Dodaj do ulubionych

Jak to kiedyś bywało...

14.08.17, 20:40
Syfon z nabojami, dmuchany materac do spania, turystyczna butla gazowa z palnikiem i kocher do gotowania. A do tego namiot z tropikiem i ciepły koc - bez tego sprzętu biwakowicze jeszcze 30, 40 lat temu nie ruszali się z domu. Prowiant i bidon do podręcznego chlebaka - i w drogę! Pędem, bo pekaes nie będzie czekał... Na zdjęciu wakacje w Bieszczadach, sierpień 1983 r.

trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/5,35612,22221579.html?i=0

--
mieć w górze niebo a w sobie spokój...
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 15.08.17, 17:21
    Butla gazowa, nawet taka mała, była bardzo ciężka i używali jej raczej poruszający się własnymi samochodami. Ale istniały świetne malutkie i lekkie kuchenki na benzynę ekstrakcyjną produkcji radzieckiej. Były składane i zajmowały w plecaku bardzo mało miejsca, a gotowało się na nich bardzo szybko w porównaniu z tzw. "kocherami" na denaturat (kto je jeszcze pamięta?).

    Kupiłam taką jeszcze w latach 70.; Związek Radziecki się skończył, a kuchenka działa do dziś.
  • asdaa 18.12.17, 15:34
    kocher na denaturat mam w piwnicznej szafie

    --
    Czasem największym zyskiem jest strata / perskie
  • rybak 18.12.17, 21:36
    A ja odkryłem uroki kempingowania w ciepłych krajach właśnie pod namiotem i na dmuchanym chińskim materacu. Samochodem biorę wszystko, włącznie z agregatową normalną lodówką, dwupalnikową kuchnią gazoową, skręcanym drewnianym własnej roboty blatem kuchennym 1,6x1 m i podkuchennym itd. Oraz morskim pontonem z dużym silnikiem. Trzy razy taniej niż w apartamencie, ba! taniej nawet, i to doliczając 2 tys km w jedną stronę, niż nad polskim morzem. Wyposażenie DOKŁADNIE takie jak za komuny, nawet namiot willowy aviotexu legionowo. Wygoda, miły chłodek nocą, pełna wolność, morze na wyciągnięcie ręki. Full węzeł sanitarny 50 m dalej, czyściutko, cień od figowców i oliwek. Zimne piwo z lodówki, obiady z półfabrykatów, 10 godzin dziennie w morzu lub na morzu. Zero dni pochmurnych. Obok jakieś wypasione kampery, a my w ogromniastym polskim namiocie z porządnej bawełny:). Tanio i wygodnie. 6 tysi w pln za ponad 3 tygodnie nad M.Śródziemnym, wliczając WSZYSTKO dla 3-4 osób. Transport też.
    Mnie i córce baaardzo pasi:).
    Więc nie bywało, a nadal bywa.
  • lustroo 31.01.18, 20:32
    Taki czajnik i menażki jeszcze mam tudzież stary namiot, pod który jeździliśmy na wakacje z rodzicami :) Menażki przydają się teraz na kemping do przyczepki :)

    --
    Jezdem żdżęźliwa, a co ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.