22.01.09, 12:29
Pewnie wiele z was dopadły wirusy. A już na pewno dzieci. W naszej
okolicy panuje w tym roku wyjątkowo wredny wirus. Potrafi trzymać
ponad tydzień i to z wysoką temperaturą, której niczym nie można
zbić. Infekcja przebiega u wielu osób podobnie bez wzgledu na
zastosowane leczenie. Z antybiotykiem czy bez o tak przeważnie
gorączka trawi chorego ponad tydzień.

To trochę poza tematem forum, ale wiekszośc rodziców sie martwi, jak
po kilku dniach nie widac u dziecka poprawy. Ale tym razem wszyscy
tak mają. Wśród znajomych mamy 3 podobne przypadku. Mój synek też
zalicza właśnie 7 dzień z temp w okolicach 40 stopnii.

Nie wiem czy to grypa czy inne paskudztwo, ale po raz pierwszy
spotykam tak oporne mikroby sad
Obserwuj wątek
    • mama_kasia Re: OT grypa 22.01.09, 12:40
      Chyba jednak grypa.
      U nas u dziewczyn został już tylko kaszel, ale suchy pieruńsko
      i bardzo męczący.
      Dzisiaj dołączył do nich mąż. A jak on nie poszedł do pracy, to
      to musi być rzeczywiście wykańczający wirus wink
      Zostałam jeszcze ja i syn... Hmm, a może nas grypsko ominie,
      zadowolając się 3 osobami z rodziny wink
      • nati1011 Re: OT grypa 22.01.09, 12:47
        ja leżałam w połowie grudnia - i łudze się, ze to już był ten sam
        wirus, wiec może teraz nie złapię. I naprawdę zwala z nóg. Ja ze
        wzgledu na chroniczne przeziebienia po prostu musze funkcjonowac
        mimo choroby. Ale tym razem się nei dało. W sumie - z malutką
        przerwą przeleżałam prawie 3 tygodnie. Inna sprawa, ze tydzień to mi
        punkcją zafundowali wink
        • mama_kasia Re: OT grypa 22.01.09, 12:57
          Starsza dostała acodin junior w syropie, ale mam wrażenie,
          że nie pomaga. Chyba za bardzo dziecięcy jest. Ania jest
          dzielna bardzo, więc jakoś sobie radzi.
          Młodsza miała ewentualnie dostać doraźnie, ale ona z kolei nie
          ma aż takiego kaszlu, więc nie podaję.
            • aka21 Re: OT grypa 22.01.09, 13:10
              A Diphergan na noc próbowałaś? U naszych tylko to działa. Acodin
              wcale nie pomaga. Ja jeszcze daję Tusipect tak raz dziennie (nie na
              noc) i zauważyłam, ze zmiękcza ten uporczywy kaszel, ale on raczej
              dla troszkę starszych dzieci, choć w desperacji Jasiowi też daję.
              Magdusia jest dzielna i pije mleko z czosnkiem. Ja szczerze mówiac
              nie potrafięsad
              • mamalgosia Re: OT grypa 22.01.09, 13:15
                aka21 napisała:

                > A Diphergan na noc próbowałaś? U naszych tylko to działa.
                he he, Diphergan działa na wszystkie znane mi dzieci, ale na niego
                nie. Pierwszy raz próbowaliśmy 3 lata temu (tzn w szpitalu mu
                podali), potem były jeszcze ze dwie próby - ale to dla niego tak
                jakby pił wodę.
                Ciekawe jest to, że nawet gdy dostaje leki dla dorosłych - takie
                które się podaje przed operacją, żeby zahamować odruch kaszlu - też
                jakby jadł cukierki. Lekarze sie dziwią, my też, bezustannie.
                A kaszel nim szarpie tak, że pękają mu naczynka krwionośne na
                policzkach, no i wymiotuje z tego odruchu - czasem kilka razy na noc.

                Czasem pomaga syrop z cebuli, czasem poczciwa flegamina, czasem
                sinecod, czasem clemastinum. Albo kombinacje kilku środków. Ale
                czasem nic, absolutnie nicsad


                • nati1011 Re: OT grypa 22.01.09, 13:18
                  w dzięń najlepszy jest mukosolwan, na noc nie znaleźliśmy nic
                  działającego. Ja miewam uporczywy suchy kaszel (bardzo silny) po
                  przeziebieniu i działa na to tylko neonazarina, ale to nie dla
                  dzieci.
                • aka21 Re: OT grypa 22.01.09, 13:31
                  U nas jeszcze faktycznie sprawdza się clemastinum, ale ja go daję
                  przy krtaniowym szczekaniu. Na suchy raczej nie pomagał. Sinecod
                  niestety nigdysad dlatego dostaliśmy Diphergan.
                  Biedny ten wasz maluszek z tym kaszlem. U nas Magda często wymiotuje
                  przy kaszlu i katarze, ale to dlatego, ze znów jej migdał odrastasad
                  Ma problemy z wydmuchaniem nosa.
                  • mamalgosia Re: OT grypa 22.01.09, 13:38
                    aka21 napisała:

                    > U nas jeszcze faktycznie sprawdza się clemastinum, ale ja go daję
                    > przy krtaniowym szczekaniu. Na suchy raczej nie pomagał.
                    Własnie u nas czasem i na suchy pomaga. Tylko, że nie potrafię
                    wyczaić reguły. Bo czasem kaszel brzmi tak samo, ale widocznie
                    etiologia inna, bo nie reaguje


                    Sinecod
                    > niestety nigdysad dlatego dostaliśmy Diphergan.
                    Sinecod ma tę zaletę, że mało go sie podaje (na krople, a nie na
                    litry jak np eurespal), no i jak trzeba w nocy, to zęby mniej sie
                    psują niż po zacukrzonych.




                    > Ma problemy z wydmuchaniem nosa.
                    No u nas to samo. Furczy mu cały czas, chrapie itd. Ale migdały
                    podobno ma ok
                    A jak to: odrasta? To jak się wytnie, to niekoniecznie jest spokój
                    raz na zawsze??
                    • aka21 Re: OT grypa 22.01.09, 13:43
                      > A jak to: odrasta? To jak się wytnie, to niekoniecznie jest spokój
                      > raz na zawsze??
                      No niestetysad u niektórych (rzadkosad) odrasta. podobno maja do tego
                      skłonność dzieci alergiczne. Magda alergii stwierdzonej nie ma, ale
                      migdał odrósł. Nie jest na szczęście operacyjny i nie osłabia słuchu
                      póki co więc może przetrwamy.
    • mamalgosia Re: OT grypa 22.01.09, 12:41
      Mój Młodszy Synek choruje praktycznie non-stop (z przerwą na lipiec
      i sierpień), trudno mi określić, kiedy się kończy jedna choroba a
      zaczyna następna, tak więc nie wiem, ile trwa. Na przykład teraz
      miał 2 tygodnie katar ropny, kaszel (brzmiący jak alergiczny, ale
      przecież nic nie pyli!!, a na kurz nie jest uczulony), czasem
      gorączkę czasem nie, czasem obrzęk krtani, czasem nie. Potem przez
      jakieś 3 dni miał tylko katar, potem dostał zapalenia ucha, potem
      zaropiało mu oko (i zaraz drugie), dziś oczy już rozklejone, to
      powrócił kaszel. Pod grypę chyba to wszystko trudno podciągnąć.
      Natomiast ja - pewnie dlatego, że często z nim sypiam - też coś
      złapałam. Oszczędzę opisów, ale trzyma trzeci tydzień. Jakoś znoszę,
      z reguły nie przejmuję sie takimi dolegliwościami, natomiast
      naprawdę się dziwię - dotychczas takie sprawy zamykały się w
      tygodniu.
      W przedszkolu pustki, nawet panie padły. W mojej szkole jakieś
      mutanty, bo i uczniowie i nauczyciele mają się dobrze (tylko ja
      teraz na opiece)
      • mama_kasia Re: OT grypa 22.01.09, 13:02
        Mam wrażenie, że profilaktycznie i tak się nie da zapobiec, jak
        już kontakt z wirus będzie.
        Ale można ograniczyć kontakty ze światem zewnętrznym.

        Trzymaj się ciepło i nie daj się grypie.
      • mamalgosia Re: OT grypa 22.01.09, 13:05
        no chyba nie jednocześnie - bo homeopatów nie wolno z czosnkiem
        łączyćsmile

        Profilaktyka u mnie już po ptokach, ale tak ogólnie, to mam głęboką
        wiarę w rutinoscorbin i taką wielką musującą witaminę C 1000mg.

        Ale jak się sypia z kaszlącym, kichającym i ropiejącym dzieckiem, to
        chyba nei ma siły, żeby się ustrzec.

        A w ciąży jednak odporność jest dużo większa. Ale i tak uważaj!
        • minerwamcg Re: OT grypa 22.01.09, 13:36
          mamalgosia napisała:

          > no chyba nie jednocześnie - bo homeopatów nie wolno z czosnkiem
          > łączyćsmile

          Chyba, że są to homeo krople na wyciągu z czosnku smile

          > A w ciąży jednak odporność jest dużo większa. Ale i tak uważaj!

          Wiem, aż sama się dziwię, bo normalnie byłabym chora już z pięć
          razy. Ale wolałabym, żeby Arthur też czegoś nie złapał, bo raz, że
          będzie chory, a dwa, że się grypsko przywlecze do domu i wtedy
          odporność może już nie zdzierżyć smile


          --
          Zabijają naszych! Nie wkurza Cię to?
          Wyślij protest do Ambasady Indii!
          • mamalgosia Re: OT grypa 22.01.09, 13:40
            minerwamcg napisała:


            >
            > Chyba, że są to homeo krople na wyciągu z czosnku smile
            A, całkiem być może. Nie znam się - tylko czytałam, że nie z cebulą,
            czosnkiem, miętą i chyba jakimiś aromatycznymi przyprawami.
            Ale ciekawe w sumie, dlaczego nie można mieszać wody z cebulą?smile



            >
            > Wiem, aż sama się dziwię, bo normalnie byłabym chora już z pięć
            > razy.
            I potem ta odporność utrzymywała mi sie jeszcze jakieś 2 lata -
            naprawde nic mnie się nie imało

            Ale wolałabym, żeby Arthur też czegoś nie złapał, bo raz, że
            > będzie chory, a dwa, że się grypsko przywlecze do domu i wtedy
            > odporność może już nie zdzierżyć smile
            Od stołu i od łoża...
            >
            >
        • anndelumester Re: OT grypa 22.01.09, 13:56
          > A w ciąży jednak odporność jest dużo większa. Ale i tak uważaj!
          W ciazy odpornośc jest niestety obnizona, inaczej ciazy by nie
          bylo wink

          --
          Facet złapał złotą rybkę. Rybka mówi: Jestem już stara, więc mogę
          spełnić tylko jedno twoje życzenie. - Chcę okulary od Gucciego!
          - Co? Na świecie tyle nędzy, dzieci głodują, co chwilę gdzieś toczy
          się wojna... Facet pomyślał chwilę i mówi: Okulary od Gucciego dla
          wszystkich!
          • minerwamcg Re: OT grypa 22.01.09, 15:07
            anndelumester napisała:

            > > A w ciąży jednak odporność jest dużo większa. Ale i tak uważaj!
            > W ciazy odpornośc jest niestety obnizona, inaczej ciazy by nie
            > bylo wink

            Tak i nie. Na początku rzeczywiście odporność spada, w pierwszym
            trymestrze, kiedy jak na złość lekarstw nie wolno żadnych, jest się
            szczególnie podatnym na infekcje. Natomiast w drugim i dalej (moja
            Przedmówczyni twierdzi, że na skutek zwiększonej produkcji
            progesteronu, nie znam się na tym, ale to jest bardzo możliwe)
            odporność rośnie, co wypraktykowałam i sprawdziłam na własnym
            zazwyczaj dość cherlawym przykładzie. Słowo daję, zrobiłam się baba-
            rzepa smile zeszłej zimy przemoczywszy buty na śniegu w godzinę później
            leżałabym z ciężką anginą, a pobyt u mamy (mieszkanie ze strefami
            klimatycznymi) przypłaciłabym dwutygodniowym choróbskiem.
            --
            Zabijają naszych! Nie wkurza Cię to?
            Wyślij protest do Ambasady Indii!
            • nati1011 Re: OT grypa 22.01.09, 15:28
              nie wiem czyja to załuga - ale ja 2 krotnie sprawdziłam. W ciagu 9
              miesiecy 1 średnie przeziebienie. Raz na samym poczatku, drugi raz
              tuż przed porodem. No oczywiście nie jest to zacheta do posługi
              wolontariatu wśród zagrypionych, ale - wychodząc z założenia, ze Bóg
              nie robi fuszerek - na czas ciazy wyposażona została niewiasta w
              pewne mechanizmy chroniace i ją i maleństwo smile)
            • anndelumester Re: OT grypa 22.01.09, 15:30
              Trudno oczywiscie polemizowac z indywidualnymi odczuciami,
              i super że czujesz sie dobrze, ale cala ciąza i połóg to czas
              obnizonej odpornosci i wiekszej podatnosci na wszelkiego rodzaju
              infekcje, o czym chyba i ginekolodzy i lek. rodzinni informują - a
              przynajmniej takie sa zalecenia i o czym napisane jest i w lit.
              popularno naukowej i tej stricte medycznej.
              btw i mój gin (i cała bardzo umedyczniona moja rodzina) to dosc
              dobitnie podkreslal sugerujac przy planowaniu ciazy letnie miesiace -
              mniej infekcyjne.



              --
              Facet złapał złotą rybkę. Rybka mówi: Jestem już stara, więc mogę
              spełnić tylko jedno twoje życzenie. - Chcę okulary od Gucciego!
              - Co? Na świecie tyle nędzy, dzieci głodują, co chwilę gdzieś toczy
              się wojna... Facet pomyślał chwilę i mówi: Okulary od Gucciego dla
              wszystkich!
          • mamalgosia anndelu 22.01.09, 19:56
            no patrz: całe życie człowiek się uczy!
            Naprawdę myślałam, że jest odwrotnie.
            A o tych dwóch latach po porodzie, kiedy jest odporność większa, to
            mi lekarz powiedział. tez bujda?
      • nati1011 Re: OT grypa 22.01.09, 13:22
        uważaj Minerwa.

        W ciazy to moze być groźne - zwłaszcza ta temperatura. I to tak
        długo. Sama sie martwie, bo moja siostra tez w ciazy i to na
        poczatku sad

        Profilaktycznie w ciazy to raczej czosnek, cebula i jogurt +
        kiszonki (zawierają te same pałeczki co jogurty smile)

        A najlepiej unikać kontaktów - o ile się da. Zwłąszcza kichających.
        • minerwamcg Re: OT grypa 22.01.09, 13:43
          No więc właśnie perspektywa gorączki mi sie nie podoba, bo katary i
          bóle gardła przerobiłam, też w pierwszym trymestrze.
          Wiadomo, że prochów w ciąży nie używa się z zasady, ale
          rutinoscorbin to akurat mam zapisany, i to dużo - na uszczelnienie
          naczyń krwionośnych. I jeszcze żelazo na krew. I kwas foliowy. I
          magnez, na powstrzymanie przedwczesnych skurczów. Cholibka,
          niby "żadnych leków", a robi się z tego garść pigułek big_grin
          --
          Zabijają naszych! Nie wkurza Cię to?
          Wyślij protest do Ambasady Indii!
          • nati1011 Re: a ptasia?:) 22.01.09, 13:26
            z mojego ulubionego plaktu o grypie wink)

            CO roku na grypę choruje ok 1 mld ludzi w tym 500 mln cieżko, a 10
            milionów umiera

            Na ptasię grypę zmarło dotąd niecałe 200 osób.

            ALe ile szcepionek sie sprzedało wink)


            My w tym roku robimy eksperyment na żywym organiźmie. Mój maż się
            zaszczepił na grypę. Wczoraj zaczał chrypieć. Jak zmorze go
            gorączka, to w końcu bedę miała namacalny ( i wagowo duży) dowód, ze
            szczepienia na grypę to pomagają tylko właścicielom akcji
            farmaceutycznych wink))

            Ale osobiscie wolę przegrac ten zakład, byle nie chorował...

            • nati1011 Re: a ptasia?:) 22.01.09, 13:29
              nati1011 napisała:
              > CO roku na grypę choruje ok 1 mld ludzi w tym 500 mln cieżko, a 10
              > milionów umiera

              Miało być 50 milionów cieżko a 1 milion umiera w wyniku powikłań
              pogrypowych. smile)
            • mamalgosia Re: a ptasia?:) 22.01.09, 13:30
              Mój Mąż szczepi się od 6 lat, ja się nie szczepię. On choruje więcej
              razy, ale lżej (tzn ja raz a porządnie, a on praktycznie z 10 razy).
              Ale nie wiem, jak byłoby gdyby się nie szczepił.
              Oczywiście mówię o przeziębieniach i grypie zwykłej, bo ptasią na
              razie zostawiam łabędziom
    • sylwia0405 Re: OT grypa 22.01.09, 13:19
      U nas gorączka około 4 dni taka wysoka była. Walczyliśmy dzielnie, niestety
      mikroby tę bitwę wygrały. Na polu walki poległam oczywiście solidarnie razem z
      moimi dziećmi, a i u rodziców nikt zdrowy się nie ostał sad Aby do wiosny...
      • 1jula Re: OT grypa 22.01.09, 14:35
        no ja się wczoraj podniosłam, bo kolęda i dziś już lepiej, powaliło
        nas z mężem w piątek po południu - nagle 39 i tak do poniedziałku, w
        nocy do 40. Umęczyliśmy się strasznie dwójka małych dzieci - 4 lata
        i 7 - mies. a my jak dwie betki
    • katriel Re: OT grypa 22.01.09, 19:28
      Mnie ktoś niedawno powiedział, że to brytyjska grypa, przywieziona
      przez wracających (na stałe lub na Święta) imigrantów, na którą
      Polacy są mniej odporni niż na "swojskie" szczepy i stąd te paskudne
      objawy. Ale nie wiem, ile w tym prawdy.

      My się, chwalić Boga, na razie trzymamy. Mąż się co prawda rozłożył,
      ale zupełnie niegrypowo: zapalenie kaletki przedrzepkowej (ponoć
      choroba zawodowa posadzkarzy i zakonnic). Półtora dnia gorączki,
      potem już tylko bolące kolano. Niby niezaraźliwe, ale nie chodzi,
      więc wszystkie zakupy itp. spadają na nieszczęsną ciężarną.

      Byle tylko dotrwać do 2 lutego - wtedy mam ostatni egzamin w tej
      sesji do przeprowadzenia i potem będę mogła z czystym sumieniem
      siedzieć w domu i unikać siedliska infekcji wszelakich, jakim jest
      obecnie nasz instytut. Zwłaszcza że kolega z pokoju (ten od kubka
      z Ikei) też coś łazi ostatnio zachrypnięty z aspiryną w jednej ręce
      a mucosolwanem w drugiej. A na moje sugestie, że może by jednak
      dla nas obojga zdrowiej było, gdyby wziął chociaż dwa dni zwolnienia
      i wygrzał się w łóżku, odpowiada, że:
      1) jeszcze nigdy nie miał zwolnienia (i co: nie wie, jak to się robi?);
      2) nie ma gorączki, więc to na pewno bakteryjne, czyli mnie nie zarazi;
      3) w domu się wygrzać nie może, bo mają awarię ogrzewania.
      • isma Re: OT grypa 22.01.09, 19:33
        Wlasnie myslalam, jak Ty sie masz w sezonie infekcyjnym. To trzymaj sie jakos.

        Co do koln, chi, chi, przypomniala mi sie anegdotka o tym, jak pewien hierarcha
        zostal zaproszony na mecz, no i niestety, pilka poszybowala w trybuny i
        gruchnela go w kolano. Towarzyszacy mu dzialacz jal goraco przepraszac
        ekscelencje, ale ten uspokoil go mowiac, iz kolana u ksiedza sa zdecydowanie
        najodporniejsza czescia ciala...


        --
        Wyślij protest doAmbasady Indii
      • mamalgosia Re: OT grypa 22.01.09, 20:56
        katriel napisała:

        > Mnie ktoś niedawno powiedział, że to brytyjska grypa, przywieziona
        > przez wracających (na stałe lub na Święta) imigrantów, na którą
        > Polacy są mniej odporni niż na "swojskie" szczepy i stąd te
        paskudne
        > objawy. Ale nie wiem, ile w tym prawdy.
        Całkiem to logiczne. Synek mojej kolezanki przywiózł jakieś upiorne
        zapalenie ucha z Chorwacji w wakacje letnie i do teraz ma niedosłuch


        >
        > My się, chwalić Boga, na razie trzymamy. Mąż się co prawda
        rozłożył,
        > ale zupełnie niegrypowo: zapalenie kaletki przedrzepkowej (ponoć
        > choroba zawodowa posadzkarzy i zakonnic).
        To tak jak ja mam łokieć tenisisty (a rakiety nawet z daleka nie
        widziałam)


    • nati1011 kuracja ;-) 24.01.09, 20:11
      Uprzejmie donosze, ze kuracji nie ma wink)

      Wirus jest paskudny i wieszośc lekarzy wali natybiotykami (bo katar
      ropny, bo wstrętny kaszel, bo gwizdy i świsty...) ale myśmy wirus
      przeszli bez antybiotyku. I robione badania - mimo objawów
      sugerujacych nadkażenie - nie potwierdziły bakterii a jedynie
      wirusy.

      2 znajomych dizieci - leczone potrójnym antybiotykiem (bo żaden nie
      działał) chorowało tak samo długo i z identycznymi objawami.

      Chyba jedyne co można zrobić to położyć się do łóżka i odizolowac od
      reszty. wink
      • isma Re: kuracja ;-) 24.01.09, 21:24
        No bo to chyba jednak wirus. Moje dziecie wprawdzie zre biseptol, znaczy
        bactrim, tyle ze ono nie ma wyjscia, bo pakujac jednoczesnie zwiekszone sterydy
        podatniejsze na kazda france jest.
        Natomiast z goraczka zalatwila sie tym razem w cztery dni, ale z cala parada
        typu skarpetki z zamrazalnika oraz zawijanie w folie aluminiowa wink)).

        --
        Wyślij protest doAmbasady Indii
        • franula Re: kuracja ;-) 25.01.09, 01:09
          no dobra ale nie stawiajmy diagnoz przez interenet w końcu każdy
          moze mieć co innego.

          Minerwo napisałam co napisałam bo nati w pierwszym poście napisała
          plus minus "grypa z antybiotykiem czy bez nie przechodzi"

          u nas trzy ososby chorują niby mamy zapalenie oskrzeli ale każde
          inna drogą do tego doszło i z innymi objawami.
          --
          Kasia
          Ktosik-Małgosik
          • nati1011 Re: kuracja ;-) 25.01.09, 10:26
            oczywiście to nie miała być diagnoza - raczej wsparcie dla osób,
            które próbują przejść bez antybiotyku - sama w czwartek była już
            pewna, ze młody dostanie jakąs końska dawke chemi. Na szczęście mój
            lekarz jest z tych rozsądnych. Nie daje antybiotykó niepotrzebnie,
            ale jak jest konieczność to tez sie nie ceregieli. Ale tym razem
            trudno było aż uwierzyć, że przez okrągły tydzień nie ma kompletnie
            żadnej poprawy. A jednak.

            Młody z taka energią odrabiał wczoraj chorobę, ze prawie nas
            zajeździł wink)
              • mamalgosia Re: kuracja ;-) 25.01.09, 14:25
                no ale powiedz, co to jest z tym kaszlem??? Nic go nie rusza! Mój
                Młodszy czasem jest już całkiem zdrowy (no, teraz jeszcze nie, ale
                mam na myśli poprzednie rzuty chorób), a kaszle jak opętany
                dosłownie. W nocy najgorzej, ale i w dzień czasem kilka razy
                wymiotuje z powodu ataku kaszlusad
                Od wiosny - na tle alergicznym. Ale teraz?
                • nati1011 Re: kuracja ;-) 25.01.09, 17:27
                  teraz też to może być alergia - w okresie jesiennym uaktywniają sie
                  wszelkiego rodzaju pleśnie i grzywby. Nie tylko na dworzu, ale też w
                  naszych poczciwych domkach i łazienkach. Wilgotno i ciepło. Idealne
                  warunki do wzrostu, a na dworze gniją resztki z jesieni, i jak nie
                  ma mrozu też dają objawy alergiczne. sad
                  • franula Re: kuracja ;-) 25.01.09, 18:55
                    ło to chodzilo, że moze jednak niektórzy mają cos innego i powinni
                    mieć antybiotyk?

                    Ale moze sie nie powinnam odzywać u mnie szpital w domu...
                    U mnie się zaczeło do razu - zapalenie oskrzeli. I już trzeci
                    tydzień biorę antybiotyk, problem w tym że karmię i nie wszytsko
                    mogę.

                    Męża zwaliło z nog na kilka dni wysoka goraczka leczona objawowo-
                    przeszło w zapalenie oskrzeli. - trzeci tydzień choroby, drugi
                    tydzień antybiotyku.

                    Kasia zaczeła od infekcji wirusowej z lekką gorączką. Przeszło w z.o.

                    Młoda pokasłuje ale się jakoś się trzyma.

                    Generalnie od połowy grudnia zaliczyliśmy TRZYNAŚCIE wizyt
                    lekarskich.


                    --
                    Kasia
                    Ktosik-Małgosik
                • 1jula Re: kuracja ;-) 25.01.09, 18:35
                  moja córka też wiecznie kaszlała, głównie w nocy, za pierwszym razem
                  się okazało, że to mycoplazma taka nietypowa bakteria, która poza
                  kaszlem nic innego nie "objawiała", po odpowiednim antybiotyku
                  przeszło. Teraz w listopadzie znów taki dziwny kaszel i przeszło 2
                  tyg. po "odrobaczeniu"
                • mama_kasia Re: kuracja ;-) 26.01.09, 09:52
                  > no ale powiedz, co to jest z tym kaszlem??? Nic go nie rusza! Mój
                  > Młodszy czasem jest już całkiem zdrowy (no, teraz jeszcze nie, ale
                  > mam na myśli poprzednie rzuty chorób), a kaszle jak opętany
                  > dosłownie. W nocy najgorzej, ale i w dzień czasem kilka razy
                  > wymiotuje z powodu ataku kaszlusad
                  > Od wiosny - na tle alergicznym. Ale teraz?

                  Teraz u córki to po prostu taki kaszel po grypie.
                  Natomiast syn miał (bo mu przeszło z wiekiem smile przedłużający
                  się suchy kaszel zimą. Jest letnim alergikiem. I ten kaszel
                  pochorobowy to była nadreaktywność oskrzeli. Takie "uczulenie
                  na wirusa" wink ...Jemu przeszło (mam nadzieję, że trwale),
                  ale koledze alergikowi nie.
                  Także nie pocieszę.
                  • mamalgosia Re: kuracja ;-) 26.01.09, 12:06
                    Kasiu, nie rozumiem.
                    Napisałaś - "jest letnim alergikiem", a potem napisałaś, że jemu
                    przeszedł, a koledze alergikowi nie. Ten kolega jest alergikiem
                    zimowym? Tzn co?
                    A czy nadreaktywność oskrzeli to to samo co skurcz?
                    I czy jest to słyszalne stetoskopem?
                    Bo Młodszy przy tym kaszlu jest osłuchowo czysty. A Starszy przy
                    astmie ma skurcz i to słychać

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka