Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Ofiara z Izaaka - wciąż pojąć nie mogę Dodaj do ulubionych


Na początek witam wszystkich i uśmiecham się serdecznie smile a Addrii dziękuję
bardzo za przyjęcie na forum. Jako nowa osoba podaję garść informacji o
sobie: od półtora roku szczęśliwa mężatka, administracyjnie przynależąca do
KK, ale bardzo "letnia", tzw. "niepraktykująca", który to stan rzeczy nie
odpowiada mi i chcę go zmienić. Tyle że na razie nie wiem jak.
Ad rem. Jedną z rzeczy, których zupełnie nie umiem zrozumieć i przyswoić,
jest historia Abrahama i ofiary z Izaaka. Być może źle interpretuję tekst
biblijny, ale jak dla mnie, to sens tej opowieści jest następujący: Bóg
chciał się przekonać, czy Abraham jest Mu absolutnie posłuszny, kazał mu więc
zabić syna, Izaaka, w ofierze. Abraham okazał posłuszeństwo i gotowość do
wypełnienia rozkazu - zaprowadził syna na górę Moria, zbudował ołtarz, ułożył
stos ofiarny, syna związał i sięgnął po nóż, by go zarżnąć. Bóg powstrzymał
go przed tym, ale jednoznacznie pochwalił jego postawę: "Teraz poznałem, że
boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna" (Rdz 22, 12).
Czyli: nieważne, czego od ciebie zażąda Bóg - nawet jeśli będzie to czyn
odrażająco niemoralny (bo jak inaczej ocenić własnoręczne zarżnięcie własnego
dziecka na ofiarę?), masz to wykonać, bo posłuszeństwo ponad wszystko.
Czytałam ten rozdział wiele razy i mimo najszczerszych chęci nie umiem z
niego wydobyć innego przesłania sad. A tego zaakceptować nie potrafię. Nie mam
jeszcze dzieci, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że w sytuacji
Abrahama postąpiłabym tak jak on. Co więcej, nie jestem w stanie uwierzyć, że
on postąpił dobrze. Że zamordowanie własnego dziecka w jakiejkolwiek sytuacji
może być dobre. A zwłaszcza, że może być dobre zamordowanie własnego dziecka
tylko po to, aby okazać komuś posłuszeństwo. A z tej historii, niestety, taki
właśnie morał wynika.
Czy ktoś z Was też miał taki dylemat? A może ktoś zna inną interpretację tego
rozdziału?
I pytanie do rodziców dzieci (zwłaszcza małych): czytacie im ten fragment?
Jak im tłumaczycie jego sens? Co odpowiedzielibyście na pytanie "Mamo, a ty
byś mnie też zabiła, gdyby ci Pan Bóg kazał?"
Pomóżcie. Mnie ta kwestia naprawdę gryzie strasznie i odrzuca od uznania
Pisma Św. za wiarygodne źródło zasad moralnych.
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.