Dodaj do ulubionych

kultowe zapach PRL

24.02.06, 13:46
pierwszy, jaki pomnę, to perfumy Reve, nie jakieś kapitalistyczne z pewexu,
tylko nasze, swojskie.
Druga rzecz, to dezodorant, bodaj Basia, taki w szklanej buteleczce, kolor
wściekła zieleń.
Obserwuj wątek
      • horpyna4 Re: kultowe zapach PRL 24.02.06, 17:59
        Jeszcze "Prastara". A za wczesnego PRL-u to chyba rzeczywiście "Przemysławka".
        Przemysławka była zresztą na rynku przez długie lata.
        Z damskich "Chat Noir", "Być Może", później "Pani Walewska". I wiele innych.
        Były też radzieckie, np. "Odiekołon Szypr", he, he.
                  • isabella1974 Re: kultowe zapach PRL 26.02.06, 20:47
                    Dezodorant Basia, szampon do włosów zielone jabłuszko i perfumy Masumi, może
                    nie polakie, ale mi kojarzą się z dzieciństwem i PRL-em, używała ich moja
                    starsza siostra.
                    --
                    "W jakimś miejscu tego Świata leży zadanie, które Bóg przeznaczył tylko dla
                    Ciebie. Nikt inny nie zdoła wykonać tej pracy."
                    • horpyna4 Re: kultowe zapach PRL 27.02.06, 07:49
                      A czy ktoś pamięta, jak śmierdziało mydło "7 kwiatów"? Jak były w sprzedaży inne
                      mydła, to to też było kupowane. Jako środek przeciw molom. Później przebiło je
                      "turystyczne". Żaden mól nie miał prawa zaistnieć, jak włożyło się je do szafy.
                      A mimo wszystko było to znośniejsze od jedynego dostępnego kiedyś środka przeciw
                      molom - naftaliny. Jak za wczesnego PRL-u wsiadło się do autobusu w pierwszy
                      mroźny dzień zimy, kiedy ludzie wyciągali futra, pelisy, czy nawet zwykłe palta
                      z naftaliny, to człowieka aż zatykało. W tramwajach było lepiej, bo na ogół
                      miały otwarte drzwi.
              • zigzaur Re: kultowe zapach PRL 01.06.10, 11:40
                Za PRL był taki sposób aplikowania dezodorantu w sprayu: na koszulę pod pachy.


                --
                Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
                podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
                smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
      • babunowa Re: kultowe zapach PRL 10.06.06, 23:52
        ja wtedy bylam bardzo nieletnia i pamietam,ze meska czesc rodziny to old
        spice(choc jeden wujek byl fanem brutala),a damska czesc pachniala zazwyczaj
        bardzo duszaco.Z zagranicznych to pamietam opium i perfumy salvadora
        dali(usta)-oba strasznie duszace;///
        z dezodorantow hitow pamietam limare w turkusowym kolorze:)prawie jak wycieczka
        w tropiki:)
          • nikka00 Re: kultowe zapach PRL 25.10.06, 14:00
            mallina napisała:

            > a ja do tej pory lubie zapach Old Spice, choc juz nikt sie nim nie psika czy
            te
            > z
            > smaruje po goleniu.


            OOOOO protestuję!!!! Mój szanowny ojciec lat 66 do dziś dnia używa li i jedynie
            Old Spice'a!!.
        • croyance Re: kultowe zapach PRL 10.06.09, 21:48
          Czarnego Salvadora uzywam do tej pory, chociaz ciezko go dostac -
          ostatnio matka dorwala na lotnisku w Izraelu i kupila zapas.
          --
          'People worry about kids playing with guns, and teenagers watching
          violent videos (...). Nobody worries about kids listening to thousands
          - literally thousands - of songs about broken hearts and rejection and
          pain and misery and loss'
            • luccio1 Re: kultowe zapach PRL 11.06.09, 11:30
              Perfum MASUMI dotyczył pierwszy spot reklamowy, jaki oglądałem w telewizji
              polskiej w r. 1977 - jeszcze na odbiorniku czarno-białym:

              łagodnie sfalowana powierzchnia morza - i głos kobiecy:
              "cisza... spokój...
              stałaś się...
              MASUMI...

              - MASUMI firmy COTY!!!"
            • croyance Re: kultowe zapach PRL 12.06.09, 12:50
              Nie wiem, ale sprawdz na lotniskach - czesto maja rozne rzeczy, ktore
              ciezko dostac w normalnych sklepach, jak moj Salvador :-)
              --
              'People worry about kids playing with guns, and teenagers watching
              violent videos (...). Nobody worries about kids listening to thousands
              - literally thousands - of songs about broken hearts and rejection and
              pain and misery and loss'
    • cereusfoto Re: kultowe zapach PRL 08.03.06, 13:47
      Pamiętam zapach pewexowskich perfum BLASE - dziś też je można kupić ( towar z
      niższej półki ). Moja siostra miała takie ( nawet nie wiem skąd ) i
      podwąchiwałam jej czasem ukradkiem. Niedawno nawet myślałam, że sobie takie
      kupię - ot tak jako miłe wspomnienie dawnych lat - ale jak powąchałam to aż
      mnie cofnęło! Fuj! Gusta jak widać i nosy się z czasem zmieniają.
      A i jeszcze - moja mama kiedyś dostała takie perfumy PANI WALEWSKA ( do dnia
      dzisiejszego je produkują - i całkiem nieźle pachną - taki zapaszek dla
      starszych pań ) i jeszcze takie o nazwie GAZELA ( ale zapachu nie pomnę ).
      --
      gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
      autorska galeria fotografii :
      www.cereusfoto.republika.pl
      • cereusfoto Re: kultowe zapach PRL 08.03.06, 13:48
        I jeszcze ELLE !!! To była moja pierwsza woda perfumowana. Całkiem ładnie
        pachniała.
        --
        gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
        autorska galeria fotografii :
        www.cereusfoto.republika.pl
      • zigzaur Naprawdę nazywały się "blase"??? 01.06.10, 11:45
        Słowo Blase ma w języku niemieckim dwa znaczenia:

        1. Pęcherz

        2. Tryb rozkazujący od czasownika "blasen", oznaczającego: dmuchać, grać na
        instrumencie dętym, zaspokajać mężczyznę oralnie


        --
        Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
        podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
        smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
    • kulinarna Re: kultowe zapach PRL 30.03.06, 22:45
      basia (przyjemny kwiatowy)
      oe (swietne dezodoranty w kilku wariantach)
      limara (w 2 wersjach)
      jasnozielone niskie takie FA z wegier przywozone...piekne!
      (jak szlismy z rodzicami do znajomych rodzicow to nie moglam sie doczekac az
      pojde do lazienki i psikne na siebie tym fa...bylo bardzo uczciwie zrobione i
      zapach dosc dluga sie utrzymywal...do dzis sobie mysle co myslala gospodyni jak
      takie obcy 8latek pachnial jej cenny FA!)

      ;)
      • horpyna4 Re: kultowe zapach PRL 18.06.06, 11:52
        Ale zapachy PRL to nie tylko perfumy. Pamiętacie szalety publiczne? Dopiero
        zmiana ustroju zmieniła również ich wygląd i zapach. Inna rzecz, że jak
        człowieka przycisnęła nagła potrzeba np. na nieznanym dotąd dworcu kolejowym,
        to trafiał natychmiast. Za smrodem.
        • meduza7 Re: kultowe zapach PRL 28.06.06, 12:08
          A ja pamiętam moje wielkie rozczarowanie, kiedy po raz pierwszy powąchałam
          Chanel 5. Pachniały identycznie jak wszystkie tanie perfumy z kiosku... ;)
          --
          Czuję, że budzi się we mnie zwierzę. Niestety, to chyba leniwiec.
      • horpyna4 Re: kultowe zapach PRL 14.09.06, 10:30
        A pamiętacie pierwsze lakiery do włosów w aerozolu? To dopiero były zapachy.
        Konsystencja zresztą też. Czasem miały tak "gruby sik", że na włosach osadzały
        się krople wyglądające jak gnidy. Kiedyś kupiłam jakiś "lepszy" lakier, rodzimej
        produkcji oczywiście, to nie dość że też sklejał włosy, to jeszcze pachniał
        galaretką owocową. Zlatywały się muchy z całej okolicy.
        • zigzaur Re: kultowe zapach PRL 01.06.10, 11:47
          Wars to był taki zestaw kosmetyków:
          - krem do golenia
          - woda po goleniu
          - dezodorant w sprayu, płynie i kulce
          - płyn przed goleniem elektryczną maszynką (!)


          --
          Dla niewpuszczanych do MediaMarktu: www.youtube.com/watch?v=4MyLoeJocLs
          podrygi konającej ostrygi: www.ruvr.ru/index.php?lng=pol
          smuta zdechłego mamuta: www.russiatoday.com
      • letalin Re: kultowe zapach PRL 26.10.06, 12:49
        Mój pierwszy dezodorant "Karol" AD 1983 lu 84. Raczej nic przyjemnego, taki
        ekologiczny , z atomizerem i w szklanej buteleczce.

        Kobiety kiedyś potrafiły dać czadu! Jak się gwiazda spryskała "Wazduchami" to
        ciągnęła za sobą kitę smrodu długą na wiele metrów...Co za udręka siedzieć
        obok takiego pachnidła w kinie. Omdlewałem z wrażenia. I chyba taka jest
        różnica, że dziś mniej dam uważa , że trzeba się rzucać w nosy postronnym.
        Powyżej pewnej intensywności nie ma znaczenia jakiego gatunku są perfumy.
        Na wystawie w drogerii stało wielkie Chanell No5 i kosztowało jakieś bajońskie
        sumy. Stało i stało...

        Z męskich to oczywiście Przemysławka i Old Spice, Brzozowa weszła do zasobu
        pojęć bardziej jako napój niż zapach...

    • luccio1 Re: kultowe zapach PRL 28.11.06, 17:45
      Smród g... dolatujący omalże zza każdego krzaka, choćby i w samym centrum
      miasta. Powód wiadomy: w nagłej potrzebie nie było dokąd iść.
      Pamiętam dokładnie, kiedy zauważyłem brak tego "zapachu kultowego". Musiał być
      rok 1992, może 1993, może 1994... Wieczór w Parku Jordana (oczywiście w
      Krakowie), koniec czerwca, więc lipy już zaczynają kwitnąć. Pachnie kwiat
      lipowy, pachnie siano (na Błoniach właśnie skoszono trawę) - i tylko tyle,
      czegoś mi tu wśród tych zapachów brak! Pachnie w ogóle nie jak w Parku Jordana
      w Krakowie, ale jak w parku za Schönbrunnem w Wiedniu. Nie od razu doszedłem,
      czego brak - ale kiedy doszedłem, po raz pierwszy miałem odczucie: wreszcie
      żyję w innym kraju - mimo wszystko!
      • tamsin Re: kultowe zapach PRL 29.11.06, 04:32
        niestety ale z tymi gownami to prawda. Pamietam jeden spacer z rodzicami w
        parku, biegalam po trawie a rodzice tylko mi powtarzali "nie biegaj kolo
        krzakow bo wdepniesz w gowno", nie zawsze sie posluchalam ale rodzice zawsze
        mieli racje..
    • lezbobimbo Re: kultowe zapach PRL 17.06.09, 08:07
      zgnilozachodnie Fa! I jakies Rexony z Pewexu, moja babcia trzymala dumnie takie
      zagramaniczne, puste juz aerozole w laziebni na poleczce, azeby niemi szyku
      zadawac :)))
      Mama chyba jakas Gazele miala..

      Mnie bardzo fascynowal wtedy zapach sosny czyli soli do kapieli w szyszce
      szklanej, pamieta ktos? Zaciagalam sie tymi benzenami :)
      A no i zapach benzyny.
      Albo jak wujek chodzil ze mna po lesie na grzyby i palil jednoczesnie pety.
      Niepowtarzalny mix wilgotnego lasu i Mocnych albo Carmen :O
      • 8nocnymarek Re: kultowe zapach PRL 27.06.09, 12:05
        Płyn do kapieli Orfeusz. Plastykowa podłużna tubka Kolor płynu chyba czerwony ?
        A zapach super. Naprawde przyjemna kąpiel.
        Pamiętam też tanie "perfumy" z kiosków o kwiatowych zapachach - goździków,
        fiołków. Pachniały sympatycznie.
        Były też "perfumy" Zielony Wiatr. Też ładne.
        Krem nawilżający do młodych cer "Gracja" - mój pierwszy kosmetyk do twarzy.
        Dostałam od cioci, dla której był zbyt lekki a ja pozostałam mu wierna przez
        kilka lat.
        Ach miłe wspomnienia.
    • funkenschlag Re: kultowe zapach PRL 29.10.09, 17:45
      Ktoś wcześniej wspomniał o pomarańczach. Ja do dziś pamiętam zapach... pomidorów. Mieliśmy szklarnię na działce za miastem. Zapach pomidorów był niesamowity. Zamiast jabłkiem idąc "na podwórko" zajadałem się pomidorem. Mniej więcej 6 miesięcy temu udało mi się kupić pomidory, które po prostu pachniały pomidorami! Zjadłem kilogram w ok. 30 minut. Było to w Irlandii w Hr. Wexford na targu od farmera. Kto by pomyślał...
            • dorrit Re: kultowe zapachy PRL 05.01.10, 13:06
              Zapachy pieczonych w prodiżu albo piekarniku (gazowym) ciast:
              sernika, szarlotki, ciasta ze śliwkami w sezonie.
              Zapachy potraw wigilijnych i choinki.
              Zapachy potraw - wielkanocnych, zwłaszcza koszyka ze święconym i
              zwłaszcza, gdy już sobie trochę postał (na oknie)!

              A w zgromadzeniach ludzkich - np. w poczekalni dworcowej albo
              kościele: zapach dawno nie pranych/nie czyszczonych ubrań. Odwrotnie
              niż na zachodzie, gdzie po sezonie zimowe rzeczy oddaje się do
              chemicznej pralni, aby potem poczekały sobie czyste na kolejną zimę.
              Może jeszcze ten zapach jest? Dawno nie byłam zimą w PL, trzeba by
              się wybrać - dla Wigilii, dla śniegu i dla zapachów!

              Zapach pasty do butów w okrągłym pudełeczku.
              --
              Alors viens mettre de la couleur dans mon univers...
    • kusama Re: kultowe zapach PRL 02.03.10, 19:57
      W "Modzie Polskiej" ustawiały się kolejki. Raz rzucili COTY, innym razem
      trafiłam na Yardley. Ależ to było szczęście. Raz udało mi się kupić fluid COTY z
      brokatem. Łaaałłł!
      Moja pierwsza mascara, wtedy nazywana(tfu! za przeproszeniem) spiralką też
      kupiona w Modzie Polskiej.To było odkrycie, nie to co tusz w kamieniu, w małym
      pudełeczku, do którego dziewczyny pluły żeby się umalować.
          • ewa9717 Re: kultowe zapach PRL 02.03.10, 20:42
            Lecytyna ponoć lepsza. A Yardleya w sezonie 1972/73 pamiętam
            doskonale, bo zaraz po maturze wiodłam nader swiatowe życie ;)
            A może to Katowice (ze względu na górniczy rodowód Gierka)wtedy były
            jakoś lepiej niż inne kawałki kraju zaopatrzone?
            • m_finka Re: kultowe zapach PRL 03.03.10, 20:59
              A czy ktoś pamięta perfumy w butelce w kształcie lampy? :D Zakrętka wyglądała
              jak abażur taki plisowany. Nie mam pojęcia jak się nazywały, ale butelka
              stanowiła wyposażenie mojego domku dla lalek.
              A z innych zapachów - pamiętam perfumy mojej mamy "Zaczarowana Dorożka" i "Noc
              Hawajska".
              Z późniejszych - okropnie mdlące Blase, które dostałam w prezencie i ulubione
              perfumy mojej koleżanki - Currara - muchy padały w locie!
                • ewa9717 Re: kultowe zapach PRL 03.03.10, 22:43
                  Nie, prastara prezentowała się całkiem całkiem, a tamto było
                  takie... no, mniej gustowne. Na pewno taką zakrętkę widziałam, ale
                  nie potrafię sobie przypomnieć nazwy pachnidła.
              • kb6 Re: kultowe zapach PRL 20.05.10, 23:15
                m_finka napisała:

                > A czy ktoś pamięta perfumy w butelce w kształcie lampy? :D Zakrętka wyglądała
                > jak abażur taki plisowany. Nie mam pojęcia jak się nazywały, ale butelka
                > stanowiła wyposażenie mojego domku dla lalek.

                Ja doskonale pamiętam właśnie te perfumy, ale nazwy i zapachy niestety nie.
                Wypatrzyłam je w kiosku i wymusiłam na tacie ich kupno dla mamy z jakiejś okazji. Buteleczką długo się bawiłam.
                Do dziś pozostał mi zwyczaj oglądania wystaw kiosków, choć teraz są tam przeważnie czasopisma.
    • kusama Re: kultowe zapach PRL 03.03.10, 23:41
      Była jeszcze "linia" BRUTAL, dezodorant i woda po goleniu. A może jeszcze coś
      więcej? Ale to chyba pod koniec lat 70-tych.
      A w każdym kiosku: krem NIVEA, MOŻE BYĆ (wiem, wiem oczywiście, że BYĆ MOŻE)i
      woda brzozowa. Wybór jak cholera.
      • izabella1991 Re: kultowe zapach PRL 16.05.10, 19:20
        A kto z was pamieta zapach z wczesnych lat 90-tych pt.,,La rose de
        Cardin" Pierre'a Cardin oczywiscie.Kupowalam go w Baltonie w roku
        bodajze 1993,potem juz go nigdzie nie bylo...szkoda.
        Byl to cudny zapach dzikiej rozy.
        ,,Prastara" oczywiscie pamietam,,,Byc Moze" takoz.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka