• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

KULTOWE KSIĄŻKI Z DZIECIŃCTWA PRL Dodaj do ulubionych

  • 28.04.05, 12:14
    Dla mnie ( bo czasy te przypadały na wczesne lata szkoły podstawowej )są to
    następujące książki:
    - Witaj Karolciu oraz Karolcia
    - Dom pod kasztanami
    - Za złotą bramą
    - Elementarz Falskiego ( sic!!!)
    - Ferdynand Wspaniały
    może jeszcze coś sobie przypomnę...
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia

    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
    Zaawansowany formularz
    • 06.05.05, 06:12
      - Komiksy z Kleksem i Tytus :)
      - O psie ktory jezdzil koleja
      - Rogas z doliny Roztoki
      • 11.03.06, 19:58
        jeśli chodzi o nieszczęsnego psa, który jeździł koleją, to płakałam nad nim ja,
        moja siostra, a potem jeszcze nasze rodzeństwo cioteczne jak dorosło i musiało
        przeczytać tę książkę.Co za smutna historia...
      • 10.06.06, 23:58
        koziolek:)lubilam tez tytusa i nie tyle ksiazke co czasopismo chyba
        plomyczek/plomyk,gdzie byl jakis stwor melchior (zupelnie nie pamietam co to
        bylo,ale wiem,ze przepadalam).
        A z klasyki to basnie braci grimm i ilustrowana biblia:)bajlandia:)
        pamietam tez,ze wiele dzieci dostawalo na prezenty i to byl powod
        dumy:)ksiazki,ktore po rozlozeniu byly 3D:)
        -lata 80te:)
        • 01.04.07, 23:40
          Tytus był drukowany w Świecie Młodych
    • 06.05.05, 15:36
      Były ich dziesiątki, dostawałam je przy każdej okazji, niektóre czytałam po
      kilka razy, największym hitem były dla mnie Dzieci z Bullerbyn własnoręcznie
      pokolorowane mazakami przywiezionymi przez mamę z NRD, istne dzieło sztuki,
      Karlsson z dachu, Fizia Pończoszanka, Miś zwany Paddington, Miś Uszatek i
      Zaczarowane kółko Misia Uszatka, Plastusiowy pamiętnik, Baśnie Andersena,
      Doktor Dolittle i jego zwierzęta, Przygody Baltazara Gąbki, nie pamiętam tytułu
      zbioru tych baśni, ale pamiętam, że była to gigantycznie gruba książka,a w niej
      baśń o niebieskiej róży, czyli Piękna i Bestia, Przygody Sindbada Żeglarza,
      Karolcia, Czterej Pancerni i pies, Jacek,Wacek i Pankracek, Oto jest Kasia, Dom
      pod kasztanami, nie znosiłam i nigdy do końca nie przeczytałam Pinokia i jego
      wersji rosyjskiej Buratina, uwielbiałam baśnie rosyjskie, poza tym podobały mi
      się wszystkie lektury, te z klas I-IV między innymi Rogaś z Doliny Roztoki i U
      złotego zródła, Akademia Pana Kleksa.... i dużo, dużo innych, m.in. te już
      wpisane na listę, aaa jeszcze o Emilu detektywie.
      • 31.07.05, 16:39
        "Puc, Bursztyn i goście" - Grabowskiego (chyba Jana)
        "Księga urwisów", "Awantura w Niekłaju", "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa"
        (Hipolitt Kwass), "Klub włóczykijów czyli 13 przygód stryja Dyonizego i jego
        ekipy" i inne Edmunda Niziurskiego.
        seria z Tomkiem - Szklarskiego
        "Wakacje z duchami" - Adama Bahdaja
        z fantastyki:
        "Katastrofa na słońcu Antarktydy" - Adama Hollanka
        "Zagubiona przyszłość", "Proxima", "Kosmiczni bracia" - Krzysztofa Borunia i
        Andrzeja Trepki
        "Dzienniki gwiazdowe", "Bajki
        robotów", "Astronauci", "Cyberiada", "Eden", "Niezwyciężony", "Obłok
        Magellana", "Opowieści o pilocie Pirxie"
    • 09.05.05, 09:06
      nie zapominajmy równiez o "Panu samochodziku" który nie jedną sprawę rozgryzł
      dzięki milicji
      --
      BELFEGOREK
      Herbata z musztardówki
      przeżycia z PRL-u
      • 09.05.05, 17:46
        O przepraszam, Pan Tomasz nie podpierał sie milicją ino swoim intelektem, ujmująca powierzchownościa i łebasami z ZHP, właśnie przeczytałam wszystkie 12 części i jestem na bieżąco :D

        Z tajemnicą Fromborka był troche zachodu, bo jakos tak dziwnie wszystkie zaginęły w okolicznych bibliotekach, ale dalim radę :P
        • 01.04.07, 23:40
          O przepraszam, Pan Tomasz nie podpierał sie milicją ino swoim intelektem, ujmuj
          > ąca powierzchownościa i łebasami z ZHP

          co nie przeszkadzało mu wozić w swoim wehikule lizaka i legitymacji ORMO, przy
          pomocy których zatrzymywał piratów drogowych :P
    • 01.08.05, 05:15
      Były też komiksy o Kapitanie Żbiku, pomagającym ludzkości (zwłaszcza dzieciom)
      milicjancie. Była też seria książek (oraz serial filmowy) o detektywie Maju czy
      May'u - nie pamiętam tytułu (chyba najpierw był serial telewizyjny, a książki
      pokazały się później).
      --
      Support bacteria. They're the only culture some people have.
      • 01.08.05, 13:09
        "Życie na gorąco" z 1978 roku spółki autorskiej Andrzej Zbych (A. Szypulski i
        Z. Safjan) tych samych co wymyślili Klossa i muzyka Jerzego "Dudusia"
        Matuszkiewicza ("Stawka większa niż życie", "Jak rozpętałem drugą wojnę
        światową", "Czterdziestolatek", "Janosik", "Wojna domowa")
      • 01.08.05, 15:19
        " I w sto koni nie dogoni" Porazińskiej
        A "Ani z Zielonego Wzgórza nikt nie czytał"?????????
    • 02.08.05, 01:46
      z komiksow:
      - kajko i kokosz
      - tytus, romek i atomek
      - kapitan zbik
      --
      pozdrawiamy
      Patrycja i Rizvan
      (22/09/2004)
      Rizvani w parku
      • 01.12.08, 12:26
        A "Pilot śmgłowca" to co ?
    • 05.08.05, 12:25

      Pamiętam...

      Przez niewielki lasek przechodziła dziwczyna.
      Nagle otoczyło ją kilku chłopców i w uprzejmy sposób poprosili ją aby zdjęła
      majtki.
      Co robić?
      Chłopcy zabrali je i zniknęli...
      Gdy wracała ze starszą koleżanką zbaczyła, że wiszą, uprane na gałezi z
      przyczepiona karteczką, na którj starannie napisano:
      "Timur i jewo kamanda"

      Witek
    • 05.08.05, 16:17
      Timur... moj bohater.

      No i oczywiscie "Encyklopedia dla Dzieci" (takie wielkie tomisko z czerwonym
      grzbietem...

      "Pan Samochodzik", ktory palil papierosy i wyglaszal rozne socjalistyczne
      madrosci (a la: "w PRL nielegalnym jest placenie obca waluta"--to cos z
      Tajemnicy Tajemnic, kiedy Pan Smith zaplacil za pol amuletu dolarami!!!!
      HAmerykanskimi dolarami!!!)

      A pamieta ktos Bajki o Leninie????

      Winnetou!!!!

      (Jakby tak pogrzebac w pamieci to pewnie tego wiecej siedzi)
    • 05.08.05, 21:48
      byla taka ksiazeczka z tekstami franka kimono, calkiem ladnie wydana. a z prasy
      to z pewnoscia Misza - radzieckie Bravo.
    • 05.08.05, 21:53
      "Wielka, większa i największa"
      • 08.08.05, 10:30
        zbik, tytus, kleks i lucky luck,
        dzieci z bullerbyn i piotrus pan
        jeszcze kajko i kokosz i czterej pancerni

        swego czasu jako prezent gwiazdkowy ojcu kupilam 'opowiesci o zyciu pisarzy
        radzieckich'................. do dzis pamietam jego mine... lat mialam wowczas
        moze z 8 wiec prosze o wyrozumialosc;)
    • 08.08.05, 11:08
      Tego ostatniego chciałbym przypomnieć "Sobowtór profesora Rawy"

      A jakim skandalem było Raz w roku w Skiroławkach? :-)
      • 09.08.05, 01:05
        Hej, albo Wy, przedmowcy jestescie mlodzi albo ja juz stary. Przebojami mojego
        dziecinstwa byly: Basnie Andersena (wspaniale ilustracje Szancera - podobno
        niedawno wydano faksimile, jesli ktos slyszal to prosze o info, musze kupic
        wnukowi), Basnie Narodow Zwiazku Radzieckiego, cegla jakiejs pani pt. Zolnierze
        Kosciuszki (7 tomow), poza tym Centkiewiczowie ksiazki o polarnych wyprawach
        z "Odarpi syn Egigwy" na czele. Z zagranicznych to Kerwood bo chyba Karol May
        byl jakos wtedy "na cenzurze" wiec zapamietalem Lowcow Zlota, Lowcy Przygod i
        cos tam jeszcze, wstyd mi ale nie pamietam kto napisal Szara Niedzwiedzice i
        jakies ksiazki o psach (moze London). Timur i jego druzyna oraz Kordzik oraz
        Walentina Katajewa Samotny Bialy Zagiel o rewolucji z 1905 roku. Pisze o
        ksiazkach z dziecinstwa bo "jak hartowala sie stal" czy jakies inne "mloda
        gwardia" itp przyszly pozniej. Mama przekonala mnie do uroczych Wspomnien
        niebieskiego mundurka - Makuszynskiego. No i pamietam jeszcze Wandy
        Wasilewskiej - pokoj na poddaszu i czerwone weze pani Bobinskiej aha jeszcze
        bylo cos o Swierczewskim - czlowiek co sie kulom nie klanial czy cos takiego.
        Byl jeszcze taki slaski pisarz Morcinek to chyba on napisal Lyska z pokladu
        Idy. Pozniej Lem zaczal pisac najpierw wspanialy zestaw nowelek (chyba tytul
        zbiorczy byl Szkatulka z Malachitu) a pozniej "piekna" ksiazke Astronauci. Nie
        wiem dlaczego zabronil ich wznowienia bo jako dokument epoki byly calkiem
        niezle. Pozdro. Z mojego nicka mozna latwo wywnioskowac, ze w polowie lat 50-
        tych umialem juz czytac a TV jeszcze nie bylo.
        • 09.08.05, 10:24
          Kerwood pisał się Curwood chyba. Trylogia Curwooda to były: Łowcy wilków, Łowcy
          złota i trzecia, napisana przez polskiego tłumacza, Marlicza chyba: Łowcy
          przygód. Łowcy złota kończyli się tak, że na jezioro Nipigon wypłynęła łódź, a
          Łowcy przygód zaczynali się, że po jeziorze Nipigon płynęły trzy łodzie.
          Jeżeli Lem zakazał wznowień Astronautów, to miał rację, bo tam jest kupa
          nielogiczności, np. start rakiety poziomo, nieważkość w jakimś dziwnym
          momencie, nie mówiąc już o koronnej budowli, grawitacyjnie przyciągającej
          światło, a nie przyciągającej całej planety i ludzi chodzących wokół.
          --
          JK
          • 22.08.05, 20:14
            Curwod był również autorem "Władcy skalnej doliny" (według tej książki
            nakręcono film "Niedźwiadek"). Druga "niedźwiedzia" książka tegoż
            autora: "Włóczęgi północy".
        • 21.08.05, 01:32
          "Wspomnienia niebieskiego mundurka" napisał Wiktor Gomulicki.
        • 21.08.05, 01:49
          Ruwim Frajerman "Zajmujące zagadki, zadania, doświadczenia" (jeśli szybko
          przeciąć palcem płomień świecy, to się człowiek nie oparzy; jak puszczać bańki
          mydlane etc. etc.). Bobińska "O szczęśliwym chłopcu". Wanda Wasilewska "Ziemia
          w jarzmie" (nędza wsi poleskiej w okolicach Pińska za sanacji) oraz "Płomień na
          bagnach" (wieś jw. po wyzwoleniu Pińszczyzny przez Armię Czerwoną we wrześniu
          1939). "Pięciu braci Lu" (tłumaczenie z chińskiego - chyba poprzez rosyjski;
          pięciu bliźniaków tak do siebie podobnych, że matka zakładała im kolorowe
          opaski na ramiona, żeby ich rozróżnić; oczywiście kochali przyrodę, pomagali
          wszystkim naokoło, tak jak to zwykli czynić bohaterowie pozytywni).
          Safonow "Kwitnąca ziemia" (Miczurin i Łysenko: gruszki na
          wierzbie, "wychowanie" pszenicy, aby rosła i na pustyni, i na wiecznej
          zmarźlinie, dając 20 ździebeł z jednego ziarna; "Kartomat": pomidory na krzaku,
          kartofle na korzeniach, etc. etc.; sesja we Wszechzwiązkowej Akademii Nauk
          Rolniczych im. Lenina potępiająca reakcyjną genetykę Mendla, Weissmanna i
          Morgana - r. 1948 [nb: jeszcze XXII zjazd KPZR, ten sam, który potępił "kult
          jednostki" powtórnie i ostatecznie, uchwalił, że nie ma genów!]).
          Takie "kwiatki" można by przytaczać w nieskończoność.
        • 22.08.05, 21:43
          wladek47 napisał:
          > Byl jeszcze taki slaski pisarz Morcinek to chyba on napisal Lyska z pokladu
          > Idy.
          Już w czasie studiów dotarłem do nie wznawianej po wojnie powieści tego
          autora: "Maszerować!" (rzecz o powrocie Zaolzia do Macierzy w r. 1938). Nie
          trafiłbym na to, gdyby Mama nie zwróciła mi na to uwagi.
        • 21.09.05, 04:21
          to ja jestem marek52. pamiętasz Klub 7 przygód?
        • 12.06.06, 21:44
          Fajny watek,miło powspominać :)W zasadzie wiekszość z tego co czytywali przed- i po-piszacy.Dołoże jeszcze L.Krzenieniecka "Cudowne okulary"-uchowała sie do dzis,znam na pamięć,jeszcze wczesniej "Przygody krasnala HAłabały",ksiązeczki po 1,50 seria poczytaj mi mamo, książki czytane przy jedzeniu NAd Niemnem" Orzeszkowa,Kraszewski (ach te podupadłe szlacheckie gniazda gdzie patriotyzm snuł sie po kątach)"Pogromca zwierząt"Mała ksiezniczka""KrólewicZ i żebrak",nie wznawiana już póżniej "Opowieść o Justynie" 2 I 3 tom,nigdy nie udało mi sie przeczytać 1-go,i wiele innych,ale te były dyżurne,czytywane po wielokroc.Pozdrawiam :)
        • 30.05.07, 22:49
          Autorem "Wspomnień niebieskiego mundurka" nie jest Kornel Makuszyński, tylko
          Wiktor Gomulicki. A Kaden-Bandrowskiego "W cieniu zapomnianej olszyny"
          pamiętasz? I w ogóle całą serię "ze złotym liściem": Benedykta Hertza "Ze
          wspomnień Samowara", Deotymy "Panienkę z okienka", trylogię Wacława
          Gąsiorowskiego "Huragan", "Rok 1809", "Szwoleżerowie gwardii", i tegoż autora
          "Pigularza", Rodziewiczówny "Lato leśnych ludzi" i co tam jeszcze było...
          --
          A swoją drogą zastanawiam się, czy istnieje takie pojęcie jak dupa państwa ;-)
        • 14.08.07, 23:16
          Czesc Wladek47,
          Ja troche pozniej ale czytalam dokladnie to samo.
          Egzemplarz "Niebieskiego mundurka" Niziurskiego mam do dzis. "Tomka"
          tudziez. Pamietam jeszcze ksiazki Arkadego Fiedlera, podroznicze.
          Fajne byly ksiazki Hanny Ozogowskiej ("Dziewczyna i chlopak czyli
          heca na 14 fajerek" np.). Zreszta bylo ich mase i co najwazniejsze
          ksiazki byly TANIE.
        • 01.12.08, 12:38
          Kiedyś czytałem jakiś wywiad z Lemem i sam powiedział że poprostu
          wstydzi się tej "wypociny z lat młodości". Ale jego późniejsze
          dzieła są genialne. Pamiętam jak chodziłem do księgarni "Wydawnictwa
          Literackiego" na Długą i kupowałem jego dzieła. Do dziś mimo paru
          przeprowadzek został mi prawie cały komplet który był wydamy w
          twardej oprawie powlecznej takim materiałem skóropodobnym zazwyczaj
          w kolorze szarym lub brązowym
    • 09.08.05, 09:14
      A Błękitny koralik?[kolejna część Karolci]
      Dziewczyna i chłopak na pięć fajerek [czy jakoś tak]
      Przygody wesołego diabła
      Szaleństwa panny ewy
      Szatan z siódmej klasy
      Z komiksów oprócz Kajka i kokosza;
      Tutus, Romek i A'tomek
      Kleks [nie mylić z panem Kleksem - też symbol! :)]
      koziołek matołek [format A4 w poziomie :)))]
      I o dziwo - THORGAL - nie wiem jak Wy, ale u mnie był na I miejscu :))))))))))



      -
      W lataniu najbardziej pociągające jest latanie
      Maraton Solidarności 2005
      EKGW
      • 10.08.05, 13:01
        Skąd się bierze woda sodowa, Antresolka profesorka Nerwosolka, czylin komiksowe
        przygody Kudlaczka i Babelka. Ostatnio wznowione w pieknych kolorkach i oprawie
        (20 lat temu bysmy je zezarły z zachwytu) zeszly na pniu.
        • 10.08.05, 21:55
          Boże ....było tego! A Brzechwa dzieciom? potem Lokomotywa, potem Zosia Samosia i
          inne wierszyki, potem Baśnei z bliska i z daleka, Pięciu braci Li, Baśnie
          Andresena, Baśnie Braci Grimm, strasznie zaczytana książka u nas była "Dzieci z
          Leszczynowej Górki", Plastusiowy pamiętnik, Koziołek Matołek, Awantura o Basię,
          Szatan z siódmej klasy, .... Chłopcy z Placu Broni, Timur i jego drużyna, i
          jeszcze i jeszcze ...nie pamiętam! Ale to dawne dzieje! Pozdrawiam wszystkich
          ówczesnych czytelników
      • 19.06.06, 23:39
        Chyba masz na myśli Dziewczyna i chłopak czyli heca na 14 fajerek.
    • 10.08.05, 22:19


      Seria "Poczytaj mi mamo ":)
      • 11.08.05, 19:00
        Porwanie w Tiutiurlistanie
        oraz nie wiem, czy był już wymieniany
        Król Maciuś I
      • 15.09.05, 23:43
        Z serią "poczytaj mi mamo" mam niemiłe wspomnienia ;-).
        Dostałem kiedyś książkę z tej serii, o jakiejś czarownicy, Babie Jadze czy jak
        ją tam zwali. W każdym razie wzbudzała we mnie lęk. Nie mogłem spać przez tą
        książkę. W końcu moja starsza siostra stwierdziła, że trzeba ją spalić, co też
        zrobiliśmy. Strachy minęły ;-).
    • 12.08.05, 08:03
      Piotruś pierwszak (Buczkówna)
      Bułeczka (Korczakowska)
      Wężowa królewna - klechdy domowe
      Doktor Dolittle i jego zwierzęta (Hugh Lofting)
      Spotkanie nad morzem nad morzem (Korczakowska)
      Jutro klasówka (Niziurski)
      Niesamowity dwór (Nienacki)
      Serce (Amicis)
      Kredowy chłopiec (Zinken Hopp)
      Lipniacy (Bobińska)
      Dziewczyna i chłopak, Głowa na tranzystorach i inne Ożogowskiej
      Dzieci z Bullerbyn (Lindgren)
      I w sto koni nie dogoni (Porazinska)
      To są książki, które w każdej chwili mogę zacząć czytać, nawet teraz po wielu,
      wielu latach.
      Pozdrawiam wszystkich współczytelników:)
      • 12.08.05, 08:58
        super...i tak można wrócić do naszej dziecięcej biblioteki! Pozdrawiam
      • 12.08.05, 09:02
        Ale nikt nie pamiętał o Sierotce Marysi! I Co słonko widziało, Pinokio, Ostatni
        Mohikanin, Orinoko, Robinson Kruzoe, Wielka większa i największa, i wiele wiele
        innych!
      • 21.08.05, 20:59
        > Niesamowity dwór (Nienacki)
        Pamiętam scenę blisko początku powieści: "Pan Samochodzik" czyli "Pan Tomasz"
        do magistra Bigoszewskiego: "Daję panu dwie godziny na zamknięcie spraw
        osobistych i jedziemy!"
        Zamknąć sprawy w jednej miejscowości, gdy się przenosi na stałe lub na długi
        czas do innej - tego nie zrobi się w dwie godziny nawet dzisiaj - cóż dopiero w
        czasach PRL; no chyba, że się ucieka, zostawiając sprawy własnemu biegowi.
        > Jutro klasówka (Niziurski)
        Nie pamiętam, czy tu, czy w innej powieści Niziurskiego był uchwycony
        mimochodem kawałek realiów PRL: bohater powieści mieszka w "kołchozie", w
        pokoju, którego część jest oddzielona szafami - a za tymi szafami mieszka
        samotny starszy człowiek, muzyk, "pan Cedur" (światło było wspólne z lampy
        wiszącej po staremu pośrodku sufitu - problem dotyczył tego, kto ma wkręcić
        nową żarówkę, bo stara się spaliła).
        • 22.08.05, 18:50
          ja czytalam wszystko co moglam znalezc. dla mnie kultowa pozostanie Mary
          Poppins i Muminki. wyplakalam sobie oczy nad Psem ktory jezdzil koleja i
          Lyskiem z pokladu Idy. masakra takie ksiazki kazac dzieciom czytac. pamietam ze
          potem czytalam Psa... mojej siostrze to tez wylam tak ze nie moglam nic jej
          przeczytac.
          Plastusiowy pamietnik, Klechdy kaszubskie, Klechdy domowe, Basnie z tysiaca i
          jednej nocy, i basnie Braci Grimm :)
          --
          we are not afraid - london stands united!
        • 15.08.07, 15:55
          Pan Cedur był sublokatorem rodziców Marka Piegusa w "Niewiarygodnych
          przygodach Marka Piegusa". Grał na wiolonczeli w nocnym klubie:) a w
          dzień odsypiał w nausznikach:)
    • 22.08.05, 20:19
      "Czytelnik" wydał gdzieś na przełomie lat 40./50. komplet powieści A.J.
      Cronina. M.in. "Gwiazdy patrzą na nas" - tam jest bodaj po raz pierwszy w
      literaturze motyw rozmowy telefonicznej jako głosu zza grobu (brygadzista w
      kopalni węgla kamiennego, odcięty przez zawał wraz z ludźmi, rozmawia przez
      telefon dołowy ze "światem" - później rzecz się powtórzyła wielokrotnie w
      rzeczywistości, jako ostatnie rozmowy przez komórki gdzieś spod Everestu, albo
      z górnych pięter WTC, gdy samolot już uderzył).
    • 22.08.05, 21:40
      Krzemieniecka "O czym cyka świerszcz z kącika" - a tam m.in.:
      "[...]
      Nocko, coś widziała?
      Gdzie była ciemnośći mroki,
      widzę światła jasnego potoki
      i starców nad książką".
      (Ta książka to był zapewne "Krótki kurs historii WKP[b]").
    • 22.08.05, 21:50
      Edmund Niziurski (bestseler: "Siódme wtajemniczenie" - absolutny number one!,
      poza tym dużo innych: "Sposób na Alcybiadesa", "Adelo, zrozum mnie" i inne.
      Rewelacyjna narracja, charakterystyczni bohaterowie. Wspaniałe.

      Adam Bahdaj ("Kapelusz za 100 tysięcy/milionów(?)", "Wakacje z duchami"

      Kornel Makuszyński (cudowne niewinne "bajki" dla dziewczynek: "Panna z mokrą
      głową", "Szatan z siódmej klasy")

      Biedne te dzieciaki dzisiaj. Tylko w kółko Harry Potter. Ubogo... :-(

      Niestety, moje dzieci mimo moich usilnych wieloletnich starań nie kochają
      książek tak bardzo jak ja. Ubolewam, ale nie tracę nadziei...
      • 30.04.06, 03:36
        no nie!! nie wierze..ze ktos nareszcie poznal sie na 'Siodmym wtajemniczeniu'
        • 05.11.06, 00:06
          tez pamietam!!

          czytajac ten watek przypomina mi sie wiele ksiazek, ktore byly dla mnie wazne,
          np Plastusiowy Pamietnik chyba jedna z pierwszych moich ksiazek!
          --
          www.mariuszszczygiel.com.pl/index1.asp
    • 23.08.05, 14:55
      Pingwin PIK POK; Ucho od śledzia; Dolina Muminków; Heidi
      • 24.08.05, 14:58
        podrozy" !!! Co ja sie naplakalam nad malym kalabryjczykiem! Morze lez.
        Nauczylam sie czytac na "Koziolku Matolku" i "Malpce Fiki-Miki" Makuszynskiego
        z ilustracjami Walentynowicza, bo zajete czytaniem rodzenstwo i rodzice
        opedzali sie ode mnie jak od muchy. No i czy ktores z was dostalo za czytanie
        pasem? Bo ja tak. Zeby nas zagonic spac ojciec najpierw zgasil swiatlo , bez
        skutku. Potem wykrecil zarowki, potem pozabieral latarki, na sam koniec wlal
        calej trojce (bardzo symbolicznie zreszta) za czytanie pod koldra przy
        swieczce :))Przeczytalam wszystkich autorow dzieciecych ktorych wymieniliscie.
        Czytalo sie takze dorosle ksiazki: Sienkiewicz, Kraszewski, Prus, Dabrowska,
        Zeromski, Balzac, Hugo, Zola, Mann i wielu innych oraz duzo poezji.
        Mickiewicza i Slowackiego znalismy na pamiec, Tuwima takze, Galczynskiego,
        Pawlikowska-Jasnorzewska, Asnyka, Staffa i wielu innych. I to wszystko na
        zasadzie co pod reke wpadnie.
        Czy ktos pamieta "Cudowna podroz"?
        --
        On n'oublie rien, de rien / On n'oublie rien du tout /
        On n'oublie rien de rien / On s'habitue, c'est tout.
        Jacques Brel
        • 15.09.05, 17:44
          ...Cudowna Podroz, oczywiscie, ze pamietam. Sciagnalem nawet sobie kiedys
          "soundtrack" z sieci - piękna muzyka, lezka oczywiscie sie zakrecila.
          Ze swojej strony dodam też podróż, ale "...za jeden uśmiech" Bahdaja.
          • 15.09.05, 20:50
            Z Bahdaja pamiętam jeszcze "Tupię na czarne koty", z jakąś straszliwie
            kryminalno-polityczną intrygą, jeżeli czegoś nie pokręciłem. Bardzo lubiłem też
            Marka Perepeczki "Dzika Mrówka i tam-tamy" (chyba było tego więcej, ale nie
            wpadło mi w ręce). Byli jeszcze "Chłopcy z Placu Broni", Timur ze swoją kamandą
            oczywiście też (ech, ta sygnalizacja z puszek... - najbliższy kolega mieszkał za
            daleko). Kocham do tej pory "Wspomnienia niebieskiego mundurka", oraz dwie
            książki z "latami" w tytule: "Szczenięce" Wańkowicza i "Bezgrzeszne"
            Makuszyńskiego.
            Pamiętam też, jak w wieku mocno "szczenięcym" znalazłem jakieś półlegalne
            wydanie "Życia po życiu" Leszka Szumana, po lekturze której to książki bałem się
            iść nocą do toalety.

            --
            A night thou' was my guide,
            A night more loving than the rising sun,
            A night, that joined the lover to the beloved one,
            Transforming each of them into the other.
            • 15.08.07, 15:59
              ned_pap napisał:

              > Z Bahdaja pamiętam jeszcze "Tupię na czarne koty", z jakąś
              straszliwie
              > kryminalno-polityczną intrygą, jeżeli czegoś nie pokręciłem.
              Bardzo lubiłem też
              > Marka Perepeczki "Dzika Mrówka i tam-tamy"

              To nie Marek Perepeczko, ale Andrzej (zresztą z rodziny Marka
              Perepeczki, brat albo bat cioteczny nie pamiętam). Mieliśmy z nim
              spotkanie w podstawówce.
              • 22.09.07, 12:31
                Faktycznie - znalazłem książkę w moim archiwum (inni mówią na nie "rupieciarnia")

                --
                Mali ludzie. Wierzą, że jak mnie zniszczą, to urosną.

                Lech Wałęsa
          • 16.09.05, 15:34
            aaa, i jeszcze jedna pozycja, dla trochę młodszych czytelników: "Cudaczek
            wyśmiewaczek" Julii Dzuszyńskiej.Podobało mi się, że cudaczek ordynarnie ze
            wszystkich szydził...Jakaś kara zdaje się go za to na końcu spotkała.
            • 18.08.07, 20:40
              Cudaczek Wyśmiewaczek przeszedł metamorfozę i zamiast wyśmiewać się z - zaczął
              rozśmieszać, stając się "Cudaczkiem - Śmiejaczkiem"...
              "Pan Nobo" - podobny z charakteru, służący do wymówek (no bo... coś tam), i
              oczywiście "Oto jest Kasia" (nie pamiętam autorki).
    • 15.09.05, 23:39
      Ja jeszcze pamiętam:
      - "Jak Wojtek został strażakiem"
      - "Każdy pies ma da końce"
      i książka w kształcie rękawiczki, raczej dla małych dzieci, ale już nie kojarzę
      o czym była.
    • 16.09.05, 00:17
      Relax

      "Kordzik" Rybakowa

      "Bajeczki z obrazkami" Sutiejewa

    • 17.09.05, 12:30
      Wiesław Wernic: Przez góry Montany.
      Wpadka autora: dwaj głowni bohaterowie napotykają na swoim szlaku nieznanego
      zabitego człowieka - pada kwestia: "Może on ma w kieszeni jakiś dowód osobisty?"
      Już nie to nawet, że USA - ale czas akcji: najpóźniej początek XX w.!!!
      (Prawdopodobnie po prostu W.W. "myślał PRL-em").
    • 22.09.05, 12:56
      Jeszcze Alfred Szklarski i przygody Tomka Wilmowskiego
      • 23.09.05, 08:12
        sciagnelem z internetu:
        Tomek w krainie kangurów (1957)
        Tomek na Czarnym Lądzie (1958, wcześniej wydany również jako Przygody Tomka na
        Czarnym Lądzie)
        Tomek na wojennej ścieżce (1959)
        Tomek na tropach Yeti (1961)
        Tajemnicza wyprawa Tomka (1963)
        Tomek wśród łowców głów (1965)
        Tomek u źródeł Amazonki (1967)
        Tomek w Gran Chaco (1987)

        ciekaw jestem, czy ktorys z "Tomkow" zostal sfilmowany ?
        • 26.09.05, 09:40
          Z tego co wiem to nie.
          Z jednej strony szkoda, ale po zastanowieniu chyba wolę takie wspomnienie.
          Kiedy myślę o Nienackim zaraz kojarzy mi się kiepski film "Pan Samochodzik i
          Templariusze"
          • 26.09.05, 13:12
            Faktycznie film o templariuszach slabiutki byl...

            Na forum "Ksiazki" jest podobny watek - o ksiazkach z dziecinstwa, ktory
            przekroczyl juz 1000 /tysiac!/ postow!

            --
            Alors viens mettre de la couleur dans mon univers...
            • 15.08.07, 16:03
              Bzdura. "Pan samochodzik i Templariusze" własnie był świetny, do
              dziś dla mnie pan Tomasz ma twarz S. Mikulskiego:). Natomiast
              wszystkie następne adaptacje filmowe były beznadziejne np. Straszny
              dwór z jakimiś pioseneczkami czy Praskie Tajemnice-tragedia po
              prostu.
              "
          • 01.12.08, 12:51
            Nie był kiepski bo jak oglądniesz późniejsze ekranizacje to ten
            serjal jest arcydziełem. Po prostu wtedy były tlko takie możliwości
            a ten jedyny czyma się klimatów lat 60-tych.
            • 03.12.08, 19:54
              i biedna Czajka teraz gdzies zniknela, podobnie jak kapitan Borchardt
        • 29.09.05, 13:34
          A jak i skad ty to sciagasz? Mozna wiedziec? Siedze na dalekim bezludziu i
          czasami zdarza mi sie czytac naklejki od musztardy z braku czegos innego, a po
          polsku mam tylko Szwejka.
          --
          On n'oublie rien, de rien / On n'oublie rien du tout /
          On n'oublie rien de rien / On s'habitue, c'est tout.
          Jacques Brel
    • 29.09.05, 13:44
      bo nie mam czasu czytać wszystkiego, o "Reksiu i Pucku", a także "O psie, który
      jeździł koleją"? - lektury szkolne; aha! i jeszcze "Timur i jego drużyna", a
      także "Ten obcy"

      --
      "Ty się nie pytaj - kto ja
      Ty się nie pytaj - gdzie
      A w ogóle
      To moja paranoja, ole!"
    • 04.12.05, 21:27
      Sceny z Życia smoków i Przygodu Euzebiusza.
      Kultowe hiciory jak dla mnie.
    • 05.12.05, 09:50
      a kto pamieta ;psotki i smieszki ,przez rozowa szybke,klechdy sezamowe,puc
      bursztyn i goscie,rekopis pani fabulickiej,no pogadi(ja ci pokaze),a z
      czasopism-mis,swierszczyk,plomyczek,plomyk?moze nie na temat a jednak.
      • 07.12.05, 04:49
        Komiksy
        Tytus, Kajko i Kokosz, Gucio i Cezar, Przygody Kwapiszona
        Ksiazki ..."Tapatiki" czy jakos tak, Ferdynand Wspanialy, "Bromba...", Przygody
        Tomka Szklarskiego, "Pan Samochodzik..."

        moze sobie jeszcze cos przypomne :)
        --
        Jedyne, Prawdziwe, Doskonałe, Ciekawe, FORUM CHICAGO!!!!! Wejdź, zobacz, napisz...poznaj nowych przyjaciół! Zapraszamy!
        • 07.12.05, 04:50
          No wlasnie czasopisma
          Mis...rewelacja i Plomyczek, Swiat Mlodych ! :)
          Maly modelarz :)


          --
          Jedyne, Prawdziwe, Doskonałe, Ciekawe, FORUM CHICAGO!!!!! Wejdź, zobacz, napisz...poznaj nowych przyjaciół! Zapraszamy!
          • 15.08.07, 20:43
            "Płomyczkiem" zaczytywałem się mając 10 lat - był akurat rok 1964 i
            wypadało XX-lecie PRL.
            W rubrykach: "Co trzeba znać - oczym trzeba wiedzieć",
            oraz: "Profesor Cojak odpowiada",
            była rzeka pochwał potęgi gospodarczej Polski, sukcesów w odbudowie
            kraju dokonanych pod przewodem mądrej Partii i "Gospodarza", czyli
            tow. Wiesława...
          • 15.08.07, 20:52
            marxx napisał:
            > Mis...rewelacja i Plomyczek, Swiat Mlodych ! :)
            > Maly modelarz :)

            "Miś" był czasopismem "kultowym" bardziej nawet dla mojej Mamy, niż
            dla mnie.
            To Mama zorganizowała kiedyś, dawno temu, oprawienie dwóch
            roczników "Misia": 1957 i 1958, w twarde okładki, tak że powstała
            gruba księga.
            Do samego też końca Mama mówiła w domu wierszykami z Misia właśnie z
            tamtych lat:

            "Idzie, idzie lisek z pluszu,
            ma kokardkę koło uszu.
            Noskiem kręci, oczkiem zerka:
            O co prosisz lisku?
            O kawałek serka!

            [...]

            Jesteś, Lisku, dobry Synek!
            Masz tu sera pięć kruszynek,
            a do tego trzy pierniczki,
            żeś pilnował swej Siostrzyczki!"

            (Było nas w domu dwoje).
            • 15.08.07, 20:55
              Oprócz "Małego Modelarza" były jeszcze "Horyzonty Techniki dla
              Dzieci" -
              to właśnie czasopismo czytywałem będąc w II-III klasie szkoły
              podstawowej (lata 1962-63); był czas, kiedy Babcia zafundowała mi
              prenumeratę...
      • 15.01.06, 21:23
        Klechdy zaczytałam na śmierć, Przez różową szybkę wypożyczałam maniakalnie co
        kilka miesięcy...
        Ostatnio zaczęłam polować na allegro na te książki, bez których kiedyś nie
        wyobrażałam sobie życia. Klechdy na allegro kupiłam za... 2 zł!!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.