• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Co to jest Chrzest Święty?

  • 01.02.06, 11:49



    Po pierwsze
    Co to jest Chrzest?
    Chrzest nie jest samą tylko wodą, ale wodą przykazaniem Bożym objętą i ze
    Słowem Bożym połączoną.
    Któreż to jest Słowo Boże?
    Słowo Pana naszego Jezusa Chrystusa, zapisane w ostatnim rozdziale Mateusza:
    Idźcie tedy i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i
    Ducha Świętego.


    Po drugie
    Co daje lub co sprawia Chrzest?
    Sprawia odpuszczenie grzechów, wybawia od śmierci i diabła i daje zbawienie
    wieczne wszystkim, którzy wierzą w to, co mówią słowa i obietnice Boże.
    Któreż to są słowa i obietnice Boże?
    Słowa Pana naszego Jezusa Chrystusa, zapisane w ostatnim rozdziale Marka: Kto
    uwierzy i ochrzci się zbawiony będzie, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony.


    Po trzecie
    Jak może woda tak wielkie rzeczy czynić?
    Woda wprawdzie tego nie czyni, ale Słowo Boże, które jest z wodą i przy
    wodzie, tudzież wiara, ufająca temu Słowu Bożemu połączonemu z wodą, gdyż bez
    Słowa Bożego woda jest samą tylko wodą, a nie chrztem, lecz połączona ze
    Słowem Bożym jest Chrztem, to jest wodą życia pełną łaski i kąpielą
    narodzenia się na nowo w Duchu Świętym, jak święty Paweł mówi w liście do
    Tytusa, w rozdziale trzecim: Bóg zbawił nas przez kąpiel odrodzenia i
    odnowienia Ducha Świętego, którego wylał na nas obficie przez Jezusa
    Chrystusa, Zbawiciela naszego, abyśmy usprawiedliwieni będąc łaską Jego,
    stali się dziedzicami według nadziei żywota wiecznego. Wierna to mowa.


    Po czwarte
    Co więc znaczy takie chrzczenie wodą?
    Znaczy to, iż stary Adam w nas przez codzienny żal i pokutę ma być utopiony i
    umrzeć ze wszystkimi grzechami i złymi pożądliwościami, natomiast ma
    codziennie wyłaniać się i powstawać nowy człowiek, który by w sprawiedliwości
    i czystości żył wiecznie przed Bogiem.
    Gdzie to jest napisane?
    Paweł święty do Rzymian w rozdziale szóstym powiada: Pogrzebieniśmy z
    Chrystusem przez chrzest w śmierć, abyśmy, jak Chrystus wzbudzony został z
    martwych przez chwałę Ojca, tak i my w nowości życia chodzili.
    Edytor zaawansowany
    • 02.02.06, 09:58
      1. Chrzest jest wyznaniem checi poswiecenia sie zyciu w Jezusie, i wyznaniem wiary.
      2. Wiec chrzest dzieci odpada.
      3. A Slowo Boze trzeba rozumiec.
      4. Cytat bez zwiazku z chrztem. Chrzest jest oznaka wiary w to, iz zbawieni z laski przez wiare jestesmy, a zyc w Bogu i Chrystusie chcemy.

      > Poznac
      > Uwierzyc
      > Ochrzcic sie
      Ta kolejnosc jest wazna!

