KULTOWE KSIĄŻKI Z DZIECIŃCTWA PRL Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dla mnie ( bo czasy te przypadały na wczesne lata szkoły podstawowej )są to
    następujące książki:
    - Witaj Karolciu oraz Karolcia
    - Dom pod kasztanami
    - Za złotą bramą
    - Elementarz Falskiego ( sic!!!)
    - Ferdynand Wspaniały
    może jeszcze coś sobie przypomnę...
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia

    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • - Komiksy z Kleksem i Tytus :)
    - O psie ktory jezdzil koleja
    - Rogas z doliny Roztoki
  • Były ich dziesiątki, dostawałam je przy każdej okazji, niektóre czytałam po
    kilka razy, największym hitem były dla mnie Dzieci z Bullerbyn własnoręcznie
    pokolorowane mazakami przywiezionymi przez mamę z NRD, istne dzieło sztuki,
    Karlsson z dachu, Fizia Pończoszanka, Miś zwany Paddington, Miś Uszatek i
    Zaczarowane kółko Misia Uszatka, Plastusiowy pamiętnik, Baśnie Andersena,
    Doktor Dolittle i jego zwierzęta, Przygody Baltazara Gąbki, nie pamiętam tytułu
    zbioru tych baśni, ale pamiętam, że była to gigantycznie gruba książka,a w niej
    baśń o niebieskiej róży, czyli Piękna i Bestia, Przygody Sindbada Żeglarza,
    Karolcia, Czterej Pancerni i pies, Jacek,Wacek i Pankracek, Oto jest Kasia, Dom
    pod kasztanami, nie znosiłam i nigdy do końca nie przeczytałam Pinokia i jego
    wersji rosyjskiej Buratina, uwielbiałam baśnie rosyjskie, poza tym podobały mi
    się wszystkie lektury, te z klas I-IV między innymi Rogaś z Doliny Roztoki i U
    złotego zródła, Akademia Pana Kleksa.... i dużo, dużo innych, m.in. te już
    wpisane na listę, aaa jeszcze o Emilu detektywie.
  • nie zapominajmy równiez o "Panu samochodziku" który nie jedną sprawę rozgryzł
    dzięki milicji
    --
    BELFEGOREK
    Herbata z musztardówki
    przeżycia z PRL-u
  • O przepraszam, Pan Tomasz nie podpierał sie milicją ino swoim intelektem, ujmująca powierzchownościa i łebasami z ZHP, właśnie przeczytałam wszystkie 12 części i jestem na bieżąco :D

    Z tajemnicą Fromborka był troche zachodu, bo jakos tak dziwnie wszystkie zaginęły w okolicznych bibliotekach, ale dalim radę :P
  • "Puc, Bursztyn i goście" - Grabowskiego (chyba Jana)
    "Księga urwisów", "Awantura w Niekłaju", "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa"
    (Hipolitt Kwass), "Klub włóczykijów czyli 13 przygód stryja Dyonizego i jego
    ekipy" i inne Edmunda Niziurskiego.
    seria z Tomkiem - Szklarskiego
    "Wakacje z duchami" - Adama Bahdaja
    z fantastyki:
    "Katastrofa na słońcu Antarktydy" - Adama Hollanka
    "Zagubiona przyszłość", "Proxima", "Kosmiczni bracia" - Krzysztofa Borunia i
    Andrzeja Trepki
    "Dzienniki gwiazdowe", "Bajki
    robotów", "Astronauci", "Cyberiada", "Eden", "Niezwyciężony", "Obłok
    Magellana", "Opowieści o pilocie Pirxie"
  • Były też komiksy o Kapitanie Żbiku, pomagającym ludzkości (zwłaszcza dzieciom)
    milicjancie. Była też seria książek (oraz serial filmowy) o detektywie Maju czy
    May'u - nie pamiętam tytułu (chyba najpierw był serial telewizyjny, a książki
    pokazały się później).
    --
    Support bacteria. They're the only culture some people have.
  • "Życie na gorąco" z 1978 roku spółki autorskiej Andrzej Zbych (A. Szypulski i
    Z. Safjan) tych samych co wymyślili Klossa i muzyka Jerzego "Dudusia"
    Matuszkiewicza ("Stawka większa niż życie", "Jak rozpętałem drugą wojnę
    światową", "Czterdziestolatek", "Janosik", "Wojna domowa")
  • " I w sto koni nie dogoni" Porazińskiej
    A "Ani z Zielonego Wzgórza nikt nie czytał"?????????
  • z komiksow:
    - kajko i kokosz
    - tytus, romek i atomek
    - kapitan zbik
    --
    pozdrawiamy
    Patrycja i Rizvan
    (22/09/2004)
    Rizvani w parku

  • Pamiętam...

    Przez niewielki lasek przechodziła dziwczyna.
    Nagle otoczyło ją kilku chłopców i w uprzejmy sposób poprosili ją aby zdjęła
    majtki.
    Co robić?
    Chłopcy zabrali je i zniknęli...
    Gdy wracała ze starszą koleżanką zbaczyła, że wiszą, uprane na gałezi z
    przyczepiona karteczką, na którj starannie napisano:
    "Timur i jewo kamanda"

    Witek
  • Timur... moj bohater.

    No i oczywiscie "Encyklopedia dla Dzieci" (takie wielkie tomisko z czerwonym
    grzbietem...

    "Pan Samochodzik", ktory palil papierosy i wyglaszal rozne socjalistyczne
    madrosci (a la: "w PRL nielegalnym jest placenie obca waluta"--to cos z
    Tajemnicy Tajemnic, kiedy Pan Smith zaplacil za pol amuletu dolarami!!!!
    HAmerykanskimi dolarami!!!)

    A pamieta ktos Bajki o Leninie????

    Winnetou!!!!

    (Jakby tak pogrzebac w pamieci to pewnie tego wiecej siedzi)
  • byla taka ksiazeczka z tekstami franka kimono, calkiem ladnie wydana. a z prasy
    to z pewnoscia Misza - radzieckie Bravo.
  • "Wielka, większa i największa"
  • zbik, tytus, kleks i lucky luck,
    dzieci z bullerbyn i piotrus pan
    jeszcze kajko i kokosz i czterej pancerni

    swego czasu jako prezent gwiazdkowy ojcu kupilam 'opowiesci o zyciu pisarzy
    radzieckich'................. do dzis pamietam jego mine... lat mialam wowczas
    moze z 8 wiec prosze o wyrozumialosc;)
  • Tego ostatniego chciałbym przypomnieć "Sobowtór profesora Rawy"

    A jakim skandalem było Raz w roku w Skiroławkach? :-)
  • Hej, albo Wy, przedmowcy jestescie mlodzi albo ja juz stary. Przebojami mojego
    dziecinstwa byly: Basnie Andersena (wspaniale ilustracje Szancera - podobno
    niedawno wydano faksimile, jesli ktos slyszal to prosze o info, musze kupic
    wnukowi), Basnie Narodow Zwiazku Radzieckiego, cegla jakiejs pani pt. Zolnierze
    Kosciuszki (7 tomow), poza tym Centkiewiczowie ksiazki o polarnych wyprawach
    z "Odarpi syn Egigwy" na czele. Z zagranicznych to Kerwood bo chyba Karol May
    byl jakos wtedy "na cenzurze" wiec zapamietalem Lowcow Zlota, Lowcy Przygod i
    cos tam jeszcze, wstyd mi ale nie pamietam kto napisal Szara Niedzwiedzice i
    jakies ksiazki o psach (moze London). Timur i jego druzyna oraz Kordzik oraz
    Walentina Katajewa Samotny Bialy Zagiel o rewolucji z 1905 roku. Pisze o
    ksiazkach z dziecinstwa bo "jak hartowala sie stal" czy jakies inne "mloda
    gwardia" itp przyszly pozniej. Mama przekonala mnie do uroczych Wspomnien
    niebieskiego mundurka - Makuszynskiego. No i pamietam jeszcze Wandy
    Wasilewskiej - pokoj na poddaszu i czerwone weze pani Bobinskiej aha jeszcze
    bylo cos o Swierczewskim - czlowiek co sie kulom nie klanial czy cos takiego.
    Byl jeszcze taki slaski pisarz Morcinek to chyba on napisal Lyska z pokladu
    Idy. Pozniej Lem zaczal pisac najpierw wspanialy zestaw nowelek (chyba tytul
    zbiorczy byl Szkatulka z Malachitu) a pozniej "piekna" ksiazke Astronauci. Nie
    wiem dlaczego zabronil ich wznowienia bo jako dokument epoki byly calkiem
    niezle. Pozdro. Z mojego nicka mozna latwo wywnioskowac, ze w polowie lat 50-
    tych umialem juz czytac a TV jeszcze nie bylo.
  • A Błękitny koralik?[kolejna część Karolci]
    Dziewczyna i chłopak na pięć fajerek [czy jakoś tak]
    Przygody wesołego diabła
    Szaleństwa panny ewy
    Szatan z siódmej klasy
    Z komiksów oprócz Kajka i kokosza;
    Tutus, Romek i A'tomek
    Kleks [nie mylić z panem Kleksem - też symbol! :)]
    koziołek matołek [format A4 w poziomie :)))]
    I o dziwo - THORGAL - nie wiem jak Wy, ale u mnie był na I miejscu :))))))))))



    -
    W lataniu najbardziej pociągające jest latanie
    Maraton Solidarności 2005
    EKGW
  • Kerwood pisał się Curwood chyba. Trylogia Curwooda to były: Łowcy wilków, Łowcy
    złota i trzecia, napisana przez polskiego tłumacza, Marlicza chyba: Łowcy
    przygód. Łowcy złota kończyli się tak, że na jezioro Nipigon wypłynęła łódź, a
    Łowcy przygód zaczynali się, że po jeziorze Nipigon płynęły trzy łodzie.
    Jeżeli Lem zakazał wznowień Astronautów, to miał rację, bo tam jest kupa
    nielogiczności, np. start rakiety poziomo, nieważkość w jakimś dziwnym
    momencie, nie mówiąc już o koronnej budowli, grawitacyjnie przyciągającej
    światło, a nie przyciągającej całej planety i ludzi chodzących wokół.
    --
    JK
  • Skąd się bierze woda sodowa, Antresolka profesorka Nerwosolka, czylin komiksowe
    przygody Kudlaczka i Babelka. Ostatnio wznowione w pieknych kolorkach i oprawie
    (20 lat temu bysmy je zezarły z zachwytu) zeszly na pniu.
  • Boże ....było tego! A Brzechwa dzieciom? potem Lokomotywa, potem Zosia Samosia i
    inne wierszyki, potem Baśnei z bliska i z daleka, Pięciu braci Li, Baśnie
    Andresena, Baśnie Braci Grimm, strasznie zaczytana książka u nas była "Dzieci z
    Leszczynowej Górki", Plastusiowy pamiętnik, Koziołek Matołek, Awantura o Basię,
    Szatan z siódmej klasy, .... Chłopcy z Placu Broni, Timur i jego drużyna, i
    jeszcze i jeszcze ...nie pamiętam! Ale to dawne dzieje! Pozdrawiam wszystkich
    ówczesnych czytelników


  • Seria "Poczytaj mi mamo ":)
  • Porwanie w Tiutiurlistanie
    oraz nie wiem, czy był już wymieniany
    Król Maciuś I
  • Piotruś pierwszak (Buczkówna)
    Bułeczka (Korczakowska)
    Wężowa królewna - klechdy domowe
    Doktor Dolittle i jego zwierzęta (Hugh Lofting)
    Spotkanie nad morzem nad morzem (Korczakowska)
    Jutro klasówka (Niziurski)
    Niesamowity dwór (Nienacki)
    Serce (Amicis)
    Kredowy chłopiec (Zinken Hopp)
    Lipniacy (Bobińska)
    Dziewczyna i chłopak, Głowa na tranzystorach i inne Ożogowskiej
    Dzieci z Bullerbyn (Lindgren)
    I w sto koni nie dogoni (Porazinska)
    To są książki, które w każdej chwili mogę zacząć czytać, nawet teraz po wielu,
    wielu latach.
    Pozdrawiam wszystkich współczytelników:)
  • super...i tak można wrócić do naszej dziecięcej biblioteki! Pozdrawiam
  • Ale nikt nie pamiętał o Sierotce Marysi! I Co słonko widziało, Pinokio, Ostatni
    Mohikanin, Orinoko, Robinson Kruzoe, Wielka większa i największa, i wiele wiele
    innych!
  • "Wspomnienia niebieskiego mundurka" napisał Wiktor Gomulicki.
  • Ruwim Frajerman "Zajmujące zagadki, zadania, doświadczenia" (jeśli szybko
    przeciąć palcem płomień świecy, to się człowiek nie oparzy; jak puszczać bańki
    mydlane etc. etc.). Bobińska "O szczęśliwym chłopcu". Wanda Wasilewska "Ziemia
    w jarzmie" (nędza wsi poleskiej w okolicach Pińska za sanacji) oraz "Płomień na
    bagnach" (wieś jw. po wyzwoleniu Pińszczyzny przez Armię Czerwoną we wrześniu
    1939). "Pięciu braci Lu" (tłumaczenie z chińskiego - chyba poprzez rosyjski;
    pięciu bliźniaków tak do siebie podobnych, że matka zakładała im kolorowe
    opaski na ramiona, żeby ich rozróżnić; oczywiście kochali przyrodę, pomagali
    wszystkim naokoło, tak jak to zwykli czynić bohaterowie pozytywni).
    Safonow "Kwitnąca ziemia" (Miczurin i Łysenko: gruszki na
    wierzbie, "wychowanie" pszenicy, aby rosła i na pustyni, i na wiecznej
    zmarźlinie, dając 20 ździebeł z jednego ziarna; "Kartomat": pomidory na krzaku,
    kartofle na korzeniach, etc. etc.; sesja we Wszechzwiązkowej Akademii Nauk
    Rolniczych im. Lenina potępiająca reakcyjną genetykę Mendla, Weissmanna i
    Morgana - r. 1948 [nb: jeszcze XXII zjazd KPZR, ten sam, który potępił "kult
    jednostki" powtórnie i ostatecznie, uchwalił, że nie ma genów!]).
    Takie "kwiatki" można by przytaczać w nieskończoność.
  • > Niesamowity dwór (Nienacki)
    Pamiętam scenę blisko początku powieści: "Pan Samochodzik" czyli "Pan Tomasz"
    do magistra Bigoszewskiego: "Daję panu dwie godziny na zamknięcie spraw
    osobistych i jedziemy!"
    Zamknąć sprawy w jednej miejscowości, gdy się przenosi na stałe lub na długi
    czas do innej - tego nie zrobi się w dwie godziny nawet dzisiaj - cóż dopiero w
    czasach PRL; no chyba, że się ucieka, zostawiając sprawy własnemu biegowi.
    > Jutro klasówka (Niziurski)
    Nie pamiętam, czy tu, czy w innej powieści Niziurskiego był uchwycony
    mimochodem kawałek realiów PRL: bohater powieści mieszka w "kołchozie", w
    pokoju, którego część jest oddzielona szafami - a za tymi szafami mieszka
    samotny starszy człowiek, muzyk, "pan Cedur" (światło było wspólne z lampy
    wiszącej po staremu pośrodku sufitu - problem dotyczył tego, kto ma wkręcić
    nową żarówkę, bo stara się spaliła).
  • ja czytalam wszystko co moglam znalezc. dla mnie kultowa pozostanie Mary
    Poppins i Muminki. wyplakalam sobie oczy nad Psem ktory jezdzil koleja i
    Lyskiem z pokladu Idy. masakra takie ksiazki kazac dzieciom czytac. pamietam ze
    potem czytalam Psa... mojej siostrze to tez wylam tak ze nie moglam nic jej
    przeczytac.
    Plastusiowy pamietnik, Klechdy kaszubskie, Klechdy domowe, Basnie z tysiaca i
    jednej nocy, i basnie Braci Grimm :)
    --
    we are not afraid - london stands united!
  • Curwod był również autorem "Władcy skalnej doliny" (według tej książki
    nakręcono film "Niedźwiadek"). Druga "niedźwiedzia" książka tegoż
    autora: "Włóczęgi północy".
  • "Czytelnik" wydał gdzieś na przełomie lat 40./50. komplet powieści A.J.
    Cronina. M.in. "Gwiazdy patrzą na nas" - tam jest bodaj po raz pierwszy w
    literaturze motyw rozmowy telefonicznej jako głosu zza grobu (brygadzista w
    kopalni węgla kamiennego, odcięty przez zawał wraz z ludźmi, rozmawia przez
    telefon dołowy ze "światem" - później rzecz się powtórzyła wielokrotnie w
    rzeczywistości, jako ostatnie rozmowy przez komórki gdzieś spod Everestu, albo
    z górnych pięter WTC, gdy samolot już uderzył).
  • Krzemieniecka "O czym cyka świerszcz z kącika" - a tam m.in.:
    "[...]
    Nocko, coś widziała?
    Gdzie była ciemnośći mroki,
    widzę światła jasnego potoki
    i starców nad książką".
    (Ta książka to był zapewne "Krótki kurs historii WKP[b]").
  • wladek47 napisał:
    > Byl jeszcze taki slaski pisarz Morcinek to chyba on napisal Lyska z pokladu
    > Idy.
    Już w czasie studiów dotarłem do nie wznawianej po wojnie powieści tego
    autora: "Maszerować!" (rzecz o powrocie Zaolzia do Macierzy w r. 1938). Nie
    trafiłbym na to, gdyby Mama nie zwróciła mi na to uwagi.
  • Edmund Niziurski (bestseler: "Siódme wtajemniczenie" - absolutny number one!,
    poza tym dużo innych: "Sposób na Alcybiadesa", "Adelo, zrozum mnie" i inne.
    Rewelacyjna narracja, charakterystyczni bohaterowie. Wspaniałe.

    Adam Bahdaj ("Kapelusz za 100 tysięcy/milionów(?)", "Wakacje z duchami"

    Kornel Makuszyński (cudowne niewinne "bajki" dla dziewczynek: "Panna z mokrą
    głową", "Szatan z siódmej klasy")

    Biedne te dzieciaki dzisiaj. Tylko w kółko Harry Potter. Ubogo... :-(

    Niestety, moje dzieci mimo moich usilnych wieloletnich starań nie kochają
    książek tak bardzo jak ja. Ubolewam, ale nie tracę nadziei...
  • Pingwin PIK POK; Ucho od śledzia; Dolina Muminków; Heidi
  • podrozy" !!! Co ja sie naplakalam nad malym kalabryjczykiem! Morze lez.
    Nauczylam sie czytac na "Koziolku Matolku" i "Malpce Fiki-Miki" Makuszynskiego
    z ilustracjami Walentynowicza, bo zajete czytaniem rodzenstwo i rodzice
    opedzali sie ode mnie jak od muchy. No i czy ktores z was dostalo za czytanie
    pasem? Bo ja tak. Zeby nas zagonic spac ojciec najpierw zgasil swiatlo , bez
    skutku. Potem wykrecil zarowki, potem pozabieral latarki, na sam koniec wlal
    calej trojce (bardzo symbolicznie zreszta) za czytanie pod koldra przy
    swieczce :))Przeczytalam wszystkich autorow dzieciecych ktorych wymieniliscie.
    Czytalo sie takze dorosle ksiazki: Sienkiewicz, Kraszewski, Prus, Dabrowska,
    Zeromski, Balzac, Hugo, Zola, Mann i wielu innych oraz duzo poezji.
    Mickiewicza i Slowackiego znalismy na pamiec, Tuwima takze, Galczynskiego,
    Pawlikowska-Jasnorzewska, Asnyka, Staffa i wielu innych. I to wszystko na
    zasadzie co pod reke wpadnie.
    Czy ktos pamieta "Cudowna podroz"?
    --
    On n'oublie rien, de rien / On n'oublie rien du tout /
    On n'oublie rien de rien / On s'habitue, c'est tout.
    Jacques Brel
  • ...Cudowna Podroz, oczywiscie, ze pamietam. Sciagnalem nawet sobie kiedys
    "soundtrack" z sieci - piękna muzyka, lezka oczywiscie sie zakrecila.
    Ze swojej strony dodam też podróż, ale "...za jeden uśmiech" Bahdaja.
  • Z Bahdaja pamiętam jeszcze "Tupię na czarne koty", z jakąś straszliwie
    kryminalno-polityczną intrygą, jeżeli czegoś nie pokręciłem. Bardzo lubiłem też
    Marka Perepeczki "Dzika Mrówka i tam-tamy" (chyba było tego więcej, ale nie
    wpadło mi w ręce). Byli jeszcze "Chłopcy z Placu Broni", Timur ze swoją kamandą
    oczywiście też (ech, ta sygnalizacja z puszek... - najbliższy kolega mieszkał za
    daleko). Kocham do tej pory "Wspomnienia niebieskiego mundurka", oraz dwie
    książki z "latami" w tytule: "Szczenięce" Wańkowicza i "Bezgrzeszne"
    Makuszyńskiego.
    Pamiętam też, jak w wieku mocno "szczenięcym" znalazłem jakieś półlegalne
    wydanie "Życia po życiu" Leszka Szumana, po lekturze której to książki bałem się
    iść nocą do toalety.

    --
    A night thou' was my guide,
    A night more loving than the rising sun,
    A night, that joined the lover to the beloved one,
    Transforming each of them into the other.
  • Ja jeszcze pamiętam:
    - "Jak Wojtek został strażakiem"
    - "Każdy pies ma da końce"
    i książka w kształcie rękawiczki, raczej dla małych dzieci, ale już nie kojarzę
    o czym była.
  • Z serią "poczytaj mi mamo" mam niemiłe wspomnienia ;-).
    Dostałem kiedyś książkę z tej serii, o jakiejś czarownicy, Babie Jadze czy jak
    ją tam zwali. W każdym razie wzbudzała we mnie lęk. Nie mogłem spać przez tą
    książkę. W końcu moja starsza siostra stwierdziła, że trzeba ją spalić, co też
    zrobiliśmy. Strachy minęły ;-).
  • Relax

    "Kordzik" Rybakowa

    "Bajeczki z obrazkami" Sutiejewa

  • aaa, i jeszcze jedna pozycja, dla trochę młodszych czytelników: "Cudaczek
    wyśmiewaczek" Julii Dzuszyńskiej.Podobało mi się, że cudaczek ordynarnie ze
    wszystkich szydził...Jakaś kara zdaje się go za to na końcu spotkała.
  • Wiesław Wernic: Przez góry Montany.
    Wpadka autora: dwaj głowni bohaterowie napotykają na swoim szlaku nieznanego
    zabitego człowieka - pada kwestia: "Może on ma w kieszeni jakiś dowód osobisty?"
    Już nie to nawet, że USA - ale czas akcji: najpóźniej początek XX w.!!!
    (Prawdopodobnie po prostu W.W. "myślał PRL-em").
  • to ja jestem marek52. pamiętasz Klub 7 przygód?
  • Jeszcze Alfred Szklarski i przygody Tomka Wilmowskiego
  • sciagnelem z internetu:
    Tomek w krainie kangurów (1957)
    Tomek na Czarnym Lądzie (1958, wcześniej wydany również jako Przygody Tomka na
    Czarnym Lądzie)
    Tomek na wojennej ścieżce (1959)
    Tomek na tropach Yeti (1961)
    Tajemnicza wyprawa Tomka (1963)
    Tomek wśród łowców głów (1965)
    Tomek u źródeł Amazonki (1967)
    Tomek w Gran Chaco (1987)

    ciekaw jestem, czy ktorys z "Tomkow" zostal sfilmowany ?
  • Z tego co wiem to nie.
    Z jednej strony szkoda, ale po zastanowieniu chyba wolę takie wspomnienie.
    Kiedy myślę o Nienackim zaraz kojarzy mi się kiepski film "Pan Samochodzik i
    Templariusze"
  • Faktycznie film o templariuszach slabiutki byl...

    Na forum "Ksiazki" jest podobny watek - o ksiazkach z dziecinstwa, ktory
    przekroczyl juz 1000 /tysiac!/ postow!

    --
    Alors viens mettre de la couleur dans mon univers...
  • A jak i skad ty to sciagasz? Mozna wiedziec? Siedze na dalekim bezludziu i
    czasami zdarza mi sie czytac naklejki od musztardy z braku czegos innego, a po
    polsku mam tylko Szwejka.
    --
    On n'oublie rien, de rien / On n'oublie rien du tout /
    On n'oublie rien de rien / On s'habitue, c'est tout.
    Jacques Brel
  • bo nie mam czasu czytać wszystkiego, o "Reksiu i Pucku", a także "O psie, który
    jeździł koleją"? - lektury szkolne; aha! i jeszcze "Timur i jego drużyna", a
    także "Ten obcy"

    --
    "Ty się nie pytaj - kto ja
    Ty się nie pytaj - gdzie
    A w ogóle
    To moja paranoja, ole!"
  • Sceny z Życia smoków i Przygodu Euzebiusza.
    Kultowe hiciory jak dla mnie.
  • a kto pamieta ;psotki i smieszki ,przez rozowa szybke,klechdy sezamowe,puc
    bursztyn i goscie,rekopis pani fabulickiej,no pogadi(ja ci pokaze),a z
    czasopism-mis,swierszczyk,plomyczek,plomyk?moze nie na temat a jednak.
  • przypomniał mi się jeszcze; Mikołajek, Mikołajek i inne chłopaki, Wakacje
    Mikołajka ( wg mnie najlepsza ). Teraz powraca do łask. Miałabym ochotę
    poczytać raz jeszcze...
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia

    autorska galeria fotografii : www.cereusfoto.republika.pl
  • Komiksy
    Tytus, Kajko i Kokosz, Gucio i Cezar, Przygody Kwapiszona
    Ksiazki ..."Tapatiki" czy jakos tak, Ferdynand Wspanialy, "Bromba...", Przygody
    Tomka Szklarskiego, "Pan Samochodzik..."

    moze sobie jeszcze cos przypomne :)
    --
    Jedyne, Prawdziwe, Doskonałe, Ciekawe, FORUM CHICAGO!!!!! Wejdź, zobacz, napisz...poznaj nowych przyjaciół! Zapraszamy!
  • No wlasnie czasopisma
    Mis...rewelacja i Plomyczek, Swiat Mlodych ! :)
    Maly modelarz :)


    --
    Jedyne, Prawdziwe, Doskonałe, Ciekawe, FORUM CHICAGO!!!!! Wejdź, zobacz, napisz...poznaj nowych przyjaciół! Zapraszamy!
  • 15.01.06, 21:23
    Klechdy zaczytałam na śmierć, Przez różową szybkę wypożyczałam maniakalnie co
    kilka miesięcy...
    Ostatnio zaczęłam polować na allegro na te książki, bez których kiedyś nie
    wyobrażałam sobie życia. Klechdy na allegro kupiłam za... 2 zł!!!
  • wiem, ze byla tez ksiazka "Chlopcy z placu broni" ale to na filmie na podstawie
    tej ksiazki zalewalam sie lzami..
  • - "Plastusiowy pamietnik"...
    - wierszyki Janiny Porazinskiej, ktorej staromodnego slownictwa juz wtedy nie
    rozumialam
    - rozne ksiazki, w tym lektury szkolne, ktorych bohaterami byly dzieci,
    dziejace sie w moim odczuciu w czasach wystarczajaco zamierzchlych, aby np.
    chlopcy nosili ponczochy, nikt nie mial telefonu ani samochodu (podstawowy
    srodek lokomocji to woz+kon)i w kazdym domu palono w piecu, jesli bylo czym
    - "Chlopcy z Placu Broni" Ferenca Molnara - tez plakalam przy rozdziale, w
    ktorym umieral na zapalenie pluc maly Nemeczek; ta ksiazka to akurat klasyka z
    akcja w Budapeszcie w roku bodajze 1888, ale tu akurat nie rzucaly sie tak w
    oczy elementy - hm - scenograficzne (wymienione w punkcie wyzej), bo napisana
    byla bardzo dobrze, z wartka akcja.

    --
    Alors viens mettre de la couleur dans mon univers...
  • co do plakania, to jeszcze zalewalam sie lzami przy:
    "Lysku z poklady Idy"
    "Nasza Szkapa"
    "Janko Muzykant"
    no i oczywiscie jak Rozalke w "Antku" wsadzili do pieca..
  • A "Tajemnica zielonej pieczęci"? Nikt nie czytał tego kryminała dla
    dziesięciolatków, czy coś przeoczyłam?
  • Czytałam, uwielbiałam, nawet sobie zrobiłam z linoleum pieczątkę... Z tuszem
    było gorzej:) ale od czego plakatówki.
  • To ja sie przyznam, ze niedawno przeczytalam sobie "Za minute pierwsza milosc" -
    druga czesc "Glowy na tranzystorach". "Glowy" nie mam, wiec nie przeczytalam,
    bo inaczej...
    --
    Alors viens mettre de la couleur dans mon univers...
  • Sceny z życia smoków i Przygody Euzebiusza. Pierwsze ksiązki jakie przecztałem
    Smoki genialne Euzebiusz tyż fajny.
  • jak bylam mala to zaczytywalam sie w basniach- 'klechdy domowe' andersen, bracia
    grimm, potem przyszedl czas na Pana Samochodzika, wakacje z duchami, pozdroz za
    jeden usmiech, i "inne paragony" :)No i ksiazki Musierowicz :)
    A mlodosc to Siesicka i niezapomniana "zapalka na zakrecie" - niedawno wrocilam
    do tej ksiazki z rozrzewnieniem. Czas abrahama...
  • Ucho od śledzia :)
    Bułeczka oraz Majka z Siwego Brzegu Korczakowskiej
    Timur i jego drużyna
    Dzieci z Leszczynowej Górki

    Wracam do tego czasem, a do Ucha często :)
    --
    Marzenia za grosz...
  • jeśli chodzi o nieszczęsnego psa, który jeździł koleją, to płakałam nad nim ja,
    moja siostra, a potem jeszcze nasze rodzeństwo cioteczne jak dorosło i musiało
    przeczytać tę książkę.Co za smutna historia...
  • Moje dzieciństwo to lata 80, dlatego wybów tytułów nastepujący:
    1. "Baśnie Andersena"
    2. "Konik Garbusek"
    3. "Klechdy domowe"
    4. "Nowy kiermasz bajek"
    5. Wszystkie muminki
    6. "Błekitny koralik" i inne Karolcie
    7. "Dzieci z Bullerbyn"
    8. Wszystko Siesickiej
    9. "czterej pancerni i pies"
    10. "Ferdynand Wspaniały"
  • Porazińska pisała w latach 20. XX wieku. Natomiast jeszcze ja sam, mając 4-5
    lat nosiłem pończochy do krótkich spodenek - był to rok 1958-59. Telefonu w
    domu też wówczas nie było - natomiast owszem, bawiłem się "elektrycznością",
    np. w wyciąganie wtyczki z gniazdka ciągnięciem za "sznur", co kończyło sie
    wywaleniem bezpieczników - podówczas jednorazowych. Najlepiej znanym mi
    środkiem transportu był w tych latach tramwaj, rzadziej pociąg - oczywiście
    z "fufającą" lokomotywą, od wielkiego święta - taksówka. Z artykułów AGD znałem
    najpierw odkurzacz ("elektroluks"), potem pralkę SHL; z elektroniki domowej -
    tylko odbiornik radiowy pracujący na lampach.
  • no nie!! nie wierze..ze ktos nareszcie poznal sie na 'Siodmym wtajemniczeniu'
  • "Babcia na jabłoni" z kultowymi rysunkami Mirosława Pokory!
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • Karol May
  • Przeczytałem wszystkie wpisy i nie zauważyłem, by ktoś wspomniał niedźwiadka
    Nalle. Ma - jak Pippi - skandynawskie korzenie, stworzył go Gösta Knutson, ku
    ogromnej radości młodego czytelnika. Ja go do dziś pamiętam.
  • Koziolek-Matolek super ksizka dla dzieci. A pana Walentynowicza pamietam z
    dziecinstwa - mieszkal nieopodal.Mial psa jamnika imieniem Hannibal.
  • koziolek:)lubilam tez tytusa i nie tyle ksiazke co czasopismo chyba
    plomyczek/plomyk,gdzie byl jakis stwor melchior (zupelnie nie pamietam co to
    bylo,ale wiem,ze przepadalam).
    A z klasyki to basnie braci grimm i ilustrowana biblia:)bajlandia:)
    pamietam tez,ze wiele dzieci dostawalo na prezenty i to byl powod
    dumy:)ksiazki,ktore po rozlozeniu byly 3D:)
    -lata 80te:)
  • Fajny watek,miło powspominać :)W zasadzie wiekszość z tego co czytywali przed- i po-piszacy.Dołoże jeszcze L.Krzenieniecka "Cudowne okulary"-uchowała sie do dzis,znam na pamięć,jeszcze wczesniej "Przygody krasnala HAłabały",ksiązeczki po 1,50 seria poczytaj mi mamo, książki czytane przy jedzeniu NAd Niemnem" Orzeszkowa,Kraszewski (ach te podupadłe szlacheckie gniazda gdzie patriotyzm snuł sie po kątach)"Pogromca zwierząt"Mała ksiezniczka""KrólewicZ i żebrak",nie wznawiana już póżniej "Opowieść o Justynie" 2 I 3 tom,nigdy nie udało mi sie przeczytać 1-go,i wiele innych,ale te były dyżurne,czytywane po wielokroc.Pozdrawiam :)
  • Chyba masz na myśli Dziewczyna i chłopak czyli heca na 14 fajerek.
  • Podpisuję się pod wszystkim prawie co wyżej pisaliście, ale że głód czytania
    był we mnie ogromny grzebałam po dziwnych miejscach i na przykład na strychu
    znalazłam stary regał z książkami mamy, a tam między innymi cudowne po prostu
    opowiadania Witaliego Bianki "Tajemnica nocy leśnej" Jest to zbiór opowiadań o
    przyrodzie niesamowicie wciągających i mnóstwo przekazujących dzieciakom.
    Żałuję,że nie mogę dziś tej pozycji dać do czytania synkowi, ale kiedy
    opowiadałam mu o kuropatwach i o tym co ważniejsze w lesie słuch czy wzrok?
    sięgałam pamięcią do tych opowiadań, nie do żadnej innej lektury. Kiedy byłam
    na studiach przeczytałam to raz jeszcze po rosyjsku (dzięki uptzejmości
    koleżanki z roku). I proszę - ruski autor, a nie polityczny! Zachęcam.
  • No własnie-"Konik Garbusek" z pieknymi ilustracjami J.M.Szancera,byłam dzis w
    bibliotece,zapytałam o to wydanie i było,wprawdzie kolory troche spłowiałe,w
    mojej ksiażce były przepiekne,ale było.I jeszcze "Baśnie narodów Zwiazku
    Radzieckiego"i "Witia Malejew w szkole i w domu".
  • Kupiłam niedawno "Leśną Gazetkę", autor też Witalij Bianki (z jego książek była
    w szkole lekturą "Myszka Pik"), ale tam nie obeszło się bez kołchoźników,
    dzieci zbierających jakieś słuszne rośliny, spółdzielni itp.
    --
    Osoby mrowie a mrowie
  • Taka kultowa ksiazka z czasow PRL to byli Piekni dwudziestoletni Marka Hlaski.
    Nikt nie wspomnial o Stanislawie Fleszarowej Muskat. Bardzo poczytna autorka w
    czasach PRL.Zatoka spiewajacych traw, Wczesna jesienia w Zlotych Piaskach.
    Wiecej tytulow nie pamietam. Poza tym taki kultowy to byl tez Lesio Joanny
    Chmielewskiej.
    --
    Jesli jeden czlowiek powie ci, ze masz osle uszy, nie przejmuj sie, jesli powie
    ci to dwoch ludzi, przygotuj sobie siodlo.
  • Bo to dzieciństwo różnie wypadało. Chmielewską czytywałam już jako stara baba,
    dzieciństwo to Makuszyński, który za PRL-u był wydawany dopiero po śmierci. To
    znaczy, jeszcze w 1946 r. został wydany "Szatan z siódmej klasy" przez
    Gebethnera i Wolfa, reszta kilka lat później. Niektóre pozycje po 1989r.
  • Ja nauczylam sie sama czytac, jak mialam 5 lat, ku niedowiarzaniu mojego ojca,
    ktoremu pokazalam i przeczytalam na zapalkach ze ogien zagraza lasom. Byl pewny
    ze znam to na pamiec.;=)
    A jak rodzice gdzies wychodzili, to wiedzieli jak mnie przekupic, brali mnie do
    ksiegarni i moglam wybierac w ksiazkach. Do dzis pamietam zgorszenie ksiegarki
    jak chcialam Jezdziec bez glowy kupic a nie Plastusiowy pamietnik;)
    --
    ...bez sygnaturki...
  • "Jezdziec bez glowy " Mayne Reida pamietam.Opasle tomisko w grubej oprawie...
  • "Uśmiech Lwowa" Makuszyńskiego - wznowiony dopiero w r. 1990 (ostatnie wydanie
    bezpośrednio poprzedzające: 1938).
  • Puc, Bursztyn i goscie, ksiazki o Karolci, Dzieci z Bullerbyn, seria o Ani z
    Zielonego Wzgorza, seria o Tomku autorstwa Alfreda Szklarskiego, przygody Pana
    Samochodzika..Bajeczki z obrazkami, atlasy geograficzne;-), zeszyty kryminalne
    "Ewa wzywa" podkradane cioci, ksiazki Siesickiej i Dumasa.
    --
    www.bieszczady.net.pl/coppermine_dir/thumbnails.php?album=37
  • oczywiscie ksiazki Kornela Makuszynskiego, oraz Basnie Andersena, niektore byly
    dosc straszne, ale czytalam
    --
    www.tochman.com.pl/
  • tez pamietam!!

    czytajac ten watek przypomina mi sie wiele ksiazek, ktore byly dla mnie wazne,
    np Plastusiowy Pamietnik chyba jedna z pierwszych moich ksiazek!
    --
    www.mariuszszczygiel.com.pl/index1.asp
  • Koziolek matolek - do dzis pamietam ilustracje.nie bede sie powtarzac bo moi
    przedmowcy wymienili juz chyba wszyskie ksiazki jakie sie wtedy czytalo. z tym
    ze pozniej musialam nadrabiac , bo niestety za moich czasow pewne pozycje nie
    byly wznawiane i wydawane.
  • Byl taki program dla dzieci w radiu chyba w kazda niedziele. Irena Kwiatkowska
    czytala Koziolka Matolka. Siedzialam i sluchalam jak zaczarowana. Na
    szeleczkach mial majteczki nasz Koziolek Rududu...
    --
    Jesli jeden czlowiek powie ci, ze masz osle uszy, nie przejmuj sie, jesli powie
    ci to dwoch ludzi, przygotuj sobie siodlo.
  • Dzieci z Bullerbyn
    Baśnie Andersena
    Karolcia i Witaj Karolciu
    Chmielewska- prawie wszystko
    Siesicka j.w.
    Musierowicz j.w.

    --
    "W jakimś miejscu tego Świata leży zadanie, które Bóg przeznaczył tylko dla
    Ciebie. Nikt inny nie zdoła wykonać tej pracy."
  • "Pingwin Pik Pok" jedna z moich ulubionych ksiazek dla dzieci. Szczegolow juz z
    ksiazki nie pamietam, ale wiem ze znalezli go w lodach czekoladowych i caly
    czas bal sie "zacieplic"
  • Och. uwielbiałam Biankiego! Co ja się naryczłam nad opowieścią o kukułczym
    pisklaku, które chciały wychować jakies dzieci (na końcu: nóżki mu drgnęly i
    zdechło)
  • Moje głebokie dzieciństwo przypada na czasy zamierzchłego PRL-u a wtedy
    poprawne ideologicznie lektury to były:"Czuk i Hek","Timur i jego druzyna"
    czy "O czlowieku ,ktory sie kulom nie klaniał". Czy ktoś słyszal o tych czasach?
  • Autor dwu pierwszych książek: Arkadij Gajdar.
    Nie pamiętam już, kto był autorką "O człowieku, co się kulom nie kłaniał" - ale
    pamiętam, że była to lektura obowiązkowa w kl. V.
    W tej samej klasie mieliśmy jeszcze drugą lekturę: Wanda Wasilewska: "Wilczęta
    z Czarnego Podwórza" (sieroty z rodziny proletariackiej w Łodzi - w czasach
    Polski "sanacyjnej").
    Czytałem też Wasilewskiej "Płomień na bagnach" (±1950 wydanie) - życie na
    Polesiu tuż po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną w 1939 r.
  • Do dziś pamiętam, jak to Koziołek Rududu rzucał piłką po mieszkaniu, gdy mama
    wyszła do pracy(?), rozwalił ulubiony zielony wazon mamy - a potem
    kleił "klejem japońskim" i przy okazji cały się pokleił (palce między sobą,
    palce z nosem...).
  • Adam Bahdaj: "Droga przez góry" - zbeletryzowana opowieść o ruchu kurierskim
    przez "zieloną granicę" z Węgier do okupowanej Polski i z powrotem.
  • Adam Bahdaj: "Piraci z wysp spiewajacych" ... zreszta wszystko tego autora,
    podobnie z Niziurskim ...
    --
    mozesz sie bodnac w bule, nic mi do tego ...
  • Baśnie Zarembiny zwłaszcza Ogród króla Marcina i Królestwo Bajki
  • a ktoś pamięta "Kaktusy z Zielonej ulicy"? o harcerzach przed wojną. Były chyba
    ze trzy części. Reszta ulubionych książek stoi sobie spokojnie na półce u
    mamusi. Czekają na lepsze czasy, czasem ruszone i przejrzane ale już nie
    czytane. Próbowałam kiedyś zachęcić swojego chrześniaka do ich przeczytania ale
    wymiękł przy "Marku Piegusie" bo nie rozumiał realiów. Co chwilkę śmiał się i
    dziwił na przemian z tego, że nie mieli komórek, komputerów itp. Jedyny efekt
    jaki uzyskałam to to że przeczytał wreszcie trylogię.
przejdź do: 1-100 101-160
(101-160)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.