Dodaj do ulubionych

modlitwa z dziećmi - jak to u was jest?

03.02.05, 21:45
Codziennie wieczorem staramy się całą rodziną modlić. Dzieci (syn 7 lat,
córka 4,5) klękają (albo i nie), przeżegnają się i ... na wyścigi mówią
modlitwę, którą nauczyli się w przedszkolu. Niestety czasami to robią stojąc
na głowie, albo się wygłupiając. Nie do końca wiem jak reagować na takie
zachowanie. Z drugiej strony, gdy pytamy się za kogo chcą się dziś pomodlić
bardzo ładnie wymieniają babcię, dziadka, tatę, mamę...

Napiszcie jak to u Was jest?!

Pozdrawiam Ania, mama Frania i Ewy

p.s. uubiona modlitwa moich dzieci
"Dobranoc Jezu, kocham Cię,
Znów Ci podrosłam o jeden dzień.
Proszę niech Twoja święta moc
Czuwa nade mną także w tę noc."
Edytor zaawansowany
  • mader1 04.02.05, 10:18
    mysle, ze nie nalezy wymagac zbyt dlugiej modlitwy smile
    jak sa bardzo zywe, wyrazaja swoja radosc. mlodsze mozeee pobudzac starsze.
    Pogadalabym ze starszym na spokojnie co jakis czas w ciagu dnia o postawie w
    czasie modlitwy i moze... zastosowalabym modlitwe tylko wlasnymi slowami na
    jakis czas. A po lub przed modlitwa poczytalabym Biblie.
    A jak to zadzialaloby... nie wiem wink
  • mama_kasia 04.02.05, 10:50
    Jest szansa, że podziała. U nas modlitwa własnymi słowami jest i do tego
    czytanie Biblii. O dziwo, dzieciaki to lubią. Czasami bardziej niż my wink
    Już to gdzieś pisałam, my padamy na nos, a one: "a modlitwa..."
    Ale jest to owoc ostatniego adwentu. Po tylu latach w końcu nasza rodzinna
    modlitwa jest w miarę systematyczna. Odbieram to jako dar od Boga. I znowu
    się powtórzę; czuję w moim życiu, że Bóg prowadzi mnie po takich schodkach.
    To nie jest wjazd windą, ale krok po kroku coraz wyżej. Czasami stoję jak
    ten ciołek na jednym ze schodów zbyt długo, ale i tak po jakimś czasie idę
    wyżej smile
  • marzek2 04.02.05, 11:20
    O! To ulubiony temat naszych anegdotek rodzinnych smile
    Modlimy się całą rodziną zanim dziewczynki pójdą spać. Oj ciekawy to jest czas...
    Albo mamy schematy powtarzane codziennie tego samego dnia; albo prezentację
    postawy faryzejskiej po prostu, czyli: "Panie Boże dziękuję Ci.... i.... mamo,
    nie muszę za nic przepraszać, prawda?". Załamka sad albo jeszcze dodaje, że za to
    jej siostra to musi przeprosić za.....
    Ostatnio w modzie jest szczegółowe wyliczanie za co Panu Bogu dziękujemy, przy
    czym starsza koncentruje się na sprzętach w pokoju itp (dziękuję Ci za zabawki,
    półki, okna, sklepy....) młodsza na przyrodzie (dziękuję Ci za zwierzęta,
    drzewa, ptaszki itp). W tym czasie tata wywraca oczami ze zniecierpliwienia,
    albo wprost przeciwnie zamyka oczy bo już usypia a mama zazwyczaj dusi się ze
    śmiechu i usiłuje zachować powagę. Zachowanie jakiejś sensownej pozycji przy
    modlitwie też jest wyzwaniem, cenione jest potrącanie się, różne śmichy-hihy;
    przerywanie rodzicom z opowieścią co to ciekawego zdarzyło się danego dnia,
    gibanie się na boki, uderzanie głową o łożko itp smile)

    Ale moja ulubiona scenka była wtedy, gdy po długiej modlitwie młodsza (prawie 3
    latka) na zakończenie swojego wywodu modlitewnego zaczęła zamiast amen...
    chrumkać jak świnka. Na co mój mąż prawie już wściekły powiedział "to było
    znaczy się amen?" i na tym zakończyliśmy modlitwę.

    Na razie ważne, że chcą się modlić, że są w tym szczere i prawdziwe, wolę że się
    wygłupiają niż by miały się Pana Boga bać czy wstydzić modlić bo nie umieją tak
    jak dorośli... Staram się pamiętać, że przemiany w ich serduszkach mają być
    owocem pracy Ducha Św. a nie mojej propagandy... co nie znaczy, że przykład
    właściwy dawać powinniśmy i owszem. Dlatego też sami staramy się być szczerzy i
    gdy np danego dnia coś zrobiliśmy nie tak wobec siebie czy dzieci też głośno
    przy nich za to Pana BOga przepraszamy.
    --
    A oto moje dzieciaczki czyli "2 + 1" smile
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19044944

    www.bozakobieta.dlaJezusa.pl
  • lucasa 04.02.05, 15:15
    hej ANiu,
    nie wiem, czy Ci pomoze ten link
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=18464708&v=2&s=0
    bo byla tam rozmowa o mlodszych dzieciach, ale wydaje mi sie, ze jest tam wiele
    cennych uwag.

    a przy okazji: dziekuje Kasi i Ismie za podpowiedz,
    mamy juz "Biblie dla maluchow" w domu, i codziennie czytamy (przegladamy smile)
    przed snem. na razie efekt taki, ze Karolka bardzo lubi mowic amen smile, a poza
    tym jak to ona, ekscytuje sie na widok kazdego zwierzatka na obrazku...

    ja teraz duzo nie wymagam smile, ale chcialabym abysmy to robili sytematycznie.
    Agnieszka

  • sion2 07.02.05, 16:01
    poczytałam i się uśmiechnęłam chyba pierwszy raz dziś smile
    dziękuję....
    fajna z was rodzinka
    przypomniało mi się jak mój brat fikał koziołki gdy tata modlił sie z nami, ja
    miałam 6 lat a brat 2
    kiedyś widziałam w kosciele taką scenkę: pusto było bo środek dnia, ja na kogoś
    czekałam i weszła pani z maluchem trzymając taki mały trójkołowy rowerek w górze
    chciała się pomodlić i postawiła go na ziemi, mały natychmiast sie rzucił na
    niego i zanim ktokolwiek zareagował popedałował w kierunku ołtarza krzycząc
    "Jezu zobacz mam nowy rowerek!"...
    myslę że Jezus sie usmiechnął, bo po co mu "dorosłe" modlitwy gdy potrzeba tylko
    prostego ufnego serduszka... tyle i az tyle

    pozdrawiam
    kasia
  • glupiakazia 07.02.05, 16:31
    U nas czesto tak jak u Marzek smile, a do tego: mamo, moge sie modlic na lezaco,
    bo jestem bardzo zmeczona (mowi srednia podskakujac)
    A propos historii "dziecko w kosciele", to pamietam jak moj brat majac lat
    chyba ze 4 byl strasznie znudzony msza i meczyl mame, zeby z nim wyszla, a ona
    mu ciagle, ze za chwilke, juz za momencik msza sie konczy itd. W pewnym
    momencie moj brat mial juz naprawde dosyc i zaczal... szczekac. Poskutkowalo
    natychmiast: mama zlapala go pod pache i wyniosla na zewnatrz.
    --
    Nasze córki-bzdurki
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19166796
  • mama_kasia 07.02.05, 16:49
    To ja do Ciebie piszę na priv, a Ty jesteś na forum smile
  • sion2 07.02.05, 17:16
    mama_kasia napisała:

    > To ja do Ciebie piszę na priv, a Ty jesteś na forum smile

    odpisałam ci!
    tylko że ostatnio ta gazetowa poczta chodzi jak pijana, moze za parę godzin moją
    odpowiedź otrzymasz :0)
    dzięki za liscik
    kasia
  • pawlinka 07.02.05, 22:12
    a mnie się przypomniało, że dzieci podobno dlatego biegają po kościele, bo
    wiedzą, ze Pan Bóg jest wszędzie.

    chcecie się uśmiechnąć?
    No to posłuchajcie:
    Mój mały kuzynek, wtedy chyba 3 latek modlil się słowami, które nauczyła go
    babcia, bardzo podniośle i poważnie. Umiał już "Wierzę w Boga" (serio, w tym
    wieku)i "Ojcze nasz", a każdą modlitwę kończył słowami jednocześnie waląc się w
    piersi, aż echo szło: "Boże bądź miłościw mnie grzecznemu (grzecznemu, żeby
    nikt nie myślał, że grzesznemu, o nie, grzecznemu), pierwszy raz; Boże bądź
    miłościw mnie grzecznemu,drugi raz, Boże bądź miłościw mnie grzecznemu, trzeci
    raz".
    Kiedy z trudem opanowałam śmiech, który mnie całą wypełnił,
    zapytałam: "Tomaszku, a co miało oznaczać to "pierwszy, drugi, trzeci raz"?
    Tomaszek z powagą drzewa odpowiedział: " to dla mnie, ciociu, żebym się w biciu
    w piersi nie pomylił".
    Kocham to wspomnienie!!!
  • mader1 07.02.05, 22:30
    smile))
    moja coreczka dlugo bila sie w piersi " Badz milosciw mnie
    grzecznemu" smile Jeszcze jest taki fragment, ktory sobie zmienila na
    swoj radosny sposob " modl sie za nami grzeCZnymi" - widocznie w
    dzieciecym poczuciu sprawiedliwosci nie miesci sie modlitwa za
    grzesznych smile
  • sion2 08.02.05, 13:49
    nieźle nieźle.... smile))))))

    ja śpiewałam jak byłam mała w kosciele zamiast "Tyś Królem wszego swiata a jam
    jest marny pył" z przekonaniem "Tyś Królem wszego swiata a jam jest marny TYP"
    he he smile

    fajnie być dzieckiekm i mieć dziecko :0)
  • mader1 07.02.05, 19:41
    Maly ( 2 latka) nie mozee zdzierzyc naszych wieczornych modlitw.
    Jak mial kolo roku a my mowilismy rozaniec, bral koraliki i
    wymachiwal nimi, wiecc trzeba bylo miecc orient, by sie na czas
    uchylic. Powazna modlitwe przerywaly wiec chichoty.
    Potem przerzucil sie na biciee poklonow do sciany . Wygladalo to
    podobnie jak przy Scianie Placzu.
    To tez nas bawilo. Teraz oddala sie, jak uwaza, ze przesadzamy w
    gorliwosci smile Ma 2 latka i zmadrzal.
    Staram sie wiec modlic z nim osobno.
  • nulleczka 09.02.05, 10:02
    U nas też były fikołki, podskoki itp., ale ostatnimi czasy jakos się uspokoiło.
    Modlitwę zaczynamy od zapalenia świeczki, więc wszyscy się gromadza wokół niej,
    2,5 latek siada mi na kolanach i zaczynamy od wspólnego spiewu, co dzieci
    bardzo lubia, zwłaszcza, jeśli są piosenki z pokazywaniem np. "Kto
    stworzył..."TO ich jakos wprowadza w modlitwe. A później własnymi słowami i
    prym tu wiedzie czterolatka, która prawie nie dopuszcza nas do glosu. Ostatnio
    wzruszyła mnie, bo powiedziała "żebysmy nie wyrośli na ludzi, którzy nie
    kochaja Pana Boga", a nastepnego dnia byla juz prośba w nieco innym
    stylu "żeby nie zjadły nas rekiny i orki", nazajutrz "żebysmy duzo z Tobą, Boże
    rozmawiali".
    Potem jeszcze "Zdrowaś Mario" i modlitwa do Anioła, bo "Ojcze nasz" na razie
    nie umieja sie nauczyć. No i słuchanie Słowa Bożego z "Biblii dla maluchów" -
    to dzieci bardzo lubią. Na koniec gasza świeczke.
  • mader1 09.02.05, 10:59
    Tak, swieca... swieca to swietny sposob na skupienie naszych malenstw.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka