Dodaj do ulubionych

MNIAM MNIAM MNIAM

23.02.10, 21:08
Ach! powspominajmy łakocie z tamtych czasów. Pamiętacie baton WARSZAWSKI? abo
KREM SUŁTAŃSKI? Obok naszego domu był bar kawowy "Powiśle", rodzice często
chodzili tam na kawkę, a ja zawsze dostawałam ten krem. Ile bym dała, żeby
dziś móc zjeść taki sam...ech.....
Albo oranżada w proszku, taka co to się sypało na dłoń i zlizywało?
Obserwuj wątek
    • szafabiurowej Re: MNIAM MNIAM MNIAM 24.02.10, 07:59
      Ja pamiętam czekoladę od Wedla z nadzieniem pomarańczowym.
      Opakowanie było brązowe z pięciolinią i nutami i chyba pomarańcza tam była, ale
      dokładnie nie pamiętam. Byłam skupiona na pałaszowaniu :D
      --
      Szafa Biurowej
      [img]http://download1.klimacik.pl/e-gify.com/1149.gif[/img]
      • quba Re: MNIAM MNIAM MNIAM 26.05.10, 15:02
        szafabiurowej napisała:

        > Ja pamiętam czekoladę od Wedla z nadzieniem pomarańczowym.
        > Opakowanie było brązowe z pięciolinią i nutami i chyba pomarańcza
        tam była,


        No, była piekna pomaranczka na tej pieciolinii!

        --
        Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że
        trzeba
        pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
      • bene_gesserit Re: MNIAM MNIAM MNIAM 24.02.10, 15:55
        Krem sulatanski to byla chyba bita smietana z kakao i rodzynkami,
        prawda?
        Ja od kilkudziesieciu lat probuje odnalezc recepture na 'krem
        francuski', ktory serwowali w barku hortexowskim kolo pl Unii.
        Zolty byl i pyszny.

        Poza tym w Hortexach byly najlepsze na swiecie koktajle, i mozna
        bylo wybrac, czy zyczy sobie na mleku, smietanie (!) czy kefirze. I
        roznokolorowe galaretki w szklankach :)
        --
        [url=http://tinyurl.com/ylrnvs6]dziedziniec[/url]
        • kusama Re: MNIAM MNIAM MNIAM 24.02.10, 19:30
          Tak, ale ta bita śmietana była jakaś taka kremowa, fajna. A w środku były
          jeszcze dwa małe biszkopty.
          Co do Hortexu, matko jedyna! Jakie tam były desery! Oczywiście sztandarowa
          AMBROZJA. A na Pl. Konstytucji z okienka panie sprzedawały całorocznie(!) lody.
          Nakładane były zwykłą łyżką do okrągłych wafelków na długiej nóżce i z
          podwójnymi ściankami. Lody były boskie! Jak to mogło być w tamtych czasach, że i
          czekolady nie brakowało i egzotycznych owoców. Niepojęte.
            • cromwell1 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 26.02.10, 16:38
              nie ma czego zalowac
              to tylko smaki dziecistwa
              weryfikacja smakow czesto bywa okrutna
              ostatnio probowalem cukierkow kopalniakow i kukulek
              bylem rozczarowany
              podobnie jak po halibucie
              kiedys wydawlo mi sie ze to przysmak nad przysmakami;)

              pzdr.
              • kusama Re: MNIAM MNIAM MNIAM 26.02.10, 20:24
                a nieprawda! a w każdym razie nie cała. Co by nie mówić, to jednak produkty z
                których te wspominane w tym wątku cuda były robione, były bardzo dobrej jakości.
                Śmietana, to była śmietana, jajka to jajka, a mleko to mleko. Nie te chemiczne
                erzatz'e co dziś.
                • horpyna4 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 27.02.10, 10:16

                  Tak, ale one wypadały korzystnie na tle innych, ogólnie dostępnych.

                  W takich cukierniach ciastka z kremem były robione z obrzydliwej
                  margaryny, kremy z bitej śmietany były rzadkością. Z bitą śmietaną
                  bywały tylko ciastka większe i droższe: wuzetka i szarlotka z kremem.
                  • ewa9717 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 27.02.10, 11:17
                    horpyna4 napisała:

                    >
                    > Tak, ale one wypadały korzystnie na tle innych, ogólnie dostępnych.
                    >
                    > W takich cukierniach ciastka z kremem były robione z obrzydliwej
                    > margaryny, kremy z bitej śmietany były rzadkością. Z bitą śmietaną
                    > bywały tylko ciastka większe i droższe: wuzetka i szarlotka z
                    kremem.

                    A to zależało od cukierni. Np. eklerki z Katowic pamiętam tylko z
                    bitą śmietaną, a w Warszawie czy w moim pipidówku jako eklerki
                    jadałam podłużne ciastka z żółtą mazią.
                  • zigzaur Re: MNIAM MNIAM MNIAM 01.06.10, 11:11
                    W niektórych kawiarniach (patrz film "Miś") kawa i wuzetka były obowiązkowe.
                    Kawa oczywiście obowiązkowo w szklance i z fusami.


                    --
                    Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
                    podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
                    smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
            • syswia Re: MNIAM MNIAM MNIAM 26.02.10, 20:49
              No... ;) Hortex przy placu Konstytucji, Zielona Budka przy placu
              Unii Lubelskiej (wybili sie, ale jakosc juz nie ta sama) i Lody u
              Wlocha -- chyba przy Hozej. To bylo cos! ;) A na koktaile chodzilam
              do baru mlecznego przy placy Unii Lubelskiej (pomiedzy Jubilerem a
              sklepem z serami, naprzeciw liceum im Zmichowskiej) - chyba juz nie
              istnieje...
              --
              Z buntem przez zycie...
              www.bakowska1.webpark.pl
          • matylda1001 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 08.05.10, 18:10
            kusama napisała:

            "Nakładane były zwykłą łyżką do okrągłych wafelków na długiej nóżce"

            To nie była łyżka, tylko taka łopatka, zupełnie płaska. Pamiętam
            doskonale, bo zawsze patrzyłam zachłannym wzrokiem, żeby tej pani
            nabrało się na te łopatke jak najwięcej przysmaku:)
            --
            Smutek20-cytat z odpowiedzi na prośbę o zachowanie kultury
            wypowiedzi:"he he he he o czym Ty piszesz kobieto? Ty na serio jesteś
            jednak głupsza niż myslałam. he he he A co to jest to forum?
            he he he he To tylko świat wirtualny. he he he he Ej musisz się chyba
            udać do psychiatry, he he he he."
            • xemxija Re: MNIAM MNIAM MNIAM 08.05.10, 19:13
              A slynne lody z Komandorskiej we Wroclawiu? Kolejki to chyba na kilometr staly!
              Taki truskawkowy sorbet, kwasny ale w sam raz...O mamo, jak ja bym teraz tych
              lodow sobie zjadla...
              --
              Fiction is obliged to stick to possibilities. Truth isn't.
              ~Mark Twain
            • horpyna4 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 08.05.10, 19:36

              Przy warszawskim pl. Konstytucji nakładano lody łyżką, a nie
              łopatką; przynajmniej w pierwszych latach istnienia HORTEXu.

              I chyba to była taka ordynarna aluminiowa łyżka, jakie podawano do
              zupy w stołówkach i barach mlecznych.

              Być może w późniejszych latach była łopatka, tego nie wiem.
    • zwierze_futerkowe Re: MNIAM MNIAM MNIAM 15.03.10, 02:22
      Krem sułtański i ambrozję pamiętam, a jakże! Pamiętam, niestety, również i to,
      że z biegiem lat (i z postępem kryzysu... o przepraszam, nie kryzysu, tylko
      "przejściowych trudności" :P) bakalii było w nich coraz mniej. Ostatnia zjedzona
      przeze mnie ambrozja (w Hortexie na Świętokrzyskiej) zawierała, oprócz orzechów,
      pokruszone łupiny tychże. Nigdy więcej nie chciałam ambrozji. :( Ale kremem
      sułtańskim i dzisiaj bym nie pogardziła. Ależ to było pyszne!!!
        • bokertov1947 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 07.05.10, 11:26
          Juz od lat prowadze z moja zona dysput o slodyczu znanym mi z
          mlodych lat – pod nazwa MARASKA (chyby czekoladka lub baton). Jak
          smakowal i wygladal, nie moge juz sobie przypomniec. Kto cos takiego
          pamieta – bo zona twierdzi, ze czegos takiego nie bylo?
          Pozdrowienia!
          • horpyna4 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 07.05.10, 13:00

            Były, ale chyba bardzo dawno. Smaku nie pamiętam, może kawowy?
            Pamiętam, że leżały na półce w sklepie i ta ich nazwa była mało
            czytelna - może litery były różnych kolorów?

            Nie pamiętam też, jakiej były firmy.
            • lustroo Re: MNIAM MNIAM MNIAM 07.05.10, 20:11
              Krem sułtański jadłam raz :) Pamiętam, że mi smakował, w Cocktailu jednak
              wolałam ciastka. Czekolada Wedla, właśnie zjadłam, mmm. Kiedyś zbierałam
              opakowania były na nich stare samochody. Pudrowe pastylki można kupić i dziś.
              Oranżada w proszku i lizaki kogutki mmm, dawno zaginiony smak. Pamiętam jak
              jednego roku dostałam czekoladę w paczce od Mikołaja od mamy z pracy była tam
              niesamowita czekolada kokosowa i opakowanie było ładne z jakimiś zwierzątkami, a
              na choince u taty była czekolada z sezamem, było go aż grubo i chrupało w
              zębach, nigdy nic podobnego więcej nie jadłam, ten smak mam w ustach do dziś :)
              --
              Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
    • pompompom Re: MNIAM MNIAM MNIAM 07.05.10, 23:06
      Wspominam krem sułtański z takiego baru (połączony był ze sklepem
      nabiałowym) na placu Unii Lubelskiej. Pychotka :)
      Bita śmietana z dodatkami, cocktaile (ale tylko na śmietanie, bo
      inne były dla mnie blee) w Igloo na Nowym Świecie. Za lodami z
      Hortexu na Świętokrzyskiej przepadałam srednio. Najlepsze były dla
      mnie te kakaowe. Za to były tam przepyszne rożki na orzechowym
      cieście i głównie po nie byłam w stanie stać w tej przeogromnej
      kolejce. Na górze Tamki były Sokoły. O ma! Niebo w gębie. Byłam w
      stanie poleźć pod górkę, żeby je kupić (duuuuże poświęcenie, bo
      chodzenie pod górkę mnie męczy :). Na Solcu zaś były lody irysowe i
      cytrynowe. Pycha.
      W sklepach można było kupić taką dziwną galaretkę - białą
      przeplataną czerwoną i zieloną z cukrem na wierzchu. Były też niby
      plasterki cytryny i pomarańczy, czyli galaretki cytrynowe i
      pomarańczowe w cukrze. I draże mleczne, i takie groszki w
      plastikowym pudełeczku z dziurką (przesuwało się wierzch i dno
      pudełka, aż do zetknięcia się dwóch dziurek i wtedy te groszki
      wypadały. Były chyba lekko miętowe i trafiały się czekoladowe.
      A pamiętacie cukierki Mlekolki, albo taki prototyp Wertersów -
      zaklejało szczękę na amen.
      A na Smulikowskiego był sklepik z różnościami i tam były "ciepłe
      lody". Ja je uwielbiałam, podobnie jak ogromne czerwone lizaki.
      Miały taki dziwny posmak. Te lizaki.
      A bloku czekoladowego - nie lubiłam. Nie podchodził mi i tyle.
        • lustroo Re: MNIAM MNIAM MNIAM 08.05.10, 22:26
          Ogromne lizaki miały ciekawy smak zgadzam się :) Galaretki w paski można kupić i
          dziś :) A groszki w żółtym pudełeczku były miętowe w kolorze białym i zielonym,
          mieszane, a czekoladowe były brązowe, mniam :)
          --
          Jezdem żdżęźliwa, a co ;)
          • ewa9717 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 25.05.10, 23:30
            lustroo napisała: Galaretki w paski można kupić
            > i
            > dziś :)
            Tak, są jakieś, ale nie ten smak, nie ta konsystencja. TAMTE były w
            dość dużych blokach, a smak białego paska, ach...

            I dorzucę jeszcze batony krymskie, pycha o chałwowym smaku.
              • ewa9717 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 26.05.10, 15:19
                horpyna4 napisała:

                >
                > I tak najlepsze były bloki nie z równych warstw, tylko z
                > nieregularnych kawałków utopionych w tym "białym".
                >
                > Pamięta ktoś? W takich blokach było najwięcej "białego".
                No pewnie, ze pamiętam, białe było najsmakowitsze ;)
            • bokertov1947 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 26.05.10, 10:55
              Kochani – piszecie o takich smakolykach, ze tylko slina leci!!!
              Ale . tak z drugiej strony – czy z biegiem lat nie zmienia sie nam
              smak, i nie tylko zmiana rezeptur powoduje ze to kiedys uwielbiane,
              juz tak nie smakuje?
              Jako dziecko, a potem nawet jako praktykant w trakcie studiow bylem
              fanem produktow pewnej fabryki cukierkow i czekolady (oraz przez
              pewien czas wafli w czekoladzie) na Gornym Slasku.
              „Michalki“ towarzyszyly mi przez wiele lat mego zycia. Tak wiec,
              kiedy po wielu, wielu latach odwiedzilem Polske, zakup „Michalkow“ –
              no i ich degustacja – znalazly sie wysoko na liscie „potrzeb“. I
              jakie bylo moje rozczarowanie – to nie byly te „Michalki“!!.
              Czemu jednak zostalem nadal wierny – gdy tylko jestem w Polsce –
              zawsze kupuje i czasem juz w drodze do hotelu pozeram – to „Danusia
              (Classic zreszta) i torcik waflowy (grubo polany czekolada).
              Pozdrawiam
    • quba Re: MNIAM MNIAM MNIAM 26.05.10, 15:01
      kuchnia.now.pl/przepis.php?NUMER=1584
      --
      Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że
      trzeba
      pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
    • topola78 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 31.05.10, 15:43
      To nie jest prawda, że to co w dzieciństwie nam smakowało, po prostu teraz nie
      smakuje, bo nam się gust zmienił.
      Receptury zmieniły się drastycznie. Teraz to wszystko jest pełne cukru i
      pozbawione jakiejkolwiek finezji. Zero smaku, aromatu... świństwo i tyle.
      Pamiętam jak kiedyś, jako dziecko pogardzałam niemiecką czekoladą. Bo w
      porównaniu z Wedlem, czy Goplaną, to było dla mnie totalne zero... a teraz
      stwierdzam z przykrością, że polskie słodycze do pięt nie dorastają niemieckim,
      szwedzkim, czy innym... to jest po prostu niejadalne!


      --
      "W małżeństwie i w tańcu mężczyzna ma przywilej wyboru, a kobieta tylko siłę
      odmowy" - by Jane Austen, "Opactwo Northanger" :-)
    • czekolada72 Re: MNIAM MNIAM MNIAM 24.01.11, 12:06
      Ja wspominam czekolady Van houtena - pomaranczowe i niebieskie opakowanie

      i Coctail Bar na Krupowkach w zakopcu - nic to, ze po latach, tuz przed rozburzeniem, moje małe dziecko ciezko zatruło sie tam bita smietana

      i lody na wage w szczawnicy (nadal sa ale juz nie ten smak...)


      --
      Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
      — św. Augustyn (Aureliusz Augustyn z Hippony)

      "Kto nie naraża się na szwank - ten głównej stawki nie wygrywa"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka