Dodaj do ulubionych

REKLAMY Z PRL - pamiętacie?

27.12.05, 08:57
Ja pamiętam dwie :
1. Sosów BILLY
2. Perfum ELLE i CURRARA( notabene jak na owe czasy to był szał je mieć -
podobnie jak CURRARA do dzisiaj produkowana )
--
gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
autorska galeria fotografii :
www.cereusfoto.republika.pl
Edytor zaawansowany
  • klaudynka5 27.12.05, 10:13
    Ja pamiętam pumeksu.
    Leciało jakoś tak : "Jeśli pumeks, to tylko fluoroscencyjny firmy ....."
  • ewick1 10.01.06, 21:57
    Purokolor :D
  • kuba_halford 27.12.05, 11:04
    cereusfoto napisała:

    > Ja pamiętam dwie :
    > 1. Sosów BILLY

    "Sosy BILLY w kazej chwili !"

    > 2. Perfum ELLE i CURRARA( notabene jak na owe czasy to był szał je mieć -
    > podobnie jak CURRARA do dzisiaj produkowana )

    Taka paniena chyba z luku strzelala i facet namietnym glosem mowil
    ze "CURRARA !"

    --
    Prawdziwy Mężczyzna
    Męski Szowinistyczny Knur
  • luccio1 27.12.05, 11:36
    Bodaj pierwsza reklama w telewizji:
    lekko pofalowane morze, do tego odpowiednio dobrana muzyczka, i głos lektorki:
    "morze... cisza... spokój... stałaś się! Masumi! - MASUMI firmy COTY".
  • cereusfoto 27.12.05, 14:24
    Aha - wydaje mi się, że w reklamie perfum ELLE występował Darek Kordek
    oczywiście z jakąś modelką. Czy mnie pamięć nie myli?
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • artischocke 29.12.05, 13:01
    też chyba był...
  • kuba_halford 29.12.05, 13:16
    jakis gosci pokazywali i po kolei kazdy w niby innym kapeluszu i nazwy mowili
    oczywiscie kapelusze nazywaly sie jak imiona i nazwiska wloskie. Kolesie
    przebrani w plaszcze i reklama raczej w ciemnych kolorach pewnie w zalozeniu
    mialo to byc cos jak Ojciec Chrzestny :). Dopiero mi sie to przypomnialo jak
    posta czytalem.
    --
    Prawdziwy Mężczyzna
    Męski Szowinistyczny Knur
  • ewick1 10.01.06, 21:59
    Stetson, Borsalino...
    to rodzaje kapeluszy ;) pewnei od nazwisk ich twórców ;)
  • ewick1 10.01.06, 22:04
    acha i panama jeszcze była :D
  • ewick1 10.01.06, 22:00
    Wabi... nęci... zabija...
  • ewick1 10.01.06, 22:02
    w 89 pojachałam ze szkoły na 2 tygodnie do NRD :D
    oglądałyśmy z koleżanką ichnie śliczne reklamy jak jakieś cuda

    ale NRDowskie pływaczki też były cudne, nie mogłyśmy wyjść z podziwu nad ich
    muskulaturą ;)
  • samica1 14.01.06, 02:21
    Teflon. Pokazywał się przed dobranocką. Pamiętam jakąś straszną czarną patelnię
    zanurzaną w zlewie.
  • zoraz 15.01.06, 09:13
    Tu się mówi o reklamach schyłku komuny, czynikt nie pamieta reklam sprzed tego okresu? Wiem na pewno, że dużo wcześniej reklamowane było masło roślinne. Tyle że niewile pamiętam, prócz widoku wieczka margaryny.
    Może Horpyna coś wspomni, zauważam, że pamięć ma doskonałą. Jestem pełna podziwu.
  • luccio1 15.01.06, 11:13
    Lata 60.: "Margaryna jak masło" (ludzie przerabiali to na: "masło jak
    margaryna").
  • horpyna4 15.01.06, 15:01
    No i jak zwykle naród wymyślił odpowiednie hasło: "tylko margaryna mleczna
    przeciw ciąży jest skuteczna". No ale było przecież coś innego, tylko, że komuna
    była strasznie pruderyjna i nie wszystko można było wtedy reklamować, tak jak
    teraz. Ciekawe, czy pamiętacie te napisy w aptekach i drogeriach: "ultra-gum???
    tu do nabycia". Te znaki zapytania to taka zamierzona aluzyjność, he, he.
  • tamsin 15.01.06, 16:06
    reklamy z czasow PRL-u to facet na plazy w Lebie, przeciskajacy sie przez stos
    cial wyciagnietych na piasku i glosno zawodzacy:
    "lody, lody, moja babcia chorowala, zjadla loda kalipso i od razu wyzdrowiala!"
    A tak nawiasem, te lody to byly robione z masy budyniowej tyle ze zamrozonej,
    to tej pory pamietam jakie to bylo niebo w gebie :-)
  • horpyna4 15.01.06, 17:43
    Lody Bambino też były budyniowe. Pamiętam, jak się pojawiły i jak ten smak
    różnił się od "normalnych" lodów. A reklamowano je : "Lody Bambino jedz latem
    i zimą".
    A czy pamiętacie, że początkowo wafle do lodów nie były płaskie, tylko
    wytłaczane w kształcie muszelek?
    A jak się pojawiły bambino na patyku i w papierku, to dopiero była nowoczesność,
    he, he. No i rzeczywiście sprzedawano je cały rok, a budki z lodami tradycyjnymi
    były na chłodną porę roku zamykane.
  • samica1 15.01.06, 19:09
    W moich czasach (r. '72) i w moim miasteczku lody na patyku pojawiały się tylko
    1 maja, tylko w amfiteatrze, i sprzedawane były przez dziewczyny dystrybuujące
    je z takich przenośnych lodówek. Rarytasem były w polewie czekoladowej. Chyba
    ze dwa razy je widziałam...:)
  • tamsin 15.01.06, 19:26
    pamietam jak bylam u mojej cioci w lecie w Olsztynie i lody na patyku w
    papierku byly albo smietankowe albo czakoladowe. Nigdy nie bylo wyboru w tym
    samym tygodniu, zalezy jaka dostawa byla - dowozili albo smietankowe albo
    czekoladowe, nigdy obydwa smaki.
  • cereusfoto 16.01.06, 10:06
    No jeszcze były owocowe. A te z polewą czekolado(-podobną)wą strasznie się
    łamały oczywiście ta polewa ).
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • zoraz 16.01.06, 13:56
    Dwa razy na przedstawieniu w jednym cyrku byłam, bo lody tam pyszne sprzedawali :).
    Pamiętam we Wrocławiu budkę przy moście z lodamy na patyku - takimi wałeczkami wanilinowymi, pewnie też z budyniu, bo takie wodzianki jakieś, ale pyszota nieziemska, no i lody na cybulskiego - także Wrocław. Niepowtarzalne gałkowane doznanie w kilku smakach. Najpierw trzeba było odstać kolejke po żeton na loda a dopiero potem następną- po lody. W cukierni na Komandorskiej tez były niezłe.A może o był koktailbar? Nie pamiętam.
  • tamsin 16.01.06, 15:52
    bardzo dobrze pamietam te lody na Komandorskiej, tam wlasnie stalo sie po
    zeton, i zaleznie od koloru tego zetonu, tyle galek sie dostawalo. Do wyboru
    bylo pare smakow, z tego co pamietam to nawet byl cytrynowy i truskawkowy. Tyle
    powietrza potrafili wbic w te lody, ze praktycznie byla to pianka truskawka lub
    cytrynowa. Oprocz tego sprzedawali tam sok z marchwi - chyba jedyne miejsce
    gdzie mozna takie cos kupic. W niedzieli, po kosciele, kolejki na Komandorkiej
    byly ta niesamowicie dlugie, prawie az do skretu z nastepna ulica.
  • horpyna4 19.01.06, 09:55
    Wisława Szymborska w swoich "Rymowankach dla dużych dzieci" przypomniała reklamę
    z czasów, "kiedy potencjalnym klientom nie zachwalano niczego, oprócz parowozów
    i środków odszczurzających". Była to więc jedna z pierwszych reklam z PRL:

    Oszczędzając pracę żony
    Jedz gotowe makarony.

    Gotowe makarony w tamtych czasach były szare w kolorze i obrzydliwe w smaku. Nie
    dziwi więc nastawienie ludzi żyjących w tamtych czasach do wszelkich reklam -
    wiadomo, reklamują, bo jest paskudne i nie da się sprzedać. Toteż owe makarony
    trafiały głównie do "zakładów żywienia zbiorowego" (stołówki, bary mleczne i
    restauracje). I dobrze pamiętam, jak to wyglądało w jadłospisie:

    Rosół wołowy z MAKARONEM FABRYCZNYM.

    Apetyczne, co? Nawet trochę zalatywało smarem do maszyn.
  • tamsin 19.01.06, 17:14
    zywienie stolowkowe bylo rowniez reklamowane w filmie, ktorego tytulu niestety
    nie pamietam, ale gospodyni domowa w ukryciu przed mezem zrobila sobie kurs
    prawa jazdy i znalazla prace, a poniewaz nie miala czasu na gotowanie obiadow,
    przynosila w menaszkach (? nie wiem czy to poprawna nazwa takie garnki jeden na
    drugim ktore spinalo sie raczka) i tylko troche soli i robily sie "domowe", ze
    maz nie mogl sie pokapowac.
  • horpyna4 19.01.06, 17:53
    Był świetny felieton Wiecha, jak Gieniuchna kazała mu zrobić pranie nowoczesnym
    sposobem z "Przyjaciółki" (gotowanie w kotle) oraz zrobić i ugotować makaron.
    Czy ktoś pamięta, jak się to skończyło?
  • tamsin 21.01.06, 02:49
    nie pamietam akurat tego, ale pamietam jak pojawily sie makarony dwujajeczne i
    czterojajeczne, no i oczywiscie rozne kawaly zwiazane z ta "jajecznoscia" :-)
  • horpyna4 21.01.06, 10:46
    O, tak. Przychodzi do USC "kolanko" i prowadzi ze sobą dwie "nitki". Urzędnik
    tłumaczy, że nie można mieć dwóch żon, na co "kolanko": - ale ja jestem przecież
    CZTEROJAJECZNY.
  • tamsin 21.01.06, 21:22
    ja znam wersje jak "makaron" zaproponowal dwom "kluskom" atrakcje w lozku,
    tlumaczac, ze im podola bo jest czterojajeczny.
  • lustroo 16.02.06, 13:31
    Pierwsza reklama, którą pamiętam: SECOL

    Secollll, rękawice biologiczno-chemiczne
    Secol w domu, secol na działce
    Tyyyyyyyyyyyyylko secol :)
    --
    Marzenia za grosz...
  • szua 17.02.06, 16:08
    czyzbym przeoczyla ze nikt nie wspomnial o reklamie PRUSAKOLEPu??? na prusaki
    oczywiscie hehe :) ja pamietam to jako pierwsza reklame w naszej TV, potem juz
    pamietam tylko POLLENE 2000 i proszek E, taka paste szara do czyszczenia-nie
    pamietam nazwy no i oczywiscie margaryne SLONECZNA ale tpo juz chyba koniec lat
    80/pocz 90 :)

    aaa, jestem rocznik ' 78 :P

    pozdrawiam !!!
  • negevmc 17.02.06, 17:17
    szua napisała:

    > czyzbym przeoczyla ze nikt nie wspomnial o reklamie PRUSAKOLEPu???
    > pamietam tylko POLLENE 2000 i proszek E,
    > 80/pocz 90 :)


    To rzeczywiście już koniec lat 80 tych, to już nie PRL bo tak naprawde
    to w PRL nie trzeba było żadnych reklam. Wprost przeciwnie - tzw prywaciarze
    nie chcieli się zbytnio reklamować bo to zwracło uwagę na ich "prywaciarstwo"
    generalnie źle widzane przez władze a i tak wszystko zawsze sprzedali.
    w PRL u nie trzeba było zabiegać o klienta.

    Tytuł wpisu to początkowe słowa jednej z pierwszych i chyba najsławniejszej
    reklamy schyłkowego PRLu. Kasia Kowalska (tak głosił napis u dołu reklamy)
    reklamowała w niej podpaski - prawdziwa rewolucja obyczajowa !
    Jeszcze rok wcześniej ustawiały się kilometrowe kolejki po papier toaletowy i
    zwykłą watę w doatku reglamentowaną (jeden człowiek mógł kupić tylko okresloną
    jej ilość).



    --
    rzuć okiem
  • maary5 29.06.06, 12:02
    tak mówił przemiły pan Suzin reklamując żarówki (chyba)a ja nie mogłam pojąć
    jak reklamę takiej tresci mozna emitować,choć to już bardziej współczesne czasy
    były.
  • rjb 09.10.06, 18:31
    nie Kasia Kowalska tylko Kasia Niekrasz ;-)))
  • jolunia01 25.11.06, 19:21
    rjb napisał:

    > nie Kasia Kowalska tylko Kasia Niekrasz ;-)))

    Podpaski reklamowała ponadto Anna Patrycy. Była jeszcze jedna, ale nie pamiętam
    jak sie nazywała

    --
    O, to ja - taka mądra jestem?!
  • mw1969 10.10.06, 00:35
    Macie na mysli jedna taką wicemisskę, Niekrasz Katarzynę z warszawskiego
    Targówka! A najbardziej przesrane miał jej młodszy brat, bo miejscowe chłopaki
    nadali mu ksywę ALWAYS, eeech, takie czasy...
    P.S. A jej mamusia to też była niezła laska! Kiedy ubrana w milicyny mundurek
    sterowała ruchem ulicznym pod warszaska Rotundą, to zagapieni na jej nogi
    nieraz kierowcy kolizje powodowali...
  • autumna 07.03.06, 15:53
    > przynosila w menaszkach (? nie wiem czy to poprawna nazwa takie garnki jeden na
    > drugim ktore spinalo sie raczka)

    To są "trojaki". A film - "Irena, do domu".

    --
    Herbata z musztardówki
  • syrioosh 11.03.06, 00:05
    Przypomniały mi sie dwie reklamy pierwsza plynu do akumulatorow BATERVIT chyba
    tak sie nazywal. Drugim produktem reklamowanym byl preparat, ktory mial
    zapobiegac przebijaniu detki. Niestety nazwy tego "cudownego" specyfiku nie
    pamietam.

    Pozdrawiam
    --
    Neurode - Nowa Ruda wczoraj i dziś
  • tamsin 12.03.06, 04:17
    przypomniala mi sie reklama typowa z PRL-u: jestem w sklepie rybnym,
    wlasnie "rzucili" kotlety rybne i jakies sledzie, kolejka stoi cierpliwie, jest
    moja kolej - pytam pania, czy kotlety sa świeże? Co na to niesamowiecie
    uprzejma pani ekspedientka, przerzuwajac ostani kawalek: o tak przepyszne, jem
    te kotlety caly dzien!
  • horpyna4 12.03.06, 10:57
    He, he, ale to jedzenie przez ekspedientki uwiarygodniało jakość produktu.
    Pamiętam, jak się kiedyś skusiłam na kiełbasę na gorąco w wagonie barowym w
    pociągu (nie lubię kiełbasy, zwłaszcza na gorąco) tylko dlatego, że barmanka
    wcinała ją z wielkim apetytem. I rzeczywiście była całkiem dobra. Pewnie
    dlatego, że pociąg był relacji Trzebiatów - Rzeszów i kiełbasa raczej nie
    pochodziła z Warszawy. Bo za tamtych czasów stolica przodowała w jak
    najoszczędniejszej produkcji wędlin. Im dalej od Warszawy, tym mniej było
    różnych "wynalazków".
  • autumna 13.03.06, 15:34
    O rany, pamiętam. Rodzinka jedzie pełnym gazem, zdaje się, że zaśnieżoną drogą, i synek pyta "A co by się stało, gdyby nam teraz pękła opona". A któreś z rodziców odpowiada "Nie martw się, synku, mamy w oponach super-takon".

    --
    Za czasów herbaty z musztardówki pewien fizyk został dzielnym wojakiem.
  • mw1969 10.10.06, 00:38
    Reklamowano toto w postaci puszki z wężykiem, któy podłączano przez wentyl do
    przebitej opony - psik-psik do środka, i dętka/opna załatana...
    Nawet ludzie sie swego czasu nabijali, że na 100% bezpieczny stosunek płciowy
    zapenią 2 prezerwatywy i Super tacon... hehehehehe
  • autumna 13.03.06, 15:37
    Ach, a herbatki Paracelsus pamiętacie? Krażyło potem hasło "rano wypijesz, wieczorem nie żyjesz".

    --
    Za czasów herbaty z musztardówki pewien fizyk został dzielnym wojakiem.
  • merlotka30 08.04.06, 07:19
    Ja mam traumatyczne przezycia z reklama.
    Bo pumeks Purocolor, to sie zaczynal taka skrzynia co sie skrzypiaca otwierala,
    jakos tak przed kinem nocnym, no to ja juz posrana, ze to ten horror juz, a to
    pumeks.
    Natomiast prusakolep tak mnie zakrecil (chyba jakis przekaz podprogowy, hihi)
    ze ostatnie kieszonkowe wydalam na to cudo. Przekroilam na pol (zeby na dwa
    razy starczylo?!) i napawalam sie li i jedynie, prusakow zlapanych: 0.
    --
    "Diabel nie spi. Z byle kim."
  • kierowca_bombowca3 08.04.06, 14:52
    Maja - twoje masło
    Mintaj - twoja ryba
    Kurwa - twoja mać
  • weisefrau 01.09.06, 17:03
    Kergulena - Twoja ryba
    Margaryna - Twoje masło
    i dalej j.w.
  • picquick 29.06.06, 01:05
    1.Wózki widłowe ZREMBu zawsze na czasie

    2. Jeśli pumeks to tylko fluorescencyjny z firmy purokolor

    3. Nie widzę, nie widzę, nic nie widzę - i nie zobaczysz, dopóki nie kupisz
    zestawu do odbioru TV satelitarnej w firmie Arko (abo jakoś tak) :))))

    :)))))))))))))))))
    --
    "Jeśli chodzi o szczęście, to warto się po nie bardzo nisko schylić" -
    E.M.Remarque
  • cereusfoto 29.06.06, 08:47
    Yes,yes,yes!
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • meduza7 29.06.06, 09:44
    > 1.Wózki widłowe ZREMBu zawsze na czasie

    picquick, jak możesz przekręcać kultową reklamę! to byla Oferta Zrembu zawsze
    na czasie! ;))))
    --
    Czuję, że budzi się we mnie zwierzę. Niestety, to chyba leniwiec.
  • picquick 29.06.06, 15:21
    hehe - jeśli tak to błagam o wybaczenie :)))
    Cóż dawno to było :))))))))))))

    --
    "Jeśli chodzi o szczęście, to warto się po nie bardzo nisko schylić" - E.M.Remarque
  • monique251 30.06.06, 21:49
    I nie zobaczysz dopóki nie kupisz.... doskonale pamiętam. nawet końcówkę: Arko,
    Koszykowa (niestety numer Koszykowej mi się już ulotnił)
    cudowne
    --
    Pijpulkowo
  • moniska01 29.06.06, 20:53
    pierwsza reklama w TV jaką pamiętam to Prusakolep.
  • e.giza 19.07.06, 22:43
    Oferta Zrembu zawsze na czasie- wózki widłowe...
    Widzisz- nic nie widzę- i nie zobaczysz, dopóki nie kupisz zestawu do odbioru
    telewizji satelitarnej firmy Arkon, Warszawa ul. Koszykowa 33 (chyba taki nr??)
  • zuzialalkanieduzia 21.07.06, 19:00
    Wlasnie ostatnio mi sie przypomniala jedna reklama, ale to bylo raczej juz po
    PRL-u, zaraz jak nastaly przemiany, o ile odbrze pamietam. Byla to guma do
    zucia Wrigley i leciala piosenka:

    ...wrigley spearmint gum, gum, gum
    wrigley spearmint gum, gum ,gum
  • mw1969 10.10.06, 00:41
    A prosty lud prerabiał: "Łyknij spermy gram, gram, gram..." (sorki, jeśli się
    niechcący powtórzyłem)
  • zza_krzaka 14.08.06, 22:49
    Wańkowicza i dalszy ciąg też chyba jego

    - wódka lepiej

    :)

    --
    Masz pozwolenie na zrzędzenie
  • horpyna4 15.08.06, 15:38
    Ale ten "cukier krzepi" to Wańkowicz chyba popełnił jeszcze przed wojną?
  • nolwen58 15.08.06, 18:42
    taaa pamietam masowe wykupywanie tegoz cukru, maki i masla, co do reklam to
    jarza mi sie radiowe cos o orsie na raty i jakis tam eldom, no i w prasie pt.
    Przyjaciolka - globulki zet dla pan zreszta, i chyba proszek IXI, firma
    kosmetyczna LECHIA tez sie produkowala
  • zza_krzaka 15.08.06, 21:11
    horpyna4 napisała:

    > Ale ten "cukier krzepi" to Wańkowicz chyba popełnił jeszcze przed wojną?

    chyba tak, ale ja powojenna jestem i z po wojny dopiero znam;)
    :)
    --
    Masz pozwolenie na zrzędzenie
  • nolwen58 15.08.06, 19:45
    aha przewaznie reklamowany towar to byl szajs , ktorego nikt nie chcial kupowac
  • horpyna4 01.09.06, 20:50
    To akurat nie zmieniło się.
  • babiana 12.11.06, 00:09
    Pamietam reklame PZU - przezorny zawsze ubezpieczony,
    reklama masla roslinnego - w podrozy tylko kanapki z maslem roslinnym
    reklama Fiata 126p w telewizji - 2+3 i ladowala sie do niego cala rodzina i
    jeszcze walizki, torby, ze niby taki pojemny jest
    --
    Jesli jeden czlowiek powie ci, ze masz osle uszy, nie przejmuj sie, jesli powie
    ci to dwoch ludzi, przygotuj sobie siodlo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka