Czym się zajmowaliśmy?
Ja kleiłem modele z "Małego modelarza" np, czasem tygodniami jeden, a już jacht Zawisza Czarny zajął mi z pół roku.. Olinowanie z nitek, każdy detal dopieszczony.
Poza tym fotografia. W szkole założono kółko fotograficzne, początek lat 70-tych, było tam z 5-6 osób, po jakimś czasie zostałem sam, tzn z panem od techniki. Nawet pstrykałem aparatem stacjonarne zdjęcia, gdzie odsłaniało soę obiektyw, liczyło i zasłaniało. A potem dostałem Smienę od rodziców, pstrykałem wszystko..
I ta ciemnia, powiększalnik Krokus, czerwony półmrok, kuwety, wywoływacz, utrwalacz, fotki wieszane na sznurkach jak pranie. I ta magia, kiedy się na białym papierze powoli pojawia obraz..
--
"Kapitan Marchewa pisząc listy strzelał przecinkami na oślep"
By Terry Pratchett.
forum.gazeta.pl/forum/f,103214,Forum_dla_marudnych.html