Dodaj do ulubionych

Pamietacie tamte ceny?

08.01.07, 23:10
Lata 70-te cukier 10,50 calipso 2,60 sporty(20) 3,50 oranzada chyba
1,80...napiszcie inne.
Edytor zaawansowany
  • 08.01.07, 23:38
    ja pamietam chleb za 4 zl. Zeszyt za 80 gr, potem kosztowal zlotowke. Jak ktos
    z rodziny odwiedzil to dostawalam 20 zl "na czekolade". Cukiernia kolo mojej
    podstawowki: galka za 1 zl, paczki 2 zl. Latalo sie na przerwie na gorace
    paczki, jeden gryzek i po paczku ;-)
  • 09.01.07, 11:07
    Chleb za 4 zł to był już po "ukrytej podwyżce", przedtem kilogramowy bochenek
    "lubelskiego" kosztował 3,50 zł. Przemianowano bodajże na "praski" i dano nową
    cenę. Następnym krokiem było wprowadzenie do sprzedaży "mazowieckiego" również
    za 4 zł, ale ważącego 0,8 kg. Podobnie było z masłem, za wczesnej komuny były
    trzy rodzaje. Kostki oczywiście ćwiećkilogramowe, nie żadne 200 ani 225 gramów.
    Tzw. "masło niebieskie" (od koloru nadruku na pergaminie, w który była owinięta
    kostka) kosztowało 16 zł. Droższe było "czerwone", 17,50 za kostkę. Najdroższe
    i najlepsze, o najwyższej "zawartości masła w maśle" było delikatesowe po 18,75.
    Po wielu latach wymyślono "stołowe", z podobnym nadrukiem do "czerwonego",
    tańsze (17 zł), z dość dużą zawartością wody. Do smażenia nie nadawało się, bo
    strasznie pryskało. A masło bardziej prawdziwe zaczęto pakować w folię i
    podniesiono cenę do 20 zł. Nazwano je "wiejskim". W folię też pakowano najtańsze
    (zawierające ok. 50% wody) masło tzw. "dietetyczne", bo ten wynalazek (chyba po
    15 zł za kostkę) bez nieprzezroczystej folii natychmiast jełczał.
    Jeżeli chodzi o czekoladę, to klasyczna tabliczka 100 g kosztowała 19 zł. Co
    ciekawe, tej samej wielkości tabliczka z orzechami lub rodzynkami (tę ostatnią
    trudno było dostać), była tańsza - 16 zł. Czasem można było dostać produkowane
    przez "Bałtyk" 50-ciogramowe tabliczki po 8 zł mlecznej czekolady z całymi
    orzechami laskowymi, takie małe i grube. To było niebo w gębie.
  • 09.01.07, 15:25
    z tym chlebem to przypomniala mi sie historia mojej kuzynki. Wyjechala ze swoim
    narzeczonym w podroz poslubna do Austrii przed slubem, bo po slubie to by
    paszportow nigdy nie dostali. Po przyjezdzie z podrozy ciekawosc calej rodziny
    jak jest "po drugiej stronie" nie miala granic. Wtedy wlasnie ten chleb byl po
    4 zl a ona tlumaczyla, ze w Austrii im wychodzilo ze jedli chleb za ponad 100
    zlotych. Pamietam ze gdyby wrocili z ksiezyca to pytania bylyby podobne.
  • 09.01.07, 17:40
    Ja pamiętam już z końca lat 60.: chleb "zakopiański" - 1 kg = 6,60 zł.
    I jeszcze: kawa "super": paczka 100 g (?) = 25 zł, co gdzieś od r. 1970 albo
    1971 zdrożało od razu dwukrotnie - na 50 zł. Wraz z tą podwyżką pojawiła się
    kawa "orient": 100 g = 27 zł.
  • 10.01.07, 08:31
    Mąka Wrosławska 1 kg 6,70 papierosy Klubowe 4,40 gazeta "Głos Robotniczy" chyba
    0,50 -była uniwersalna,nadawała się do wszystkiego :-).Przepyszne ciastaka
    tortowe-2 zł szt (takich dzis juz nikt nie robi).Kiełbasa zwyczjna 44 zł
    chyba,po wyskubaniu licznych skwarków pozostawał sam flak.Zupełnie nie moge
    przypomniec sobie cen np.obuwia w latach 60-tych,chyba było stusunkowo drogie w
    porównaniu z żywnością.Pamiętam jak zaczęli sprowadzać węgierskie i czeskie
    czółenka-śliczne były.
  • 20.09.14, 10:33
    Odp: np. TRAMPKI w końcu lat 60-tych kosztowały 56 zł a TENISÓWKI 35 zł dalej
    Giewonty 4,60 , Carmeny 12, Dukaty czy MDMy po 8 z groszami a te ciastka tortowe po 2 zł naprawdę były super. Pączki też po 2 zł. a np. śmietana 6,20 zł za ćwiartkę. Kefir za 0,25 l 1,40, maślanka 1l. 2,00 zł. Jajka koniec lat 60-tych po 1,85 za szt. a w 1972 już po 2,40 i jak można mówić najlepszych latach 70-tych w porównaniu do lat dzisiejszych?
  • 20.09.14, 12:06
    Maciek1952x1 napisał(a):

    > [ciach antologia cen]
    > i jak można mówić najlepszych latach 70-tych
    > w porównaniu do lat dzisiejszych?

    Ceny same z siebie nic nie mówią, tylko w porównaniu z płacami. Przed wojną można było kupić motocykl za 800 zł, a samochód najtańszy niecałe 3 tysiące, nowy... tylko co z tego, skoro minister zarabiał 1500 zł, a nauczyciel 200?
    Jeśli nie wiemy, ile ludzie zarabiali, wychodzi nam, że za Gierka polonez kosztował 250 tysięcy, a w 1994 r. 150 mln.
    Za wczesnego Gierka płace były nominalnie porównywalne z obecnymi, co ułatwia porównywanie, ale w ciągu lat 70-tych wzrosły dwukrotnie, gdy ceny wielu artykułów stały w miejscu, nie można zatem wrzucać "lat 70-tych" do jednego worka.
    Dla roku 1970 można porównywać 1:1 (i wtedy 5 zł za paczkę papierosów to na dzisiejsze stosunki darmo, 2 zł za pączka niedrogo, jajka po 2 zł bardzo drogo), ale dla 1978 czy 1979 należałoby porównywać 2:1. Żeby więc różne artykuły kosztowały tak jak wtedy (w sensie: tyle samo można kupić za średnią - w sensie centylowym, a nie arytmetycznym - pensję), musiałyby kosztować obecnie:
    bilet tramwajowy - 50 gr
    papierosy najtańsze - 3 zł
    wódki 0,5 l - 50 zł
    cukru kilogram - 5 zł 25 gr (na kartki)
    benzyny litr - 5 zł (przyjmując do porównań średnią z żółtej i niebieskiej)
    bilet do dobrego kina - 15 zł
    szynki kilogram - 50 zł (sklep zwykły, pojawiała się i znikała) lub 100 zł (sklep komercyjny, na ogół byla)
    kurtka dla 12-latka - 300-400 zł
    motorower - 2500 zł
    samochód najtańszy - 35 tysięcy
    itp., itd.
  • 21.09.14, 10:14
    Bilet jednorazowy normalny 0,20 gr, ulgowy o,15 gr 10 przejazdowy 2 zl, miesieczny na jedna linie 15 zl.



    Czesne za gimnazjum i LO "Maciezy szkolnej" 50 zl. Szkola marianów z internatem na Bielanach 300 zl miesiecznie. (źródło - mój tata ur. 1921)
  • 09.01.07, 18:04
    z końca lat 60tych i początku 70tych pamiętam, że rodzynki w czekoladzie kosztowały 7.80
    i nie zapomnę tego do końca życia, tym bardziej że takich rodzynek nawet w Szwajcarii nie robią.
    Pamiętam też nadziewaną czekoladę DANUSIA, zawijaną w papierek z niebieską banderolą, kosztowała
    bodaj złotówkę, potem dwa złote, potem zupełnie zniknęła z rynku, aby pojawić się w 2 połowie lat
    70tych pod nazwą WOJTEK, zapakowana w sreberko i banderolę czerwono zieloną i kosztowała już 5 zł.
    To się nazywało wtedy zmiana asortymentu i praktykowane było we wszystkich demoludach. Kiedyś
    zgadałam się w Stanach z emigranką z Rumunii i usiłowaliśmy wyjaśnić Amerykanom pojęcie zmiany
    asortymentu. Za nic pojąć nie mogli, ale myśmy z tą Rumunką ubawiły się po pachy.
  • 10.01.07, 08:33
    "Pamiętam też nadziewaną czekoladę DANUSIA...."-dzis podobnie smakuje mała
    czekoladka "Pawełek",musze sprawdzić kto ją produkuje.
  • 10.01.07, 10:13
    Danusia istnieje. Oprócz tradycyjnej pojawiły się też inne wersje smakowe, ale
    różnią się kolorem opakowania, więc trudno się pomylić.
  • 10.01.07, 12:23
    Pół litra wódki czystej w drugiej połowie lat 70-tych kosztował 102 złote. Był
    też żart na temat Waryńskiego z banknotu 100 złotowego, że podobno jest taki
    smutny, bo mu dwa złote do połówki brakuje.
    Resorowiec z Matchboxa kosztował 60zł. Model samolotu do sklejania tej samej
    firmy 70zł.
    Dolar u konika 130zł w 1979 roku.
    Duży fiat ok. 180 tys . w tym samym mniej więcej czasie. Czyli nowe auto można
    było teoretycznie kupić za ok. 1400 dolarów!
    Kefir w butelce 1,20zł.
    Litr mleka 2,90(?)


  • 22.02.08, 20:01
    "Czyli nowe auto można było teoretycznie kupić za ok. 1400 dolarów!"

    Praktycznie też - jak ktoś nie chciał czekać, a miał twardą walutę, to na
    początku lat '80 mógł kupić taki pojazd w Pewexie za ok. 1450$ (dokładnie nie
    pamiętam).
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Balcerowicz musi wrócić!
  • 23.02.08, 12:42
    jorn napisał:

    >> "nowe auto można było teoretycznie kupić za ok. 1400 dolarów!"

    > Praktycznie też -

    Dacia na starcie - w Motozbycie 170 kzł, w PKO 1880 $.
    Fiat 125p, 1978 - na talon 170 kzł, na rynku 220 kzł, w PKO 1978 $ (właśnie jest
    do kupienia na Allegro).

    --
    Wigilia w Norze
    Listy starego diabła do młodego
  • 10.07.16, 17:53
    102 to te najgorsze czyściochy, np stołowa, ohyda. Kupowało się o ile była- żytniówkę "z kłosem" za niecałe 150 zł. Do obejrzenia w filmie "nie ma róży bez ognia" razem z Ekstra mocnymi z filtrem (4 flaszki kupuje Fedorowicz)
  • 28.07.16, 15:57
    5zet napisał(a):
    > 102 to te najgorsze czyściochy, np stołowa, ohyda. Kupowało się o ile była- żyt
    > niówkę "z kłosem" za niecałe 150 zł. Do obejrzenia w filmie "nie ma róży bez og
    > nia" razem z Ekstra mocnymi z filtrem (4 flaszki kupuje Fedorowicz)


    A ja pamiętam inne ceny. Moja pierwsza praca w 1957 roku. Choć 17-latek (technik statystyk) szybko zaaklimatyzowałem się z GS "SCH". Nieraz była okazja do wypicia flaszki , po pracy. Miałem takiego prezesa . Kiedy miał ochotę na kielicha . Dawał mi 5 zł (zawsze
    miał to 5 zł). I polecał - przynieść flaszkę wódki. A flaszka taka kosztowała 17,50 zł.
    Przynosiłem , kazano mi pić , w "gronie 3 prezesów". Może dlatego sympatycznie przezywano mnie .... czwarty prezes. :)
  • 31.01.08, 22:37
    A orzechy laskowe w czekoladzie - 9! Krem hiszpański w kawiarni -
    5.80, sułtański - 7.20 (w kawiarni "Bajka" na Nowym Świecie).
    --
    "Nigdzie niewypowiedziane wprost, płyną przecież podskórnym nurtem,
    od początku do końca utworu, nieodwołalne słowa: kici kici..."
  • 10.01.07, 21:43
    Pamietam jak wracalismy z podstawowki lata 70-te i mialo sie zeta kupowalismy
    takie cholernie twarde suchary. Byly chyba 4 w opakowaniu...pamietacie ?,trzeba
    bylo miec na nie zdrowe zeby, dzis bym nie zaryzykowal !
  • 10.01.07, 22:43
    pamietam te suchary, nawet jak byly opakowane i jak okropnie twarde byly :-)
  • 11.01.07, 09:40
    Ale jakie pyszne... takie leciutko słodkawe i z kminkiem... bardzo były dobre
    na wycieczki, nie czerstwiały przecież, co najwyżej mogły skruszeć...
    No i znacznie bezpieczniejsze dla szczęk było wstępne łamanie tych sucharów,
    chociaż nie było to takie łatwe.
  • 11.01.07, 12:56
    No, mnie one osobiscie nie smakowaly, wolalam cypiska czy tam telesfora, nie
    pamietam...

    Ps. hihi ale zeszlismy z tematu, zaraz watkodawca nas usadzi ;)
    --
    ...bez sygnaturki...
  • 11.01.07, 13:41
    Radiomagnetofon na licencji Grundiga 3500 zł w 1980 roku.
    Telewizor kolorowy Made in CCCP 25000zł.
    Eros testowany elektronicznie 5zł. Gdzieś tak w pierwszej połowie lat 80-tych.
    Wcześniej, za Gierka chyba 1,50zł.
    Woda z sokiem 1zł, potem 1,50zł.

  • 11.01.07, 13:44
    letalin napisał:

    > Eros testowany elektronicznie 5zł. Gdzieś tak w pierwszej połowie lat 80-
    tych.
    > Wcześniej, za Gierka chyba 1,50zł.


    hihihihi widac ze to facet pisal ;)i jeszcze zapamietal :))

    --
    ...bez sygnaturki...
  • 28.01.07, 02:55
    bylam dzisiaj w polskim sklepie i widzialam je. One sa mniejsze i chyba jest
    ich szesc. Nie kupilam i kurcze teraz zaluje bo moglabym czytac forum i
    podgryzac wspomnienie z dziecinstwa :-)
  • 21.11.07, 16:26
    Pamietam jak wracalismy z podstawowki lata 70-te i mialo sie zeta
    kupowalismy
    > takie cholernie twarde suchary. Byly chyba 4 w
    opakowaniu...pamietacie ?,trzeba
    >
    > bylo miec na nie zdrowe zeby, dzis bym nie zaryzykowal





    obecnie są w sprzedaży jako "suchary bieszczadzkie" i nadal je
    produkuje "SAN". Sa produkowane troche inna technologia i juz teraz
    sa bardziej kruche, nie takie twarde
    Bywaja w Kauflandzie
    --
    Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że
    trzeba
    pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
  • 21.11.07, 18:46
    One były takie lekko słodkawe i z kminkiem. I przez długie lata
    kosztowały złotówkę.
  • 17.01.09, 20:09
    krzysztom napisał:

    > Pamietam jak wracalismy z podstawowki lata 70-te i mialo sie zeta
    kupowalismy
    > takie cholernie twarde suchary. Byly chyba 4 w
    opakowaniu...pamietacie ?,trzeba
    >
    > bylo miec na nie zdrowe zeby, dzis bym nie zaryzykowal !
    Tez mnie zawsze intrygowala ich twardosc.Odkrylem sekret,kiedy
    zaczalem pracowac w Hurtowni SPOLEM,w 86.Po prostu wojsko przywozilo
    stare,a wywozilo swieze.Te w sklepach byly,po prostu stare.Swieze
    byly kapitalne.

    --
    "Zyski sa prywatyzowane,a straty nacjonalizowane"
  • 12.01.07, 23:46
    Wierzycie, ze w tych czasach byly testowane elektronicznie !? Ja mysle, ze na
    koncu tasmy produkcyjnej siedzial jakis Zenek, ktory je lapal nadmuchiwal i
    patrzyl pod swiatlo. Nazwal bym to raczej testowaniem elektrycznym !
  • 13.01.07, 01:42
    te erosy to nawet i ja pamietam chociaz nigdy nie kupilam nawet jednego ;-)
    najglupsze jest to, ze imie "eros" pierwsze kojarze wlasnie z prezerwatywa...i
    to pierwsze co mi przyszlo do glowy gdy zobaczylam rejestracje z
    takimi "numerami" dwoch Cypryjczykow, ktorzy przyjechali w odwiedziny do
    swojego kolegi a mojego sasiada..samochod parkowali tuz przed domem, a ja
    mialam "skojarzenia" za kazdym razem jak przechodzilam obok..
  • 13.01.07, 10:26
    Pierwsze prezerwatywy, jakie pojawiły się w sprzedaży za PRL-u nosiły nazwę
    "ultra-gum", chyba jeszcze ze znakiem zapytania na końcu, żeby było bardziej
    tajemniczo. Cen jakoś nie zapamiętałam, chociaż w najbliższej drogerii była
    spora tablica z czterema nazwami i cenami. Pamiętam, że dzieci zachodziły w
    głowę, co to takiego i do czego może służyć...
  • 31.01.07, 11:59
    tamsin napisała:

    > te erosy to nawet i ja pamietam chociaz nigdy nie kupilam nawet jednego ;-)
    >
    Erosy byly zapakowane w takie tekturowe pudeleczka. Pewnego razu znalezlismy je
    z moim bratem ukryte w pokoju rodzicow. Myslelismy, ze sa to balony i zaczelismy
    je nadmuchiwac. Pamietam zaklopotanie rodzicow po powrocie z pracy.


    --
    Jesli jeden czlowiek powie ci, ze masz osle uszy, nie przejmuj sie, jesli powie
    ci to dwoch ludzi, przygotuj sobie siodlo.
  • 10.07.16, 18:06
    a co ci się w "tamtych czasach" nie podoba?? Zenek to siedział, owszem, w POM koło PGR i testował widły. Durex jako pierwsza marka opracował i wdrożył "system testowania elektronicznego" prezerwatyw w... 1953 roku. Wiec nie widzę powodu, żeby w latach 70 tych Stomil nie mógł stosować tego samego procesu. Obojętnie, czy legalnie kupione od Durexu czy po prostu... skopiowanego, co często się zdarzało.
  • 14.01.07, 16:10
    Miejmy przy tym na uwadze, że średnia pensja była w 1970 porównywalna z obecną,
    w 1977 raptem dwa razy wyższa od obecnej, bo 4600 zł. Płacić teraz 50 zł za pół
    litra, brr...

    Motorower Komar - 5000 zł
    Rower Jubilat - 1900 zł
    Samochody: Warszawa (do 1973) - 120 tzł
    Trabant, Syrena - do 1976 72 tzł, potem 90 (na talon), 120-130 w ekspresie od ręki.
    Przyczepa campingowa N-126 40 tzł.

    Benzyna (po wielkiej podwyżce 1974) niebieska 9 zł, żółta 11 zł, ropa 6,90.
    Bilet tramwajowy/trolejbusowy 1 zł, autobusowy 1,50, ulgowy 0,50. Chciałoby się
    jeździć teraz tramwajem za 50 gorszy, a ze zniżką za 25, co? Miesięczny na jedną
    linię 30, na wszystkie 100, tyleż kara za jazdę na gapę.
    Rozmowa telefoniczna miejscowa 1 zł (miejscowe do 1990 były bez limitu czasu,
    jedno połączenie = jeden impuls, za złotówkę można było gadać całą noc).
    Aparat fotograficzny "Smiena" 450 zł, "Pentacon Six" 24700. Film małoobrazkowy
    21,50.
    Zegarek 600-700 zł, tyleż kurtka ortalionowa.
    Gazeta codzienna 1 zł, Świat Młodych 1,50.
    Telewizor czarno-biały 7-8 tysięcy, kolorowy Rubin 20, Jowisz 46 tysięcy.
    Bilet do zeroekranowego kina na Gwiezdne Wojny 30 zł, do Iluzjonu 12 zł.
    Lody 1,50 gałka, hot dog 8 zł.
    Mandat za wjazd na czerwone 200.
    Mieszkanie 36 m blisko centrum Warszawy (1966, średnia pensja 2000 zł) - 120
    tysięcy, kredyt na 25 lat, oprocentowanie poniżej inflacji.
  • 14.01.07, 21:36
    A skad Ty o tym wiesz, odmrozili Cie po 30 latach? A swoja droga pamietam, ze w
    sklepiku szkolnym byly 2 rodzaje ciastek drozdzowki po 2 zlote i amerykanki(nie
    lubilem- zapach sody) po zlotowce. Lody calipso w smakach smietankowy, kakaowy,
    kawowy i korzenny(2.60-)
  • 18.11.07, 21:30
    Żywność
    (jeśli nie zaznaczono inaczej, to za kg)

    Chleb 1kg - 4 zł
    Bułka mała - 40 gr
    Herbatniki 100 g - 2,1 zł
    Słone paluszki 100 g - 6 zł
    Mąka pszenna wrocławska - 6,7 zł
    Makaron czterojajeczny 0,5 kg - 10 zł
    Ryż - 8 zł
    Mięso Wieprzowe (schab) - 56 zł
    Mięso Wołowe bez kości - 42 zł
    Kurczaki - 54 zł
    Kiełbasa zwyczajna - 44 zł
    Myśliwska - 100,00 zł
    Szynka wieprzowa - 90 zł
    (słusznie autor strony, z której to wziąłem, komentuje, że "szynka "Jak za
    Gierka" miałaby mniejsze wzięcie, gdyby kosztowała jak za Gierka)
    Baleron - 82 zł
    Masło roślinne 250 g - 10 zł
    Masło eksportowe 1 kg - 75 zł
    Karp żywy 1 kg - 30 zł
    Sardynki (puszka 125 g) - 20 zł
    Mleko butelka 1 l - 2,9 zł
    Ser typu gouda - 50 zł
    Twarogowy tłusty - 24 zł
    Jajo - 2,7 zł
    Cukier - 10,5 zł
    Czekolada 100 g - 19 zł
    Herbata 50 g - 7-14 zł
    Kawa Super 100 g - 40 zł
    Kawa Orient 100 g - 27 zł
    Jabłka w zależności od miesiąca - 9-20 zł
    Ziemniaki - ok. 2 zł
    Cebula - 5-20 zł
    Cytryny - 30 zł
    Pomarańcze - 40 zł
    Banany - 45 zł
    Rodzynki - 90 zł
    Dżem słoik 0,5 kg - 7,4 zł
    Sok jabłkowy 0,33 l - 3,8 zł
    Sól - 1,2 zł
    Ocet 0,5 l - 5,5 zł
    Oranżada wyborowa 0,33 l - 1,8 zł
    Coca cola 0,25 l - 5 zł
    Woda mineralna 0,33 l - 1,5 zł
    Wódka 0,5 l luksusowa - 100 zł
    Wino owocowe 0,75 l - 21 zł
    Wino gronowe 0,75 l - 47-66 zł
    Piwo jasne pełne 0,5 l - 3,6 zł
    (ciekawostka, niewiele się zmieniło)

    Odzież, tekstylia:

    Ręcznik 50*100 - 33 zł
    Dywan za 1 m kw - 585 zł
    Płaszcz wełniany męski 1700 zł, damski 1500 zł
    Rajstopy damskie - 85 zł
    Skarpety męskie bawełniane - 21 zł
    Garnitur dwuczęściowy wełniany - 1890 zł
    Koszula męska zwykła popelinowa - 215 zł
    Bluzka damska elastil - 350 zł
    Komplet bielizny damskiej koronkowej ze sztucznego jedwabiu - 120 zł
    Półbuty męskie import Czechosłowacja - 320 zł
    Czółenka damskie import Czechosłowacja - 350 zł
    Rękawiczki z koziej skóry, damskie - 180 zł

    Meble i AGD:

    Szafa 3-drzwiowa - 2130 zł
    Tapczan - 2960 zł
    Żarówka 60 wat - 5 zł
    Żelazko - 185 zł
    Pralka nieautomatyczna - 1620 zł
    Odkurzacz - 900 zł
    Lodówka (poj. 100 - 125 l.) - 6100 zł
    Proszek do prania 0,5 kg - 3,25 zł
    Radio - 1000-2000 zł
    Telewizor czarno-biały - 7400 zł
    Magnetofon kasetowy - 3440 zł
    Gramofon - 990 zł

    Inne:

    Proszek od bólu głowy - (sztuka)0,5 zł
    Witamina C 50 sztuk - 15 zł
    Mydło Fascinata - 6,5 zł
    Mydło Popularne - 3,2 zł
    Szampon tataro-chmielowy, butelka - 14 zł
    Dezodorant Dorado w aerozolu (nowość) - 35 zł
    Woda kwiatowa Konwalia 40 g - 11 zł
    Pasta do zębów - 3,5 zł
    Luksusowa pasta do zębów - 12 zł
    Ołówek - 0,6 zł
    Długopis Zenith 4 - 70 zł
    Gazeta codzienna - 0,5 zł
    Tygodnik „Polityka" - 2 zł
    Benzyna etylina 78 (tzw. niebieska) - 5 zł
    (jakkolwiek ja pamiętam, że 4,40, etylina 94 6,50, ropa 2,20)
    Rower składak - 1900 zł
    Motocykl WSK-125 - 9500 zł
    Motocykl MZ 250 - 24 tzł

    Nawet uwzględniając, że średnia pensja do końca epoki Gierka podwoiła się, a
    ceny żywności (bo nie artykułów przemysłowych) stały w miejscu, warto o tym
    wszystkim pamiętać, gdy ktoś wywodzi, jakeśmy to za Gierka bańki mydlane nosem
    puszczali...

    --
    Tam, gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli dużo.
    Wigilia w Norze
    Fanfikty potterowskie mrowie a mrowie
  • 06.02.08, 21:01
    a_weasley napisał:
    > Jajo - 2,7 zł

    To zależało od rodzaju i gatunku.
    Pamiętam z najwcześniejszego dzieciństwa ("środkowy Gomułka"), że w handlu
    uspołecznionym rozróżniano:
    - jaja świeże - pieczątka okrągła;
    - jaja chłodnicze - pieczątka trójkątna;
    - jaja wapienne - pieczątka prostokątna.
    Gatunki wyróżniano kolorami:
    - gatunek I: czerwień;
    - gatunek II: zieleń;
    - gatunek III: ciemny fiolet.
  • 07.02.08, 09:15
    Jaja wapienne - gdy jako dziecko byłam wysyłana do sklepu po jajka,
    oczywiście z zaleceniem: powiedz "świeże", nie "wapienne", długo
    potem trwałam w przekonaniu, ze te wapienne to jakieś sztuczne być
    muszą :-)))
  • 07.02.08, 19:46
    Na szczęście w Krakowie można było mieć jajka "prosto od baby":
    na Starym Kleparzu, albo (nieco drożej) w jednym z nielicznych prywatnych
    sklepów spożywczych;
    wtedy oczywiście jajko nie miało na sobie żadnej pieczątki, a jego świeżość to
    była "fortunka".
    Czy państwowe jajka wapienne miały pieczątkę prostokątną, czy owalną - za to nie
    dam sobie uciąć ręki; mógł być owal...
  • 20.09.14, 21:42
    Mysmy jajka kupowali u chlopa z jajami !!!!!
  • 07.02.08, 11:07
    Wapniaki miały prostokątną pieczątkę? Bo mi się wydaje, że owalną.
    Zresztą mogę źle pamiętać, bo raczej ich unikałam. Chłodniczych też,
    ale czasem nie było innych.
  • 20.01.07, 00:20
    cytryny - 30
    banany - 45
    pomarańcze (kubańskie, niebo lepsze niż wynalazki dziś do kupienia) - 40


    "sensacja Bałtyku - lody na patyku" - 2,60


    --
    90% dentystów używa pasty, której badania dowiodły, że usuwa 100% łupieżu i
    wchłania dwa razy więcej niż podpaska wiodącego producenta

    ankaamałpagazetakropkapeel
  • 20.01.07, 09:54
    Z tego, co pamiętam, pomarańcze kubańskie były potwornie włókniste i nadawały
    się tylko na sok, pyszny zresztą, bo były bardzo słodkie. I kosztowały mniej,
    niż 40 zł/kg, nie pamiętam tylko, czy 30 jak cytryny, czy 35. "Prawdziwe"
    pomarańcze były rzeczywiście po 40 zł, ale importowano je z innych krajów.
  • 19.11.07, 20:52
    Jak tylko sięgam pamięcią wstecz - do początku lat 60. - i jak tylko
    nauczyłem się czytać, pamiętam ze wszystkich cukierń, w jakich
    bywałem napis: "każde ciastko - 2 zł".
    (Oczywiście nie dotyczyło to wypieków sprzedawanych na wagę).
  • 20.11.07, 00:20
    luccio1 napisał:

    > Jak tylko sięgam pamięcią wstecz - do początku lat 60. - i jak tylko
    > nauczyłem się czytać, pamiętam ze wszystkich cukierń, w jakich
    > bywałem napis: "każde ciastko - 2 zł".

    Za późnego Gierka standardem było 3 zł (z tym że niekiedy sprzedawali wczorajsze
    po 2 zł).

    --
    Tam, gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli dużo.
    Wigilia w Norze
    Fanfikty potterowskie mrowie a mrowie
  • 20.11.07, 10:09
    Z tego standardu bywały też wyjątki - wuzetka i szarlotka z bitą
    śmietaną miały osobne (wyższe) ceny. Były to zresztą większe ciastka.
  • 31.01.08, 22:35
    Wuzetka - 4.50, szarlotka - 5.40.
    --
    "Ship me somewheres east of Suez..."
  • 21.11.07, 18:59
    1 litr mleka 4000 zł.
    Pril (chyba płyn do mycia naczyń) 29.000 zł
    a wszystko to zapisane w kajeciku, który przypadkowo wpadł mi w ręce.
  • 21.11.07, 19:06
    no tak, ale to już czasy nowożytne. Jakoś taki zakręcony dzisiaj jestem.
  • 26.11.07, 10:53
    W trzecim roku rządów śp.tow.E.Gierka, na fryzjera w Warszawie trzeba było
    wyłożyć 10 zł.
  • 30.01.08, 00:35
    W roku 1980 byłem z dziewczyną w beskidach,na dzienne utrzymanie
    jednej osoby tj.nocleg,jedzenie i jakieś piwo wystarczało 100zł.
  • 30.01.08, 08:01
    Ale zaraz potem trzeba było do tej stówy szybko dodawać kolejne
    zera...No i jesienią w 1980 to już sztuką zaczynało być powoli
    kupienie czegokolwiek.
  • 30.01.08, 10:14
    W górach byłem w sierpniu.
  • 15.02.08, 16:12
    Średnia krajowa 975 zł, oficjalna pensja wyższego urzędnika MSZ 2000 zł

    Samochód zachodni średniej klasy, mocno używany - 30 tysięcy
    IFA F9 fabrycznie
    nowa, na przydział - 40 tysięcy

    Marynarka porządna na ciuchach 400 zł

    Grzebień, produkcja handel państwowy - 8 zł
    Grzebień, produkcja spółdzielcza, u prywaciarza - 70 zł
    Szczoteczka do zębów, jw - odpowiednio 14 i 80 zł
    Żyletka krajowa 1 zł 30 gr, importowana u prywaciarza 6 zł

    Książki:
    Cierpienia młodego Wertera, ilustrowane - 19 zł
    Dzieła Lenina, oprawa twarda - 2 zł

    Pociąg II klasy (była II i III) do Krakowa - 80 zł, dopłata za sypialny 90
    Taksówka ze Śródmieścia na Wolę 6 zł (mała), 8 zł (pobieda)

    Piwo jasne - 2 zł

    Knajpa U Literatów:
    obiad niedrogi 7 zł
    szaszłyk barani 22 zł
    sandacz w galarecie 14 zł
    tokaj Aszu 9 zł kieliszek
    kawa + sernik 6 zł

    --
    Wigilia w Norze
    Listy starego diabła do młodego
  • 19.04.08, 12:00
    Emerytury i renty tzw. "starego portfela" to mogło być w tym czasie 300-400 zł.
  • 24.02.08, 20:25
    Ja pamietam lody "wloskie" z autoamtu po 20 zł (lata 80). Cena
    utkwila mi w pamieci, bo kilka razy zamiast wrzucić z bratem po dwie
    dychy na tace w kościele, zostawilismy kase na te lody. Az mama się
    zorientowala i tyłki nam obojgu sprała...
  • 19.04.08, 11:09
    Ceny z katalogu Domu Sprzedaży Wysyłkowej na sezon jesień-zima 1962/63. Średnia
    pensja 1680 zł.

    Mundurek szkolny
    - dla chłopca - 64
    - dla dziewczynki (fartuch) - 106
    Koszula męska popelinowa 220
    Prochowiec 650
    Płaszcz na watolinie 1460
    Teczka skórzana 252 - 650
    Narty (drewniane oczywiście) - 340 (+ wiązania 65)
    Łyżwy
    - przykręcane - 50
    - zintegrowane z butami - 505
    Maszynka do mięsa (zależnie od rozmiaru) 80 - 120
    Zestaw rondli
    - emaliowanych - 126,50
    - aluminiowych - 221,50
    (ciekawe, spodziewałbym się odwrotnej różnicy)
    Wózek dziecięcy - 1300
    Maszyna do szycia
    - pedałowa 2300 - 3150
    - elektryczna 3000
    Pralka 1950 - 2200 (ta ostatnia z wyłącznikiem czasowym, mieliśmy taką)
    Prodiż - 150
    Młynek elektryczny do kawy - 420
    Kombajn kuchenny (z elektryczną maszynką do mięsa włącznie) - 3300
    Żelazko 75 (200 W) - 195 (750 W i termoregulator)
    Termos - 53
    Aparat fotograficzny Druh - 150+futerał 58
    - Start (lustrzanka) - 880+116
    - Zorkij 4 - 2600
    Radio 650 - 2600
    Magnetofon - 6000

    --
    Wigilia w Norze
    Listy starego diabła do młodego
  • 20.09.08, 10:09
    Średnia krajowa 24 kzł, więc łatwo porównywać.
    Za "Koszykiem Polityki", jeśli nie zaznaczono inaczej.
    Towary masowe - cena za kilogram
    * - towar reglamentowany

    Chleb 80 dag - 34
    Mleka litr - 20
    Masła extra kostka - 130*
    Jajko - 20
    Cukier - 100*
    Parówkowa - 166*
    Wołowina z kością - 260*/500
    Cielęcina z kością - 260*
    Schab - 584*/1100
    Jabłka - 35 - 60
    Pomarańcze kubańskie 240, greckie 400
    Wódki pół litra - 970 (Żytnia Extra)*
    Wina cabernet butelka - 310*
    Kawy 100 g - 380*
    Czekolada szt. - 210
    Rodzynki - 1800
    Papier toaletowy - 20
    Szampon rumiankowy 200 ml - 60
    Rozmowa telefoniczna 4 (dom), 5 (automat)
    Podzelowanie butów - 200
    Pranie koszuli - 50
    Fryzjer damski, uczesanie - 450
    Fryzjer męski, strzyżenie - 200
    Garnitur - 5-10 tys.
    Półbuty męskie - 2-4 tys.
    Rękawiczki męskie skórzane, ocieplane - 1500 (pamiętam)
    Buty turystyczne 3-5 tys. (jw)
    Dżinsy - 4-10 tys.
    Wizyta w profesorskiej spółdzielni lekarskiej - 500-1000
    Ekspres do Zakopanego, II kl. - 996 (ale dużo więcej ludzi niż obecnie miało
    połówkę)
    Pralka automatyczna - 65 (pamiętam)
    TV cz-b 24" - 25900
    TV kolor - 170 tys.
    PF 126p - 370-410 tys.*, na giełdzie do miliona
    syrena 104 15-letnia 40-70tys. (zależnie od stanu)
    warszawa kombi, 1971, stan dobry - 170 tys.
    Benzyna:
    żółta - 60*/100-150
    zielona - 52*
    ropa - 42-44

    --
    Drzewo przydrożne nigdy nie atakuje samochodu pierwsze. Uderza tylko w samoobronie.
  • 26.09.08, 20:16
    Lata 50.-60.: bateria płaska - 2,90.

    (Potem wszystkim trzem markom: "Centra" [Poznań], "Elektron" [Starogard
    Gdański], "Volta" [Wrocław], dodano słowo "Extra" - i zaczęły kosztować 3,50; w
    latach 70. były już wyłącznie: "Extra-Centra", "Extra-Elektron", "Extra-Volta").
  • 26.09.08, 22:07
    Nie było to jednoczesne. Przez jakiś czas można było kupować jeszcze
    baterie płaskie po 2,90 (chyba ze Starogardu), jak już były "extra"
    po 3.50 z Poznania. Pamiętam, jak się zdziwiłam kiedyś kupując za
    2,90; do ceny 3,50 zdążyłam się już przyzwyczaić.
  • 27.09.08, 21:33
    A swoją drogą: baterie płaskie należały do tych towarów, które znikały ze
    sklepów i kiosków na długie miesiące.
    W r. 1962, będąc w II klasie szkoły podstawowej, prosiłem św. Mikołaja m.in. o
    "dwie bateryjki płaskie do latarki" (list zachował się do dzisiaj).
  • 27.09.08, 23:02
    A ta latarka to była taka zwykła, czy z kolorowymi szkiełkami, żeby
    można było sygnalizować na czerwono i zielono?
  • 28.09.08, 16:01
    Najpierw była taka bez kolorowych szkiełek - za to z wysuwanym reflektorem,
    gdzie można było światło skupiać w punkcie albo rozpraszać. Tą niestety zgubiłem
    przegłupio na moim pierwszym obozie harcerskim.
    Latarka z kolorowymi szkiełkami zaistniała później, gdzieś tak koło
    r. 1964 - ta istnieje i działa do dziś (światło czerwone pomagało mi w
    przeszłości, gdy np. musiałem się pakować rano w zupełnej ciemności - nie
    budziłem innych śpiących w tym samym pokoju).
  • 03.10.08, 19:41
    Abonament za sam odbiornik radiowy:
    15 zł miesięcznie (bez zmian: od Gomułki do początków Jaruzelskiego).
  • 03.10.08, 21:57
    Nieprawda, to razem było za radio i telewizor.
  • 03.10.08, 22:57
    Mam właśnie przed sobą książeczkę opłat RTV obejmującą lata 1969-1982.
    Jest tam na końcu "odcinek Z" z adnotacją o powiększeniu opłaty miesięcznej z 15
    na 40 zł - z powodu dorejestrowania telewizora, którego wcześniej w domu nie było.
    Na zatwierdzającym zmianę odcisku datownika (UPT Kraków 16 - podówczas 18
    Stycznia, dziś Królewska) widnieje data 30.04.76.
  • 18.10.08, 01:25
    Paczki i slodkie bulki po 2 zl. Papierosy "Marlboro" 28 zl w
    kioskach Ruch.
    Czekolada Hobby nadziewana 14 zl
    Guma do zucia Donald 7 zl
    Ceny ktore podaje to chyba lata 1977-1980
    Woda z sokiem z saturatora 1zl a pozniej 1,5 zl
  • 24.11.08, 11:24
    "Wchodzimy do sklepu.
    Chleb kosztował 1,74, ale cena jest przekreślona, obok nowa, wyższa - 2 zł.
    Kilo mąki: skreślona cena 1,96, a teraz 6,70.
    Kilo szynki z 20,15 skoczyło na 90 zł. Kto to kupi?! I co to w ogóle za sklep?!
    Otóż te niższe, przekreślone liczby to ceny dzisiejsze (ściśle: najświeższe dane
    GUS za 2007 r.). Te wyższe to ceny z roku 1969 r. Tak, można je zestawiać, bo
    przeciętna emerytura wynosiła wtedy niemal dokładnie tyle co dziś."

    więcej

    --
    Wigilia w Norze
  • 25.11.08, 11:10
    Jaki chleb kosztował w roku 1969 tylko 2 zł??? Przecież już w latach
    pięćdziesiątych za kilogramowy bochenek trzeba było zapłacić 3,50.
    Coś się komuś pokręciło, musiał kosztować dużo więcej. Nawet 8 zł.
  • 25.11.08, 14:43
    horpyna4 napisała:

    > Jaki chleb kosztował w roku 1969 tylko 2 zł???
    <ciach>
    > musiał kosztować dużo więcej. Nawet 8 zł.

    W to akurat wątpię, bo pamiętam, że w 1985, kiedy pensje były o rząd wielkości
    większe niż w 1969, duży chleb kosztował 26 zł.

    --
    Wigilia w Norze
    Listy starego diabła do młodego
  • 25.11.08, 18:24
    Nie wszystko drożało jednakowo, a niektóre produkty nawet kiedyś
    taniały. Do takich należał cukier, który przez długie lata kosztował
    12 zł za kilogram, a rafinada 13 zł. Potem ceny obniżono na 10,50
    zwykły i 12 rafinada. Ale chleb drożał - najpierw kilogramowy
    bochenek takiego zwykłego białego chleba kosztował 3,50 (nazywał się
    lubelski), potem wymyślono "praski", żeby podwyższyć cenę do 4 zł.
    Później za tę samą kwotę można było kupić "mazowiecki", który tym
    się różnił, że ważył 0,8 kg. No i dalej już chyba drożał
    ten "mazowiecki", bez zmiany nazwy.
    Trudno mi powiedzieć, ile co kosztowało w konkretnym roku późnej
    komuny, bo ceny zbyt szybko rosły, żebym mogła przypisać cenę do
    roku. Ale gwarantuję Ci, że za wczesnego Gomułki chleb lubelski
    kosztował 3,50, tyle samo nałęczowski (miał bardziej kruszący się
    miąższ i skórka zwykle odstawała). Podobny w smaku do nałęczowskiego
    był łęczycki, ale w mniejszych bochenkach (chyba 0,8 kg) po 3,10.
    Poniżej 3 zł (2,70?) mógł kosztować jakiś bardzo paskudny, mazisty
    razowiec, ale w połowie lat pięćdziesiątych, a nie pod koniec
    sześćdziesiątych.
  • 26.11.08, 17:35
    potwierdzam
    pod koniec lat szesciesiatych bochenek chleba o wadze ok 1.6 kg kosztowal 8 zl
    byl tez tanszy po 6 zl
    wazacy ok 1.2 kg tylko produkowala go piekarnia "gigant"
    chleb z "gigantu" byl kwasny i gliniasty w ogole nie nadawal sie do jedzenia
    stad powiedzenie
    lezysz jak chleb za 6
    ceny chleba utrzymaly sie przynajmniej przez 10 lat
    do "poznego gierka"

    pzdr.
  • 26.11.08, 15:52
    Nawet było wtedy powiedzonko: nie ma lekko, chleb po osiem.
  • 10.12.08, 23:02
    pamietam lody u "Mazurka" 1.20 za galke.Benzyna byla wtedy po 7.To
    byl chyba przelom 70/80-tych.
    --
    "Zyski sa prywatyzowane,a straty nacjonalizowane"
  • 12.12.08, 16:49
    piesior666 napisał:

    > pamietam lody u "Mazurka" 1.20 za galke.Benzyna byla wtedy po 7.To
    > byl chyba przelom 70/80-tych.

    Albo to był przełom lat 70/80 i wtedy po 7 była ropa, albo benzyna była po 7
    (ściślej 6,50 żółta) i w tym przypadku był to rok najpóźniej 1973.
  • 13.01.09, 10:57
    Ketchup 18zł
    Wódka Smirnof 33zł
    Tunin Syreny w serwisie fiata +bezcenny
  • 13.01.09, 13:39
    palmeer napisał:

    > Ketchup 18zł
    > Wódka Smirnof 33zł
    > Tunin Syreny w serwisie fiata +bezcenny

    Bardzo ciekawe, ale tutaj wódka kosztuje od 103 do 600 zł, jajeczko molle i
    galaretka z nóżek tylko do konsumpcji, a kebab wyszedł.


    --
    Wigilia w Norze
    Listy starego diabła do młodego
    "Bufetowa ogłosiła ostatnio, że w Warszawie nie ma korków. Swego czasu
    zastanawialiśmy się, na czym jedzie Gabriel Janowski, ale musi to być jakiś
    szajs w porównaniu z tym, co obecnie bierze HGW". ("Wprost")
  • 03.10.17, 20:27
    Średnia pensja była wtedy akurat o rząd wielkości mniejsza niż obecnie, więc łatwo porównać. Oto (podaję za "Perspektywami", które wtedy raz w miesiącu podawały notowania giełdy samochodowej) co można było na początku 1987 r. kupić w granicach od 250 do 300 tysięcy zł:

    Wołga 1971
    Zaporożec 1976-77
    Trabant 1971-74
    Wartburg 1969-70
    Syrena 1974-1982
    Warszawa 1973
    Dacia 1973
    Moskwicz 408 1969
    Fiat 125p 1974-75
    Fiat 1260 1976-78
    a także, o dziwo, wozy zachodnie: Opel Rekord 1963, Renault 4 1969, Peugeot 404 z tegoż roku (musiał być mocno zużyty).
    Niewiele mniej, bo 200 tysięcy, żądano za komplet kół do poloneza z nowymi oponami, nowy maluch kosztował na giełdzie milion, polonezy zaczynały się od dwóch.
    Były też auta tańsze, np. warszawa z 1965 r. za jedyne 130 tys. (czyli 5-6 średnich pensji).
    Parę numerów wcześniej cenę 670 tysięcy za 18-letniego mercedesa 220D (przejściówka) określono jako okazyjną.

    --
    Ach, ten Lechu!
    Czy to beczka śmiechu,
    Czy to beczka grochu?
    Wszystkiego po trochu...
  • 03.10.17, 22:00
    nie 1260 tylko 126p oczywiście

    --
    Umarł Tenkraj, niech żyje Polska!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.