      --
      :: mcmaxim of the dark hell ::
      :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
      :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
      • 02.02.06, 10:54
        Chrzest jest potrzebny do zbawienia i że należy chrzcić dzieci, i że Chrzest
        dzieci nie jest nieważny, lecz jest potrzebny i skuteczny do zbawienia.
        Jest bowiem rzeczą jak najpewniejszą, że obietnica zbawienia odnosi się
        również do dzieci. Nie odnosi się zaś ona do tych, którzy są poza Kościołem
        Chrystusowym, gdzie nie ma ani Słowa, ani sakramentów, ponieważ Chrystus
        odradza przez Słowo i sakramenty. Więc należy koniecznie chrzcić dzieci, aby
        powiązać z nimi obietnicę zbawienia, według słowa Chrystusowego: ?Chrzcijcie
        wszystkie narody" (Mat. 28, 19). A jak tam oferuje się wszystkim zbawienie, tak
        też wszystkim ofiaruje się Chrzest ? mężczyznom, kobietom, chłopcom,
        niemowlętom. Wynika więc z tego jasno, że należy chrzcić niemowlęta, ponieważ z
        Chrztem oferowane zostaje zbawienie.
        Po drugie ? jest rzeczą oczywistą, że Bóg aprobuje Chrzest dzieci. A więc
        bezbożna jest myśl anabaptystów, którzy potępiają Chrzest dzieci. Tego zaś, że
        Bóg aprobuje Chrzest dzieci, dowodzi to, że Bóg daje w ten sposób ochrzczonym
        Ducha Świętego. Albowiem jeśliby ten Chrzest był nieważny, nikomu nie byłby
        dany Duch Święty, nikt nie byłby zbawiony, i wreszcie nie byłoby Kościoła.
        Takie rozumowanie może uzasadnić, a nawet samo wystarczająco potwierdza dobre i
        nabożne argumenty przeciwko bezbożnym i fanatycznym poglądom anabaptystów.
        • 02.02.06, 22:32
          1. Chrzest sam w sobie nie warunkuje udzialu w zywocie wiecznym!!! Gdyby tak bylo, nikt by sie nie przejmowal zadnymi grzechami, bo przeciez chrzest by mu miejsce w niebie zapewnial...
          2. Nie mam ochoty z Toba wiecej dyskutowac, nie mam pojecia jakiej denominacji jestes, podejrzewam ze katolickiej i to ty jestes fanatyczka, co udowadniasz tak ostro atakujac osoby majace inne podejscie do sprawy chrztu i nazywajac mnie bezboznikiem.

          Do administracji: to ponoc forum miedzywyznaniowe ku dyskusji, nie atakom, dlatego prosze o zwrocenie uwagi "komiz".
          --
          :: mcmaxim of the dark hell ::
          :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
          :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
          • 02.02.06, 22:57
            mcmaxim napisał:

            > 1. Chrzest sam w sobie nie warunkuje udzialu w zywocie wiecznym!!! Gdyby tak by
            > lo, nikt by sie nie przejmowal zadnymi grzechami, bo przeciez chrzest by mu mie
            > jsce w niebie zapewnial...
            > 2. Nie mam ochoty z Toba wiecej dyskutowac, nie mam pojecia jakiej denominacji
            > jestes, podejrzewam ze katolickiej i to ty jestes fanatyczka, co udowadniasz ta
            > k ostro atakujac osoby majace inne podejscie do sprawy chrztu i nazywajac mnie
            > bezboznikiem.
            >
            > Do administracji: to ponoc forum miedzywyznaniowe ku dyskusji, nie atakom, dlat
            > ego prosze o zwrocenie uwagi "komiz".



            tak gwoli ścisłości to sam Luter nazywał anabaptystów, co odrzucili chrzest
            dzieci "sektą , co w niej diabeł działa" smile)))
            • 03.02.06, 10:09
              sion2 napisała:

              > tak gwoli ścisłości to sam Luter nazywał anabaptystów, co odrzucili chrzest
              > dzieci "sektą , co w niej diabeł działa" smile)))

              Heh... nie jestem Luteraninem i z tej tradycji swej wiary nie wywodze smile
              Rozumiem, ze to tylko tak a propos tego jakiej denominacji jest korniz? smile)
              --
              :: mcmaxim of the dark hell ::
              :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
              :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
            • 03.02.06, 10:11
              ... wersety z MK Lutra, to uznaje, ze sie z nimi zgadza i wypowiada je jako swoje zdanie.

              --
              :: mcmaxim of the dark hell ::
              :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
              :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
          • 02.02.06, 23:33
          • 03.02.06, 09:11
            wink)))))))))))))))))))))))))
            Staly zwiazek frazeologiczny: jak kto fanatyczny, to obowiazkowo musi byc
            katolik wink)).

            Mcmaxim, wprawdzies protestant ewangelikalny, i niczego poza Biblia, rozumiem,
            nie uznajesz, ale moze jednak by sie nalezalo doinformowac: Korniz Cie nie
            obraza i nie atakuje, tylko cytuje "Maly katechizm" Lutra wink)).

            --
            Is.
            • 03.02.06, 10:08
              > Staly zwiazek frazeologiczny: jak kto fanatyczny, to obowiazkowo musi byc
              > katolik wink)).

              Ej, no, napisalem przeciez: podejrzewam, a nie: "katoliczko jedna to i owo" wink
              A Lutra to ja cenie tylko za rozpoczecie powaznej odnowy, co nie znaczy ze sie z nim zgadzam smile

              --
              :: mcmaxim of the dark hell ::
              :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
              :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
        • 03.02.06, 12:46
          bezbożna jest myśl anabaptystów
          bezbożnym i fanatycznym poglądom

          proszę prowadzić dyskusję merytorycznie. Słowa - bezbożny, fanatyczny są
          słowami oceniającymi... znowu się zaczyna ?
          Poza tym sama sprawa podejścia w różnych denominacjach do chrztu niemowaląt i
          dzieci była już omawiana, spieraliśmy się i znamy swoje poglądy i ich
          uzasadnienie.
          --
          Jezus wzywa nas po imieniu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=33483765&a=33483765
          • 03.02.06, 13:39
            .... to możecie powiedzieć, że nie powinnam się wtrancać między protestantów,
            zwłaszcza jak operują cytatami wink)))))))
            Tak mi przyszło do głowy, jak pisałam do Marzek wink))))
            Bo to dopiero jest cenzura wink))))))))katolicka wink))))))
            Ale proszę, ( także Sion pomimo tych uśmiechów smile))) o branie pod uwagę różnego
            stopnia wiedzy i wrażliwości współforumowiczów.
            --
            Jezus wzywa nas po imieniu
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=33483765&a=33483765
            • 03.02.06, 13:50
              mader1 napisała:

              > .... to możecie powiedzieć, że nie powinnam się wtrancać między protestantów,
              > zwłaszcza jak operują cytatami wink)))))))
              > Tak mi przyszło do głowy, jak pisałam do Marzek wink))))
              > Bo to dopiero jest cenzura wink))))))))katolicka wink))))))
              > Ale proszę, ( także Sion pomimo tych uśmiechów smile))) o branie pod uwagę różnego
              >
              > stopnia wiedzy i wrażliwości współforumowiczów.



              Ależ maderku kochana, przecież korniz cytuje Lutra i ja też. Mnie tez przykro że
              jak fanatyczka to katoliczka a jakoś bez echa przeszło ... do odezwy ismy.
              Bądźmy wrażliwi ale nawzajem....
      • 02.02.06, 11:07
        W Piśmie Świętym nie ma co prawda nakazu: "Należy chrzcić
        dzieci", nie ma jednak również zdania, że nie należy tego czynić.
        Sam Jezus błogosławił dzieci i chciał, aby przychodziły do Niego (Mk
        10,13-16), (Łk 18,16) - dlaczego miałby więc mieć coś przeciwko
        chrztowi dzieci.
        Być może praktyka taka miała już miejsce w czasach apostolskich. Są
        fragmenty Biblii, które mówią o tym, że ktoś uwierzył z całą swoją
        rodziną lub ochrzcił się z całym swoim domem (1 Kor 1,16) (Dz 16,33) (Dz
        18,8)- być może były tam również dzieci.
        Pierwsze pokolenie chrześcijan przyjmowało chrzest jako osoby dorosłe,
        gdyż w chwili głoszenia Ewangelii takimi właśnie byli. Chrzest dzieci
        jako problem czy praktyka pojawił się dopiero w drugim pokoleniu
        chrześcijan.
        Jako stała praktyka - od II wieku. Synod w Kartaginie (418 r.) - dzieci
        należy chrzcić zaraz po urodzeniu.
        Jednym z zarzutów jest fakt, że dzieci nie mogą same wyznać wiary. Jednak
        i ten zarzut można odeprzeć:
        - niektóre osoby w Biblii przyjmowały chrzest tylko po wysłuchaniu
        jednego
        kazania(strażnik więzienny Dz 16,33; dworzanin etipski 8,35-38), trudno
        chyba stwierdzić, że poznały one w ten sposób cały depozyt wiary
        - dzieci ochrzczone są wwierze swoich rodziców i całego Kościoła, a
        wychowanie religijne jest gwarantem rozwoju wiary u dziecka
        - sakrament chrztu uzdalnia dziecko do aktu wiary (św. Augustyn)
        Moje osobiste zdanie jest takie, że hccę moim dzieciom dać wszystko to,
        co najlepsze. Dlatego kupuję im dobra żywność, staram się rozwijać ich
        zdolności, itp. W tym samym duchu chcę im dać łaski, które niesie ze sobą
        chrzest.

        I jeszcze: z pewnego forum smile
        1. Według niektórych autorów wczesnochrześcijańskich chrzczenie dzieci
        jest kontynuacją tradycji Apostolskiej – nie ma natomiast tekstów,
        które by temu zaprzeczały.
        2. Zdecydowana większość pisarzy wczesnochrześcijańskich (przynajmniej
        tych przytoczonych wyżej:
        albo
        a) zaleca chrzest dzieci
        albo
        b) opisuje chrzest dorosłych – nie wykluczając przy tym chrztu
        dzieci tylko w jednym przypadku:
        c) Tertulian w sposób wyraźny opowiada się przeciwko chrzczeniu dzieci (
        chociaż jego tekst zaświadcza, że praktyka taka miała miejsce już
        wcześniej)
        3. Katechumenat i post przed chrztem są wymieniane, lecz jako zalecenie,
        a nie jako warunek niezbędny do chrztu (są to warunki organizacyjne, a
        nie
        biblijne) Tak więc nie są argumentem przeciwko chrzczeniu dzieci.

        Konkludując:
        Praktyka chrztu niemowląt jest zgodna z tradycją Apostolską i
        postępowaniem pierwszych chrześcijan

        Pisma Ojców Kościoła (przepraszam za bezczelne kopiowanie, ale to sama
        kwintesencja):
        - Hipolit (ur. przed 170) pouczał: "Chrzcijcie w pierwszym rzędzie
        dzieci, a wszystkie te, które mogą mówić za siebie, niechaj mówią, za te,
        które za siebie mówić nie mogą, niechaj mówią rodzice lub ktoś z rodziny"
        - Orygenes (ur.185) w "Komentarzu Listu do Rzymian" pisał: "Kościół
        przyjął tradycję od Apostołów by także niemowlętom dawać chrzest". Patrz
        też jego "Homilie o Księdze Kapłańskiej" i "Homilie o Ewangelii św.
        Łukasza": "Małe dzieci otrzymują chrzest na odpuszczenie grzechów.
        Jakich grzechów? Kiedy zgrzeszyły? (...) 'Nikt nie jest czysty od brudu,
        choćby nawet życie jego trwało tylko jeden dzień'. Ponieważ sakrament
        chrztu usuwa brud narodzenia, dlatego też i małe dzieci otrzymują
        chrzest.
        'Jeśli się bowiem ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie będzie mógł
        wejść do królestwa niebieskiego' [J 3:5]"
        - Synod Kartagiński (ok.252) ganił bp. Fido za to, że nie chrzcił dzieci
        drugiego, czy trzeciego dnia życia, lecz dopiero po 8 dniach ("List 64" -
        św.Cyprian).
        - św. Cyprian: Jeżeli największym przestępcom przedtem wiele
        obrażającym Boga, gdy później uwierzą, daje się przebaczenie grzechów i
        ani od chrztu, ani od łaski nikogo się nie powstrzymuje, o ile więcej nie
        należy powstrzymywać dziecka, które niedawno narodzone, nic nie
        zgrzeszyło, a tylko jako potomek Adama wpadło przez pierwsze narodzenie
        się w zarazę śmierci wiecznej. Dziecko do otrzymania przebaczenia
        grzechów tym łatwiej przystępuje, że jemu darowują się grzechy nie własne,
        ale cudze"
        Dokonując więc pewnego podsumowania źródeł mówiących o chrzcie dzieci
        możemy stwierdzić, że tak na Wschodzie jak na Zachodzie praktykę
        udzielania Chrztu dzieciom uważa się za normę niepamiętnej tradycji.
        Orygenes, a po nim św. Augustyn uważali tę praktykę za tradycję
        przejętą od Apostołów

        Chociaż pierwsze wyraźne świadectwa pochodzą z drugiego wieku, to jednak
        żadne z nich nie przedstawia Chrztu dzieci jako czegoś nowego. Św.
        Ireneusz, obok innych, uważa za oczywiste i zgodne z tradycją wyliczanie
        wśród ochrzczonych :niemowląt i dzieci, razem z dorastającymi,
        młodzieńcami i starcami (ŚW. IRENEUSZ)
        W wielu inskrypcjach poświęconych dzieciom, już w drugim wieku, są one
        nazywane "synami Bożymi", który to tytuł przysługiwał tylko
        ochrzczonym;
        Najstarszy z Obrzędów, pochodzący z początku III wieku, nazywany Tradycją
        Apostolską, zawiera taki przepis: "Chrzcijcie najpierw dzieci:
        wszystkie, które mogą mówić we własnym imieniu, niech same to czynią;
        jeśli natomiast chodzi o te, które nie mogą jeszcze mówić we własnym
        imieniu, niech mówią za nich rodzice albo ktoś z ich rodziny"
        Natomiast św. Cyprian, uczestnicząc w Synodzie Biskupów Afrykańskich,
        oświadcza, że "żadnemu narodzonemu człowiekowi nie należy odmawiać
        miłosierdzia Bożego i łaski". Dlatego też wspomniany Synod, stwierdzając,
        że "wszyscy ludzie są równi", niezależnie od wielkości i wieku, uznał za
        zgodne z prawem "udzielanie Chrztu w drugim lub trzecim dniu po
        narodzeniu"
        W Kościele Afrykańskim taka praktyka była szczególnie trwała, w czym nie
        przeszkodziła opinia Tertuliana, który radził, by odłożyć Chrzest dzieci
        albo poza wiek ich niewinności albo z obawy przed brakami, które mogą
        mieć miejsce w młodości.
        Wielu z nich wzywało do udzielania Chrztu dzieciom (ŚW. AMBROŻY,ŚW. JAN
        CHRYZOSTOM, ŚW. HIERONIM)
        Św. Grzegorz z Nazjanzu, chociaż wzywa matki, by chrzciły dzieci w wieku
        młodzieńczym, przyjmuje wiek trzech lat za odpowiedni do udzielenia
        Chrztu.

        --
        aż tak źle jeszcze nie jestsmile
        • 02.02.06, 11:10
          rety mamalgosia wreszcie znalazłam nastepcę na forum wink)))))

          żartuję, żartuję smile
        • 02.02.06, 22:27
          Napisze krotka i tresciwa odpowiedz.

          1. Jako protestant nie uznaje kultu swietych, ani ich autorytetu
          2. Jako prostestant ewangelikalny nie uznaje - co sie wiaze z powyzszym - zadnego autorytetu tradycji
          3. Jedynym wyznacznikiem wiary jest dla mnie Biblia
          4. Pismo nie nakazuje, ani nie zabrania. Dlatego nie twierdze, ze chrzest dzieci jest szkodliwy, lecz zbedny - bo najpierw nalezy uwierzyc w zbawienie, a jako widoczny znak tego przyjac chrzest - w zwiazku z tym trzeba by go powtarzac
          5. Jezeli pierwsze wzmianki pojawiaja sie dopiero koncem II wieku mozemy miec podejrzenie o wstepnym wypaczeniu nauki. Bo o ile Chrystus prosil o przynoszenie dzieci sobie, i blogoslawil je, to nie ma wzmianki o chrzcie jakiegokolwiek dziecka (poza naciaganym przykladem chrztu calego domu), a doroslych - owszem.
          6. Uwazanie za tradycje przejeta od Apostolow, a faktycznie przejecie danego obrzedu od Apostolow - to dwie rozne sprawy.
          7. Dziecko mozna wychowywac w lasce wiary bez chrztu - on jej w zaden sposob nie zapewnia.
          8. J 3:16 "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne."
          TRZEBA U-WIE-RZYC. Jakos mi sie nie chce - nomen omen - wierzyc, ze moja corka, ktora ma zaledwie 2 tygodnie i umie jedynie jesc, spac i plakac ze ma pelnego pampersa, wierzy w zbawienie przez Chrystusa. Ale tez nie zakladam ze ma zostac potepiona. Sad w rekach Boga jest, nie naszych.

          To chyba tyle na ten moment smile

          --
          :: mcmaxim of the dark hell ::
          :: mcmaxim@//nospam//boo.pl ::
          :: www.tramwaje.bielskie.pl ::
          • 03.02.06, 09:18
            mcmaxim napisał:
            > poza naciaganym przykladem chrztu calego domu

            Moze zapoznaj się najpierw z historią - co oznaczało pojęcie "dom" w czasach
            starożytnych, jakie były związki i układy między ludźmi zamieszkującymi razem
            (i to zarówno rodziną jak i np. służbą i niewolnikami) a potem pisz
            o "naciąganiu" faktów.
          • 03.02.06, 21:41
            idac tropem chrzcicieli dzieci mamy chrzest nienarodzonych strzykawka w lonie
            matki...a niedlugo pewnie bedzie sie wpisywac na liste danego ksciola ad hoc na
            podstawie "chrztu w ledzwiach przodkow"... i z kaczki robi sie zajac smile

            ... a nich jedni sobie chrzcza niemowleta, wierza w czysciec, prosza
            wstawiennikow... byleby nie wymagali od innych "jedynie slusznej" wiary
            i "robienia jak wiekszosc".

            mcmaxim,cytowanie Lutra jest podpucha, szyta grubymi nicmi prowokacja, odpusc
            trolom bo nie wiedza co czynia... wink

            s.
          • 04.02.06, 13:54
            Jako katolik (również ewangelikalny smile )nie uznaję kultu świętych takiego jaki
            przysługuje tylko Bogu i tylko Jemu, ale podobnie jak np. mogę prosić Ciebie o
            modlitwę, mogę również o to zwracać się do świętych, mogę dziękować Bogu to w
            jaki sposób działał w ich życiu, mogę czerpać inspiracje z ich życia i to
            zarówno tych którzy wywodzą się z Kościoła katolickiego, jak również z Kościoła
            prawosławnego czy Kościołów wywodzących się z reformacji.
            Biblia bardzo wyraźnie mówi żeby nauczać wszystkie narody udzielając im chrztu -
            nie mówi nauczajcie dorosłych.
            Biblia mówi o wierze dzieci (Mt 18,6; Tt 1,6).
            W Kol 2,11-12 Paweł porównuje chrzest do obrzezania którego udzielano ósmego
            dnia po urodzeniu.
            A ku refleksji - czemu wśród tych uznających najwyższy autorytet Biblii tyle
            rozbieżności przy jej czytaniu?

            Pozdrowienia dla wszystkich konkursowiczów.

            Pozdrowienia dla wszystkich
        • 03.02.06, 16:33
          Mamalgosiu, widzę że udział w konkursie bilijnym
          wychodzi nam na dobre smile Czy to Twoja odpowiedź na jedno z pytań?
          Pozdrawiam smile
          • 03.02.06, 19:26
            Widze, że więcej tu osób zaangazowanych w ten rewelacyjny konkurs smile))

            Pozdrawiam serdecznie wszystkiem współuczestniczki smile))
        • 03.02.06, 21:43
          najpierw trzeba dziecko urodzic, potem dobrze jest obmyc woda. taka juz u nas
          tradycja smile
          ale nikt Wam nie broni sprobowac odwrotnie smile))))
          s.
      • 03.02.06, 12:48
        Wiec chrzest dzieci odpada.

        gwoli ścisłości nie w każdej denominacji.
        --
        Jezus wzywa nas po imieniu
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=33483765&a=33483765
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.