Pochwalę się: w VIII klasie wyglądałam naprawdę szałowo:
spódnica długości nijakiej, koloru nijakiego
piękna bluzka z bazaru, chyba turecka, bez rękawków, z przodu wyhaftowany złotą nicią kwiat
na nogach tenisówki bułgarskie
Oczywiście na co dzień tak pięknie się nie ubierałam. A jaki był Wasz najpiękniejszy strój?
--
misiedlakazdego.blox.pl/html