Dodaj do ulubionych

Światowe Dni Młodzieży

28.07.16, 09:42
Do młodzieży już niestety od dawna nie zaliczam się, ale na pewno warto śledzić to wszystko co dzieje się teraz w Polsce w związku z ŚDM, a zwłaszcza w to co mówi papież , a także inni hierarchowie. Waznie to bowiem wydarzenie - oczekiwane od dawna. Szkoda tylko że tak rózne intencje przyświecają tym którzy interesują się przebiegiem uroczystości.
Przede wszystkim nie ma tutaj miejsca na wszelkiego rodzaju konteksty polityczne. Zwłaszcza na nieustanne konfliktowanie papieża z polskim Episkopatem.
Jak bowiem słusznie w swoim komentarzu napisał o. Piórkowski:

"Franciszek jak prawdziwy prorok nie zważa na głosy z lewej czy prawej strony, lecz powtarza niestrudzenie to, co niewygodne dla obu opcji, bo tego domaga się Ewangelia, a nie doraźne polityczne interesy."
www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,2528,polacy-docencie-swoje-osiagniecia.html
To, co moim zdaniem było najważniejsze w pierwszym przemówieniu papieża znajduje się moim zdaniem w zdaniu w którym papież Franciszek apeluje w pierwszej kolejności o ułatwienie powrotu emigrantom do Polski, a także o gotowość przyjęcia prześladowanych chrześcijan.

"Trzeba zidentyfikować przyczyny emigracji z Polski, ułatwiając powrót osobom, które chcą wrócić. Jednocześnie potrzebna jest gotowość przyjęcia ludzi uciekających od wojen i głodu; solidarność z osobami pozbawionymi swoich praw podstawowych, w tym do swobodnego i bezpiecznego wyznawania swojej wiary".

"Ordo caritatis" - w tym porządku powinnyśmy postępować. Możemy w tym jednym zdaniu zobaczyć jak bardzo niezmienne jest nauczanie Kościoła. Papież mówi językiem Ewangelii, a nie doraźnych interesów politycznych.

Podobnie jak i w tym przypadku:

"Życie musi być zawsze przyjęte i chronione - zarówno przyjęte jak i chronione - od poczęcia aż do naturalnej śmierci, i wszyscy jesteśmy powołani, aby je szanować i troszczyć się o nie."

Nie ma tutaj żadnych gdybań, żadnych wyjątków, żadnego albo - albo. Jestem niezmiernie ciekawy czy powyższe zdanie zostanie zauważone przez tych, którzy tak gorliwie klaszczą gdy papiez porusza temat imigrantów. Można im powtórzyć słowa wypowiedziane przez kard. Schonborna do pielgrzymów na krakowskim rynku:

"Wierzcie Jezusowi, a nie tym, którzy wam proponują łatwe życie".
Edytor zaawansowany
  • andrzej585858 29.07.16, 13:49
    Drugi dzień wizyty papieża był bardzo obfity wydarzenia. Co warto zapamiętać z papieskich wypowiedzi? - ciekawą, zbudowaną z wielu teologicznych odniesień homilię wygłoszoną na Jasnej Górze i popołudniowe orędzie do młodzieży wygłoszoną już w Krakowie. Wezwanie do radosnego i aktywnego przezywania swojego życia,i ważne ostrzeżenie:

    "Zastanawiające jest, gdy widzisz młodych, którzy tracą piękne lata swego życia i swoje siły na uganianiu się za sprzedawcami fałszywych iluzji, a jest ich bardzo wielu (w mojej ojczyźnie powiedzielibyśmy "sprzedawców dymu"), którzy okradają was z tego, co w was najlepsze. I to mnie bardzo smuci. Jestem pewien, że wśród was ich nie ma. Ale są młodzi "emeryci", którzy rzucają ręcznik przed rozpoczęciem walki, pozwalają się oszołomić i wpadają w pustkę. Dlatego, drodzy przyjaciele, zgromadziliśmy się, aby pomóc sobie nawzajem, bo nie chcemy pozwolić, żeby okradziono nas z tego, co w nas najlepsze, nie chcemy pozwolić, żeby nas ograbiono z energii, radości, marzeń, dając w zamian fałszywe złudzenia."

    "Sprzedawcy dymu" - trafne określenie, sprzedawcy iluzji wolności, sprzedawcy ideologii bez odniesien do wartości uniwersalnych, sprzedawcy fałszywie pojmowanego miłosierdzia, - tych nalezy się strzec, gdyż ich pełne wzniosłych tresci idee rozwiewają się właśnie jak dym.

    Z tym apelem bardzo dobrze współbrzmią słowa wygłoszone przez papieża wieczorem i skierowane do małżeństw:

    "Małżeństwo jest czymś pięknym. Trudności, które się w nim pojawiają, można przetrwać praktykując postawę zawartą w słowach: proszę, dziękuję, przepraszam - powiedział Franciszek w czwartek wieczorem z okna papieskiego."

    Zastanawiam się nieraz dlaczego ludzie szukają rozwiązania swoich problemów małżeńskich, rodzinnych na różnego rodzaju forach internetowych? I nie dość że szukają rozwiązania swoich problemów, ale także problemów swoich dzieci - szukają porad. I myślę że tak naprawdę to wcale nie szukają porady ale usprawiedliwiania dla swojego egoizmu, utwierdzenia sie w tym że to ja mam rację. A przecież nie tak to powinno wyglądać - Franciszek daje prostą receptę i bardzo skuteczną, ale trzeba zacząć od siebie, cos z siebie dać - a to takie banalne.
    Recepta jest jak najbardziej prosta i banalna. Nie potrzeba szukać porad u terapeutów, tworzyć ustaw i wierzyć że ingerując w zycie rodziny można cos tak naprawdę naprawić. Trzeba chcieć samemu naprawiać i zaczynać od prostych słów: proszę, dziękuję i przepraszam.

    I jeszcze jedna kwestia. Tak bardzo media lewicowe ekscytuja sie wypowiedziami papieża dotyczacymi kwestii imigrantów , a wszystko po to aby móc skrytykowac polskich biskupów i rząd, że pomijaja milczeniem niewygodne dla nich wypowiedzi. Takiej jak chociażby wypowiedź rzecznika Watykanu ks. Lombardiego. Warto przeczytać, gdyż w GW ciężko znaleźć poniższą wypowiedź:

    "Watykański rzecznik zwraca uwagę na specyfikę Polski w kontekście aktualnego kryzysu migracyjnego. W związku z papieską podróżą w zagranicznych mediach pojawia się wiele krytycznych komentarzy pod adresem naszego kraju.



    Od Papieża oczekuje się otwartego potępienia polskiej polityki. W rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Federico Lombardi zwraca jednak uwagę na potrzebę uwzględnienia odmiennych realiów Polski.



    "Polska to inny kraj niż Włochy. A zatem inne są też problemy związane z migracją niż na przykład na Lampedusie. Tu przybywają Ukraińcy i Rosjanie. To inna kategoria ludzi niż Afrykańczycy czy przybysze z Bliskiego Wschodu. Dlatego musimy sobie zdać sprawę, że inna jest też specyfika migracji, gdy chodzi o kwestie kulturowe czy religijne. Tu nie ma problemu islamu. Uchodźców z Syrii jest chyba 300. Ale jest za to wiele tysięcy migrantów, którzy przybywają z Ukrainy i Rosji i którzy są prawosławni bądź należą do katolickich Kościołów wschodnich. A zatem musimy być bardzo ostrożni i zrozumieć, jak różne są oblicza migracji i gościnności. Jest to bardzo ważne. Ale jest też prawdą, że mocnym przesłaniem Papieża jest gościnność. Bo jest to istotny wymiar bycia chrześcijanami" - powiedział ks. Lombardi."

    www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,26921,ks-lombardi-o-polskiej-polityce-migracyjnej.html
  • andrzej585858 30.07.16, 13:30
    Trzeci dzień pobytu papieża Franciszka to przede wszystkim wizyta w obozie Auchwitz-Birkenau i przejmująca modlitwa w ciszy i samotności - tak wiele mówiący obraz. W ogole wczorajszy dzień poświęcony był temu o czym najczęściej nie chcemy pamietać - ból, cierpienie i przebaczenie.
    Droga krzyżowa i jej rozważania - to temat na dłuższą refleksję.
    I na koniec wizyta w szpitalu dziecięcym - tutaj padają przejmujące słowa:

    "Jakże bardzo chciałbym, abyśmy jako chrześcijanie byli zdolni do stawania u boku chorych tak, jak Jezus, z milczeniem, przytuleniem, z modlitwą. Nasze społeczeństwo jest niestety zanieczyszczone kulturą "odrzucenia", która jest przeciwieństwem kultury gościnności. Zaś ofiarami kultury odrzucenia są właśnie osoby najsłabsze, najbardziej kruche; a to jest okrucieństwem."

    Tyle mówi się o "wykluczonych" o potrzebie pomocy, a jednoczesnie neguje się wartość życia, wartość cierpienia. Warto zatrzymać się i zastanowić się nad tymi słowami.
  • andrzej585858 01.08.16, 11:37
    ŚDM zakończone. Pozostawiły po sobie wrażenie czegos niezwykłego. Polazały Kosciół taki jakim jest naprawdę - radosny, pełny energii i ciągle odnawiający się Pomimo błedów, ludzkich ułomności to jest nadal Kosciół wiary. I pomimo tego że "jesteśmy w czasach wyjątkowego zmagania zła z dobrem" - jak powiedział w wywiadzie bp Stefanek.
    Warto przytoczyć kilka zdan z tego bardzo ciekawego wywiadu podsumowującego zakończone ŚDM. Warto zwrócić uwagę na relację z spotkania papieza z biskupami , zwłaszcza na tak ostatnio często podnoszona kwestię problemu imigrantów i rzekome różnice pomiedzy papiezem a polskimi biskupami:

    "Pytanie brzmiało: jak podejść do tak skomplikowanej sprawy jak uruchomiony najazd na Europę, który nazywają ?przyjęciem emigrantów?. A to przecież jest najazd. Papież zresztą bardzo delikatnie, ale wyraźnie zalecił, żeby rozeznać i przyjąć naprawdę tych, którzy są najbardziej zagrożeni i nikt nas nie zwalnia z rozumu wtedy, gdy wyciągamy rękę do drugiego człowieka. Gdybyśmy hurtem przyjmowali wszystkich, to wpuścilibyśmy takich, którzy nie tylko nas zaatakują ? bo to już się dzieje ? ale swoich zaatakują. Dojdzie do wyraźnego przeniesienia tych napięć, które są w krajach ich pochodzenia na kraje zasiedlenia. Papież wyraźnie mówił o poważnym odniesieniu się do krajów, gdzie tkwi źródło tej emigracji. Były więc bardzo otwarte pytania, przemiła, otwarta rozmowa.

    Czyli jednak papież ma świadomość niebezpieczeństwa islamizacji, z którym zmagamy się w Europie?

    Oczywiście. Jeżeli będziemy jeszcze trochę cierpliwi i posłuchamy dłużej papieża na temat jego dosyć upartej tematyki, bo przecież problem imigrantów wrócił i przy pierwszej stacji Drogi Krzyżowej, i w homilii, praktycznie w każdym z przemówień pojawia się ten problem. Ale jeśli dobrze wsłuchamy się w papieża, to przy okazji i my się czegoś nauczymy. Myślę że i Ojciec Święty trochę się zorientował jak to jest z Polską. Przecież on też może myśleć, że Polacy są nieprzychylni imigrantom. Mógłby mieć takie informacje, bo przecież do niego docierają też propagandyści."

    Zadziwiające jest to, jak bardzo usiluje sie przeciwstawiać papieża polskim biskupom - jak bardzo oczekuje sie że papiez zmieni nauczanie Kościoła i, mozna odnieść takie wrażenie, wręcz na siłę probuje sie przekonać o jakiejś domniemywanej "lewicowości" papieża. A tymczasem jak trafnie zauważa w dalszej części wywiadu bp Stefanek:

    " Natomiast o tym smutku i o tych spodziewanych łajankach mówi się chyba tylko w podrzędnych redakcjach albo w redakcjach wyjątkowo nieuczciwych, w laboratoriach które produkują truciznę, bo i takie są. Stąd wyszedł też ten wątek spotkania z papieżem, jako teren napięcia między tradycyjnym Kościołem i liberalnym papieżem. Papież jest jezuitą. Z tym jego ?liberalizmem? wartałoby się spotkać. On czasami jest mocniejszy w niektórych swoich decyzjach i bardziej kategoryczny, niż nawet tacy przełożeni, którzy mają dosyć jasne zasady i którymi się kierują, ale w wykonaniu są bardziej aksamitni. Franciszek nie zastanawia się za długo. Jest polecenie i koniec. Ta cała próba przeforsowania Kościoła ?otwartego? jest dosyć wątpliwa. Albo jest Kościół albo go nie ma. Próba wieszania na drzwiach Kościoła programów, które są pozbawione Ewangelii, to niesamowite oszustwo."

    Cały wywiad możemy znaleźć tutaj:
    wpolityce.pl/kosciol/302855-biskup-stefanek-jestesmy-w-czasach-wyjatkowego-zmagania-zla-z-dobrem-dlatego-sdm-w-polsce-w-stolicy-milosierdzia-maja-szczegolne-zadanie-nasz-wywiad

    Natomiast jakie zdania papieża wywarły na mnie największe wrażenie?

    "...nie przyszliśmy na świat, aby "wegetować", aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad "
    - tak , jesteśmy nie po to, aby wygodnie zyć - lecz, aby dawac świadectwo. Jesteśmy po to, aby nie zważac na zmieniający się świat do którego trzeba przystosować się, ale po to aby właśnie świadczyć swoim życiem. Jezeli poddamy się pokusie wygodnego świata, to:


    "Właśnie tutaj mamy do czynienia z wielkim paraliżem, kiedy zaczynamy myśleć, że szczęście jest synonimem wygody, że być szczęśliwym to iść przez życie w uśpieniu albo narkotycznym odurzeniu, że jedynym sposobem, aby być szczęśliwym jest trwanie jakby w otępieniu" - mówił do młodych papież".

    Ale to chyba nie tylko do młodych mowił papież. To słowa skierowane do wszystkich. A skąd czerpac siły? Skąd brac wzorce?

    " - Jeśli chcecie być nadzieją na przyszłość to są dwa warunki. Pierwszym z nich jest pamięć. Pierwszy warunek to pamięć. Zawsze zadawajmy sobie pytanie, skąd przychodzę, pamiętajmy o miejscu, z którego pochodzimy, o rodzinie, o całej historii. Młody człowiek pozbawiony pamięci nie jest nadzieją na przyszłość" - mówił papież.



    Zachęcił młodych by przygotowując się do następnych ŚDM w Panamie, rozmawiali z rodzicami, ze starszymi, a przede wszystkim z dziadkami, a jeśli ci już nie żyją, to z innymi starszymi ludźmi. - Jeżeli chcesz być nadzieją przyszłości, to musisz dostać tę pochodnię, którą przekażą ci dziadek i babcia - powiedział Franciszek."

    Pamięć o przeszłości, czerpanie z tradycji - to jest właśnie remedium na naszą gnuśność . Nie można bowiem skutecznie tworzyć przyszłości nie pamiętając o przeszłości. Myślę że te niezmiennie powtarzane przez Kościół słowa są odpowiedzią na egoizm ideologii stawiających na piedestale wygodę życia, traktujący cierpienie jako zbędny balast.

    ŚDM dni za nami - perfekcyjnie przygotowane były dla uczestników dniami pełnymi nadziei na dobre jutro. Pokazały jednocześnie że Polska jest krajem ciągle żywej wiary. Pomimo nieustannych prób negowania nauczania Kościoła to nadal jako naród potrafimy i chcemy być w Kościele.
  • andrzej585858 03.08.16, 17:50
    Suplement do ŚDM - opubliowano pełny zapis rozmowy papieża z biskupami. Może cieszyć wyraźne i bardzo zdecydowane stanowisko papieża wobec ideologii gender:

    " "W Europie, Ameryce, Ameryce Łacińskiej, Afryce, niektórych krajach azjatyckich istnieje prawdziwa kolonizacja ideologiczna. Jedną z nich - mówię to jasno z "imienia i nazwiska" jest gender! Dzisiaj dzieci w szkole - właśnie dzieci!



    "Naucza się w szkole: że każdy może wybrać sobie płeć. A dlaczego tego uczą? Ponieważ podręczniki narzucają te osoby i instytucje, które dają pieniądze. Jest to kolonizacja ideologiczna, popierana również przez bardzo wpływowe kraje. I to jest straszne.

    Kiedy rozmawiałem z Papieżem Benedyktem, który ma się dobrze i ma jasną myśl, powiedział mi: "Wasza Świątobliwość, to epoka grzechu wobec Boga Stwórcy". To mądre! Bóg stworzył mężczyznę i kobietę; Bóg stworzył świat, w taki to konkretny sposób a my czynimy coś przeciwnego. Bóg obdarzył nas stanem "pierwotnym", abyśmy uczynili go kulturą; a następnie z tą kulturą czynimy rzeczy, które sprowadzają nas do stanu "pierwotnego". Słowa wypowiedziane przez Benedykta XVI powinny skłonić nas do myślenia: "To epoka grzechu wobec Boga Stwórcy!". Ta refleksja nam pomoże"

    Potrzebne słowa - przy pomocy potężnych środkow finansowych uruchomiono zostały ponownie mechanizmy inzynierii społecznej uderzającej bardzo mocno w to co jest podstawa dla normalnego rozwoju społecznego - czyli w rodzinę. Niesttey - zatomizowanym społeczeństwem łatwiej jest manipulować, rodzina nie jest tak podatna na nowinki ideologiczne. Kosciół musi zdecydowanie przeciwstawiac się temu szkodliwemu zjawisku.
    Bardzo dobrze się stało że został upubliczniony zapis tej rozmowy i ten niezwykle ważny fragment.

    Treść całej rozmowy można znaleźć tutaj:

    www.deon.pl/religia/serwis-papieski/dokumenty/przemowienia-papieskie/art,149,papiez-z-biskupami-o-dechrystianizacji-i-uchodzcach-dokumentacja.html?utm_source=deon&utm_medium=link_artykul

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka