• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Antysystemowe?

  • 26.11.16, 15:59
    kultura.gazeta.pl/kultura/56,114526,21019086,te-utwory-obalaly-prl-17-antysystemowych-piosenek-niektore,,1.html#BoxKultImg&a=74&c=53
    Jakieś dziwne to zestawienie, "Józek, nie daruję Ci tej nocy" antysytemowy? Zresztą wszystko jedno, ale namieszali gatunkowo. Co innego przeboje rockowe, które na imprezach czy koncertach ryczała cała Polska, co innego "Ballada o Janku Wiśniewskim", co innego Kleyff, Kelus i Kaczmarski.
    Przy okazji - jakie wywrotowe piosenki śpiewaliście?
    Edytor zaawansowany
    • 26.11.16, 17:05
      Pamiętam fragment prześmiewczej piosenki z wczesnego peerelu:

      "Niech żyją nasi sojusznicy,
      Amerykanie i Anglicy,
      niech żyje nam Armia Czerwona
      przez sojuszników uzbrojona,
      niech żyje nam towarzysz Stalin,
      co usta słodsze ma od malin..."


      A dużo później, po wydarzeniach marcowych, śpiewano np. "Pan prokurator ma rację, mamy w Polsce demokrację..."; było to na melodię "Balu u weteranów" i też dalej szło coś o biciu mord - przez "gliny i cywili".
      • 26.11.16, 18:06
        Te usta słodsze od malin jeszcze gdzieś były, pomóżcie, skleroza. :)
        Pan prokurator też mi majaczy. Niejasno. W necie znalazłam tylko takie: bibliotekapiosenki.pl/DEFA
        Z lat sześćdziesiątych kojarzę (źródło - prywatny śpiewniczek dużo starszego braciszka) klasyczne "Wpadła mi do rosołu odznaka Komsomołu" i coś polsko-angielskojęzycznego na melodię "John Brown's Body". Było tam We want towarzysz Chruszczow on the Kreml again 3x When the red revolution comes, we want prezydent Nixon pif-paf in Vietnam, we want mister Gomułka striptease on the beach, więcej nie pamiętam. I, oczywiście, "A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz" i "Nie oddamy Wilna".
        • 26.11.16, 21:22
          Kojarzę, ale pamiętam tylko niewielkie fragmenty. I melodie oczywiście.

          Z tą odznaką Komsomołu to była jeszcze m.in. odznaka Lenina (wpadła do komina), a refren miał kilka wersji: początek był "studencie, studenciku" lub "żołnierzu, żołnierzyku"; ciąg dalszy "siedź na dupie, nie ryzykuj" lub "siedź na dupie, nie rób krzyku".

          Na melodię "John Brown's Body" śpiewano też balladę o niejakim Andrzeju Czechowiczu, który był peerelowskim szpiegiem w Wolnej Europie. Pamiętam, że "on robił zdjęcia aparatem marki Druh, napracował się za dwóch".
          • 27.11.16, 08:08
            horpyna4 napisała:

            > Pamiętam, że "on robił zdjęcia aparatem marki Druh, napracował się za dwóch".

            :D
            Nie znam, przepiękne.
            • 27.11.16, 14:44
              Niech żyje nam Nadjeżda Krupska, dla rewolucji nie żałowała d...a
              Wpadła mi do sedesu odznaka zetemesu
              Przeżyliśmy najazd Szwedzki - przeżyjemy i Radziecki
              Przeżyliśmy już Stalina, przeżyjemy Kosygina
              I Przez zielonA wieś idzie sobie gęś... aga
              • 27.11.16, 15:52
                Przeżyliśmy okupację, przeżyjemy "demokrację".
                Przeżyliśmy już Hitlera, przeżyjemy i premiera.
                Źle było, źle będzie
                w Polsce zawsze i wszędzie,
                oprócz nas wszyscy są w błędzie, dzie, dzie...

                To się nazywało "Pesymiści". Zaczynało się "My jesteśmy pesymiści, godłem naszym dąb bez liści". Miało dużo zwrotek, ale pamięć już nie ta...
                • 27.11.16, 17:04
                  Tyle mi się udało wyguglać:

                  My jesteśmy pesymiści,
                  Naszym hasłem bąb dez liści.
                  źle było, źle będzie
                  W całej Polsce i wszędzie.
                  Oprócz nas są wszyscy w błędzie.

                  Przeżyliśmy już sanację,
                  Przeżyjemy demokrację.
                  źle było...

                  Przeżyliśmy potop szwedzki,
                  Przeżyjemy i sowiecki.
                  źle było...

                  Przeżyliśmy Gagarina,
                  Przeżyjemy Kosygina.
                  źle było...

                  Też nie znam, na jaką melodię to było?
                  • 28.11.16, 20:53
                    "Pesymiści" to jedno, a koncepty o przeżyciu to drugie.
                    "Pesymiści" mieli pierwszą zwrotkę jak cytujesz, a dalsze to rozwijały:

                    Naszym hasłem wieczna klapa,
                    Dzieje wloką się jak szkapa.

                    Naszym ptakiem to jest wrona
                    Do krakania wzwyczajona.

                    Jakbyście nam władzę dali,
                    Tobyśmy wam pokazali.

                    Jakbyście nam pozwolili,
                    Tobyśmy was urządzili.

                    Od komuny aż do kleru
                    Same osły są u steru.

                    Melodia pochodzenia prawdopdobnie ludowego, przed wojną znane jako piosenka wojskowa zaczynająca się "Najmundrzejsze to sapery" albo "Idą, idą bolszewiki".

                    Natomiast te o przeżyciu funkcjonowały jako skrzydlate słowa, niekiedy również jako kolejne zwrotki "Chacharów", dorzucę jeszcze "Za Bieruta Nowa Huta, reszta kraju nie obuta", "Jedna bomba atomowa i wrócimy znów do Lwowa", "Truman, Truman, spuść ta bania, bo jest nie do wytrzymania", "Czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy" (pierwotnie "tysiąc złotych", a jeszcze potem doszło "Czy się leży, czy się stoi, Partia płaci, bo się boi").

                    --
                    A jeżeliś już w Polskę zwątpił aż do końca,
                    Odejdź i cieniem swoim nie zasłaniaj słońca.
                    (T. Lenartowicz)
        • 06.12.16, 15:49
          Balamuk napisała:

          > coś polsko-angiels> kojęzycznego na melodię "John Brown's Body".
          > Było tam We want towarzysz Chruszczow on the Kreml again 3x
          > When the red revolution comes,

          To myśmy w latach 80-tych śpiewali
          "I want to see Mr. Jaruzelski hanging on the tree, 3x
          When the Scouts' Revolution comes"
          a potem się tylko zmieniało nazwiska. W 1989 r. na zlocie powiesiliśmy w marszu całą listę krajową.

          --
          Po co komu latarnia morska na kółkach?
    • 28.11.16, 20:58
      Melodia "Konarmiejskiej" (względnie "Na pokładzie od rana").
      Sł. Maciej Zembaty

      Gdy się junta wystrzela,
      Trafi szlag Jaruzela,
      Wrona orła nie zdoła pokonac,
      Wtedy wolni związkowcy,
      Ekstremiści, korowcy
      Na premiera wybiorą Kuronia.

      Będą tańczyć wśród zgliszczy
      Gwiazda, Jurczyk i Michnik
      Wokół trumny Siwaka Albina.
      Na wieść o tym sam Breżniew
      Będzie płakał tak rzewnie,
      Że rozpadnie się mumia Lenina.

      Potem wszystkich czerwonych
      SIę za Ural pogoni,
      A gdy Polska odrodzi się nowa,
      Chińczyk gorszy od Berii
      Każe im na Syberii
      Aż do śmierci komunizm budować.

      --
      Pozdrawiam wszystkich starych niewykształconych z małych ośrodków, bez względu na wiek, miejsce zamieszkania i stopień naukowy.
      • 28.11.16, 21:23
        Za PRL- u namiętnie nuciłem sobie:

        Chomik, zbierając plony, do swej norki ganiał,
        A obok dobry niedźwiedź chomika ochraniał.
        Potem zjadł mu te plony, wytarł łapą mordę,
        Wydupcył biedne zwierzę i przypiął mu order.

        Jest to chyba tekst A. Waligórskiego (ale nie jestem pewny)

        Kacperek
        --
        t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRbVVFsflAiqHjMOs5ih-3VgBfZGtn-uq2gNjKaXGjxhT_yOlwOw
        • 29.11.16, 16:16
          Masz rację to fragment :Bajeczek babci Pimpusiowej"
          A to to niemal współczesne:
          Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące
          W dość niewybredny sposób podtarł się zającem
          Zając się potem żonie chwalił przy obiedzie
          - Wiesz stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem. ;) aga
          • 30.11.16, 17:34
            Wątek jest zdaje się o piosenkach drugoobiegowych, a nie o wierszykach pierwszoobiegowych (bo utwory Waligórskiego przecież drukowano i w radio puszczano), ale nie odmówię sobie przyjemności podrzucenia jeszcze jednego.

            Raz zając, spacerując pijany po rżysku,
            Napotkawszy niedźwiedzia, naprał go po pysku.
            Niedźwiedź skoczył do nory krzycząc: "Leokadio!
            Coś się chyba zmieniło! Włącz natychmiast radio!".

            --
            Umarł Tenkraj, niech żyje Polska!
    • 30.11.16, 17:38
      Llacha oczywiście nie w oryginale, zresztą nikt by pewnie o nim w Polsce nie usłyszał nawet, gdyby nie Zespół Reprezentacyjny.

      --
      Umarł Tenkraj, niech żyje Polska!
      • 30.11.16, 18:36
        Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, jak pięknie "Bajeczki babci" brzmiały przy ognisku nad jeziorem.
        W grupie wyszukiwaliśmy podtekstów w tekstach nie tylko u Waligórskiego;) aga
    • 02.12.16, 01:32
      w oryginale miało być "Wojtek, nie daruję Ci tej nocy", ale cenzura nie puściła

      --
      Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy.
      • 02.12.16, 08:13
        Takie skojarzenia zdarzały się, jeżeli piosenka powstała przed wydarzeniem; w takim przypadku cenzura naciskała, żeby przestać ją odtwarzać. Pamiętam, jak ironicznie kiedyś zabrzmiały słowa niewinnej piosenki sprzed lat: "trzynastego nawet w grudniu jest wiosna".
        • 02.12.16, 12:09
          Hopryna, nie wypowiadaj tych słów w złą godzinę. ;) aga
          • 02.12.16, 14:11
            Kiedy ja tak mam, że jak coś wypowiem, to się nie zdarzy. Za to jak mi tylko przemknie przez głowę i nie zastanowię się nad tym dłużej, to na bank się sprawdzi. Przerabiałam to wiele razy.
        • 06.12.16, 15:46
          ...z uwertury do szopki "Gnaizdo wronie":

          Trzynastego, chociaż Polska spokojna,
          Trzynastego może zdarzyć się wojna,
          Trzynastego z nieba może spaść grom,
          Trzynastego drzwi wyważy ci łom,
          Trzynastego słońce może zakryć stado wron.

          Trzynastego wszystko zdarzyć się może,
          Trzynastego świat w zielonym kolorze,
          Trzynastego może zabraknąć łez,
          Trzynastego i pancerni, i pies!

          --
          Po co komu latarnia morska na kółkach?
    • 13.12.16, 08:55
      BALLADA GRUDNIOWA - OPOWIEŚĆ DZIADOWSKA
      sł. i muz. ludowe

      W grudniu nad ranem straszna wieść gruchła,
      W noc mroźną dnia trzynastego,
      Że u nas w Polsce wojna wybuchła,
      I to tak sobie, z niczego.

      Nikt nas nie zgwałcił, nikt nas nie napadł,
      Nie było wcale powodu,
      Tylko ktoś w rządzie na zdrowiu zapadł,
      Własnego zląkł się narodu.

      W nocy zebrały się gienierały,
      By coś uchwalić mądrego,
      I swój wojenny sztab zawiązały
      Pod wodzą Jaruzelskiego.

      Podobnież Ruskie go skołowały -
      Co raz z czymś któryś wyskoczy -
      Bo on cokolwiek jest ociemniały
      I niedowidzi na oczy.

      I choć nie było żadnego bunta,
      A ludzie ciche, spokojne,
      To się zebrała wojskowa junta
      I się ochrzciła za wronę.

      Czołgi, pancerki, rakiety, działa
      I co tam może się przydać -
      Pod bronią armia stanęła cała
      I tylko wroga nie widać.

      Święta bez rybow, maku i szynki,
      By ludzi więcej rozeźlić -
      Nie ma cytryny, śledzia, sardynki
      I wroga też nie dowieźli.

      W telewizyi, jak w jakimś sztabie,
      Zbierają się mundurowi
      I redaktorzy przy czarnej kawie
      Wciskają kit narodowi.

      A z nich najgorszy, łysy, nieduży,
      Tyn, co ma uszy kłapciate -
      By gienierałom móc się przysłużyć,
      Największą wciska nam watę:

      Że nam groziła wojna domowa,
      A wszystko bez "Solidarność",
      Bo una ponoć miała liworwer
      I chciała władzę zagarnąć.

      Ta "Solidarność" już siedzi w kiciu,
      Bo kiciów mamy na pudy,
      A partia władzy nie odda w życiu
      I będzie rządzić jak wprzódy.

      Sklep bez towaru, koń bez podkowy,
      Naród bez wódki spokojny.
      Człek jest bez butów, rząd jest bez głowy,
      A stan wojenny bez wojny.

      --
      Gdyby apostołowie nie afiszowali się z religią i uważali ją za sprawę prywatną, chrześcijaństwo nie wyszłoby poza cztery ściany Wieczernika.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.