy i ciała ustawodawcze o tym zapominać, że to ich obowiązek stanąć za pomocą odpowiednich ustaw i kar w obronie życia niewinnych. Obowiązek ten jest tym pilniejszy, im mniejsza możliwość samoobrony u tych, których życie jest zagrożone i zwalczane. Do nich zaliczyć należy przede wszystkim dzieci w łonie matki. Jeśli zatem władze państwowe owych maleństw nie tylko nie bronią, lecz ustawodawstwem swoim i zarządzeniami na te zabiegi się godzą i maleństwa owe w ten sposób wydają w ręce lekarzy i innych osób na śmierć pewną, niech pamiętają o tym, że Bóg jest sędzią i mścicielem .krwi niewinnej, wołającej z ziemi do nieba - /Rdz 4,10/" - Pius XI - encyklika "Casti connubii" II,1

    Przypomina papież o tym że obowiązkiem państwa jest taka działalność ustawodawcza której celem nadrzednym jest ochrona zycia, a nie prawnie usankcjonowana możliwość jego niszczenia. Dlatego też wiele lat później papież sw. Jan Paweł II w homilii wygłoszonej podczas mszy św. odprawionej w Waszyngtonie 7 X 1979 roku wypowiada znamienne zdania:

    "Będziemy więc zawsze stawac w obronie, kiedy zycie ludzkie bedzie zagrożone. Kiedy będzie atakowana świetość życia przed narodzeniem, będziemy się temu przeciwstawiać i głosić, że nikt nie ma władzy niszczenia nienarodzonego życia. Kiedy będzie się traktować dziecko jako ciężar lub patrzeć na nie jedynie jako na środek do zaspokojenia potrzeb emocjonalnych, będziemy się temu przeciwstawiać i przypominać, że każde dziecko jest jedynym i niepowtarzalnym darem Boga, i ma prawo do kochającej i zjednoczonej rodziny".


    Jeżeli ktoś uważa że nie istnieje coś takiego jak wzorzec katolicyzmu a właściwie chrzescijaństwa, to w tych słowach papieża może go odnaleźć.
    To nie jest żaden fundamentalizm, to jest chrzescijaństwo. Nikt nie ma takiej władzy aby ustanawiać prawa zezwalające na niszczenie życia - przynajmniej dla chrzescijanina powinno to być oczywiste.
  • andrzej585858 02.07.14, 10:16
    Bardzo dobra informacja z USA. Oto Sąd Najwyższy stanął po stronie ludzi wierzących prowadzacych swoje firmy którzy zgodnie z przyjetym przez obecna administrację prezydenta B. Obamy zostali zmuszeni do opłacania zatrudnianym przez siebie pracownikom środków wczesnoporonnych i antykoncepcyjnych. Wchodzą one w skład pakietu obowiązkowych ubezpieczeń zdrowotnych.
    Gdyby nie sprzeciw wobec obowiązującego prawa, najprawdopodobniej nigdy by nie doszło do wydania decyzji Sadu najwyższego na podstawie której właściciele prywatnych firm mogą kierować się zasadami swojej wiary która nie pozwala na stosowanie środków niszczących życie.

    Biskupi amerykańscy wydali specjalne oświadczenie w ktorym piszą m. in.
    "W tym przypadku sprawiedliwość zwyciężyła... Czas teraz, byśmy podwoili nasze wysiłki w budowaniu kultury w pełni respektującej wolność religijną".

    www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,19149,biskupi-usa-za-klauzula-sumienia.html
    Trzeba miec nadzieję że także i u nas przepisy prawne będą w pełni respektować prawo do wolności religijnej - a z obroną tego prawa mamy do czynienia własnie w przypadku prof. Chazana
  • k_j_z 02.07.14, 10:45
    Tak Andrzeju, zgadzam się z Tobą, że to chrześcijaństwo a nie fundamentalizm. Nie zauważasz tylko podstawowej różnicy w USA mówimy o prywatnych przedsiębiorcach.
    U nas mamy przypadek urzędnika państwowego. skoro wiedział, ze nie może przestrzegać tego prawa nie powinien zostawać państwowym urzędnikiem. Tyle.

    --
    "Lubię czasami obudzić się na kacu. Wtedy człowiek wie, co jest w życiu najważniejsze." by Tomek
  • mmk9 02.07.14, 20:46
    k_j_z napisała:

    > U nas mamy przypadek urzędnika państwowego. skoro wiedział, ze nie może przestr
    > zegać tego prawa nie powinien zostawać państwowym urzędnikiem. Tyle.
    >

    Zieeew. Gdyby to była klinika aborcyjna, zgoda. Gdyby przeciwnik transplantacji miał kierować kliniką transplantacyjną, takoż. Tutaj facet miał naprawdę duży zakres obowiązków i podobno postawił na nogi kiepski szpital. Miałby tego wszystkiego nie robić, bo kiedyś tam stanie przed dylematem "podać adres czy nie?" Doprawdy, człowiek sumienia nie mógłby pracować nawet łopatą, gdyby tak z góry rozważał każdy możliwy konflikt sumienia z zakresem obowiązków. Sam Profesor twierdzi zresztą, ze nie istnieje lista takich adresów.
  • k_j_z 07.07.14, 11:48
    Sam profesor też potwierdza, że złamał prawo i jest z tego dumny
    --
    "Lubię czasami obudzić się na kacu. Wtedy człowiek wie, co jest w życiu najważniejsze." by Tomek
  • andrzej585858 03.07.14, 09:13
    k_j_z napisała:

    > Tak Andrzeju, zgadzam się z Tobą, że to chrześcijaństwo a nie fundamentalizm.
    > Nie zauważasz tylko podstawowej różnicy w USA mówimy o prywatnych przedsiębio
    > rcach.
    > U nas mamy przypadek urzędnika państwowego. skoro wiedział, ze nie może przestr
    > zegać tego prawa nie powinien zostawać państwowym urzędnikiem. Tyle.

    Zauważam - podobnie jak zauważam to, że ciągle jako argument służy stwierdzenie że przeciez jest to szpital państwowy czy tez instytucja państwowa utrzymywana za pieniądze podatników a więc nie ma w nich miejsca dla kogos takiego jak prof. Chazan.
    Ale mam w takim razie pytanie - ja tez płacę podatki i ja chcę aby tacy ludzie jak prof. Chazan pracowali w państwowych szpitalach gdyż nie stać mnie na prywatną opiekę.
    I też jestem podatnikiem - to w takim razie może nie bedę placił podatków?

    Oczywiście trywializuje - ale jest to problem coraz większego wypychania ludzi wierzących na margines życia publicznego. Tym bardziej że tutaj dotykamy zagadnienia najbardziej podstawowego czyli ludzkiego zycia. Dla mnie i myslę że także dla prof. Chazana w takim przypadku najbardziej miarodajne jest w tym przypadku nauczanie Kościoła które mówi wyraźnie:
    "Nikt nie ma władzy niszczenia nie narodzonego życia" - żadna władza nie może mi tego nakazać ani zmusić do wskazania kogos kto nie ma tego typu problemów, gdyż tym samym staję się współodpowiedzialnym za niszczenie nie narodzonego zycia.

    Oczywiście, mogę w takim przypadku spodziewać sie konsekwencji prawnych, ale to jest świadomy wybór. Wybór życia.

    To, że prawo stanowione przez ludzi jest czasem absurdalne i wymierzone w społeczeństwo to wystarczy przypomniec chociazby ustawodawstwo czasów PRL i stanu wojennego. Też było łamane - w pełni świadomie i wielu z dzisiejszych ludzi władzy ma w swoim zyciorysie wyroki. Czy to oznacza że ich postepowanie było naganne?
  • plater-2 04.07.14, 09:09
    Własnie dotarła do mnie petycja i podpisałam poparcie dla prof. Chazana.
  • andrzej585858 11.07.14, 09:15
    Niedługo problem klauzuli sumienia zostanie rozwiązany. Po prostu dla ludzi powaznie traktujących swoją wiarę i swoje sumienie nie będzie miejsca. Taki człowiek nie bedzie mogl być lekarzem, posłem i w ogóle pełnić funkcji publicznych.
    Wszystko to w zgodzie z postulatami środowisk lewicowych.

    "– Jeśli ktoś uważa, że płód to dziecko z duszą, nie zostaje ginekologiem – wyjaśnia posłanka, która jednak nie sprzeciwia się istnieniu klauzuli w ogóle." -

    natemat.pl/109331,anna-grodzka-w-bez-autoryzacji-jesli-ktos-uwaza-ze-plod-to-dziecko-z-dusza-nie-powinien-zostawac-ginekologiem
    Na razie powyższy postulat dotyczy tylko ginekologów, ale znając lewicowa wrazliwośc - postulat ten zostanie szybko rozciągniety i na inne zawody.Ale poza tym są to środowiska jak najbardziej tolerancyjne i akceptujące istnienie klauzuli sumienia, ale nie w przypadku ginekologów, itd., itp.
  • luccio1 13.06.15, 10:38
    Umknął zupełnie uwadze Dyskutantów problem poszanowania - a ściślej: braku poszanowania prawa stanowionego - we wszystkich dziedzinach życia w ciągu całej historii Polski.
    Ten brak, będący już częścią polskiego tzw. "charakteru narodowego", można zilustrować banalnym przykładem:

    parking przed cmentarzem - "otablicowany" wyraźnie: "czynny do godz. 15" (cmentarz leży przy alei spacerowej - chodzi o to, żeby ludzie mogli przynajmniej późnym popołudniem chodzić tamtędy spokojnie, bez stałego napinania uwagi).

    "Czynny do godz. 15": w dowolnym kraju zachodnioeuropejskim znaczy to: jest godz. 14.58 - parking pusty.
    "Czynny do godz. 15" - w Polsce: 15.02 - ludzie dopiero zaczynają się schodzić do samochodów!

    Nie wolno zapominać, że Polska utraciła już raz niepodległość, na długie 123 lata, z powodu m.in. powszechnego lekceważenia prawa stanowionego!
  • otryt 08.07.14, 21:17
    Zastanawiam się dlaczego zespół lekarzy, który wykonywał u pacjentki procedurę zapłodnienia "in vitro", gdy stwierdzili, że coś poszło nie tak, skierowali pacjentkę na aborcję do szpitala profesora Chazana? Czy nie prościej byłoby by ten sam zespół lekarzy zajmował się pacjentką od początku do końca?

    Czy atak na profesora Chazana ma zamaskować błędy "in vitro"?

    Polecam bardzo ciekawy artykuł Marzeny Nykiel. Poniżej krótki fragment:

    wpolityce.pl/polityka/204167-atak-na-prof-chazana-ma-zamaskowac-bledy-in-vitro-uszkodzony-plod-bez-polowy-glowy-to-efekt-sztucznego-zaplodnienia-czy-zabijanie-nieudanych-egzemplarzy-to-standard

    Prof. Bogdan Chazan nie chciał zabić chorego dziecka, które poczęli "na szkle" jego koledzy po fachu. Mimo, że sam sprzeciwia się zapłodnieniu in vitro, każde istniejące życie ludzkie jest dla niego świętością. Choć dołożył wszelkich starań, by uratować upragnione i długo wyczekiwane dziecko pacjentki, która do niego trafiła, został okrzyknięty przestępcą. Według mediów "odmówił pomocy kobiecie, której płód był uszkodzony". Kto sformułował to stwierdzenie? Lobby proaborcyjne czy pacjentka, która mogła złożyć "reklamację" na źle przeprowadzoną kosztowną procedurę in vitro? Wygląda na to, że wściekła nagonka na prof. Chazana ma zamaskować brutalną prawdę o zapłodnieniu "na szkle".
  • k_j_z 09.07.14, 11:59
    artykuł ciekawy, ale równie ciekawe skąd autorka czerpie wiedzę o tym, w jaki sposób zostało poczęte dziecko.
    Jak również ciekawa manipulacja obrazkiem z aborcji w 23 tygodniu ciąży, gdy wiadomo, że aborcję można w WYJĄTKOWYCH przypadkach wykonać do 21 tygodnia.
    jak również ciekawa manipulacja obrazkiem o przebiegu aborcji, gdy również wiadomo ( a przynajmniej takiej wiedzy należy oczekiwać od osoby wypowiadającej się publicznie), że aborcje wykonuje się inaczej.
    A poza tym nie nazwałabym atakiem oczekiwania na egzekwowanie prawa
    --
    "Lubię czasami obudzić się na kacu. Wtedy człowiek wie, co jest w życiu najważniejsze." by Tomek
  • otryt 09.07.14, 14:52
    k_j_z napisała:

    >artykuł ciekawy, ale równie ciekawe skąd autorka czerpie wiedzę o tym,
    >w jaki sposób zostało poczęte dziecko.

    O procedurze in vitro, które dało życie temu biednemu dziecku można również usłyszeć w Kurierze Radia Wnet. Wiadomości o profesorze Chazanie są w części drugiej Poranka pomiędzy - minutą/sekundą 40:10 do 41:15.

    www.radiownet.pl/#/publikacje/poranek-9-lipca-2014-z-lublinca

    Ta wiadomość jest dość skrzętnie przemilczana w mediach głównego nurtu. A rzuca dość ciekawe, a raczej nieciekawe światło na środowisko lekarskie popierające in-vitro. Chętnie usłyszę dementi tej informacji. Lekarze, którzy wielokrotnie spotykali się z pacjentką podczas przygotowania do procedury i podczas jej realizacji. Ta procedura jest bardzo czasochłonna i wymaga wielu badań i wizyt w klinice. Gdy okazało się, że coś z ciążą jednak poszło nie tak jak trzeba, panowie lekarze wypisują skierowanie na aborcję do Szpitala (nomen omen!) Świętej Rodziny, o którym doskonale wiedzą, że akurat tam aborcji nie przeprowadzają. Dlaczego tym razem nie wykonali aborcji w szpitalu, gdzie życie zostało poczęte na szkle? Do tej pory tak robili, gdy zarodek źle się rozwijał. Dlaczego więc tym razem postąpiono inaczej?

    Moim zdaniem celem tej prowokacji (tym słowem trzeba określić takie działanie) był profesor o znanym nazwisku, który odważył się podpisać Deklarację Wiary i który swoim przykładem mógł pociągnąć za sobą innych lekarzy. A to mogłoby już być groźne dla przemysłu aborcyjnego.

    >A poza tym nie nazwałabym atakiem oczekiwania na egzekwowanie prawa

    Po raz kolejny absolutyzujesz prawo. Prawo państwowe nie jest wartością absolutną. Można podać wiele przykładów, gdy prawo stanowione było złe i szkodliwe. Obowiązkiem człowieka uczciwego, wymogiem jego sumienia, jest sprzeciw wobec takiego prawa. Po latach ludzi, którzy sprzeciwiali się złemu i nieludzkiemu prawu nazywamy bohaterami. Taki sprzeciw niestety sporo kosztuje. Tak będzie zapewne i tym razem, prawdopodobnie profesor straci pracę a szpital już dostał karę finansową. A sprzeciw niekoniecznie musi oznaczać rezygnację ze stanowiska dyrektora i dobrowolne bez walki oddanie Szpitala Świętej Rodziny zwolennikom aborcji. Czasem po prostu lepiej jest być pokonanym w walce niż oddać pole walkowerem.

    Poza tym to złe prawo jest i tak schrzanione. Nawet gdyby profesor Chazan chciał wskazać lekarza, który dokona aborcji to nie mógłby tego zrobić, bo nie dysponował listą lekarzy, przygotowaną przez ministra Arłukowicza albo NFZ. Przecież nawet w internecie można zamieścić listę medyków deklarujących gotowość do wykonania aborcji dopuszczalnych przez prawo. Każda pacjentka będzie wówczas wiedziała do kogo ewentualnie się zgłosić. Tymczasem takich list nie ma.

    Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Przeciwnicy profesora Chazana, a konkretnie dyrektor szpitala Bielańskiego stawiają sprawę w ten sposób: "gdyby Chazan zobaczył życie, które uratował, miałby inne podejście." Na taki zarzut można odpowiedzieć: "gdyby lekarze , dokonujący procedury in vitro, zobaczyli życie, które powołali, mieliby inne podejście do in-vitro."

    wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,title,Dyrektor-szpitala-Bielanskiego-gdyby-Chazan-zobaczyl-zycie-ktore-uratowal-mialby-inne-podejscie,wid,16732851,wiadomosc.html


  • andrzej585858 09.07.14, 16:16
    Bardzo ważne i potrzebne stanowisko Koscioła:

    OŚWIADCZENIE ARCYBISKUPA WARSZAWSKIEGO KARD. KAZIMIERZA NYCZA
    Wyrażam głębokie zaniepokojenie w związku z zapowiedzią odwołania prof. Bogdana Chazana z funkcji dyrektora Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie. Prof. Chazan ma stracić stanowisko z tego powodu, że odwołał się do klauzuli sumienia, która potwierdza jedno z podstawowych praw człowieka – wolność sumienia.

    To groźny precedens, uderzający w prawa nie tylko katolików, ale i wszystkich ludzi. Prawo stanowione nie może zmuszać lekarzy do działań wbrew ich sumieniu. Lekarz nie może ponosić konsekwencji z powodu odwołania się do klauzuli sumienia. Jeśli takie sytuacje zachodzą, należy udoskonalić prawo, a nie karać lekarza.

    Jako pasterz Archidiecezji Warszawskiej wyrażam pełne poparcie dla postawy prof. Bogdana Chazana. Prowadzony przez niego szpital cieszy się dobrą opinią i wdzięcznością pacjentów, jest chwalony za dobre funkcjonowanie. Profesor stanął w obronie życia od samego poczęcia, ryzykując utratę stanowiska i inne, przykre dla siebie konsekwencje.

    Wzywam kompetentne władze do skorygowania zapisu o klauzuli sumienia w taki sposób, by nie kolidował on z prawem wolności religii.

    www.archidiecezja.warszawa.pl/homepage/?a=7501
    Mamy tutaj do czynienia z prawem które jest po prostu sprzeczne z sumieniem i zostało źle sformułowane. W chwili obecnej cala nadzieja w Trybunale Konstytucyjnym która ma wydac orzeczenie w tej kwestii w odpowiedzi na wniosek złozony przez Naczelną Radę Lekarską. W wniosku stwierdzono wyrażnie iż - "przepisy ustawy w sposob niekonstytucyjny ograniczają wolność sumienia" - .
    O tym mowi także oświadczenie kard. Nycza. Kosciół stawał i będzie stawał w obronie życia - mozna powiedzieć na szczęście jet to jedyna instytucja co do której można powiedzieć że pod tym wzgledem nie ulegnie presji świata.
  • k_j_z 13.07.14, 17:54
    Przestałam nadążać za Wami i za ciągłym odwracaniem kota ogonem.
    Ważne stanowisko Kościoła. To jest stanowisko jednego arcybiskupa.
    Ja absolutyzuje prawqo - mie nie absolutyzuję, tylko uważąm, że skoro się do czegoś zobowiązało to trzeba tego przestrzegać.
    Jeżeli prawo jest złe, to trzeba je zmienić. Ale działanie Chazana nie prowadzi do zmiany.
    Potem (czy przedtem) bo już nie wiem, ktoś wyciągnął informację o tym, że zmarłe dziecko poczęte było przez in vitro. Nie widziałem o tym, chociaż rzeczywiście wcześniej czytałam, że długo się leczyła, że nie była to jej pierwsza ciąża.
    Tylko po namyśle zupełnie nie rozumiem związku.
    jakie znaczenie ma sposób poczęcia dziecka dla barbarzyństwa jakiego dopuścił się Chazan?
    Czy mam rozumieć, ze skoro dziecko zostało poczęte metodą in vitro to musi je urodzic za karę? I że taką własnie karę wyznaczył jej Chazan?
    Zastanawiałam się długo z jakiego powodu Chazan tak się zachował. Potem przeczytałam, że chce zostać senatorem. wszystko jasne. Jestem przekonana, że dokładnie to sobie wykalkulował.
    Co do profesora Dębskiego - jestem zaskoczona i zniesmaczona jego zachowaniem. dziwię się, że dał się sprowokować i sprowadzić do poziomu walki na emocje. My wam jedne zdjęcia, wy nam inne. No ale bywa, czasem jeśli wejdziesz między wrony....
    ktos tu sie dziwił, dlaczego pacjentka nie była prowadzona przez lekarzy dokonujących zabiegu in vitro. Ja się zastanawiam, dlaczego szlachetny Chazan nie zainteresował sie w najmniejszym stopniu pacjentką po porodzie ani tez jej dzieckiem.
    Chociaż w sumie wcale tego nie oczekiwałam od niego, ponieważ dla mnie jest on synonimem hipokryty
    I sprawa ostatnia. Cieszycie się z tego "życia", które uratował Chazan.A gdzie wasze chrześcijańskie miłosierdzie? Przypomina mi się tylko tutaj "gdybym mówił językami ludzi i aniołów....
    Dlaczego uprzejmie zapominacie, że to dziecko miało rodziców?
    Jestem zdumiona. Ale nie waszym zachowaniem. zdumiona tym, że mnie ono zadziwia.
    I tyle.
    raczej nie zajrzę już do tego wątku, ponieważ nic nowego juz na ten temat nie da się napisać, co wnosiłoby cokolwiek.
    mam tylko nadzieję, że kobieta wywalczy sobie ogromne odszkodowanie od tego hipokryty.

    A i jszcze jedno. Uwierzyłabym w "nawrócenie" Chazana, gdyby zarobione na przeprowadzonych aborcjach pieniądze rozdał. Np. rodzicom, którzy borykają się z bieda wychowując gromadkę dzieci

    --
    "Lubię czasami obudzić się na kacu. Wtedy człowiek wie, co jest w życiu najważniejsze." by Tomek
  • mmk9 13.07.14, 21:13
    dlaczego szlachetny Chazan nie za
    > interesował sie w najmniejszym stopniu pacjentką po porodzie ani tez jej dziec
    > kiem.

    Naprawdę uważasz, ze powinien lecieć do innego szpitala za byłą pacjentką i tam wtrącać się do pracy kolegów?

    Cieszycie się z tego "życia", które uratował Chazan.A gdzie
    > wasze chrześcijańskie miłosierdzie? Przypomina mi się tylko tutaj "gdybym mówił
    > językami ludzi i aniołów....

    Chyba niespecjalnie się cieszymy, zwłaszcza, że życie już zgasło. Chrześcijańskie miłosierdzie niekoniecznie polega na dobijaniu chorych. A o tych jezykach ludzi i aniołów poczytaj sobie w kontekście swoich pogardliwych "Chazan to, Chazan tamto".
  • andrzej585858 14.07.14, 10:19
    k_j_z napisała:

    > Przestałam nadążać za Wami i za ciągłym odwracaniem kota ogonem.
    > Ważne stanowisko Kościoła. To jest stanowisko jednego arcybiskupa.

    To nie jest odwracanie kota ogonem ani stanowisko jednego arcybiskupa - obrona zycia od poczęcia do jego naturalnej - podkreślam naturalnej śmierci jest stanowiskiem Koscioła, a mówiąc dosłownie chrześcijańskim.

    podczas wczorajszych uroczystości na Jasnej Górze abp Zimowski przypomniał słowa papieża św. JPII wypowiedzniane podczas poświęcenia Kliniki Kardiochirurgii w Krakowie w 1997 r.

    "Wyrażam moje 'Bóg zapłać', w szczególny sposób tym wszystkim, którzy stoją odważnie po stronie prawa Bożego, kierującego ludzkim życiem. Wasz zawód każe wam strzec ludzkiego życia i służyć mu. W dzisiejszym kontekście kulturowym i społecznym, w którym nauka i sztuka medyczna zdają się tracić swój wrodzony wymiar etyczny możecie doznawać silnej pokusy manipulowania życiem, a czasem wręcz powodowania śmierci".

    Powiedziałbym że to raczej media odwracają kota ogonem próbując przedstawic prof.. Chazana jako złoczyńcę a przecież: "Sumienia nie można odłożyć, zawiesić na wieszaku wraz z ubraniem, wchodząc do pracy, do biura, do szpitala" - a co najmniej powinno się mieć świadomość jego istnienia, nawet jezeli prawo stanowione mówi co innego.

    > Ja absolutyzuje prawqo - mie nie absolutyzuję, tylko uważąm, że skoro się do cz
    > egoś zobowiązało to trzeba tego przestrzegać.
    > Jeżeli prawo jest złe, to trzeba je zmienić. Ale działanie Chazana nie prowadzi
    > do zmiany.

    "...za czyny dokonane osobiście przez każdego istnieje bowiem odpowiedzialność moralna, od której nikt nie może się uchylić i z której będzie sądzony przez samego Boga. (...) Oznacza to, ze lekarze, personel pomocniczy i pielęgniarski oraz osoby kierujące instytucjami służby zdrowia, klinik i ośrodków leczniczych powinny mieć zapewnioną możliwość odmowy uczestnictwa w planowaniu, przygotowywaniu i dokonywaniu czynów wymierzonych przeciw życiu. Kto powołuje się na sprzeciw sumienia nie moze byc narazony na sankcje karne, ale także na żadne inne ujemne konsekwencje prawne, dyscyplinarne, materialne czy zawodowe " - św. Jan Paweł II - Evangelium vitae 74

    Prof. Chazan postapił zgodnie z nauczaniem KOścioła i nie powinien z tego tytułu ponosic konsekwencji karnych gdyz oznacza to że katolik nie może być dyrektorem szpitala - gdyż postepuje zgodnie z swoim sumieniem!! - czyż nie jest to kuriozalne?

    > Potem (czy przedtem) bo już nie wiem, ktoś wyciągnął informację o tym, że zmarł
    > e dziecko poczęte było przez in vitro. Nie widziałem o tym, chociaż rzeczywiści
    > e wcześniej czytałam, że długo się leczyła, że nie była to jej pierwsza ciąża.
    > Tylko po namyśle zupełnie nie rozumiem związku.

    O istnieniu tego związku było wspomniane chociazby w poście Otryta

    > jakie znaczenie ma sposób poczęcia dziecka dla barbarzyństwa jakiego dopuścił s
    > ię Chazan?
    > Czy mam rozumieć, ze skoro dziecko zostało poczęte metodą in vitro to musi je u
    > rodzic za karę? I że taką własnie karę wyznaczył jej Chazan?

    Za karę?? - czy urodzenie dziecka jest karą? czy dlatego że jest chore i kalekie musi być zabite?

    > Zastanawiałam się długo z jakiego powodu Chazan tak się zachował. Potem przeczy
    > tałam, że chce zostać senatorem. wszystko jasne. Jestem przekonana, że dokładni
    > e to sobie wykalkulował.

    jakoś na razie nie widać żeby na tym skorzystał - i przyznam szczerze nie wiem z jakiego powodu trzeba doszukiwac się interesownosci w postępowaniu zgodnym z wyznawanymi przez siebie zasadami?


    > I sprawa ostatnia. Cieszycie się z tego "życia", które uratował Chazan.A gdzie
    > wasze chrześcijańskie miłosierdzie? Przypomina mi się tylko tutaj "gdybym mówił
    > językami ludzi i aniołów....
    > Dlaczego uprzejmie zapominacie, że to dziecko miało rodziców?

    Czy to oznacza że rodzice maja prawo decydować o zyciu lub smierci dziecka ktore powołali do istnienia? - jaki to ma związek z chrześcijańskim miłosierdziem?

    Dzisiejsza Ewangelia:
    "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
    przynieść pokoju, ale miecz."(Mt 10,34) - warto nad tymi słowami zastanowić się i nad ich konsekwencją: : "Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest
    Mnie godzien."
    Miłosierdzie nie jest bezwarunkowe - wraz z nim słyszymy słowa - "Idź i nie grzesz więcej".
    To nie jest hipokryzja - jezeli w sposób diametralny zmienia się swoje zycie i od tej pory postępuje się w zgodzie z sumieniem.

    > Jestem zdumiona. Ale nie waszym zachowaniem. zdumiona tym, że mnie ono zadziwia
    > .
    > I tyle.
    > raczej nie zajrzę już do tego wątku, ponieważ nic nowego juz na ten temat nie d
    > a się napisać, co wnosiłoby cokolwiek.
    > mam tylko nadzieję, że kobieta wywalczy sobie ogromne odszkodowanie od tego hip
    > okryty.
    >
    > A i jszcze jedno. Uwierzyłabym w "nawrócenie" Chazana, gdyby zarobione na przep
    > rowadzonych aborcjach pieniądze rozdał. Np. rodzicom, którzy borykają się z bie
    > da wychowując gromadkę dzieci

    Nie nam oceniać fakt nawrócenia prof. Chazana i intencje nim kierujące - w ten sam sposób mozna podważac kazde nawrócenie, w tym także chociażby gen. Jaruzelskiego dokonane na łozu śmierci. Od tej oceny jest - wyższa instancja niz nasz, ludzki osąd.
    >
  • wiesia140 14.07.14, 18:00
    zal pani HGW jest w Odnowie i jest ewidentnym przyykladem na to , ze nie mozna dwóm panom sluzyc , niech prosi swoją wspólnote swoją , jak ona im to wszystko wytlumaczy na zebraniu z ciekawości beda pytac
    --
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
  • andrzej585858 15.07.14, 08:52
    wiesia140 napisała:

    > zal pani HGW jest w Odnowie i jest ewidentnym przyykladem na to , ze nie mozna
    > dwóm panom sluzyc , niech prosi swoją wspólnote swoją , jak ona im to wszystko
    > wytlumaczy na zebraniu z ciekawości beda pytac

    Przykre w tym przypadku jest to, że postawa p. prezydent stała się powodem kpin dla p. Senyszyn ktora na swoim blogu tak skomentowała decyzję p. HGW:

    "Hanna Gronkiewicz-Waltz okazała się tak dalece nieodrodną córą Kościoła, że postąpiła, jak większość jego ksiażąt i przedłożyła intratne profanum ponad sacrum. W tym sensie Chazan faktycznie poległ na ołtarzu polityki."

    Niestety - jest to doskonała ilustracja dla zjawiska które określa się hipokryzją. W tym przyp[adku to nie prof. Chazan jest hipokrytą ale właśnie p. Gronkiewicz-Waltz przekładająca stawiająca wyżej "intratne profanum" nad sacrum.
  • wiesia140 15.07.14, 14:21
    Senyszyn dużo rzeczy mowi z jej perspektywy cokolwiek by zrobiła HGW byloby,ona nie chce mieć wierzących w polityce
    --
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
  • wiesia140 15.07.14, 14:32
    miało być cokolwiek by zrobiła bedzie zle HGW jest poddawana naciskom powińa się do tego przyznać swojej grupie modlitewnej i prosic o modlitwę
    --
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
  • otryt 10.07.14, 20:14
    k_j_z napisała:

    > artykuł ciekawy, ale równie ciekawe skąd autorka czerpie wiedzę o tym, w jaki
    >sposób zostało poczęte dziecko.

    www.um.warszawa.pl/sites/default/files/attach/aktualnosci/projekt_wystapienia_pokontrolnego_z_kontroli_przeprowadzonej_w_szpitalu_specjalistycznym_im._swietej_rodziny.pdf
    O ciąży z in-vitro informuje oficjalny protokół pokontrolny na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Warszawie. (strona 12). A więc informacja jest pewna.


  • andrzej585858 11.07.14, 11:26
    Bardzo dobry komentarz dotyczący tzw. sprawy Chazana.

    "Odpowiedzią zautomatyzowanej i opętanej wizją postępu kultury, którą daje zbolałym obserwatorom, jest: natychmiast „coś zrobić". Chrześcijaństwo ma odpowiedź inną: trzeba głębiej „z kimś być". Czy „być" wyklucza „robić"? A skąd! „Robić" nie może jednak usuwać z pola widzenia „być", bo to ono jest pierwsze, fundamentalne, najważniejsze. Cywilizacja, w której na wszystko są leki, procedury, prawa, nie umie się pogodzić z tym, że nie ma leku na cierpienie i śmierć.".

    www.rp.pl/artykul/9158,1124886-Sprawa-prof--Chazana.html
    Bardzo często podkreśla się, że współczesne społeczeństwo utraciło świadomośc grzechu. Powyższe zjawisko pojawia sie nawet w środowiskach które nominalnie uważają się za chrzescijan, ale pomimo to z niechęcia akceptują istnienie grzechu.
    Gorzej iz utracono także "swiadomość śmierci" i nieodłączną od niej świadomośc istnienia cierpienia. I jest to dzialalnośc świadoma , akceptowana i propagowana przez instytucje publiczne oraz media. Namacalna obecnośc świadomości cierpienia i przemijania może bowiem zagrazac pozornej stabilności zycia codziennego.
    Z tego też powodu wszystko to co jest zwiazane z przemijaniem jest bardzo często wręcz w sposob fizyczny wyrzucane na margines bądź skrywane za murami - szpitale i przytułki dla nieuleczalnie chorych, cmentarze i więzienia - wszystko to jest usuwane w oczu społeczenstwa które chce być szczęśliwe.

    Społeczeństwo ukrywające "krzyż", cierpienie i śmierć, to społeczeństwo, które produkuje jednostki pozbawione tak naprawdę poczucia solidarności, umiejętności "bycia z kimś" - zwłaszcza z osobą cierpiącą. Za to mamy do czynienia z miłosierdziem nie potrafiącym wyjśc z pulapki cierpienia - w efekcie prowadzi to do myślenia które jako jedyne rozwiązanie widzi w jego "skasowaniu" .
    A przecież czy nawet trudne do wyobrażenia cierpienie uniewaznia życie? Czy to jest jedyny lek na cierpienie?

  • otryt 11.07.14, 12:41
    andrzej585858 napisał:

    "Odpowiedzią zautomatyzowanej i opętanej wizją postępu kultury, którą daje zbolałym obserwatorom, jest: natychmiast „coś zrobić". Chrześcijaństwo ma odpowiedź inną: trzeba głębiej "z kimś być"."

    ***

    Ciekawy komentarz Hołowni, choć z niektórymi jego tezami bym dyskutował. Uwagę moją zwraca fakt, że podobnie jak inne media Hołownia także pominął milczeniem sprawę in-vitro, które okazało się grzechem pierwotnym całej sprawy Chazana. W tym sensie Hołownia wpisuje się w główny nurt medialny, choć formalnie staje po stronie profesora Chazana.

    Opinia publiczna została zaszokowana opisem deformacji dziecka, które przyszło na świat. Ten opis podany przez innego profesora, stojącego po drugiej stronie sporu światopoglądowego, miał przerazić ludzi i skłonić do postawy, że trzeba było natychmiast "coś zrobić". Tego opisu zapewne nie poznalibyśmy, gdyby dokonała się aborcja.

    Przyznam, że po raz pierwszy w życiu słyszę o tak wielkich deformacjach dzieci, które się rodzą. Był kiedyś problem Talidomidu, że dzieci rodziły się bez rąk lub nóg. To wycofany później lek, które kobiety w ciąży na Zachodzie w latach 60 stosowały w Europie Zachodniej. Ale nawet dzieci talidomidowe nie były aż w takim stopniu zniekształcone, niektóre z nich chyba żyją jeszcze po dziś dzień. Nikt nie chce oficjalnie przyznać, że in-vitro niesie ze sobą właśnie takie problemy w skali nieporównywalnie większej niż dzieci poczęte w sposób naturalny. Główny pediatra Federacji Rosyjskiej profesor Aleksander Baranow powiedział kiedyś, że 75 procent zarodków powstałych w procedurze in-vitro jest w taki lub inny sposób uszkodzone. I zaproponował, że oprócz pieniędzy na in-vitro państwo powinno również wyasygnować pieniądze na opiekę nad ludźmi kalekimi, którzy się urodzą.

    W jakiś sposób potwierdzają ten fakt liczby, które podano w artykule Marzeny Nykiel wcześniej przeze mnie zalinkowanym:

    "1 lipca 2014 minął rok od wprowadzenia rządowego projektu dofinansowywania in vitro z budżetu. Z raportu wynika że z zarejestrowanych 11789 par, do programu zakwalifikowano 8685. W trakcie „leczenia” jest 7939 par, wśród których jest 2559 ciąż. Jak na razie w ramach programu urodziło się tylko 214 dzieci. Co z pozostałymi? Ile z nich z ciężkimi wadami niedorozwojowymi nie przetrwało ciąży?"

    Na 2559 ciąż mamy tylko 214 urodzonych dzieci. Można zapytać, co się stało z resztą? Na pewno część z tych ciąż została zakończona aborcją, gdy stwierdzono podczas badań nieprawidłowy rozwój dziecka. Ingerencja następuje wcześniej. Dlatego nie rodzi się aż 75% dzieci z defektami, jak podawał profesor Baranow, bo wyeliminowano je zawczasu. Tym razem stało się inaczej. Dlatego sprawa nabrała rozgłosu.

    Czytając protokół pokontrolny warszawskiego Ratusza można zauważyć, że kliniki in-vitro nie opiekują się kobietami przez cały okres ciąży i gdy coś z ciążą jest nie tak, to umywają ręce, problem pozostawiając kolegom z państwowych szpitali. Tak przynajmniej było z pacjentką profesora Chazana, którą już w 10 tygodniu ciąży przejęli lekarze z publicznego szpitala. Prywatne kliniki in-vitro spijają więc finansowe kokosy, ewentualne problemy i koszty leczenia powikłań pozostawiając publicznej służbie zdrowia. To dla prywatnych klinik prawdziwa żyła złota, bezdzietne pary sporo zapłacą, od roku poza tym dokłada się NFZ. Przemysł in-vitro to bardzo duże pieniądze.
  • andrzej585858 11.07.14, 14:01
    Polecam lekturę wywiadu z prof. Cebratem - człowiekiem który bardzo dobrze zna zagadnienie:

    www.gazetawroclawska.pl/artykul/626099,prof-cebrat-in-vitro-to-wielki-biznes-a-nie-nauka,1,id,t,sa.html?cookie=1
    " Najgorsze jest coś innego - ukrywa się inne efekty korzystania z tej technologii.

    Sugeruje Pan, że ktoś to robi celowo, świadomie?

    Myślę, że tak. Gdyby o wszystkim ludzi informować, zmniejszyłby się popyt na in vitro. A to olbrzymi biznes. Znakomitym przykładem jest siatkówczak (nowotwór dna oka)"

    To jest m.in. odpowiedź na pytanie dlaczego obwiniony został prof. Chazan a nikt nie interesuje się, lub tez nie chce zwrócic uwagi na przyczynę.
    Mozna nawet spotkac się z uwagami typu -podłość, gdy zwraca się uwagę na że przede wszystkim trzeba własnie zapytać się o wcześniejszy etap, a więc o to metodę in-vitro i skutki uboczne jakie związane z tą metodą.
  • andrzej585858 14.07.14, 17:06
    Bardzo dobry komentarz, dotykający istoty problemu:

    "„Sprawa prof. Chazana”, wzorowego dyrektora placówki i lekarza szanowanego przez rodzące matki, ma jednak drugie dno. Znana postać świata lekarskiego, która kategorycznie broni życia i publicznie przestrzega przed in vitro, psuje potężny biznes klinikom parającym się zapłodnieniem pozaustrojowym i korzystającym z dopłat z budżetu państwa.
    Profesor Chazan, powołując się na klauzulę sumienia, przeciwstawił się także lewicowej koncepcji zawodu lekarza, zgodnie z którą medyk ma być bezwolnym automatem pozbawionym zasad etycznych, wykonującym żądania pacjentów, podporządkowując się dyktatowi administratora, który „płaci, więc wymaga”.

    Ale największym przewinieniem profesora jest fakt, o którym mało kto wspomina – jest on sygnatariuszem Deklaracji Wiary, zainicjowanej przez prof. Wandę Półtawską. To zaproszenie medyków do jednoznacznego opowiedzenia się za życiem. Prof. Chazan opowiedział się po stronie życia i musi płacić za to wysoką cenę, bo jego wybór doda odwagi tym, którzy przeciwstawią się śmiercionośnym prądom współczesności. I właśnie tego nie wybaczą mu inżynierowie pracujący nad skleceniem modelu świata bez Boga."

    ekai.pl/dziennikarze_kai/x80480/nie-tylko-o-prof-chazana-tu-chodzi/
    Prof. Chazan, mówiąc kolokwialnie po prostu w pewien sposób nawinął się. Zwłaszcza że mamy w tym przypadku do czynienia z bardzo emocjonalnie trudnym przypadkiem, pozwala to na wzbudzenie społecznego współczucia i w efekcie pozwala na zwiększenie społecznej akceptacji dla aborcji.
    Zdumiewające jest podkreslanie ze kwestia in vitro nie ma z tym nic wspólnego. Otóz ma - gdyż ilośc komplikacji z przypadku stosowania tej procedury jest procentowo wyższa. Absurdem jest stwierdzenie że obroncy prof. Chazana, jakoby nie wiedzą o tym, że podobne problemy wystepuja także w przypadku ciąż powstałych w wyniku naturalnego zaplodnienia. Wiedzą o tym doskonale i to wcale nie z literatury, ale także dlatego że są czasem rodzicami takich dzieci - mozę własnie dlatego są przeciwnikami metod propagowanych tak gorliwie przez lewicowe media.
    Najbardziej smutne jest jednak to, że tak chętnie znajduje się róznego typu luki, tylko po to aby usprawiedliwić zabijanie nienarodzonych dzieci.
    Ktos kiedyś napisał że najwiekszym sukcesem diabła jest to, że ludzie stwierdzili iż mogą sami okreslać co jest dobrem a co złem - i z czymś takim mamy teraz do czynienia. Smutne jest to że tej manipulacji ulega także część chrześcijan.
  • andrzej585858 16.07.14, 15:06
    Bardzo dobre i bardzo potrzebne oświadczenie Episkopatu. Ważne jest podkreślenie że są to zasady które okresla Kosciół w swoim nauczaniu. Niestety, część społeczeństwa ulegając mediom ignoruje nauczanie Kościoła. Bolesne jest to zwłaszcza w przypadku chrześcijan, którzy bagatelizują zło niszczenia życia .


    "W związku z publiczną debatą na temat klauzuli sumienia oraz konsekwencji prawnych wobec lekarza odmawiającego aborcji, Prezydium Konferencji Episkopatu Polski wydało specjalne oświadczenie. Biskupi przypominają nauczanie św. Jana Pawła II, który jednoznacznie potępił odbieranie życia niewinnej istocie ludzkiej.

    Zasady określone w nauczaniu urzędowym Kościoła katolickiego są dziś „ignorowane przez część środowisk politycznych i medialnych” – podkreślają biskupi w wydanym 16 lipca oświadczeniu i przypominają nauczanie Jana Pawła II o ochronie życia ludzkiego zawarte m.in. w encyklice „Evangelium vitae”. Absolutne zło aborcji, powinność sprzeciwu sumienia wobec niegodziwego prawa cywilnego, zakaz dyskryminacji ze względu na sprzeciw sumienia, jak również odmowa współdziałania w złu – to zasady, na jakie wskazują.

    Odnosząc się do sytuacji odwołanego z funkcji dyrektora szpitala prof. Bogdana Chazana, który odmówił aborcji, biskupi powtarzają słowa św. Jana Pawła II, dla którego hołd wyrażało wielu przedstawicieli życia publicznego: „Kto powołuje się na sprzeciw sumienia, nie może być narażony nie tylko na sankcje karne, ale także na żadne inne ujemne konsekwencje prawne, dyscyplinarne, materialne czy zawodowe" (EV 74). Cytują też, że „żadna okoliczność, żaden cel, żadne prawo na świecie nigdy nie będą mogły uczynić godziwym aktu, który sam w sobie jest niegodziwy, ponieważ sprzeciwia się Prawu Bożemu” (EV 62).

    Papież w swoim nauczaniu wielokrotnie podkreślał, że „w żadnej dziedzinie życia prawo cywilne nie może zastąpić sumienia ani narzucać norm, które przekraczają jego kompetencje" (EV 71). Skrytykował też ustawy dopuszczające w jakichkolwiek okolicznościach odbieranie życia nienarodzonym. „Nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś jest władcą świata, czy ostatnim „nędzarzem" na tej ziemi: wobec wymogów moralnych wszyscy jesteśmy absolutnie równi" – pisał w encyklice „Veritatis splendor” (VS 96)."

    episkopat.pl/informacje_kep/6035.1,Prezydium_Episkopatu_Jan_Pawel_II_jednoznacznie_bronil_zycia_i_byl_za_klauzula_sumienia.html
  • andrzej585858 30.07.14, 14:06
    Prędzej czy później prof. Chazan musiał odejść. Dlaczego? Oto m.in. jeden z powodów:

    "Tylko szaleniec domagałby się wyjątkowego traktowania, czy choćby szacunku, gdy dzieje mu się jedna z tych tak popularnych wśród ludzi rzeczy, jak narodziny bądź śmierć. U profesora Chazana nie trzeba się było tego domagać, sam na to wpadł. Umożliwił kobietom wybór, którego nie miały wtedy w większości szpitali.” – pisze Justyna Bargielska."

    tygodnik.onet.pl/wiara/justyna-bargielska-chazan-dawal-wybor/909ct
    Warto przeczytać ten artykuł. W przypadku prof. Chazana jego postawa była konsekwencją nawrócenia, a postępowanie i niespotykane zbyt często przejawy szacunku dla zycia i poszanowanie godności człowieka , jak mozna przypuszczać, było pewną formą zadośćuczynienia a nie forma hipokryzji .

    Na taką postawę liberalny i postępowy świat nie wyraża zgody. Niestety, ale okreslenie "cywilizacja śmierci" jest w tym przypadku bardzo na miejscu. W ten kilmat wpisuje się także decyzja wojewody mazowieckiego która stwierdza iz uchwała rady powiatu wołomińskiego wprowadzająca bezwzględną zasadę ochrony życia ludzkiego jest po prostu niewazna i niezgodna z prawem.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,16378986,Szpital_w_Wolominie_zakazal_u_siebie_aborcji__Wojewoda_.html?utm_source=RSS&utm_medium=RSS&utm_campaign=10663636
    Takie mamy więc dziwne prawo które pozwala na ustalanie od jakiego momentu ludzkie zycie jest chronione a od jakiego jeszcze nie podlega tej ochronie. Dochodzi więc do takich paradoksów, które spowodowaly że jeden z sedziów europejskiego Trybunału Praw Człowieka mógł powiedzieć po wydaniu wyroku w słynnej sprawie A. Tysiąc:
    "Podjeliśmy decyzję straszną. Decyzję, według której w Polsce żyje od paru lat dziecko, które urodziło się wbrew prawom człowieka"

    I gwoli przypomnienia:

    "KKK 2270 Życie ludzkie od chwili poczęcia powinno być szanowane i chronione w sposób absolutny. Już od pierwszej chwili swego istnienia istota ludzka powinna mieć przyznane prawa osoby, wśród nich nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty do życia.

    2271 Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym."

    Nauczanie Kościoła jest jednoznaczne - od samego początku istnienia jest to osoba ludzka - nie zarodek, zygota, płód - ale człowiek ktoremu przysługują takie same prawa człowieka jak każdemu innemu - w tym prawo do zycia i jego ochrony.
  • andrzej585858 01.05.15, 14:46
    Prokuratura potwierdziła to, co było wiadome od samego początku.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17845318,Prof__Chazan_nie_zlamal_prawa__Prokuratura_umarza.html?lokale=local#BoxNewsLink
    Wydaje się że logicznym następstwem powinno byc przywrócenie na poprzednio zajmowane stanowisko. Tylko ile brudu przy tej okazji wylało się? Ile wyzwisk padło? Zreszta wystarczy poczytać nawet komentarze pod linkowanym artykułem - po prostu kwintesencja chamstwa. W inny sposób nie da się tego określić.
    Najbardziej smutne jest jednak to że w atakowaniu prof. Chazana biora udział także tzw. postępowi chrześcijanie. Juz św. Augustyn mówił o tego typu wiernych określając ich jako "fałszywych braci" lub też "pseudochrześcijanami" pisząc:

    "najpierw przyznają się do wiary, zostają oczyszczeni słowem Bożym i egzorcyzmem w imię Chrystusa, otrzymują łaskę Bożą, przyjmują chrzest, a później wracają do gorszego zła, niż je przedtem popełniali" - Objaśnienia Psalmów, PSP t. 38 s. 234.

    "Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne." - tutaj nie ma żadnego albo albo czy też wyboru mniejszego zła - prawo do zycia jest niezmienne i żadne ustawodawstwo nie może tego prawa zmienić.

  • andrzej585858 12.06.15, 12:05
    Dobiega końca tzw. sprawa prof. Chazana. W ślad za prokuraturą także Naczelna Izba Lekarska wydała swoją opinię stwierdzając:

    ""W świetle zgromadzonych materiałów i aktualnego stanu prawnego brak jest podstaw do przedstawienia lekarzom zarzutów przewinienia zawodowego. W związku z tym postępowanie wyjaśniające w tej sprawie będzie umorzone" - oświadczył naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej Naczelnej Izby Lekarskiej dr Grzegorz Wrona."

    m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,18105446,Prof__Chazan_bez_zarzutow__Naczelna_Izba_Lekarska_.html
    Mozna miec nadzieję że po uprawomocnieniu się także i tej decyzji także i Sąd Pracy zweryfikuje decyzję p. prezydent i przywróci prof. Chazana na zajmowane stanowisko.

    Tylko kto przeprosi za te kubły pomyj wylane na człowieka który postepował zgodnie z sumieniem?
    Najgorsze jest to że, o ile nie dziwi to co wypisywały gazetopodobne media to musi dziwić stanowisko tzw. "postepowych chrzescijan", negatywnie oceniających zdecydowana postawę prof. Chazana.
  • luccio1 12.06.15, 23:24
    W Deklaracji zabrakło jednego punktu:

    "Jeśli na skutek mojego błędu albo niedbalstwa ktoś dozna poważnego uszczerbku na zdrowiu - rozważę w sumieniu dobrowolne wycofanie się z zawodu, abym podobnego błędu nie powtórzył".

    [Przez "poważny uszczerbek na zdrowiu" rozumiem w pierwszym rzędzie spowodowanie, że ktoś na skutek błędu lekarza traci wzrok - albo, że Człowiek chodzący z tej samej przyczyny siada na wózek (drugi z wymienionych przypadków zdarzył się naprawdę w kręgu moich dalszych znajomych)].

    Być może jednak będzie trzeba będzie uregulować te rzeczy ustawowo - dodając przypadek trzeci:
    jeśli lekarz idzie na strajk, zostawiając Chorych samych.

    W samorząd zawodowy jako instytucję tępiącą błędy wynikłe z nieuctwa albo niedbalstwa - nie wierzę. Nie w tym przypadku. Nie w tej grupie zawodowej.
  • mmk9 13.06.15, 08:25
    luccio1 napisał:

    > W Deklaracji zabrakło jednego punktu:
    >
    > "Jeśli na skutek mojego błędu albo niedbalstwa ktoś dozna poważnego uszczerbku
    > na zdrowiu - rozważę w sumieniu dobrowolne wycofanie się z zawodu, abym podobne
    > go błędu nie powtórzył".


    "Rozważy" uczciwy i sumienny, któremu zaniedbanie przytrafiło się incydentalnie. Cała reszta ma w nosie takie refleksje.
  • luccio1 13.06.15, 08:32
    A w razie samorząd zawsze stwierdzi, że zaniedbania, uchybienia obowiązkom czy też błędu - nie było!
  • andrzej585858 17.06.15, 09:46
    luccio1 napisał:

    > A w razie samorząd zawsze stwierdzi, że zaniedbania, uchybienia obowiązkom czy
    > też błędu - nie było!

    Owszem, wszelkiego rodzaju korporacje zawodowe najczęściej bronią swoich członków - bardzo często jest to wyraz źle pojętej solidarności zawodowej. Tylko że w przypadku prof. Chazana to coś więcej niż ocena czysto zawodowych decyzji.
    Poza tym przypominam że wczesniej prokuratura umorzyła postępowanie - decyzja NIL jest w tym momencie potwierdzeniem uczciwosci zawodowej.

    Poza tym - postępowanie porf. Chazana jest prostą konsekwencja przyjętej postawy. W tym przypadku zgodnej z nauczaniem Kościoła. Pozwole sobie na zacytowanie wypowiedzi Benedykta XVI:

    "Pokój czynią ci, którzy kochają życie, bronią go i je promują na każdym jego etapie.
    ...Ci, którzy nie doceniają w wystarczającym stopniu wartości ludzkiego życia i w konsekwencji popierają na przykład liberalizację aborcji, być może nie zdają sobie sprawy, że w ten sposób opowiadają się za dążeniem do pokoju iluzorycznego. Ucieczka od odpowiedzialności, która uwłacza osobie ludzkiej, a tym bardziej zabijanie bezbronnych i niewinnych istot ludzkich, nigdy nie zaprowadzi do szczęścia czy pokoju."

    I jeszcze jedno - jest cos takiego w człowieku że jak to stwierdził filmowy proboszcz z Wilkowyj: "Czlowiek ma naturalną sklonnośc do zła - do dobra trzeba czasem go przymusić".
    Jak bowiem traktować takie głosy ktore mówia o tym że Kosciół musi zmienic swoje nauczanie moralne gdyż 80 procent katolików je lekceważy i nie uznaje za wiążące?
    W ten sposób można podwazyc wszelkie normy i ustanowić prawa sankcjonujące zło - zadziwiające jest to że od samego początku istnienia Koscioła jako wspólnoty, istnieją ci ktorzy uwazaja ze nauczanie musi ulec zmianie bo jest albo zbyt rygorystyczne albo zbyt liberalne.
    Tylko że akurat w tym przypadku - obrony życia - nauczanie było i jest niezmienne. I dobrze że są tacy ludzie jak prof. Chazan ktorzy nie chcą należec do tych 80 % lekceważących nauczanie Koscioła którego są częścią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka