Dodaj do ulubionych

Jak to kiedyś bywało...

14.08.17, 20:40
Syfon z nabojami, dmuchany materac do spania, turystyczna butla gazowa z palnikiem i kocher do gotowania. A do tego namiot z tropikiem i ciepły koc - bez tego sprzętu biwakowicze jeszcze 30, 40 lat temu nie ruszali się z domu. Prowiant i bidon do podręcznego chlebaka - i w drogę! Pędem, bo pekaes nie będzie czekał... Na zdjęciu wakacje w Bieszczadach, sierpień 1983 r.

trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/5,35612,22221579.html?i=0

--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Edytor zaawansowany
  • 15.08.17, 17:21
    Butla gazowa, nawet taka mała, była bardzo ciężka i używali jej raczej poruszający się własnymi samochodami. Ale istniały świetne malutkie i lekkie kuchenki na benzynę ekstrakcyjną produkcji radzieckiej. Były składane i zajmowały w plecaku bardzo mało miejsca, a gotowało się na nich bardzo szybko w porównaniu z tzw. "kocherami" na denaturat (kto je jeszcze pamięta?).

    Kupiłam taką jeszcze w latach 70.; Związek Radziecki się skończył, a kuchenka działa do dziś.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.